<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <title>Publisher</title>
  <subtitle>Latests articles</subtitle>
  <link href="http://publisher.burdamedia.pl" rel="self" type="application/rss+xml"/>
  <updated>2026-08-05T13:07:55+02:00</updated>
  <id>http://publisher.burdamedia.pl</id>
  <author>
    <name>Publisher Team</name>
  </author>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/malo-kto-pamieta-te-role-tomasza-kota-zagral-w-niezwykle-przejmujacym-filmie-ktorego-final-lamie-serce/</id>
    <title><![CDATA[Mało kto pamięta tę rolę Tomasza Kota. Zagrał w niezwykle przejmującym filmie, którego finał łamie serce]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Erratum” nie należy do filmów, które zrobiły wielką karierę w kinach, ale z biegiem lat zyskał opinię jednego z najbardziej niedocenionych polskich dramatów. Marek Lechki opowiada o powrocie do rodzinnego miasta, trudnej relacji z ojcem i próbie uporządkowania spraw, które przez lata pozostawały niewypowiedziane. Tomasz Kot i Ryszard Kotys tworzą duet, dla którego warto wrócić do tej historii.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/malo-kto-pamieta-te-role-tomasza-kota-zagral-w-niezwykle-przejmujacym-filmie-ktorego-final-lamie-serce/"/>
    <updated>2026-08-05T11:55:18+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/tomasz-kot.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>„Erratum” to dramat psychologiczny z 2010 roku w reżyserii Marka Lechkiego. <a href="https://www.glamour.pl/tag/tomasz-kot/">Tomasz Kot</a> wciela się w Michała, który podczas krótkiego wyjazdu służbowego niespodziewanie zostaje zmuszony do konfrontacji z miejscem, z którego kiedyś wyjechał, oraz z ojcem, z którym od dawna nie potrafi znaleźć wspólnego języka. To jeden z tych polskich filmów, które z biegiem lat zyskały status dzieła wartego ponownego odkrycia.</p>

<h2>Powrót, który zmienia wszystko</h2>

<p>Michał prowadzi uporządkowane życie. Ma rodzinę, pracę i plan na przyszłość. Kiedy szef wysyła go po samochód sprowadzony z Niemiec, nic nie zapowiada, że zwykły wyjazd służbowy zamieni się w podróż do własnej przeszłości. Niespodziewany wypadek zatrzymuje go w rodzinnym mieście znacznie dłużej, niż planował. To właśnie tam czeka ojciec, z którym od lat praktycznie nie utrzymuje kontaktu. Zamiast szybkiego powrotu do codzienności Michał musi zmierzyć się z miejscami, wspomnieniami i relacją, którą przez lata próbował zostawić za sobą.</p>

<h2>Miasto staje się częścią tej historii</h2>

<p>Choć akcja rozgrywa się w Szczecinie, większość zdjęć powstała we Wrocławiu. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo miasto nie pełni tu roli konkretnej lokalizacji. Jest raczej przestrzenią pamięci. Opuszczone ulice, zaniedbane budynki i puste place tworzą tło dla historii człowieka, który przez lata unikał spojrzenia wstecz. Marek Lechki nie idealizuje miejsc z dzieciństwa. Pokazuje je takimi, jakie bywają po wielu latach – znajomymi, ale jednocześnie obcymi.</p>

<h2>Jedna z najlepszych ról Tomasza Kota</h2>

<p>Tomasz Kot zagrał Michała bardzo oszczędnie. Nie ma tu gwałtownych wybuchów emocji ani długich monologów. Bohater częściej milczy, niż mówi, a napięcie budują spojrzenia i drobne gesty. Dzięki temu łatwo uwierzyć, że przez lata nauczył się chować emocje głęboko pod powierzchnią. Im dłużej trwa film, tym wyraźniej widać, że jego największym problemem nie jest sam powrót do rodzinnego miasta, ale świadomość, jak bardzo przypomina człowieka, przed którym kiedyś próbował uciec.</p>

<h2>Ryszard Kotys pokazuje zupełnie inne oblicze</h2>

<p>Dla wielu widzów największym odkryciem filmu pozostaje Ryszard Kotys. Aktor kojarzony głównie z rolami komediowymi stworzył tutaj niezwykle powściągliwy portret starszego mężczyzny, który nie potrafi okazywać uczuć. Nie jest jednoznacznie zły ani dobry. To człowiek wychowany w przekonaniu, że emocje najlepiej zachować dla siebie. Właśnie dlatego jego relacja z synem wydaje się tak prawdziwa. Między nimi nie ma wielkich scen pojednania. Są za to niezręczne rozmowy, przemilczenia i gesty, które pojawiają się zdecydowanie za późno.</p>

<h2>Najważniejsza jest relacja ojca i syna</h2>

<p>Choć punktem wyjścia jest wypadek drogowy, bardzo szybko schodzi on na drugi plan. Najważniejsza okazuje się więź między ojcem i synem. Lechki pokazuje, jak łatwo rodzinne schematy przenoszą się na kolejne pokolenia. Michał przez lata miał żal do ojca za emocjonalny chłód, ale z czasem zaczyna dostrzegać, że sam funkcjonuje w podobny sposób wobec własnej rodziny. Film nie daje prostych odpowiedzi ani nie wskazuje winnego. Bardziej interesuje go pytanie, czy człowiek potrafi zatrzymać ten mechanizm, zanim powtórzy historię swoich rodziców. „Erratum” rozwija się powoli. Nie ma tu nagłych zwrotów akcji ani scen zaprojektowanych po to, by za wszelką cenę wywołać wzruszenie. Reżyser zostawia dużo miejsca na ciszę i obserwację bohaterów. Dla jednych będzie to największy atut filmu, dla innych jego największa wada. Właśnie dlatego „Erratum” trudno porównywać z większością współczesnych polskich produkcji.&nbsp;</p>

<h2>Widzowie do dziś są podzieleni</h2>

<p>Opinie o filmie od lat pozostają bardzo różne. Wielu widzów uważa „Erratum” za jedno z najbardziej niedocenionych dzieł polskiego kina ostatnich dwóch dekad. Chwalą subtelność, psychologiczną wiarygodność, zdjęcia i role Tomasza Kota oraz Ryszarda Kotysa, którego kreacja często określana jest jako jedna z najlepszych w jego dorobku. Nie brakuje jednak głosów, że film rozwija się zbyt wolno i pozostawia zbyt wiele niedopowiedzeń. Część odbiorców oczekiwała mocniejszej kulminacji i bardziej zdecydowanego domknięcia historii. To właśnie ta niejednoznaczność sprawia jednak, że „Erratum” do dziś wywołuje dyskusje.</p>

<h2>Festiwale dostrzegły ten film szybciej niż szeroka publiczność</h2>

<p>Debiut Marka Lechkiego został doceniony na wielu festiwalach filmowych. Reżyser otrzymał między innymi nagrodę za debiut podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a sam film zdobywał kolejne wyróżnienia w Polsce i za granicą. Choć nie odniósł spektakularnego sukcesu frekwencyjnego, z czasem zaczął funkcjonować jako jedna z tych produkcji, do których widzowie wracają po latach i odkrywają je na nowo.</p>

<h2 data-end="339" data-section-id="17eh3cf" data-start="310">Gdzie obejrzeć „Erratum”?</h2>

<p data-end="823" data-start="341">Obecnie<strong> <strong data-end="436" data-start="349">„Erratum” nie jest dostępny w żadnym z popularnych serwisów streamingowych w Polsce</strong>.</strong> Film był wcześniej obecny w katalogu Netfliksa, ale zniknął z platformy na początku 2022 roku. Warto jednak od czasu do czasu sprawdzać jego dostępność, ponieważ prawa do emisji zmieniają się regularnie. Dobrym rozwiązaniem jest także śledzenie programu kanałów filmowych, takich jak Ale kino+ czy CANAL+, gdzie polskie produkcje bywają emitowane.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-original"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 849 / 1200; max-width: 849px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/8f73ce634461f45548c12b8dc89a177ecb992d9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="537"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/8f73ce634461f45548c12b8dc89a177ecb992d9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="537"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/8f73ce634461f45548c12b8dc89a177ecb992d9a.jpg?width=1280&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="849"                      height="1200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/8f73ce634461f45548c12b8dc89a177ecb992d9a.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="849"                      height="1200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/8f73ce634461f45548c12b8dc89a177ecb992d9a.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="849"
                        height="1200"
                        alt="Erratum"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box image-description-box--align-center"><span class="image-copyright">Materiały prasowe</span><span class="image-description"></span></div>


<p style="text-align: center;"><span class="burda-caption"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 361; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/erratum-fot-mat-prasowe.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp&amp;crop=1272%2C783%2C202%2C51"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="221"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/erratum-fot-mat-prasowe.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;crop=1272%2C783%2C202%2C51"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="221"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/erratum-fot-mat-prasowe.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp&amp;crop=1272%2C783%2C202%2C51"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="361"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/erratum-fot-mat-prasowe.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1272%2C783%2C202%2C51"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="361"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/erratum-fot-mat-prasowe.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1272%2C783%2C202%2C51"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="361"
                        alt="„Erratum”, fot. mat. prasowe"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></p>

<p style="text-align: center;"><span class="burda-caption"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 370; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/36b13fc5253386082fe6267f52dd1b135d8267a5.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="227"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/36b13fc5253386082fe6267f52dd1b135d8267a5.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="227"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/36b13fc5253386082fe6267f52dd1b135d8267a5.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="370"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/36b13fc5253386082fe6267f52dd1b135d8267a5.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="370"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/36b13fc5253386082fe6267f52dd1b135d8267a5.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="370"
                        alt="„Erratum”, fot. mat. prasowe"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/sukienki-w-kolorze-wloskiego-blekitu-to-najpiekniejszy-trend-na-sierpien-ich-odcien-przypomina-spokojna-tafle-morza-w-ligurii/</id>
    <title><![CDATA[Sukienki w kolorze włoskiego błękitu to najpiękniejszy trend na sierpień. Ich odcień przypomina spokojną taflę morza w Ligurii]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Błękit w tym roku przechodzi prawdziwe odrodzenie. Projektanci czerpią z jego bogatej tonacji, serwując najpiękniejsze oblicze niebieskości. Analizując paletę wszystkich odcieni, zdecydowanym faworytem tego lata jest włoski błękit, który od razu przywołuje obraz miasteczek zawieszonych nad Morzem Śródziemnym. To odcień nieba nad Capri, spokojnej tafli morza w Ligurii i błękitnych okiennic rozsianych po wąskich uliczkach włoskich kurortów. Właśnie dlatego sukienki w tym kolorze są jednym z najbardziej pożądanych elementów garderoby na końcówkę lata.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/sukienki-w-kolorze-wloskiego-blekitu-to-najpiekniejszy-trend-na-sierpien-ich-odcien-przypomina-spokojna-tafle-morza-w-ligurii/"/>
    <updated>2026-08-05T11:45:17+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/niebieska-sukienka.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 style="margin-bottom: 11px;">To nie jest „zwykły” niebieski</h2>

<p>Choć na pierwszy rzut oka można pomylić go z klasycznym błękitem, włoski błękit ma w sobie więcej światła i subtelności. Jest rozbielony, świeży i pełen śródziemnomorskiego charakteru. Po części może kojarzyć się z lodową głębią i lazurowymi tonami. Znajduje się gdzieś pomiędzy – przypominając kolor morza tuż przy brzegu, kiedy słońce odbija się od jego powierzchni. Nic dziwnego, że właśnie ten odcień coraz częściej pojawia się w letnich kolekcjach marek premium i popularnych sieciówek. Doskonale współgra z naturalnymi tkaninami, zwłaszcza lnem, bawełną i lekką wiskozą, które od lat definiują wakacyjny styl inspirowany południem Europy.</p>

<h2>Sukienka, która wygląda jak włoskie wakacje</h2>

<p>Najpiękniej prezentuje się w prostych fasonach. Lniana sukienka midi z cienkimi ramiączkami, zwiewna maxi z delikatnie rozkloszowanym dołem czy minimalistyczna koszulowa sukienka w kolorze włoskiego błękitu nie potrzebują wielu dodatków. Sam odcień sprawia, że stylizacja wygląda świeżo i elegancko. To jeden z tych kolorów, które świetnie podkreślają letnią opaleniznę, ale równie dobrze wyglądają na jasnej cerze. Całej stylizacji dodaje lekkości i sprawia, że całość wygląda niezwykle szlachetnie.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 927; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/e61b8533f474950cefc31d84b4cf5fb590fb0dfc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="568"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/e61b8533f474950cefc31d84b4cf5fb590fb0dfc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="568"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/e61b8533f474950cefc31d84b4cf5fb590fb0dfc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="927"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/e61b8533f474950cefc31d84b4cf5fb590fb0dfc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="927"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/e61b8533f474950cefc31d84b4cf5fb590fb0dfc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="927"
                        alt="niebieska sukienka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span></div>


<h2>Jak stylizować sukienki w kolorze włoskiego błękitu?</h2>

<p>Najbardziej oczywistym wyborem są dodatki z naturalnych materiałów. Pleciona rafiowa torebka, skórzane sandały i kapelusz z szerokim rondem tworzą zestaw, który równie dobrze sprawdzi się podczas spaceru po mieście, jak i na wakacjach nad morzem. Jeśli zależy nam na bardziej eleganckim efekcie, warto postawić na złotą biżuterię. Delikatne kolczyki, masywna bransoletka czy cienki naszyjnik pięknie ocieplają chłodniejszy odcień błękitu i dodają mu śródziemnomorskiego charakteru. Coraz częściej projektanci zestawiają ten kolor również z czekoladowym brązem, maślanym żółtym i kremową bielą. To połączenia, które wyglądają nowocześnie, ale jednocześnie pozostają ponadczasowe.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/1140af51f55400f56da519e32c4e3685ebbdd182.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/1140af51f55400f56da519e32c4e3685ebbdd182.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/1140af51f55400f56da519e32c4e3685ebbdd182.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/1140af51f55400f56da519e32c4e3685ebbdd182.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/1140af51f55400f56da519e32c4e3685ebbdd182.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="niebieska sukienka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span></div>


<h2>Trend, który zostanie z nami także jesienią</h2>

<p>Choć włoski błękit kojarzy się przede wszystkim z wakacjami, nie oznacza to, że wraz z końcem lata powinien zniknąć z garderoby. Wystarczy zamienić sandały na zamszowe mokasyny lub baleriny, narzucić czekoladowobrązowy kardigan albo oversize'ową marynarkę i sukienka zyskuje zupełnie nowy charakter. Być może właśnie dlatego ten kolor tak mocno wybrzmiewa w tegorocznych trendach. Jest odcieniem, który niesie ze sobą wspomnienie włoskich wakacji jeszcze długo po powrocie do codzienności. A czasem to właśnie taki detal wystarczy, by zwykły dzień choć przez chwilę przypominał spacer nad Morzem Śródziemnym.</p>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="3f36d0d5e8a89e396f68247f47adb912"><script async="" data-id="3f36d0d5e8a89e396f68247f47adb912" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="6b3b91cdca2b4658406b7f2941cdf5e7"><script async="" data-id="6b3b91cdca2b4658406b7f2941cdf5e7" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="62e045d8de8941ed3e74c7546a8961c1"><script async="" data-id="62e045d8de8941ed3e74c7546a8961c1" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="4645bb64f218d9c246cb3d4d5543df18"><script async="" data-id="4645bb64f218d9c246cb3d4d5543df18" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="879aa9d6af9937f29d6a4cecacae3f0b"><script async="" data-id="879aa9d6af9937f29d6a4cecacae3f0b" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="d1d0c60670d069fb214a9da2aec68eea"><script async="" data-id="d1d0c60670d069fb214a9da2aec68eea" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/to-najmodniejszy-zwierzecy-print-zapomnijcie-o-panterce-bo-jesienia-2026-nosimy-ubrania-z-jamnikami/</id>
    <title><![CDATA[To najmodniejszy zwierzęcy print. Zapomnijcie o panterce, bo jesienią 2026 nosimy ubrania z jamnikami]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeszcze do niedawna zwierzęce motywy w modzie oznaczały przede wszystkim jedno – panterkę, zebrę, krowie łaty czy wężową skórę. Projektanci inspirowali się dziką naturą, a ubrania nawiązywały do charakterystycznych umaszczeń drapieżników. W 2026 roku ten trend przeszedł jednak zaskakującą metamorfozę. Animal print nie zniknął, ale zaczął ewoluować. Tym razem moda zwróciła się w stronę zwierząt, które znamy najlepiej – naszych domowych pupili. A największą gwiazdą sezonu został... jamnik.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/to-najmodniejszy-zwierzecy-print-zapomnijcie-o-panterce-bo-jesienia-2026-nosimy-ubrania-z-jamnikami/"/>
    <updated>2026-08-05T10:42:17+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/jamnik.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p style="margin-bottom:11px">Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby uwierzyć, że sylwetka tego eleganckiego pieska stanie się jednym z najbardziej pożądanych motywów w modzie. Dziś trudno przewinąć Instagram czy zajrzeć do nowych kolekcji popularnych marek, nie natrafiając na charakterystyczny wydłużony kształt jamnika. Dlaczego chcemy nosić ubrania z jego podobizną?</p>

<h2>Od kultowej torebki do jednego z najgorętszych printów sezonu</h2>

<p>Moda zdążyła już zakochać się w jamnikach kilka sezonów temu. Wszystko za sprawą kultowej Teckel Bag od marki Alaïa. Torebka inspirowana proporcjami jamnika błyskawicznie stała się obiektem pożądania i udowodniła, że ten sympatyczny pies ma w sobie znacznie więcej modowego potencjału, niż mogłoby się wydawać. Jesienią 2026 trend rozwija się o kolejny rozdział. Tym razem jamnik trafia wprost na ubrania – jako nadruk, haft czy zabawny graficzny motyw. Pojawia się na t-shirtach, miękkich swetrach, oversize'owych bluzach, piżamach, a nawet spodniach i dzianinowych kompletach. Czasami wygląda minimalistycznie – jako niewielka aplikacja na piersi. Innym razem przejmuje całe ubranie, tworząc powtarzalny wzór niczym klasyczny monogram.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/9be73940ce72527ef2faedfe7291d7e9b8878b3c.webp?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/9be73940ce72527ef2faedfe7291d7e9b8878b3c.webp?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/9be73940ce72527ef2faedfe7291d7e9b8878b3c.webp?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="jamnik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prasowe / Croop</span></div>


<h2>To trend, który ma w sobie dużo więcej luzu</h2>

<p>Być może właśnie dlatego jamnik zdobywa dziś taką popularność. Jest zabawny, ale nie infantylny. Ma w sobie dystans i odrobinę nostalgii, a jednocześnie doskonale wpisuje się w rosnącą popularność mody, która nie traktuje siebie z przesadną powagą. Po sezonach zdominowanych przez minimalistyczne fasony coraz częściej szukamy ubrań z charakterem – takich, które wywołują uśmiech i opowiadają jakąś historię. Motyw jamnika robi to doskonale, nie tracąc przy tym elegancji.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 707; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/63c8febe1364e2a35cd5430cab7f6ad89333990a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="433"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/63c8febe1364e2a35cd5430cab7f6ad89333990a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="433"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/63c8febe1364e2a35cd5430cab7f6ad89333990a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="707"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/63c8febe1364e2a35cd5430cab7f6ad89333990a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="707"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/63c8febe1364e2a35cd5430cab7f6ad89333990a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="707"
                        alt="jamnik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prasowe / House</span></div>


<h2>Jak nosić ubrania z jamnikami?</h2>

<p>Choć sam motyw jest wyrazisty, najlepiej wygląda w towarzystwie prostych elementów garderoby. Sweter z haftowanym jamnikiem świetnie komponuje się z ciemnymi jeansami o prostym kroju i mokasynami. T-shirt z nadrukiem można zestawić z garniturem w odcieniu czekoladowego brązu albo z burgundową marynarką – jednym z najmocniejszych kolorów nadchodzącej jesieni. Jeśli wybieramy spodnie lub komplet z powtarzalnym wzorem jamników, warto pozwolić im grać główną rolę i dobrać gładkie dodatki. Skórzana torba, klasyczne sneakersy lub baleriny i minimalistyczna biżuteria sprawią, że całość będzie wyglądać modowo. Ten trend świetnie odnajduje się również w estetyce preppy. Kardigan, plisowana spódnica, wysokie skarpety i subtelny motyw jamnika tworzą stylizację, która jest jednocześnie elegancka i pełna charakteru.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/7a45e67c9732a130bc51f4a0592678949dcfa50b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/7a45e67c9732a130bc51f4a0592678949dcfa50b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/7a45e67c9732a130bc51f4a0592678949dcfa50b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/7a45e67c9732a130bc51f4a0592678949dcfa50b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/7a45e67c9732a130bc51f4a0592678949dcfa50b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="jamnik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prasowe / BIMBA Y LOLA</span></div>


<h2>Teckel print to najbardziej uroczy trend tej jesieni</h2>

<p>Jesienią zwierzęce motywy nie muszą już oznaczać wyłącznie panterki czy tygrysich pasów. Moda coraz częściej inspiruje się codziennością, a jednym z jej najbardziej zaskakujących bohaterów został właśnie jamnik. I to niezależnie od tego, czy masz właśnie takie psa w domu. Ten mikrotrend łączy modowy humor z nostalgicznym urokiem, a przy tym daje ogromne możliwości stylizacyjne. Poza tym, czy to nie jest miłe usłyszeć: „awww masz koszulkę z jamnikiem”?!</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/4841e660d2f111154677048592869b6350b2f520.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/4841e660d2f111154677048592869b6350b2f520.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/4841e660d2f111154677048592869b6350b2f520.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/4841e660d2f111154677048592869b6350b2f520.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/4841e660d2f111154677048592869b6350b2f520.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="jamnik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prasowe / Zara</span></div>


<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="75518d41807f28043dcd593ea58073e4"><script async="" data-id="75518d41807f28043dcd593ea58073e4" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="6a180f00c6d84e8172fd6a878c14f6e8"><script async="" data-id="6a180f00c6d84e8172fd6a878c14f6e8" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="0be7516b06334e810d8abc4f4331a7e7"><script async="" data-id="0be7516b06334e810d8abc4f4331a7e7" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="42a06c12712290611712d1671c1393ad"><script async="" data-id="42a06c12712290611712d1671c1393ad" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="a2212d27434c1a9c07fada52b88067c9"><script async="" data-id="a2212d27434c1a9c07fada52b88067c9" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>&nbsp;</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-energetyczny-na-sierpien-2026-dla-wszystkich-znakow-zodiaku-jesli-chcesz-zmienic-swoje-zycie-zrob-to-teraz/</id>
    <title><![CDATA[Horoskop energetyczny na sierpień 2026 dla wszystkich znaków zodiaku. Jeśli chcesz zmienić swoje życie, zrób to teraz]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Horoskop na sierpień 2026 w formie przewodnika energetycznego łączy temat sierpniowego nieba z pytaniami o życiowe decyzje. Perseidy i zapowiedź całkowitego zaćmienia Słońca mają inspirować do zatrzymania, a energia Lwa i późniejsze wejście w rytm Panny kierują uwagę na widoczność, relacje i porządkowanie codzienności.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-energetyczny-na-sierpien-2026-dla-wszystkich-znakow-zodiaku-jesli-chcesz-zmienic-swoje-zycie-zrob-to-teraz/"/>
    <updated>2026-08-05T10:33:27+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/horoskop_1.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Nocne niebo podkręca emocje, ale to ty podejmujesz decyzje</h2>

<p>Sierpień od lat kojarzy się ze spadającymi gwiazdami, a w 2026 roku temat Perseidów wraca jako pretekst do uważności: spójrz w górę, złap oddech i zadaj sobie pytanie, co naprawdę jest teraz ważne. I to nie tylko w nocy z 12 na 13 sierpnia, gdy będziemy mogli obserwować spadające gwiazdy. W tym samym miesiącu czeka nas też całkowite zaćmienie Słońca w 2026 roku, czyli kolejne ważne zjawisko astrologiczne.&nbsp;Pierwsza połowa sierpnia jest opisana jako czas, w którym mocniej wybrzmiewa energia Lwa: odwaga, kreatywność, widoczność i przypominanie sobie o własnej wartości. To ustawienie sprzyja temu, by przestać chować talenty i nie umniejszać swoich osiągnięć. Druga połowa miesiąca przynosi przejście Słońca do Panny, czyli nacisk na porządkowanie życia, zdrowie, codzienne rytuały i sprawy, które budują stabilność. Najwięcej dobrego mogą wyciągnąć z sierpnia Lew, Panna i Baran. Energia odwagi i widoczności sprzyja Lwu, Panna najłatwiej przekuje końcówkę miesiąca w sukcesy, a Baran wykorzysta zmiany do rewolucji. Trudniejszy miesiąc natomiast czeka Raka, Skorpiona i Ryby, bo sierpień wywoła u nich silne, trudne do opanowania emocje, a także zmusi do różnych, zaskakujących konfrontacji. Sierpień jest zaproszeniem do działania, a nie scenariuszem. Nie chodzi o to, by czekać na znak z nieba, tylko by sprawdzić, jaką energię chcesz uruchomić w relacjach, pracy i codzienności, kiedy lato jeszcze trwa, a w środku już pojawia się pytanie: co dalej?&nbsp;</p>

<h2>Horoskop energetyczny na sierpień dla wszystkich znaków zodiaku&nbsp;</h2>

<h2>Baran</h2>

<p>Sierpień sprzyja odwadze, ale nie tej, która każe pędzić do przodu bez zatrzymania. W pierwszej połowie miesiąca energia Lwa dodaje ci ognia do decyzji, a w drugiej połowie energia Panny przypomina, że siła rośnie także wtedy, gdy porządkujesz sprawy krok po kroku. W miłości postaw na szczerość bez presji: powiedz, czego chcesz, i równie uważnie zapytaj o potrzeby drugiej strony. W pracy energia wspiera inicjatywę i rozpoczynanie tematów, które długo odkładałaś, jednak kluczowe będzie rozsądne gospodarowanie siłami. Rozwój osobisty zaczyna się tu od jednego pytania: czy to, co wybierasz, naprawdę jest twoje.</p>

<h2>Byk</h2>

<p>Dla ciebie sierpień ma smak powrotu do prostych rzeczy, które budują poczucie bezpieczeństwa. W drugiej połowie miesiąca energia Panny szczególnie sprzyja temu, by zadbać o ciało, rytm dnia i przestrzeń wokół siebie, bo to właśnie w codzienności najszybciej odzyskujesz spokój. W miłości łatwiej będzie tworzyć bliskość przez obecność, rozmowę i drobne gesty, a nie przez wielkie deklaracje. W pracy możesz poczuć potrzebę zwolnienia tempa i uporządkowania priorytetów, tak by nie działać w trybie ciągłego gaszenia pożarów. Rozwój osobisty to teraz stawianie na rytuały, które realnie poprawiają jakość życia i dają ci poczucie, że jesteś zaopiekowana.</p>

<h2>Bliźnięta</h2>

<p>Sierpień przynosi impuls do rozmów, spotkań i łapania inspiracji z zaskakujących miejsc, zwłaszcza gdy energia Lwa zachęca do wychodzenia do ludzi i bycia bardziej widoczną. W miłości uważaj, by nie zagadywać emocji: nie wszystko da się rozwiązać błyskotliwą ripostą, czasem trzeba po prostu wysłuchać. W pracy możesz trafić na nowe możliwości, dlatego warto być czujną na sygnały i propozycje. W drugiej połowie miesiąca energia Panny pomoże ci odsiać to, co rozprasza, i zostawić to, co naprawdę działa. Rozwój osobisty to ćwiczenie świadomego słowa: tego, jak mówisz o sobie i jak budujesz swoją narrację.</p>

<h2>Rak</h2>

<p>Ten miesiąc zachęca cię do odzyskiwania własnej przestrzeni i do spokojnego stawiania granic, bo sierpniowa energia może mocniej poruszać emocje. Potraktuj ją jak sygnał, że twoje potrzeby proszą o uwagę, a nie jak dowód, że coś jest z tobą nie tak. W miłości ważne będzie mówienie o potrzebach bez poczucia winy: twoja wrażliwość nie oznacza, że musisz dźwigać wszystko. W pracy łatwiej będzie ci funkcjonować, jeśli uporządkujesz sprawy krok po kroku i nie weźmiesz na siebie cudzych emocji; druga połowa miesiąca sprzyja takim porządkom. Rozwój osobisty polega na tym, by traktować odpoczynek jako prawo, a nie nagrodę.</p>

<h2>Lew</h2>

<p>Pierwsza połowa sierpnia mocno podkreśla twoją energię: kreatywność, widoczność, odwagę do bycia sobą. To czas, w którym łatwiej zrobisz krok do przodu, jeśli przestaniesz czekać na potwierdzenie z zewnątrz. W miłości możesz poczuć, że chcesz więcej autentyczności i mniej gry w domysły; to dobry moment na rozmowę, która stawia sprawy jasno. W pracy łatwiej o zauważenie wysiłku, zwłaszcza jeśli przestaniesz umniejszać to, co robisz i co już osiągnęłaś. Druga połowa miesiąca, pod wpływem energii Panny, pomoże ci przełożyć inspirację na plan i konsekwencję. Rozwój osobisty to decyzja, że nie będziesz się zmniejszać po to, by innym było wygodniej.</p>

<h2>Panna</h2>

<p>Druga połowa miesiąca przynosi ci naturalny rytm porządków, ale sierpień przypomina, że porządkowanie ma służyć tobie, a nie perfekcji. To dobry czas na odzyskanie sprawczości przez drobiazgi: plan, zdrowie, rytuały, konkret. W miłości możesz potrzebować więcej jasności i stabilności, a mniej niepewności; dobrze działa prosty plan na wspólny czas i rozmowa o oczekiwaniach. W pracy to dobry moment na domykanie spraw, układanie procesów i wracanie do rzeczy, które były odkładane w nieskończoność. Rozwój osobisty polega na zamianie wewnętrznej krytyki w uważność: robisz wystarczająco dużo.</p>

<h2>Waga</h2>

<p>Sierpień skupia uwagę na relacjach, a energia Wenus i Marsa w tym ujęciu przypomina, że wybory serca i wybory codzienności często idą razem. W miłości możesz zobaczyć wyraźniej, czy bliskość jest dla ciebie wsparciem, czy miejscem, w którym zbyt często milkniesz. W pracy sprawdza się współpraca i wyczucie ludzi, jednak ważne będzie, by nie brać odpowiedzialności za atmosferę w całym zespole. Druga połowa miesiąca sprzyja porządkowaniu relacji: nazywaniu rzeczy po imieniu i ustalaniu zasad. Rozwój osobisty to praktyka mówienia własnym głosem, nawet jeśli nie wszystkim to pasuje.</p>

<h2>Skorpion</h2>

<p>To miesiąc, w którym możesz poczuć, że coś w tobie domaga się zmiany i uwolnienia się od tego, co już nie działa. Sierpniowa energia może być intensywna, ale warto potraktować ją jak impuls do transformacji, a nie do walki. W miłości szczerość może być przełomem, pod warunkiem że nie zamieni się w testowanie drugiej strony; chodzi o zaufanie, nie o kontrolę. W pracy może pojawić się potrzeba większej niezależności i sprawczości, więc warto zrobić pierwszy krok w stronę decyzji, którą odkładałaś. W drugiej połowie miesiąca energia porządków pomoże domknąć to, co rozgrzebane. Rozwój osobisty w sierpniu to odwaga pożegnania starego nawyku, relacji albo schematu myślenia.</p>

<h2>Strzelec</h2>

<p>Sierpień przypomina ci o ciekawości życia i o tym, że przestrzeń jest twoim paliwem, zwłaszcza gdy energia Lwa zachęca do ruchu i ekspresji. W miłości ważna będzie lekkość połączona z uczciwością: możesz być wolna i jednocześnie blisko, jeśli jasno to komunikujesz. W pracy sprzyja ci szukanie nowych perspektyw, uczenie się i wchodzenie w tematy, które na nowo budzą entuzjazm. Druga połowa miesiąca, pod wpływem energii Panny, pomoże ci przekuć inspirację w konkret: selekcję, plan i priorytety. Rozwój osobisty to sztuka zauważania małych momentów, które przywracają sens i chęć działania.</p>

<h2>Koziorożec</h2>

<p>Dla ciebie sierpień przynosi mocne przypomnienie, że sukces nie może być budowany kosztem zdrowia i spokoju. Energia porządków w drugiej połowie miesiąca sprzyja temu, by poukładać nie tylko zadania, ale też sposób, w jaki rozkładasz odpowiedzialność. W miłości warto odpuścić rolę tej, która wszystko ogarnia: bliskość to także miękkość, radość i pozwolenie sobie na wsparcie. W pracy możesz zobaczyć efekty wcześniejszych działań, ale potrzebujesz też decyzji, gdzie inwestujesz energię dalej, a z czego już rezygnujesz. Rozwój osobisty polega na tym, by nie odkładać odpoczynku na moment, kiedy wszystko będzie gotowe.</p>

<h2>Wodnik</h2>

<p>Sierpień pobudza twoją kreatywność i potrzebę robienia rzeczy po swojemu, nawet jeśli otoczenie wolałoby trzymać się schematu. Energia Lwa może dodać ci odwagi do pokazania pomysłów, a energia Panny w drugiej połowie miesiąca pomoże wybrać te, które mają największy sens. W miłości możesz szukać relacji, w której jest przestrzeń i zaufanie, a nie ciągłe dopasowywanie się do cudzej wizji. W pracy dobrze działa myślenie szerzej i szukanie rozwiązań tam, gdzie inni widzą problem, ale nie musisz nikogo przekonywać na siłę. Rozwój osobisty to zgoda na własną inność bez tłumaczenia się z niej.</p>

<h2>Ryby</h2>

<p>Ten miesiąc może przynieść mocniejsze emocje, ale też cenne odkrycia, jeśli zadbasz o granice. Sierpniowa energia bywa dla ciebie jak wzmacniacz: podkręca to, co niewypowiedziane, dlatego szczególnie ważne jest nazywanie uczuć i potrzeb. W miłości sprzyjają głębokie rozmowy i prawdziwa bliskość, pod warunkiem że nie będziesz zgadywać, zamiast pytać wprost. W pracy warto stawiać na intuicję i kreatywność, szczególnie w zadaniach wymagających wyobraźni i wyczucia, ale pamiętaj o konkretnych ustaleniach, zwłaszcza w drugiej połowie miesiąca. Rozwój osobisty w sierpniu to dbanie o własny spokój tak samo, jak dbasz o innych.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/adaptacja-jednej-z-najglosniejszych-polskich-powiesci-ostatnich-lat-w-rolach-glownych-izabella-dudziak-i-cezary-zak/</id>
    <title><![CDATA[Adaptacja jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. W rolach głównych Izabella Dudziak i Cezary Żak]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jagoda Szelc wraca do pełnometrażowego kina z adaptacją jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. „Łakome”, oparte na książce Małgorzaty Lebdy, opowiedzą historię o przemijaniu, rodzinnych więziach i naturze, która staje się równorzędną bohaterką wydarzeń. Na film trzeba będzie jednak poczekać dłużej, niż początkowo zakładano – twórcy potwierdzili, że premiera została przesunięta na 2027 rok.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/adaptacja-jednej-z-najglosniejszych-polskich-powiesci-ostatnich-lat-w-rolach-glownych-izabella-dudziak-i-cezary-zak/"/>
    <updated>2026-08-04T15:29:20+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/fot-mat-prasowe.webp" type="image/webp" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>„Łakome” to nowy film Jagody Szelc, inspirowany nagradzaną powieścią Małgorzaty Lebdy. Reżyserka przenosi na ekran historię Mauł, która wraca do rodzinnego domu, by opiekować się umierającą babcią. Powrót staje się dla bohaterki konfrontacją z przeszłością, a opowieść o rodzinie i żałobie splata się z motywem natury, odgrywającej w tej historii równie ważną rolę, jak ludzie. W obsadzie znaleźli się m.in. Izabella Dudziak, Małgorzata Trofimiuk i Cezary Żak.</p>

<h2>Jagoda Szelc wraca do autorskiego kina</h2>

<p>Debiut Jagody Szelc, „Wieża. Jasny dzień” był jednym z najgłośniejszych polskich filmów 2017 roku i szybko przyniósł reżyserce uznanie krytyków. Rok później zrealizowała eksperymentalny „Monument”, a następnie pracowała m.in. przy projekcie „Erotica 2022” oraz serialu „Matki pingwinów”. „Łakome” będą jej pierwszym autorskim pełnym metrażem od kilku lat. Reżyserka odpowiada zarówno za scenariusz, jak i reżyserię, po raz kolejny realizując projekt oparty na własnej interpretacji literackiego materiału.</p>

<h2>O czym opowiadają „Łakome”?</h2>

<p>Główną bohaterką filmu jest Mauł, która wraca do rodzinnego domu, by zaopiekować się umierającą na raka babcią. Wizyta szybko przestaje być jedynie obowiązkiem wobec bliskiej osoby. Powrót do miejsca, które kiedyś opuściła, otwiera dawne wspomnienia i zmusza bohaterkę do ponownego zmierzenia się z relacjami, od których próbowała uciec. Równolegle ważnym elementem opowieści pozostaje natura – obecna niemal w każdej scenie i nierozerwalnie związana z doświadczeniem przemijania oraz żałoby. Za scenariusz odpowiada sama Jagoda Szelc, adaptując powieść na własnych zasadach.</p>

<h2>Film powstaje na podstawie nagradzanej powieści Małgorzaty Lebdy</h2>

<p>„Łakome” są ekranizacją prozatorskiego debiutu Małgorzaty Lebdy – poetki i pisarki nagrodzonej m.in. Nagrodą Literacką Gdynia oraz Nagrodą im. Wisławy Szymborskiej. Akcja książki rozgrywa się w domu położonym tuż obok rzeźni, gdzie rodzina towarzyszy umierającej babce Róży. Lebda opowiada o odchodzeniu, pamięci i więziach rodzinnych, pokazując świat ludzi i zwierząt jako nierozerwalnie ze sobą związany. Powieść została doceniona za wyjątkowy język i poetycką wrażliwość, dlatego informacja o jej ekranizacji od początku wzbudziła duże zainteresowanie.</p>

<h2>Kto zagra w filmie „Łakome”?</h2>

<p>W głównych rolach wystąpią Izabella Dudziak, Małgorzata Trofimiuk i Cezary Żak. Dla aktora, którego widzowie przez lata kojarzyli przede wszystkim z repertuarem komediowym, będzie to kolejna okazja do pokazania się w zupełnie innym, dramatycznym wydaniu. Twórcy nie zdradzają jeszcze wielu szczegółów dotyczących bohaterów, jednak już sama obsada zapowiada jedno z ciekawszych aktorskich spotkań w polskim kinie najbliższych miesięcy.</p>

<h2>Kiedy premiera filmu „Łakome”?</h2>

<p>Początkowo zakładano, że „Łakome” trafią do kin w 2026 roku. Producenci potwierdzili jednak, że premiera została przesunięta na 2027 rok, choć dokładna data nie jest jeszcze znana. Na razie pokazano pierwsze zdjęcia z planu, a sam film pozostaje jedną z najbardziej wyczekiwanych polskich premier autorskiego kina. Dla Jagody Szelc będzie to pierwszy pełnometrażowy powrót od kilku lat, a dla widzów – okazja, by zobaczyć jej kolejną autorską interpretację współczesnej polskiej literatury.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 346; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/07b13dc274ad66c0a0d73d7f39452ad043db9755.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="212"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/07b13dc274ad66c0a0d73d7f39452ad043db9755.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="212"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/07b13dc274ad66c0a0d73d7f39452ad043db9755.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="346"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/07b13dc274ad66c0a0d73d7f39452ad043db9755.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="346"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/07b13dc274ad66c0a0d73d7f39452ad043db9755.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="346"
                        alt="Izabella Dudziak"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-original"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 444 / 691; max-width: 444px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c7b33fd47eaee2648fd31dde397ea2345c79c577.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="591"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c7b33fd47eaee2648fd31dde397ea2345c79c577.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="591"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c7b33fd47eaee2648fd31dde397ea2345c79c577.jpg?width=1280&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="444"                      height="691"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c7b33fd47eaee2648fd31dde397ea2345c79c577.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="444"                      height="691"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c7b33fd47eaee2648fd31dde397ea2345c79c577.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="444"
                        height="691"
                        alt="Okładka książki "
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box image-description-box--align-center"><span class="image-copyright">mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>


<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/te-dodatki-zamieniaja-mieszkanie-w-kopenhaska-oaze-urocze-perelki-z-sostrene-grene-zawladnely-moim-sercem/</id>
    <title><![CDATA[Te dodatki zamieniają mieszkanie w kopenhaską oazę. Urocze perełki z Sostrene Grene zawładnęły moim sercem]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Przytulny, pełen uroku i daleki od chłodnego minimalizmu - właśnie taki jest skandynawski styl, który podbija Instagram i Pinteresta. Wystarczy kilka dobrze dobranych dodatków, by zwykłe mieszkanie zamienić w ciepłą, duńską oazę. Co najlepsze? Nie trzeba wydawać fortuny. Te nowości ze skandynawskiej marki Søstrene Grene zachwycają designem i bardzo przystępnymi cenami.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/te-dodatki-zamieniaja-mieszkanie-w-kopenhaska-oaze-urocze-perelki-z-sostrene-grene-zawladnely-moim-sercem/"/>
    <updated>2026-08-04T15:08:38+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/skandynawskie-wnetrze.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Skandynawskie wnętrza od lat inspirują miłośników dobrego designu, ale dziś mówimy o ich innym wymiarze. Zamiast surowych przestrzeni pełnych bieli i prostych form, wiele osób decyduje się na wnętrza bardziej miękkie, ciepłe i pełne drobnych, kolorowych dekoracji. To estetyka inspirowana duńskim hygge - jasne drewno, pastelowe kolory, organiczne kształty, urocze detale i przedmioty, które po prostu wywołują uśmiech. Nie chodzi o perfekcyjnie minimalistyczny salon, ale o dom, do którego chce się wracać. A najlepsze jest to, że taki efekt można osiągnąć niewielkim kosztem. Wystarczy kilka dodatków od skandynawskiej marki Søstrene Grene, która od lat udowadnia, że piękny design nie musi kosztować majątku.</p>

<h2>Drewniany stolik, który wygląda jak designerski mebel</h2>

<p>Drewniane meble są jednym z filarów skandynawskich wnętrz. Nie muszą jednak zajmować połowy salonu, aby robić wrażenie. Niewielki stolik boczny z Søstrene Grene to przykład dodatku, który od razu ociepla przestrzeń. Naturalne drewno, miękkie linie i prosta forma sprawiają, że wygląda znacznie drożej, niż kosztuje. Można postawić go przy fotelu, wykorzystać go jako stolik nocny albo stworzyć na nim małą kompozycję z książek, świec i kwiatów. Do tego ten kolor... intensywny kobalt momentalnie zwraca uwagę i dodaje pokojowi charakteru. To jeden z tych mebli, które są jednocześnie praktyczne i dekoracyjne. Jeśli marzy ci się wnętrze rodem z duńskiego apartamentu, to właśnie tego typu dodatki robią największą różnicę.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 755; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b6d50f87a8171776b26bf44fc2d4f9fb4a3b01d9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="463"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b6d50f87a8171776b26bf44fc2d4f9fb4a3b01d9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="463"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b6d50f87a8171776b26bf44fc2d4f9fb4a3b01d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="755"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b6d50f87a8171776b26bf44fc2d4f9fb4a3b01d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="755"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b6d50f87a8171776b26bf44fc2d4f9fb4a3b01d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="755"
                        alt="Stolik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Wazon w kształcie truskawki to najsłodszy dodatek tego sezonu</h2>

<p>Skandynawski design coraz chętniej bawi się kolorem i formą. Doskonałym przykładem jest ceramiczny wazon w kształcie truskawki, który wygląda bardziej jak małe dzieło sztuki niż zwykła dekoracja. To detal, który od razu przyciąga wzrok i dodaje wnętrzu lekkości oraz wakacyjnego klimatu. Świetnie prezentuje się zarówno z pojedynczym kwiatem, jak i zupełnie pusty - ustawiony na półce czy komodzie staje się ozdobą samą w sobie. Takie urocze dodatki są dziś jednym z najmocniejszych trendów we wnętrzach.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 743; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6b8ef53209ef7911663e76afe841be21824a9395.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="455"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6b8ef53209ef7911663e76afe841be21824a9395.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="455"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6b8ef53209ef7911663e76afe841be21824a9395.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="743"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6b8ef53209ef7911663e76afe841be21824a9395.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="743"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6b8ef53209ef7911663e76afe841be21824a9395.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="743"
                        alt="Wazon"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Świeczniki, dzięki którym wnętrze od razu staje się bardziej przytulne</h2>

<p>Nie ma hygge bez światła świec. Właśnie dlatego świeczniki są jednym z najważniejszych elementów skandynawskich aranżacji. Modele dostępne w Søstrene Grene zachwycają subtelnymi, organicznymi kształtami i delikatnym wzornictwem. Świetnie wyglądają solo, ale jeszcze lepszy efekt dają ustawione obok siebie - na stole, parapecie czy stoliku kawowym. Dzięki nim nawet zwykły wieczór z książką nabiera wyjątkowego klimatu. To również jeden z najprostszych i najtańszych sposobów na odświeżenie wnętrza bez przeprowadzania kosztownego remontu.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 744; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/004a61c34cafe81365d026fc34cc867ea8bbd516.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="456"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/004a61c34cafe81365d026fc34cc867ea8bbd516.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="456"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/004a61c34cafe81365d026fc34cc867ea8bbd516.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="744"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/004a61c34cafe81365d026fc34cc867ea8bbd516.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="744"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/004a61c34cafe81365d026fc34cc867ea8bbd516.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="744"
                        alt="Świecznik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Rośliny też zasługują na piękną oprawę</h2>

<p>Żadne skandynawskie mieszkanie nie jest kompletne bez zieleni. Rośliny dodają wnętrzom życia, ale równie ważna jest doniczka, w której je eksponujemy. Model z podstawką od Søstrene Grene zachwyca prostą formą i delikatnym wykończeniem, dzięki czemu idealnie wpisuje się w estetykę nowoczesnego hygge. Świetnie wygląda zarówno z dużą monsterą, jak i niewielkimi ziołami czy sukulentami. To kolejny dowód na to, że czasami wystarczy naprawdę nieduży dodatek, by całe wnętrze wyglądało bardziej stylowo i dopracowanie.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 745; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/811d357367c2904443a2f07230f41fbd92aa1490.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="457"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/811d357367c2904443a2f07230f41fbd92aa1490.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="457"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/811d357367c2904443a2f07230f41fbd92aa1490.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="745"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/811d357367c2904443a2f07230f41fbd92aa1490.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="745"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/59/811d357367c2904443a2f07230f41fbd92aa1490.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="745"
                        alt="Doniczka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/w-2026-roku-odkrylam-7-magnetycznych-perfum-z-dlugim-ogonem-sa-niczym-zmyslowa-przyneta/</id>
    <title><![CDATA[W 2026 roku odkryłam 7 magnetycznych perfum z długim ogonem. Są niczym zmysłowa przynęta]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Magnetyczne perfumy z ogonem przyciągają i pociągają. Wybraliśmy 7 trwałych i wyjątkowych zapachów, które działają jak magnes w sprayu.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/w-2026-roku-odkrylam-7-magnetycznych-perfum-z-dlugim-ogonem-sa-niczym-zmyslowa-przyneta/"/>
    <updated>2026-08-04T14:25:08+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/32/0c73c0723bd69f484ef62ba1bd3ba922f0ef6539.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://www.glamour.pl/uroda/perfumy-z-ogonem-7-trwalych-i-wyrazistych-zapachow-ktore-zostawiaja-slad-po-noszacych-je-osobach/"><strong>Perfumy z ogonem</strong></a> cieszą się ogromną popularnością. Dla wielu osób bowiem właśnie ich <strong>trwałość jest synonimem jakości</strong>. W parze z nią musi iść jednak coś jeszcze – wyjątkowy zapach, który zrobi odpowiednie wrażenie. To natomiast może być skierowane na noszące je osoby, kiedy np. chodzi o <a href="https://www.glamour.pl/uroda/perfumy-girl-power-7-zapachow-uosabiajacych-kobieca-sile-wolnosc-i-moc/"><strong>perfumy girl power</strong></a> lub na otoczenie, kiedy np. mamy na myśli <strong>magnetyczne perfumy z ogonem</strong>, które przyciągają jak magnes i to godzinami. Wystarczy wybrać odpowiednią kompozycję zapachów i zaczekać, co się wydarzy. My wytypowaliśmy aż 7 różnorodnych propozycji, które zasługują jednocześnie na tytuł <a href="https://www.glamour.pl/uroda/magnetyczne-perfumy-te-zapachy-przyciagaja-jak-magnes-poczuj-7-porywajacych-kompozycji/"><strong>magnetycznych perfum</strong></a> oraz perfum z ogonem. Są trwałe i nie tylko pociągające, ale też przyciągające. Po prostu <strong>magnes w sprayu</strong>.</p>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-paco-rabanne-fame" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-paco-rabanne-fame">Magnetyczne perfumy z ogonem – Paco Rabanne Fame</a></h2>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="5e50afbc75b89b1916839a44c9484f16"><script async="" data-id="5e50afbc75b89b1916839a44c9484f16" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>Kuszą, uwodzą i przyciągają uwagę – to jednocześnie opis magnetycznych perfum z ogonem i <strong>Paco Rabanne Fame</strong>. W tym zapachu zamknięto dokładnie to, co jest potrzebne, żeby przyciągać jak magnes. Magnetyczna woń została zainspirowana nocnym obliczem Paryża, co tylko podbija wrażenie. Nic nie dzieje się jednak przez przypadek. Za efektem stoją konkretne nuty zapachowe. Otwarcie należy do <strong>jaśminu</strong>, który przenika przez wszystkie warstwy zapachu. Nuty serca wypełnia natomiast <strong>kadzidło</strong>, które sprawia, że są to wręcz hipnotyzujące perfumy. Podstawę całej kompozycji stanowi <strong>piżmo</strong>. To właśnie ono najdłużej utrzymuje się na skórze i przeciąga magnetyczne zdolności tego zapachu do maksimum.</p>

<blockquote id="widget_id_1698654537417">
<p>Pięknie pachną, rozwijają się przez wiele godzin. Zapach utrzymuje się bardzo długo. Polecam – oceniła Agigi w perfumerii internetowej <a href="https://www.douglas.pl/pl/p/5011041009" rel="nofollow">Douglas</a>.</p>
</blockquote>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content"><br>
<a href="https://www.glamour.pl/uroda/zmyslowe-perfumy-z-ogonem-7-zapachow-ktore-sa-jak-uwodzicielski-cien/"><span class="heading-02">Zmysłowe perfumy z ogonem. 7 zapachów, które są jak cień i uwodzą godzinami</span></a>

