Nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, ale styl z lat 2000. powraca! – pisałam wiosną tego roku, wskazując 9 rzeczy z epoki, o których przypomnieli sobie światowej sławy projektanci. Teraz nie mogę uwierzyć jeszcze bardziej (i poczułam się naprawdę staro), bo zaczynamy wspominać kolejną epokę – bliską i odległą jednocześnie (zwłaszcza pod względem estetycznym). W 2022 roku wracają trendy z lat 2010! Jeśli więc w swoich szafach macie już welurowe dresy, stringi, bojówki z ekstremalnie niskim stanem i mikrospódniczki, które w 2022 roku wciąż będą ultramodne, pora pójść jeszcze o krok dalej. Oto 5 rzeczy z lat 2010., w które szczególnie warto zainwestować. Albo po prostu wyciągnąć z dna szafy. 

Trendy z lat 2010., które w 2022 roku powracają – te rzeczy znów są modne!

Ten trend z lat 2010 był legendarny, teraz powraca: Nadruk w galaktykę

Pamiętacie jak w latach 2010. wszyscy – szczególnie w Polsce – nosili ubrania z nadrukami inspirowanymi galaktyką? Kosmiczne printy zdobiły legginsy, T-shirty i bluzy – najczęściej poliestrowe zresztą, bo tak wyraziste nadruki najlepiej „trzymały się” na tkaninach sztucznych. Tym bardziej, że zadrukować trzeba było całą powierzchnię ubrania. Teraz galaktyczne nadruki powracają. Podobnie jak metaliczne tkaniny w rożowo-fioletowo-niebieskim odcieniu. Wystarczy zobaczyć, co działo się w kolekcjach na wiosnę i lato 2022 marek, takich jak Isabel Marant czy Dries Van Noten. Ale kosmos! 

Isabel Marant / fot. ImaxTree / agencja Free

Hit 2010 od Isabel Marant? Sneakersy na koturnie

Jeśli regularnie zaglądacie na Glamour.pl, wiecie doskonale, że od kilku sezonów już najmodniejsze buty to te na platformie – od ciężkich botków w wojskowym stylu po sandały i chodaki. W 2022 nigdzie się nie wybierają, ale dołącza do nich – legenda lat 2010. – sneakersy na platformie. Wylansowane wówczas przez wspomnianą już, słynną francuską projektantkę Isabel Marant, znów znalazły się w ofercie jej domu mody. Ale pomysł podchwyciły też inne, także o wiele bardziej popularne marki. Trampki la platformie wypuścił choćby Converse. To dowód na to, że w tym roku nawet wygodne sportowe buty dodadzą nam kilka centymetrów wzrostu!

fot. Getty Images

Elegancki detal na 2022 rok? Baskinka!

Wolicie coś bardziej szykownego? Bardzo proszę! Do łask wraca bowiem ulubiony detal wszystkich elegantek z epoki – baskinka. Dla niewtajemniczonych – to pojedyncza charakterystyczna falbana, która zdobi żakieciki, kurtki, topy. Może i jest trochę „pańciowa”, ale właśnie o to chodzi. Jackie Kennedy by się jej nie powstydziła. Doskonale wiedzą o tym projektanci, którzy znów zrobili z niej gwiazdę. Baskinka pojawiła się m.in. w kolekcjach Louis Vuitton, Moschino i Givenchy. W świeżym, nowoczesnym wydaniu. I już cieszę się, że nie pozbyłam się „chanelowskiej” marynarki z baskinką, która w mojej szafie wisi od 10 lat! 

Givenchy / fot. ImaxTree / agencja Free

Zobacz także:

Sportowe (w tym neoprenowe) topy – do chodzenia na co dzień

Od sportu jednak nie uciekniemy. Na fali powrotu mody z lat 2010. do łask wracają bowiem także topy, wyglądające jak góra kostiumu kąpielowego albo wręcz część stroju do windsurfingu. Dopasowane do ciała, z efektownymi wycięciami, w neonowych kolorach (one też znów będą modne) lub w psychodeliczne wzory. W dodatku coraz większą popularnością znów zaczyna cieszyć się neopren (wzrost wyszukiwań w Google to aż 20%!). Może dlatego, że trend na wybiegach lansowała Stella McCartney oraz marka Drome.

Stella McCartney / fot. ImaxTree / agencja Free

Bluzki z falbankami

Coś bardziej „dla ludzi”? Polecamy bluzki z falbankami. W latach 2010 miałam jedną ulubioną – w kolorze pudrowego różu, na drobne guziczki, o wydłużonym fasonie zwieńczonym właśnie charakterystyczną falbaną. Ta bluzka była na tyle długa, że bez problemu mogłam nosić ją nie tylko do rurek (to były czasy!), ale i nawet legginsów. I właśnie ten ostatni look warto odtworzyć także w 2022 roku. Tym bardziej, że bluzki z falbankami znów pojawiły się na wybiegach. Pokazały je m.in. marki, takie jak Giambattista Valli oraz AZ Factory (marka założona przez nieodżałowanego Albera Elbaza, wieloletniego dyrektora Lanvin). 

Giambattista Valli / fot. ImaxTree / agencja Free