Oni wiedzą jak doświadczyć podróży całym sobą, robiąc wspaniałe rzeczy, ale zawsze w zgodzie z naturą. Miejsca, które polecają na blogu dobierają starannie, by były „jak najbardziej autentyczne, odzwierciedlały lokalną duszę i należały do miejscowych rodzin. Dzięki temu, pieniądze, które wszyscy zostawiamy, wspierają mniejsze, regionalne biznesy”, tłumaczą Ania i Michał, twórcy podrozewnaturze.pl.

Tworzą bardzo estetyczny serwis internetowy, gdzie promują świadome podróże, w których stawia się na uważność i przeżywanie, a nie odhaczanie kolejnych atrakcji. Dla nich wędrowanie to nie tylko widoki. „Staramy się zawsze dostarczyć wiedzę, informację, merytoryczną opowieść o świecie, który pokazujemy. Dziś, w dobie social mediów, czy jak to my mówimy, piktogramów, łatwo wpaść w pułapkę podróży dla zdjęć na Insta. Dużo słyszy się o negatywnym wpływie mediów społecznościowych na turystykę. Wiele miejsc zadeptano, inne zobaczono bezrefleksyjnie. Ale przynajmniej została z nich fotka. My życzymy światu mądrych podróżników, dociekliwych, szanujących lokalną rzeczywistość i naszą piękną naturę”, mówią zgodnie.

I tak właśnie podeszli do Turystycznych Mistrzostw Blogerów, gdzie spośród ponad 60 blogów podróżniczych eksperci wybrali 16 najciekawszych, które będą promować poszczególne województwa Polski. Im przypadło podlaskie. Ania i Michał zabiorą nas na polski Wschód, w krainę tajemniczą, jeszcze niezadeptaną. „Spotyka się tam wiele kultur i religii: prawosławie, katolicyzm, islam Tatarów i scheda po miejscowych Żydach. Tam, gdzie można połączyć się z naturą i odetchnąć od zgiełku. Złożyło się idealnie! Z podlaskim pasujemy do siebie nawet samą nazwą bloga i misjami. Motto podlaskiego: “Zasil się naturą”, a nasza: “Natura nie ma swojego działu marketingu, więc PR naturze robimy my”. Trafił swój na swego”, śmieją się blogerzy.

Kto lubi zielone Podlasie, kocha ciszę i spokój, polubi ich wpisy. Wejdźcie na stronę mistrzostwablogerow.polska.travel/ lub podrozewnaturze.pl, głosujcie na nich i czytajcie ich relaksacyjne opowieści. Wszak oni najlepiej robią PR naturze.