<p>Zmysłowe perfumy z ogonem to trwałe zapachy, które potrafią uwodzić godzinami. Są jak cień, który nie odstępuje na krok i robi wrażenie godzina po godzinie. Wybraliśmy 7 kompozycji, które to potrafią.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/28/683f885487e4d0bb28e4e8dc700345e4822a72c3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/28/683f885487e4d0bb28e4e8dc700345e4822a72c3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/28/683f885487e4d0bb28e4e8dc700345e4822a72c3.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/28/683f885487e4d0bb28e4e8dc700345e4822a72c3.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/28/683f885487e4d0bb28e4e8dc700345e4822a72c3.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="Zmysłowe perfumy z ogonem. 7 zapachów, które są jak uwodzicielski cień"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-jean-paul-gaultier-divine" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-jean-paul-gaultier-divine">Magnetyczne perfumy z ogonem – Jean Paul Gaultier Divine</a></h2>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="23c7763efd7aa97a66a4160a348ad956"><script async="" data-id="23c7763efd7aa97a66a4160a348ad956" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>Woda perfumowana <strong>Jean Paul Gaultier Gaultier Divine</strong> jest inspirowana boginią, która olśniewa, przyciąga i pociąga. Jej zdolności zatem idealnie oddają moc magnetycznych perfum, a trwałość i intensywna woń dodają im ten pożądany ogon. Flakon ubrany w złoty gorset skrywa porywającą mieszankę. Nuty głowy wypełniają <strong>bergamotka</strong>, <strong>czerwone jagody</strong> i <strong>molekuła calypsone</strong>, a to oznacza, że wiele dzieje się już od samego początku. W sercu zapachu rozkwita <strong>lilia</strong>, <strong>jaśmin</strong> i <strong>ylang-ylang</strong>. W bazie tej wody perfumowanej wybrzmiewa <strong>paczula</strong>, <strong>piżmo</strong>, a także dość zaskakująca <strong>beza</strong>. Najbardziej magnetyczna i kluczowa dla całości jest jednak lilia. To ona przyciąga i uwodzi.</p>

<blockquote id="widget_id_1698654541715">
<p>Przepiękny, słodki, świeży, pudrowy i jednocześnie słony zapach, bardzo zmysłowy, kobiecy, trwałość świetna. Naprawdę niesamowity – podsumowała ten zapach Ewelinka na stronie <a href="https://www.douglas.pl/pl/p/5011041012" rel="nofollow">Douglasa</a>.</p>
</blockquote>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-tom-ford-signature-cafe-rose" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-tom-ford-signature-cafe-rose">Magnetyczne perfumy z ogonem – Tom Ford Signature Café Rose</a></h2>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="58e8297739524b67f209ab35f74067c3"><script async="" data-id="58e8297739524b67f209ab35f74067c3" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>Uwodzicielska, atrakcyjna i przyciągająca – tak można opisać wodę perfumowaną <strong>Tom Ford Signature Café Rose</strong>. Kiedy dodamy do tego zestawienia jeszcze trwałość, to malują się przed nami kolejne magnetyczne perfumy z ogonem. Co odpowiada za ich przyciągające zdolności? Magnetyczna nuta jest tu jedna, ale to w zupełności wystarczy. Zwłaszcza, kiedy weźmiemy pod uwagę to, że objawia się ona na każdym poziomie tych perfum. Kluczem do ściągnięcia na siebie uwagi innych jest tu <strong>róża</strong>. Ta natomiast nie potrzebuje wiele, żeby robić wrażenie. W tym konkretnym zapachu przeplata się z <strong>kawą</strong>. Taki duet w zupełności wystarcza, żeby oczarować. Pod jego wrażeniem może być każdy.</p>

<blockquote id="widget_id_1698654565864">
<p>Uwielbiam te perfumy, dla mnie są niesamowicie zmysłowe, pachnąc nimi czuję się bardzo kobieca i podobam się sobie... czuję się bardziej pewna siebie otulona tym niesamowitym zapachem... uważaj ten zapach jest uzależniający... jest mocny, bardzo trwały, ciepły… mmm różany odlot… marzyłam o takich perfumach bo są inne i niebanalne – napisała o tym zapachu Gosia w perfumerii internetowej <a href="https://www.notino.pl/tom-ford/cafe-rose-woda-perfumowana-dla-kobiet/" rel="nofollow">Notino</a>.</p>
</blockquote>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-jo-malone-london-english-pear-freesia" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-jo-malone-london-english-pear-freesia">Magnetyczne perfumy z ogonem – Jo Malone London English Pear &amp; Freesia</a></h2>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="30a2cede00d07fdfa2dd1193fdc51b3a"><script async="" data-id="30a2cede00d07fdfa2dd1193fdc51b3a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>Kuszące perfumy, które są jak magnes, nie muszą być wcale ciężkie i tajemnicze. Najlepszym dowodem na to jest woda kolońska <strong>Jo Malone London English Pear &amp; Freesia</strong>. Jej magnetyczne właściwości uosabia przede wszystkim kusząca <strong>gruszka króla Williama</strong>. To właśnie ona jest jednym ze świeżych i dojrzałych akordów, które składają się na tę kompozycję. Do tego to właśnie od niej wszystko się zaczyna, a to oznacza, że ściąga uwagę już od samego początku. W sercu kompozycji eksploduje <strong><a href="https://decoration.elle.pl/wnetrza/frezja-sadzenie-w-domu-i-w-ogrodzie-kwitnienie-i-pielegnacja-co-oznaczaja-kwiaty-frezje/" rel="noopener" target="_blank">frezja</a></strong>. Podstawę dla tych nut stanowi natomiast <strong>paczula</strong>. Pomimo że to <a href="https://www.glamour.pl/uroda/minimalistyczne-perfumy-7-prostych-zapachow-ktore-zachwycaja-kilka-nut-wystarcza-zeby-zrobily-wrazenie/"><strong>minimalistyczne perfumy</strong></a>, to mają wszystko to, co jest potrzebne dla zrobienia wrażenia na otoczeniu. Gwarancja zostania zauważoną.</p>

<p>W przypadku tego zapachu zabrakło opinii, więc zdaliśmy się na własne doświadczenia z perfumami Jo Malone London.</p>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-givenchy-l-interdit-rouge-ultime" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-givenchy-l-interdit-rouge-ultime">Magnetyczne perfumy z ogonem – Givenchy L'Interdit Rouge Ultime</a></h2>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="f73c4d538f176d01dc02d4ee932fbe3f"><script async="" data-id="f73c4d538f176d01dc02d4ee932fbe3f" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p><i>Ten zapach stanowi doskonałą interpretację momentu, w którym silna zmysłowość przeradza się w obsesję</i> – możemy przeczytać o wodzie perfumowanej <strong>Givenchy L'Interdit Rouge Ultime</strong>. Jeżeli zatem chodzi o magnetyczne perfumy o niezwykłej mocy, to te będą strzałem w dziesiątkę. Działają bowiem szybko, skutecznie i do tego bardzo długo, bo jest to zapach z ogonem. <strong>Neroli</strong> i <strong>kwiat pomarańczy</strong> to w tym przypadku nuty głowy, które stanowią jednak jedynie zapowiedź tego, co wydarzy się później. W sercu zapachu do głosu dochodzi niezwykle zmysłowa <strong>tuberoza</strong>. Towarzyszą jej <strong>kakao</strong> i <strong>drewno cedrowe</strong>. Magnetyczna kompozycja bazuje natomiast na <strong>ambroxanie</strong>, <strong>wetiwerze</strong> i <strong>paczuli</strong>, które wydłużają ten ogon do granic możliwości.</p>

<blockquote id="widget_id_1698654616747">
<p>Zapach jest przepiękny, najlepszy z całej serii L'interdit. Lekko przyprawowy, ale zarazem słodki, trwałość bardzo dobra, ciągnie się ogon za noszącą ten zapach osobą – podsumowała ten zapach Kamisia. Jej komentarz znaleźliśmy w perfumerii <a href="https://www.douglas.pl/pl/p/5011023033?variant=1112238" rel="nofollow">Douglas</a>.</p>
</blockquote>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-coach-love" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-coach-love">Magnetyczne perfumy z ogonem – Coach Love</a></h2>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="f7dfd1cda13668af03c49987db14a4b8"><script async="" data-id="f7dfd1cda13668af03c49987db14a4b8" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>Olfaktoryczna oda do miłości brzmi jak woda perfumowana <strong>Coach Love</strong>. Mówi się o niej, że jest jak strzała Amora w sprayu. Jeżeli zatem chodzi o magnes, który jednocześnie jest jak miłosne zaklęcie, to ta kompozycja ma najprawdopodobniej wszystko. Czuć to od samego początku. Otwarcie to bowiem woń <strong>dzikiej truskawki</strong>, która jest niezwykle uzależniająca. Dalej ich siła wcale nie słabnie. Do głosu bowiem dochodzi serce, które jest wypełnione <strong>czerwoną różą</strong>. Cała kompozycje rozwija się zatem jak historia miłosna i dochodzi w końcu do podstawy, a więc ciepłego i otulającego <strong>drewna cedrowego</strong>. Miłosny czar można roztaczać przez wiele, wiele godzin.</p>

<p>To dość nowy zapach, który nie doczekał się jeszcze wielu opinii. Brakuje nam zatem jasnej deklaracji ze strony innych użytkowniczek o ich wrażeniach na temat trwałości zapachu, ale jako potwierdzenie tego, że niczego mu nie brakuje, traktujemy 5 gwiazdek od Klaudii. Ocena została wystawiona w perfumerii <a href="https://www.douglas.pl/pl/p/5011041013?variant=1118994" rel="nofollow">Douglas</a>.</p>

<h2><a name="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-bohoboco-sandalwood-neroli" class="article-table-of-content" id="magnetyczne-perfumy-z-ogonem-bohoboco-sandalwood-neroli">Magnetyczne perfumy z ogonem – Bohoboco Sandalwood Neroli</a></h2>

<p>Magnetyczny zapach z ogonem znajdziemy we flakonie z perfumami <strong>Bohoboco Sandalwood Neroli</strong>. To olfaktoryczne zaproszenie do świata sensualnych doznań. Ten zapach jest niezwykle bogaty nie tylko pod względem ilości nut zapachowych, ale również ich możliwości. Jego subtelne akordy to bowiem tylko gra pozorów. Jest to intensywny, zdecydowany i wyrazisty zapach, który jasno określa, czego się chce. Nuty głowy należą do <strong>bergamotki</strong>, <strong>drzewa sandałowego</strong> i <strong>neroli</strong>. W sercu zapachu łączą się ze sobą <strong>jaśmin</strong>, <strong>nuty dymne</strong> i ponownie <strong>drzewo sandałowe</strong>. Baza zapachu to natomiast <strong>piżmo</strong> (syntetyczne), <strong>drzewo cedrowe</strong> i jeszcze raz powtórzona kluczowa nuta – <strong>drzewo sandałowe</strong>.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/32/c888819fabd18b87786b19f0d8184e0c8a0221a3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/32/c888819fabd18b87786b19f0d8184e0c8a0221a3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/32/c888819fabd18b87786b19f0d8184e0c8a0221a3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/32/c888819fabd18b87786b19f0d8184e0c8a0221a3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/32/c888819fabd18b87786b19f0d8184e0c8a0221a3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="c71b1a5df0a5e68e23952d5d1e52393a4a506345-073b46c"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. materiały prasowe</span><span class="image-description"></span></div>


<blockquote id="widget_id_1698652425834">
<p>Jedne z moich ulubionych perfum, są bardzo trwałe i pachną tak niesamowicie.. Doskonałe na wieczorne wyjście. Nuty kwiatowe są idealnie wyważone – podsumowała Beata w perfumerii internetowej <a href="https://www.douglas.pl/pl/p/5002489173" rel="nofollow">Douglas</a>.</p>
</blockquote>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/dlaczego-mezczyzni-zdradzaja-potencjalne-powody-niewiernosci-ktore-moga-was-zaskoczyc/</id>
    <title><![CDATA[Dlaczego mężczyźni zdradzają? Potencjalne powody niewierności, które mogą was zaskoczyć]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Dlaczego facet zdradza? Niewierność w związku może być głęboko bolesnym i trudnym do przełknięcia doświadczeniem. A powody zdrady bywają naprawdę różne. Jednak większość z nas chce wiedzieć, co stało za niewiernością. Wyjaśniamy, co składnia niektórych mężczyzn do zdrady.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/dlaczego-mezczyzni-zdradzaja-potencjalne-powody-niewiernosci-ktore-moga-was-zaskoczyc/"/>
    <updated>2026-08-04T14:13:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/48/28782425a0070e5aef02b7fa72b91454d44f608f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><strong><a href="https://www.glamour.pl/tag/zdrada/" rel="noopener" target="_blank">Zdrada</a></strong> często pozostawia wiele pytań, a jedno z nich brzmi: dlaczego to zrobił? Chociaż każdy przypadek jest unikalny, istnieje kilka powszechnie występujących czynników, które mogą przyczyniać się do tego zachowania.</p>

<p><strong>Dlaczego facet zdradza?</strong> Badania dotyczące niewierności w związkach są bezlitosne dla facetów. Analizując różne statystyki, zauważyliśmy, że w Polsce do zdrady przyznaje się od 39% do 52% mężczyzn, podczas gdy do skłonności do „skoku w bok” potwierdza od 29% do 38% kobiet. W tym artykule wyjaśnimy, dlaczego to właśnie faceci mają większe skłonności do zdrady niż kobiety oraz przyjrzymy się również powodom, dla których mężczyźni decydują się na zdrady. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej.</p>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content"><a href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/jak-uniknac-zdrady-przeczytaj-zanim-popelnisz-blad-230530015528/"><span class="heading-02">7 wskazówek jak uniknąć zdrady. Przeczytaj, zanim popełnisz błąd</span></a>

<p>O ile wiele mówi się o tym, jak przezwyciężyć zdradę w związku, niemal totalna cisza panuje w kwestii tego, jak powstrzymać się przed niewiernością. Dlatego, jeśli jesteś w relacji, na której ci zależy, zapoznaj się z metodami, które mogą pomóc w chwili „słabości”.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/64/a8694d5380475db59c6125dd51b7615864c34e64.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="269"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/64/a8694d5380475db59c6125dd51b7615864c34e64.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="269"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/64/a8694d5380475db59c6125dd51b7615864c34e64.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/64/a8694d5380475db59c6125dd51b7615864c34e64.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/64/a8694d5380475db59c6125dd51b7615864c34e64.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="Jak uniknąć zdrady?"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>

<h2>Facet, a zdrada – powody niewierności u mężczyzn</h2>

<p>Kłamstwo ma krótkie nogi, a zdrada jeszcze krótsze. Jeżeli zostałaś zdradzona, wiesz, że zdrada jest niezwykle bolesna. To uczucie może być niesamowicie przygnębiające. Gdy kogoś kochasz, ufasz i chcesz spędzić z nim resztę życia, nie wyobrażasz sobie, że mógłby cię zdradzić. Niewierność przyczynia się do znacznego obniżenia samooceny. <strong>Właśnie teraz, zadajesz sobie pytanie, dlaczego facet zdradza?</strong> Być może właśnie teraz obwiniasz się za zdradę swojego faceta. To błąd, gdyż nie możesz katować siebie za decyzję drugiej osoby.</p>

<p><strong>Poza tym istnieje wiele czynników, które mogą przyczyniać się do zdrady przez mężczyzn, a nie każdy z nich związany jest z tobą.</strong> Niektóre z nich to brak satysfakcji emocjonalnej lub seksualnej w związku, pragnienie przeżycia przygody i nowości, niska samoocena, problemy komunikacyjne, uzależnienie od seksu czy po prostu brak wierności jako nawyk. Ważne jest jednak zrozumienie, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego facet zdradza, ponieważ każdy przypadek jest unikalny. W dalszej części artykułu przyjrzymy się tym powodom bliżej, aby pomóc w lepszym zrozumieniu zdrady.</p>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content"><a href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/nieoczywiste-sygnaly-ktore-moga-wskazywac-na-zdrade-7-rzeczy-na-ktore-wiele-osob-nie-zwraca-uwagi-230609123507/"><span class="heading-02">Nieoczywiste sygnały, które mogą wskazywać na zdradę. 7 rzeczy, na które wiele osób nie zwraca uwagi</span></a>

<p>Przedstawiamy subtelne i nieoczywiste sygnały, które mogą wskazywać na niewierność partnera lub partnerki. Oto jak rozpoznać zdradę.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/d27e475f251e668ed5b27f317117f5fd486d06c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/d27e475f251e668ed5b27f317117f5fd486d06c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/d27e475f251e668ed5b27f317117f5fd486d06c2.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/d27e475f251e668ed5b27f317117f5fd486d06c2.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/d27e475f251e668ed5b27f317117f5fd486d06c2.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>

<h2>Dlaczego facet zdradza?</h2>

<p><strong>Dlaczego facet zdradza? </strong>Wielu ekspertów wskazuje na różnice w podejściu do związków kobiet i mężczyzn. Według psychologów, mężczyźni w relacjach lubią się czuć zwycięzcami. <strong style="font-size:0.875rem; letter-spacing:-0.01em">Facet najczęściej zdradza, gdy czują się w związku na przegranej pozycji.</strong> Ma potrzebę udowodnienia, że jest ważny i potrzebny. Presja nakładana na mężczyzn bywa przeogromna. Zdradzający mężczyzna może myśleć, że cały czas zawodzi swoją kobietę. W swoich oczach nie robi nic, co byłoby dla niej wystarczająco dobre. W takim przypadku potwierdzenia swojej męskości szuka w ramionach kochanki, która zapewnia mu potrzebną walidację.</p>

<p><strong>W odróżnienie od mężczyzny kobieta w relacji szuka głębszej więzi i zrozumienia.</strong> Najczęściej dopuszcza się zdrady, gdy nie są spełnione jej emocjonalne. Kobieta, która zdradza, może czuć się niewidoczna, niezaopiekowana i niezrozumiana.</p>

<p><strong>Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, przeczytaj artykuł: </strong><a href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/dlaczego-ludzie-zdradzaja-oto-wszystko-co-musisz-wiedziec-o-zdradzie-i-powody-niewiernosci/" rel="noopener" target="_blank">Dlaczego ludzie zdradzają?</a></p>

<p>Jednakże potrzeba czucia się ważnym, to tylko jedna z potencjalnych przyczyn zdrady przez mężczyzn. Powodów niewierności jest bardzo wiele. Należy zaznaczyć, że żaden z nich nie jest uniwersalną regułą i nie dotyczy każdego mężczyzny.</p>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content"><a href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/dlaczego-ludzie-zdradzaja-oto-wszystko-co-musisz-wiedziec-o-zdradzie-i-powody-niewiernosci/"><span class="heading-02">Dlaczego ludzie zdradzają? Oto wszystko, co musisz wiedzieć o zdradzie i powody niewierności</span></a>

<p>Dlaczego ludzie zdradzają? Jeżeli zadajesz sobie to pytanie, być może zostałaś właśnie zdradzona, lub sama zastanawiasz się nad zdradą. Co ważne, dla każdego z nas zdrada może oznaczać coś innego. W tym artykule wyjaśnimy, czym jest zdrada, jakie przybiera formy i dlaczego ludzie się jej dopuszczają. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się wszystkiego, co musisz wiedzieć na temat zdrady.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/41/dec4056deba6dd3ee03606c89bb3265faabf3426.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/41/dec4056deba6dd3ee03606c89bb3265faabf3426.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/41/dec4056deba6dd3ee03606c89bb3265faabf3426.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/41/dec4056deba6dd3ee03606c89bb3265faabf3426.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/41/dec4056deba6dd3ee03606c89bb3265faabf3426.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="Kadr z filmu &quot;Niewierna&quot; (&quot; Unfaithful &quot;): Olivier Martinez i Diane Lane"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>

<h2>Najczęstsze powody zdrady u mężczyzn</h2>

<p>Aby ułatwić ustalenie przyczyn zdrady przez mężczyzn, zebraliśmy kilka najpopularniejszych powodów niewierności u facetów. Oto kilka potencjalnych czynników, które mogą przyczynić się do zdrady.</p>

<h3>1. Brak satysfakcji emocjonalnej w związku</h3>

<p><strong>Jako jeden z głównych powodów zdrady u facetów wymienia się brak satysfakcji emocjonalnej. </strong>Budowanie, utrzymania i dbanie o relację jest kluczowe w utrzymaniu zdrowego, silnego związku. Zawsze będą pokusy, ale jeśli związek ma mocne fundamenty, będą one łatwiejsze do przezwyciężenia. Mężczyźni uciekają w ramiona kochanki, bo mogą czuć się niedoceniani lub niedostatecznie uwzględniani emocjonalnie w swoim związku. Jeśli facet nie otrzymuje wystarczającej ilości uwagi, wsparcia lub intymności, szuka tych rzeczy poza związkiem.</p>

<h3>2. Niedojrzałość emocjonalna</h3>

<p><strong>Można długo zastanawiać się nad przyczynami zdrady, lecz zdradzający facet może być po prostu niedojrzały emocjonalnie.</strong> Niedojrzali emocjonalnie mężczyźni na pierwszym miejscu stawiają siebie i swoje potrzeby. Nie biorą pod uwagę uczuć partnerki, upierają się, że mają rację, nawet gdy jej nie mają, zachowują się nieodpowiedzialnie. Mają również tendencję do impulsywnych zachowań. Z łatwością ulegają swoim pierwotnym pokusom i pragnieniom, nie biorąc pod uwagę konsekwencji swoich działań i możliwych negatywnych skutków, jakie mogą mieć na życie bliskich im osób.</p>

<h3>3. Brak satysfakcji seksualnej</h3>

<p>Związek wymaga sporych nakładów pracy. Praca ta dotyczy nie tylko w strefy emocjonalnej, również seksualnej. Pary w długoletnich związkach rozleniwiają się. <strong>Gdy przemija pierwsza ekscytacja, seks zamiast być przyjemnością, staje się rutyną.</strong> Niezaspokojenie seksualne może być silnym motywem kierującym facetów do zdrady. Jeśli w związku brakuje intymności, a partnerka nie jest w stanie zaspokoić potrzeb seksualnych, mężczyzna może szukać tego poza związkiem. Pary, które wydają się znużone seksem, powinny wzbogacać swoje życie seksualne poprzez testowanie nowych pozycji, fantazji i zabawek. Poza tym fantazje seksualne zmieniają się z czasem, dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać ze swoim partnerem o seksie.</p>

<h3>4. Pragnienie przygody i nowości</h3>

<p>Na początku relacji wszystko jest nowe i ekscytujące.<strong> Z czasem związki, szczególnie te długoletnie, mogą przemienić się w trudną do przez facetów zniesienia rutynę.</strong> Spędzanie całego życia w pracy lub na dojazdach do niej, weekendy z dziećmi przed telewizorem, czy rodzinne wyjazdy w to samo miejsce może być dla niektórych mężczyzn mało ekscytujące. Facet może czuć się zmęczony codziennością i zawiedziony przewidywalnością życia rodzinnego. W takich przypadkach niektórzy mężczyźni odczuwają potrzebę przeżycia przygody i nowości w życiu. Zdrada może być sposobem na spełnienie tych pragnień i doświadczenie czegoś innego niż kolejny wieczór spędzony z rodziną.</p>

<h3>5. Niska samoocena jako przyczyna zdrady u faceta</h3>

<p><strong>Wielu mężczyzn boryka się z niską samooceną i brakiem pewności siebie, co również przekłada się na problem z budowaniem długotrwałej relacji i zachowaniem wierności w związku. </strong>Romans dla mężczyzny może podbudować pewność siebie. Jeżeli w związku nie czuje się wystarczająco męski, mężczyzna o niskiej samoocenie będzie szukał potwierdzenia swojej wartości i atrakcyjności w oczach kochanki. Zdrada służy mu jako sposób na podniesienie poczucia własnej wartości.</p>

<h3>6. Przerost ego jako przyczyna zdrady u faceta</h3>

<p>Nie tylko faceci z niską samooceną zdradzają.<strong> Również egocentrycy, czyli mężczyźni przekonani o swojej wielkości, ważności i przesadnie adorujący siebie mają tendencję do dopuszczania się zdrady. </strong>Egocentrycy wierzą, że cały świat kręci się wokół nich. Uważają, że są niezwykle atrakcyjni, bystrzy i utalentowani. To połączenie nabrzmiałego ego i przekonanie o swojej wyjątkowości sprawia, że są idealnymi kandydatami na kochanka.</p>

<h3>7. Problemy komunikacyjne w związku</h3>

<p><strong>Nie tylko zdradzające kobiety, również zdradzający mężczyźni mogą nie otrzymywać odpowiedniego wsparcia emocjonalnego w związku. </strong>Dzieje się tak głównie w przypadku par, które nie potrafią się ze sobą rozmawiać. Jeśli w relacji występują problemy z komunikacją, mężczyzna może czuć się niezrozumiany lub niedostatecznie słuchany. W takiej sytuacji może szukać wsparcia emocjonalnego i zrozumienia poza związkiem dopuszczając się zdrady.</p>

<p><strong>Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj artykuł: </strong><a href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/komunikacja-w-zwiazku-jak-powinna-wygladac-sprawdz-czy-mozesz-sie-jej-nauczyc/" rel="noopener" target="_blank">Komunikacja w związku</a>.</p>

<h3>Uzależnienie od seksu i niewierność jako nawyk</h3>

<p><strong>Niektórzy mężczyźni mogą mieć historię niewierności w poprzednich związkach i nadal kontynuować ten wzorzec w nowym związku.</strong> Te trudności z zachowaniem wierności wynikają z osobistych problemów, nieodpowiednich wartości czy braku poniesionych konsekwencji z tytułu dotychczasowych zdrad. Dla wielu facetów niewierność sama w sobie jest ekscytująca. Podnieca ich nie tylko sama myśl o zdradzie, również możliwość bycia przyłapanym na gorącym uczynku. Ta zasada dotyczy głównie facetów, którzy zdradzają chronicznie. Zachowania tego typu wynikają z problemów z zaburzeniami osobowości, traumatycznych doświadczeń z dzieciństwa, niskiej samooceny oraz problemów ze zdrowiem psychicznym.</p>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content">Jak rozpoznać zdradę? 8 potwierdzonych naukowo sygnałów świadczących, że druga strona jest niewierna

<p>W specyficzny sposób „pilnuje” swojego telefonu? Często wychodzi ze „swoim” towarzystwem? Te i podobne sygnały mogą świadczyć o niewierności partnera lub partnerki. Na pytanie: „jak rozpoznać zdradę?” odpowiadają naukowcy.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/60/076ae794c3885486bd26541228989acc494ad948.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="317"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/60/076ae794c3885486bd26541228989acc494ad948.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="317"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/60/076ae794c3885486bd26541228989acc494ad948.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/60/076ae794c3885486bd26541228989acc494ad948.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/60/076ae794c3885486bd26541228989acc494ad948.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="Jak rozpoznać zdradę?"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>

<h2>Jak poznać, że facet zdradza?</h2>

<p>Zastanawiasz się, po czym poznać, że facet zdradza? Zdradzający mężczyźni potrafią zachowywać się bardzo przewidywalnie. Nie musisz zatrudniać detektywa, aby przekonać się, czy on dopuścił się zdrady. Wystarczy, że przyjrzysz się nieco bliżej jego zachowaniu.</p>

<h3>Zdradzający facet:</h3>

<ul>
	<li>Zmienia swój plan dnia i rutynę,</li>
	<li>ceni sobie prywatność,</li>
	<li>jest niestabilny emocjonalnie,</li>
	<li>przykłada większą wagę do wyglądu niż zwykle,</li>
	<li>może mieć nowe zainteresowania i hobby,</li>
	<li>przestaje cię pożądać,</li>
	<li>skrzętnie skrywa swoje wydatki,</li>
	<li>jest ciągle zajęty, ma więcej obowiązków niż zwykle.</li>
</ul>

<p>Należy pamiętać, że zdrada jest zawsze wyborem osoby i nie ma dla niej usprawiedliwienia. Istnieją inne sposoby rozwiązywania problemów w związku, takie jak terapia par, komunikacja i szukanie kompromisów. Zrozumienie przyczyn zdrady może pomóc w rozpoznawaniu problemów w związku i podejmowaniu działań mających na celu jego naprawę.</p>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content"><a href="https://www.glamour.pl/rozrywka/najlepsze-filmy-o-zdradzie-top-5-produkcji-ktore-dostarcza-ci-duzo-skrajnych-emocji-230531041741/"><span class="heading-02">Najlepsze filmy o zdradzie. TOP 5 produkcji, które dostarczą ci dużo skrajnych emocji</span></a>

<p>Różnią się gatunkami, tonem i podejściem do tematu, ale wszystkie w fenomenalny sposób eksplorują skomplikowane aspekty niewierności w związkach. Oto najlepsze filmy o zdradzie. Klasyki, które powinien znać każdy.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/9677da576445d541180e55ab36c5791d15eaa19a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/9677da576445d541180e55ab36c5791d15eaa19a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/9677da576445d541180e55ab36c5791d15eaa19a.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/9677da576445d541180e55ab36c5791d15eaa19a.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/63/9677da576445d541180e55ab36c5791d15eaa19a.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="Kadrz z filmu &quot;Bliźej&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/turkusowa-woda-rozowy-piasek-i-zachwycajace-widoki-bylam-na-plazy-ktora-wyglada-jak-wygenerowana-przez-ai/</id>
    <title><![CDATA[Turkusowa woda, różowy piasek i zachwycające widoki. Byłam na plaży, która wygląda jak wygenerowana przez AI]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Marzyłam o tym, żeby zobaczyć to miejsce. Plaża Elafonisi na Krecie jest jedną z największych atrakcji turystycznych tej wyspy. Elafonisi leży na samym zachodnim krańcu Krety, w regionie Chania, niedaleko miejscowości Kissamos. To nie jest plaża, na którą wpada się przypadkiem. Trzeba poświęcić jej trochę czasu, ale właśnie ta podróż sprawia, że pierwsze spojrzenie na lagunę robi jeszcze większe wrażenie. Czy faktycznie wygląda jak na zdjęciach i czy różowy piasek istnieje? Przekonałam się o tym naprawdę!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/turkusowa-woda-rozowy-piasek-i-zachwycajace-widoki-bylam-na-plazy-ktora-wyglada-jak-wygenerowana-przez-ai/"/>
    <updated>2026-08-04T14:03:38+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/plaza-elafonisi_2.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 style="margin-bottom: 11px;">Droga jest częścią przygody</h2>

<p>Na Elafonisi dotarłam samochodem i zdecydowanie polecam właśnie taki sposób podróży. Z Chanii dojazd zajmuje około półtorej do dwóch godzin w zależności od tego, o której godzinie się wyjedzie. Z racji popularności tego miejsca zdecydowanie polecam naprawdę wczesne godziny. Ja wyjechałam z Gerani (miejscowość pod Chanią) o godzinie 8:00 – i to już było dość późno. Mimo iż nie było korków, to trasa jest trudna i naprawdę wymagająca. Prowadzi przez góry, niewielkie kreteńskie wioski i spektakularny wąwóz Topolia, gdzie serpentyny odsłaniają jedne z najpiękniejszych widoków na wyspie. Jeśli nie planujecie wynajmować samochodu, na Elafonisi można również dojechać autobusami KTEL z Chanii. W sezonie letnim kursują regularnie, choć warto wcześniej sprawdzić rozkład powrotnych połączeń.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/382ed692a075695ad26366dcb35832a1e1daf02c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/382ed692a075695ad26366dcb35832a1e1daf02c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/382ed692a075695ad26366dcb35832a1e1daf02c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/382ed692a075695ad26366dcb35832a1e1daf02c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/382ed692a075695ad26366dcb35832a1e1daf02c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Plaża Elafonisi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span></div>


<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5a5f696698aaf73af5ea003ff6f8e80a82d7ab26.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5a5f696698aaf73af5ea003ff6f8e80a82d7ab26.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5a5f696698aaf73af5ea003ff6f8e80a82d7ab26.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5a5f696698aaf73af5ea003ff6f8e80a82d7ab26.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5a5f696698aaf73af5ea003ff6f8e80a82d7ab26.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Plaża Elafonisi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span></div>


<h2>Czy można dojechać bezpośrednio na plażę Elafonisi?</h2>

<p>Nie. Elafonisi należy do obszaru chronionego Natura 2000. Dlatego też ostatni etap wycieczki trzeba pokonać pieszo. Nie jest to jednak bardzo uciążliwe, choć w upale może dawać się we znaki. Przed plażą jest płatny parking (5 euro za cały dzień). Aby dostać się na plażę trzeba zejść w dół niewielkim wąwozem. Na pierwszej części plaży znajdują się leżaki, bary i toalety. Ale nie warto tam zostawać! By odkryć uroki Elafonisi trzeba „przeprawić” się wodą na wyspę. Dla osoby o wzroście około 170 cm woda będzie sięgała do pasa (to krótki odcinek), dzieci mogą mieć radochę z przepłynięcia tej części. Warto wejść w głąb wyspy, bo to właśnie tam jest najmniej turystów i bezkresne piękno plaży.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b68a2bd80dea1f13360c25aca72f178b457b4abb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b68a2bd80dea1f13360c25aca72f178b457b4abb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b68a2bd80dea1f13360c25aca72f178b457b4abb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b68a2bd80dea1f13360c25aca72f178b457b4abb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b68a2bd80dea1f13360c25aca72f178b457b4abb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Plaża Elafonisi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span></div>


<h2>Woda wygląda jak na Malediwach. Zdjęcia nie kłamią</h2>

<p>Pierwsze, co zwraca uwagę po wejściu na plażę, to niezwykły kolor wody. Płytka laguna mieni się odcieniami turkusu i błękitu, a dzięki temu, że morze przez długi odcinek pozostaje bardzo płytkie, całość przypomina naturalny basen. Spacerując przez wodę, można dotrzeć na niewielką wysepkę Elafonisi, od której plaża wzięła swoją nazwę. Mimo że to jedno z najpopularniejszych miejsc na Krecie, plaża jest na tyle rozległa, że bez większego problemu można znaleźć własny kawałek piasku.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1a45d95ab3cba1b205a48c825c1bfa097a72235e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1a45d95ab3cba1b205a48c825c1bfa097a72235e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1a45d95ab3cba1b205a48c825c1bfa097a72235e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1a45d95ab3cba1b205a48c825c1bfa097a72235e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1a45d95ab3cba1b205a48c825c1bfa097a72235e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Plaża Elafonisi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span></div>


<h2>Skąd bierze się różowy piasek?</h2>

<p>To właśnie on rozsławił Elafonisi na całym świecie. Choć na zdjęciach można odnieść wrażenie, że cała plaża jest intensywnie różowa, w rzeczywistości kolor pojawia się przede wszystkim w miejscach, gdzie drobinki piasku mieszają się z pokruszonymi fragmentami czerwonych i różowych muszli oraz mikroskopijnych organizmów morskich. W pełnym słońcu piasek przybiera delikatny pudroworóżowy odcień, który najpiękniej widać przy samej linii wody. To naturalne zjawisko sprawia, że Elafonisi jest jedną z zaledwie kilku różowych plaż w Europie. Na taką wycieczkę warto wybrać się, gdy morze jest „spokojne” i nie ma fal. Zbyt wzburzona woda może zatracać różowy kolor piasku.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29feaf4ffa52eccb6ec91ae13860a16d1cddf7c8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29feaf4ffa52eccb6ec91ae13860a16d1cddf7c8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29feaf4ffa52eccb6ec91ae13860a16d1cddf7c8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29feaf4ffa52eccb6ec91ae13860a16d1cddf7c8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29feaf4ffa52eccb6ec91ae13860a16d1cddf7c8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Plaża Elafonisi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span></div>


<h2>Jedna z najlepszych plaż świata</h2>

<p>Nie dziwi mnie, że Elafonisi zdobywa kolejne wyróżnienia. W 2026 roku zajęła drugie miejsce w prestiżowym rankingu Tripadvisor Travelers' Choice Best of the Best Beaches, trafiając do ścisłej czołówki najpiękniejszych plaż na świecie. Po kilku godzinach spędzonych na miejscu trudno się z tym nie zgodzić. To jedno z tych miejsc, które zachwyca nie tylko na zdjęciach. Turkusowa woda, jasny piasek z różowymi refleksami i górski krajobraz w tle tworzą widok, który zostaje w pamięci na długo po powrocie z wakacji. Jeśli miałabym wskazać jedno miejsce, które naprawdę warto zobaczyć podczas pobytu w zachodniej części Krety, bez chwili wahania wybrałabym właśnie Elafonisi. Są plaże piękne, są plaże modne i są takie, o których trudno przestać myśleć jeszcze długo po powrocie do domu. Ta należy do ostatniej kategorii.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b777dfb61a4403e6f04f5275953a759d5c677ad3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b777dfb61a4403e6f04f5275953a759d5c677ad3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b777dfb61a4403e6f04f5275953a759d5c677ad3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b777dfb61a4403e6f04f5275953a759d5c677ad3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b777dfb61a4403e6f04f5275953a759d5c677ad3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Plaża Elafonisi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/to-jeden-z-najbardziej-wciagajacych-seriali-na-wakacje-ta-historia-przeniesie-was-prosto-na-wybrzeze-amalfitanskie/</id>
    <title><![CDATA[To jeden z najbardziej wciągających seriali na wakacje. Ta historia przeniesie was prosto na Wybrzeże Amalfitańskie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Są seriale, które od pierwszych minut wciągają przede wszystkim historią, i takie, które równie mocno uwodzą miejscem akcji. „Hotel Costiera” należy do tej drugiej kategorii. Nowa produkcja łączy kryminalną zagadkę z klimatem włoskiego wybrzeża, a wszystko rozgrywa się w jednym z najbardziej malowniczych zakątków Europy. Jeśli marzycie o podróży do Positano, ten serial może okazać się najlepszym zastępstwem wakacyjnego wyjazdu.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/to-jeden-z-najbardziej-wciagajacych-seriali-na-wakacje-ta-historia-przeniesie-was-prosto-na-wybrzeze-amalfitanskie/"/>
    <updated>2026-08-04T13:59:34+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/hotel-costiera_1.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>„Hotel Costiera” to nowy serial dostępny w Prime Video i TVP VOD. W roli głównej występuje Jesse Williams, znany z „Chirurgów”, który wciela się w byłego żołnierza piechoty morskiej zatrudnionego w luksusowym hotelu na Wybrzeżu Amalfitańskim. Początkowo jego zadaniem jest rozwiązywanie problemów gości, jednak szybko zostaje wciągnięty w śledztwo dotyczące zaginięcia córki właściciela obiektu. Kryminalna intryga miesza się tu z wakacyjnym klimatem i spektakularnymi widokami południowych Włoch.</p>

<h2>O czym opowiada „Hotel Costiera”?</h2>

<p>Daniel „DD” De Luca po latach spędzonych za granicą wraca do rodzinnych Włoch i rozpoczyna pracę w ekskluzywnym hotelu położonym na Wybrzeżu Amalfitańskim. Mężczyzna zajmuje się sprawami, z którymi nie radzą sobie pozostali pracownicy – od konfliktów między gośćmi po sytuacje wymagające szybkiej reakcji. Wszystko zmienia się w chwili, gdy zostaje poproszony o pomoc w odnalezieniu zaginionej córki właściciela hotelu. Kolejne tropy prowadzą go do świata pełnego rodzinnych sekretów, wpływowych ludzi i wydarzeń, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Serial łączy elementy kryminału, kina sensacyjnego i lekkiego dramatu, dzięki czemu nie ogranicza się wyłącznie do klasycznego śledztwa.</p>

<h2>Jesse Williams wraca w zupełnie nowej roli</h2>

<p>Po latach spędzonych na planie „Chirurgów” Jesse Williams wciela się w bohatera, który znacznie częściej niż ze skalpelem ma do czynienia z niebezpieczeństwem i tajemnicami. Daniel De Luca to były żołnierz piechoty morskiej, przyzwyczajony do działania pod presją i podejmowania trudnych decyzji. W obsadzie znaleźli się także Maria Chiara Giannetta, Jordan Alexandra, Antonio Gerardi, Sam Haygarth, Tommaso Ragno i Pierpaolo Spollon. Międzynarodowa obsada dobrze oddaje charakter serialu, który łączy amerykańską dynamikę z włoskim klimatem i lokalnymi historiami.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-original"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 365 / 547; max-width: 365px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/865b403b557617efbf7a9d403d06dc6b49fc07da.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="365"                      height="547"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/865b403b557617efbf7a9d403d06dc6b49fc07da.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="365"                      height="547"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/865b403b557617efbf7a9d403d06dc6b49fc07da.jpg?width=1280&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="365"                      height="547"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/865b403b557617efbf7a9d403d06dc6b49fc07da.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="365"                      height="547"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/865b403b557617efbf7a9d403d06dc6b49fc07da.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="365"
                        height="547"
                        alt="Hotel Costiera"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box image-description-box--align-center"><span class="image-copyright">Mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>


<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-original"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 678 / 452; max-width: 678px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f83a344c17dbdbb3ba1b9b1d505df45cc9772865.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f83a344c17dbdbb3ba1b9b1d505df45cc9772865.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f83a344c17dbdbb3ba1b9b1d505df45cc9772865.jpg?width=1280&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="678"                      height="452"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f83a344c17dbdbb3ba1b9b1d505df45cc9772865.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="678"                      height="452"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f83a344c17dbdbb3ba1b9b1d505df45cc9772865.jpg?width=1280&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="678"
                        height="452"
                        alt="Hotel Costiera"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box image-description-box--align-center"><span class="image-copyright">Mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/burgundowe-sneakersy-beda-najwiekszym-hitem-jesieni-ten-model-converse-juz-trafil-na-moja-liste-zyczen/</id>
    <title><![CDATA[Burgundowe sneakersy będą największym hitem jesieni. Ten model Converse już trafił na moją listę życzeń]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Głęboki odcień czerwieni już od kilku miesięcy konsekwentnie pojawia się na wybiegach, w kolekcjach największych domów mody i ulicznych stylizacjach. Jesienią 2026 ponownie będzie jednym z najmocniejszych akcentów całej garderoby. A jeśli miałabym wybrać jeden element, od którego warto zacząć budowanie jesiennych stylizacji, postawiłabym właśnie na sneakersy Chuck Taylor Throwback w burgundowym kolorze. Te buty to nowy klasyk współczesnej garderoby!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/burgundowe-sneakersy-beda-najwiekszym-hitem-jesieni-ten-model-converse-juz-trafil-na-moja-liste-zyczen/"/>
    <updated>2026-08-04T13:52:10+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/burgundowe-sneakersy-na-jesien.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p style="margin-bottom:11px">Kolor burgundowy od dawna wiedzie prym w jesiennych stylizacjach. W tym roku odkryjemy go na nowo. W sezonowych kolekcjach projektanci zestawiają go z denimem, szarościami, czekoladowym brązem, oliwkową zielenią i maślanym beżem, udowadniając, że równie dobrze odnajduje się w minimalistycznych stylizacjach, jak i tych inspirowanych estetyką vintage. To właśnie dlatego burgundowe sneakersy wydają mi się znacznie ciekawszą alternatywą dla klasycznych czarnych modeli. Nadal są uniwersalne, ale dodają stylizacji charakteru i sprawiają, że nawet najprostszy zestaw wygląda bardzo efektownie!</p>

<h2>Chuck Taylor Throwback to powrót do lat 90. w najlepszym wydaniu</h2>

<p>Converse sięga do własnego archiwum, ale robi to w bardzo współczesny sposób. Chuck Taylor Throwback czerpie z surowej estetyki ulicznej mody lat 90. i kultowych Chucków, zachowując ich charakterystyczne DNA, jednocześnie nadając im bardziej wyrazistą formę. Model który wybrałam wyróżniają wyraziste kolory, duże metalowe oczka na sznurówki i grubsze sznurowadła, które od razu przywołują klimat tamtej dekady. Nie zabrakło również subtelnych detali inspirowanych archiwalnymi projektami Converse, dzięki czemu całość wygląda autentycznie, a nie jak kolejna reinterpretacja trendu retro.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fe18952eaaed27d2c81569374a24e58383c7b35c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fe18952eaaed27d2c81569374a24e58383c7b35c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fe18952eaaed27d2c81569374a24e58383c7b35c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fe18952eaaed27d2c81569374a24e58383c7b35c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fe18952eaaed27d2c81569374a24e58383c7b35c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Sneakersy Converse"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<p>Największą zmianą jest jednak komfort. Chuck Taylor Throwback został zbudowany z szerszym profilem i wyposażony w grubszą podeszwę środkową, dzięki czemu oferuje więcej miejsca dla stopy i lepszą amortyzację podczas chodzenia. To sneakersy, które zachowują kultowy wygląd Chucków, ale odpowiadają na potrzeby współczesnego stylu życia. Nowa kolekcja obejmuje sezonowe wersje kolorystyczne – od klasycznej czerni, przez moro, aż po burgund, który moim zdaniem ma największy potencjał, by stać się jesiennym bestsellerem. Model dostępny jest zarówno w wersji z niską, jak i wysoką cholewką.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1102; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/be41d3856100aa69681c8f2ada66bcef8e9d0e63.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="676"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/be41d3856100aa69681c8f2ada66bcef8e9d0e63.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="676"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/be41d3856100aa69681c8f2ada66bcef8e9d0e63.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1102"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/be41d3856100aa69681c8f2ada66bcef8e9d0e63.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1102"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/be41d3856100aa69681c8f2ada66bcef8e9d0e63.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1102"
                        alt="Sneakersy Converse"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały prasowe / Converse</span></div>


<h2>Jak nosić burgundowe sneakersy jesienią?</h2>

<p>Najbardziej lubię buty, które nie wymagają skomplikowanej stylizacji. Burgundowe Chuck Taylor Throwback właśnie takie są. Na co dzień zestawiłabym je z prostymi jeansami z szeroką nogawką, białym t-shirtem i oversize'ową marynarką w odcieniu czekoladowego brązu. Równie dobrze będą wyglądać z dzianinową sukienką midi i trenczem albo z szarymi spodniami garniturowymi oraz kaszmirowym swetrem. Świetnie wpisują się również w estetykę boho, która tej jesieni ponownie będzie mocno obecna w trendach. Wystarczy połączyć je z koronkową spódnicą maxi, zamszową kurtką i dużą skórzaną torbą.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f2055a18815fc858abfeb64c91a8a3959f9a3bc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f2055a18815fc858abfeb64c91a8a3959f9a3bc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f2055a18815fc858abfeb64c91a8a3959f9a3bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f2055a18815fc858abfeb64c91a8a3959f9a3bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f2055a18815fc858abfeb64c91a8a3959f9a3bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Bordowe sneakersy na jesień"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span></div>


<h2>To sneakersy, które zostaną ze mną na dłużej</h2>

<p>Lubię rzeczy, które nie podążają ślepo za trendami, ale potrafią je interpretować we własny sposób. Chuck Taylor Throwback mają w sobie nostalgię lat 90., kultowy charakter Converse i nowoczesny komfort, którego oczekujemy od codziennych sneakersów. W burgundowym wydaniu idealnie wpisują się w kolorystyczne tendencje nadchodzącej jesieni, dlatego nie mam wątpliwości, że to właśnie one będą jedną z najmocniejszych pozycji na mojej wishliście.</p>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="cc21e418819b416c1820d1890cf85675"><script async="" data-id="cc21e418819b416c1820d1890cf85675" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="fc2b4e54833e2f2846c9cd0a2f900acc"><script async="" data-id="fc2b4e54833e2f2846c9cd0a2f900acc" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="29035f9722eaaf6ea90046033847ae80"><script async="" data-id="29035f9722eaaf6ea90046033847ae80" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/te-niezwykle-kobiece-perfumy-zachwycaja-gruszka-roza-i-czarna-porzeczka-idealny-zapach-na-jesien/</id>
    <title><![CDATA[Te niezwykle kobiece perfumy zachwycają gruszką, różą i czarną porzeczką. Idealny zapach na jesień]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Owocowa świeżość gruszki i czarnej porzeczki, kobiece kwiaty oraz ciepła wanilia tworzą zapach, który świetnie pasuje do jesiennych dni. Armani Sì Passione to eleganckie i trwałe perfumy dla kobiet, które lubią wyraziste, ale nadal pełne wdzięku kompozycje.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/te-niezwykle-kobiece-perfumy-zachwycaja-gruszka-roza-i-czarna-porzeczka-idealny-zapach-na-jesien/"/>
    <updated>2026-08-04T12:58:12+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eleganckie-perfumy-damskie-na-jesien-2026-od-armani.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 data-end="533" data-section-id="1d91glz" data-start="479">Eleganckie perfumy damskie na jesień 2026 od Armani</h2>

<p data-end="853" data-start="535">Jesień sprzyja zapachom bardziej zdecydowanym, otulającym i eleganckim. Gdy lekkie cytrusowe wody ustępują miejsca cieplejszym kompozycjom, do kosmetyczki warto wprowadzić perfumy łączące soczyste owoce, wyraziste kwiaty i przyjemnie słodką bazę. Wszystkie te elementy można znaleźć w Armani Sì Passione Eau de Parfum.</p>

<p data-end="1288" data-start="855">To kobiece perfumy na jesień, które stanowią odważniejszą interpretację kultowego zapachu Sì. Marka opisuje je jako połączenie wdzięku, siły i niezależności. Sì Passione powstały z myślą o kobietach pewnych siebie, świadomych swoich potrzeb i gotowych podejmować własne decyzje. Nie oznacza to jednak, że kompozycja jest ciężka lub przytłaczająca. Jej owocowe otwarcie dodaje lekkości, a kwiatowe serce podkreśla elegancki charakter.</p>

<p data-end="1639" data-start="1290">Armani Sì Passione sprawdzą się zarówno w ciągu dnia, jak i podczas wieczornych wyjść. Można nosić je do pracy, na spotkanie, uroczystą kolację albo randkę. Jesienią dobrze współgrają z kaszmirowymi swetrami, klasycznym płaszczem i eleganckimi sukienkami. Zapach jest wyczuwalny i ma wyrazisty charakter, ale nie traci przy tym kobiecej subtelności. Na uwagę zasługuje również flakon. Intensywna czerwień połączona z czarnym korkiem i złotymi detalami od razu przyciąga wzrok. Opakowanie dobrze oddaje charakter perfum, które są zmysłowe, eleganckie i pełne energii.</p>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="72b9d2a2a56286ceffb5d9c521e9ec97"><script async="" data-id="72b9d2a2a56286ceffb5d9c521e9ec97" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<h2 data-end="1908" data-section-id="qbay53" data-start="1859">Nuty zapachowe eleganckich perfum, Sì Passione</h2>

