Artykuł zawiera treści dotyczące samobójstwa. 

Kim jest Jelena Dokić?

Kariera Jeleny Dokić to gotowy scenariusz na film. W 1998 roku pochodząca z byłej Jugosławii (od 2006 reprezentowała Australię) zawodniczka w wielkim stylu wygrała juniorski Wimbledon. Dwa lata później, także na trawiastych kortach All England Club, osiągnęła półfinał zawodów wśród seniorek, pokonując po drodze legendarną Martinę Hingis. Sześć wygranych turniejów rangi WTA, miejsce tuż za podium na igrzyskach w Sydney i wiele innych bardzo dobrych rezultatów poskutkowało tym, że w sierpniu 2002 Dokić awansowała na najwyższą, czwartą pozycję w światowym rankingu.

Niestety, wspaniale zapowiadającą się karierę przerwał ojciec tyran, który był jej trenerem od najmłodszych lat. W wydanej w 2017 roku autobiografii „Unbreakable” („Niezniszczalna”), Jelena przyznała, że od szóstego roku życia Damir Dokić znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. „To paskudne wspomnienia, które pozostaną ze mną na zawsze. Kończyło się na omdleniach, tak potwornie mnie bił. Im lepiej grałam, tym było gorzej, a to jest coś, czego nie mogłam zrozumieć” – brzmi fragment książki.

Jelena Dokić chciała odebrać sobie życie 

W 2014 roku, po kilku próbach wznowienia kariery, Jelena Dokić ogłosiła oficjalne jej zakończenie. Po zawieszeniu rakiety na kołku została komentatorką w australijskiej telewizji, a także przeprowadzała pomeczowe wywiady z tenisistami podczas wielkoszlemowego Australian Open. Kiedy wydawało się, że najgorsze ma już za sobą, 39-latka zdobyła się na wstrząsające wyznanie. W emocjonalnym wpisie przyznała, że demony sprzed lat wróciły, a wraz z nimi depresja i co gorsze – myśli samobójcze. Jak czytamy na Instagramie, pod koniec kwietnia była tenisistka próbowała odebrać sobie życie.

28 kwietnia 2022 omal nie wyskoczyłam z balkonu na 26. piętrze. Chciałam odebrać sobie życie – rozpoczęła swój wpis Dokić. 

„Nigdy nie zapomnę tego dnia. Wszystko jest zamazane. Wszystko jest ciemne. Żaden dźwięk, żaden obraz. Nic nie ma sensu... tylko łzy, smutek, depresja, niepokój i ból. Ostatnich sześć miesięcy było trudne. To było ciągłe płakanie, wszędzie. Od ukrywania się w łazience w pracy i ocierania łez, by nikt ich nie widział, aż po ciągły i nieustający płacz w moich czterech ścianach. To było nie do zniesienia. Ciągłe uczucie smutku i bólu po prostu nie znikały, a moje życie było całkowicie zniszczone. Ciągle się obwiniam, nie sądzę, żebym była godna kochania i boję się. Wiem też, że wciąż mam rzeczy, za które mogę być wdzięczna. I wtedy zaczynam nienawidzić siebie, bo nie jestem, odkąd chcę to wszystko zakończyć. To błędne koło w mojej głowie. Rezultat jest taki, że 28 kwietnia prawie zeskoczyłam z balkonu z 26. piętra. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Po prostu chciałam, aby ból i cierpienie się skończyły. Wyciągnęłam się z krawędzi, nawet nie wiem, w jaki sposób. Otrzymałam profesjonalną pomoc, która uratowała mi życie” – czytamy w dalszej części. 

Na koniec Dokić, która dzięki pomocy specjalistów wychodzi na prostą, zaznaczyła, że jej historia ma być przestrogą i wsparciem dla osób w podobnej sytuacji. 

„Nie jest to łatwe do napisania, ale zawsze byłam otwarta i szczera wobec was. Głęboko wierzę, że moc dzielenia się naszymi historiami może pomóc przejść przez różne sytuacje i możemy pomóc sobie nawzajem. Piszę to, bo wiem, że nie jestem jedyną osobą, która się z tym zmaga. Po prostu wiedzcie, że nie jesteście sami. Nie powiem, że u mnie wszystko układa się świetnie, ale zdecydowanie jestem na drodze do wyzdrowienia. Niektóre dni są lepsze od innych, czasami stawiam krok naprzód, potem w tył, ale walczę i wierzę, że mogę przez to przejść. Wierzę w następujące rzeczy: to OK czuć, to co ja czuję, to OK czuć smutek, ale trzeba walczyć o powrót. To właśnie staram się robić i to mnie napędza. Nie wstydźcie się tego, co czujecie. W porządku jest czuć się w ten sposób i można z tym wygrać. To możliwe, po prostu trzeba w to wierzyć. Kocham was wszystkich. Walczę, by przetrwać i zobaczyć kolejny dzień. Wrócę silniejsza niż kiedykolwiek” – dodała. 

Zobacz także:

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji życiowej lub ktoś z twoich bliskich i potrzebujesz pomocy, skorzystaj z darmowej infolinii zaufania. Doświadczeni eksperci udzielą ci rad i pomogą w rozwiązaniu problemu. Antydepresyjny Telefon Zaufania (22 484 88 01) czynny jest od poniedziałku do piątku od 15:00 do 20:00. Z kolei dyżury psychologów w ramach Telefonia Zaufania Młodych (22 484 88 04) odbywają się od poniedziałku do soboty, od 11:00 do 21:00. Przez całą dobę 7 dni w tygodniu czynny jest też telefon Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie emocjonalnym. Aby uzyskać pomoc, wystarczy zadzwonić pod 800 70 2222. Porozmawiać możesz także na czacie lub wysłać e-maila do specjalisty. Więcej informacji znajdziesz klikając TUTAJ.