Sesje ciążowe cieszą się rosnącą popularnością do tego stopnia, że dziś rzadko którzy rodzice odmawiają sobie takiej pamiątki. Ale też jest inny rodzaj fotografii, przy którym fotki z brzuszkiem bledną – chodzi o te, dokumentujące sam poród. I prawdą jest, że niewiele ujęć porusza do głębi tak mocno, jak właśnie takie ujęcia.

ZOBACZ TAKŻE: Szukacie pomysłu na kreatywną sesję ciążową? Ten Instagram to najlepsza inspiracja! >>>

W tym roku, w konkursie organizowanym corocznie przez International Association of Professional Birth Photographers zwyciężyło zdjęcie autorstwa Marijke Thoen obrazujące pierwsze spotkanie rodzeństwa. Czarno-biały obrazek pokazuje pierwsze chwile noworodka na świecie, zanim zdążył on wydać pierwszy krzyk – dosłownie, bo poród odbył się w wodzie.

Maleństwu przyglądają się rozemocjonowani rodzice – mama, której mina mówi WSZYSTKO, wyraźnie zachwycony tata i zaciekawiona całą sytuacją starsza siostra, dla której, choć sama nie zdaje sobie z tego sprawy, właśnie rozpoczął się nowy rozdział w życiu.

Co ciekawe, gdy belgijska fotografka po raz pierwszy zamieściła zwycięskie zdjęcie na Instagramie i Facebooku, rozpętało wśród internetowej społeczności taką burzę, że administratorzy postanowili je usunąć.   

Poza nagrodą główną przyznano tez wyróżnienia w różnych kategoriach. Celem konkursu jest pokazanie doniosłości i niesamowitości tego granicznego doświadczenia, jakim jest poród – na tyle, na ile uda się to uchwycić w jednej klatce. Zobaczcie najlepsze ujęcia tych kilku chwil, które zapisują się w ciele i psychice kobiety i które mimo zaawansowanej technologii pozostają jednym z najbardziej tajemniczych i nieprzewidywalnych zdarzeń z jej udziałem!

ZOBACZ TAKŻE: Te imiona dla dzieci będą najpopularniejsze w 2018 roku >>>