<p data-end="2230" data-start="1910">Pierwsze chwile po aplikacji Armani Sì Passione należą do nektaru z czarnej porzeczki i gruszki. Czarna porzeczka jest jedną z najbardziej charakterystycznych nut całej linii Sì. W tej wersji jej słodki, lekko cierpki aromat został połączony z soczystą gruszką. Dzięki temu otwarcie jest owocowe, świeże i pełne energii.</p>

<p data-end="2543" data-start="2232">Po chwili na pierwszy plan wysuwa się kwiatowe serce kompozycji. Tworzą je absolut róży oraz jaśmin. Róża nadaje perfumom elegancję i klasyczny, kobiecy charakter, jednak została pokazana w nowoczesny, przejrzysty sposób. Jaśmin wzmacnia zmysłowość kompozycji i sprawia, że zapach staje się bardziej intensywny.</p>

<p data-end="2894" data-start="2545">W bazie pojawiają się wanilia i drzewo cedrowe. Wanilia otula skórę miękką słodyczą, natomiast cedr dodaje całości głębi i wytrawnego akcentu. To właśnie zestawienie sprawia, że Sì Passione dobrze wpisują się w kategorię trwałych perfum damskich na jesień. Ciepła baza pozostaje na skórze i ubraniach, rozwijając się stopniowo przez kolejne godziny.</p>

<p data-end="3179" data-start="2896">Armani Sì Passione mogą spodobać się kobietom, które lubią owocowo kwiatowe perfumy z wyraźnie zaznaczoną wanilią. Nie jest to jednak typowo deserowa kompozycja. Słodycz została zrównoważona przez czarną porzeczkę, różę i drzewo cedrowe, dlatego zapach zachowuje elegancki charakter.</p>

<h2 data-end="3241" data-section-id="37opef" data-start="3181">Gdzie i za ile kupisz kobiece perfumy Armani, Sì Passione</h2>

<p data-end="3485" data-start="3243">Armani Sì Passione Eau de Parfum są dostępne w dobrych perfumeriach stacjonarnych oraz internetowych. Za flakon o pojemności 30 ml trzeba zapłacić około 420 zł. Cena może różnić się w zależności od sklepu, pojemności oraz aktualnych promocji.</p>

<p data-end="3837" data-start="3487">Przed zakupem warto przetestować perfumy na skórze i dać im kilka godzin na pełne rozwinięcie. Owocowe otwarcie z czasem przechodzi w bardziej kwiatowy, waniliowy i drzewny aromat. Jeśli szukasz kobiecych perfum na jesień 2026, które są eleganckie, trwałe i łatwe do noszenia przy różnych okazjach, Armani Sì Passione zdecydowanie zasługują na uwagę.</p>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="6afd536da610243acd579e65a48c9e1e"><script async="" data-id="6afd536da610243acd579e65a48c9e1e" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/najlepszy-tusz-do-rzes-dla-kobiet-z-opadajaca-powieka-90-sekund-i-oko-jest-otwarte-i-uwodzicielsko-podkreslone/</id>
    <title><![CDATA[Najlepszy tusz do rzęs dla kobiet z opadającą powieką. 90 sekund i oko jest otwarte i uwodzicielsko podkreślone]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Macie opadającą powiekę i zmagacie się z tym, że każdy tusz do rzęs zostawia ślad na górnej powiece? Znam ten problem doskonale – sama długo nie mogłam znaleźć rozwiązania. Aż w końcu w moje ręce trafił tusz, który naprawdę zrobił różnicę. Exagger-Eyes Volume Mascara to prawdziwy game changer – zero odbić, piękne uniesienie i trwałość przez cały dzień.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/najlepszy-tusz-do-rzes-dla-kobiet-z-opadajaca-powieka-90-sekund-i-oko-jest-otwarte-i-uwodzicielsko-podkreslone/"/>
    <updated>2026-08-04T12:54:02+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0002/88/34bc0e65eae1e0f52e0a4179084599cabe4766b0.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Maskara zwiększająca objętość rzęs, która mocno podkręca i nie odbija się na opadającej powiece. Po skończonym opakowaniu od razu kupiłam kolejne. <strong>Exagger-Eyes Volume Mascara</strong> to mój nowy <i>Holy Grail</i>.</p>

<h2><a name="maskara-zwiekszajaca-objetosc-charlotte-tilbury-exagger-eyes-volume-mascara" class="article-table-of-content" id="maskara-zwiekszajaca-objetosc-charlotte-tilbury-exagger-eyes-volume-mascara">Maskara zwiększająca objętość Charlotte Tilbury Exagger-Eyes Volume Mascara</a></h2>

<p><strong>Exagger-Eyes Volume Mascara</strong> to sekret pięknych rzęs gwiazd Hollywood. Według jej twórczyni – makijażystki <a href="https://www.glamour.pl/tag/charlotte-tilbury/">Charlotte Tilbury,</a> tworzy <strong>najpiękniejszy efekt zmysłowego wachlarza</strong>, który utrzymuje się nawet do 28 godzin. Maskara perfekcyjnie podkręca rzęsy i nadaje im <strong>9-krotnie większą objętość</strong> już po aplikacji jednej warstwy. Dzięki innowacyjnej technologii <strong>Lash Vinyl-Black Wrap</strong> oraz wyprofilowanej szczoteczce <strong>perfekcyjnie rozdziela rzęsy</strong>, tworząc efekt maksymalnej objętości od nasady aż po same końce.</p>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="93483cac5774476391226d31b831b3b6"><script async="" data-id="93483cac5774476391226d31b831b3b6" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<p>Co ważne, jego unikatowa formuła sprawia, że powstawanie grudek i kruszenie się jest praktycznie niemożliwe. Dzięki temu <strong>tusz utrzymuje się bez zarzutu przez cały dzień i to niezależnie od warunków atmosferycznych</strong>.</p>

<h2><a name="najlepszy-tusz-dla-osob-z-opadajaca-powieka-charlotte-tilbury-exagger-eyes-volume-mascara" class="article-table-of-content" id="najlepszy-tusz-dla-osob-z-opadajaca-powieka-charlotte-tilbury-exagger-eyes-volume-mascara">Najlepszy tusz dla osób z opadającą powieką – Charlotte Tilbury Exagger-Eyes Volume Mascara</a></h2>

<p>Masz opadającą powiekę i wciąż szukasz tuszu, który nie będzie odbijał się na górnej powiece, długo się utrzymywał i perfekcyjnie podkreślał twoje spojrzenie? Ten może ci się spodobać. <strong>Maskara Charlotte Tilbury – Exagger-Eyes Volume Mascara to mój aktualny numer jeden. </strong></p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 525 / 700; max-width: 525px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/37/09664cfb58be7a790ab14bf69ec2be637b363696.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/37/09664cfb58be7a790ab14bf69ec2be637b363696.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/37/09664cfb58be7a790ab14bf69ec2be637b363696.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="525"                      height="700"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/37/09664cfb58be7a790ab14bf69ec2be637b363696.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="525"                      height="700"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/37/09664cfb58be7a790ab14bf69ec2be637b363696.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="525"
                        height="700"
                        alt="a3ebc0f3906598a3f4e66622548880927d288554-9f2031f"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">archiwum prywatne</span><span class="image-description"></span></div>


<p>Jednym z największych atutów tego tuszu jest innowacyjna formuła. Maksymalnie <strong>zwiększa objętość rzęs, sprawiając, że wyglądają wręcz spektakularnie</strong>, jednocześnie ich nie obciążając. Szczoteczka jest precyzyjna, lekko wygięta, dzięki czemu dokładne rozdzielenie rzęs i dotarcie nawet do tych najmniejszych nie stanowi żadnego problemu. To szczególnie ważne przy opadającej powiece – <strong>tusz podkreśla każdy, nawet najmniejszy włosek otwierając oko i sprawiając, że wydaje się większe, a spojrzenie bardziej wyraziste</strong>.</p>

<p>Maskara nie kruszy się i nie rozmazuje w trakcie noszenia, a efekt utrzymuje się przez wiele godzin. Dodatkowym plusem jest fakt, że łatwo się zmywa i jest bezpieczna dla osób noszących soczewki kontaktowe (czyli m.in. mnie).</p>

<h2><a name="charlotte-tilbury-exagger-eyes-volume-mascara-opinie" class="article-table-of-content" id="charlotte-tilbury-exagger-eyes-volume-mascara-opinie">Charlotte Tilbury Exagger-Eyes Volume Mascara – opinie</a></h2>

<p>Na stronie perfumerii Sephora tusz Charlotte Tilbury Exagger-Eyes Volume Mascara ma aż 1673 opinie. <strong>Ocena? 4.5/5</strong>. To naprawdę świetny wynik. Osoby, które miały okazję go używać, podkreślają, że jego największą zaletą jest to, że przez cały dzień wygląda tak, jak zaraz po aplikacji.</p>

<p><i>Nadaje rzęsom niesamowitej objętości i podkręca je, dzięki czemu oczy stają się bardziej wyraziste. <strong>Utrzymuje się przez cały dzień, nie rozmazując się, ani nie osypując. Szczoteczka idealnie rozdziela i unosi każdą rzęsę</strong> [...] To zdecydowanie mój nowy ulubiony tusz do rzęs! </i>– pisze osoba o nicku @fairygownmother na stronie perfumerii Sephora.</p>

<p><i>Uwielbiam sposób, w jaki się go aplikuje. Nie skleja rzęs jak inne. <strong>Można go nakładać wielokrotnie i nadal wygląda niesamowicie</strong></i> – zapewnia @beckyr34.</p>

<p><i>Uwielbiam ten tusz do rzęs! <strong>Zawsze dostaję komplementy, kiedy się nim pomaluję. </strong>Przed aplikacją wycieram nadmiar z końcówki szczoteczki i nakładam dwie warstwy – wtedy efekt jest zdecydowanie najlepszy</i> – zdradza swój tip osoba o nicku @xShelbyL.</p>

<p>Lubicie tusze, które zapewniają efekt maksymalnego podkręcenia? <strong>Te maskary również mogą wam się spodobać:</strong></p>

<div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="dfee52bbf458d0e47b7c791cebc69ffa"><script async="" data-id="dfee52bbf458d0e47b7c791cebc69ffa" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>

<div class="highlightbox-tag">
<div class="content"><br>
Podkład odbijający światło, który zapewnia najpiękniejszy „effortless look”. Idealnie bluruje pory i pielęgnuje skórę

<p>Ten podkład odbijający światło jest aktualnie moim ulubionym. Wyrównuje koloryt, minimalizuje widoczność porów, a jednak wciąż wygląda niesamowicie naturalnie.</p>
</div>

<div class="image"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/64/70bad9916561e7689e276ceeae4cef75f3394750.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="295"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/64/70bad9916561e7689e276ceeae4cef75f3394750.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="295"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/64/70bad9916561e7689e276ceeae4cef75f3394750.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/64/70bad9916561e7689e276ceeae4cef75f3394750.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/64/70bad9916561e7689e276ceeae4cef75f3394750.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="kaia gerber"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</div>
</div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/przejrzalam-nowa-miedzysezonowa-kolekcje-zary-wybralam-9-perelek-ktore-swietnie-sprawdza-sie-teraz-i-na-poczatku-jesieni/</id>
    <title><![CDATA[Przejrzałam nową międzysezonową kolekcję Zary. Wybrałam 9 perełek, które świetnie sprawdzą się teraz i na początku jesieni]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sierpień jest definitywnym końcem wyprzedaży (choć w sklepach zarówno stacjonarnych, jak i online wciąż znajdziecie niewielką ilość przecenionych produktów). W drugiej części lata topowe marki i sieciówki stawiają na kolekcje międzysezonowe, w których wciąż można poczuć wakacyjny klimat, ale też pierwsze jesienne trendy. Zara zdecydowanie przoduje wśród znanych sieciówek, proponując modę prosto ze światowych wybiegów. Sprawdziłam nowości w Zarze i wybrałam 9 perełek na nowy sezon!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/przejrzalam-nowa-miedzysezonowa-kolekcje-zary-wybralam-9-perelek-ktore-swietnie-sprawdza-sie-teraz-i-na-poczatku-jesieni/"/>
    <updated>2026-08-04T12:29:10+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/zara-nowa-kolekcja.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p style="margin-bottom:11px">W nowej kolekcji Zary króluje bardzo intensywnie rozwinięta estetyka poetcore, która ewoluowała i zaczęła przypominać sylwetki kultowego New Look Diora. Wyraźnie zarysowane sylwetki, gorsety, sukienki modelujące ciało jak klepsydry. Do tego koronki, tiule i żaboty. Zara wciąż stawia na transparentne materiały, bogate wzornictwo, lśniące detale. Widziałam mieniące się cekiny, koraliki i połyskujące tkaniny. Wyraźnie da się wyczuć też wpływy francuskiej bohemy i odrodzenie nie tak dawnego trendu jakim był balletcore. Oto co wybrałam z nowej kolekcji Zary.</p>

<h2>Top 9 perełek z nowej kolekcji Zary 2026</h2>

<p>Wybór wcale nie był taki prosty. Zara postawiła na spójny, ale dość specyficzny styl, który najlepiej wygląda w swoim własnym środowisku. Millenialki z pewnością zauważą odwołania do Y2K (tak, niektóre ubrania z tej kolekcji „już miałyśmy” w swojej szafie). Co zasługuje na największą uwagę?</p>

<h2>Lekka koszula z szalem</h2>

<p>Piękna interpretacja trendu na zwiewne transparentne koszule. W tym modelu Zara postawiła na subtelny szal zamiast kokardy, który delikatnie oplata szyję. Koszula ma kolor ecrue, który doskonale pasuje i do letniej garderoby i do sezonu przejściowego. To jedna z lepszych opcji w nadchodzącym sezonie.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/46f88d4d082d63aec1e9416f02d90aeba90df31b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/46f88d4d082d63aec1e9416f02d90aeba90df31b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/46f88d4d082d63aec1e9416f02d90aeba90df31b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/46f88d4d082d63aec1e9416f02d90aeba90df31b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/46f88d4d082d63aec1e9416f02d90aeba90df31b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Nylonowa bomberka z wysokim kołnierzem</h2>

<p>To już kolejne wcielenie kurtki full-neck, tym razem w wersji bomberka. Nie ukrywam, że zwróciła moją uwagę kanarkowym kolorem, który płynnie z lata przejdzie w jesienną paletę. Kurtka wygląda bardzo nowocześnie i odświeża kilka trendów. Kołnierz efektownie się wywija, a nylonowy materiał rewelacyjnie prezentuje się na sylwetce, zwłaszcza podczas wietrznej pogody.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8518875fcf5cc60c3c90f32c14eaa4e3e3e555a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8518875fcf5cc60c3c90f32c14eaa4e3e3e555a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8518875fcf5cc60c3c90f32c14eaa4e3e3e555a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8518875fcf5cc60c3c90f32c14eaa4e3e3e555a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8518875fcf5cc60c3c90f32c14eaa4e3e3e555a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Koronkowa sukienka w stylu lat 60.</h2>

<p>Tak naprawdę ta sukienka przyciąga uwagę kontrastowymi ciemnymi guzikami, które nadają charakter całemu modelowi. Z kolei koronkowy materiał nieustannie jest w trendzie, więc bez obaw w przyszłym roku również będzie gwiazdą w twojej garderobie. Sam styl sukienki przywołuje kreacje charakterystyczne dla lat 60., zapowiadając powrót do mody z tamtych czasów.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f1b02859e2bbbb19f3a616d84e82e840cad17fc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f1b02859e2bbbb19f3a616d84e82e840cad17fc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f1b02859e2bbbb19f3a616d84e82e840cad17fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f1b02859e2bbbb19f3a616d84e82e840cad17fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f1b02859e2bbbb19f3a616d84e82e840cad17fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Gorsetowa sukienka</h2>

<p>Bez wątpienia ten model jest interpretacją sylwetek Diora. Dopasowana gorsetowa góra i wyraźnie zarysowane biodra, tworzą obraz, od którego świat mody „uciekał” konsekwentnie przez dekady. Teraz zarówno projektanci jak i sieciówki próbują do tego wrócić w odświeżonej formie. Wzór kwiatowy zdecydowanie działa tu na korzyść.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a998b0af5cee905bc3a0c52ed3f0ed522c55ed99.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a998b0af5cee905bc3a0c52ed3f0ed522c55ed99.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a998b0af5cee905bc3a0c52ed3f0ed522c55ed99.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a998b0af5cee905bc3a0c52ed3f0ed522c55ed99.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a998b0af5cee905bc3a0c52ed3f0ed522c55ed99.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Top halter z koralikami</h2>

<p>Lata temu miałam bardzo podobny model. Transparentny materiał i koralikowe zdobienie definitywnie wpisują się w początki tego stulecia. Ten top jest naprawdę fajny i można wystylizować go na kilka sposobów. Od mody festiwalowej po wieczorową elegancję czy nowoczesny miejski casual.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9ef39ecf4570536af9a70b0ceeac412ed2b15e84.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9ef39ecf4570536af9a70b0ceeac412ed2b15e84.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9ef39ecf4570536af9a70b0ceeac412ed2b15e84.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9ef39ecf4570536af9a70b0ceeac412ed2b15e84.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9ef39ecf4570536af9a70b0ceeac412ed2b15e84.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Sukienka z żabotem</h2>

<p>To propozycja zdecydowanie warta uwagi. Zara bardzo efektownie podeszła do nowej wersji żabotu. Sukienka choć wygląda z pozoru na prostą, zachwyca efektowną koronkową górą. Pięknie zaprezentuje się podczas wakacyjnych przyjęć, a jesienią można założyć do niej zamszowe kowbojki i oversizową marynarkę.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6c3fc39756b2f588919645eb01f909a964789cd8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6c3fc39756b2f588919645eb01f909a964789cd8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6c3fc39756b2f588919645eb01f909a964789cd8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6c3fc39756b2f588919645eb01f909a964789cd8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6c3fc39756b2f588919645eb01f909a964789cd8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Garnitur w paski</h2>

<p>Zdecydowanie kojarzy się z włoską estetyką, która „przedłuża wakacje” o kilka tygodni. Paski w tym sezonie są jednym z najważniejszych wzorów, a ten garnitur na nowo pokazuje jak można je efektownie nosić. Co więcej skład tego zestawu to połączenie lnu i bawełny. Doskonały na upalny sierpień i początek jesieni.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9da42392d13ddc5f3e199aae8e9b1562896e8fd4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9da42392d13ddc5f3e199aae8e9b1562896e8fd4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9da42392d13ddc5f3e199aae8e9b1562896e8fd4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9da42392d13ddc5f3e199aae8e9b1562896e8fd4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9da42392d13ddc5f3e199aae8e9b1562896e8fd4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Kolorowa kurtka z frędzlami</h2>

<p>W przypadku tego modelu Zara wyraźnie zainspirowała się stylem Chanel. Kurtka przypomina typowy tweedowy model francuskiego domu mody. Charakterystyczny kolorowy splot i frędzelki są kwintesencją „chanelkowego” stylu. Wszystkie miłośniczki high-fashion będą zachwycone!</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6dda11c9d3f0b50d5c10f3e4393de5dd2a085cca.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6dda11c9d3f0b50d5c10f3e4393de5dd2a085cca.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6dda11c9d3f0b50d5c10f3e4393de5dd2a085cca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6dda11c9d3f0b50d5c10f3e4393de5dd2a085cca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6dda11c9d3f0b50d5c10f3e4393de5dd2a085cca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Czerwone spodnie</h2>

<p>To jest pewniak, w który można inwestować z zamkniętymi oczami. Czerwone spodnie bez wątpienia będą jednym z najważniejszych elementów jesiennej garderoby, a można zacząć je nosić już teraz! Zara proponuje je jeszcze w wakacyjnej formie z domieszką lnu. Na przełomie sezonów idealne.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fec85da42300c290ca370025936a198843e03ef7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fec85da42300c290ca370025936a198843e03ef7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fec85da42300c290ca370025936a198843e03ef7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fec85da42300c290ca370025936a198843e03ef7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fec85da42300c290ca370025936a198843e03ef7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Nowa kolekcja Zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<p>&nbsp;</p>

<p>&nbsp;</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/news/roksana-wegiel-w-szczerym-wyznaniu-o-najtrudniejszym-etapie-w-zyciu-moje-zycie-stracilo-sens/</id>
    <title><![CDATA[Roksana Węgiel w szczerym wyznaniu o najtrudniejszym etapie w karierze: „Moje życie straciło sens”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Roksana Węgiel, pomimo tego, że ma 21 lat, w branży jest już 9. Podczas swojej kariery doświadczyła wielu trudnych momentów. W naszym podcaście Z talks opowiedziała o jednym nich. Przyznała, że myślała, że jej życie straciło sens. Co się stało? Zobaczcie.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/news/roksana-wegiel-w-szczerym-wyznaniu-o-najtrudniejszym-etapie-w-zyciu-moje-zycie-stracilo-sens/"/>
    <updated>2026-08-04T12:44:47+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/thumb_557862_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 id="glamour-z-talks-rozmowy-z-gwiazdami-generacji-z-aa479cd0">Glamour Z talks – rozmowy z gwiazdami generacji Z</h2>

<p>Roxie to kolejna gościni cyklu Glamour „Z talks”, w którym rozmawiam z gwiazdami pokolenia Z w komfortowej i intymnej atmosferze. Odcinek (jak i każdy poprzedni) można obejrzeć na&nbsp;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=HbL5hPMkOR8">kanale na YouTube Glamour Polska</a>, a fragment na górze strony. Zachęcamy!</p>

<h2>Roxie o najtrudniejszym momencie w jej karierze.&nbsp;„Moje życie straciło sens”</h2>

<p>Gdy zapytałam Roksanę, czy miała kiedyś myśli, żeby wszystko skończyć, szczerze przyznała mi, że miała taki moment w życiu. Wszystko wydarzyło się podczas pandemii, kiedy młodej wokalistce towarzyszyło wiele niepewności i niewiedzy.&nbsp;</p>

<blockquote>
<p>Miałam taki moment, że sobie myślałam, czy to wszystko ma sens, skoro tak z dnia na dzień może się wszystko zakończyć, trochę wyhamować. I w takim momencie się zastanawiam, kim jestem. I czy to ma sens dla mnie. (...) Działo się bardzo dużo złych rzeczy w międzyczasie i myślałam sobie o tym, że moje życie straciło sens - wyznała 21-latka.</p>
</blockquote>

<div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_1785839578529">
<div class="publisher-embed-widget-content">
<blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DbTpVLbIyBK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style=" background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);">
<div style="padding:16px;">
<div style=" display: flex; flex-direction: row; align-items: center;">
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 40px; margin-right: 14px; width: 40px;">&nbsp;</div>

<div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 100px;">&nbsp;</div>

<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 60px;">&nbsp;</div>
</div>
</div>

<div style="padding: 19% 0;">&nbsp;</div>

<div style="display:block; height:50px; margin:0 auto 12px; width:50px;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DbTpVLbIyBK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank"><svg xmlns="https://www.w3.org/2000/svg" height="50px" version="1.1" viewBox="0 0 60 60" width="50px" xmlns:xlink="https://www.w3.org/1999/xlink"><g fill="none" fill-rule="evenodd" stroke="none" stroke-width="1"><g fill="#000000" transform="translate(-511.000000, -20.000000)"><g><path d="M556.869,30.41 C554.814,30.41 553.148,32.076 553.148,34.131 C553.148,36.186 554.814,37.852 556.869,37.852 C558.924,37.852 560.59,36.186 560.59,34.131 C560.59,32.076 558.924,30.41 556.869,30.41 M541,60.657 C535.114,60.657 530.342,55.887 530.342,50 C530.342,44.114 535.114,39.342 541,39.342 C546.887,39.342 551.658,44.114 551.658,50 C551.658,55.887 546.887,60.657 541,60.657 M541,33.886 C532.1,33.886 524.886,41.1 524.886,50 C524.886,58.899 532.1,66.113 541,66.113 C549.9,66.113 557.115,58.899 557.115,50 C557.115,41.1 549.9,33.886 541,33.886 M565.378,62.101 C565.244,65.022 564.756,66.606 564.346,67.663 C563.803,69.06 563.154,70.057 562.106,71.106 C561.058,72.155 560.06,72.803 558.662,73.347 C557.607,73.757 556.021,74.244 553.102,74.378 C549.944,74.521 548.997,74.552 541,74.552 C533.003,74.552 532.056,74.521 528.898,74.378 C525.979,74.244 524.393,73.757 523.338,73.347 C521.94,72.803 520.942,72.155 519.894,71.106 C518.846,70.057 518.197,69.06 517.654,67.663 C517.244,66.606 516.755,65.022 516.623,62.101 C516.479,58.943 516.448,57.996 516.448,50 C516.448,42.003 516.479,41.056 516.623,37.899 C516.755,34.978 517.244,33.391 517.654,32.338 C518.197,30.938 518.846,29.942 519.894,28.894 C520.942,27.846 521.94,27.196 523.338,26.654 C524.393,26.244 525.979,25.756 528.898,25.623 C532.057,25.479 533.004,25.448 541,25.448 C548.997,25.448 549.943,25.479 553.102,25.623 C556.021,25.756 557.607,26.244 558.662,26.654 C560.06,27.196 561.058,27.846 562.106,28.894 C563.154,29.942 563.803,30.938 564.346,32.338 C564.756,33.391 565.244,34.978 565.378,37.899 C565.522,41.056 565.552,42.003 565.552,50 C565.552,57.996 565.522,58.943 565.378,62.101 M570.82,37.631 C570.674,34.438 570.167,32.258 569.425,30.349 C568.659,28.377 567.633,26.702 565.965,25.035 C564.297,23.368 562.623,22.342 560.652,21.575 C558.743,20.834 556.562,20.326 553.369,20.18 C550.169,20.033 549.148,20 541,20 C532.853,20 531.831,20.033 528.631,20.18 C525.438,20.326 523.257,20.834 521.349,21.575 C519.376,22.342 517.703,23.368 516.035,25.035 C514.368,26.702 513.342,28.377 512.574,30.349 C511.834,32.258 511.326,34.438 511.181,37.631 C511.035,40.831 511,41.851 511,50 C511,58.147 511.035,59.17 511.181,62.369 C511.326,65.562 511.834,67.743 512.574,69.651 C513.342,71.625 514.368,73.296 516.035,74.965 C517.703,76.634 519.376,77.658 521.349,78.425 C523.257,79.167 525.438,79.673 528.631,79.82 C531.831,79.965 532.853,80.001 541,80.001 C549.148,80.001 550.169,79.965 553.369,79.82 C556.562,79.673 558.743,79.167 560.652,78.425 C562.623,77.658 564.297,76.634 565.965,74.965 C567.633,73.296 568.659,71.625 569.425,69.651 C570.167,67.743 570.674,65.562 570.82,62.369 C570.966,59.17 571,58.147 571,50 C571,41.851 570.966,40.831 570.82,37.631"></path></g></g></g></svg></a></div>

<div style="padding-top: 8px;">
<div style=" color:#3897f0; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:550; line-height:18px;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DbTpVLbIyBK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank">Wyświetl ten post na Instagramie</a></div>
</div>

<div style="padding: 12.5% 0;">&nbsp;</div>

<div style="display: flex; flex-direction: row; margin-bottom: 14px; align-items: center;">
<div>
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(0px) translateY(7px);">&nbsp;</div>

<div style="background-color: #F4F4F4; height: 12.5px; transform: rotate(-45deg) translateX(3px) translateY(1px); width: 12.5px; flex-grow: 0; margin-right: 14px; margin-left: 2px;">&nbsp;</div>

<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(9px) translateY(-18px);">&nbsp;</div>
</div>

<div style="margin-left: 8px;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 20px; width: 20px;">&nbsp;</div>

<div style=" width: 0; height: 0; border-top: 2px solid transparent; border-left: 6px solid #f4f4f4; border-bottom: 2px solid transparent; transform: translateX(16px) translateY(-4px) rotate(30deg)">&nbsp;</div>
</div>

<div style="margin-left: auto;">
<div style=" width: 0px; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-right: 8px solid transparent; transform: translateY(16px);">&nbsp;</div>

<div style=" background-color: #F4F4F4; flex-grow: 0; height: 12px; width: 16px; transform: translateY(-4px);">&nbsp;</div>

<div style=" width: 0; height: 0; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-left: 8px solid transparent; transform: translateY(-4px) translateX(8px);">&nbsp;</div>
</div>
</div>

<div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center; margin-bottom: 24px;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 224px;">&nbsp;</div>

<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 144px;">&nbsp;</div>
</div>

<p style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; line-height:17px; margin-bottom:0; margin-top:8px; overflow:hidden; padding:8px 0 7px; text-align:center; text-overflow:ellipsis; white-space:nowrap;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DbTpVLbIyBK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank">Post udostępniony przez GLAMOUR POLAND (@glamourpoland)</a></p>
</div>
</blockquote>
<script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div>
</div>

<p>Wokalistka dodała jednak, że ta przerwa była jej potrzebna, mogła sobie poukładać pewne rzeczy w głowie oraz ustalić priorytety. Teraz wyszła już na prostą. Niedawno wydała swój trzeci album „Błękit”, w którym opowiedziała między innymi o trudnych doświadczeniach.&nbsp;</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/jakub-gierszal-w-psychologicznym-thrillerze-inspirowanym-prawdziwymi-wydarzeniami-jedna-z-najciekawszych-polskich-premier-kinowych-2026/</id>
    <title><![CDATA[Jakub Gierszał w psychologicznym thrillerze inspirowanym prawdziwymi wydarzeniami. Jedna z najciekawszych polskich premier kinowych 2026]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Pojedynek” był jedną z najciekawszych polskich premier kinowych tego roku, a teraz trafia do streamingu. Nowy film Łukasza Palkowskiego, reżysera „Bogów” i „Najlepszego”, od 29 sierpnia będzie dostępny w Canal+. To inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o psychologicznej walce, w której stawką nie jest tylko przetrwanie, ale także zachowanie własnych przekonań.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/jakub-gierszal-w-psychologicznym-thrillerze-inspirowanym-prawdziwymi-wydarzeniami-jedna-z-najciekawszych-polskich-premier-kinowych-2026/"/>
    <updated>2026-08-04T12:15:08+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/pojedynek-film.webp" type="image/webp" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>„Pojedynek” to thriller psychologiczny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z pierwszych miesięcy II wojny światowej. Film opowiada historię młodego polskiego pianisty, który trafia do sowieckiego obozu i staje się celem funkcjonariusza NKWD przekonanego, że złamanie jednego więźnia może stać się początkiem większej propagandowej gry. W głównych rolach występują Jakub Gierszał oraz Aidan Gillen, którego widzowie doskonale pamiętają z roli Littlefingera w „Grze o tron”.</p>

<h2>O czym opowiada „Pojedynek”?</h2>

<p>Akcja rozpoczyna się jesienią 1939 roku, krótko po agresji Związku Radzieckiego na Polskę. Do sowieckiego obozu trafia Karol Grabowski – utalentowany pianista i przedstawiciel polskiej inteligencji. Ambitny oficer NKWD postanawia uczynić z niego przykład, wierząc, że zmuszenie artysty do współpracy będzie miało znaczenie znacznie wykraczające poza los jednego człowieka. Rozpoczyna się psychologiczna rozgrywka, w której kolejne rozmowy stają się narzędziem manipulacji, a presja okazuje się równie skuteczna jak przemoc.</p>

<h2>Jakub Gierszał i gwiazda „Gry o tron” po przeciwnych stronach</h2>

<p>Karola Grabowskiego gra Jakub Gierszał, który po raz kolejny sięga po wymagającą dramatyczną rolę. Jego ekranowym przeciwnikiem jest Aidan Gillen, znany przede wszystkim z roli Petyra „Littlefingera” Baelisha w serialu „Gra o tron”. W obsadzie znaleźli się również Bogusław Linda, Tomasz Kot jako Ławrientij Beria oraz Julia Pietrucha wcielająca się w Janinę Lewandowską. Spotkanie polskich aktorów z międzynarodową gwiazdą to jeden z elementów, który od początku wzbudzał zainteresowanie wokół filmu.</p>

<h2>Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami</h2>

<p>Scenariusz powstał na motywach reportażu „Sanatorium Gorkiego” i nawiązuje do wydarzeń rozgrywających się po 17 września 1939 roku. Twórcy pokazują mniej znany aspekt sowieckich represji wobec polskich elit, koncentrując się na próbach psychicznego złamania więźniów i wykorzystania ich do celów propagandowych. W filmie pojawia się także postać Janiny Lewandowskiej – pilotki i jedynej kobiety zamordowanej później w zbrodni katyńskiej. Historyczne tło pozostaje ważnym elementem opowieści, ale równie istotne są pytania o granice ludzkiej wytrzymałości, odpowiedzialność i cenę, jaką można zapłacić za pozostanie wiernym własnym przekonaniom.</p>

<h2>Kiedy i gdzie obejrzeć „Pojedynek”?</h2>

<p>Po premierze kinowej „Pojedynek” trafi do Canal+, gdzie będzie dostępny od 29 sierpnia. To jedna z najważniejszych filmowych nowości platformy pod koniec wakacji i dobra okazja, by nadrobić tytuł, który przyciągnął uwagę zarówno tematyką, jak i międzynarodową obsadą. Jeśli nie udało się zobaczyć go na dużym ekranie, już wkrótce będzie można obejrzeć go w domu.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-original"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 1280 / 704; max-width: 1280px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4ebee848d7071cc6e5bb220e3b26443a16414642.webp?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="209"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4ebee848d7071cc6e5bb220e3b26443a16414642.webp?width=1280&amp;quality=95"
                                    type="image/webp"
                                         width="1280"                      height="704"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4ebee848d7071cc6e5bb220e3b26443a16414642.webp?width=1280&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="1280"
                        height="704"
                        alt="Pojedynek"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box image-description-box--align-center"><span class="image-copyright">Mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>


<p style="text-align: center;"><span class="burda-caption"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--align-center publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-original"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 1028 / 1474; max-width: 1028px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29c14971d6139c120396566473b4fd6020e2badc.webp?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="545"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29c14971d6139c120396566473b4fd6020e2badc.webp?width=1280&amp;quality=95"
                                    type="image/webp"
                                         width="1028"                      height="1474"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29c14971d6139c120396566473b4fd6020e2badc.webp?width=1280&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="1028"
                        height="1474"
                        alt="Pojedynek"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box image-description-box--align-center"><span class="image-copyright">Fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
</span></p>

<p>&nbsp;</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/john-galliano-wraca-na-met-gale-jedni-nazywaja-go-geniuszem-inni-nigdy-nie-wybaczyli-mu-skandalu-z-2011-roku/</id>
    <title><![CDATA[John Galliano wraca na Met Galę. Jedni nazywają go geniuszem, inni nigdy nie wybaczyli mu skandalu z 2011 roku]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Moda od zawsze fascynowała się postaciami wymykającymi się prostym ocenom. Niewielu projektantów ucieleśnia ten paradoks tak mocno jak John Galliano. Dla jednych pozostaje największym wizjonerem haute couture ostatnich dekad. Dla innych nazwiskiem, którego nie da się oddzielić od antysemickiego skandalu z 2011 roku. Decyzja, by uczynić go bohaterem Met Gali 2027, sprawiła, że ta dyskusja wybuchła na nowo.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/john-galliano-wraca-na-met-gale-jedni-nazywaja-go-geniuszem-inni-nigdy-nie-wybaczyli-mu-skandalu-z-2011-roku/"/>
    <updated>2026-08-04T12:25:29+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/john-galliano.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tematem przyszłorocznej wystawy Costume Institute w Metropolitan Museum of Art będzie „John Galliano: Horizons”. To właśnie ekspozycja co roku wyznacza motyw przewodni Met Gali i staje się punktem odniesienia dla wszystkich stylizacji na słynnych schodach nowojorskiego muzeum. Tym razem Anna Wintour i kurator Andrew Bolton postawili na wybór, który trudno nazwać bezpiecznym. Kontrowersyjna wystawa potrwa od 9 maja 2027 roku do 9 stycznia 2028.</p>

<h2>Jeden z największych zaszczytów w świecie mody</h2>

<p>Galliano dołącza do wyjątkowo elitarnego grona. W historii Costume Institute jedynie dwoje żyjących projektantów doczekało się wcześniej indywidualnej retrospektywy: Yves Saint Laurent w 1983 roku i Rei Kawakubo w 2017 roku. Sam ten fakt pokazuje, jak ogromny wpływ Brytyjczyk wywarł na współczesną modę. To wybór, który nie wynika z sentymentu, lecz z historii mody. Trudno wskazać drugiego projektanta, który równie mocno zmienił sposób opowiadania historii za pomocą ubrań.</p>

<p style="margin-bottom:11px"><span style="font-size:11pt"><span style="line-height:107%"><span style="font-family:Calibri,sans-serif"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 945; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ead56613d15c61046c199eea796cfff5eed48a0c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ead56613d15c61046c199eea796cfff5eed48a0c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ead56613d15c61046c199eea796cfff5eed48a0c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="945"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ead56613d15c61046c199eea796cfff5eed48a0c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="945"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ead56613d15c61046c199eea796cfff5eed48a0c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="945"
                        alt="John Gallinao"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></span></span></p>

<h2>Człowiek, który zamienił pokaz mody w spektakl</h2>

<p>John Galliano nigdy nie projektował wyłącznie kolekcji. Tworzył światy. Jego pokazy przypominały teatralne widowiska, w których równie ważne jak sylwetki były scenografia, muzyka, światło, makijaż i sposób poruszania się modeli. Inspiracji szukał w historii sztuki, kostiumie, literaturze, filmie i kulturach z całego świata, budując narracje bardziej przypominające operę niż klasyczny pokaz mody. Kiedy w 1995 roku objął stanowisko dyrektora kreatywnego Givenchy, a rok później przeszedł do Diora, rozpoczęła się jedna z najbardziej spektakularnych epok w historii francuskiego domu mody.&nbsp;</p>

<p style="margin-bottom:11px"><span style="font-size:11pt"><span style="line-height:107%"><span style="font-family:Calibri,sans-serif"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 945; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c25cb51ea17cd29d7ec8992a5f1c8430ea853c7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c25cb51ea17cd29d7ec8992a5f1c8430ea853c7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c25cb51ea17cd29d7ec8992a5f1c8430ea853c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="945"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c25cb51ea17cd29d7ec8992a5f1c8430ea853c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="945"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c25cb51ea17cd29d7ec8992a5f1c8430ea853c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="945"
                        alt="John Galliano"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></span></span></p>

<p style="margin-bottom:11px">Galliano przywrócił marce rozmach, teatralność i emocje, a jego kolekcje haute couture do dziś są analizowane przez studentów projektowania jako przykłady mistrzowskiego storytellingu. To właśnie za jego kadencji Dior ponownie stał się symbolem kreatywności, a projekty takie jak kultowa Saddle Bag weszły do kanonu współczesnej mody. Przez lata udowadniał swój geniusz. Pokaz Maison Margiela Artisanal zaprezentowany w Paryżu w 2024 roku wielu krytyków określiło mianem najlepszego pokazu dekady. Spektakularne sylwetki, mistrzowskie krawiectwo i niemal filmowa atmosfera przypomniały branży, dlaczego Galliano od lat uchodzi za jednego z największych kreatorów w historii.</p>

<p style="margin-bottom:11px"><span style="font-size:11pt"><span style="line-height:107%"><span style="font-family:Calibri,sans-serif"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 945; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/247f0b76641dec1c7f321bc191ca0efd98ad54cb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/247f0b76641dec1c7f321bc191ca0efd98ad54cb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/247f0b76641dec1c7f321bc191ca0efd98ad54cb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="945"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/247f0b76641dec1c7f321bc191ca0efd98ad54cb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="945"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/247f0b76641dec1c7f321bc191ca0efd98ad54cb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="945"
                        alt="John Galliano"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></span></span></p>

<h2>Skandal, który zatrzymał jedną z największych karier</h2>

<p>W 2011 roku wszystko się zmieniło. Do mediów trafiło nagranie z paryskiej kawiarni La Perle, na którym projektant pod wpływem alkoholu wygłasza antysemickie i rasistowskie komentarze, w tym słowa wychwalające Adolfa Hitlera. Film błyskawicznie obiegł świat i wywołał natychmiastową reakcję. Galliano został zwolniony z Diora oraz własnej marki, a francuski sąd uznał go za winnego publicznego znieważania ze względu na pochodzenie i religię. Odebrano mu również Legię Honorową. Człowiek, który jeszcze chwilę wcześniej był jedną z najpotężniejszych postaci świata mody, z dnia na dzień stał się persona non grata. Projektant przyznał później, że od lat zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i leków. Przeszedł terapię odwykową, publicznie przeprosił za swoje słowa i wielokrotnie podkreślał, że bierze za nie pełną odpowiedzialność. Dla części środowiska nie zmieniło to jednak faktu, że granica została przekroczona w sposób niewybaczalny.</p>

<p style="margin-bottom:11px"><span style="font-size:11pt"><span style="line-height:107%"><span style="font-family:Calibri,sans-serif"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 927; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d62411200ac8a912104456be59b9834e0416f3eb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="568"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d62411200ac8a912104456be59b9834e0416f3eb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="568"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d62411200ac8a912104456be59b9834e0416f3eb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="927"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d62411200ac8a912104456be59b9834e0416f3eb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="927"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d62411200ac8a912104456be59b9834e0416f3eb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="927"
                        alt="John Galliano"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></span></span></p>

<h2>Powrót Johna Galliano dziś budzi emocje</h2>

<p>Powrót Galliano do świata mody następował stopniowo. Najpierw zaprojektował suknię ślubną dla Kate Moss, później objął stanowisko dyrektora kreatywnego Maison Margiela, gdzie przez dekadę odbudował swoją pozycję jako projektant. Nigdy jednak nie odzyskał statusu twórcy wolnego od kontrowersji. Dlatego decyzja Anny Wintour o poświęceniu mu całej Met Gali wywołała tak gorącą debatę. Organizatorzy podkreślają, że wystawa nie będzie próbą wybielenia projektanta. Wręcz przeciwnie – ma otwarcie zmierzyć się z jego „mroczną przeszłością” i pokazać zarówno niezwykłe osiągnięcia artystyczne, jak i konsekwencje jego działań. Jak ujawnił „The New York Times”, jeszcze przed ogłoszeniem tematu Anna Wintour, Andrew Bolton i John Galliano spotkali się z przedstawicielami nowojorskiej społeczności żydowskiej, konsultując sposób przedstawienia tej historii. Rozmowy miały dotyczyć nie tylko samej wystawy, ale również odpowiedzialności instytucji kultury za pokazywanie twórców obciążonych tak poważną przeszłością.</p>

<p style="margin-bottom:11px"><span style="font-size:11pt"><span style="line-height:107%"><span style="font-family:Calibri,sans-serif"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7d34c04f6aa243ae8b3a07d7c6b6046d5e9a60bb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7d34c04f6aa243ae8b3a07d7c6b6046d5e9a60bb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7d34c04f6aa243ae8b3a07d7c6b6046d5e9a60bb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7d34c04f6aa243ae8b3a07d7c6b6046d5e9a60bb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7d34c04f6aa243ae8b3a07d7c6b6046d5e9a60bb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="John Galliano"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></span></span></p>

<h2>Czy można oddzielić artystę od jego dzieła?</h2>

<p>To właśnie wokół tego pytania będzie obracać się Met Gala 2027. Galliano pozostaje projektantem, którego wpływ na modę trudno przecenić. Zrewolucjonizował haute couture, zmienił język pokazów i udowodnił, że kolekcja może być pełnoprawnym dziełem sztuki. Jednocześnie jego nazwisko na zawsze pozostanie związane z jednym z najgłośniejszych skandali w historii branży. Anna Wintour uważa, że wielka retrospektywa powinna opowiedzieć całą tę historię – bez przemilczania jej najciemniejszych rozdziałów. Nie wszyscy zgadzają się z tą decyzją. Dla jednych będzie ona dowodem, że kultura potrafi mówić o odpowiedzialności bez wymazywania dorobku artystycznego. Dla innych stanie się przykładem zbyt łatwego przebaczenia. Jedno wydaje się pewne: Met Gala 2027 nie będzie tylko pokazem spektakularnych kreacji. Po raz pierwszy od dawna centrum wydarzenia nie stanie się wyłącznie moda, lecz pytanie o granice geniuszu, pamięci i odpowiedzialności. I właśnie dlatego może okazać się jedną z najważniejszych edycji w historii tego wydarzenia.</p>

