Koniec wakacji to dla niektórych taki drugi w roku sylwester. Niby czujemy się beztrosko, ale z tylu głowy mamy to, co czeka nas w nowym roku, tyle, że w szkolnym. Snujemy plany, określamy sobie cele, wyobrażamy sobie, jak będzie wyglądał nasz powrót do szkolnej ławki. A potem przychodzi pierwszy dzień, kiedy staramy się jeszcze trzymać swoich postanowień, a im dalej w las, tym idzie nam coraz gorzej. Okazuje się, że wiele, a nawet zbyt wiele rzeczy wcale nie wygląda tak, jak myśleliśmy, że będzie. Osoby, wobec których mieliśmy takie, a nie inne oczekiwania, totalnie nas rozczarowują. A efekty, jakich oczekiwaliśmy w swojej pracy, nie chcą się pojawiać. Jak to możliwe? W którym momencie popełniliśmy błąd? Spokojnie, w żadnym, po prostu nie znaliście kilku prawd, jakie z perspektywy czasu stały się dla nas oczywiste. I co więcej, chętnie się nimi z Wami podzielimy, by kolejny początek roku szkolnego, szczególnie jeśli macie ich jeszcze kilka do przeżycia, był dla Was bardziej łaskawy.

ZOBACZ TAKŻE: Jakie są oznaki fałszywej przyjaźni?

Jeśli do tej pory nie byłaś dobra z fizyki, nie zostaniesz orłem z tego przedmiotu

I bynajmniej nie jest to powód do wstydu! Nie postanawiaj sobie, że poprawisz się z przedmiotu, który w ogóle Cię nie interesuje lub ciężko Ci go zrozumieć - masz do tego pełne prawo. Dlatego jeśli jesteś ambitną osobą i bardzo zależy Ci na tym, by z nowym rokiem szkolnym poprawić stopnie, nie wymagaj od siebie zbyt wiele, jeśli czujesz, że nie dasz rady. I nie chodzi tutaj o intuicję, a po prostu twarde fakty. Twoje starania mogą bowiem negatywnie wpłynąć na sytuację z innych przedmiotów. Mierz siły na zamiary. Wiesz, ile jesteś w stanie z siebie dać, więc nie stawiaj sobie poprzeczki tak wysoko, żeby potem za wszelką cenę ją przeskoczyć. Szkoła jest w stanie przysporzyć sporo stresu. Po co dokładać go sobie w zwiększonej dawce? 

Nie planuj sobie chłopaka (zwłaszcza w szkole), to naprawdę tak nie działa

Chyba najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić z początkiem roku szkolnego, to zaplanować sobie nową miłość. Doszłaś do wniosku, że masz już dość tego stanu rzeczy, w którym „wszystkie” twoje koleżanki kogoś mają i nie mają też problemu, żeby dzielić się najdrobniejszymi szczegółami swoich związków. I Ty też tak chcesz. To trochę podobny case do powalenia wszystkich swoją wiedzą z przedmiotu, którego szczerze nienawidzisz, choć może nieco łatwiejszy do zrealizowanie. Pytane tylko, czy naprawdę warto? A tym bardziej, jeśli wiesz, że czeka Cię na przykład matura. Uwierz, to najgorszy z możliwych momentów do planowania związku. Szczególnie, jeśli masz problemy z zaplanowaniem przyszłości, na którą akurat masz większy wpływ. 

Nie próbuj przypodobać się komuś, skoro tak naprawdę wcale nie zależy Ci na tej znajomości

Musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie każdego można lubić i nie każdy musi lubić Ciebie. To najnormalniejsza zależność w relacjach międzyludzkich. I nie ma to nic wspólnego z tolerowaniem i szanowaniem siebie nawzajem, co jest chyba oczywiste. Chodzi bardziej o próbę zabiegania o czyjąś atencję, tylko po to, by zyskać w oczach tej osoby. To pierwsza rzecz, która może zostać Ci wypomniana i stać się powodem do drwin. Nowe znajomości zawiera się zwykle przypadkowo i wpływa na to wiele czynników, których nie da się przewidzieć.   

ZOBACZ TAKŻE: Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie?