Vanessa Bryant zabrała głos w sprawie śmierci męża. Oświadczenie opublikowała na Instagramie

Wiadomość o śmierci Kobego Bryanta spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Legendarny koszykarz, wieloletni zawodnik Los Angeles Lakers, Kobe Bryant, zginął w minioną niedzielę, 26 stycznia 2020 roku w wypadku helikoptera. Śmierć na miejscu poniosła także jego córka, 13-letnia Gianna, z którą sportowiec był bardzo zżyty. Trudno nam wyobrazić sobie, co tego dnia czuła Vanessa Bryant, żona koszykarza i mama nastolatki. Teraz już wiemy – Vanessa Bryant właśnie zabrała głos w tej sprawie.

Aktorka oficjalne oświadczenie postanowiła opublikować na swoim Instagramie pod zdjęciem przedstawiającym całą rodzinę: ją samą, Kobego, a także ich cztery córki: Natalię, Giannę, Biankę i małą Capri. Co napisała?

„Moje dziewczynki i ja chcemy podziękować milionom ludzi, którzy podczas tego koszmarnego dla nas czasu, okazali nam tyle wsparcia. Dziękujemy za wszystkie Wasze modlitwy. Bardzo ich potrzebowałyśmy. Jesteśmy kompletnie zdruzgotane nagłą stratą mojego ukochanego męża, Kobego – wspaniałego ojca naszych dzieci – oraz mojej pięknej i słodkiej Gianny – kochającej, troskliwej i cudownej córki i wspaniałej siostry: Natalii, Bianki i Capri. Jesteśmy również zdruzgotane z powodu rodzin, które tamtej niedzieli także straciły swoich najbliższych i łączymy się z nimi w rozpaczy. Nie ma słów, za pomocą których można by było opisać to, co czujemy w tej chwili. Spokój daj nam świadomość, że zarówno Kobe, jak i Gigi wiedzieli, że byli bardzo kochani. Błogosławieństwem było dzielić z nimi życie. Chciałabym, by byli tu z nami na zawsze. Byli naszym pięknym błogosławieństwem, odebranym zbyt wcześnie. Nie jestem pewna, co nas trzyma teraz przy życiu, bo trudno sobie wyobrazić życie bez nich. Ale budzimy się każdego dnia i nie odpuszczamy, bo Kobe i nasza mała dziewczynka Gigi, oświetlają nam drogę. Nasza miłość do nich jest nieskończona i nie da się jej zmierzyć. Chciałabym tylko przytulić ich, pocałować i pobłogosławić. Mieć ich tu na zawsze. Byli naszym pięknym błogosławieństwie, odebranym zbyt wcześnie. Nie wiem, co trzyma nas teraz przy życiu, bo nie sposób wyobrazić sobie życie bez nich. Ale każdego dnia budzimy się i nie odpuszczamy, bo wiemy, że Kobe i nasza mała dziewczynka Gigi, oświetlają nam drogę. Nasza miłość do nich jest nieskończona i nie da się jej zmierzyć. Chciałabym móc ich przytulić, pocałować i pobłogosławić. Mieć ich przy sobie na zawsze.
Dziękujemy, za podzielenie się z nami waszymi radościami, żalem i za okazane wparcie. Prosimy o szacunek i uszanowanie naszej prywatności, których potrzebujemy, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości” – napisała Vanessa Bryant. Dodając, że fundacja Mamba Sports otworzyła specjalny fundusz, na który można wpłacać pieniądze, by wesprzeć rodziny dotknięte tą tragedią. Wpłat można dokonać za pośrednictwem strony MambaOnThree.org. My nie mamy już nic do dodania...