<p style="margin-bottom:11px"><span style="font-size:11pt"><span style="line-height:107%"><span style="font-family:Calibri,sans-serif"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 933; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5f45f454e3c0f245e06c5b43b1880daceb7c9c24.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="572"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5f45f454e3c0f245e06c5b43b1880daceb7c9c24.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="572"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5f45f454e3c0f245e06c5b43b1880daceb7c9c24.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="933"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5f45f454e3c0f245e06c5b43b1880daceb7c9c24.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="933"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5f45f454e3c0f245e06c5b43b1880daceb7c9c24.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="933"
                        alt="John Galliano"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></span></span></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-finansowy-na-pierwszy-tydzien-sierpnia-2026-te-3-znaki-zodiaku-czeka-niespodziewany-zastrzyk-gotowki/</id>
    <title><![CDATA[Horoskop finansowy na pierwszy tydzień sierpnia 2026. Te 3 znaki zodiaku czeka niespodziewany zastrzyk gotówki]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Tydzień 3–9 sierpnia stoi pod znakiem konkretów: porządkowania budżetu, odważnych negocjacji i decyzji, które mają szansę szybko przełożyć się na realne liczby. Od 3 sierpnia Wenus w Wadze sprzyja rozmowom o stawkach i warunkach współpracy, a Mars w Pannie (aktywny od końca lipca) wzmacnia sprawczość. Sprawdź, co to oznacza dla twojego znaku.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-finansowy-na-pierwszy-tydzien-sierpnia-2026-te-3-znaki-zodiaku-czeka-niespodziewany-zastrzyk-gotowki/"/>
    <updated>2026-08-03T14:06:47+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/e91bc897e53090e84e1deda5069331e8cddc4dee.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Tydzień, który sprzyja rozsądnym decyzjom</h2><p>W tym tygodniu temat pieniędzy wychodzi na pierwszy plan. Najlepszą passę w finansach mogą poczuć Wagi, Lwy i Panny. Sprzyjają im rozmowy, negocjacje i domykanie spraw, które przekładają się na konkrety. Więcej ostrożności powinny zachować Koziorożce, Strzelce, i Bliźnięta, bo łatwo o kosztowny pośpiech, nadprogramowe wydatki albo decyzję pod wpływem chwili. Od 3 sierpnia Wenus w Wadze ułatwia ustalanie stawek, warunków współpracy i wszystkiego, co zwykle odkłada się „na później”. Mars w Pannie, aktywny od końca lipca, dokłada sprawczości: mniej wahań, więcej dopinania tematów. To dobry moment, by odzyskać kontrolę nad budżetem, wynegocjować lepsze zasady albo zamknąć finansową sprawę, która ciągnęła się zbyt długo.</p><p>Jeśli od dawna czujesz, że zarabiasz poniżej swoich możliwości, ten tydzień sprzyja rozmowie o konkretach. Wenus w Wadze wspiera dyplomację i mądre stawianie granic, bez presji i przepychanek. Mars w Pannie zachęca do liczb: policz, przygotuj argumenty i sprawdź, gdzie pieniądze uciekają z konta. To nie jest tydzień na przypadkowe zakupy i finansowe „jakoś to będzie”. Wygrywa ten, kto ma plan, trzyma się faktów i działa małymi, precyzyjnymi krokami. Nawet jeśli cel jest większy, droga do niego ma być prosta: jedna decyzja, jedno cięcie kosztów, jedna rozmowa, która poprawia warunki.</p><h2>Horoskop finansowy dla wszystkich znaków zodiaku</h2><h3>Baran</h3><p>Masz energię, by sięgnąć po więcej, ale bez strategii łatwo przepalić zapał. To dobry tydzień na rozmowę o podwyżce, wejście w nowy projekt albo dopięcie współpracy. Uważaj na impulsywne wydatki z kategorii „należy mi się” — odłóż je na weekend i wróć do nich na chłodno.</p><h3>Byk</h3><p>Finansowo wygrywasz spokojem i konsekwencją. Tydzień 3–9 sierpnia sprzyja planowaniu większych kroków: budżetu domowego, inwestycji, remontu i zabezpieczenia przyszłości. W pracy możesz dostać szansę na większą odpowiedzialność — jeśli ją przyjmujesz, zadbaj o jasne ustalenia.</p><h3>Bliźnięta</h3><p>Twoją przewagą są rozmowy, a ten tydzień premiuje komunikację i negocjacje. Możesz wywalczyć lepszą stawkę albo znaleźć dodatkowe zlecenie, ale uważaj na wydatki „dla przyjemności”, które potrafią zjeść zysk szybciej, niż się pojawi. Zanim klikniesz „kup teraz”, sprawdź, czy to nie jest impuls.</p><h3>Rak</h3><p>Finanse mogą wreszcie dać ci oddech, jeśli postawisz na porządek i jasne zasady. W pracy rośnie twoja pewność siebie, co sprzyja rozmowom o roli, obowiązkach i wynagrodzeniu. W biznesie możliwy jest lepszy przepływ klientów — wykorzystaj to, by wzmocnić stabilność, nie tylko tempo.</p><h3>Lew</h3><p>Masz dobry moment na rozmowy o pieniądzach: Wenus wspiera styl, a Mars dodaje konkretu. Negocjuj tak, by druga strona widziała w tym układzie korzyść, a ty dostała to, co ci się należy. Sprzyja też domykanie formalności, które wcześniej blokowały swobodę finansową.</p><h3>Panna</h3><p>Mars działa na twoją korzyść: plan, lista i kontrola dają szybkie efekty. To świetny tydzień na przejrzenie kosztów stałych, abonamentów i wydatków, które nie mają sensu. W pracy możesz zostać doceniona za rzetelność — jeśli pojawi się dodatkowe zadanie, od razu ustal warunki.</p><h3>Waga</h3><p>Od 3 sierpnia Wenus w twoim znaku wzmacnia cię w rozmowach: łatwiej negocjujesz, podpisujesz umowy i stawiasz granice bez poczucia winy. Tydzień sprzyja kontaktom, które stabilizują finanse. Pilnuj jednego: nie zgadzaj się na „doprecyzujemy później”.</p><h3>Skorpion</h3><p>Masz świetne warunki do decyzji, które zwykle dojrzewają długo. Jeśli rozważasz zmianę pracy, awans albo start projektu, to tydzień na konkretne kroki i rozmowy. Finansowo sprzyja domykanie zaległości i porządkowanie spraw, które były odkładane.</p><h3>Strzelec</h3><p>Odważne ruchy mają sens, o ile stoją za nimi liczby. Możesz dostać propozycję, która wygląda jak wyzwanie, ale ma potencjał na długofalową korzyść. Uważaj na rozkręcające się koszty — trzymaj wydatki w ryzach i nie dokładaj „jeszcze jednej rzeczy”, bo robi się z tego suma.</p><h3>Koziorożec</h3><p>To pracowity tydzień, w którym możesz wzmocnić pozycję zawodową. Jeśli pojawi się prestiżowe zadanie lub współpraca, rozważ je, ale nie pomijaj kwestii finansowych. Ponieważ stabilność może być niższa niż zwykle, sprzyja ci planowanie długoterminowe i ostrożne zabezpieczanie przyszłości.</p><h3>Wodnik</h3><p>Kreatywność może przełożyć się na pieniądze, jeśli pokażesz ją w działaniu. To dobry tydzień na przedstawienie pomysłu, który otwiera drogę do współpracy lub awansu. Finansowo trzymaj kurs na rozsądek: emocjonalne wydatki mogą później irytować bardziej niż sama cena.</p><h3>Ryby</h3><p>Tydzień 3–9 sierpnia sprzyja planowaniu i mądrym decyzjom zakupowym. Większe wydatki, inwestycje w dom lub rozwój osobisty mają sens, jeśli są rozpisane i policzone. W pracy możesz wejść w projekt, którego korzyści przyjdą później — potraktuj to jak budowanie fundamentu, nie szybki efekt.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/te-cytrusowe-naczynia-skradly-moje-serce-sa-z-designerskiej-skandynawskiej-marki-a-kosztuja-grosze/</id>
    <title><![CDATA[Te cytrusowe naczynia skradły moje serce. Są z designerskiej skandynawskiej marki, a kosztują grosze]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Soczyste cytryny, szkliwiona ceramika i klimat włoskiego wybrzeża - ten trend od kilku sezonów nie wychodzi z mody. Teraz wystarczy kilka efektownych naczyń, by przenieść do swojej kuchni atmosferę słonecznego Capri. Nowa kolekcja skandynawskiej marki Søstrene Grene udowadnia, że nie trzeba wydawać fortuny, by stworzyć stylową (i naprawdę uroczą) aranżację stołu.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/te-cytrusowe-naczynia-skradly-moje-serce-sa-z-designerskiej-skandynawskiej-marki-a-kosztuja-grosze/"/>
    <updated>2026-08-03T15:34:30+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/555fc831ec4436b80942ca05e248a9e960c1fd23.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Cytrynowe dodatki już dawno przestały być sezonową ciekawostką. Dziś to jeden z najmocniejszych trendów we wnętrzach, który pojawia się zarówno w luksusowych apartamentach, jak i na Instagramie czy Pintereście. Wystarczy jeden efektowny akcent - miska, kubek lub patera - by codzienna kawa czy śniadanie zyskały wakacyjny charakter. Kolekcja z Søstrene Grene idealnie wpisuje się w ten nurt, oferując designerskie naczynia w przystępnych cenach.</p><h2>Cytrusowy styl we wnętrzach to esencja włoskiego lata</h2><p>Motywy cytryn od lat kojarzą się z południem Włoch - szczególnie z malowniczym Capri oraz Wybrzeżem Amalfitańskim, gdzie drzewa cytrusowe rosną niemal na każdym kroku. To właśnie tam narodziła się estetyka pełna intensywnych kolorów, ręcznie zdobionej ceramiki i stołów zastawionych dekoracyjnymi naczyniami. Połączenie bieli, błękitu, zieleni i soczystej żółci sprawia, że nawet najprostsza kuchnia może zmienić się w śródziemnomorski azyl. Nic dziwnego, że cytrynowe naczynia stały się jednym z największych wnętrzarskich hitów. Są dekoracyjne, dodają energii i sprawiają, że codzienne posiłki wyglądają wyjątkowo. Co więcej, nie trzeba inwestować w kosztowną ceramikę z włoskich manufaktur - podobny efekt można osiągnąć znacznie mniejszym kosztem.</p><h2>Miska z cytrynowym motywem - prosty sposób na efekt „Capri at home”</h2><p>Ta dekoracyjna miska od Søstrene Grene zachwyca subtelnym cytrynowym wzorem i ręcznie wyglądającym wykończeniem. Doskonale sprawdzi się do podawania owoców, sałatek czy przekąsek, ale równie efektownie będzie prezentować się jako ozdoba blatu lub stołu. To jeden z tych dodatków, które od razu przyciągają wzrok i sprawiają, że wnętrze wygląda bardziej dopracowane. Największy atut? Jej cena jest zaskakująco niska w stosunku do efektu, jaki daje w aranżacji. Zaledwie 17,78 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 755; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6228f877601cbbb89b0f949e3953ee8ef36c5750.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="463"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6228f877601cbbb89b0f949e3953ee8ef36c5750.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="463"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6228f877601cbbb89b0f949e3953ee8ef36c5750.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="755"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6228f877601cbbb89b0f949e3953ee8ef36c5750.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="755"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6228f877601cbbb89b0f949e3953ee8ef36c5750.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="755"
                        alt="Miska"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. sostrenegrene.com</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Kubek z cytrynami, który poprawia humor już od pierwszej kawy</h2><p>Poranna kawa smakuje lepiej, gdy pijemy ją z pięknego kubka. Model z cytrynowym motywem z Søstrene Grene wygląda jak przywieziony z wakacji we Włoszech - jest pełen koloru, lekki i niezwykle dekoracyjny. To drobny detal, który potrafi całkowicie odmienić codzienny rytuał. Co ważne, kosztuje niewiele, dzięki czemu można bez wyrzutów sumienia skompletować cały zestaw.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 745; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/96e19e2a3e69b4db42300ce9f8e2dab7929a03ea.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="457"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/96e19e2a3e69b4db42300ce9f8e2dab7929a03ea.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="457"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/96e19e2a3e69b4db42300ce9f8e2dab7929a03ea.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="745"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/96e19e2a3e69b4db42300ce9f8e2dab7929a03ea.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="745"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/96e19e2a3e69b4db42300ce9f8e2dab7929a03ea.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="745"
                        alt="Kubek"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. sostrenegrene.com</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dekoracyjna miseczka, która ożywi każdy stół</h2><p>Niewielka miseczka z tej samej kolekcji świetnie sprawdzi się do serwowania oliwek, orzechów, deserów czy lodów. Może także pełnić funkcję dekoracyjnego naczynia na biżuterię lub drobiazgi, dzięki czemu odnajdzie się nie tylko w kuchni. Cytrynowy motyw dodaje jej charakteru i sprawia, że nawet minimalistyczne wnętrze nabiera wakacyjnego klimatu. To kolejny przykład na to, że nie trzeba wiele, aby wprowadzić do domu trend inspirowany południem Europy i stworzyć aranżację wyglądającą znacznie drożej, niż wskazuje na to cena - 9,98 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 742; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7d358117ab5a4326df796d1c86bfc1405eb378d.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="455"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7d358117ab5a4326df796d1c86bfc1405eb378d.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="455"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7d358117ab5a4326df796d1c86bfc1405eb378d.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="742"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7d358117ab5a4326df796d1c86bfc1405eb378d.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="742"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7d358117ab5a4326df796d1c86bfc1405eb378d.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="742"
                        alt="Miska"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. sostrenegrene.com</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/gwiazda-pretty-little-liars-w-komedii-romantycznej-ktora-chwyta-za-serce-wlasnie-trafila-na-hbo/</id>
    <title><![CDATA[Gwiazda „Pretty Little Liars” w komedii romantycznej, która chwyta za serce. Właśnie trafiła na HBO]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Miłość potrafi pojawić się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy. Właśnie o tym opowiada komedia romantyczna „Tak się poznaliśmy”, w której przypadkowe spotkanie podczas wesela przeradza się w szczerą rozmowę o dawnych związkach, rozczarowaniach i nadziei na nowy początek. Film od 30 lipca jest dostępny w HBO Max i może okazać się idealnym wyborem dla tych, którzy mają ochotę na ciepłą, zabawną, ale jednocześnie poruszającą historię na letni wieczór.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/gwiazda-pretty-little-liars-w-komedii-romantycznej-ktora-chwyta-za-serce-wlasnie-trafila-na-hbo/"/>
    <updated>2026-08-03T15:21:57+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eeb964a8cb964953f7f7013ee4798864235b47f6.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Komedii romantycznych nie brakuje, ale tylko nieliczne potrafią wyjść poza dobrze znane schematy. „Tak się poznaliśmy” udowadnia, że nawet historia rozpoczynająca się od przypadkowego spotkania może zaskoczyć emocjonalną głębią. Zamiast kolejnej cukierkowej opowieści o miłości dostajemy film o rozczarowaniach, dawnych uczuciach i bagażu doświadczeń, który każdy z nas wnosi do nowych relacji. To produkcja, która bawi, wzrusza i przypomina, że czasem najważniejsze rozmowy odbywają się wtedy, gdy zupełnie się ich nie spodziewamy.</p><h2>O czym opowiada „Tak się poznaliśmy”?</h2><p>Jane i Will poznają się podczas wesela wspólnych znajomych. Oboje mają za sobą nieudane związki i nie wierzą już, że prawdziwa miłość może jeszcze zapukać do ich drzwi. Po niezręcznym początku zamiast po prostu się rozstać, postanawiają spędzić razem noc i zawrzeć nietypowy układ – opowiedzą sobie o wszystkich relacjach, które odcisnęły piętno na ich życiu. Każda kolejna historia odsłania nowe emocje, pokazuje ich największe rozczarowania i pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego dziś tak trudno im zaufać drugiej osobie. Z czasem szczere rozmowy zaczynają zbliżać ich do siebie bardziej niż jakiekolwiek romantyczne gesty. Film pokazuje, że za każdym nieudanym związkiem kryje się ważna lekcja, a przeszłość, choć potrafi boleć, nie musi przekreślać przyszłości. W głównych rolach występują Lucy Hale, znana przede wszystkim z serialu „Pretty Little Liars”, oraz Nat Wolff, którego widzowie pamiętają między innymi z filmu „Gwiazd naszych wina”. Produkcja powstała na podstawie powieści Steve'a Almonda i Julianny Baggott, a za reżyserię odpowiada Peter Hutchings.</p><h2>Dlaczego warto obejrzeć i gdzie jest dostępny?</h2><p>Największym atutem filmu jest jego kameralny charakter. Twórcy nie stawiają na spektakularne zwroty akcji ani wielkie romantyczne deklaracje, lecz na wiarygodne dialogi i bohaterów, których problemy łatwo zrozumieć. Dzięki temu „Tak się poznaliśmy” wyróżnia się na tle wielu współczesnych komedii romantycznych. To historia o tym, jak trudno zostawić przeszłość za sobą, jak bolesne doświadczenia wpływają na kolejne związki i dlaczego czasem wystarczy jedna szczera rozmowa, by spojrzeć na swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Nie brakuje tu humoru, ale równie dużo miejsca poświęcono refleksji nad miłością, samotnością i potrzebą bliskości.</p><p>Film przypadnie do gustu zarówno fanom klasycznych romansów, jak i widzom, którzy szukają czegoś bardziej autentycznego niż typowa hollywoodzka opowieść o szczęśliwym zakończeniu. „Tak się poznaliśmy” od 30 lipca jest dostępny w serwisie HBO Max. Produkcję można obejrzeć również na Prime Video, dlatego bez problemu zaplanujecie romantyczny wieczór we dwoje albo spokojny seans w pojedynkę.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/caa46d6801ebba6c1ee710528bddf5ea51e2c965.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/caa46d6801ebba6c1ee710528bddf5ea51e2c965.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/caa46d6801ebba6c1ee710528bddf5ea51e2c965.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/caa46d6801ebba6c1ee710528bddf5ea51e2c965.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/caa46d6801ebba6c1ee710528bddf5ea51e2c965.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="tak_sie_poznalismy_2_wesele"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/75ddb115fdac967eaee67e1312b4b6196072b736.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/75ddb115fdac967eaee67e1312b4b6196072b736.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/75ddb115fdac967eaee67e1312b4b6196072b736.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/75ddb115fdac967eaee67e1312b4b6196072b736.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/75ddb115fdac967eaee67e1312b4b6196072b736.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="tak_sie_poznalismy_3_plaza"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/741ef1dcddd00517526b591d474ac9be4c3979cd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/741ef1dcddd00517526b591d474ac9be4c3979cd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/741ef1dcddd00517526b591d474ac9be4c3979cd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/741ef1dcddd00517526b591d474ac9be4c3979cd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/741ef1dcddd00517526b591d474ac9be4c3979cd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="tak_sie_poznalismy_4_zachod"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/gillian-anderson-w-jednej-z-najbardziej-wzruszajacych-rol-od-lat-oparta-na-faktach-historia-ktora-chwyta-za-serce/</id>
    <title><![CDATA[Gillian Anderson w jednej z najbardziej wzruszających ról od lat. Oparta na faktach historia, która chwyta za serce]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Nie wszystkie historie oparte na faktach opowiadają o spektakularnych wydarzeniach. „Ścieżki życia” pokazują, że największym wyzwaniem bywa po prostu codzienne życie. Gdy małżeństwo traci dom i musi na nowo odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości, decyduje się na odważny krok, który odmienia wszystko. W głównych rolach występują Gillian Anderson i Jason Isaacs, a film będzie można obejrzeć na HBO Max od 9 sierpnia.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/gillian-anderson-w-jednej-z-najbardziej-wzruszajacych-rol-od-lat-oparta-na-faktach-historia-ktora-chwyta-za-serce/"/>
    <updated>2026-08-03T15:18:23+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f6fe9f725dac5eaea1d9fe5f091c3e204ba657ee.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nie wszystkie historie oparte na faktach opowiadają o spektakularnych wydarzeniach. „Ścieżki życia” pokazują, że największym wyzwaniem bywa po prostu codzienne życie. Gdy małżeństwo traci dom i musi na nowo odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości, decyduje się na odważny krok, który odmienia wszystko. W głównych rolach występują Gillian Anderson i Jason Isaacs, a film będzie można obejrzeć na HBO Max od 9 sierpnia.</p><h2>Dom, diagnoza i decyzja, której nikt się nie spodziewa</h2><p>Raynor i Moth są małżeństwem z wieloletnim stażem, gdy ich życie w jednej chwili całkowicie się zmienia. Tracą dom i dorobek wielu lat, a niedługo później dowiadują się, że mężczyzna cierpi na nieuleczalną, postępującą chorobę. Zamiast pogodzić się z losem, podejmują decyzję, która dla wielu wydawałaby się niewyobrażalna. Z plecakami, namiotem i niewielką ilością pieniędzy ruszają na South West Coast Path, liczący ponad tysiąc kilometrów szlak wzdłuż południowo-zachodniego wybrzeża Anglii. Każdy kolejny etap oznacza walkę ze zmęczeniem, niepewnością i własnymi ograniczeniami, ale też staje się okazją do odbudowania relacji i odnalezienia nadziei.</p><h2>Dlaczego warto obejrzeć „Ścieżki życia”?</h2><p>To przede wszystkim historia o ludziach postawionych w sytuacji, której nikt nie chciałby doświadczyć. Film skupia się na codzienności bohaterów, ich wzajemnym wsparciu i próbie odnalezienia się w świecie, który nagle przestał być bezpieczny. <a href="https://www.glamour.pl/tag/gillian-anderson/">Gillian Anderson</a> i Jason Isaacs tworzą przekonujący ekranowy duet, pokazując związek wystawiony na najtrudniejszą próbę. Ważną rolę odgrywają również zdjęcia brytyjskiego wybrzeża, które nie są jedynie tłem wydarzeń, ale stają się częścią tej opowieści i podkreślają samotność, wysiłek oraz drogę, jaką przechodzą bohaterowie.</p><h2>Czy „Ścieżki życia” są oparte na prawdziwej historii?</h2><p>Film powstał na podstawie bestsellerowej książki „The Salt Path” autorstwa Raynor Winn, przedstawianej jako zapis prawdziwych doświadczeń autorki i jej męża. W ostatnich miesiącach wokół tej historii pojawiło się jednak sporo dyskusji, ponieważ część mediów zaczęła podważać niektóre elementy przedstawionej relacji i zastanawiać się, gdzie przebiega granica między faktami a literacką interpretacją. Niezależnie od tych kontrowersji „Ścieżki życia” pozostają opowieścią o stracie, wytrwałości i próbie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Reżyserką filmu jest Marianne Elliott, a produkcja trafi do oferty HBO Max już 9 sierpnia.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709fc1164ea8_49395600">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/fZ1BIFuIfiQ" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6d65e0809fdd3264d53082435e24ee6886b0043f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6d65e0809fdd3264d53082435e24ee6886b0043f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6d65e0809fdd3264d53082435e24ee6886b0043f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6d65e0809fdd3264d53082435e24ee6886b0043f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6d65e0809fdd3264d53082435e24ee6886b0043f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="sciezki_zycia_1_klif"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9b0d1a3a12f3d0cb952bc20da93efecc04733e4b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9b0d1a3a12f3d0cb952bc20da93efecc04733e4b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9b0d1a3a12f3d0cb952bc20da93efecc04733e4b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9b0d1a3a12f3d0cb952bc20da93efecc04733e4b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9b0d1a3a12f3d0cb952bc20da93efecc04733e4b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="sciezki_zycia_4_odpoczynek"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-romantyczny-hit-netfliksa-udowadnia-ze-najlepsze-uczucia-rodza-sie-z-przyjazni-blyskawicznie-trafil-do-top-10/</id>
    <title><![CDATA[Ten romantyczny hit Netfliksa udowadnia, że najlepsze uczucia rodzą się z przyjaźni. Błyskawicznie trafił do top 10]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Czasem największa miłość jest bliżej, niż nam się wydaje. „Kocham cię od zawsze” to komedia romantyczna, która właśnie trafiła do czołówki najchętniej oglądanych filmów na Netfliksie. Historia dwójki przyjaciół pokazuje, że na wielkie uczucie nigdy nie jest za późno, a lekki, pełen humoru klimat sprawia, że to idealna propozycja na wieczorny seans.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-romantyczny-hit-netfliksa-udowadnia-ze-najlepsze-uczucia-rodza-sie-z-przyjazni-blyskawicznie-trafil-do-top-10/"/>
    <updated>2026-08-03T15:15:29+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/208c13910f04916cddefd852ffca05ab4c033469.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Motyw przyjaźni, która z czasem przeradza się w miłość, od lat pojawia się w komediach romantycznych i wciąż potrafi angażować widzów. „Kocham cię od zawsze” sięga po ten dobrze znany schemat, ale osadza go w nieco innym świecie niż większość głośnych romansów. To właśnie połączenie lekkiego humoru, ciepłej atmosfery i bohaterów, którym łatwo kibicować, sprawiło, że film szybko trafił do czołówki najchętniej oglądanych produkcji na Netfliksie.</p><h2>O czym opowiada „Kocham cię od zawsze”?</h2><p>Haya od lat jest najlepszą przyjaciółką Jawada i nigdy nie zastanawiała się, czy ich relacja mogłaby wyglądać inaczej. Wszystko zmienia się w chwili, gdy mężczyzna oznajmia, że się zaręczył. Dla kobiety to impuls, który każe spojrzeć na własne uczucia z zupełnie innej perspektywy. Zaczyna rozumieć, że emocje towarzyszące jej od dawna mogły być czymś więcej niż przywiązaniem do bliskiej osoby. „Kocham cię od zawsze” opowiada o niewypowiedzianych uczuciach, przegapionych momentach i o tym, że czasem dopiero widmo utraty uświadamia, jak ważny jest ktoś, kto od lat stoi obok. W rolę Hayi wciela się Nour Al-Ghandour, a film wyreżyserował Eli El Semaan. Produkcja powstała we współpracy twórców z Kuwejtu i Libanu.</p><h2>Dlaczego „Kocham cię od zawsze” podoba się widzom?</h2><p>Film nie próbuje ścigać się z największymi hollywoodzkimi komediami romantycznymi. Zamiast stawiać na spektakularne wydarzenia, skupia się na bohaterach i ich codziennych relacjach. Dzięki temu historia wydaje się bardziej wiarygodna, a emocje wybrzmiewają naturalnie. Wyróżnia ją również bliskowschodnie tło, które wnosi do dobrze znanego gatunku świeżość i pozwala spojrzeć na historię miłosną z innej perspektywy. Całość trwa niespełna półtorej godziny, więc to dobra opcja na relaks również dla zabieganych. Nic dziwnego, że od premiery utrzymuje się wśród najpopularniejszych tytułów na Netfliksie i przyciąga kolejne osoby szukające lekkiego seansu na wieczór.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709fc018fb62_58208789">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/oCg2wXznjLo" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/344c798232195a70c592cded1256053a35a7bfcc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/344c798232195a70c592cded1256053a35a7bfcc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/344c798232195a70c592cded1256053a35a7bfcc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/344c798232195a70c592cded1256053a35a7bfcc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/344c798232195a70c592cded1256053a35a7bfcc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="kocham_cie_od_zawsze_3_urodziny"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/1dc7b6feea65252b77d845178c96109c07001e4b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/1dc7b6feea65252b77d845178c96109c07001e4b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/1dc7b6feea65252b77d845178c96109c07001e4b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/1dc7b6feea65252b77d845178c96109c07001e4b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/1dc7b6feea65252b77d845178c96109c07001e4b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="kocham_cie_od_zawsze_1_para"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/niby-wszystko-gra-a-jednak-czujesz-niepokoj-oto-11-sygnalow-zdrady-ktore-latwo-przeoczyc/</id>
    <title><![CDATA[Niby wszystko gra, a jednak czujesz niepokój? Oto 11 sygnałów zdrady, które łatwo przeoczyć]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Znasz to uczucie, kiedy wszystko teoretycznie gra, ale w środku coś cię uwiera? Niby się śmieje, niby całuje, niby mówi, że kocha, a i tak czujesz, że jesteś w tej relacji sama. To nie paranoja. To może być intuicja.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/milosc-i-zwiazki/niby-wszystko-gra-a-jednak-czujesz-niepokoj-oto-11-sygnalow-zdrady-ktore-latwo-przeoczyc/"/>
    <updated>2026-08-03T13:43:13+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/45/6b5227e02e628b588d1f69dccc135e369671d5fc.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Przecież nie musisz znaleźć wiadomości w telefonie ani przyłapać go na gorącym uczynku. Czasem zdrada zaczyna się ciszej – od zmiany tonu, spojrzenia, milczenia. Jeśli czujesz, że coś się między nie gra, może czas nazwać to, co jeszcze nie zostało wypowiedziane na głos? Zdrada rzadko bywa impulsem i nie zawsze wygląda jak romans z filmów. Częściej to zwykła wiadomość o zbyt późnej porze, znikanie bez wyjaśnień, dystans, którego nie potrafisz już przeskoczyć. W codziennym zabieganiu łatwo przeoczyć te zmiany: mniejsze zainteresowanie, nowe rytuały, momenty wycofania. A przecież relacja nie psuje się nagle – po prostu zbyt późno reagujemy na sygnały ostrzegawcze. Kobiety rzadko są zaskoczone zdradą, bo wcześniej wiele z nas to czuje…</p><h2>Nagle chroni swoją prywatność bardziej niż zwykle</h2><p>To nie musi być od razu zmiana hasła do telefonu. Czasem wystarczy sposób, w jaki odsuwa się od ciebie, gdy pisze. To, że szybciej niż kiedyś zamyka laptopa, milknie, gdy przechodzisz. Wyczyszczone wiadomości, zero historii połączeń, dźwięki zawsze wyciszone. Kiedy ktoś nie ma nic do ukrycia, nie musi aż tak skrupulatnie kasować swojego cyfrowego życia.</p><h2>Zaczyna dbać o siebie, ale nie dla was</h2><p>Nowa fryzura, perfumy, siłownia – i ani słowa o tym dlaczego. Nie mówi, nie pyta, czy ci się podoba. Jeśli nie towarzyszy temu potrzeba wspólnego bycia atrakcyjnym dla siebie nawzajem, może chodzić o kogoś, komu chce się podobać w ciszy.</p><h2>Czułość znika lub staje się przesadna</h2><p>Już nie przytula bez powodu. Albo przeciwnie – nagle jest aż zbyt czuły, jakby chciał coś zagłuszyć. I żadna z tych skrajności nie pojawia się bez przyczyny. Zdradzający często utrzymują pozory „normalności” – to strategia. Nie chodzi o uczucia, tylko o zachowanie iluzji.</p><h2>Coraz częściej jest nieosiągalny</h2><p>Nie odbiera, choć wcześniej odbierał. Odpisuje później, unika kontaktu. Znika na długie godziny, ale nie potrafi powiedzieć, co robił. To nie o grafik chodzi – tylko o to, że zaczynasz czuć się jak ktoś nieuprawniony do zadawania pytań. Osoby zdradzające często organizują swoje spotkania w czasie, gdy trudno je zakwestionować, bo przecież kto podejrzewa „koleżeńskie wyjście na mecz”?</p><h2>„To tylko koleżanka z pracy”</h2><p>Niepokój pojawia się, gdy często słyszysz to samo imię – albo wręcz przeciwnie: ono nigdy nie pada, choć wiesz, że ktoś nowy się pojawił. Oszuści często „opakowują” nowy obiekt westchnień w bezpieczny kontekst: znajoma, koleżanka, ktoś z zespołu. To odwraca uwagę i nadaje pozory niewinności.</p><h2>Zaczyna Cię krytykować i porównywać</h2><p>Nie jesteś już „najpiękniejsza”, „najlepsza”. Jesteś tą, która „znowu czegoś nie zrobiła”, która „się zmieniła”. Kiedy partner zaczyna bombardować krytyką, częściej niż wcześniej porównuje cię do innych – może to być mechanizm przenoszenia winy. Osoby zdradzające często próbują racjonalizować swoje działania, umniejszając wartość relacji, w której są. Gdy słyszysz, że się „czepiasz”, że „robisz z igły widły”, zatrzymaj się — to nie twoje emocje są problemem.</p><h2>Unika planowania z Tobą przyszłości</h2><p>Zawsze był spontaniczny, ale teraz każdy wspólny plan spotyka się z wymijającym „zobaczymy”. W relacji, która ma solidny fundament, myśli się o przyszłości z naturalną swobodą. Jeśli ktoś od niej ucieka, może już mentalnie buduje inną, poza twoim zasięgiem.</p><h2>Jego rytm dnia zaczyna się zmieniać</h2><p>Nadgodziny, późniejsze powroty, niespodziewane wyjazdy… A ty coraz częściej dowiadujesz się o tym po fakcie. To nie o same zmiany chodzi, ale o to, że już nie jesteś ich częścią. Bo zdrada to często nie zdrada ciała, tylko lojalności.</p><h2>Nerwowo reaguje na zwykłe pytania</h2><p>Kiedyś rozmawialiście o wszystkim. Teraz wystarczy jedno „co u was?” i już widzisz zniecierpliwienie, złość, unikanie. Obwinia cię o czepianie się, choć tylko pytasz. To klasyczna projekcja – reakcja kogoś, kto czuje się winny, ale nie do końca gotowy, by to przyznać.</p><h2>Przestaje interesować się twoim życiem</h2><p>Nie pyta, jak ci minął dzień. Nie pamięta o ważnych sprawach. Nie patrzy uważnie. To subtelne, ale okrutne: emocjonalna obecność wycofuje się pierwsza. I czasem boli bardziej niż sama zdrada, bo dotyczy tego, co było najbliższe. Nie denerwuje się, nie tłumaczy, nie wdaje w konflikty. Z jednej strony to brzmi jak dojrzałość. Z drugiej – może to być wytrenowany dystans emocjonalny, który ma sprawiać wrażenie, że wszystko gra. A przecież prawdziwa bliskość to nie unikanie trudnych tematów, tylko gotowość, by je wspólnie unieść.</p><h2>Czujesz, że coś jest nie tak…</h2><p>Intuicja to nie dramatyzowanie, to nie histeria. To podświadomość, która zbiera sygnały, zanim umysł je nazwie. Jest jak rozmowa z zaufaną, uważną przyjaciółką – taką, która widzi więcej, niż mówisz na głos. Jeśli odczuwasz niepokój, nie odpychaj go. W końcu zdrada nie zawsze boli dlatego, że ktoś był z kimś innym. Czasem boli najbardziej to, że my same przez długi czas ignorowałyśmy to, co czułyśmy. Usprawiedliwiałyśmy, tłumaczyłyśmy, zaciskałyśmy zęby. Ale prawda jest taka: zasługujesz na relację, w której nie musisz niczego się domyślać. Gdzie miłość nie jest grą w domysły, a bliskość nie zostawia w nas śladu niepokoju. I nie chodzi o to, by obsesyjnie szukać dowodów, ani by żyć w ciągłym podejrzeniu. Ale jeśli ciało oraz serce mówią, że coś się zmienia — zaufaj sobie.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/najpiekniejsze-waniliowe-perfumy-zamkniete-w-bursztynowym-flakonie-burberry-stworzylo-zapach-idealny-na-jesien/</id>
    <title><![CDATA[Najpiękniejsze waniliowe perfumy zamknięte w bursztynowym flakonie. Burberry stworzyło zapach idealny na jesień]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Burberry prezentuje nową, jeszcze bardziej otulającą odsłonę swojej bestsellerowej linii Goddess. Goddess Amber Vanilla łączy cztery rodzaje wanilii, syrop klonowy, lawendę oraz ciepły akord ambrowy. Te słodkie perfumy mają szansę stać się jednym z największych zapachowych hitów jesieni 2026.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/najpiekniejsze-waniliowe-perfumy-zamkniete-w-bursztynowym-flakonie-burberry-stworzylo-zapach-idealny-na-jesien/"/>
    <updated>2026-08-03T13:31:46+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2f9dacf5890776f1af83db8595b6bddbb23adb67.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 data-section-id="b0rlsf" data-start="612" data-end="680">Waniliowe perfumy na jesień 2026, nowa wersja Goddess od Burberry</h2><p data-start="682" data-end="1007">Wanilia od kilku sezonów pozostaje jedną z najmodniejszych nut w perfumach. Jesienią 2026 będzie pojawiała się przede wszystkim w głębokich, karmelizowanych i lekko przydymionych kompozycjach. Właśnie taki kierunek obrało Burberry, tworząc Goddess Amber Vanilla, nową, bardziej intensywną odsłonę popularnego zapachu Goddess.</p><p data-start="1009" data-end="1393">Nowe waniliowe perfumy Burberry zostały zamknięte we flakonie z efektownym, bursztynowym cieniowaniem. Głęboki pomarańczowy kolor przypomina połączenie rozgrzanego bursztynu i gęstego syropu. Opakowanie dobrze zapowiada charakter znajdującej się w środku kompozycji. Jest ona słodka, ciepła i zmysłowa, dlatego najlepiej sprawdzi się podczas chłodniejszych dni oraz wieczornych wyjść.</p><p data-start="1395" data-end="1763">Goddess Amber Vanilla to propozycja dla kobiet, które lubią wyraziste perfumy waniliowe, ale szukają czegoś bardziej złożonego niż klasyczny, deserowy aromat. Lawenda wprowadza do zapachu świeżość, natomiast ambra nadaje mu eleganckie i otulające wykończenie. Dzięki temu kompozycja może pasować zarówno do codziennych jesiennych stylizacji, jak i na specjalne okazje.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="d872ea708bbe05cf292e74644eb3960a"><script async="" data-id="d872ea708bbe05cf292e74644eb3960a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2 data-section-id="19rafu4" data-start="1765" data-end="1821">Nuty zapachowe słodkich perfum, Goddess Amber Vanilla</h2><p data-start="1823" data-end="2037">Otwarcie perfum Burberry Goddess Amber Vanilla opiera się na esencji lawendy oraz akordzie syropu klonowego. Aromatyczna lawenda równoważy intensywną słodycz, a syrop klonowy wprowadza apetyczny, karmelizowany ton.</p><p data-start="2039" data-end="2444">Najważniejszym elementem kompozycji jest jednak serce zbudowane z kwartetu waniliowych ekstraktów. Znajdziemy w nim infuzję wanilii, kawior waniliowy, absolut wanilii oraz wanilię paloną. Ten ostatni składnik nadaje zapachowi orzechowy, lekko prażony charakter. Wanilia nie jest więc płaska ani cukierkowa. Rozwija się na skórze, przechodząc od kremowej słodyczy do głębszego, bardziej zmysłowego aromatu.</p><p data-start="2446" data-end="2646">Bazę tworzy akord ambrowy, który wzmacnia ciepło kompozycji i dodaje jej elegancji. W rezultacie Goddess Amber Vanilla to słodkie perfumy o otulającym charakterze, stworzone z myślą o jesieni i zimie. Aby zapach utrzymał się na skórze dłużej, warto aplikować go na miejsca, w których wyczuwalne jest tętno, czyli nadgarstki, szyję oraz dekolt. Po spryskaniu skóry nie należy mocno pocierać nadgarstków, ponieważ może to zaburzyć sposób rozwijania się poszczególnych nut zapachowych.</p><h2 data-section-id="w2ccnc" data-start="2931" data-end="3006">Gdzie i za ile kupisz waniliowe perfumy Burberry, Goddess Amber Vanilla?</h2><p data-start="3008" data-end="3286">Burberry Goddess Amber Vanilla będą dostępne między innymi w perfumeriach Sephora od 4 sierpnia 2026 roku. Flakon o pojemności 30 ml kosztuje 395 zł. W sprzedaży pojawi się również rozwiązanie umożliwiające uzupełnianie zapachu, co pozwoli zachować dekoracyjny flakon na dłużej. Nowa propozycja Burberry może spodobać się fankom waniliowych, ambrowych i gourmandowych kompozycji. Połączenie palonej wanilii, syropu klonowego i lawendy sprawia, że jest to zapach słodki, ale niepozbawiony głębi.</p><p data-start="3008" data-end="3286">Poniżej znajdziesz też inne perfumy z nutami wanilii, które mogą ci się spodobać:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="1c2c42e6953d1635cbd318c3a84ce764"><script async="" data-id="1c2c42e6953d1635cbd318c3a84ce764" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/zawiera-peptydy-miedziowe-i-dziala-niczym-eliksir-mlodosci-dla-skory-to-polskie-serum-ujedrnia-cere-i-wygladza-zmarszczki/</id>
    <title><![CDATA[Zawiera peptydy miedziowe i działa niczym „eliksir młodości dla skóry”. To polskie serum ujędrnia cerę i wygładza zmarszczki]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Peptydy miedziowe to jedno z najważniejszych odkryć w walce z oznakami starzenia skóry. Polska marka wykorzystała ich moc, tworząc unikalne serum do twarzy, które działa przeciwzmarszczkowo i odżywczo.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/zawiera-peptydy-miedziowe-i-dziala-niczym-eliksir-mlodosci-dla-skory-to-polskie-serum-ujedrnia-cere-i-wygladza-zmarszczki/"/>
    <updated>2026-08-03T13:28:18+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/64/e77e4ba67297a194e3c2fbeefb35cdaa9c3f87fd.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><strong>Peptydy miedziowe</strong>, które możecie spotkać też pod nazwą <strong>GHK-Cu</strong> lub <strong>Copper tripeptide-1</strong>, odkrył światowej sławy biochemik – dr Loren Pickart. W 1973 roku po raz pierwszy wyizolował je z ludzkiego osocza. Pierwotnie przypisywano im właściwości przeciwzapalne i regenerujące. 25 lat później, bo w 1998 roku, naukowcy udowodnili, że <strong>krem z peptydami miedziowymi </strong>stosowany przez 3 miesiące <strong>wpłynął na zwiększenie produkcji <a href="https://www.glamour.pl/uroda/kolagen-dlaczego-tak-skutecznie-niweluje-zmarszczki/">kolagenu</a> w skórze o 70%</strong> oraz redukcję głębokości <a href="https://www.glamour.pl/uroda/co-robic-jesli-na-twojej-skorze-pojawiaja-sie-pierwsze-zmarszczki-oto-przeciwstarzeniowa-rutyna-pielegnacyjna-ktora-pozwoli-ci-jak-najdluzej-zachowac-mlodzienczy-wyglad/">zmarszczek</a> o 23,4%. Był to <strong>przełomowy moment dla wykorzystywania peptydów miedzowych w kosmetologii</strong>, który pociągnął za sobą liczne badania i prace naukowe poświęcone Copper tripeptide-1.</p><p><strong>Dobrego serum z peptydami miedziowymi</strong> nie trzeba szukać daleko, bo znajdziemy je w ofercie polskiej marki dermokosmetycznej BasicLab. Zawiera peptydy miedziowe w najlepszej, bo czystej postaci.</p><h2 id="1"><a name="jak-dziala-serum-z-peptydami-miedziowymi-marki-basiclab" class="article-table-of-content" id="jak-dziala-serum-z-peptydami-miedziowymi-marki-basiclab">Jak działa serum z peptydami miedziowymi marki BasicLab?</a></h2><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="b3b8bc8aa37a1a140b859488689f8c3e"><script async="" data-id="b3b8bc8aa37a1a140b859488689f8c3e" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p>Elastyczność i Wypełnienie marki BasicLab to <strong>specjalistyczne <a href="https://www.glamour.pl/tag/serum-do-twarzy/">serum do twarzy</a> z 0,5% czystych peptydów miedziowych</strong>. Jest odpowiednie dla każdego rodzaju skóry, w tym wrażliwej, ale szczególnie skorzysta na nim <a href="https://www.glamour.pl/uroda/jak-dbac-o-cere-po-40-stce-pytamy-eksperta-na-co-zwrocic-uwage-i-jak-pielegnowac-cere-dojrzala-200124014312/">cera dojrzała</a> z widocznymi oznakami starzenia, zmarszczkami mimicznymi oraz zmagająca się z wiotczeniem, utratą elastyczności i sprężystości.</p><p>Jest to<strong> serum ujędrniające</strong>, <strong>serum przeciwzmarszczkowe</strong> i <strong>serum nawilżające</strong>. Głównym zadaniem i celem serum jest zachowanie młodego wyglądu skóry na dłużej oraz jej optyczne odmłodzenie. Jest możliwe dzięki skutecznemu pobudzaniu procesów naprawczych i naturalnej produkcji kolagenu i elastyny w skórze przez czyste peptydy miedziowe (0,5%) i kompleks peptydów biomimetycznych (25%) w składzie. A w efekcie tego:</p><ul><li>poprawa napięcia, jędrności, sprężystości i gęstości skóry,</li><li>zredukowanie, wygładzenie i optyczne wypełnienie zmarszczek wokół ust i bruzd nosowo-wargowych,</li><li>zmniejszenie ilości i spłycenie głębokości <a href="https://www.glamour.pl/uroda/zmarszczki-mimiczne-rodzaje-przyczyny-sposoby-usuwania-200229120138/">zmarszczek mimicznych</a>,</li><li>wygładzona struktura skóry,</li><li>przeciwdziałanie wiotczeniu skóry oraz powstawaniu i pogłębianiu się zmarszczek.</li></ul><p><strong>Badania pomiarowe i obrazowe</strong> porównały skórę przed i po stosowaniu ujędrniającego serum z 0,5% czystych peptydów miedziowych i 25% kompleksem peptydów biomimetycznych marki BasicLab. Wykazały, że <strong>po 8. tygodniach regularnego stosowania serum skóra wyraźnie się zagęściła</strong>, stała się grubsza i wzmocniła się jej struktura.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709fb3c22990_28867320"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/C34qf7AtpA4/?locale=undefined&amp;img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Peptydy miedziowe i biomimetyczne wspiera w działaniu <strong>10% kompleks czynników wzrostu</strong>, który zmniejsza negatywne skutki stresu oksydacyjnego, odpowiedzialnego za degradację włókien kolagenowych i elastynowych. Z kolei <strong>niskocząsteczkowy <a href="https://www.glamour.pl/uroda/kwas-hialuronowy-to-napoj-dla-spragnionej-skory-jest-w-stanie-zatrzymac-1000-razy-wiecej-wody-niz-sam-wazy/">kwas hialuronowy</a> i hialuronian sodu</strong> dbają o odpowiednie nawodnienie skóry i optyczne wypełnienie drobnych zmarszczek.</p><h2 id="2"><a name="ujedrniajace-serum-z-0-5-czystych-peptydow-miedziowych-basiclab-opinie" class="article-table-of-content" id="ujedrniajace-serum-z-0-5-czystych-peptydow-miedziowych-basiclab-opinie">Ujędrniające serum z 0,5% czystych peptydów miedziowych BasicLab – opinie</a></h2><p>Skuteczność działania serum naocznie potwierdzają nie tylko badania, ale też tysiące internautek, które podzieliły się swoimi wrażeniami. Jednoznacznie wynika z nich, że jest do <strong>dobre serum z peptydami miedziowymi, które działa</strong>. A wśród 1395 opinii potwierdzonych zakupem na stronie marki BasicLab oraz 109 opinii na największym i najbardziej wiarygodnym forum urodowym w Polsce – KWC, czytamy:</p><blockquote><p>Serum robi naprawdę dobrą robotę. Po ponad miesiącu stosowania zauważyłam, że świetnie radzi sobie z nawilżeniem skóry i jej wygładzeniem. Czuję, że jest ona bardziej elastyczna, jędrna. Drobne zmarszczki, których jestem posiadaczką, są zdecydowanie mniej widoczne, zwłaszcza te przy ustach i wokół oczu, ale też na czole<span class="blockquote-autor">– napisała @Moonsee na forum KWC.</span></p></blockquote><blockquote><p>To serum to game changer. Wygładza i ujędrnia skórę, moje mikro zmarszczki znikają. To eliksir młodości dla mojej skóry twarzy i dekoltu<span class="blockquote-autor">– napisała Joanna na stronie basiclab.shop.pl.</span></p></blockquote><h2 id="3"><a name="peptydy-miedziowe-z-czym-nie-laczyc" class="article-table-of-content" id="peptydy-miedziowe-z-czym-nie-laczyc">Peptydy miedziowe – z czym (nie) łączyć?</a></h2><p>Peptydy miedziowe są skuteczne w pielęgnacji skóry pod warunkiem, że są odpowiednio stosowane. Nie powinno się stosować ich jednocześnie z konkretnymi składnikami, aby nie obniżyły ich skuteczności. Dlatego, <strong>aby wykorzystać maksymalny potencjał peptydów i uzyskać maksymalne efekty, nie powinno się łączyć ich z:</strong></p><ul><li><a href="https://www.glamour.pl/uroda/jak-witamina-c-czyli-najczesciej-googlowany-skladnik-do-pielegnacji-wszech-czasow-moze-odmienic-skore/">witaminą C</a></li><li>retinoidami</li><li><a href="https://www.glamour.pl/uroda/kwasy-aha-na-twarz-dzialanie-i-efekty-w-jaki-sposob-stosowac-kwasy-aha-i-kto-powinien-ich-uzywac-200922115715/">kwasami na twarz AHA</a> i BHA</li></ul><p>Dlaczego? Ich środowisko może być zbyt kwaśne dla peptydów miedziowych, a ich działanie może się wśród nich destabilizować i neutralizować. <strong>Z czym w takim razie warto łączyć peptydy miedziowe?</strong> Z kwasem hialuronowym, <a href="https://www.glamour.pl/uroda/ceramidy-sa-cementem-naszej-skory-i-wlosow-kiedy-i-jak-je-stosowac-200512033315/">ceramidami</a>, niacynamidem lub innymi peptydami. Są to składniki, które wspierają działanie peptydów miedziowych – nawilżają, wspierają regenerację skóry oraz wzmacniają barierę ochronną skóry. Poniżej znajdziecie propozycje kremów do twarzy z tymi składnikami warte uwagi.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="a943b76c6907d7b05fccc7149d253cf4"><script async="" data-id="a943b76c6907d7b05fccc7149d253cf4" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/w-tym-kolorowym-hiszpanskim-miescie-kupilam-najbardziej-ponadczasowe-buty-na-lato-wygodne-i-stylowe/</id>
    <title><![CDATA[W tym kolorowym hiszpańskim mieście kupiłam najbardziej ponadczasowe buty na lato. Wygodne i stylowe]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Powodów, dla których warto odwiedzić Barcelonę jest mnóstwo. Sagrada Familia i Park Güell Gaudiego, gotycka katedra i tętniąca życiem ulica La Rambla. Mój osobisty (jako redaktorki mody)? La Manual Alpargatera, czyli królestwo ręcznie robionych espadryli. Nie ma bardziej ponadczasowych i wygodniejszych butów na lato.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/w-tym-kolorowym-hiszpanskim-miescie-kupilam-najbardziej-ponadczasowe-buty-na-lato-wygodne-i-stylowe/"/>
    <updated>2026-08-03T13:45:59+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/5d209753b403146c72593aa01b2d9a20e73f66b9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>To nie będzie typowy tekst podróżniczy z kategorii „moje odkrycie”. Barcelona to jedno z najpopularniejszych turystycznych miast. Stolica Katalonii przyciąga tłumy śródziemnomorskim klimatem, kolorami i – przede wszystkim – inspirowaną naturą ekstrawagancką architekturą Antoniego Gaudiego (1852-1926). Przykłady? Strzelista świątynia Sagrada Familia, której elewacja o nieregularnej strukturze, kojarzy się z... gniazdami jaskółek. W tym roku wreszcie ukończona – w setną rocznicę śmierci architekta (zginął w wyniku obrażeń, kiedy próbując uskoczyć przed jadącym na niego tramwajem, wpadł pod drugi jadący z naprzeciwka). Mozaikowy Park Güell z domem Gaudiego, w którym dziś mieści się jego muzeum, równie kolorowa Casa Batlló czy przypominająca smoki Casa Milà (La Pedrera). Kto raz je zobaczy, nie pomyli z niczym innym. Kolejny obowiązkowy punkt w programie wycieczki dla miłośników architektury? Gotycka Katedra w Barcelonie z przyklasztornym ogrodem tropikalnym. A skoro jesteśmy przy ogrodach nie sposób nie wspomnieć też o wzgórzu Montjüic, z którego – po dwugodzinnym spacerze – można podziwiać panoramę miasta. To zresztą tylko niewielka część tego, co ma ono do zaproponowania.</p><h2>Barcelona to nie tylko szalona architektura</h2><p>Ja do Barcelony po raz pierwszy przypłynęłam jachtem (to właśnie tu kończył się rejs z włoskiej Genui przez małe francuskie miasteczka i ociekające luksusem Monte Carlo). Może dlatego lubie ją przede wszystkim za portowy charakter. A z przystani już rzut beretem do tętniącej życiem (o każdej porze dnia i nocy) ulicy La Rambla – liczący 1,2 km deptak, pełen stoisk z pamiątkami i lokalnym street foodem. Z którego łatwo wstąpić na targ Mercat de la Boqueria (świetne owoce morza!) albo rzucić okiem na mozaikę w chodniki autorstwa Joana Miró. Zawitać warto także na plażę, których w Barcelonie nie brakuje.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 364; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/a9f775fc971b512902dbf8a7be2a8683b6a9a054.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="223"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/a9f775fc971b512902dbf8a7be2a8683b6a9a054.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="223"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/a9f775fc971b512902dbf8a7be2a8683b6a9a054.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="364"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/a9f775fc971b512902dbf8a7be2a8683b6a9a054.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="364"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/a9f775fc971b512902dbf8a7be2a8683b6a9a054.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="364"
                        alt="Sand beach and historical Old Town in Mediterranean resort Sitges near Barcelona, Costa Dorada, Catalonia, Spain"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / Pol Albarran</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>La Manual Alpargatera – królestwo ręcznie robionych espadryli</h2><p>Ale Barcelona ma wiele do zaoferowania również fankom mody. Ja zawsze zaglądam tam do butiku hiszpańskiej marki Bimba Y Lola (mimo, że zakupy można zrobić także w Polsce, w tym online). Przede wszystkim jednak, za każdym razem kiedy jestem w Barcelonie, odwiedzam mieszczący się przy ulicy Avinyo 7 sklep La Manual Alpargatera, królestwo ręcznie robionych espadryli, istniejący od 1940 roku! Za pierwszym razem natrafiłam na niego przypadkiem. Przyciągnął mnie oldskulową witryną i wnętrzem jak z minionej epoki. A także charakterystycznymi dla Barcelony kolorami, bo w środku kupić można espadryle we wszystkich kolorach tęczy: żółte, różowe, czerwone... Ale i bardziej klasyczne i stonowane – ja wybrałam czarne. Konkretnie model z zakrytymi palcami i odsłoniętą piętą, zawiązywany w kostce. W sprzedaży są jednak także wsuwane modele. Z płótna, skórzane, płaskie i na platformie. Właściwie dostać można wszystko to, co tylko się sobie wymarzy. W tym także espadryle sznurowane, wyglądem przypominające sneakersy.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709fb6ac40d0_81969341"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DGIpGEKo5er/?utm_source=ig_web_copy_link&amp;igsh=MzRlODBiNWFlZA==" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Espadryle to najbardziej ponadczasowe buty na lato</h2><p>Warto w nie zainwestować, bo <a href="https://www.glamour.pl/moda/modne-buty-na-lato-2020-espadryle-one-nigdy-nie-wychodza-z-mody-gdzie-kupic-najpiekniejsze-200701045058/">espadryle</a> to najbardziej ponadczasowe buty na lato – nigdy nie wychodzą z mody. Może dlatego noszą je przedstawicielki rodzin królewskich: księżna Kate, Meghan Markle i królowa Letycja. Fankami są też gwiazdy: Sarah Jessica Parker, Anne Hathaway czy Selena Gomez. To nie przypadek, że manufaktura espadryli mieści się akurat w Barcelonie. Buty powstały w XIII wieku z myślą o katalońskich chłopach. To tłumaczy także, dlaczego są tak przewiewne i wygodne. Buty z charakterystyczną podeszwą ze sznurka jutowego równie dobrze sprawdzają się także w mieście. Pasują zarówno do jeansów, jak i letniej sukienki.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa3b488ebdeac73e7f79b4e1d89a005a188e9734.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa3b488ebdeac73e7f79b4e1d89a005a188e9734.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa3b488ebdeac73e7f79b4e1d89a005a188e9734.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa3b488ebdeac73e7f79b4e1d89a005a188e9734.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa3b488ebdeac73e7f79b4e1d89a005a188e9734.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Street Style - Berlin - June 29, 2025"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / streetshooters</span><span class="image-description"></span></div>
<p>To właśnie ze względu na ich uniwersalność, idącą w parze z casualową elegancją, przekonali się do nich projektanci mody: Yves Saint Laurent (to właśnie on wprowadził je na wybiegi), a nawet konserwatywny do niedawna dom mody Chanel (espadryle Chanel okazały się być bestsellerem). Wcale nie trzeba jednak przepłacać, by stać się ich posiadaczką. Te z La Manual Alpargatera kosztują kilkadziesiąt euro (zależnie od modelu). Ale espadryle znaleźć można również w popularnych sieciówkach. Buty odmieniane są dziś przez wszystkie przypadki.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="e6f58230e4fb8b94efca04f25202e497"><script async="" data-id="e6f58230e4fb8b94efca04f25202e497" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/news/roxie-szczerze-o-tym-co-pomyslala-jak-zobaczyla-kevina-po-raz-pierwszy-nie-bylismy-soba-zainteresowani/</id>
    <title><![CDATA[Roxie szczerze o tym, co pomyślała, jak zobaczyła Kevina po raz pierwszy. „Nie byliśmy sobą zainteresowani”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Roxie była moją kolejną gościnią w podcaście Z talks. Wypowiedziała się w nim na tematy swojej nowej płyty, odzyskaniu wolności oraz o swoim związku z Kevinem Mglejem. Para nie miała wcale łatwych początków. Wokalistka wyznała, co pomyślała, gdy zobaczyła męża po raz pierwszy. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/news/roxie-szczerze-o-tym-co-pomyslala-jak-zobaczyla-kevina-po-raz-pierwszy-nie-bylismy-soba-zainteresowani/"/>
    <updated>2026-08-03T13:02:01+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/thumb_556272_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 id="glamour-z-talks-rozmowy-z-gwiazdami-generacji-z-aa479cd0">Glamour Z talks – rozmowy z gwiazdami generacji Z</h2><p>Roxie to kolejna gościni cyklu Glamour „Z talks”, w którym rozmawiam z gwiazdami pokolenia Z w komfortowej i intymnej atmosferze. Odcinek (jak i każdy poprzedni) można obejrzeć na <a href="https://www.youtube.com/watch?v=HbL5hPMkOR8">kanale na YouTube Glamour Polska</a>, a fragment na górze strony. Zachęcamy!</p><h2>Roxie o tym, co pomyślała o Kevinie, jak go zobaczyła. Tego się nie spodziewacie</h2><p>Młoda piosenkarka wróciła wspomnieniami do pierwszego poznania z jej mężem - Kevinem Mglejem. Jak sama powiedziała, to była miłość od pierwszego wejrzenia, która potrzebowała jednak trochę więcej czasu. Para poznała się w studiu, ale nie zwróciła na siebie uwagi, gdy jednak zaczęła ze sobą rozmawiać, od razu poczuła wspólną nic porozumienia. Połączyła ich... wiara w Boga.</p><blockquote><p>Na początku, jak go zobaczyłam, to nic nie poczułam. Nie byliśmy w ogóle sobą jakoś bardzo zainteresowani. Długo, długo nic. Nawet na siebie wtedy nie spojrzeliśmy. W pewnym momencie zaczął się temat wiary. No i Kevin się włączył do rozmowy. Zaczęliśmy o tym rozmawiać no i faktycznie, jak spojrzeliśmy sobie w oczy, to ja mówię: Coś jest na rzeczy, ale jeszcze nie wiem co<span class="blockquote-autor">- wspominała wokalistka.</span></p></blockquote><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709fb2bcd957_64284811"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/Da3LvInIL8Z/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Roksana przyznała, że dopiero, gdy zaczął się temat wiary i spojrzała Kevinowi w oczy, to poczuła, że to może być coś więcej. I tak właśnie się stało. Niedługo później piosenkarka i producent weszli w związek, a dwa lata temu wzięli ślub. Gwiazda wspomniała, że nie było to wcale łatwe, ponieważ byli oceniani ze względu na tempo, w jakim potoczyła się ich relacja oraz na różnicę wieku, która w ich przypadku wynosi 8 lat. O trudach relacji na świeczniku opowiedziała na swojej najnowszej płycie „Błękit”.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/koszula-w-bialo-zolte-paski-to-najpiekniejszy-trend-koncowki-lata-wyglada-jak-przywieziona-prosto-z-apulii/</id>
    <title><![CDATA[Koszula w biało-żółte paski to najpiękniejszy trend końcówki lata. Wygląda jak przywieziona prosto z Apulii]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Niektóre ubrania potrafią przenieść nas w konkretne miejsce jeszcze zanim spakujemy walizkę. Wystarczy jedno spojrzenie na koszulę w biało-żółte pionowe paski, by przed oczami pojawiły się białe miasteczka Apulii, leżaki ustawione na plaży pod pasiastymi parasolami i długie obiady jedzone w cieniu cytrynowych drzew. W tym sezonie właśnie ten odcień żółci i klasyczny wzór w pionowe paski jest jednym z najbardziej pożądanych duetów. To trend, który wygląda świeżo, luksusowo i wpisuje się w estetykę włoskiego lata.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/koszula-w-bialo-zolte-paski-to-najpiekniejszy-trend-koncowki-lata-wyglada-jak-przywieziona-prosto-z-apulii/"/>
