Na jaw wychodzi coraz więcej szczegółów na temat 3. sezonu „Wiedźmina”, nad którym prace już się rozpoczęły (mimo że wciąż oglądamy jeszcze odcinki z sezonu 2., który dopiero niedawno trafił na platformę Netflix). Pewnie jest choćby, że w osadzie ponownie zobaczymy Henry'go Cavilla w roli Geralta z Rivii, a także Freyę Allan, Anyę Chalotrę czy Joey Batey, którzy wcielą się odpowiednio w Ciri, Yennefer i Jaskiera. Wiadomo także, że w kolejnych odcinkach poruszone zostaną wątki z „Krwi elfów” Sapkowskiego, które tym razem musiały zostać pominięte – mimo że 3. sezon produkcji bazować będzie już na kolejnej części słynnej sagi, czyli „Czasie pogardy”.

Relacje, miłość i seks w 3. sezonie „Wiedźmina” 

Zgodnie z zapowiedzią showrunnerki serialu Lauren S. Hissrich w 3. sezonie „Wiedźmina” więcej miejsca zajmą także relacje między bohaterami – związki, miłość i seks. Więcej dowiemy się choćby o seksualności Ciri. Pojawić się mają także wątki LGBTQ+.

„To sezon, który zaczyna bardziej zagłębiać się w relacje i tak jakby mówi o tym, jak różne mogą być związki. Mamy Filippę, która jest najbardziej znana... Powiedziałabym, że jest queerową ikoną dla czytelników książek. Zagłębiamy się w jej postać. To nie jest coś, przed czym się wzbraniamy” – Lauren S Hissrich w rozmowie z serwisem Digital Spy, uważając jednak by nie zdradzić za dużo.

Jeśli jednak dobrze znacie książki Sapkowskiego lub grę, która powstała na ich bazie, zapewne doskonale wiecie, że Filippa to czarodziejka znana ze swych romansów z kobietami. Teraz także zresztą pojawiła się w serialu – tyle że pod postacią sowy. W 3. części produkcji ma się to jednak zmienić (w tej roli zobaczymy Cassie Clare). Niewykluczone jednak, że takich wątków będzie jednak więcej, bo od dawna się do tego przymierzano.

Seksualność Ciri w 3. sezonie „Wiedźmina”

W 3. sezonie „Wiedźmina” więcej uwagi poświęcone zostanie także Ciri – w tym także jej seksualności, która dotychczas była pomijana (pojawiły się jedynie nawiązania do menstruacji i trudnych warunków, które nie sprzyjają odpowiedniej pielęgnacji w tym czasie). „Zaczynamy zagłębiać się w to bardziej” – wyznała showrunnerka produkcji. I dodała:

„Historycznie rzecz biorąc, fantasy było często pisane przez mężczyzn, dla mężczyzn. To było naprawdę interesujące, wejść w ten świat jako kobieta i powiedzieć: okej, mamy te niesamowite książki, które mają naprawdę silne postacie kobiece lub queerowe”.

A więc, czekamy na więcej.