Od kilku dni można oglądać w sieci drugi film braci Sekielskich Zabawa w chowanego, w którym po raz kolejny poruszony jest problem pedofilii i molestowania seksualnego w polskim kościele. Nowa produkcja Tomasza i Marka Sekielskich od soboty 16 maja ma już prawie 6 milionów wyświetleń. Ale od wczoraj głośno jest także o innym dokumencie. TVP pokazało zapowiadany od miesięcy film Nic się nie stało w reżyserii Sylwestra Latkowskiego. Skupił się on dobrze znanej już sprawie właścicieli i bywalców sopockiego klubu Zatoka Sztuki. Przede wszystkim Krystiana W. skazanego za gwałt na 16-letniej dziewczynie oraz oprawcy 14-letniej Anaid, która popełniła w 2015 roku samobójstwo po tym, jak podzieliła się swoja historią z jedną z koleżanek. Do pedofilskich czynów miało dochodzić w Zatoce Sztuki regularnie, a obojętnymi na molestowanie seksualne młodych kobiet zdaniem Sylwestra Latkowskiego pozostawali bywający w sopockim lokalu znani dziennikarze, muzycy, aktorzy.

„Zabawa w chowanego” – gdzie obejrzeć film dokumentalny braci Sekielskich? >>>

Kuba Wojewódzki pozywa TVP i reżysera filmu Nic się nie stało o pedofilii wśród celebrytów 

W produkcji TVP pojawiły się zdjęcia takich klientów Zatoki Sztuki, jak Borys Szyc, Adam „Nergal” Darski, Piotr „Liroy” Marzec, Tomasz Iwan, Natalia Siwiec, Andrzej Chyra, Blanka Lipińska oraz Renata Kaczoruk i Kuba Wojewódzki. Ten ostatni w reakcji na film nie tylko opublikował wymowny wpis na swoim profilu na Facebooku, ale również zapowiedział pozew zarówno dla Sylwestra Latkowskiego, jak i Telewizji Polskiej.

W sposób haniebny i kłamliwy starałeś się wmieszać zarówno mnie jak i bliską mi osobę w brutalną aferę kryminalną Zatoki Sztuki. Próba przekonania świata, że bywając tam stawałem się uczestnikiem tamtejszych patologii tudzież ich cichym wspólnikiem to absurd i zwykłe przestępstwo. Przez lata bywałem też w budynkach TVP1, co nie czyni ze mnie waszego wspólnika, kłamcy, lokaja władzy czy aferzysty. Dramat wielu dzieci molestowanych przez Krystiana W. bywalca i współtwórcy tego miejsca, a także samobójczą śmierć jednego z nich zamieniłeś na oręż politycznej i światopoglądowej nienawiści. To przeraża. Karykaturalne jest twoje głębokie przekonanie, że chronisz świat przed patologią pedofili. Z taką etyką, uczciwością, cwaniactwem i brakiem jakichkolwiek zasad jakie reprezentujesz to świat należy chronić przed tobą. Naraziłeś na publiczny lincz zarówno mnie jak i tych których kocham. W imię bezlitosnej propagandy i odwetu. Dla mnie jesteś płatnym medialnym zabójcą.  

– napisał Wojewódzki i dodał: „postaram się wyrwać z 2 miliardów złotych dotacji dla tak zwanej telewizji publicznej tyle ile się da. Dla tych, którzy potrafią wykorzystać te pieniądze w imię miłości i pomocy innym”.

Oświadczenie Wojewódzkiego pojawiło się nie tylko w reakcji na film Latkowskiego, ale również wypowiedź reżysera tuż po emisji. „Chciałbym zacząć od jednego, od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, że mało pamiętasz... Chciałbym, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, czego robiłeś, a czego nie robiłeś. Jesteś dobrym aktorem, potrafić grać. Grasz na wrażliwych strunach, czas może wreszcie, żebyś powiedział prawdę? Mam tę samą prośbę do Majdana, do Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które tam mignęły” – mówił w TVP Sylwester Latkowski.

Borys Szyc opublikował szczery wpis na Instagramie o alkoholizmie. Odpowiedział na wyśmiewający go materiał TVP >>>

Natychmiastowa reakcja prokuratury na film TVP Nic się nie stało 

Mimo wielu opinii, że film nie przedstawia żadnych nowych faktów na temat tego, co działo się w Zatoce Sztuki i nie przywołuje twardych dowodów na to, że Kuba Wojewódzki czy inne znane osoby mogły wiedzieć cokolwiek na temat praktyk Krystiana W. czy kogokolwiek innego, pojawiły się także głosy obrony dokumentu TVP.

Ci, którzy lekceważą film Latkowskiego są równie obrzydliwi, jak ci którzy udają że nie widzieli filmów Sekielskich. Oczywiście: prokuratura Ziobry zajmie się pedofilami z Zatoki Sztuki, a biskupów puści wolno, bo tak to działa w państwie Kaczyńskiego. Ale my bądźmy ludźmi 

– napisała na Twitterze Hanna Lis. Tak, jak napisała dziennikarka, Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę faktycznie w mgnieniu oka zareagowało na film. W trakcie wspomnianej wyżej debaty po emisji Nic się nie stało wiceminister sprawiedliwości Micha Wójcik zapowiedział, że w czasie filmu odebrał telefon od swojego szefa i jednocześnie prokuratora generalnego z wiadomością, iż zlecił powstanie zespołu w Prokuraturze Krajowej w celu przeanalizowania wątków o jakich mowa w dokumencie.