    <updated>2026-08-03T11:39:56+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ca47ef64de6d2e23dfad6bbdde2e7559b0ae0ec2.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Trudno o wzór bardziej kojarzący się z wakacjami nad Morzem Śródziemnym niż paski cabana. Ich historia sięga eleganckich nadmorskich kurortów, gdzie zdobiły leżaki, parasole i plażowe kabiny, tworząc charakterystyczny krajobraz włoskiego i francuskiego wybrzeża. Z czasem przeniosły się do świata mody, będąc symbolem swobodnej elegancji, która nie potrzebuje wielu dodatków. Dziś projektanci ponownie wracają do tej estetyki, ale w bardziej subtelnym wydaniu. Zamiast szerokich, kontrastowych pasów proponują delikatniejsze pionowe paski w rozbielonych odcieniach, które wyglądają lekko i naturalnie. Szczególnie pięknie prezentuje się połączenie czystej bieli z maślanym, cytrynowym lub słonecznym żółtym – kolorami, które od razu przywołują skojarzenia z południem Włoch.</p><h2>Biało-żółta koszula wygląda jak pamiątka z Apulii</h2><p>Apulia od kilku sezonów pozostaje jedną z największych inspiracji świata mody. Region zachwyca prostotą, naturalnymi materiałami i paletą barw zbudowaną wokół bieli wapiennych domów, złotego słońca, dojrzałych cytryn i pól zbóż. To właśnie tę atmosferę doskonale oddaje koszula w biało-żółte paski. Wygląda tak, jakby została kupiona w niewielkim butiku ukrytym w jednej z kamiennych uliczek Ostuni albo Monopoli. Nie sprawia wrażenia przesadnie wystylizowanej. Wręcz przeciwnie – zachwyca prostotą, która od lat definiuje włoską modę. To ubranie stworzone z myślą o niespiesznym poranku z espresso, spacerze po nadmorskim deptaku i kolacji przy stole nakrytym lnianym obrusem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bad9605a4dbbd8fa40ff12bb753fed67a755af19.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bad9605a4dbbd8fa40ff12bb753fed67a755af19.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bad9605a4dbbd8fa40ff12bb753fed67a755af19.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bad9605a4dbbd8fa40ff12bb753fed67a755af19.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bad9605a4dbbd8fa40ff12bb753fed67a755af19.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Street Style - Day 4 - Milan Fashion Week - Womenswear Fall/Winter 2026/2027"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Raimonda Kulikauskiene / Getty Images </span><span class="image-description"></span></div>
<h2>To koszula, która jest „sercem” wakacyjnych stylizacji</h2><p>Biało-żółte paski świetnie komponują się z jasnym denimem, lnianymi spodniami, białymi szortami czy satynową spódnicą. Koszulę można nosić klasycznie, zapiętą pod szyję, nonszalancko z podwiniętymi rękawami albo narzuconą na top czy kostium kąpielowy. To właśnie takie elementy garderoby najwierniej oddają ducha współczesnej włoskiej estetyki. Nie chodzi o perfekcyjnie zaplanowaną stylizację, ale o lekkość i naturalność. Koszula wygląda dobrze zarówno wtedy, gdy zestawimy ją z minimalistycznymi dodatkami, jak i wtedy, gdy uzupełnimy ją plecioną torbą, skórzanymi klapkami czy złotą biżuterią rozgrzaną słońcem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/73d701a3023ad3046f41d6d74c9adb577da5fcb9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/73d701a3023ad3046f41d6d74c9adb577da5fcb9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/73d701a3023ad3046f41d6d74c9adb577da5fcb9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/73d701a3023ad3046f41d6d74c9adb577da5fcb9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/73d701a3023ad3046f41d6d74c9adb577da5fcb9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="DSC6833"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prasowe / NAOKO</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Będzie idealna także na początek jesieni</h2><p>Choć biało-żółte paski kojarzą się przede wszystkim z wakacjami, ich potencjał nie kończy się wraz z ostatnimi upalnymi dniami. Wczesną jesienią taka koszula zyskuje zupełnie nowe oblicze. Wystarczy połączyć ją z czekoladowymi spodniami, kremowymi jeansami lub zamszową spódnicą, by zachowała swój śródziemnomorski charakter, jednocześnie wpisując się w cieplejszą paletę kolorystyczną nowego sezonu. To właśnie dlatego koszula w biało-żółte pionowe paski wydaje się jednym z najlepszych zakupów końcówki lata. Łączy ponadczasowy wzór inspirowany paskami cabana z kolorystyką, która przywołuje najpiękniejsze wspomnienia z włoskich wakacji. Nawet jeśli urlop już się skończył, wystarczy ją założyć, by jeszcze przez chwilę poczuć atmosferę Apulii.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="335c052e1a3ccad9bdf467e1443b1d3d"><script async="" data-id="335c052e1a3ccad9bdf467e1443b1d3d" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="2d63ce033e5f42890fde80e163fe5991"><script async="" data-id="2d63ce033e5f42890fde80e163fe5991" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="0a932de476cf9c3999154c710502949a"><script async="" data-id="0a932de476cf9c3999154c710502949a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/juz-za-2-dni-jan-pawel-wraca-na-netfliksa-szykuje-sie-jedna-z-najglosniejszych-polskich-premier-tego-lata/</id>
    <title><![CDATA[Już za 2 dni Jan Paweł wraca na Netfliksa. Szykuje się jedna z najgłośniejszych polskich premier tego lata]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeden z najbardziej lubianych polskich seriali Netfliksa wraca z nowym sezonem. „1670”, absurdalna opowieść o szlachcicu, który marzy o tym, by zostać najsłynniejszym Polakiem w historii, już 5 sierpnia doczeka się trzeciej odsłony. Powrócą dobrze znani bohaterowie, a widzów czeka kolejna porcja charakterystycznego humoru.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/juz-za-2-dni-jan-pawel-wraca-na-netfliksa-szykuje-sie-jedna-z-najglosniejszych-polskich-premier-tego-lata/"/>
    <updated>2026-08-03T10:48:43+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/97d54c873a9e3cef2b86a28bf1f2fb457cb7fbca.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Mało który polski serial zdobył taką popularność w tak krótkim czasie jak „1670”. Produkcja błyskawicznie podbiła Netfliksa, a widzowie pokochali ją za absurdalny humor, błyskotliwą satyrę i celne komentarze dotyczące polskich przywar. Cytaty z serialu szybko zaczęły żyć własnym życiem, a Jan Paweł Adamczewski stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci ostatnich lat. Nic więc dziwnego, że wiadomość o premierze kolejnego sezonu wzbudziła tak duże zainteresowanie.</p><h2>O co chodzi w serialu „1670”?</h2><p>Akcja serialu rozgrywa się w 1670 roku we wsi Adamczycha. Głównym bohaterem jest Jan Paweł Adamczewski – zadufany w sobie szlachcic, który za wszelką cenę chce zapisać się na kartach historii i udowodnić wszystkim swoją wielkość. W realizacji tych planów towarzyszy mu barwna rodzina, w tym żona Zofia, coraz bardziej zmęczona jego pomysłami, oraz córka Aniela, która ma zupełnie inne spojrzenie na rolę kobiet niż większość mieszkańców XVII-wiecznej Polski.</p><p>Serial utrzymany jest w konwencji mockumentu i z dużą dawką ironii wyśmiewa sarmacką mentalność, narodowe mity, pańszczyznę czy zabobony. Choć akcja osadzona jest w XVII wieku, wiele żartów i sytuacji w zaskakujący sposób nawiązuje do współczesności. To właśnie połączenie historycznej scenerii z nowoczesnym humorem sprawiło, że „1670” stało się jednym z największych polskich hitów Netfliksa.</p><h2>Kto wraca w 3. sezonie „1670”?</h2><p>W nowych odcinkach ponownie zobaczymy większość bohaterów, których widzowie zdążyli dobrze poznać. Do roli Jana Pawła Adamczewskiego wraca <a href="https://www.glamour.pl/news/bartlomiej-topa-o-stracie-syna-to-byl-krzyk-ktory-rodzi-sie-z-rozpaczy-aktor-szczerze-o-bolu-i-powrocie-do-zycia/">Bartłomiej Topa,</a> a na ekranie ponownie pojawią się także Katarzyna Herman jako Zofia oraz Martyna Byczkowska jako Aniela.</p><h2>Kiedy premiera 3. sezonu „1670”?</h2><p>Trzeci sezon „1670” zadebiutuje na Netfliksie już 5 sierpnia. Jeśli jeszcze nie oglądałeś serialu albo chcesz odświeżyć sobie wcześniejsze wydarzenia, na platformie wciąż dostępne są dwa poprzednie sezony. Po sukcesie pierwszych dwóch odsłon oczekiwania wobec trzeciej serii są naprawdę duże.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709fb11a6326_98045231">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/Pw-RLsLaaqc" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ff95b9b782bb4e4d75455702dfbc6ee8f6ccd924.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ff95b9b782bb4e4d75455702dfbc6ee8f6ccd924.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ff95b9b782bb4e4d75455702dfbc6ee8f6ccd924.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ff95b9b782bb4e4d75455702dfbc6ee8f6ccd924.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ff95b9b782bb4e4d75455702dfbc6ee8f6ccd924.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="1670_s3_1_jan_pawel"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f8a0fa62ab7bcaa3c98aa8a19f61a5f448d2be8c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f8a0fa62ab7bcaa3c98aa8a19f61a5f448d2be8c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f8a0fa62ab7bcaa3c98aa8a19f61a5f448d2be8c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f8a0fa62ab7bcaa3c98aa8a19f61a5f448d2be8c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f8a0fa62ab7bcaa3c98aa8a19f61a5f448d2be8c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="1670_s3_2_rodzina"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/cb54ff8c48b8c28d8d8ccc2d15861a4cb85cef77.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/cb54ff8c48b8c28d8d8ccc2d15861a4cb85cef77.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/cb54ff8c48b8c28d8d8ccc2d15861a4cb85cef77.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/cb54ff8c48b8c28d8d8ccc2d15861a4cb85cef77.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/cb54ff8c48b8c28d8d8ccc2d15861a4cb85cef77.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="1670_s3_3_taniec"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ffb41766698d83b6b514c7274874430c94c6940c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ffb41766698d83b6b514c7274874430c94c6940c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ffb41766698d83b6b514c7274874430c94c6940c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ffb41766698d83b6b514c7274874430c94c6940c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ffb41766698d83b6b514c7274874430c94c6940c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="1670_s3_4_uczta"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/ten-genialny-polski-tusz-za-16-zl-wydluza-rzesy-do-samego-nieba-szczerze-polecam-jak-najlepszej-przyjaciolce/</id>
    <title><![CDATA[Ten genialny polski tusz za 16 zł wydłuża rzęsy do samego nieba. Szczerze polecam jak najlepszej przyjaciółce]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Powiedzieć, że Polki go kochają, to jak nic nie powiedzieć. „Zakochałam się w nim”,  „Najlepszy i najtańszy”, „Nie zliczę, ile opakowań już wykorzystałam” – to tylko niektóre komentarze na temat tej drogeryjnej maskary.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/ten-genialny-polski-tusz-za-16-zl-wydluza-rzesy-do-samego-nieba-szczerze-polecam-jak-najlepszej-przyjaciolce/"/>
    <updated>2026-08-03T10:42:44+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/37/3e3094b6adb044b5294a26ed1bde87bcdae63aef.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nie będziemy was dłużej trzymać w niepewności. Chodzi o tusz do rzęs Variete Lashes Show Mascara marki Eveline Cosmetics. Mimo że kosztuje tyle, co kawa na mieście, <strong>swoim działaniem przebija wiele maskar z najwyższych półek cenowych</strong>. Zdobył już tysiące recenzji, był przetestowany przez dziesiątki dziewczyny branży beauty i oczarował niejedną z nas. Co w nim wyjątkowego? Nie chodzi tylko o przyjemnie niską cenę.</p><h2>Ukochany tusz do rzęs Polek: Eveline Cosmetics Variete Lashes Show Mascara</h2><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="7a670e7df3bea20acec62e09e9eae524"><script async="" data-id="7a670e7df3bea20acec62e09e9eae524" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p>Sama mam w swojej kosmetyczce ten tusz i muszę to powiedzieć: <strong>uwielbiam tę sylikonową szczoteczkę</strong>. Idealnie rozczesuje rzęsy i łapie nawet drobne włoski w kąciku oka, dzięki czemu na oczach tworzy się rozłożysty wachlarz. Formuła samego tuszu jest kremowa i równomiernie otula każdą rzęsę po kolei. Na plus jest także <strong>kruczoczarny kolor</strong>, który nie blaknie i nie szarzeje wraz z mijającymi godzinami. To jednak nie jest powód, dla którego <strong>maskara podbiła serca tak wielu Polek.</strong></p><p>Ten produkt w kilku ruchach zapewnia <strong>efekt teatralnego, mocnego podkreślenia rzęs</strong>. Włoski stają się znacznie grubsze, dłuższe i pełne objętości. Dodatkowo są<strong> zalotnie podkręcone</strong>, jakbyśmy miały wykonany zabieg liftingu u kosmetyczki. <strong>Oko jest optycznie otwarte</strong>, powiększone i przyciąga uwagę. Do tego tusz cechuje się genialną trwałością, nie osypuje się i nie robi efektu pandy nawet w czasie upałów.</p><h2>Eveline Cosmetics Variete Lashes Show Mascara: opinie i recenzje</h2><p data-start="205" data-end="436">Na rynku kosmetycznym pojawia się wiele tuszów do rzęs, ale tylko nieliczne zdobywają <strong>miano kultowych</strong>. Maskara Variété od Eveline Cosmetics nie potrzebowała wiele czasu, by trafić na listy bestsellerów i rozkochać w sobie fanki makijażu. W mediach społecznościowych roi się od zdjęć i filmów prezentujących spektakularny<strong> efekt „przed i po”, a niekiedy maskara jest porównywana do kosmetyków luksusowych brandów.</strong> Dodatkowo opinie z forów i portali beauty są zgodne: silikonowa szczoteczka jest genialna, dociera do każdej rzęsy i perfekcyjnie rozczesuje włoski. Dodatkowo użytkowniczki i użytkownicy podkreślają, że tusz <strong>doskonale wydłuża, podkręca i pogrubia rzęsy</strong>, zachowując przy tym świetną trwałość od świtu aż po samą noc.</p><blockquote><p>Tusz pozytywnie mnie zaskoczył! Już przy pierwszym użyciu zauważyłam, że rzęsy są wyraźnie pogrubione, uniesione i dobrze rozdzielone. Szczoteczka jest bardzo wygodna – precyzyjna, łatwo dociera nawet do krótszych rzęs w kącikach oka i nie skleja włosków.<span class="blockquote-autor">chwaliła tusz BarbaraWu, katalog KWC</span></p></blockquote><blockquote><p>Druga warstwa to efekt WOW. Mocno pogrubione, wydłużone i zagęszczone. Ta mascara potrafi zrobić piękny wachlarz rzęs nawet przy kompletnym braku predyspozycji. To jedyny tusz po którym dostaję komplementy i zapytania czego używam, że mam takie piękne rzęsy.<span class="blockquote-autor">dodaje farmaceutka_z_pasji</span></p></blockquote><p>Macie już tę maskarę w swojej kosmetyczce, ale wciąż jesteście głodne testów? Oto kilka tanich tuszów do rzęs, które możemy polecić my i setki recenzentek w internecie:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="40bd7494a37a8e5e485b3cc529e6d7a3"><script async="" data-id="40bd7494a37a8e5e485b3cc529e6d7a3" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/milosny-horoskop-na-pierwszy-tydzien-sierpnia-te-5-znakow-zodiaku-czeka-uczuciowa-rewolucja/</id>
    <title><![CDATA[Miłosny horoskop na pierwszy tydzień sierpnia. Te 5 znaków zodiaku czeka uczuciowa rewolucja]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Miłosny horoskop tygodniowy na 3-9 sierpnia jest już dostępny. Sprawdź, co może wydarzyć się w relacjach wszystkich znaków zodiaku: od decyzji o wspólnej przyszłości i powrotów z przeszłości po nagłe zwroty akcji u singli.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/milosny-horoskop-na-pierwszy-tydzien-sierpnia-te-5-znakow-zodiaku-czeka-uczuciowa-rewolucja/"/>
    <updated>2026-08-03T10:10:12+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6d49185528cd460a5b1e22922367e065447935b9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Miłosny horoskop tygodniowy na 3-9 sierpnia zapowiada intensywne dni dla uczuć. Na szczęście w miłości najbardziej mogą liczyć <strong>Lew</strong>, <strong>Panna</strong>, <strong>Byk</strong>, <strong>Koziorożec</strong> i <strong>Ryby</strong>: sprzyjają zaproszenia, ocieplenie atmosfery i poczucie, że relacja zmierza w dobrym kierunku. Trudniejszy tydzień czeka natomiast <strong>Raka</strong>, <strong>Skorpiona</strong> i <strong>Wodnika</strong> — u nich łatwiej o napięcia, powroty niewygodnych tematów i decyzje, których nie warto podejmować pod wpływem emocji. To tydzień, w którym drobne gesty mogą znaczyć więcej niż wielkie deklaracje, a jedno zaproszenie potrafi zmienić plany.</p><h2>Miłosny horoskop tygodniowy dla wszystkich znaków</h2><h3>Baran</h3><p>Powinien wyhamować z impulsem i zamiast działać natychmiast, postawić na uważność. W parach lepiej nie forsować swojego zdania i konsultować ważniejsze wybory. Single: dobra zabawa tak, ale bez ryzykownych decyzji.</p><h3>Byk</h3><p>Ma dobry czas na budowanie poczucia bezpieczeństwa w relacji, ale pod jednym warunkiem: mniej dzielenia się prywatnością na zewnątrz. Single mogą poczuć przypływ pewności siebie i łatwiej wchodzić w nowe znajomości.</p><h3>Bliźnięta</h3><p>Bardziej docenią to, co sprawdzone. W związkach mocno odezwą się sprawy rodzinne lub domowe, które wymagają rozmowy. Single: tydzień na wyciszenie, regenerację i skupienie na sobie.</p><h3>Rak</h3><p>Powinien przestać brać do siebie cudze nastroje. Jeśli rozmowa nie prowadzi do niczego dobrego, lepiej odpuścić i zadbać o własny komfort. W parach możliwe napięcia i trudności w porozumieniu. Single: nie warto tolerować złego traktowania.</p><h3>Lew</h3><p>Jest w centrum wydarzeń: u singli możliwe miłe zaproszenie albo szansa, która pojawi się nagle i będzie warta wykorzystania. W parach to dobry moment na decyzje o przyszłości i rozmowy o tym, dokąd zmierzacie. Uwaga na idealizowanie kogoś, kto nie daje tyle samo.</p><h3>Panna</h3><p>Dostaje więcej lekkości: sprzyjają spotkania, wyjścia i zaproszenia. W związkach możliwe dobre wieści i okazja do świętowania. Single: towarzyskość rośnie, ale warto zachować tempo i nie przyspieszać „oficjalnych” kroków.</p><h3>Waga</h3><p>Potrzebuje odpoczynku. Jeśli jesteś w relacji, możesz mieć mniej cierpliwości do presji i obowiązków narzuconych z zewnątrz. Single: najpierw regeneracja, potem randki — to nie jest tydzień na szukanie miłości na siłę.</p><h3>Skorpion</h3><p>Musi uważać na spięcia i decyzje podejmowane pod wpływem urażonej dumy. W parach potrzebna jest cierpliwość i chwila oddechu. Single: łatwo o szybkie wchodzenie w relacje i równie szybkie ich kończenie, ale szkoda zostawiać po sobie konflikty.</p><h3>Strzelec</h3><p>Może szybko się zachwycać, a dopiero później widzieć szczegóły. W parach liczy się rozsądek i trzymanie się faktów, nie domysłów. Single: nie trzeba od razu informować wszystkich o uczuciach — lepiej dać sobie czas.</p><h3>Koziorożec</h3><p>W relacji dostanie ważną lekcję cierpliwości: nie wszystko da się przyspieszyć. W związkach sprzyja powrót bliskości. Single: możesz przyciągać uwagę, ale niezdecydowanie może zamienić flirt w koleżeństwo.</p><h3>Wodnik</h3><p>Może zostać zaskoczony powrotem tematu lub osoby z przeszłości. W parach to tydzień poważnych rozmów o planach i zobowiązaniach. Single: jeśli ktoś wraca, warto pamiętać, co było wcześniej, i zachować ostrożność.</p><h3>Ryby</h3><p>Wchodzą w czas zacieśniania więzi: relacje, które są ważne, mogą się umocnić, a te przypadkowe — naturalnie się rozmyć. W związkach sprzyja budowanie długoterminowego poczucia „my”. Single: zadbaj o wizerunek i jasną komunikację, bo pierwsze wrażenie może mocno ustawić dalszy bieg znajomości.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/to-najspokojniejsze-miejsce-na-krecie-hotel-pod-chania-okazal-sie-wymarzonym-adresem-dla-introwertykow/</id>
    <title><![CDATA[To najspokojniejsze miejsce na Krecie. Hotel pod Chanią okazał się wymarzonym adresem dla introwertyków]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Grecja to był mój wymarzony wakacyjny kierunek. Ale podczas tej podróży szukałam spokojnego miejsca, skupione głównie na naturze, ale też bliskiego lokalnych atrakcji. Znalazłam idealny hotel na Krecie w Gerani, kilkanaście kilometrów od Chanii, który stał się dla mnie jednym z najbardziej kojących miejsc, jakie odwiedziłam. I mimo iż w kurorcie były bardzo zróżnicowane grupy turystyczne, to panował spokój, którego dawno nie doświadczyłam na wakacjach. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/to-najspokojniejsze-miejsce-na-krecie-hotel-pod-chania-okazal-sie-wymarzonym-adresem-dla-introwertykow/"/>
    <updated>2026-08-03T10:06:39+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/3a041a61d4ec861f01180eda1f567dbd30726946.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Hotel, który zamiast hałasu oferuje szum morza</h2><p>Silver Beach nie przypomina ogromnych kurortów, w których łatwo zgubić się w tłumie. Zabudowa jest niska, rozproszona, a pokoje mają osobne wejścia, dzięki czemu każdy ma własną, niewielką przestrzeń. Nie ma nieustannego trzaskania drzwiami na hotelowych korytarzach ani poczucia, że przez cały czas jest się obserwowanym. Poranki zaczynałam od otwarcia drzwi tarasowych i wsłuchiwania się w dźwięk fal. Wieczorami dokładnie ten sam szum zastępował muzykę z telefonu. To jeden z tych rzadkich hoteli, w których natura gra pierwsze skrzypce.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dcf1f0ea2ae3d9ecc426bd2fbc96cab54fbf40b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dcf1f0ea2ae3d9ecc426bd2fbc96cab54fbf40b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dcf1f0ea2ae3d9ecc426bd2fbc96cab54fbf40b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dcf1f0ea2ae3d9ecc426bd2fbc96cab54fbf40b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dcf1f0ea2ae3d9ecc426bd2fbc96cab54fbf40b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_8620"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f13885ef29cbfd01a33b4f8489aff2d13a4ec4fa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f13885ef29cbfd01a33b4f8489aff2d13a4ec4fa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f13885ef29cbfd01a33b4f8489aff2d13a4ec4fa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f13885ef29cbfd01a33b4f8489aff2d13a4ec4fa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/f13885ef29cbfd01a33b4f8489aff2d13a4ec4fa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="Najlepszy hotel dla introwertyków na Krecie"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Na terenie znajdują się dwa baseny, ale nawet w środku sezonu nie sprawiały wrażenia zatłoczonych. Jeszcze większym zaskoczeniem okazała się plaża należąca do hotelu. Rozległa, z leżakami ustawionymi w komfortowych odstępach, przez większość dnia pozostawała niemal pusta. Nie trzeba było walczyć o miejsce ani szukać spokojnego kąta – spokój był tutaj standardem. To właśnie ten brak pośpiechu i błoga naturalna cisza sprawiły, że to miejsce wydało mi się idealne dla introwertyków. Nie dlatego, że jest przeznaczone wyłącznie dla osób szukających samotności, ale dlatego, że pozwala odpoczywać we własnym rytmie. Bez presji uczestniczenia w hotelowym życiu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ac7a369f08fa8da03f1f404c515ab749e673721a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ac7a369f08fa8da03f1f404c515ab749e673721a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ac7a369f08fa8da03f1f404c515ab749e673721a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ac7a369f08fa8da03f1f404c515ab749e673721a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ac7a369f08fa8da03f1f404c515ab749e673721a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7481"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 721; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c030d93342068a3762383ca2bfca06aefbf77d6f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="442"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c030d93342068a3762383ca2bfca06aefbf77d6f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="442"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c030d93342068a3762383ca2bfca06aefbf77d6f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="721"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c030d93342068a3762383ca2bfca06aefbf77d6f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="721"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c030d93342068a3762383ca2bfca06aefbf77d6f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="721"
                        alt="IMG_8648"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Chania zachwyca od pierwszego spaceru</h2><p>Jednym z największych atutów hotelu jest jego położenie. Z Gerani do centrum Chania można dojechać samochodem w około 20 minut, dlatego bez problemu wybrałam się tam na popołudniowy spacer. To jedno z tych miast, które najlepiej odkrywa się bez planu. Wystarczy wejść w labirynt wąskich uliczek starego miasta, by co chwilę natrafiać na niewielkie place, kamienne kamienice i klimatyczne restauracje ukryte w cieniu kolorowych okiennic.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0d7fdb29e3c061f284b5838544811bf273ec7f7d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0d7fdb29e3c061f284b5838544811bf273ec7f7d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0d7fdb29e3c061f284b5838544811bf273ec7f7d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0d7fdb29e3c061f284b5838544811bf273ec7f7d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0d7fdb29e3c061f284b5838544811bf273ec7f7d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_8382"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Weneckie wpływy są tutaj widoczne niemal na każdym kroku – od zabytkowego portu z charakterystyczną latarnią morską po historyczne arsenały i elegancką architekturę przypominającą o czasach Republiki Weneckiej. Najpiękniej robi się późnym popołudniem, gdy słońce odbija się od jasnych elewacji budynków, a port powoli wypełnia się mieszkańcami i turystami. Trudno się spieszyć w miejscu, które zachęca, by po prostu usiąść przy stoliku z widokiem na wodę i obserwować codzienne życie miasta.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dfecf53c29181adc972500fd6bb875e6bc60a7b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dfecf53c29181adc972500fd6bb875e6bc60a7b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dfecf53c29181adc972500fd6bb875e6bc60a7b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dfecf53c29181adc972500fd6bb875e6bc60a7b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/0dfecf53c29181adc972500fd6bb875e6bc60a7b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7623"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bf19925f3014fe382afbc7d0cf07e41ea8b506d2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bf19925f3014fe382afbc7d0cf07e41ea8b506d2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bf19925f3014fe382afbc7d0cf07e41ea8b506d2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bf19925f3014fe382afbc7d0cf07e41ea8b506d2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/bf19925f3014fe382afbc7d0cf07e41ea8b506d2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_8471"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Chania inspiruje również modowo</h2><p>To właśnie podczas spaceru po Chanii zauważyłam, że moda ma tutaj zupełnie inne tempo niż w popularnych kurortach. Owszem, są sklepy z klasycznymi wakacyjnymi pamiątkami, ale wystarczy skręcić w boczną uliczkę, by odkryć niewielkie butiki prowadzone przez lokalnych projektantów i rzemieślników. Na wieszakach dominują lniane sukienki, koszule i komplety szyte z naturalnych greckich tkanin. Kolorystyka wydaje się inspirowana samą wyspą – śnieżna biel, odcienie piasku, rozbielony błękit Morza Kreteńskiego i delikatna oliwkowa zieleń.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9ca26520ac2b145ed35b9bc5bf3fab26c9b9fc9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9ca26520ac2b145ed35b9bc5bf3fab26c9b9fc9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9ca26520ac2b145ed35b9bc5bf3fab26c9b9fc9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9ca26520ac2b145ed35b9bc5bf3fab26c9b9fc9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/9ca26520ac2b145ed35b9bc5bf3fab26c9b9fc9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_8389"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ed251060c78cad93edce73148ecc97a0c90d0353.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ed251060c78cad93edce73148ecc97a0c90d0353.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ed251060c78cad93edce73148ecc97a0c90d0353.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ed251060c78cad93edce73148ecc97a0c90d0353.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ed251060c78cad93edce73148ecc97a0c90d0353.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_8391"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Obok nich można znaleźć ręcznie plecione torebki z naturalnych włókien, skórzane sandały wykonywane w niewielkich pracowniach oraz subtelną biżuterię tworzoną przez lokalnych artystów. Wszystko sprawia wrażenie autentycznego, dalekiego od masowej produkcji. To raczej rzeczy, które kupuje się z myślą o tym, że będą przypominały o miejscu, niż tylko o samych wakacjach. Patrząc na te kolekcje, łatwo zrozumieć, dlaczego grecki minimalizm od lat inspiruje świat mody. Zwiewne fasony, naturalne materiały i ponadczasowa prostota wyglądają tutaj zupełnie naturalnie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/fcfc64a47065bd075c0cc999999ca32fd6c8dbe5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/fcfc64a47065bd075c0cc999999ca32fd6c8dbe5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/fcfc64a47065bd075c0cc999999ca32fd6c8dbe5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/fcfc64a47065bd075c0cc999999ca32fd6c8dbe5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/fcfc64a47065bd075c0cc999999ca32fd6c8dbe5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_8392"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/51855acefc635586a98f26dd842d4e834aa123d2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/51855acefc635586a98f26dd842d4e834aa123d2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/51855acefc635586a98f26dd842d4e834aa123d2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/51855acefc635586a98f26dd842d4e834aa123d2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/51855acefc635586a98f26dd842d4e834aa123d2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7642"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Smak Krety zaczyna się na przydrożnym targu</h2><p>Jeśli chce się zobaczyć Chanię oczami mieszkańców, warto zajrzeć na lokalny targ. To miejsce, w którym codzienność wyspy toczy się swoim rytmem – między stoiskami uginającymi się od sezonowych owoców i warzyw, aromatycznych ziół, oliwek, lokalnych serów i miodów. Sprzedawcy chętnie opowiadają o swoich produktach, a zakupy nie przypominają pośpiesznego wrzucania rzeczy do koszyka, lecz spokojną rozmowę. Można spróbować dojrzałych fig, pachnących brzoskwiń czy słodkich winogron, a przy okazji zabrać do domu butelkę oliwy z oliwek lub przyprawy, które później jeszcze długo będą przypominać o Krecie. To jedno z tych miejsc, które pozwala na chwilę zwolnić i poczuć autentyczny charakter miasta – z dala od najbardziej turystycznych uliczek.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/4f644f85f8b192fa48e28981d482efe9ba9158a4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/4f644f85f8b192fa48e28981d482efe9ba9158a4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/4f644f85f8b192fa48e28981d482efe9ba9158a4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/4f644f85f8b192fa48e28981d482efe9ba9158a4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/4f644f85f8b192fa48e28981d482efe9ba9158a4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7677 (1)"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa2d5770d06448761c8d2b61b70d552a41dbc528.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa2d5770d06448761c8d2b61b70d552a41dbc528.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa2d5770d06448761c8d2b61b70d552a41dbc528.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa2d5770d06448761c8d2b61b70d552a41dbc528.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aa2d5770d06448761c8d2b61b70d552a41dbc528.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7681"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/329ca02a60b901f508dc9901337d1134d58d21aa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/329ca02a60b901f508dc9901337d1134d58d21aa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/329ca02a60b901f508dc9901337d1134d58d21aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/329ca02a60b901f508dc9901337d1134d58d21aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/329ca02a60b901f508dc9901337d1134d58d21aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7684"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Wakacje, po których naprawdę można odpocząć</h2><p>Kreta od lat przyciąga turystów pięknymi plażami i gwarantowaną pogodą. Dla mnie największym odkryciem okazało się jednak coś znacznie mniej oczywistego – cisza. Ta, którą znalazłam w Gerani, pomiędzy szumem fal, pustą hotelową plażą i spokojnymi porankami z widokiem na morze. A kiedy zapragnęłam odrobiny miejskiego klimatu, wystarczyło dwadzieścia minut jazdy, by zanurzyć się w kolorowych uliczkach Chanii, odkrywać lokalne rzemiosło i wrócić z walizką pełną lnianych ubrań oraz ręcznie wykonanych dodatków.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2aef21d8611f27a2a6cde61697520914249f4362.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2aef21d8611f27a2a6cde61697520914249f4362.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2aef21d8611f27a2a6cde61697520914249f4362.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2aef21d8611f27a2a6cde61697520914249f4362.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2aef21d8611f27a2a6cde61697520914249f4362.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7694 (1)"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6ff8428143694b4ed99cdc7a3f5745fae09ddb0a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6ff8428143694b4ed99cdc7a3f5745fae09ddb0a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6ff8428143694b4ed99cdc7a3f5745fae09ddb0a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6ff8428143694b4ed99cdc7a3f5745fae09ddb0a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/6ff8428143694b4ed99cdc7a3f5745fae09ddb0a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="IMG_7658"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/gwiazdor-chirurgow-w-roli-detektywa-ktory-stracil-wszystko-r-j-decker-odkrylam-idealny-serial-na-lato/</id>
    <title><![CDATA[Gwiazdor „Chirurgów” w roli detektywa, który stracił wszystko. Odkryłam idealny serial na lato]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Życie R.J. Deckera zostaje wywrócone do góry nogami, gdy trafia za kratki. Po wyjściu zaczyna wszystko od nowa jako prywatny detektyw na południowej Florydzie, gdzie bierze sprawy od lekko dziwnych po kompletnie absurdalne. Ten zabawny i wciągający kryminał ze Scottem Speedmanem to idealna pozycja na lato.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/gwiazdor-chirurgow-w-roli-detektywa-ktory-stracil-wszystko-r-j-decker-odkrylam-idealny-serial-na-lato/"/>
    <updated>2026-08-02T16:08:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/2c271442b8c5b7e4bf798e0edb2824e0c69588e0.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>O czym jest „R.J. Decker”?</h2><p>Tytułowy R.J. Decker miał kiedyś wszystko, czyli pracę fotoreportera, nazwisko i reputację. Stracił to w jednej chwili, gdy przez fałszywe zeznania trafił do więzienia za przestępstwo, którego nie popełnił. Po odsiadce wraca do świata, w którym nikt już nie chce go zatrudnić, więc otwiera własną, bardzo skromną agencję detektywistyczną na południowej Florydzie. To region, w którym słońce i palmy sąsiadują z drobnym cwaniactwem, przekrętami i sprawami, jakich nie wymyśliłby żaden scenarzysta. Decker bierze więc wszystko, co wpadnie mu w ręce, od pozornie banalnych zleceń po historie tak absurdalne, że trudno w nie uwierzyć. Serial łączy klasyczną formułę kryminału z odcinkową zagadką i lekki, ironiczny ton, który wyróżnia go na tle innych seriali. Każdy odcinek przynosi nową sprawę, ale w tle rozgrywa się osobista historia bohatera, który próbuje odzyskać dobre imię i poukładać relacje z ludźmi, których kiedyś zawiódł. Sporo tu też słonecznej, lekko szalonej Florydy, która jest tu niemal osobnym bohaterem, z jej barami, neonami i galerią wyjątkowo barwnych postaci. Serial powstał na podstawie powieści Carla Hiaasena, pisarza znanego z kryminałów utrzymanych właśnie w tym przewrotnym, satyrycznym tonie, a odpowiada za niego Robert Doherty, twórca „Elementary”.</p><h2>Scott Speedman i najdziwniejszy zespół śledczy w telewizji</h2><p>Największym magnesem produkcji jest Scott Speedman, którego widzowie pamiętają z „Felicity”, „Chirurgów” i „Ty”. Tutaj gra on bohatera pokiereszowanego, ale takiego, który dalej ma niezwykłą łatwość w kontaktach z ludźmi. Najciekawsza jest jednak ekipa, bo w śledztwach pomagają mu jego była partnerka Emi, dziennikarka o mocnym charakterze, oraz jej obecna żona Mel - policyjna detektywka. Do tego dochodzi tajemniczy mecenas, który finansuje działalność Deckera i najwyraźniej ma w tym własny interes. W rolach głównych obok Speedmana występują Jaina Lee Ortiz, Bevin Bru, Kevin Rankin i Adelaide Clemens.</p><h2>Floryda. Jedyne takiego miejsce na świecie</h2><p>Sporą część uroku serialu robi miejsce akcji, bo południowa Floryda pokazana jest tu bez turystycznego lukru, a jednocześnie z ogromną sympatią. Zdjęcia kręcono w scenerii nadmorskich miasteczek, podrzędnych barów, przystani i klubów z neonami, a każde z tych miejsc przyciąga swoich dziwaków, naciągaczy i drobnych kombinatorów. To właśnie z tego zderzenia rajskich widoków z bardzo przyziemnym cwaniactwem bierze się charakterystyczny humor produkcji. Twórcy wyraźnie bawią się popkulturowym mitem Florydy jako miejsca, w którym może wydarzyć się absolutnie wszystko,. Robią to jednak z wyczuciem, nie zamieniając serialu w czystą parodię.</p><h2>Kryminał, który mruga do widza</h2><p>Warto wiedzieć, czego się spodziewać, bo „R.J. Decker” nie jest mrocznym, ciężkim thrillerem w stylu skandynawskich kryminałów. To lekka, kolorowa opowieść, w której napięcie przeplata się z komedią, a zagadki bywają celowo przerysowane. Krytycy chwalili właśnie ten przewrotny ton i to, jak sprawnie serial ożywia klasyczną, telewizyjną formułę tygodniowej sprawy. Jeśli lubisz kryminały, które nie traktują siebie śmiertelnie poważnie, i seriale, przy których można odpocząć, trafisz idealnie.</p><h2>Gdzie obejrzeć „R.J. Deckera”?</h2><p>Wszystkie dziesięć odcinków pierwszego sezonu obejrzysz na Disney+, gdzie serial jest dostępny w ramach abonamentu od 14 lipca. Odcinki trwają nieco ponad czterdzieści minut, więc świetnie sprawdzą się na wieczór, gdy nie masz siły na nic ciężkiego. Stacja zamówiła już drugi sezon, więc jeśli wciągniesz się w klimat tej słonecznej, lekko zwariowanej Florydy, nie skończy się na jednej serii. Zwiastun obejrzysz tutaj:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a703a0fbfc9d8_79385788">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/_8hkQX94_Tg" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/93bb18353aa391c512c87ad5e01cd4f6a82d330f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/93bb18353aa391c512c87ad5e01cd4f6a82d330f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/93bb18353aa391c512c87ad5e01cd4f6a82d330f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/93bb18353aa391c512c87ad5e01cd4f6a82d330f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/93bb18353aa391c512c87ad5e01cd4f6a82d330f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="rj_decker_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/605553e0e532c46b74c4cd00db31de5fbb4b61c6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/605553e0e532c46b74c4cd00db31de5fbb4b61c6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/605553e0e532c46b74c4cd00db31de5fbb4b61c6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/605553e0e532c46b74c4cd00db31de5fbb4b61c6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/605553e0e532c46b74c4cd00db31de5fbb4b61c6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="rj_decker_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-thriller-z-gal-gadot-to-jedna-z-najmocniejszych-premier-koncowki-lata-nie-daje-odetchnac-nawet-na-chwile/</id>
    <title><![CDATA[Ten thriller z Gal Gadot to jedna z najmocniejszych premier końcówki lata. Nie daje odetchnąć nawet na chwilę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Maia jest skuteczną londyńską prawniczką, która ma swoje życie perfekcyjnie poukładane. Wszystko rozpada się podczas zwykłego porannego biegu, gdy odbiera telefon i słyszy, że jej syn został porwany. Warunek jest jeden, czyli ma biec dalej, wykonywać każde polecenie i nikomu nie mówić, bo jeśli się zatrzyma, chłopiec zginie. „Biegaczka” z Gal Gadot i Damianem Lewisem trafi na Prime Video 2 września.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-thriller-z-gal-gadot-to-jedna-z-najmocniejszych-premier-koncowki-lata-nie-daje-odetchnac-nawet-na-chwile/"/>
    <updated>2026-08-02T15:34:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0a6ce81c63d682612406c1a91bceed3b0306ff9c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Prime Video pokazało właśnie zwiastun „Biegaczki”, thrillera, który zapowiada się na jedną z mocniejszych premier końcówki lata. Główną bohaterką jest Maia Marten, ceniona londyńska prawniczka w środku najważniejszej sprawy w karierze, kobieta, która przywykła do panowania nad każdym elementem swojego życia. Pewnego ranka wychodzi pobiegać, tak jak robi to codziennie, i wtedy dzwoni telefon. Po drugiej stronie odzywa się nieznajomy, który informuje ją, że jej syn jest w jego rękach, a jedyną szansą na uratowanie chłopca jest bezwzględne posłuszeństwo. Od tej chwili Maia nie może się zatrzymać, nie może poprosić nikogo o pomoc i musi wykonywać kolejne polecenia, których sensu na początku zupełnie nie rozumie.</p><h2>O czym jest „Biegaczka”?</h2><p>Cała opowieść rozgrywa się w morderczym tempie, bo bohaterka dosłownie przez cały film jest w biegu, a każda sekunda zwłoki może kosztować życie jej dziecka. Trasa prowadzi ją przez najbardziej rozpoznawalne i te zupełnie nieoczywiste zakątki Londynu, od zatłoczonych ulic i parków po tunele metra, gdzie coraz trudniej ukryć narastającą panikę. Z czasem okazuje się, że polecenia tajemniczego rozmówcy nie są przypadkowe i mają bezpośredni związek z prowadzoną przez nią sprawą, a jedno z żądań stawia ją przed wyborem, którego nie da się cofnąć. To thriller, który stawia klasyczne pytanie o to, jak daleko posunie się matka, żeby ocalić dziecko, i robi to w formule wyścigu z czasem.</p><h2>Gal Gadot w roli, jakiej jeszcze nie grała</h2><p>Największym magnesem produkcji jest Gal Gadot, którą widzowie znają przede wszystkim jako Wonder Woman, a która tym razem porzuca kino superbohaterskie na rzecz kameralnego, psychologicznego thrillera. Jej bohaterka nie ma supermocy ani planu, ma za to determinację, wyczerpane ciało i telefon, przez który ktoś rozgrywa ją jak pionek. Naprzeciw niej stoi Damian Lewis, znany z „Homeland” i „Miliardów”, który wciela się w tajemniczego rozmówcę pociągającego za sznurki, a w obsadzie pojawia się także Alfred Enoch. Za kamerą stanął Kevin Macdonald, reżyser docenionego „Ostatniego króla Szkocji”, co dodatkowo podnosi oczekiwania wobec filmu.</p><h2>Londyn, który staje się pułapką</h2><p>Osobnym bohaterem tej historii jest samo miasto, bo twórcy wykorzystali Londyn nie jako ładne tło, ale jako labirynt, w którym bohaterka jest jednocześnie w tłumie i zupełnie sama. Zwiastun pokazuje ją przeciskającą się przez zatłoczone wagony metra, biegnącą wśród przechodniów, którzy nie mają pojęcia, co się dzieje, i mijającą policjantów, do których nie wolno jej się odezwać. To właśnie ten kontrast, czyli osobista tragedia rozgrywająca się w środku obojętnego, pędzącego miasta, buduje największe napięcie. Zapowiada się kino sprawnie łączące emocjonalny dramat z czystym, fizycznym thrillerem.</p><h2>Kiedy premiera „Biegaczki”?</h2><p>Film trafi na Prime Video 2 września, a premiera będzie miała zasięg globalny, więc w Polsce obejrzysz go tego samego dnia co reszta świata. Jeśli lubisz thrillery rozgrywające się w czasie rzeczywistym, w których bohater nie ma chwili na oddech, warto zapisać sobie tę datę. Zwiastun obejrzysz tutaj:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709344f128d7_35975033">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/zz4rsZLcauY" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fed4b7334d16e6fa33bef744149cc97453ce918.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fed4b7334d16e6fa33bef744149cc97453ce918.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fed4b7334d16e6fa33bef744149cc97453ce918.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fed4b7334d16e6fa33bef744149cc97453ce918.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fed4b7334d16e6fa33bef744149cc97453ce918.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="the-runner-MV5BYzgzYzVhY2QtNjIzNi00Zjk5LWE1ZmQtYmJkNGY3YmExNDdlXkEyXkFqcGc@._V1_FMjpg_UY3000_-scaled"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/po-tym-horrorze-przestaniesz-ufac-przyjaciolom-a-juz-na-pewno-nie-pojedziesz-z-nimi-na-wakacjach/</id>
    <title><![CDATA[Po tym horrorze przestaniesz ufać przyjaciołom. A już na pewno nie pojedziesz z nimi na wakacjach]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Wyobraź sobie, że jedziesz na wakacje z przyjaciółmi i nagle znajdujecie się w śmiertelnym zagrożeniu. To, czy przeżyjecie zależy od tego, jak dobrze potraficie ze sobą współpracować. No i ut pojawia się problem… O nowym horrorze Prime Video „Usta Diabła” opowiada nam Kathryn Newton 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/po-tym-horrorze-przestaniesz-ufac-przyjaciolom-a-juz-na-pewno-nie-pojedziesz-z-nimi-na-wakacjach/"/>
    <updated>2026-08-02T14:34:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/thumb_557766_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Uwaga, rekin! Gwiazdy young adults w zaskakującym horrorze</h2><p>Horror to gatunek, który przez wiele lat był traktowany z przymrużeniem oka i dopiero ostatnio zaczyna być traktowany z należytym szacunkiem. Choć filmy o rekinach oficjalnie należą do horroru, to z jakiegoś powodu traktowane są jako zupełnie osobna kategoria. Być może względu na oryginalne połączenie horroru, komedii i campu, które… nie zawsze jest zamierzone. Od kultowych „Szczęk”, przez „Rekinado” aż po „183 metry strachu” z Blake Lively czy „The Meg” z Jasonem Stathamem. Dobra wiadomość jest taka, że dzięki Prime Video możemy do listy dodać kolejną pozycję: „Usta Diabła”. Za reżyserię odpowiada Jeff Wadlow, który wyreżyserował m.in. „Kłamstwo”, „Prawda czy wyzwanie”, „Wyspę fantazji” czy „Urojenie”. Jedną z głównych ról gra natomiast Kathryn Newton, czyli królowa krzyki generacji Z. W jej dorobku znajdują się takie horrory jak „Paranormal Activity 4”, „Piękna i rzeźnik”, „Lisa Frankenstein”, „Abigail” i  – ostatnio – „Zabawa w pochowanego 2”. Oprócz tego wystąpiła np. w „Society”, „Wielkich kłamstewkach” czy „Ant-Man i Osa: Kwantomania”. Obsadę dopełniają gwiazdy uwielbianych produkcji young adults: Gavin Casalegno („Tego lata stałam się piękna”), Lana Condor („Do wszystkich chłopców, których kochałam”, Tommi Rose („Słodkie Magnolie”, „Outer Banks”) oraz Tayme Thapthimthong, czyli Gaitok z „Białego Lotosu”.</p><h2>„Usta Diabła”: fabuła. Czy warto obejrzeć film Prime Video?</h2><p>Pięcioro przyjaciół wyrusza na ostatnią przygodę przed wkroczeniem w dorosłe życie, eksplorując system jaskiń „Usta Diabła" w Tajlandii. Dla Sary ta wyprawa ma jednak wyjątkowe znaczenie, bo związane z dość ponurym wydarzeniem w jej życiu… Szybko jednak okazuje się, że mają poważny problem, bo pod wodą czai się rekin, który ewidentnie ma na nich chrapkę. W duszącej ciemności wzajemne zaufanie się rozmywa, a z człowieka wychodzi to, co najgorsze. Czy dadzą radzę pokonać swoje najgorsze instynkty? Jedno jest pewne: po tym horrorze zastanowisz się dwa razy, zanim pojedziesz na wakacje ze swoimi przyjaciółmi. Film „Usta Diabła” jest do obejrzenia na platformie Prime Video. Sprawdźcie zwiastun:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709343f2df11_53385811">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/3-AdyqBHXUQ" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7710b91f1bd377b3eeba6e3fa2eddb774260ed24.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7710b91f1bd377b3eeba6e3fa2eddb774260ed24.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7710b91f1bd377b3eeba6e3fa2eddb774260ed24.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7710b91f1bd377b3eeba6e3fa2eddb774260ed24.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7710b91f1bd377b3eeba6e3fa2eddb774260ed24.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Usta Diabła"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. pras. Prime Video</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/nie-luwr-nie-santorini-to-najmodniejszy-wakacyjny-cel-podrozy-generacji-z-w-2026-roku/</id>
    <title><![CDATA[Nie Luwr, nie Santorini. To najmodniejszy wakacyjny cel podróży generacji Z w 2026 roku]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Nowe raporty dwóch dużych graczy branży turystycznej pokazują, że młodzi podróżni w 2026 roku szukają czegoś innego niż muzea i typowe atrakcje z pocztówek. Zamiast Luwru czy widoków Santorini generacja Z woli spędzić poranek w lokalnym supermarkecie lub hali targowej. Ten trend zyskał już nawet własną nazwę: supermarket tourism.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/nie-luwr-nie-santorini-to-najmodniejszy-wakacyjny-cel-podrozy-generacji-z-w-2026-roku/"/>
    <updated>2026-08-02T13:26:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d99e96e2734a55e25d0ab8cad64bceb376f1f25c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Supermarket tourism, czyli turystyka supermarketowa, to nowy sposób poznawania miejsc poprzez wizyty w lokalnych sklepach spożywczych, delikatesach i na targach. Nie chodzi o szybkie zakupy w wakacyjnym dyskoncie, ale o świadome odkrywanie produktów, które wiele mówią o lokalnej kulturze i codziennym życiu mieszkańców. Trend zyskał popularność głównie dzięki mediom społecznościowym, zwłaszcza TikTokowi, gdzie filmy z japońskich sklepów 7-Eleven czy paryskich delikatesów osiągają miliony wyświetleń. Potwierdzają go także dane – raporty Hiltona i Expedii pokazują, że aż 77 proc. podróżnych chce podczas wyjazdów odwiedzać lokalne sklepy spożywcze. Skąd wziął się ten trend, gdzie w Europie warto go wypróbować i dlaczego szczególnie przypadł do gustu pokoleniu Z?</p><h2>Supermarket tourism 2026: skąd wziął się trend?</h2><p>Popularność supermarket tourism zaczęła gwałtownie rosnąć w ciągu ostatnich dwóch lat za sprawą TikToka i Instagrama. Twórcy z całego świata publikowali materiały pokazujące półki zagranicznych supermarketów i sklepów specjalistycznych, a największą popularność zdobyły filmy z japońskich i koreańskich sklepów convenience, takich jak 7-Eleven czy Lawson. Nagrania w stylu „co można zjeść za 10 dolarów” osiągały dziesiątki milionów wyświetleń. Równolegle dużym zainteresowaniem cieszyły się materiały z hiszpańskich Mercadon, francuskich Monoprix czy włoskich Esselung, prezentujące lokalne produkty, których próżno szukać w innych krajach. Trend rozwijał się równolegle ze zmianą sposobu podróżowania. Coraz więcej osób wybiera apartamenty zamiast hoteli, samodzielnie przygotowuje posiłki i traktuje wizytę w lokalnym sklepie jako element poznawania miejsca. Dodatkowo rosnące ceny biletów do najpopularniejszych atrakcji sprawiają, że dla wielu młodych podróżników spacer po targu lub delikatesach staje się ciekawszą i znacznie tańszą alternatywą.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 409; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/862b52a30d2f0de117751d649478f8e69fffc21f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/862b52a30d2f0de117751d649478f8e69fffc21f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/862b52a30d2f0de117751d649478f8e69fffc21f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="409"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/862b52a30d2f0de117751d649478f8e69fffc21f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="409"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/862b52a30d2f0de117751d649478f8e69fffc21f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="409"
                        alt="Local 7 Eleven."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Supermarket tourism 2026: co mówią liczby?</h2><p>Rosnącą popularność tego sposobu podróżowania potwierdzają raporty branżowe. Według prognozy „2026 Trends Report” przygotowanej przez Hilton aż 77 proc. ankietowanych chce odwiedzać lokalne sklepy spożywcze i delikatesy jako część wyjazdu. Z kolei analiza „Unpack '25” firmy Expedia pokazuje, że 39 proc. turystów planuje wizytę w zagranicznym supermarkecie podczas każdej podróży, a 44 proc. aktywnie poszukuje regionalnych produktów, których nie można kupić w swoim kraju. Wśród przedstawicieli pokolenia Z zainteresowanie jest jeszcze większe. Dla wielu z nich autentyczne doświadczenia i poznawanie codziennego życia mieszkańców są ważniejsze niż odhaczanie najbardziej znanych atrakcji turystycznych. To podejście dobrze wpisuje się także w ideę slow travel, czyli spokojniejszego podróżowania i lepszego poznawania jednego miejsca.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7093436db764_02972754"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DZy_6RwCPMR/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Supermarket tourism 2026: gdzie iść w Europie?</h2><p>Europa oferuje wiele miejsc, które od lat są obowiązkowym punktem dla miłośników lokalnych produktów. W Paryżu warto odwiedzić La Grande Épicerie de Paris – słynne delikatesy z imponującym wyborem serów, maseł, win i regionalnych specjałów. W Londynie podobną renomą cieszy się Fortnum &amp; Mason przy Piccadilly, dostarczający produkty brytyjskiej rodzinie królewskiej od XVIII wieku. W Mediolanie obowiązkowym adresem pozostaje Peck, historyczne delikatesy znane z ogromnej selekcji win, wędlin i włoskich przysmaków. Na listę ciekawych miejsc trafiają także mniej oczywiste adresy. W Wilnie warto zajrzeć do hali targowej Halės Turgus z litewskimi serami i wyrobami z dziczyzny, natomiast w Splicie odwiedzić słynną Peskariję, gdzie codziennie rano sprzedawane są świeże ryby z Adriatyku. Poza Europą ogromnym zainteresowaniem cieszą się japońskie i koreańskie sklepy convenience, które dla wielu podróżnych stały się atrakcją samą w sobie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e7938232601b86daf93c4a02be21311b7913a23b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e7938232601b86daf93c4a02be21311b7913a23b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e7938232601b86daf93c4a02be21311b7913a23b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e7938232601b86daf93c4a02be21311b7913a23b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e7938232601b86daf93c4a02be21311b7913a23b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="An interior view of Fortnum and Mason&#039;s food hall on the Piccadilly, London. This department store feels like it has never changed over the years, with its fountains, golden cherubs, and outlandish displays throughout the store. The store which is most fa"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Fortnum and Mason&#8217;s food hall / Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Supermarket tourism 2026: co przywozimy z podróży?</h2><p>Zakupy w lokalnym sklepie coraz częściej zastępują tradycyjne pamiątki. Z Francji turyści przywożą regionalne masła, konfitury czy pasty oliwne, z Włoch oliwę z oliwek, lokalne miody i pakowane próżniowo wędliny. Litwa kojarzy się z wędzonymi serami i miodami z niewielkich pasiek, a Chorwacja z oliwą truflową oraz mieszankami dalmatyńskich ziół. Najlepiej wybierać produkty od lokalnych producentów, dostępne wyłącznie w danym regionie lub sezonowo. Warto jednak pamiętać o obowiązujących przepisach celnych. Produkty pochodzenia zwierzęcego można bez większych ograniczeń przewozić pomiędzy krajami Unii Europejskiej na własny użytek, natomiast przy powrocie spoza UE obowiązują znacznie bardziej rygorystyczne zasady.</p><h2>Supermarket tourism 2026: dlaczego pokochała to generacja Z?</h2><p>Popularność supermarket tourism wynika z kilku czynników. Pierwszym są koszty – wstęp do największych muzeów jest coraz droższy, podczas gdy spacer po lokalnym sklepie nic nie kosztuje, a przy okazji pozwala kupić produkty na późniejszy posiłek. Drugim jest autentyczność. Półki sklepowe pokazują, co mieszkańcy rzeczywiście jedzą na co dzień, a nie tylko to, co trafia do przewodników turystycznych. Nie bez znaczenia pozostają również media społecznościowe. Materiały nagrane w zagranicznych supermarketach cieszą się ogromną popularnością i często zdobywają więcej wyświetleń niż klasyczne zdjęcia zabytków. Dla młodszych podróżników lokalny sklep staje się więc nie tylko miejscem zakupów, ale również sposobem na lepsze poznanie odwiedzanego kraju.</p><blockquote class="instagram-media" style="background: #FFF;border: 0;border-radius: 3px;margin: 1px;max-width: 540px;min-width: 326px;padding: 0;width: calc(100% - 2px)" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DWgwoR3DAT_/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14"><div style="padding: 16px"><div style="flex-direction: row;align-items: center"><div style="flex-direction: column;flex-grow: 1;justify-content: center"></div></div><div style="padding-top: 8px"><div style="color: #3897f0;font-family: Arial,sans-serif;font-size: 14px;font-style: normal;font-weight: 550;line-height: 18px">Wyświetl ten post na Instagramie</div></div><div style="flex-direction: row;margin-bottom: 14px;align-items: center"><div></div><div style="margin-left: 8px"></div><div style="margin-left: auto"></div></div><div style="flex-direction: column;flex-grow: 1;justify-content: center;margin-bottom: 24px"></div><p style="color: #c9c8cd;font-family: Arial,sans-serif;font-size: 14px;line-height: 17px;margin-bottom: 0;margin-top: 8px;overflow: hidden;padding: 8px 0 7px;text-align: center;white-space: nowrap"><a style="color: #c9c8cd;font-family: Arial,sans-serif;font-size: 14px;font-style: normal;font-weight: normal;line-height: 17px;text-decoration: none" href="https://www.instagram.com/reel/DWgwoR3DAT_/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" target="_blank" rel="noopener">Post udostępniony przez Sara Humphrey (@sarahumphreyy)</a></p></div></blockquote>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/bajkowe-domki-na-drzewie-to-spa-dla-osob-z-fantazja-6-polskich-adresow-na-noc-wysoko-i-blisko-natury/</id>
    <title><![CDATA[Bajkowe domki na drzewie to spa dla osób z fantazją. 6 polskich adresów na noc wysoko i blisko natury]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Domki na drzewie to gotowy przepis na weekend z klimatem: kawa na tarasie w koronach drzew, wieczór przy cieple kominka albo relaks w saunie po całym dniu na świeżym powietrzu. Jedne są minimalistyczne i ciche, inne dopieszczone i butikowe, ale wszystkie mają wspólny mianownik: odcinają od codzienności szybciej, niż zdążysz wyciszyć telefon.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/bajkowe-domki-na-drzewie-to-spa-dla-osob-z-fantazja-6-polskich-adresow-na-noc-wysoko-i-blisko-natury/"/>
    <updated>2026-08-02T12:34:07+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/550fce29875987b469a338cd698c6bcb7dfc909b.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>To marzenie wszystkich małych dziewczynek, które mieszkają w nas. Zamiast kolejnego „ładnego noclegu” wybierasz scenę z filmu: budzisz się wysoko, za oknem masz tylko zieleń, a poranna kawa smakuje jak na podwieczorku u Szalonego Kapelusznika. W domkach na drzewie najwięcej dzieje się w prostych momentach. kiedy wieczorem siedzisz na tarasie i słyszysz las, a potem wracasz do środka, gdzie czeka ciepło, <a href="https://www.glamour.pl/lifestyle/budzisz-sie-o-3-nad-ranem-no-i-ekstra-mowi-mi-facet-ktory-uczyl-spac-cristiano-ronaldo/">wygodne łóżko</a> i ten rodzaj <a href="https://www.glamour.pl/lifestyle/smog-decybelowy-dotyczy-kazdego-z-nas-ta-wspolczesna-plaga-po-cichu-niszczy-zdrowie-fizyczne-i-psychiczne/">ciszy</a>, którego nie da się włączyć żadną aplikacją. Do tego dochodzi przyjemna strona „spa po swojemu”: sauna, <a href="https://www.glamour.pl/uroda/japonska-tajemnica-onsen-beauty-to-moze-byc-najlepszy-kosmetyk-jaki-kiedykolwiek-uzylas/">balia</a> albo jacuzzi, które zamieniają zwykły weekend w mały rytuał. I właśnie za to kocha się takie miejsca  za doświadczenie nie do podrobienia, którego nie dostaniesz w hotelowym pakiecie.</p><h2>1. TreeVill pod Wrocławiem: minimalistyczny reset wśród dębów i kasztanowców</h2><p>To miejsce gra ciszą, zielenią i poczuciem, że naprawdę da się „wysiąść” z codzienności, nawet jeśli do wielkiego miasta jest blisko. Dwa domki na drzewie budują tu klimat kameralności: zamiast wrażenia ośrodka, masz bardziej prywatną historię z poranną kawą na tarasie i wieczorem, który jest tylko dla Was.  W praktyce to wybór dla osób, które wolą minimalizm i wygodę od fajerwerków. Liczy się to, że w domku można normalnie funkcjonować: ogarnąć prosty posiłek, wziąć prysznic bez kompromisów i zaszyć się z książką, gdy pogoda robi się kapryśna. A kiedy słońce wychodzi, najwięcej dzieje się „na zewnątrz”: wśród starych drzew, w tej przyjemnej strefie półcienia, gdzie nawet krótki weekend ma tempo długiego urlopu.</p><p><strong>Tylko tutaj:</strong></p><ul><li>kameralny klimat (tylko 2 domki);</li><li>odpoczynek wśród starych dębów i kasztanowców;</li><li>całoroczny nocleg z naciskiem na ciszę i wygodę.</li></ul><h2>2. Szumy Villas: sosna w środku domku i most linowy na taras widokowy</h2><p>Jeśli domek na drzewie ma być spełnieniem dziecięcej fantazji w wersji dla dorosłych, to tu trudno przejść obojętnie. W Szumy Villas wrażenie robi sama konstrukcja: prawdziwa sosna staje się częścią wnętrza, jakby dom zbudowano wokół niej, a nie obok. To detal, który zmienia wszystko, bo nagle nocleg nie jest „w leśnym domku”, tylko faktycznie w koronach drzew, z ich zapachem i bliskością na wyciągnięcie ręki. Do tego dochodzi taras grillowy i pomysłowy akcent w stylu przygody: most linowy prowadzący na dodatkowy, widokowy taras na sąsiedniej sośnie. Efekt? Dzień naturalnie przenosi się w plener - najpierw śniadanie na desce tarasu, potem leniwe siedzenie z herbatą, a wieczorem jedzenie pod gołym niebem, bez poczucia, że trzeba gdziekolwiek „wyjść”. To propozycja dla tych, którzy chcą mieć w jednym miejscu i klimat, i atrakcje, o którym opowiada się jeszcze długo po powrocie.</p><p><strong>Tylko tutaj:</strong></p><ul><li>prawdziwa sosna przechodząca przez środek domku;</li><li>most linowy prowadzący na widokowy taras na sąsiedniej sośnie;</li><li>taras grillowy jako centrum wieczornego klimatu.</li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42cfbec0b008d1f72dd595ec99c4bad4024800d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42cfbec0b008d1f72dd595ec99c4bad4024800d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42cfbec0b008d1f72dd595ec99c4bad4024800d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42cfbec0b008d1f72dd595ec99c4bad4024800d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42cfbec0b008d1f72dd595ec99c4bad4024800d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Testing the water before spa. Group of women undresses for hot bath experience in backyard spa"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot.: Getty Images </span><span class="image-description"></span></div>
<h2>3. Domki Kościelisko: górski weekend w koronach drzew z panoramicznymi oknami</h2><p>Kościelisko ma tę przewagę, że potrafi połączyć górską energię z poczuciem spokoju, a domek na drzewie w takim otoczeniu brzmi jak plan na romantyczny wyjazd bez nadęcia. Tutaj narracja jest prosta: ma być wygodnie, przytulnie i z widokiem, który robi robotę od pierwszego spojrzenia przez panoramiczne okna. Duże łóżko, aneks kuchenny, łazienka z prysznicem, to wszystko, co potrzebne, żeby wstać, zjeść śniadanie i nie spieszyć się absolutnie nigdzie. W praktyce to miejsce dla par, które chcą mieć gotowy scenariusz na dwa–trzy dni: wieczorem ciepło wewnątrz, rano kawa na tarasie, a później albo spacer, albo po prostu „nicnierobienie” z tatrzańskim tłem. Dodatkowy plus to dostęp do sauny. Kiedy pogoda się łamie, taki detal zamienia zwykły nocleg w mały rytuał. I nawet jeśli wyjazd jest krótki, zostaje w pamięci jako coś bardziej wyjątkowego niż standardowy apartament.</p><p><strong>Tylko tutaj:</strong></p><ul><li>lokalizacja w sercu Tatr;</li><li>panoramiczne okna i taras w góralskim klimacie;</li><li>dostęp do sauny na miejscu.</li></ul><h2>4. Domek na drzewach w Narwi: Podlasie, taras i wygoda dla 4 osób</h2><p>Domek na drzewach w Narwi to opcja dla tych, którzy chcą poczuć, że są bliżej natury, ale nie mają ochoty rezygnować z wygody. Układ z salonem i oddzielną sypialnią daje oddech, a cztery miejsca do spania od razu podpowiadają, że nie jest to wyłącznie „para na weekend”,  równie dobrze sprawdzi się w małej ekipie albo jako wypad rodzinny, w którym dzieci mają swoją przygodę, a dorośli swój spokój. W codziennym użytkowaniu ważne są konkretne rzeczy: kuchnia z płytą i lodówką, normalna łazienka z prysznicem i toaleta, a także taras, na którym najłatwiej złapać ten charakterystyczny rytm wyjazdu „poza miasto”. Kominek dba o klimat w chłodniejsze wieczory, a klimatyzacja przydaje się wtedy, gdy lato robi się intensywne. To taki domek na drzewie, który nie wymaga kombinowania — przyjeżdżasz, rozpakowujesz się i po prostu korzystasz.</p><p><strong>Tylko tutaj:</strong></p><ul><li>układ z salonem i oddzielną sypialnią (4 miejsca do spania);</li><li>kominek i klimatyzacja w jednym miejscu;</li><li>Podlasie: Narew jako baza do spokojnego wypadu blisko natury.</li></ul><h2>5. 3pokoje w Suścu: Roztocze na miękko — sauna, balia i wieczory przy ogniu</h2><p>Są miejsca, które od razu ustawiają nastrój: las jest na wyciągnięcie ręki, a plan na dzień pisze się sam - trochę spaceru, trochę wody, trochę lenistwa. 3pokoje w Suścu gra właśnie tym klimatem Roztocza: ma być blisko natury, ale też na tyle wygodnie, żeby po powrocie ze szlaku nie marzyć o „prawdziwym prysznicu” gdzieś indziej. To propozycja dla tych, którzy lubią aktywność, ale jeszcze bardziej lubią nagrodę po niej. Wyróżnikiem są dodatki: sauna i balia/jacuzzi pomagają domknąć dzień, niezależnie od pory roku. Do tego dochodzą elementy, które ułatwiają logistykę krótkiego wyjazdu: miejsce na ognisko lub grill, udogodnienia w kuchni, Wi‑Fi, a także opcje spędzania czasu w terenie, jeśli masz ochotę ruszyć dalej (np. rower). Całość jest skrojona pod wyjazd „na reset”, gdzie poranki są spokojne, a wieczory długie i przyjemne.</p><p><strong>Tylko tutaj:</strong></p><ul><li>sauna oraz balia/jacuzzi jako stały element wyjazdowego rytuału;</li><li>Roztocze jako tło: las, szlaki i klimat „blisko natury”;</li><li>miejsce na ognisko/grill + opcje aktywności (np. rowery/kajaki).</li></ul><h2>6. Dziki Las Liksajny: całoroczny domek na drzewie w wersji premium, z dużymi oknami</h2><p>Dziki Las Liksajny to wybór dla osób, które w domku na drzewie szukają nie tylko klimatu, ale też wrażenia dopracowania - takiego „premium bez zadęcia”. Duże okna robią tu więcej niż designerskiej dekoracje: wpuszczają zieleń do środka i sprawiają, że nawet siedząc w środku, nadal jesteś w lesie. Właśnie o to chodzi w tej kategorii noclegów - żeby natura była obok, a nie tylko „gdzieś za drzwiami”. Mocnym punktem jest całoroczność: takie miejsce ma sens zarówno latem, kiedy życie toczy się na tarasie, jak i poza sezonem, kiedy liczy się komfort termiczny i przytulność. To dobra propozycja, jeśli chcesz przyjechać „na gotowe” - z poczuciem, że standard jest wysoki, a detale (wykończenie, wyposażenie, wygoda korzystania) zostały przemyślane pod realny wypoczynek. Efekt końcowy jest prosty: śpisz w koronach drzew, ale budzisz się bez myśli, że czegokolwiek brakuje.</p><p><strong>Tylko tutaj:</strong></p><ul><li>całoroczne domki na drzewach;</li><li>duże okna i poczucie „lasu w środku”;</li><li>komfort w stylu hotelowym w leśnym wydaniu.</li></ul>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/nie-puder-i-nie-cushion-ten-nowy-podklad-francuskiej-marki-to-balsam-z-efektem-second-skin/</id>
    <title><![CDATA[Nie puder i nie cushion. Ten nowy podkład francuskiej marki to balsam z efektem second skin]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Lekki podkład, który nie przykrywa skóry grubą warstwą, a jednocześnie pomaga wyrównać jej koloryt i zapewnia zdrowy blask? L'Oréal Paris proponuje zupełnie nowy format. True Match Balm łączy makijaż z pielęgnacją i ma dawać modny efekt drugiej skóry.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/nie-puder-i-nie-cushion-ten-nowy-podklad-francuskiej-marki-to-balsam-z-efektem-second-skin/"/>
    <updated>2026-08-02T11:34:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b329fe29c30c8da69887e832651696fa5e140612.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Nowy podkład do twarzy w balsamie L'Oréal Paris, właściwości i cena</h2><p>Naturalne wykończenie, lekka formuła i coraz więcej składników pielęgnacyjnych, właśnie w tym kierunku zmienia się makijaż twarzy. L'Oréal Paris odpowiada na ten trend nowością z popularnej linii True Match. True Match Balm to podkład do twarzy w balsamie, który ma łączyć właściwości klasycznego kosmetyku do makijażu z komfortem kojarzonym z kremami BB i CC.</p><p>Formuła zawiera aż 80 proc. bazy pielęgnacyjnej, a w jej składzie znajdziemy między innymi kwas hialuronowy oraz nawilżające emolienty. Balsam pod wpływem temperatury skóry staje się bardziej miękki i łatwo rozprowadza się na twarzy. Zapewnia lekkie, stopniowalne krycie, wyrównuje koloryt, wygładza optycznie cerę i pozostawia naturalnie rozświetlone wykończenie.</p><p>Podkład True Match Balm wpisuje się w popularny trend skinification of makeup, czyli kosmetyków kolorowych, które mają oferować również właściwości pielęgnacyjne. Zamiast mocnego krycia najważniejszy staje się efekt „your skin, but better”, czyli skóry, która nadal wygląda jak skóra, tylko bardziej jednolicie i promiennie. Balsam ma nie tworzyć efektu maski, nie rolować się i nie podkreślać zmarszczek, dlatego może zainteresować także osoby z cerą dojrzałą lub suchą. True Match Balm dostępny jest w 6 odcieniach. Można znaleźć go w popularnych drogeriach w cenie około 105 zł, choć podczas promocji można kupić go taniej.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="6ead0141fd02412ade841b23090818cb"><script async="" data-id="6ead0141fd02412ade841b23090818cb" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Jak stosować podkład do twarzy w balsamie?</h2><p>Podkład w balsamie różni się konsystencją od klasycznego płynnego podkładu, jednak jego aplikacja pozostaje bardzo prosta. Wszystko zależy przede wszystkim od tego, jakiego efektu oczekujemy. True Match Balm można nakładać opuszkami palców. Ciepło dłoni sprawia, że balsam łatwiej wtapia się w skórę, dlatego taka metoda dobrze sprawdzi się przy bardzo naturalnym makijażu i delikatnym kryciu.</p><p>Drugą możliwością jest dołączona do opakowania gąbeczka w kształcie kropli. Zamiast rozcierać podkład, najlepiej delikatnie wklepywać go w skórę. W ten sposób można stopniowo dokładać kolejne cienkie warstwy produktu w miejscach, które potrzebują większego wyrównania kolorytu.</p><p>Przed nałożeniem podkładu warto zadbać o nawilżenie skóry i odczekać, aż kosmetyki pielęgnacyjne dobrze się wchłoną. Przy cerze mieszanej lub tłustej można również delikatnie przypudrować strefę T. Osoby, którym zależy na większej trwałości makijażu, mogą dodatkowo sięgnąć po puder albo spray utrwalający.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0cb17125f21d8ca54e3eaab78cd4768d723be07d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0cb17125f21d8ca54e3eaab78cd4768d723be07d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0cb17125f21d8ca54e3eaab78cd4768d723be07d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0cb17125f21d8ca54e3eaab78cd4768d723be07d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0cb17125f21d8ca54e3eaab78cd4768d723be07d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Nowy podkład do twarzy L&#039;Oreal Paris True Match Balm"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Pielęgnujący podkład do twarzy w balsamie True Match Balm - wady i zalety</h2><p>Największą zaletą nowego podkładu L'Oréal Paris jest jego lekka, pielęgnująca formuła. True Match Balm może spodobać się osobom, które nie przepadają za mocno kryjącymi podkładami i wolą naturalny efekt. Na plus można zaliczyć też zawartość kwasu hialuronowego, 80 proc. bazy pielęgnacyjnej, stopniowalne krycie oraz kompaktowe opakowanie wyposażone w lusterko i gąbeczkę. Dzięki temu kosmetyk łatwo zabrać ze sobą i poprawić makijaż w ciągu dnia.</p><p>Warto jednak pamiętać, że lekkie krycie nie będzie odpowiednie dla każdej cery. Przy większych przebarwieniach, niedoskonałościach czy zaczerwienieniach konieczne może być sięgnięcie dodatkowo po korektor. Minusem może być również stosunkowo niewielka gama, obejmująca obecnie sześć odcieni. True Match Balm najlepiej wpisuje się więc w potrzeby osób, które szukają lekkiego podkładu do twarzy z efektem drugiej skóry, a od codziennego makijażu oczekują przede wszystkim komfortu, nawilżenia i naturalnego blasku.</p><p>Poniżej znajdziesz też inne podkłady w kompakcie, które warto wypróbować:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="96944501a2b7ebef87f1050f327a0070"><script async="" data-id="96944501a2b7ebef87f1050f327a0070" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/florence-pugh-juz-nosi-najpiekniejszy-manicure-na-sierpien-frosted-pearls-nails-wygladaja-jak-prawdziwe-klejnoty/</id>
    <title><![CDATA[Florence Pugh już nosi najpiękniejszy manicure na sierpień. Frosted pearls nails wyglądają jak prawdziwe klejnoty]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Pod koniec lata intensywne neony i wakacyjne zdobienia ustępują miejsca bardziej subtelnym kolorom. Florence Pugh pokazała manicure frosted pearls, który łączy mleczną biel, perłowy połysk i chłodne refleksy, dzięki czemu wygląda wyjątkowo elegancko.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/florence-pugh-juz-nosi-najpiekniejszy-manicure-na-sierpien-frosted-pearls-nails-wygladaja-jak-prawdziwe-klejnoty/"/>
    <updated>2026-08-02T10:45:08+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1d6706526748ede9334d7515810a6531e059cc03.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 data-section-id="ilb3aa" data-start="618" data-end="693">Jak wygląda manicure na lato 2026, frosted pearls w stylu Florence Pugh?</h2><p data-start="695" data-end="1024">Florence Pugh pojawiła się na londyńskiej premierze filmu „Spider Man: Brand New Day” w srebrzystej, bogato zdobionej kreacji, ale uwagę przyciągały również jej perłowe paznokcie. Za manicure aktorki odpowiadała Michelle Class, która postawiła na jeden z najdelikatniejszych trendów tego lata, czyli frosted pearls nails.</p><p data-start="1026" data-end="1476">Paznokcie Florence Pugh były stosunkowo krótkie i spiłowane w miękki, zaokrąglony kwadrat. Taki kształt świetnie pasuje do minimalistycznych stylizacji i wygląda naturalnie nawet przy bardzo jasnym lakierze. Najważniejszą rolę odgrywa jednak kolor. To chłodna, mleczna biel z półtransparentnym wykończeniem i subtelnymi, perłowymi refleksami. W zależności od światła na paznokciach można zauważyć srebrzysty, różowy, a nawet lekko liliowy połysk.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 855; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d97984417918a02a6f7af1a617a6349fa978adad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="524"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d97984417918a02a6f7af1a617a6349fa978adad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="524"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d97984417918a02a6f7af1a617a6349fa978adad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="855"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d97984417918a02a6f7af1a617a6349fa978adad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="855"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d97984417918a02a6f7af1a617a6349fa978adad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="855"
                        alt="Modny manicure na sierpień 2026 w stylu Florence Pough"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images/Eamonn M. McCormack</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="1478" data-end="1794">Frosted pearls mogą początkowo przypominać popularne glazed donut nails, jednak efekt jest nieco inny. Manicure Florence Pugh jest bardziej kryjący, chłodniejszy i mocniej perłowy. Zamiast bardzo transparentnej bazy otrzymujemy tutaj wyraźną mleczną taflę, która wygląda niemal jak powierzchnia naturalnej perły. To także dobra propozycja dla osób, które szukają eleganckich paznokci na lato 2026, ale nie przepadają za wzorami i intensywnymi kolorami. Frosted pearls pasują zarówno do wakacyjnej sukienki, jak i klasycznego garnituru czy wieczorowej stylizacji.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 658; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/25fb067d1f2f7c890eb2b7786edea34acf0286ac.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="403"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/25fb067d1f2f7c890eb2b7786edea34acf0286ac.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="403"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/25fb067d1f2f7c890eb2b7786edea34acf0286ac.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="658"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/25fb067d1f2f7c890eb2b7786edea34acf0286ac.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="658"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/25fb067d1f2f7c890eb2b7786edea34acf0286ac.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="658"
                        alt="Modny manicure na sierpień 2026 w stylu Florence Pough"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images/Samir Hussein</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="oysvgf" data-start="2051" data-end="2089">Jak zrobić manicure frosted pearls?</h2><p data-start="2091" data-end="2347">Najważniejsza jest odpowiednia baza. Paznokcie warto skrócić do wygodnej długości i nadać im delikatnie zaokrąglony kształt. Florence Pugh wybrała miękki kwadrat, jednak frosted pearls manicure równie dobrze prezentuje się na krótkim owalu lub migdale.</p><p data-start="2349" data-end="2609">Następnie potrzebny będzie półtransparentny lakier w chłodnym, mlecznobiałym odcieniu. Jedna warstwa pozwoli uzyskać bardzo subtelny rezultat, dwie lub trzy zapewnią bardziej widoczną, perłową bazę. Ważne, aby biel nie była całkowicie matowa ani mocno kredowa.</p><p data-start="2611" data-end="2974">Za charakterystyczny efekt odpowiada perłowy połysk. Można uzyskać go za pomocą lakieru z drobnymi refleksami, specjalnego topu lub pyłku dającego efekt chłodnej tafli. W przypadku frosted pearls błysk powinien być delikatny i równomierny. Mocno metaliczny chrom zmieni charakter manicure i sprawi, że paznokcie będą wyglądały bardziej futurystycznie niż perłowo.</p><p data-start="2976" data-end="3205">Na koniec wystarczy nałożyć błyszczący top, który podkreśli wielowymiarowy połysk i wygładzi całość. To jeden z tych manicure, które nie wymagają skomplikowanych zdobień, najważniejsze są kolor, światło i perfekcyjne wykończenie.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="ec062db81af7c1114db6b22716e0d67c"><script async="" data-id="ec062db81af7c1114db6b22716e0d67c" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2 data-section-id="nasn09" data-start="3207" data-end="3269">Jakie jeszcze trendy pojawiają się w manicure na lato 2026?</h2><p data-start="3271" data-end="3473">Frosted pearls wpisują się w większy trend na świetliste paznokcie na lato 2026. W tym sezonie popularne są zarówno wodne, półtransparentne wykończenia, jak i chłodne chromy oraz rozbielone pastele.</p><p data-start="3475" data-end="3748">Jednym z ciekawszych trendów są seaglass nails, inspirowane kawałkami szkła wygładzonymi przez morską wodę. Dominują w nich półtransparentne błękity, turkusy i odcienie zieleni. Nadal modne są także glazed nails oraz metaliczne powierzchnie, szczególnie srebro i chrom. Dla fanek koloru alternatywą są pastelowe sorbety. Maślana żółć, lawenda, jasny błękit i rozbielona brzoskwinia świetnie wyglądają szczególnie na krótkich paznokciach. Coraz częściej pojawiają się również watercolor nails, czyli delikatne zdobienia przypominające rozmytą akwarelę.</p><p data-start="4037" data-end="4276">Wspólnym mianownikiem najważniejszych trendów pozostaje lekkość. Latem 2026 manicure ma przede wszystkim wyglądać świeżo i efektownie, bez konieczności sięgania po skomplikowane dekoracje. Frosted pearls idealnie wpisują się w tę estetykę.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/te-nowe-perfumy-z-zary-maja-wszystko-co-lubimy-latem-brzoskwinia-jasmin-i-szyprowe-tlo/</id>
    <title><![CDATA[Te nowe perfumy z Zary mają wszystko, co lubimy latem. Brzoskwinia, jaśmin i szyprowe tło]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Zara właśnie poszerzyła swoją ofertę zapachów o kompozycję, która łączy soczystą brzoskwinię, jaśmin sambac i paczulę. Meaningful Memories to eleganckie, kwiatowe perfumy na lato 2026, które mogą spodobać się miłośniczkom bardziej dopracowanych zapachów z sieciówek.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/te-nowe-perfumy-z-zary-maja-wszystko-co-lubimy-latem-brzoskwinia-jasmin-i-szyprowe-tlo/"/>
    <updated>2026-08-02T09:45:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6b6e51938c4440ee041d50075d3dbf4b8f5947df.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 data-section-id="1wn5ur" data-start="375" data-end="410">Nowe perfumy na lato 2026 z Zary</h2><p data-start="412" data-end="811">Perfumy z Zary od kilku sezonów cieszą się sporą popularnością, szczególnie wśród osób, które szukają ciekawych kompozycji w przystępnej cenie. Marka regularnie proponuje zarówno lekkie zapachy na dzień, jak i bardziej wyraziste propozycje na wieczór. Latem 2026 do tej grupy dołączają Meaningful Memories, nowe perfumy Zara, w których główne role odgrywają brzoskwinia, jaśmin sambac i paczula.</p><p data-start="813" data-end="1217">Meaningful Memories należą do kolekcji inspirowanej wspomnieniami, które wraz z upływem czasu stają się częścią naszej tożsamości. Sama historia stojąca za zapachem jest więc nieco bardziej osobista niż w przypadku klasycznych wakacyjnych kompozycji, ale jego charakter pozostaje bardzo uniwersalny. Zara opisuje Meaningful Memories jako świetlisty, elegancki i ponadczasowy zapach szyprowo kwiatowy.</p><p data-start="1219" data-end="1566">Pierwsze wrażenie robi również flakon. Minimalistyczna butelka została wypełniona płynem w ciepłym, brzoskwiniowym odcieniu i uzupełniona dużym, czarnym korkiem o zaokrąglonym kształcie. Prosta etykieta z nazwą kompozycji wpisuje się w estetykę współczesnych perfum niszowych. Całość wygląda elegancko i zdecydowanie drożej, niż wskazywałaby cena.</p><p data-start="1568" data-end="1849">Nowe perfumy Zara Meaningful Memories kosztują 89,90 zł za 100 ml, dzięki czemu mogą być ciekawym wyborem dla osób, które chcą wypróbować kwiatowo-szyprowy zapach bez wydawania kilkuset złotych. Duża pojemność sprawia też, że z perfum można korzystać swobodnie na co dzień.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4bef8039fdc9ae3db63281f80ac14fe84b76dc2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4bef8039fdc9ae3db63281f80ac14fe84b76dc2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4bef8039fdc9ae3db63281f80ac14fe84b76dc2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4bef8039fdc9ae3db63281f80ac14fe84b76dc2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4bef8039fdc9ae3db63281f80ac14fe84b76dc2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Nowe perfumy z Zary z nutą brzoskwini i jaśminu"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="xtmq6b" data-start="2248" data-end="2303">Nuty zapachowe kwiatowych perfum Meaningful Memories</h2><p data-start="2305" data-end="2667">Kompozycję Meaningful Memories Zara otwiera aksamitny akord brzoskwini. To właśnie ten składnik odpowiada za owocową, jasną stronę zapachu. Brzoskwinia może kojarzyć się z bardzo słodkimi perfumami, jednak tutaj została zestawiona z intensywnym absolutem jaśminu sambac, dzięki czemu kompozycja szybko nabiera bardziej kwiatowego i wyrafinowanego charakteru.</p><p data-start="2669" data-end="3016">Jaśmin sambac jest jedną z najbardziej charakterystycznych odmian jaśminu wykorzystywanych w perfumerii. Jego intensywny, pełny aromat sprawia, że często stanowi centralny punkt białokwiatowych kompozycji. W Meaningful Memories współgra z delikatniejszą brzoskwinią, tworząc zapach, który jednocześnie pozostaje świetlisty i ma wyraźną głębię.</p><p data-start="3018" data-end="3342">Za bardziej zdecydowane wykończenie odpowiada paczula. Jej obecność nadaje perfumom szyprowego charakteru i przełamuje miękką słodycz owocowych oraz kwiatowych nut. Dzięki temu Meaningful Memories mogą zainteresować także te osoby, które lubią zapachy z brzoskwinią, ale unikają bardzo słodkich, cukierkowych kompozycji.</p><p data-start="3344" data-end="3715">Połączenie brzoskwini, jaśminu sambac i paczuli pozwala uzyskać ciekawy balans między lekkością a intensywnością. Początek jest soczysty i miękki, następnie mocniej wyczuwalne stają się białe kwiaty, a paczula pozostawia eleganckie, bardziej głębokie tło. Zara określa tę kompozycję jako nowoczesne zestawienie światła i intensywności, co dobrze oddaje charakter zapachu.</p><p data-start="3717" data-end="4160">Poniżej znajdziesz też inne brzoskwiniowe perfumy, które warto poznać:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="8cc112e95bcd6d2ed5df4d03578cef4f"><script async="" data-id="8cc112e95bcd6d2ed5df4d03578cef4f" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/krolewski-recznik-ze-100-bawelny-w-action-kosztuje-jedyne-13-zl-i-migiem-znika-z-polek/</id>
    <title><![CDATA[Królewski ręcznik ze 100% bawełny w Action. Kosztuje jedyne 13 zł i migiem znika z półek]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Ręcznik Hotel Royal z Action kosztuje 12,95 zł za sztukę i ma parametry, których nie powstydziłby się pięciogwiazdkowy hotel. To bawełniana frotté 100%, gramatura 550 GSM (klasa premium hotelowa), wymiary 50 × 100 cm, elegancka pasowa bordiura i pięć kolorów do wyboru: antracyt, szałwia, szarobrązowy, granat, biel. Cztery ręczniki to koszt 51,80 zł, czyli mniej niż jedna średnia kolacja na mieście.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/krolewski-recznik-ze-100-bawelny-w-action-kosztuje-jedyne-13-zl-i-migiem-znika-z-polek/"/>
    <updated>2026-08-02T09:01:10+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/aa2a15c949a3f68b32df1e8703431a0230dfacf5.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Ręcznik Hotel Royal z Action kosztuje 12,95 zł za sztukę, a jego parametry bez problemu mogłyby znaleźć się w wyposażeniu wielu hoteli. Wykonano go w 100 proc. z bawełny frotté, ma gramaturę 550 GSM, wymiary 50 × 100 cm oraz klasyczną pasową bordiurę. Do wyboru jest pięć kolorów: antracyt, szałwia, szarobrązowy, granat i biel. Za cztery ręczniki zapłacimy 51,80 zł, czyli mniej niż kosztuje przeciętna kolacja na mieście.</p><h2>Skąd wiadomo, że gramatura 550 GSM to naprawdę „jakość hotelowa”?</h2><p>Gramatura GSM (gramów na metr kwadratowy) to jeden z najważniejszych parametrów określających jakość ręcznika. Modele poniżej 300 GSM są lekkie i przeznaczone głównie na plażę lub w podróż. Przedział 300–500 GSM to standard domowy, natomiast ręczniki o gramaturze od 500 do 700 GSM najczęściej spotkamy w hotelach cztero- i pięciogwiazdkowych. Powyżej 700 GSM zaczynają się już kolekcje premium oraz tekstylia wykorzystywane w luksusowych strefach SPA. Hotel Royal z Action, dzięki gramaturze 550 GSM, idealnie wpisuje się w hotelowy standard. Dla porównania ręczniki Zwilling J.A. Henckels Home mają 500 GSM, Vossen Rom Egyptian – 600 GSM, a Möve Superwuschel również 600 GSM, kosztując od kilkudziesięciu do nawet ponad 200 zł za sztukę. Równie ważny jest skład materiału. Hotel Royal wykonano w 100 proc. z bawełny, a Action deklaruje współpracę z inicjatywą Better Cotton, wspierającą bardziej zrównoważoną uprawę bawełny. Nie jest to certyfikat klasy premium, ale oznacza stosowanie praktyk ograniczających zużycie wody i środków ochrony roślin oraz poprawiających warunki pracy plantatorów.</p><h2>Co dokładnie dostajesz za 12,95 zł?</h2><p>Podstawowy wariant Hotel Royal ma wymiary 50 × 100 cm, czyli klasyczny rozmiar, który sprawdzi się zarówno do wycierania rąk, jak i po prysznicu. Gruba bawełna frotté jest miękka i przyjemna w dotyku, a całość wykończona została elegancką pasową bordiurą, charakterystyczną dla hotelowych tekstyliów. Do wyboru jest pięć stonowanych kolorów: antracyt, szałwia, szarobrązowy, granat i biel, dzięki czemu bez problemu dopasujemy ręczniki do większości aranżacji łazienek. W ofercie znajduje się również większy wariant o wymiarach 70 × 140 cm, kosztujący 25,95 zł. Komplet złożony z czterech mniejszych i dwóch większych ręczników kosztuje 103,70 zł. Za podobną kwotę w wielu sklepach kupimy zaledwie jeden ręcznik z segmentu premium.</p><h2>Ile kosztuje podobny ręcznik w innych sklepach?</h2><p>Pod względem parametrów Hotel Royal z Action wypada wyjątkowo korzystnie. Regularna cena wynosi 12,95 zł, podczas gdy podobne modele z 100-procentowej bawełny kosztują od około 25 zł w Homli, 39,99 zł w Jysku i 49,99 zł w IKEA. W Zara Home ceny zaczynają się od 79,99 zł, ręczniki Zwilling kosztują około 89 zł, Vossen około 179 zł, a Möve nawet 249 zł za sztukę. Choć różnica cenowa jest ogromna, gramaturę Action i Möve dzieli zaledwie 50 GSM. Oczywiście droższe marki oferują lepszej jakości włókna, większą trwałość, gęstszy splot czy bardziej rozbudowane certyfikaty, jednak w codziennym użytkowaniu różnice nie zawsze są na tyle duże, by uzasadniały nawet kilkunastokrotnie wyższą cenę. Nawet jeśli po wielu praniach ręcznik z Action nieco szybciej straci miękkość, nadal pozostaje wyjątkowo opłacalnym wyborem.</p><h2>Jak zestawić ręczniki Hotel Royal w łazience, żeby wyglądały luksusowo?</h2><p>Najlepszy efekt daje spójność. Zamiast mieszać kolory, warto wybrać jeden odcień i od razu kupić kilka sztuk z tej samej partii. Do łazienek z białymi płytkami i chromowaną armaturą świetnie pasują antracyt oraz granat, do wnętrz z drewnem lub terakotą – szałwia i szarobrązowy, a w aranżacjach skandynawskich najlepiej sprawdzi się klasyczna biel. Hotelowy klimat łatwo uzyskać również dzięki odpowiedniemu ułożeniu ręczników. Zwinięte w rulony w wiklinowym koszu lub starannie złożone z widoczną bordiurą prezentują się znacznie bardziej elegancko. Wystarczy dodać świecę zapachową, dyfuzor czy drewnianą tacę, by stworzyć efekt przypominający wnętrze dobrego hotelu. To właśnie powtarzalność kolorów, faktur i dodatków buduje wrażenie luksusu, a nie pojedynczy drogi ręcznik.</p><h2>Gdzie kupić ręczniki Hotel Royal Action?</h2><p>Ręczniki Hotel Royal są dostępne wyłącznie w sklepach stacjonarnych Action. Sieć nie prowadzi sprzedaży internetowej – strona internetowa pełni jedynie funkcję katalogu produktów. Aktualną dostępność można sprawdzić w aplikacji Action po wybraniu ulubionego sklepu. Kolekcja Hotel Royal znajduje się w stałej ofercie, dlatego nie trzeba czekać na sezonowe promocje. Jeśli jednak zależy ci na skompletowaniu zestawu w jednym kolorze, warto odwiedzić sklep wcześniej, ponieważ najpopularniejsze odcienie, takie jak szałwia, antracyt czy biel, znikają z półek najszybciej.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a70933e509155_45453408">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/Ojhkt2NnKZ0" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/wygladaja-jak-z-babcinej-szafy-ale-latem-2026-sa-wszedzie-granny-pants-podbily-serca-it-girls/</id>
    <title><![CDATA[Wyglądają jak z babcinej szafy, ale latem 2026 są wszędzie. Granny pants podbiły serca it-girls]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Wyglądają trochę jak pantalony znalezione na dnie babcinej szafy, a mimo to noszą je dziś najbardziej stylowe dziewczyny. Granny pants łączą romantyczne retro z nonszalanckim charakterem i właśnie dlatego mogą okazać się jednym z najciekawszych trendów na ostatnie tygodnie lata.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/wygladaja-jak-z-babcinej-szafy-ale-latem-2026-sa-wszedzie-granny-pants-podbily-serca-it-girls/"/>
    <updated>2026-08-02T08:34:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cd1878283e5476e573ad5ca1be7c557190dec428.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Granny pants to jeden z najbardziej romantycznych trendów lata 2026. Luźne, bufiaste spodnie inspirowane dawną bielizną wracają w nowoczesnym wydaniu, z koronkami, kokardkami, delikatnymi haftami i lekkimi tkaninami, które świetnie sprawdzają się podczas upałów. Poniżej znajdziesz 3 modele tego typu, które kupisz w sieciówkach lub online i doskonale wpisują się w "pantalonowy" trend.</p><h2 data-section-id="a2itu5" data-start="0" data-end="32">Baloniaste granny pants z H&amp;M</h2><p data-start="34" data-end="522">Te granny pants z H&amp;M za 109,99 zł to jedna z najbardziej subtelnych interpretacji bieliźnianego trendu. Model wykonano z lekkiej, kreszowanej tkaniny w pastelowym różu, którą zdobi bardzo delikatny wzór w pionowe paski. Luźny, baloniasty fason sprawia, że spodnie miękko układają się na sylwetce, a falbanki przy kostkach dodatkowo podkreślają ich romantyczny charakter. W zestawie z prostym topem, koszulą oversize albo minimalistycznymi klapkami wyglądają bardziej modowo niż piżamowo.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="20439b33f381c18118d4e0d0fbf4e335"><script async="" data-id="20439b33f381c18118d4e0d0fbf4e335" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2 data-section-id="1tydtc5" data-start="524" data-end="556">Koronkowe granny pants z ASOS</h2><p data-start="558" data-end="1095">Koronkowe granny pants z ASOS za 219 zł zdecydowanie mocniej nawiązują do bieliźnianej estetyki. Maślanożółty kolor wpisuje się w najmodniejszą paletę sezonu, a ażurowa, koronkowa tkanina sprawia, że spodnie wyglądają lekko i bardzo dekoracyjnie. Nogawki zakończono gumkami, które tworzą przy kostkach niewielkie falbanki i dodatkowo podkreślają balonowy fason. Najlepiej zestawiać je z prostą górą, na przykład satynowym topem, klasycznym T-shirtem albo minimalistyczną kamizelką, tak aby koronka pozostała głównym elementem stylizacji.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 791; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d9c392553048abf16753029cc28f84d516a9f51f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="485"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d9c392553048abf16753029cc28f84d516a9f51f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="485"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d9c392553048abf16753029cc28f84d516a9f51f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="791"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d9c392553048abf16753029cc28f84d516a9f51f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="791"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d9c392553048abf16753029cc28f84d516a9f51f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="791"
                        alt="Koronkowe spodnie granny pants"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="1py2vpk" data-start="1097" data-end="1139">Minimalistyczne granny pants z Reserved</h2><p data-start="1141" data-end="1716" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Model z Reserved za 55,99 zł to dobry wybór dla osób, które chcą przetestować trend granny pants w bardziej stonowanej wersji. Spodnie mają kremowy kolor, luźny fason i zwiewną tkaninę z dodatkiem wiskozy, dzięki czemu prezentują się lekko i swobodnie. Gumka w pasie zwiększa komfort, a wiązania przy kostkach pozwalają regulować kształt nogawek i tworzą charakterystyczne dla tego fasonu marszczenia. To najbardziej uniwersalna propozycja z całej trójki, dobrze wygląda zarówno z prostym topem i sandałkami, jak i bardziej elegancką bluzką oraz butami na niewysokim obcasie.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="89f668d7b29f398c830b81aa9f6975ff"><script async="" data-id="89f668d7b29f398c830b81aa9f6975ff" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-zdrowotny-na-sierpien-dla-wszystkich-znakow-zodiaku-kluczowe-sa-3-daty/</id>
    <title><![CDATA[Horoskop zdrowotny na sierpień dla wszystkich znaków zodiaku. Kluczowe są 3 daty]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Astrolodzy zgodnie mówią, że sierpień 2026 to najbardziej cielesny miesiąc drugiej połowy roku. Często, nawet jeśli o nie dbamy, to nie słuchamy tego, co chce nam powiedzieć. Czas to zmienić!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-zdrowotny-na-sierpien-dla-wszystkich-znakow-zodiaku-kluczowe-sa-3-daty/"/>
    <updated>2026-08-02T07:53:07+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/ee31134fcfbb8a7302a9cae5684f3efd312bf0fc.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Horoskop zdrowotny na sierpień 2026 obraca się wokół osi Panna-Ryby, czyli dwóch znaków, które w klasycznej astrologii najbardziej dotykają ciała i psychiki. Panna reprezentuje szósty dom każdego horoskopu, czyli codzienną pracę nad ciałem: dietę, rutynę, sport, wizyty u lekarza, higienę, konkret. Ryby reprezentują dwunasty dom, czyli sen, wyobraźnię, wewnętrzny świat i wszystko, co się dzieje z tobą pod skórą, kiedy nikt nie patrzy. Kiedy w sierpniu 2026 Mars i Merkury schodzą do Panny, a Pełnia w Rybach wypada 27 sierpnia, obie te strefy zostają jednocześnie aktywowane. Dla każdego znaku zodiaku dwutakt wypada w innym obszarze, więc twoje ciało w tym miesiącu mówi do ciebie inaczej niż do twojego partnera czy przyjaciółki.</p><h2>Dlaczego akurat sierpień? Mars i sezon Panny</h2><p>Mars, planeta działania i witalności, siedzi w Pannie od końca lipca do początku października 2026 roku, więc twój organizm ma przez cały ten czas dodatkową sprawczość do wprowadzania konkretnych, trwałych zmian. Sezon Panny zaczyna się 22 sierpnia i trwa do 22 września, a Panna zawsze przynosi całemu zodiakowi rachunek sumienia z codziennej rutyny. Do tego Pełnia w Rybach 27 sierpnia w opozycji do sezonu Panny odsłania to, co ignorujesz na poziomie snu, emocji i intuicji, więc ciało wysyła ci konkretne sygnały przez sny, zmęczenie, ból głowy albo brak apetytu. Neptun retro w Baranie od 7 lipca dodaje warstwę odsłaniania iluzji, więc jakiekolwiek „na razie da się” z ostatnich miesięcy sierpień pokazuje ci wyraźnie. Warto w tym miesiącu zrobić badania okresowe, wprowadzić jedną konkretną zmianę i posłuchać, co twoje ciało już od jakiegoś czasu do ciebie mówi.</p><h2>Baran. Neptun retro w twoim znaku odsłania zmęczenie</h2><p>Neptun retro w Baranie od 7 lipca w twoim pierwszym domu wprost odsłania to, że twoje ciało nie jest już w stanie ciągnąć w tempie, w którym forsowałaś je w pierwszej połowie roku. Mars, twój władca, siedzi w Pannie w twoim szóstym domu zdrowia i daje ci realną energię do wprowadzenia jednej konkretnej rutyny: regularnych spacerów, godziny snu, spokojnego posiłku. Pełnia w Rybach 27 sierpnia w twoim dwunastym domu prosi cię o więcej snu, bo tam odbywa się cała twoja regeneracja. Warto w sierpniu zrobić badania kontrolne i zapytać, gdzie twoje ciało cię już od kilku miesięcy ostrzega.</p><h2>Byk. Wenus w Wadze aktywuje twoją strefę zdrowia</h2><p>Wenus, twoja władczyni, wchodzi 3 sierpnia do Wagi i ląduje u ciebie w szóstym domu, w strefie codziennej pracy nad ciałem, więc regeneracja idzie ci teraz łatwiej niż w lipcu. Mars w Pannie w twoim piątym domu daje ci energię do przyjemności i twórczej ekspresji, więc taniec, sport zespołowy i joga są dla ciebie idealne. Pełnia w Rybach 27 sierpnia w twoim jedenastym domu może wypłukać cię z grupowego zmęczenia, więc weekend po pełni spędź w spokoju. Twoje ciało prosi cię w sierpniu o więcej ruchu, ale w formie przyjemności, nie kary.</p><h2>Bliźnięta. Sierpień prosi cię o mniej rozmów, więcej ciszy</h2><p>Mars w Pannie w twoim czwartym domu daje ci energię, ale też ustawia napięcie w twojej strefie emocjonalnego bezpieczeństwa, więc twoje ciało regeneruje się teraz najlepiej w domu, w ciszy, w swoim rytmie. Pełnia w Rybach 27 sierpnia w twoim dziesiątym domu ostrzega przed wyczerpaniem zawodowym, więc warto poprosić o urlop albo o cichszy tydzień w pracy. Neptun retro w Baranie w twoim jedenastym domu odsłania, że nie każda przyjaźń dodaje ci energii, i to jest sygnał, żeby wybierać ludzi bardziej świadomie. Bliźnięta muszą w sierpniu 2026 postawić na ograniczenie bodźców, a nie na ich zbieranie.</p><h2>Rak. Nów w Lwie 12 sierpnia otwiera nowy cykl finansowy</h2><p>Sezon Lwa aktywuje twój drugi dom pieniędzy i wartości. To oznacza, że twój stan finansów bezpośrednio wpływa na twoje zdrowie w tym miesiącu, a Nów w Lwie 12 sierpnia daje ci nowy start zarobkowy. Mars w Pannie w twoim trzecim domu komunikacji daje ci energię do konkretnych rozmów, więc trzymanie w sobie napięcia w sierpniu ci nie służy. Wenus w Wadze od 3 sierpnia w twoim czwartym domu ustawia komfort w domu, więc warto zadbać w sierpniu o jedno miejsce w mieszkaniu, w którym po prostu odpoczywasz. Twoje ciało prosi cię o bezpieczeństwo, a nie o kolejne wyzwanie.</p><h2>Lew. Sezon w twoim znaku daje ci pełnię energii</h2><p>Twój sezon trwa do 22 sierpnia, więc pierwsze trzy tygodnie miesiąca masz naturalnie dużo więcej energii niż w innych miesiącach roku, a Nów w Lwie 12 sierpnia dolewa ci nowej porcji witalności. Uważaj jednak, żeby nie forsować się każdego dnia, bo Lew ma naturalną skłonność do zapominania o odpoczynku między jednym publicznym wyjściem a drugim. Mars w Pannie w twoim drugim domu daje ci konkretną energię do pracy zarobkowej, a Wenus w Wadze od 3 sierpnia w twoim trzecim domu ustawia twoje słowa w miękkim, ale mocnym rytmie. Twoje ciało prosi cię w sierpniu o regularne godziny snu i konkretne, kolorowe jedzenie, a nie o kolejny event.</p><h2>Panno. Sierpień prosi cię o powrót do rutyny</h2><p>Twój sezon zaczyna się 22 sierpnia i trwa do 22 września, więc ostatnia dekada sierpnia jest już twoim osobistym rokiem astrologicznym. Mars w Pannie w twoim pierwszym domu daje ci wyjątkową sprawczość. Twoje ciało dostaje w tym miesiącu naturalny impuls do wprowadzenia konkretnej diety, konkretnego treningu i konkretnej godziny snu, bo Panna kocha rutynę i porządek. Neptun retro w Baranie w twoim ósmym domu może odsłonić hormonalne albo głębsze zdrowotne pytania, więc warto zrobić badania okresowe. Sierpień 2026 to twój najlepszy miesiąc drugiej połowy roku na powrót do siebie takiej, jaką jesteś, kiedy jesteś zdrowa.</p><h2>Wagoa. Wenus wraca do twojego znaku 3 sierpnia</h2><p>Wenus, twoja władczyni, wchodzi 3 sierpnia do Wagi w swój domicyl i ląduje u ciebie w pierwszym domu, więc twoje samopoczucie, twoja skóra, twoje włosy i twoja pełnia urodą bije ponad przeciętną. Mars w Pannie w twoim dwunastym domu prosi cię o cichy trening, więc joga, pilates i długie spacery pod koniec dnia robią więcej niż siłownia i głośny wysiłek. Sezon Panny od 22 sierpnia w twoim dwunastym domu wprost cię prosi o więcej snu w drugiej połowie miesiąca.</p><h2>Skorpion. Neptun retro w twojej strefie zdrowia odsłania zmęczenie</h2><p>Neptun retro w Baranie od 7 lipca w twoim szóstym domu wprost odsłania to, co ignorowałaś w codziennej rutynie: nieregularne posiłki, brak snu, zbyt dużo kawy, brak ruchu. Mars w Pannie w twoim jedenastym domu daje ci energię do grupowych aktywności, więc warto zapisać się na wspólny sport, kurs albo warsztat. Pełnia w Rybach 27 sierpnia w twoim piątym domu może wypłukać z ciebie emocjonalne zmęczenie po romansie, więc weekend po pełni dobrze zostawić sobie na spokojny sen. Twoje ciało prosi cię o uczciwość, bo nie da się dalej ciągnąć w tempie, które sama sobie ustawiłaś w kwietniu.</p><h2>Strzelec. Mars w Pannie daje ci energię zawodową</h2><p>Mars w Pannie w twoim dziesiątym domu daje ci konkretną energię zawodową przez cały sierpień, więc pierwsze trzy tygodnie robisz w pracy więcej, niż zdawało ci się możliwe. Pełnia w Rybach 27 sierpnia w twoim czwartym domu prosi cię jednak o powrót do domu i do siebie, więc ostatni tydzień miesiąca musi być spokojniejszy. Neptun retro w Baranie w twoim piątym domu odsłania fantazje w romansie, ale też może wskazywać na potrzebę zmiany diety związanej z przyjemnością. Twoje ciało prosi cię o mniej podróży w drugiej połowie miesiąca i więcej spokojnego oddechu w domu.</p><h2>Koziorożec. Twoje ciało regeneruje się przez ruch</h2><p>Mars w Pannie w twoim dziewiątym domu daje ci energię do podróży i sportu na świeżym powietrzu, więc sierpień 2026 jest twoim najlepszym miesiącem na wyjazd, hiking, kajak, rower. Wenus w Wadze od 3 sierpnia w twoim dziesiątym domu ustawia twój zawodowy magnetyzm, ale zdrowotnie prosi cię o mniej stresu w pracy. Sezon Panny od 22 sierpnia w twoim dziewiątym domu utrzymuje aktywność, więc druga połowa miesiąca też jest dobra na ruch. Koziorożec zwykle pracuje więcej niż powinien, a sierpień 2026 wprost daje ci pretekst na wypoczynek.</p><h2>Wodniku. Sierpień prosi o dbanie o siebie</h2><p>Węzeł Północny wszedł do twojego znaku 26 lipca i zaczął osiemnaście miesięcy, w których los uczy cię stawiania siebie i swojego ciała na pierwszym miejscu. Mars w Pannie w twoim ósmym domu może odsłonić hormonalne, głębokie tematy, więc warto zrobić w sierpniu badania i posłuchać, co ci ciało mówi w cichy sposób. Pełnia w Rybach 27 sierpnia w twoim drugim domu domyka temat finansowy, a to bezpośrednio wpływa na twoje poczucie bezpieczeństwa, a więc na twoje zdrowie. Twoje ciało prosi cię w sierpniu 2026 o więcej uważności niż w jakimkolwiek innym miesiącu ostatnich lat.</p><h2>Ryby. Nie próbuj wszystkiego udźwignąć naraz</h2><p>Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje w twoim pierwszym domu, więc bezpośrednio na twoim ciele i psychice, a to jest kulminacja półrocznego cyklu emocji. Mars w Pannie w twoim siódmym domu partnerstwa daje ci energię do konkretnych rozmów z partnerem, ale też może wywoływać spory. Neptun retro w Baranie w twoim drugim domu odsłania finansowe iluzje, więc stres pieniądzowy bezpośrednio przekłada się teraz na sen i apetyt. Twoje ciało prosi cię o kontakt z wodą, sen, spokojne wieczory i mniej przyjmowania na siebie cudzych emocji.</p><h2>Kluczowe dni sierpnia dla twojego zdrowia. Zapisz sobie trzy okna</h2><p>12 sierpnia to Nów w Lwie, więc naturalny moment na zapisanie konkretnej intencji dotyczącej ciała na kolejne sześć miesięcy. 22 sierpnia to wejście Słońca do Panny i formalne rozpoczęcie sezonu dbania o rutynę, dietę, badania, higienę snu. 27 sierpnia to Pełnia w Rybach, wieczór, w którym warto dać sobie spokój, spać, medytować, zapisywać sny. Warto te trzy daty zapisać sobie w kalendarzu i traktować jako naturalne punkty zdrowotnego resetu, a nie jako zwykłe dni miesiąca.</p><h2>Jak najlepiej wykorzystać sierpień 2026 dla zdrowia? Słuchaj ciała, a nie kalendarza</h2><p>Sierpień 2026 przynosi każdemu znakowi zodiaku inną zdrowotną rozmowę z ciałem, ale wszystkim znakom radzi to samo: słuchaj tego, co czujesz, a nie tego, co powinnaś czuć. Astrolodzy podkreślają, że jest to najbardziej „ciałowy” miesiąc drugiej połowy roku, więc warto w nim zrobić badania okresowe, wprowadzić jedną konkretną zmianę i przetrenować kilka nawyków. Nie musisz zmieniać wszystkiego naraz, a Neptun retro trwający aż do grudnia będzie stopniowo pokazywać ci, co jeszcze się w twoim ciele nie zgadza. Kobieta pod każdym z dwunastu znaków zodiaku wyjdzie z sierpnia 2026 mądrzejsza o swoje ciało, jeśli pozwoli mu w tym miesiącu z sobą naprawdę porozmawiać.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/pokazywala-w-sieci-idealne-zycie-a-jej-maz-mial-druga-rodzine-ta-afrykanska-telenowela-podbija-top-10-netflixa/</id>
    <title><![CDATA[Pokazywała w sieci idealne życie, a jej mąż miał drugą rodzinę. Ta afrykańska telenowela podbija TOP 10 Netflixa]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Joyce jest gwiazdą mediów społecznościowych, która skrupulatnie buduje obraz idealnej żony i matki. Kiedy wychodzą na jaw sekrety jej męża, cała ta starannie zbudowana fasada rozpada się na oczach tysięcy obserwujących, a bohaterka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. „Poligamista” to serial, który od premiery nie schodzi ze światowego top 10 Netfliksa.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/pokazywala-w-sieci-idealne-zycie-a-jej-maz-mial-druga-rodzine-ta-afrykanska-telenowela-podbija-top-10-netflixa/"/>
    <updated>2026-08-02T07:01:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8e0bf4e6188912433c920aac0519c78dba4f3903.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Bohaterką „Poligamisty” jest Joyce Gomora, kobieta, która zbudowała sobie pozycję dzięki mediom społecznościowym i codziennie pokazuje obserwującym życie, o jakim wiele osób marzy. Piękny dom, udane małżeństwo, poukładana rodzina i mąż, który wydaje się spełnieniem marzeń. Problem w tym, że wszystko to jest tylko starannie utrzymywaną fasadą, bo mężczyzna prowadzi podwójne życie, o którym Joyce nie ma pojęcia. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, bohaterka nie tylko traci grunt pod nogami, ale też musi zmierzyć się z upokorzeniem na oczach tysięcy ludzi, którzy śledzili jej idealne życie w sieci. To właśnie wtedy podejmuje decyzje, których nikt się po niej nie spodziewał.</p><h2>O czym jest „Poligamista”?</h2><p>Serial powstał na podstawie powieści zimbabwejskiej pisarki Sue Nyathi i jest klasyczną telenowelą w najlepszym wydaniu, czyli opowieścią o zdradzie, zemście i cenie, jaką kobieta płaci za utrzymywanie pozorów. Twórcy nie oszczędzają widzowi emocji, bo kolejne odcinki przynoszą nowe rewelacje, konfrontacje i zwroty akcji, a każda postać ma coś do ukrycia. Sporo tu też o presji, jaką nakłada na kobiety oczekiwanie, że ich rodzina będzie wyglądać nienagannie, zwłaszcza gdy życie prywatne stało się treścią wystawianą na widok publiczny. To opowieść, która pod płaszczykiem sensacyjnej fabuły mówi o czymś bardzo współczesnym.</p><h2>Skąd ten fenomen?</h2><p>Liczby robią wrażenie, bo serial zebrał już ponad dwadzieścia trzy miliony wyświetleń i przez pięć tygodni z rzędu utrzymywał się w światowym top 10 Netfliksa. Dotarł nawet na drugie miejsce globalnie, a w szesnastu krajach był absolutnym numerem jeden, co czyni go jednym z największych afrykańskich sukcesów w historii platformy. Widzowie sami przyznają, że to ich guilty pleasure, czyli produkcja, przy której doskonale się bawią, choć niekoniecznie oczekują od niej wielkiego kina. Krytycy są zresztą całkiem przychylni, bo serial ma siedemdziesiąt siedem procent pozytywnych recenzji, przy ocenie widzów na poziomie 6,4 na dziesięć.</p><h2>Kto gra i ile to trwa?</h2><p>W rolę Joyce wciela się Gugu Gumede, znana południowoafrykańska aktorka, a u jej boku występują między innymi Kwanele Mthethwa, S'Dumo Mtshali i Kenneth Nkosi. Produkcja powstała w Republice Południowej Afryki, a jej akcja rozgrywa się współcześnie. Warto wiedzieć, że mówimy o telenoweli w pełnym tego słowa znaczeniu, bo pierwszy sezon liczy aż dwadzieścia dwa odcinki, które Netflix udostępnił wszystkie naraz. To sporo materiału, ale właśnie ta formuła sprawia, że widzowie zostają przy serialu na długie wieczory.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Poligamistę”?</h2><p>Wszystkie odcinki pierwszego sezonu obejrzysz na Netfliksie w ramach abonamentu, bo platforma wypuściła je jednocześnie 12 czerwca. Przy takich wynikach oglądalności drugi sezon wydaje się bardzo prawdopodobny, choć oficjalnej decyzji jeszcze nie ogłoszono. Jeśli lubisz opowieści o zdradzie i kobiecej zemście, przy których emocje sięgają zenitu, to pozycja w sam raz na maraton.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7b389075dfb05128f8914f2be88f39c51f5b39c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7b389075dfb05128f8914f2be88f39c51f5b39c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7b389075dfb05128f8914f2be88f39c51f5b39c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7b389075dfb05128f8914f2be88f39c51f5b39c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b7b389075dfb05128f8914f2be88f39c51f5b39c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_08_4143"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cd5d494406d1f4dee617eea6f17299c7237c033.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cd5d494406d1f4dee617eea6f17299c7237c033.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cd5d494406d1f4dee617eea6f17299c7237c033.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cd5d494406d1f4dee617eea6f17299c7237c033.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cd5d494406d1f4dee617eea6f17299c7237c033.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_14_3622"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6a767ea23a43fa677a7e241507d02924101c27ce.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6a767ea23a43fa677a7e241507d02924101c27ce.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6a767ea23a43fa677a7e241507d02924101c27ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6a767ea23a43fa677a7e241507d02924101c27ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6a767ea23a43fa677a7e241507d02924101c27ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_11_3473"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/994529b52e2b7fea122f22ae40715f986997b3c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/994529b52e2b7fea122f22ae40715f986997b3c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/994529b52e2b7fea122f22ae40715f986997b3c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/994529b52e2b7fea122f22ae40715f986997b3c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/994529b52e2b7fea122f22ae40715f986997b3c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_11_4385"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a118ffb2ed347522755bc431e14c2d997a897929.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a118ffb2ed347522755bc431e14c2d997a897929.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a118ffb2ed347522755bc431e14c2d997a897929.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a118ffb2ed347522755bc431e14c2d997a897929.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a118ffb2ed347522755bc431e14c2d997a897929.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_22_3900"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f9398ba850505c9e2466b31329b4666db696d16.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f9398ba850505c9e2466b31329b4666db696d16.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f9398ba850505c9e2466b31329b4666db696d16.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f9398ba850505c9e2466b31329b4666db696d16.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f9398ba850505c9e2466b31329b4666db696d16.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_03_3890"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3e72b99d27b38d088ef4d3bbf28d49a249a2aa17.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3e72b99d27b38d088ef4d3bbf28d49a249a2aa17.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3e72b99d27b38d088ef4d3bbf28d49a249a2aa17.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3e72b99d27b38d088ef4d3bbf28d49a249a2aa17.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3e72b99d27b38d088ef4d3bbf28d49a249a2aa17.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ThePolygamistS1_Netflix_12_4310"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Netflix Media Center</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/zabierz-w-podroz-ulubione-zapachy-nowosci-bite-sized-od-sabriny-carpenter/</id>
    <title><![CDATA[Zabierz w podróż ulubione zapachy. Nowości bite sized od Sabriny Carpenter]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Po długim locie, intensywnym zwiedzaniu czy kolacji na tarasie – kilka psiknięć perfum może dodać energii. Ulubiony zapach warto mieć więc zawsze przy sobie, niezależnie od tego, czy pędzisz do biura, czy odpoczywasz w egzotycznym kurorcie. Marka sygnowana nazwiskiem piosenkarki Sabriny Carpenter proponuje cztery miniatury perfum, które staną się idealnym uzupełnieniem wakacyjnej kosmetyczki. Zaspokoją apetyt na słodką przyjemność gdziekolwiek będziesz!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/zabierz-w-podroz-ulubione-zapachy-nowosci-bite-sized-od-sabriny-carpenter/"/>
    <updated>2026-08-05T10:51:23+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/c67905e131d733065244dffdab6934c12c8eafc7.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Mieszczą się w kosmetyczce, przechodzą przez kontrolę bezpieczeństwa, a ich design jest równie dopracowany jak pełnowymiarowych flakonów. Perfumy od Sabriny Carpenter w rozmiarze bite sized (10 ml) staną się idealnymi towarzyszami podróży, a ich wyjątkowe zapachy okażą się prawdziwą… kartą pokładową do świata słodyczy! Możesz mieć je zawsze przy sobie – w kieszeni plecaka, w walizce czy w torebce – i używać zawsze wtedy, gdy poczujesz, że potrzebujesz odrobiny apetycznej świeżości.</p>

<p>Inny aromat pasuje do miejskiego city breaku, inny do leniwego wyjazdu nad morze. Dlatego marka proponuje aż 4 zapachy w rozmiarach podróżnych – możesz zabrać ze sobą ulubiony zapach w dowolne miejsce na świecie, lub spakować więcej niż jeden flakon, by zmieniać perfumy jak nastroje! To zapachy, które wiele osób już pokochało, ale w wersji kompaktowej.<strong> </strong>Nawet kultowe flakony w kształcie tabliczki czekolady zyskały nową, uroczą odsłonę – na jeden kęs!</p>

<h2><strong>Sweet Tooth Caramel Dream Bite Sized</strong></h2>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/13c588428efcea11c2877d43032d8f5f0d51299a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/13c588428efcea11c2877d43032d8f5f0d51299a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/13c588428efcea11c2877d43032d8f5f0d51299a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/13c588428efcea11c2877d43032d8f5f0d51299a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/13c588428efcea11c2877d43032d8f5f0d51299a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="SABRINA CARPENTER Bite Size Lifestyle"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>


<p>To orientalno-waniliowa kompozycja z nutą karmelu – słodka i kusząca, a jednocześnie lekka i świeża. Kompozycję otwiera słodzona cytryna, skórka pomarańczowa i mleko migdałowe, a w sercu pojawia się kwiat pomarańczy, storczyk tygrysi i gorzkie ziarno czekolady, dodając zmysłowej, deserowej elegancji. W bazie wybrzmiewają nuty drzewa sandałowego, karmelizowanego bursztynu i paczuli. Całość jest figlarna, zmysłowa, delikatnie kremowa. Aż prosi się, by zabrać ją w podróż – zapach będzie idealnym towarzyszem wieczornych spacerów po ulicach egzotycznych miast, pośród pachnących przyprawami bazarów. Będzie współgrał z lekkim deserem jedzonym na tarasie lub egzotyczną kawą z kardamonem. Dubaj, Stambuł, a może Marakesz? Perfumy Sweet Tooth Caramel Dream Bite Sized idealnie podkreślają swobodny, wakacyjny szyk!</p>

<h2><strong>Sweet Tooth Me Espresso Bite Sized</strong></h2>

<p>Te perfumy pobudzają i uzależniają ja espresso! Są intensywne, nieoczywiste i eleganckie, pachną świeżo i intrygująco. To słodycz dla koneserów. Kakao i ziarna kawy splatają się z jaśminem i waniliową orchideą, a biscotti oraz karmelowo-ambrowy finisz otulają ciepłem, dodając odwagi i pewności siebie. W kompozycji można wyczuć też bitą śmietanę, wanilię oraz słodzony bursztyn. Sweet Tooth Me Espresso by Sabrina Carpenter pasuje do nocnych świateł, szybkiego tempa i momentów, kiedy chcesz poczuć się pewnie, elegancko i trochę drapieżnie, a jednocześnie budzi skojarzenia z małymi włoskimi kawiarenkami, w których czas płynie wolniej i w których espresso pite przy ladzie smakuje najlepiej!</p>

<h2><strong>Sweet Tooth Cherry Baby Bite Sized</strong></h2>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/2d248cb0e1e8d3867768e8fccf33acefa483b41c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/2d248cb0e1e8d3867768e8fccf33acefa483b41c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/2d248cb0e1e8d3867768e8fccf33acefa483b41c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/2d248cb0e1e8d3867768e8fccf33acefa483b41c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/2d248cb0e1e8d3867768e8fccf33acefa483b41c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="SABRINA CARPENTER Bite Size Lifestyle"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>


<p>To zalotna, uzależniająca kompozycja, w której owocowa słodycz stapia się z płynną czekoladą i kwiatową lekkością. Soczysta wiśnia z kuszącym jabłkiem i nektarem jabłkowo-śliwkowym sprawiają, że perfumy pachną słodko i apetycznie. W sercu zapachu pojawia się z kolei czerwony mak i piwonia z gorzką czekoladą, otulając zmysły i dodając całości bardziej wyrazistego charakteru. Kompozycję zamyka baza z drewna kaszmirowego, piżma i eliksiru paczuli. Perfumy zostawiają na skórze zmysłowy, uwodzicielski aromat, który idealnie wpisują się w klimat krajów śródziemnomorskich: słoneczny, apetyczny, pełen luzu. To zapach na spacery po wąskich uliczkach, kolacje pod gołym niebem i leniwe popołudnia. Odnajdzie się również podczas dynamicznych city breaków – pośród romantycznych zaułków Paryża, w muzeach Berlina czy podczas imprezy w kultowym ruin barze w Budapeszcie.</p>

<h2><strong>Sweet Tooth Lemon Pie Bite Sized</strong></h2>

<p>Lekka jak chmurka, słodka beza i soczysta, kandyzowana cytryna – wokół tych akordów zbudowano kompozycję Sweet Tooth Lemon Pie. Balansuje między świeżością a deserowym charakterem, jest jednocześnie słodka i rześka. Można wyczuć w niej bergamotkę, cukier i kandyzowaną cytrynę, by po chwili doświadczyć wyrafinowanego połączenia limoncello, puszystej bezy i aksamitnego mleka skondensowanego. Bazę kompozycji stanowią natomiast ciepłe ciastka Graham, waniliowa bita śmietana oraz fasola tonka. Limoncello, kandyzowana cytryna i bergamotka to esencja włoskiego wybrzeża. Ten zapach aż prosi się o to, by nosić go podczas spacerów po pastelowych miasteczkach, przy szklaneczce lemoniady na tarasie z widokiem na morze. Rześkość cytryny i bergamotki idealnie pasuje też do białych miasteczek i błękitnych dachów greckich wysp, natomiast aromat bezy pięknie współgra z charakterem południowej Francji.</p>

<p>Wszystkie zapachy są dostępne w drogeriach ROSSMANN.</p>

<p><i>Materiał prasowy marki Sabrina Carpenter</i></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/przemoc-w-szkolach-aktorskich-ten-film-wstrzasnal-widzami-i-wywolal-dyskusje-w-branzy/</id>
    <title><![CDATA[Przemoc w szkołach aktorskich. Ten film wstrząsnął widzami i wywołał dyskusję w branży]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Młoda studentka aktorstwa, która straciła wiarę w siebie, dostaje szansę na rolę życia u charyzmatycznego, pełnego pasji reżysera. Problem w tym, że jego metody pracy coraz wyraźniej przekraczają granice. „Utrata równowagi” to nagradzany debiut Korka Bojanowskiego z Nel Kaczmarek i Tomaszem Schuchardtem.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/przemoc-w-szkolach-aktorskich-ten-film-wstrzasnal-widzami-i-wywolal-dyskusje-w-branzy/"/>
    <updated>2026-08-01T15:44:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/5826f05a89ebea9991b9a16663f1a4f602012316.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Bywają role, które potrafią odbudować człowieka, ale i takie, które potrafią go zniszczyć. „Utrata równowagi” opowiada o tym, jak łatwo te dwie rzeczy pomylić, zwłaszcza gdy stoi za nimi ktoś, kogo wszyscy podziwiają. To jeden z najgłośniejszych polskich debiutów ostatnich lat, film, który zebrał nagrody na festiwalu w Gdyni i wywołał ważną rozmowę o przemocy w szkołach teatralnych.</p><h2>O czym jest „Utrata równowagi”?</h2><p>W centrum tej historii jest Maja, grana przez Nel Kaczmarek. To studentka aktorstwa, która poświęciła sztuce całe swoje młode życie, a mimo to zmaga się z brakiem wiary w siebie i zastanawia się, czy nie porzucić szkoły. Wszystko zmienia się, gdy pojawia się nowy, charyzmatyczny reżyser Jacek, w którego wciela się Tomasz Schuchardt. To on ma przygotować ze studentami spektakl dyplomowy i to on daje Mai główną rolę, rolę Lady Makbet. Na początku wygląda to jak spełnienie marzeń. Jacek przywraca Mai miłość do aktorstwa i wiarę we własny talent, a dziewczyna zaczyna pracować z ogromnym zaangażowaniem. Z czasem jednak boleśnie przekonuje się, że charyzmatyczny reżyser manipuluje nie tylko jej uczuciami, lecz także relacjami i ambicjami pozostałych młodych aktorów. To, co miało być artystyczną drogą na szczyt, zamienia się w niebezpieczną grę, w której coraz trudniej odróżnić pasję od przemocy.</p><h2>Przemoc, która ukrywa się za „metodami pracy”</h2><p>Największą siłą filmu jest to, jak celnie pokazuje mechanizm nadużycia. Bojanowski nie serwuje łatwego czarno-białego podziału, tylko pokazuje, jak trudno dostrzec krzywdę, gdy sprawcą jest podziwiany autorytet, a przekraczanie granic tłumaczy się dobrem sztuki i wymagającymi metodami pracy. To temat, który w ostatnich latach mocno wybrzmiał w polskim środowisku teatralnym, a film daje mu poruszającą, kameralną formę.</p><h2>Co mówią widzowie?</h2><p>Odbiór „Utraty równowagi” jest wyraźnie podzielony. Wielu widzów doceniło odwagę w podjęciu tematu i rolę Nel Kaczmarek, nagrodzoną zresztą w Gdyni. <em>„Jak trudno dostrzec pogwałcenie zaufania, kiedy oprawca jest podziwianym autorytetem, a przemoc uzasadnia się metodami pracy”</em> — pisze jeden z widzów w sieci. Znaleźli się jednak i tacy, którym zabrakło głębi. <em>„Motyw przemocowej manipulacji to tylko atrakcyjny punkt wyjścia, a wgryzienie się w temat jest znikome”</em> — czytamy w innej opinii. Dlatego najlepiej podejść do tego filmu jako do punktu wyjścia do rozmowy, a nie ostatniego słowa w temacie.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Utratę równowagi”?</h2><p>Film jest dostępny w Playerze oraz w CANAL+. Jeśli cenisz mocne, zaangażowane polskie kino i nie boisz się trudnych tematów, „Utrata równowagi” da ci film, który zostaje w głowie na długo i skłania do myślenia o tym, gdzie kończy się wymagająca sztuka, a zaczyna krzywda.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a703a08d0b6f9_61889581">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ChnS4hCoOzA%C2%A0" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2fc300416d1b6ec970f396afc79c1714372149ea.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2fc300416d1b6ec970f396afc79c1714372149ea.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2fc300416d1b6ec970f396afc79c1714372149ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2fc300416d1b6ec970f396afc79c1714372149ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2fc300416d1b6ec970f396afc79c1714372149ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="z32015587AMP,Nel-Kaczmarek-w-filmie-Korka-Bojanowskiego--Utrata"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 429; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/097cd65fd63dbd887a2c65fae924267ccf438c56.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="263"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/097cd65fd63dbd887a2c65fae924267ccf438c56.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="263"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/097cd65fd63dbd887a2c65fae924267ccf438c56.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="429"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/097cd65fd63dbd887a2c65fae924267ccf438c56.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="429"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/097cd65fd63dbd887a2c65fae924267ccf438c56.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="429"
                        alt="UTRATA_ROWNOWAGI"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/7c6a5f47afc5f64ce585812730c24b7bac721e50.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/7c6a5f47afc5f64ce585812730c24b7bac721e50.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/7c6a5f47afc5f64ce585812730c24b7bac721e50.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/7c6a5f47afc5f64ce585812730c24b7bac721e50.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/7c6a5f47afc5f64ce585812730c24b7bac721e50.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="utrata-plakat1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-polski-film-zrobil-furore-na-netfliksie-i-wciaz-chodzi-mi-po-glowie-warto-go-nadrobic/</id>
    <title><![CDATA[Ten polski film zrobił furorę na Netfliksie i wciąż chodzi mi po głowie. Warto go nadrobić]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Ambitny bokser postanawia uciec z PRL-owskiej Polski, żeby na Zachodzie zawalczyć o tytuł najlepszego na świecie. U jego boku jest żona, ale im bliżej wielkiego celu, tym więcej ich związek płaci za tę ambicję. „Bokser” z Erykiem Kulmem w roli głównej okazał się międzynarodowym hitem Netfliksa, dostępnym w czołówkach oglądalności w kilkunastu krajach, i wciąż można go obejrzeć w serwisie.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-polski-film-zrobil-furore-na-netfliksie-i-wciaz-chodzi-mi-po-glowie-warto-go-nadrobic/"/>
    <updated>2026-08-01T15:02:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c7b962803092b18a016246d5b49cc3fb084fe4ce.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Jędrzej to bokser, dla którego ring jest właściwie całym życiem, a marzenie o mistrzostwie świata przesłania wszystko inne. W szarej, robotniczej Polsce czasów PRL czuje się jak w klatce, więc podejmuje ryzykowną decyzję o ucieczce z kraju, przekonany, że tylko na Zachodzie może naprawdę zawalczyć o swoje. Problem w tym, że im mocniej pnie się w górę, tym więcej zostawia po drodze. Największą stawką w tej historii nie jest wcale kolejny wygrany pojedynek, tylko małżeństwo, które powoli pęka pod ciężarem jego determinacji. To dramat o tym, jak wysoką cenę potrafi mieć spełnianie marzeń.</p><h2>Twórca „Listów do M.” w zupełnie innym rejestrze</h2><p>Za kamerą stanął Mitja Okorn, reżyser kojarzony przede wszystkim z ciepłymi komediami, takimi jak „Listy do M.”, „Planeta Singli” czy „39 i pół”. Tym razem sięgnął jednak po zupełnie inne emocje i nakręcił surowy, momentami bardzo gorzki dramat. To ciekawy zwrot w jego karierze, bo zamiast świątecznego optymizmu dostajemy opowieść o obsesji, cenie sukcesu i tym, jak łatwo w pogoni za wielkim celem stracić z oczu najbliższych. Widać, że reżyser chciał udowodnić, że potrafi opowiadać także trudne, niewygodne historie.</p><h2>Rola, która odmieniła Eryka Kulma</h2><p>Sercem filmu jest aktorska przemiana Eryka Kulma juniora, który do roli Jędrzeja przeszedł ogromną fizyczną metamorfozę i zbudował sylwetkę prawdziwego pięściarza. To właśnie jego kreację widzowie chwalą najczęściej, bo aktor gra tu z pełnym zaangażowaniem, sięgając po najbardziej destrukcyjne emocje swojego bohatera. W roli jego żony Kasi występuje <a href="https://www.glamour.pl/rozrywka/te-polska-komedie-romantyczna-obejrzalam-juz-3-razy-wszystko-przez-ognista-chemie-mateusza-banasiuka-i-adrianny-chlebickiej/">Adrianna Chlebicka</a>, a na ekranie towarzyszą im także Eryk Lubos, <a href="https://www.glamour.pl/rozrywka/adam-woronowicz-w-tym-filmie-potwierdza-swoj-arcytalent-komediowy-o-tej-produkcji-mogliscie-nie-slyszec/">Adam Woronowicz</a> oraz Michał Żurawski. To właśnie aktorstwo i fizyczność głównego bohatera dają tej produkcji największą siłę.</p><h2>Międzynarodowy hit, który dzieli widzów</h2><p>„Bokser” to jeden z tych tytułów, o których zrobiło się głośno daleko poza Polską, bo po premierze trafił do czołówek oglądalności Netfliksa w kilkunastu krajach. Odbiór jest jednak podzielony, co widać po ocenach na portalach filmowych, które zatrzymują się na poziomie nieco ponad sześciu na dziesięć. Część krytyków zarzuca filmowi schematyczność i przewidywalność, a jednocześnie wielu widzów daje się wciągnąć historii i docenia jej emocjonalny ładunek. To produkcja, którą najlepiej ocenić samodzielnie, bo dokładnie te same rzeczy, jednych zachwycają, a innych drażnią.</p><h2>Co o filmie uważają widzowie?</h2><p>W komentarzach widać ten sam podział, który towarzyszy filmowi od premiery. Zwolennicy są szczerze poruszeni, jak osoba, która pisze, że to „<em>naprawdę jeden z lepszych filmów ostatnich czasów, polecam</em>”, albo widz przekonany, że „<em>wszystko w tym filmie pasuje jak śrubka i nakrętka, świetnie zagrany</em>”. Pojawia się też odczytanie, że to „<em>film z morałem, pokazujący to, że nie doceniamy tego, co mamy</em>”. Nie brakuje jednak głosów krytycznych, bo część widzów nie potrafiła polubić głównego bohatera. „<em>Główny zachowuje się idiotycznie od początku, ciężko się z nim utożsamić</em>” — pisze jeden z internautów, a inny narzeka na „<em>sztampowość i powierzchowność fabuły</em>”.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Boksera”?</h2><p>Film obejrzysz na Netfliksie w ramach abonamentu. To dobra propozycja na wieczór, kiedy masz ochotę na mocny, emocjonalny dramat, w którym sport jest tylko pretekstem do opowieści o ambicji i jej cenie. Seans trwa około dwóch i pół godziny. Zwiastun obejrzysz tutaj:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a70933b57d958_04846188">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/JMkmPkU7FTc" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36e2aaaac3bfeaa02c554fa77df1c7b81e5991a7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36e2aaaac3bfeaa02c554fa77df1c7b81e5991a7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36e2aaaac3bfeaa02c554fa77df1c7b81e5991a7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36e2aaaac3bfeaa02c554fa77df1c7b81e5991a7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36e2aaaac3bfeaa02c554fa77df1c7b81e5991a7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="bokser_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d5e4f42fd43a6cd125f94715a2ff588eb3f7929a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d5e4f42fd43a6cd125f94715a2ff588eb3f7929a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d5e4f42fd43a6cd125f94715a2ff588eb3f7929a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d5e4f42fd43a6cd125f94715a2ff588eb3f7929a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d5e4f42fd43a6cd125f94715a2ff588eb3f7929a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="bokser_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fa1f7017b4a85735221573d57cccd21129de8ac8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fa1f7017b4a85735221573d57cccd21129de8ac8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fa1f7017b4a85735221573d57cccd21129de8ac8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fa1f7017b4a85735221573d57cccd21129de8ac8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fa1f7017b4a85735221573d57cccd21129de8ac8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="bokser_kadr_2"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a14bafecde55c1e0065095ebf72f964799f1d840.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a14bafecde55c1e0065095ebf72f964799f1d840.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a14bafecde55c1e0065095ebf72f964799f1d840.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a14bafecde55c1e0065095ebf72f964799f1d840.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a14bafecde55c1e0065095ebf72f964799f1d840.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="bokser_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/nowy-horror-prime-video-o-rekinach-to-moja-letnia-obsesja-w-obsadzie-gwiazdy-uwielbianych-produkcji-young-adults/</id>
    <title><![CDATA[Nowy horror Prime Video o rekinach to moja letnia obsesja. W obsadzie gwiazdy uwielbianych produkcji young adults]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Crossover roku” – pisali internauci, gdy ogłoszono, że Lara Condor i Gavin Casalegno zagrają w jednym filmie. Oboje zasłynęli bowiem dzięki ekranizacjom książek Jenny Han, które są historiami o miłości. Teraz możemy oglądać ich w horrorze o rekinach, a o kulisach opowiada nam… Lana Condor we własnej osobie. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/nowy-horror-prime-video-o-rekinach-to-moja-letnia-obsesja-w-obsadzie-gwiazdy-uwielbianych-produkcji-young-adults/"/>
    <updated>2026-08-01T14:31:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/thumb_557676_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Lara Condor i Gavin Casalegno: Gwiazdy romansów w horrorze</h2><p>W 2025 roku wszyscy żyliśmy finałem serialu „Tego lata stałam się piekna”. Trzeci sezon został obejrzany przez 70 milionów widzów w ciągu pierwszych 70 dni. To aż o 65 procent więcej niż w przypadku drugiego sezonu. Produkcja o trójkącie miłosnym Belly oraz dwóch braci Fisher, oparta na książkach Jenny Han, uczyniła gwiazdy z Loli Tung, Christophera Brineya oraz Gavina Casalegno. Gdy tylko rozpoczęły się zdjęcia do filmu, fani otoczyli plan, utrudniając działania ekipie. Zainteresowanie było tak duże, że Prime musiał poprosić w mediach społecznych o uszanowanie pracy obsady. Dzięki książkom Jenny Han swój wielki przełom miała również Lara Condor – odtwórczyni roli Lary Jean w serii Netflixa „Do wszystkich chłopców, których kochałam”. Ostatnio pojawiła się gościnnie w 3. Sezonie „XO, Kitty”, czyli spin-offie „Do wszystkich chłopców, których kochałam”. Jak można się domyślić, wywołało to gigantyczną ekscytację w sieci. Gdy okazało się, że Lana Condor i Gavin Casalegno występują w jednym filmie, internet miał sporo do powiedzenia na ten temat. Podczas ObssessedFest w Los Angeles, święta produkcji young adults Prime Video, zostali zapytani o ten nieoczekiwany crossover. „Mamy, o czym rozmawiać” – śmiała się wówczas Lana. W jednym z wywiadów przyznała jednak, że nigdy nie oglądała serialu „Tego lata stałam się piękna”!</p><h2>„Usta diabła”: fabuła i obsada</h2><p>To mają być wakacje ich życia. Dla większości - wielka podróż przed wkroczeniem w dorosłość, dla Sary – sposób na złożenie hołdu nieżyjącemu ojcu. Głównym punktem wyprawy jest eksploracja systemu jaskiń „Usta Diabła”. Wkrótce jednak odkrywają, że pod wodą poluje na nich coś… szybkiego, cichego i śmiertelnie niebezpiecznego. Coś, co zmusza ich do przetestowania umiejętności pracy w grupie oraz bezlitosnej walki o przetrwanie. Po seansie tego filmu zadasz sobie dwa pytanie: „Jak dobrze znam moich przyjaciół?” i „Czy jesteśmy wystarczająco dobrymi przyjaciółmi, aby współpracować w obliczu zagrożenia?”. W filmie „Usta diabła”, oprócz Lany Condor oraz Gavina Casalegno występuje również Kathryn Newton („Society”, „Wielkie kłamstewska”, „Ant-Man i Osa: Kwantomania”, „Paranormal Activity 4”, „Lisa Frankenstein” jako Sara. Obsadę uzupełniają Tommi Rose („Słodkie Magnolie”, „Outer Banks”) oraz Tayme Thapthimthong, czyli Gaitok z „Białego Lotosu”. Film dostępny jest na Prime Video. Zobaczcie zwiastun:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a70933a5a0670_07012415">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/3-AdyqBHXUQ" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5cdd40fce16f7d1efef8810e5e97e04342574a1b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5cdd40fce16f7d1efef8810e5e97e04342574a1b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5cdd40fce16f7d1efef8810e5e97e04342574a1b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5cdd40fce16f7d1efef8810e5e97e04342574a1b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5cdd40fce16f7d1efef8810e5e97e04342574a1b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Usta Diabła"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. pras. Prime Video</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/ta-baltycka-stolica-ma-jedna-z-najlepiej-zachowanych-sredniowiecznych-starowek-w-europie-weekend-zmiescisz-w-1500-zl/</id>
    <title><![CDATA[Ta bałtycka stolica ma jedną z najlepiej zachowanych średniowiecznych starówek w Europie. Weekend zmieścisz w 1500 zł]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Czasem na naprawdę udany wyjazd wystarczą dwa dni i dobrze zaplanowany budżet. Tallinn, stolica Estonii, kusi jedną z najlepiej zachowanych średniowiecznych starówek w Europie Północnej, wpisaną na listę UNESCO, a jego gotyckie wieże i mury z XIII wieku wyglądają jak z planu filmowego. Najlepsze jest to, że na taki weekend polecimy z Polski zaskakująco tanio, a mnóstwo atrakcji nie kosztuje ani grosza.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/ta-baltycka-stolica-ma-jedna-z-najlepiej-zachowanych-sredniowiecznych-starowek-w-europie-weekend-zmiescisz-w-1500-zl/"/>
    <updated>2026-07-31T14:28:46+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/97eb8a95cf325ffbc3832fe60d4d494c01c303e7.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tallinn to stolica Estonii z 450 tysiącami mieszkańców, wpisana na UNESCO w 1997 roku za jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy. Starówka dzieli się na dwie części: dolne miasto z Raekoja plats (Placem Ratuszowym) i wyższe miasto Toompea na wapiennym wzgórzu, siedzibie władz od 800 lat. W obrębie murów miejskich z XIII wieku znajdziemy najstarszą działającą aptekę Europy (Raeapteek, od 1422 roku), klasztor dominikanów z 1246 roku i kościół św. Olafa, który w XVI i XVII wieku był najwyższym budynkiem świata. Do tego dochodzą nowe dzielnice: Telliskivi Creative City z restauracjami w dawnych halach fabrycznych, Kalamaja z drewnianymi domami z początku XX wieku i Kadriorg z pałacem rosyjskiego cara. Sprawdzamy, co warto zobaczyć, gdzie jeść, kiedy jechać i ile to naprawdę kosztuje.</p><h2>Weekend w Tallinnie: co zobaczyć?</h2><p>Największą atrakcją Tallinna jest jego średniowieczna starówka, wpisana na UNESCO w 1997 roku. Podzielona jest na dwie części: dolne miasto (Vanalinn) wokół Raekoja plats i wyższe miasto Toompea na wapiennym wzgórzu. W dolnym mieście warto zobaczyć XV-wieczny Ratusz (Raekoda), najstarszą działającą aptekę Europy (Raeapteek na Placu Ratuszowym, od 1422 roku, wciąż sprzedaje leki), klasztor dominikanów Katarina Klaustri z 1246 roku (najstarszy budynek w centrum miasta) i kościół św. Olafa (Oleviste kirik), który w latach 1549-1625 był najwyższym budynkiem świata (159 metrów). Do dziś dominuje panoramę Tallinna. Wjazd na wieżę kościoła: 5 euro (22 zł), widok na dachy starówki i port. Na Toompea, 30 metrów wyżej, wchodzi się schodami przy Pikk jalg albo Lühike jalg. Na wzgórzu stoi Zamek Toompea (obecnie siedziba estońskiego parlamentu), rosyjski sobór Aleksandra Newskiego z 1900 roku i dwa najsłynniejsze punkty widokowe: Kohtuotsa i Patkuli, oba z widokiem na dachy dolnego miasta i port. Poza samą starówką warto zobaczyć Telliskivi Creative City w dawnych halach fabrycznych 15 minut spacerem od centrum: restauracje, kawiarnie, sklepy vintage, galerie sztuki, food street Depoo z restauracjami w wagonach kolejowych. Kalamaja, sąsiednia dzielnica, ma drewniane domy z początku XX wieku i port hydroplanów (Lennusadam), gdzie mieści się Muzeum Morskie z prawdziwym okrętem podwodnym Lembit z 1936 roku (bilet 20 euro). Kadriorg, dzielnica na wschodzie, ma pałac zbudowany przez cara Piotra I w latach 1718-1725 dla żony Katarzyny, dziś muzeum sztuki KUMU (bilet 12 euro), i park w klasycystycznym stylu.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7039fbaed0c6_52256448"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/carnivorr/p/CzmVnHQy6df/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Weekend w Tallinnie: gdzie jeść i pić?</h2><p>Kuchnia estońska łączy tradycje nordyckie z rosyjskimi wpływami: dużo ryb (śledź, dorsz), ziemniaków, kaszy gryczanej, chleba razowego. Klasyk to sült (galaretowaty pasztet z golonki), verivorst (kaszanka z krwią i kaszą), rosolje (sałatka ziemniaczano-śledziowa) i kohuke (twarożek w czekoladzie, masowa przekąska podobna do polskiego serka). Do tego mulgikapsad (kiszona kapusta z kaszą i wieprzowiną) i marynowane grzyby leśne jesienią. Sprawdzone restauracje w starówce to Rataskaevu 16 (najlepsza estońska kuchnia w mieście, rezerwacje 2-3 tygodnie wcześniej, danie główne 15-25 euro), Vanaema Juures („U babci", w podziemnym pałacu, tradycyjna kuchnia, 15-22 euro), III Draakon w ratuszu (przystępna estońska klasyka, zupa łosia 3 euro, kiełbaski 5 euro, obsługa w strojach z epoki) i Kompressor (naleśniki tak duże, że jeden wystarcza dla dwóch osób, 6-9 euro). Poza starówką warto pójść do Telliskivi Creative City: F-Hoone (miejskie bistro z bowl, sałatkami, burgerami), Depoo (food trucki i restauracje w wagonach kolejowych) i Frenchy (francuska klasyka za estońskie ceny). Dla wielbicieli fine dining Tallinn ma dwie gwiazdki Michelin: 180° by Matthias Diether (dwie gwiazdki, kolacja od 240 euro) i NOA Chef's Hall (jedna gwiazdka, 130-180 euro). Kolacja z winem w porządnej restauracji: 25-40 euro (110-175 zł) od osoby. Menu lanczowe (päevapakkumine) w restauracjach poza starówką: 7-10 euro. Kawa: 3-4 euro, koktajl 8-10 euro.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7039fbaed237_28218169"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DOqXBb_iPdr/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Weekend w Tallinnie: gdzie nocować?</h2><p>Wybór dzielnicy zależy od tego, czy chcemy średniowieczne otoczenie czy klimat kreatywny. Starówka (Vanalinn) to najbardziej atmosferyczna opcja: hotel bezpośrednio między murami, restauracje pod oknem, wszystko na piechotę. Ceny hoteli trzygwiazdkowych: 60-100 euro za dobę (265-440 zł), czterogwiazdkowych 100-160 euro. Sprawdzone adresy: Hotel Telegraaf (pięciogwiazdkowy w dawnym budynku poczty), Hotel Palace by Tallinn Hotels, My City Hotel Vanalinnas. Kadriorg i Kalamaja to alternatywy dla klimatu domowego: Kadriorg ma pałacyk carski i park, Kalamaja drewniane domy z lat 20. XX wieku i nowoczesne kawiarnie w dawnych fabrykach. Ceny 60-90 euro za dobę, dojazd do starówki 15-20 minut tramwajem albo pieszo. Rotermann Quarter, dawna dzielnica fabryk zaadaptowana w loft-style, to opcja dla tych, którzy chcą nowoczesnego designu przy starówce (5 minut pieszo). Ceny hoteli 80-140 euro. Warto rozważyć Metropol Spa Hotel albo Hotel Bern. Airbnb w apartamentach: 40-80 euro za dobę, szczególnie dobre w Kalamaja i Kadriorg. Hostel dorm w starówce: 15-25 euro.</p><h2>Weekend w Tallinnie: kiedy jechać?</h2><p>Tallinn ma dwie kompletnie różne pory roku warte odwiedzenia. Lato (czerwiec-sierpień) to 15-22°C w dzień, długie białe noce (słońce zachodzi po 22:00), festiwale, tarasy restauracji, dostęp do wysp Naissaar i Aegna. To też peak sezonu turystycznego: ceny hoteli o 30-50% wyższe niż w niskim sezonie, wycieczkowce z Helsinek codziennie w porcie. Wiosna i wczesna jesień (maj, wrzesień, październik) to kompromis: temperatury 10-18°C, tańsze hotele, mniej tłumów, jesień z kolorami w parku Kadriorg. Zima (grudzień-luty) to sezon Jarmarku Bożonarodzeniowego, wybranego najlepszym w Europie w 2019 roku i regularnie w rankingach europejskich rynków świątecznych. Jarmark działa od 20 listopada 2026 do 6 stycznia 2027 na Raekoja plats, w otoczeniu wielkiej choinki (jak głosi historia, pierwsza w Europie publiczna choinka postawiona tam w 1441 roku). Do tego mulled wine (glögg) w największym wyborze w Europie, estońskie pierniki (piparkook), rzemiosło z Estonii. Temperatury 0 do -7°C, dzień 6 godzin światła, śnieg nie jest gwarantowany, ale kiedy spadnie, starówka wygląda jak z bajki. Marzec i kwiecień są chłodne (0-8°C), sezon przejściowy, hotele najtańsze.</p><h2>Weekend w Tallinnie: jak dojechać z Warszawy?</h2><p>Bezpośredni lot Warszawa-Tallinn (kod lotniska TLL, Tallinn Lennart Meri Airport) obsługują dwie linie: LOT Polish Airlines (22 kursy tygodniowo, codziennie) i Wizz Air (4 kursy tygodniowo: poniedziałek, środa, piątek, niedziela). Cena Wizz Air od 130 zł jednostronnie, LOT trochę drożej. Typowy RT: 300-600 zł. Lot trwa 1 godzinę 40 minut. Lotnisko Lennart Meri leży 4 km od centrum, jedno z najbliższych europejskich lotnisk do miasta. Do centrum jedzie się tramwajem numer 4 (25 minut, 2 euro, ok. 9 zł), autobusem albo taksówką (10-15 euro, 10 minut). Alternatywnie warto rozważyć trasę promową: lot do Helsinek (Wizz Air, Finnair, LOT z WAW) i prom Tallink Silja albo Viking Line przez Zatokę Fińską (2 godziny, 25-45 euro w jedną stronę, wypływają z Helsinek co godzinę w sezonie letnim). Ta opcja daje szansę połączenia dwóch stolic w tygodniowym pobycie. Alternatywnie autobus międzynarodowy Ecolines albo Lux Express z Warszawy do Tallinna w 12-14 godzin, 30-60 euro, opcja dla tych, którzy nie boją się dłuższej podróży i chcą oszczędzić.</p><h2>Weekend w Tallinnie: ile to kosztuje?</h2><p>Tallinn to nadal jedna z tańszych europejskich stolic, choć ceny wzrosły w ostatnich latach. Weekend w Tallinnie w 2026 roku mieści się w 1500-2500 zł od osoby, łącznie z lotem i noclegami. Bezpośredni lot Wizz Air albo LOT Warszawa-Tallinn kosztuje 300-600 zł w obie strony przy rezerwacji z wyprzedzeniem. Transfer z lotniska tramwajem 4: 2 euro (9 zł). Nocleg w hotelu trzygwiazdkowym w starówce: 60-100 euro za dobę (265-440 zł). Do tego dochodzą główne wydatki: wjazd na wieżę kościoła św. Olafa 5 euro, bilet do KUMU 12 euro, bilet do Muzeum Morskiego Lennusadam 20 euro, lunch päevapakkumine (menu dnia) 7-10 euro, kolacja z winem w restauracji 25-40 euro (110-175 zł), kawa 3-4 euro, koktajl 8-10 euro, kufel piwa 4-6 euro, bilet tramwajowy 2 euro, karta dobowa 4 euro. Cały czterodniowy pobyt z lotem, hotelem i codziennym jedzeniem: 1500-2200 zł od osoby. Ten sam pakiet w Kopenhadze kosztuje 3500-4500 zł, w Sztokholmie 3000-4000 zł. Tallinn wychodzi znacząco taniej od skandynawskich stolic. Bilety Wizz Air Warszawa-Tallinn na wrzesień 2026 zaczynają się od 300 zł w obie strony.</p><h2>Weekend w Tallinnie: co warto wiedzieć?</h2><p>Estonia jest członkiem Unii Europejskiej, strefy Schengen (od 2007) i strefy euro (od 2011). Przy wjeździe wystarczy dowód osobisty. Karty płatnicze przyjmowane wszędzie, w Estonii praktycznie nikt nie używa gotówki, także w mniejszych barach i taksówkach. Estonia jest jednym z najbardziej cyfrowych krajów świata: 99% usług publicznych online, e-obywatelstwo dla zagranicznych przedsiębiorców, cała Estonia to hotspot Wi-Fi. Język urzędowy to estoński (grupa ugrofińska, spokrewniony z fińskim, nie ze słowiańskimi), ale w Tallinnie prawie każdy mówi biegle po angielsku (młode pokolenie), a starsze pokolenie po rosyjsku (dziedzictwo Związku Radzieckiego). Napiwki nie są obowiązkowe, w restauracjach zwyczajowo zostawia się 10%. Transport publiczny w Tallinnie jest bezpłatny dla mieszkańców i płatny 2 euro dla turystów (bilet jednorazowy), karta dobowa 4 euro. Wypożyczenie hulajnogi elektrycznej Bolt: 0,20 euro na start plus 0,15 euro za minutę. Godziny otwarcia restauracji: lunch 12-15, kolacja od 18. Ambasada RP mieści się w centrum Tallinna, warto zapisać numer telefonu przed wyjazdem. Sieć telefoniczna działa w standardzie roamingu UE.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 422; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/8d4219d0fc8c0cbbc1b05524f568e8cdc53d9708.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/8d4219d0fc8c0cbbc1b05524f568e8cdc53d9708.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/8d4219d0fc8c0cbbc1b05524f568e8cdc53d9708.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="422"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/8d4219d0fc8c0cbbc1b05524f568e8cdc53d9708.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="422"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/8d4219d0fc8c0cbbc1b05524f568e8cdc53d9708.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="422"
                        alt="Illuminated street in cityscape, Tallin, Estonia"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Getty Images / ac productions</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/cytrusowa-swiezosc-w-eleganckim-wydaniu-ten-zapach-z-grejpfrutem-pokochasz-latem/</id>
    <title><![CDATA[Cytrusowa świeżość w eleganckim wydaniu. Ten zapach z grejpfrutem pokochasz latem]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Soczysty grejpfrut, delikatna róża i aromatyczna wetyweria tworzą zapach, który pasuje do ciepłych, słonecznych dni. Cytrusowe perfumy Hermès zachwycą kobiety szukające świeżej kompozycji z eleganckim charakterem.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/cytrusowa-swiezosc-w-eleganckim-wydaniu-ten-zapach-z-grejpfrutem-pokochasz-latem/"/>
    <updated>2026-07-31T14:22:01+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7194db29459e3ace88f91fbc74b62e143fadea8f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Perfumy na lato 2026 z grejpfrutem od Hermès</h2><p>Cytrusowe perfumy to jeden z najchętniej wybieranych zapachów na lato. Są lekkie, świeże i dobrze sprawdzają się podczas upalnych dni. W 2026 roku szczególnie warto zwrócić uwagę na kompozycje z grejpfrutem. Ten owoc ma bardziej wyrazisty i lekko gorzki charakter niż cytryna czy mandarynka. Dzięki temu perfumy z grejpfrutem nie są przesadnie słodkie, a przy tym długo zachowują wrażenie świeżości.</p><p>Hermès Concentré de Pamplemousse Rose to woda toaletowa stworzona dla kobiet i mężczyzn. Zapach pojawił się na rynku w 2011 roku, ale jego prosta, nowoczesna kompozycja sprawia, że nadal pozostaje aktualny. Doskonale wpisuje się również w trend na świeże i naturalnie pachnące perfumy na lato 2026.</p><p>Za stworzenie kompozycji odpowiada Jean Claude Ellena, jeden z najbardziej znanych perfumiarzy na świecie. Sam opisywał ją jako słodko gorzką wodę kolońską, która łączy wolność z tradycją. Inspiracją były klasyczne wody kolońskie, kojarzone z musującymi cytrusami i uczuciem czystości. Perfumiarz nadał jednak tej formule bardziej nowoczesny charakter.</p><p>W zapachu Hermès główną rolę odgrywa grejpfrut. Nie przypomina jednak słodkiego soku owocowego. Jest soczysty, cierpki i delikatnie gorzki. Towarzystwo róży dodaje mu subtelności, natomiast wetyweria sprawia, że całość nabiera eleganckiego i lekko ziemistego wykończenia. To dobry wybór do pracy, na wakacyjny wyjazd, spacer po mieście lub spotkanie w ciepły dzień.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="0b6773dae93eded9a05f1907529f1fcd"><script async="" data-id="0b6773dae93eded9a05f1907529f1fcd" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Nuty zapachowe cytrusowych perfum: Concentré de Pamplemousse Rose</h2><p>Kompozycja Hermès Concentré de Pamplemousse Rose opiera się na trzech głównych składnikach. Nutę głowy stanowi grejpfrut, w sercu pojawia się róża, a bazę tworzy wetyweria. Prosta budowa nie oznacza jednak, że zapach jest pozbawiony głębi. Każda nuta pełni w nim określoną funkcję i stopniowo zmienia sposób, w jaki perfumy rozwijają się na skórze.</p><p>Pierwsze chwile po aplikacji są intensywnie cytrusowe. Grejpfrut zapewnia charakterystyczną dawkę świeżości, ale ma w sobie także naturalną cierpkość. Dzięki temu zapach nie staje się cukierkowy. Może spodobać się osobom, które lubią owocowe perfumy, ale unikają bardzo słodkich i deserowych kompozycji.</p><p>Po pewnym czasie wyczuwalna staje się róża. Nie dominuje ona zapachu i nie nadaje mu ciężkiego, klasycznie kwiatowego charakteru. Jej zadaniem jest złagodzenie gorzkich akcentów grejpfruta. Kwiatowa nuta sprawia, że kompozycja staje się delikatniejsza i bardziej harmonijna.</p><p>W bazie pojawia się wetyweria, czyli składnik o drzewnym, suchym i lekko ziemistym zapachu. To właśnie ona odpowiada za eleganckie wykończenie perfum i równoważy soczyste cytrusy. W efekcie Concentré de Pamplemousse Rose pozostaje świeży, ale nie jest jednowymiarowy. Dobrze układa się na skórze zarówno w ciągu dnia, jak i podczas letniego wieczoru.</p><h2>Gdzie i za ile kupisz cytrusowe perfumy Hermès, Concentré de Pamplemousse Rose</h2><p>Wodę toaletową Hermès Concentré de Pamplemousse Rose można znaleźć w dobrych perfumeriach oraz sklepach internetowych oferujących zapachy luksusowych marek. Cena flakonu o pojemności 100 ml wynosi zazwyczaj od 300 do 400 zł. Kwota może różnić się w zależności od sklepu, dostępnych promocji oraz sposobu dystrybucji.</p><p>Przed zakupem warto porównać oferty kilku sprzedawców i sprawdzić wiarygodność sklepu. Jeśli nie znasz jeszcze tego zapachu, dobrym rozwiązaniem będzie wcześniejsze przetestowanie go na skórze. Grejpfrut, róża i wetyweria mogą rozwijać się nieco inaczej w zależności od osoby. To cytrusowe perfumy na lato 2026 dla miłośniczek świeżych, eleganckich i lekko gorzkich kompozycji.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="0ecbb06cfb760b4a21cc82aabf918814"><script async="" data-id="0ecbb06cfb760b4a21cc82aabf918814" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/ten-kolorowy-manicure-zastapi-latem-klasycznego-frencha-cabana-nails-optycznie-wysmuklaja-paznokcie/</id>
    <title><![CDATA[Ten kolorowy manicure zastąpi latem klasycznego frencha. Cabana nails optycznie wysmuklają paznokcie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Klasyczny french zyskuje tego lata wyrazistą konkurencję. Cabana manicure łączy energetyczne kolory z prostym wzorem, który pasuje do każdej płytki i sprawia, że paznokcie wyglądają na smuklejsze.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/ten-kolorowy-manicure-zastapi-latem-klasycznego-frencha-cabana-nails-optycznie-wysmuklaja-paznokcie/"/>
    <updated>2026-07-31T14:20:53+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f109e56708fa48af4ca7c0111b686c09d5df6122.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p data-start="478" data-end="957">Latem chętniej sięgamy po żywe kolory, które dobrze prezentują się w słońcu i pasują do wakacyjnych stylizacji. W 2026 roku zamiast ograniczać się do jednego odcienia, możemy połączyć kilka barw na jednej płytce. Cabana manicure, czyli kolorowe paznokcie w paski, to jeden z najbardziej radosnych trendów tego sezonu. Wzór nawiązuje do tkanin, parasoli i leżaków kojarzących się z nadmorskimi kurortami. Może być intensywny, pastelowy albo utrzymany w dwóch eleganckich kolorach.</p><h2 data-section-id="e2gvjy" data-start="959" data-end="1024">Jak wyglądają paznokcie w paski na lato 2026, cabana manicure?</h2><p data-start="1026" data-end="1448">Cabana manicure wyróżniają szerokie, pionowe paski namalowane na całej długości płytki. Najczęściej pojawiają się na niej dwa kontrastujące kolory, na przykład różowy i czerwony, błękitny i granatowy albo pomarańczowy i turkusowy. W bardziej energetycznej wersji każdy paznokieć może mieć inną paletę barw. Takie kolorowe paznokcie na lato przyciągają uwagę, ale dzięki uporządkowanemu wzorowi nadal wyglądają estetycznie.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7093280e8e12_83391042"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DMVh11dsO-X/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p data-start="1450" data-end="1749">Pionowe linie mają również praktyczną zaletę, optycznie wydłużają i wysmuklają płytkę. Cabana stripes pasują więc zarówno do krótkich paznokci, jak i do średniej długości migdałów. Dobrze wyglądają także na zaokrąglonym kwadracie, który jest jednym z najmodniejszych kształtów paznokci na lato 2026.</p><p data-start="1751" data-end="2118">Jeżeli zależy nam na subtelniejszym efekcie, warto połączyć biel z maślaną żółcią, jasnym różem, miętą albo błękitem. Fanki zdecydowanych zdobień mogą wybrać neonową zieleń, kobalt, pomarańcz i intensywną fuksję. Ciekawie wygląda również dwukolorowy cabana manicure w czerwieni i różu. To prosty sposób na wyraziste paznokcie, które mogą zastąpić klasycznego frencha.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7093280e8f91_27613951"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DXvAaDsDF_z/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2 data-section-id="19eb1b3" data-start="2120" data-end="2166">Jak zrobić manicure w stylu cabana stripes?</h2><p data-start="2168" data-end="2420">Paznokcie w paski można wykonać lakierami hybrydowymi lub klasycznymi. Najpierw należy przygotować płytkę, nadać jej wybrany kształt, odsunąć skórki i delikatnie ją zmatowić. Następnie nakładamy bazę oraz kolor, który będzie stanowił tło dla zdobienia.</p><p data-start="2422" data-end="2765">Do namalowania równych pasków najlepiej wykorzystać cienki, długi pędzelek do zdobień. Linię prowadzimy od nasady paznokcia w kierunku wolnego brzegu, starając się zachować podobną szerokość na całej długości. Przy manicure hybrydowym poszczególne elementy można kolejno utwardzać w lampie. Dzięki temu kolory nie będą się rozlewać ani łączyć.</p><p data-start="2767" data-end="3153">Osoby, które nie czują się pewnie w ręcznych zdobieniach, mogą zastosować cienkie taśmy do nail artu. Przy lakierach klasycznych trzeba poczekać, aż kolor bazowy całkowicie wyschnie. Dopiero później naklejamy taśmę, malujemy paski i ostrożnie ją zdejmujemy. Całość zabezpieczamy błyszczącym topem. To właśnie połysk podkreśla soczyste kolory i nadaje stylizacji dopracowane wykończenie.</p><p data-start="3155" data-end="3382">Nie wszystkie linie muszą być idealnie identyczne. Cabana manicure może mieć nieco swobodniejszy charakter. Warto jednak zadbać o wyraźne granice między kolorami, ponieważ to one sprawiają, że wzór wygląda świeżo i nowocześnie.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="2553604fc22225d791d61e01940bcc4a"><script async="" data-id="2553604fc22225d791d61e01940bcc4a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2 data-section-id="nasn09" data-start="3384" data-end="3446">Jakie jeszcze trendy pojawiają się w manicure na lato 2026?</h2><p data-start="3448" data-end="3684">Wśród najmodniejszych paznokci na lato 2026 ważne miejsce zajmują seaglass nails. Półprzezroczyste lub lekko matowe wykończenie przypomina szkło wygładzone przez morskie fale. W tym trendzie dominują błękity, turkusy i odcienie zieleni.</p><p data-start="3686" data-end="3995">Popularne pozostają również chromowane paznokcie, subtelny efekt glazed oraz lśniące lipgloss nails. Alternatywą dla mocnego połysku są pastelowe kolory przypominające owocowe sorbety. Maślana żółć, lawenda, brzoskwinia i rozbielony błękit dobrze wyglądają zarówno samodzielnie, jak i w formie cabana stripes.</p><p data-start="3997" data-end="4376">Miłośniczkom spokojniejszych kolorów mogą spodobać się odcienie karmelu, czekolady i kremowej bieli. Z kolei watercolor nails zachwycają miękkimi przejściami między barwami, które przypominają akwarelowe zdobienia. Latem 2026 wybór jest więc szeroki, jednak to cabana manicure najlepiej łączy wakacyjną energię, intensywne kolory i wzór, który korzystnie wpływa na wygląd płytki.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/te-arabskie-perfumy-pachna-jak-kremowy-deser-z-mango-idealne-na-lato-2026/</id>
    <title><![CDATA[Te arabskie perfumy pachną jak kremowy deser z mango. Idealne na lato 2026]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Soczyste mango, mleko kokosowe i słodka wanilia tworzą kompozycję, która od pierwszej chwili kojarzy się z latem. Amaran Gelato Mango Tango to owocowe perfumy arabskie dla kobiet szukających egzotycznego, ale lekkiego zapachu na co dzień.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/te-arabskie-perfumy-pachna-jak-kremowy-deser-z-mango-idealne-na-lato-2026/"/>
    <updated>2026-07-31T14:19:56+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5e1f6969642faba536bc721274e2773c400afa51.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Owocowe perfumy arabskie na lato 2026 od Amaran</h2><p>Arabskie perfumy od kilku sezonów cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Zachwycają intensywnymi kompozycjami, dobrą jakością i cenami, które często okazują się znacznie bardziej przystępne niż w przypadku zapachów znanych domów mody. Wśród propozycji na lato 2026 uwagę zwraca Amaran Gelato Mango Tango, słodka woda perfumowana z mango i kokosem.</p><p>To zapach stworzony z myślą o miłośniczkach owocowych, kremowych kompozycji. Nie jest jednak przesadnie ciężki ani przytłaczający. Egzotyczne nuty zostały połączone z delikatnymi kwiatami oraz miękką, waniliowo piżmową bazą. Dzięki temu perfumy zachowują wakacyjny charakter, ale są wystarczająco uniwersalne, aby można było nosić je nie tylko podczas urlopu.</p><p>Amaran Gelato Mango Tango należą do kategorii kwiatowo owocowo gourmand. Oznacza to, że znajdziemy w nich zarówno soczyste owoce, jak i kremowe, apetyczne akcenty kojarzące się ze słodkim deserem. Kompozycja pozostaje przy tym gładka i subtelnie otulająca. Może spodobać się kobietom, które lubią słodkie perfumy, ale latem unikają bardzo intensywnych zapachów z dużą ilością karmelu, czekolady lub ciężkich przypraw.</p><p>Owocowe perfumy arabskie Amaran pasują przede wszystkim do codziennych stylizacji. Można używać ich do pracy, na spotkanie ze znajomymi, spacer lub wyjście na zakupy. Mango Tango dobrze wpisuje się w atmosferę cieplejszych miesięcy, chociaż producent poleca kompozycję także na wiosnę i jesień. W chłodniejszy dzień wanilia, piżmo i drzewo sandałowe mogą stać się bardziej wyczuwalne, podkreślając jej kremową stronę.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="f5c5cb44a574536a69f4f3dfc882e8ee"><script async="" data-id="f5c5cb44a574536a69f4f3dfc882e8ee" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Nuty zapachowe arabskich perfum: Gelato Mango Tango</h2><p>Otwarcie Amaran Gelato Mango Tango opiera się na połączeniu mango i mleka kokosowego. Mango pachnie soczyście, słodko i egzotycznie. Nie ma jednak ostrej ani kwaśnej strony. Mleko kokosowe łagodzi owocowy akord, nadając mu kremową konsystencję i miękki charakter. Pierwsze minuty po rozpyleniu mogą kojarzyć się z dojrzałym mango podanym z delikatnym kokosowym kremem.</p><p>W sercu kompozycji pojawiają się gujawa i jaśmin. Gujawa podtrzymuje tropikalny charakter perfum, ale wnosi do nich nieco bardziej świeży i lekko kwaskowy ton. Dzięki niej słodycz mango oraz kokosa nie staje się monotonna. Jaśmin dodaje natomiast subtelnej kwiatowej głębi. Nie dominuje nad owocami, lecz sprawia, że zapach nabiera bardziej kobiecego i zmysłowego charakteru.</p><p>Po pewnym czasie na skórze rozwija się baza z drzewa sandałowego, wanilii i piżma. Drzewo sandałowe wprowadza kremową drzewność, która dobrze współgra z mlekiem kokosowym. Wanilia wzmacnia deserową stronę perfum, a piżmo wygładza wszystkie nuty i sprawia, że kompozycja staje się bardziej otulająca oraz bliska skórze.</p><p>Całość pachnie tropikalnie, słodko i apetycznie, ale nie przesadnie cukierkowo. Najbardziej wyczuwalne pozostają mango i kokos, dlatego Gelato Mango Tango może być ciekawym wyborem dla miłośniczek wakacyjnych zapachów. Obecność gujawy, jaśminu i drzewa sandałowego sprawia jednak, że kompozycja jest bardziej złożona niż zwykła owocowa mgiełka.</p><p>Mango Tango to woda perfumowana przeznaczona dla kobiet. Jej charakter najlepiej pasuje do noszenia w ciągu dnia. Wiosną i latem podkreśli lekkość codziennych stylizacji, a jesienią może przypominać o zapachu egzotycznych owoców i kremowych deserów. To propozycja dla osób, które w perfumach szukają przyjemnej słodyczy, ale jednocześnie zależy im na miękkim, gładkim wykończeniu.</p><h2>Gdzie i za ile kupisz owocowe perfumy Amaran, Gelato Mango Tango?</h2><p>Amaran Gelato Mango Tango są dostępne w pojemności 100 ml. Za flakon wody perfumowanej trzeba zapłacić około 79,99 zł, dlatego jest to interesująca propozycja dla osób poszukujących niedrogich perfum arabskich na lato. Cena może różnić się w zależności od sklepu oraz aktualnie obowiązujących promocji.</p><p>Owocowe perfumy Amaran można znaleźć przede wszystkim w perfumeriach internetowych. Gelato Mango Tango pojawiają się również w ofercie wybranych drogerii, między innymi Super-Pharm. Przed zakupem warto porównać ceny i sprawdzić dostępność produktu, ponieważ egzotyczne kompozycje z mango oraz kokosem często zyskują popularność właśnie w sezonie wakacyjnym.</p><p>Za niewielką kwotę otrzymujemy dużą pojemność i kompozycję, która wyróżnia się modnymi nutami owocowymi. Jeżeli szukasz słodkich perfum arabskich, które pachną mango, mlekiem kokosowym i wanilią, Amaran Gelato Mango Tango mogą okazać się jednym z ciekawszych odkryć na lato 2026.</p><p>Poniżej znajdziesz też inne owocowe perfumy arabskie, które sprawdzą się latem:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="e661fdd5f465f017e6df2a49712093e1"><script async="" data-id="e661fdd5f465f017e6df2a49712093e1" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/bizuteria-inspirowana-polskim-folkiem-te-cudenka-wygladaja-jak-wprost-z-lokalnych-cepelii/</id>
    <title><![CDATA[Biżuteria inspirowana polskim folkiem. Te cudeńka wyglądają jak wprost z lokalnych cepelii]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Polski folklor coraz śmielej wkracza do świata mody, a projektanci odkrywają jego najpiękniejsze motywy na nowo. Te kolorowe cudeńka łączą regionalną tradycję z nowoczesną formą i potrafią odmienić nawet najprostszą stylizację.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/bizuteria-inspirowana-polskim-folkiem-te-cudenka-wygladaja-jak-wprost-z-lokalnych-cepelii/"/>
    <updated>2026-08-01T09:33:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/59984762b974fcaa20759364a393d01ec0659e3e.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Biżuteria inspirowana polskim folkiem łączy tradycyjne wzory, intensywne kolory i regionalne motywy z nowoczesnym designem. Kwiaty znane z ludowych wycinanek, charakterystyczne hafty i ręcznie malowane detale pojawiają się na kolczykach, naszyjnikach oraz bransoletkach, które z powodzeniem można nosić także na co dzień. Wybrałyśmy trzy wyjątkowe propozycje, które wyglądają jak skarby znalezione w lokalnych cepeliach z różnych stron Polski, ale doskonale wpisują się we współczesne trendy.</p><h2 data-section-id="19vw7ay" data-start="0" data-end="73">Kolczyki inspirowane tradycyjnym haftem z kolekcji New Folk od W. Kruk</h2><p data-start="75" data-end="738">Srebrne kolczyki z kolekcji New Folk od W. Kruk to najbardziej elegancka propozycja w tym zestawieniu. Model został wykonany z jasnego srebra próby 925 i ozdobiony ażurowym wzorem, który nawiązuje do tradycyjnego haftu. Owalna forma wygląda subtelnie, ale przyciąga uwagę precyzyjnym, dekoracyjnym detalem. Specjalna powłoka nadaje srebru niemal białą barwę i chroni kruszec przed ciemnieniem, dzięki czemu biżuteria zachowuje świeży wygląd na dłużej. Kolczyki zapinane są na wygodny sztyft, dlatego dobrze sprawdzą się zarówno na co dzień, jak i do bardziej dopracowanych stylizacji. To folk w bardzo szlachetnej, nowoczesnej odsłonie. W W. Kruk kosztują 699 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 600 / 600; max-width: 600px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e48235d819df52d5f6b86b80ea23a3cbdd01584f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e48235d819df52d5f6b86b80ea23a3cbdd01584f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e48235d819df52d5f6b86b80ea23a3cbdd01584f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="600"                      height="600"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e48235d819df52d5f6b86b80ea23a3cbdd01584f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="600"                      height="600"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e48235d819df52d5f6b86b80ea23a3cbdd01584f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="600"
                        height="600"
                        alt="Kolczyki inspirowane tradycyjnym haftem z kolekcji New Folk od W. Kruk"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="vaupzk" data-start="740" data-end="783">Czerwone korale z jadeitów od ByDziubeka</h2><p data-start="785" data-end="1444">Czerwone korale od ByDziubeka to biżuteria, która od razu przywodzi na myśl klasyczne ludowe naszyjniki, ale w bardziej współczesnym wydaniu. Zostały wykonane z intensywnie czerwonych jadeitów, które pięknie odbijają światło i dodają stylizacji mocnego akcentu. Nasycony kolor symbolicznie kojarzy się z energią, odwagą i pewnością siebie, dlatego taki naszyjnik potrafi odmienić nawet najprostszy zestaw. Gładkie kamienie układają się w harmonijną całość, a delikatne złote przekładki wprowadzają elegancki kontrast. To dodatek, który świetnie wygląda z białą koszulą, czarną sukienką, lnianym kompletem albo prostym T-shirtem. Cena naszyjnika wynosi 118 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 668; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c490bd41b529420f24e8e505f2d13b31273bb69.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="409"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c490bd41b529420f24e8e505f2d13b31273bb69.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="409"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c490bd41b529420f24e8e505f2d13b31273bb69.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="668"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c490bd41b529420f24e8e505f2d13b31273bb69.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="668"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c490bd41b529420f24e8e505f2d13b31273bb69.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="668"
                        alt="Czerwone korale z jadeitów od ByDziubeka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="akqz5q" data-start="1446" data-end="1508">Drewniane kolczyki z motywem łowickich wycinanek z Folkstar</h2><p data-start="1510" data-end="2119" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Drewniane kolczyki z Folkstar to kolorowa, lekka i bardzo urocza propozycja dla fanek dodatków inspirowanych polskim folklorem. Model ma formę małych wkrętów ozdobionych różowymi kwiatami łowickimi, które nawiązują do tradycyjnych wycinanek. Intensywne kolory pięknie ożywiają stylizację, ale dzięki niewielkiemu rozmiarowi kolczyki nie dominują całego looku. Dobrze prezentują się zarówno przy rozpuszczonych włosach, jak i przy gładkim koku czy kucyku. Można nosić je do jeansów i białej koszuli, letniej sukienki albo prostego topu, gdy stylizacja potrzebuje odrobiny charakteru. W Folkstar kosztują 19 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df142d94c7e81c7ab130cf96a3e8cbcdad6b9b5a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df142d94c7e81c7ab130cf96a3e8cbcdad6b9b5a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df142d94c7e81c7ab130cf96a3e8cbcdad6b9b5a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df142d94c7e81c7ab130cf96a3e8cbcdad6b9b5a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df142d94c7e81c7ab130cf96a3e8cbcdad6b9b5a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Drewniane kolczyki z motywem łowickich wycinanek z Folkstar"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/bimba-y-lola-prezentuja-it-bag-na-jesien-i-zime-2026-ten-model-bedziecie-widziec-wszedzie/</id>
    <title><![CDATA[Bimba Y Lola prezentują it-bag na jesień i zimę 2026. Ten model będziecie widzieć wszędzie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jesienią 2026 na pierwszy plan wychodzą torebki o miękkich, lekko sportowych fasonach. Bimba Y Lola ma już swoją kandydatkę na najbardziej pożądany model sezonu, Lolita Bag łączy formę bowling bag, skórę i mocne kolory.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/bimba-y-lola-prezentuja-it-bag-na-jesien-i-zime-2026-ten-model-bedziecie-widziec-wszedzie/"/>
    <updated>2026-08-01T08:33:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e96c2451c4c3ffbd9d4009106cfe1d583eee224a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 data-section-id="92jdl" data-start="325" data-end="391">Modna torebka na jesień i zimę 2026, Lolita Bag od Bimba Y Lola</h2><p data-start="393" data-end="787">Nowy sezon przynosi kolejny zwrot w stronę torebek, które są efektowne, ale jednocześnie sprawdzają się na co dzień. Jedną z propozycji, na które warto zwrócić uwagę jesienią i zimą 2026, jest Lolita Bag od Bimba Y Lola. Hiszpańska marka stawia na miękką konstrukcję inspirowaną klasycznym fasonem bowling bag i charakterystyczne detale, dzięki którym nawet prosty zestaw wygląda ciekawiej.</p><p data-start="789" data-end="1179">Lolita Bag ma podłużny, zaokrąglony kształt oraz miękką strukturę, która nadaje jej mniej formalny charakter. W podstawowej wersji jej przybliżone wymiary to 27 x 19 x 11 cm. Torebka została wykonana ze skóry, wyposażona w pasek na ramię i zamykana na suwak. Z przodu znajduje się metalowe logo BIMBA Y LOLA, a całość uzupełniają metaliczne elementy w srebrnym kolorze oraz skórzane detale.</p><p data-start="1181" data-end="1441">W środku znalazła się kieszeń, która pozwala oddzielić drobiazgi od pozostałej zawartości, a także materiałowa etykieta z nazwą marki. To model, który mieści najważniejsze rzeczy potrzebne w ciągu dnia, a przy tym nie wygląda jak klasyczna duża torba do pracy.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a91bae89b9a9b3a57bbd80b04d98fe9b116c68e1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a91bae89b9a9b3a57bbd80b04d98fe9b116c68e1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a91bae89b9a9b3a57bbd80b04d98fe9b116c68e1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a91bae89b9a9b3a57bbd80b04d98fe9b116c68e1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a91bae89b9a9b3a57bbd80b04d98fe9b116c68e1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Lolita Bag Bimba Y Lola"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="1443" data-end="1801">Na zdjęciach szczególnie zwracają uwagę dwie wersje Lolity. Burgundowy model wpisuje się w jesienną paletę barw i dzięki błyszczącemu wykończeniu wygląda bardzo elegancko. Z kolei srebrna Lolita Bag mini pokazuje bardziej imprezowe oblicze tego fasonu. Metaliczna powierzchnia sprawia, że mała torebka może zastąpić biżuteryjny dodatek do stylizacji.</p><p data-start="1803" data-end="2182">Paleta kolorów jest jednak znacznie szersza. Lolita Bag pojawia się w pastelowej zieleni, czerni, burgundzie, miodowym odcieniu, żółci, srebrze, czerwieni oraz ciemnej oliwce. Dostępne są również różne fasony, klasyczna Lolita Bag, Lolita Bag mini oraz Lolita Bag mini z klapką. Cena torebki Bimba Y Lola wynosi od 955 zł do 1290 zł, zależnie od materiału, koloru i wariantu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/236b294e88668dad997ade6c7c992111e5dffacd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/236b294e88668dad997ade6c7c992111e5dffacd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/236b294e88668dad997ade6c7c992111e5dffacd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/236b294e88668dad997ade6c7c992111e5dffacd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/236b294e88668dad997ade6c7c992111e5dffacd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Lolita Bag mini Bimba Y Lola"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="6knkg9" data-start="2184" data-end="2253">Jak stylizować torebkę bowling bag w stylu Lolity od Bimba Y Lola?</h2><p data-start="40" data-end="514">Torebka bowling bag świetnie odnajduje się w codziennych stylizacjach, bo łączy wyrazisty fason z dużą uniwersalnością. Charakterystyczny, podłużny kształt z krótkimi uchwytami pasuje zarówno do minimalistycznych zestawów, jak i tych inspirowanych stylem retro. Na co dzień można nosić ją do prostych jeansów, T shirtu lub koszuli, marynarki i mokasynów. Jesienią dobrze wygląda również w połączeniu z dzianinowym swetrem, szerokimi spodniami, trenczem albo skórzaną kurtką.</p><p data-start="516" data-end="1032" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Torebka bowling bag może też przełamać bardziej elegancką stylizację. Wystarczy dobrać ją do garnituru, ołówkowej spódnicy czy prostej sukienki, aby całość nabrała bardziej współczesnego charakteru. Modele w czerni, brązie czy burgundzie są łatwe do zestawienia z jesienną garderobą, natomiast srebro, czerwień lub intensywne kolory mogą pełnić rolę najmocniejszego akcentu stylizacji. Mniejsze bowling bags dobrze sprawdzają się także wieczorem, szczególnie noszone na dłuższym pasku lub trzymane za krótkie rączki.</p><p data-start="516" data-end="1032" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Poniżej znajdziesz też inne modne torebki, które sprawdzą się jesienią 2026:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="b796edfdaa61dfe33d595f742eee11db"><script async="" data-id="b796edfdaa61dfe33d595f742eee11db" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/ten-ryflowany-stolik-z-sinsay-wyglada-jak-z-dunskiego-katalogu-a-kosztuje-8999-zl-to-perelka-polskiej-marki/</id>
    <title><![CDATA[Ten ryflowany stolik z Sinsay wygląda jak z duńskiego katalogu, a kosztuje 89,99 zł. To perełka polskiej marki]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sinsay ma w swoim asortymencie okrągły stolik kawowy w kolorze beżowym, z cylindryczną podstawą pokrytą pionowymi lamelami z drewna i płaskim, okrągłym blatem. Kosztuje 89,99 zł, ma ocenę 4,7 na 5 gwiazdek z 149 opinii, jest oznaczony jako bestseller i dostępny tylko online. Wygląda dokładnie jak stoliki, które pamiętasz z zeszłorocznych sesji Ferm Living, HKliving i Menu w cenach od 900 zł w górę.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/ten-ryflowany-stolik-z-sinsay-wyglada-jak-z-dunskiego-katalogu-a-kosztuje-8999-zl-to-perelka-polskiej-marki/"/>
    <updated>2026-08-01T08:01:07+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1988e47914ce499fe95bc60dda7a0c2348282e63.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Sinsay wprowadził do swojej oferty okrągły stolik kawowy, który wygląda jak mebel z designerskiego showroomu, a kosztuje zaledwie 89,99 zł. Model w beżowym kolorze ma cylindryczną podstawę wykończoną pionowymi lamelami oraz prosty okrągły blat, dzięki czemu doskonale wpisuje się w jeden z najmodniejszych trendów wnętrzarskich ostatnich lat. Produkt otrzymał ocenę 4,7 na 5 gwiazdek na podstawie 149 opinii, został oznaczony jako bestseller i jest dostępny wyłącznie w sprzedaży internetowej. Jego wygląd przywodzi na myśl stoliki marek takich jak Ferm Living, HKliving czy Menu, których ceny zaczynają się od kilkuset, a często przekraczają nawet tysiąc złotych.</p><h2>Co to jest styl organic modern i dlaczego znów jest tak popularny?</h2><p>Organic modern to styl wnętrzarski łączący minimalistyczne formy z naturalnymi materiałami i ciepłą kolorystyką. Narodził się kilka lat temu w amerykańskich pracowniach projektowych, takich jak Amber Interiors, Studio McGee czy Nate Berkus, a dziś jest jednym z najczęściej wybieranych kierunków aranżacyjnych. Bazuje na prostych bryłach, drewnie, lnie, bawełnie, kamieniu i ceramice, a jego paleta kolorystyczna ogranicza się do odcieni beżu, kremu, bieli, mokki i naturalnego drewna. W przeciwieństwie do chłodniejszego stylu japandi organic modern stawia na przytulność i wnętrza, które wyglądają elegancko, ale jednocześnie pozostają komfortowe na co dzień. Charakterystycznym elementem takich aranżacji są właśnie okrągłe stoliki z drewnianą lub lamelową podstawą. To dlatego model z Sinsay tak dobrze wpisuje się w aktualne trendy i wygląda znacznie drożej, niż wskazuje jego cena.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/efa459d766bb347634da018b8e5a5477b4e85c10.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/efa459d766bb347634da018b8e5a5477b4e85c10.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/efa459d766bb347634da018b8e5a5477b4e85c10.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/efa459d766bb347634da018b8e5a5477b4e85c10.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/efa459d766bb347634da018b8e5a5477b4e85c10.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="01-stolik-organic-modern-sinsay-hero"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Sinsay</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Co dokładnie kupujesz za 89,99 zł?</h2><p>Stolik ma prostą cylindryczną formę z podstawą wykończoną pionowymi lamelami oraz okrągły blat utrzymany w tym samym odcieniu. Całość przypomina meble wykonywane z litego drewna, choć w rzeczywistości konstrukcja została wykonana z płyty MDF wykończonej okleiną imitującą naturalne drewno. Ciepły, miodowy odcień sprawia, że mebel dobrze komponuje się zarówno z jasnymi, jak i ciemniejszymi wnętrzami. Wymiary około 45 cm wysokości i 40 cm średnicy sprawiają, że stolik świetnie sprawdzi się jako stolik kawowy przy sofie, pomocnik obok fotela lub niewielki stolik w sypialni. W opiniach klienci najczęściej chwalą jego wygląd, stabilność oraz prosty montaż, który zajmuje zaledwie kilka minut. Pojawiają się również uwagi, aby po dostawie dokładnie obejrzeć opakowanie, ponieważ podczas transportu mogą zdarzyć się drobne uszkodzenia okleiny.</p><h2>Ile kosztuje podobny stolik w innych sklepach?</h2><p>Pod względem wyglądu stolik z Sinsay przypomina modele oferowane przez znacznie droższe marki. Za podobny mebel w Homli trzeba zapłacić od około 199 zł, w Jysku około 249 zł, a w IKEA ceny zbliżonych modeli zaczynają się od około 549 zł. Designerskie stoliki HKliving kosztują około 850 zł, modele Ferm Living około 1290 zł, natomiast produkty Menu i Norm Architects potrafią przekraczać 1000 zł. Oczywiście droższe marki wykorzystują lite drewno, oferują lepsze wykończenie i większą trwałość, jednak pod względem samej estetyki różnice są znacznie mniej zauważalne. To właśnie dlatego meble w stylu organic modern stały się tak popularne w sieciówkach – pozwalają uzyskać modny efekt bez wydawania dużych pieniędzy.</p><h2>Jak zestawić stolik z Sinsay, żeby salon wyglądał jak z katalogu?</h2><p>Najlepszy efekt uzyskasz, stawiając na naturalne materiały i spokojną kolorystykę. Jasna sofa w odcieniu kremowym lub piaskowym, dywan z wyraźną fakturą, drewniane dodatki oraz ceramiczne wazony stworzą spójną bazę dla stolika. Na blacie warto postawić jedynie kilka dekoracji, na przykład świecę zapachową, niewielką misę i jedną książkę o architekturze lub designie. Całość uzupełni duża roślina doniczkowa, taka jak monstera, fikus lub oliwka, oraz ciepłe oświetlenie z papierowym albo lnianym abażurem. To właśnie powtarzalność kolorów, naturalnych materiałów i prostych form sprawia, że wnętrze wygląda elegancko i harmonijnie.</p><h2>Dlaczego jeden mebel potrafi odmienić całe wnętrze?</h2><p>W salonie największą uwagę przyciąga zwykle strefa wypoczynkowa, dlatego stolik kawowy staje się jednym z najważniejszych elementów całej aranżacji. Nawet niewielka zmiana może sprawić, że sofa, dywan czy dodatki zaczną wyglądać znacznie bardziej elegancko. Projektanci wnętrz często określają taki mebel mianem „anchor piece”, czyli elementu, który wyznacza charakter całej przestrzeni. Nie musi być drogi – ważne, aby był spójny z pozostałym wyposażeniem. Właśnie dlatego prosty stolik za 89,99 zł może całkowicie odmienić odbiór salonu.</p><h2>Gdzie kupić stolik z Sinsay?</h2><p>Model dostępny jest wyłącznie w sklepie internetowym Sinsay i nie trafił do sprzedaży stacjonarnej. Można zamówić go z dostawą do domu, paczkomatu lub wybranego punktu odbioru. Produkt oznaczono jako bestseller, a wysoka liczba pozytywnych opinii sugeruje, że cieszy się dużym zainteresowaniem. Jeśli zależy ci na zakupie, warto regularnie sprawdzać dostępność, ponieważ popularne modele z oferty Sinsay często znikają ze sklepu na kilka tygodni.</p><h2>Najważniejsze informacje</h2><p>Okrągły stolik kawowy Sinsay kosztuje 89,99 zł i dostępny jest wyłącznie online. Ma cylindryczną podstawę z pionowymi lamelami, okrągły blat oraz wykończenie imitujące naturalne drewno. Otrzymał ocenę 4,7 na 5 gwiazdek na podstawie 149 opinii i został oznaczony jako bestseller. To jeden z najtańszych sposobów, by wprowadzić do salonu modny styl organic modern bez wydawania kilkuset złotych na designerskie meble.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/zycie-tych-3-znakow-zodiaku-zmieni-sie-w-sierpniu-przywitaj-nowa-wersje-siebie/</id>
    <title><![CDATA[Życie tych 3 znaków zodiaku zmieni się w sierpniu. „Przywitaj nową wersję siebie”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sierpień 2026 nie będzie dla wszystkich znaków zodiaku miesiącem zwykłego letniego spokoju. Dla trzech znaków to okno największych osobistych zmian całej dekady, a decyzje podjęte w tym miesiącu wpłyną na kolejne osiemnaście miesięcy życia i dalej. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/zycie-tych-3-znakow-zodiaku-zmieni-sie-w-sierpniu-przywitaj-nowa-wersje-siebie/"/>
    <updated>2026-08-01T07:46:07+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/56/4616bd9e5a7ee95b16db45701725124fc46bb922.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Horoskop na sierpień 2026 dla znaków, których życie zmienia się najbardziej, obraca się wokół trzech tranzytów w pierwszym domu każdego z tych znaków. Węzły księżycowe weszły do osi Wodnik-Lew 26 lipca 2026 roku i zaczęły osiemnaście miesięcy, w których los pcha te znaki w stronę zupełnie nowej wersji siebie. Nów w Lwie 12 sierpnia ląduje w pierwszym domu Lwa, więc dostajesz w środku miesiąca najsilniejszy osobisty nów całego roku dla twojej tożsamości. Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje w pierwszym domu Ryb, więc kończy sześciomiesięczny cykl otwarty na Nowu w Rybach w lutym 2026 roku, a to kończy jednocześnie stary rozdział twojego życia. Dla każdego z tych trzech znaków sierpień 2026 zapisuje w kalendarzu dokładny moment, w którym twoja stara wersja ciebie ustępuje miejsca nowej.</p><h2>Dlaczego akurat te trzy znaki? Pełna aktywacja pierwszego domu</h2><p>Pierwszy dom w astrologii to twoja tożsamość, twoje ciało, twoja twarz, twoja publiczna obecność i to, kim jesteś, kiedy wchodzisz do pokoju. Kiedy w pierwszym domu wypada nów, pełnia albo węzeł księżycowy, cały rozdział twojego życia w tej strefie się resetuje albo domyka, a to nie jest zmiana kosmetyczna, tylko strukturalna. W sierpniu 2026 wszystkie trzy takie zdarzenia wypadają w trzech różnych znakach: Węzeł Południowy w Lwie od 26 lipca uczy Lwa odpuszczania siebie, Nów w Lwie 12 sierpnia zapisuje nową intencję dla Lwa na sześć miesięcy, a Pełnia w Rybach 27 sierpnia domyka cykl Ryb otwarty pół roku wcześniej. Wodnik dostaje jednocześnie Węzeł Północny w swoim znaku od 26 lipca, więc jego nowa era osiemnastomiesięczna zaczyna się dokładnie w oknie tego samego miesiąca. Astrolodzy zgodnie mówią, że to jest najsilniejsza koncentracja tranzytów tożsamości w jednym miesiącu w całym 2026 roku, i dotyczy dokładnie tych trzech znaków.</p><h2>Lew. Miesiąc, w którym decydujesz, kim jesteś naprawdę</h2><p>Nów w Lwie 12 sierpnia ląduje w twoim pierwszym domu i to jest najsilniejszy osobisty nów całego twojego roku, więc konkretna intencja zapisana wieczorem tego dnia będzie procentować przez kolejne sześć miesięcy. Węzeł Południowy wszedł do twojego znaku 26 lipca i zaczął osiemnaście miesięcy, w których los uczy cię odpuszczania potrzeby bycia w centrum uwagi za wszelką cenę, a Węzeł Północny w Wodniku prowadzi cię w stronę prawdziwego partnerstwa. Twój sezon trwa do 22 sierpnia, więc pierwsze trzy tygodnie miesiąca masz Słońce w swoim znaku i pełną moc do przeprowadzenia zmian w wyglądzie, w rytmie życia, w tym, kim chcesz publicznie być. Sezon Panny od 22 sierpnia w twoim drugim domu pieniędzy dopowiada, że twoje wartości i twój dochód też mają się w tym roku zmienić. Kobieta-Lwica w sierpniu 2026 przestaje być tą Lwicą, którą znała ostatnie lata, i zaczyna być tą, którą jest naprawdę w środku. Astrolodzy podkreślają, że nie chodzi o kosmetyczną zmianę, tylko o świadome zapisanie nowej wersji siebie na kolejne półtora roku. Twoje życie po 12 sierpnia 2026 już nie będzie wyglądać tak samo.</p><h2>Wodnik. Węzeł Północny otwiera nową erę</h2><p>Węzeł Północny wszedł do twojego znaku 26 lipca 2026 roku i zaczął osiemnaście miesięcy, w których los pcha cię w stronę tego, kim naprawdę jesteś poza swoim związkiem, poza swoim otoczeniem, poza swoją dotychczasową rolą. Węzeł Południowy w Lwie w twoim siódmym domu jednocześnie uczy cię odpuszczania definiowania siebie przez partnera, więc te osiemnaście miesięcy będzie o odzyskaniu własnej twarzy. Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje u ciebie w drugim domu pieniędzy i wartości, więc domyka też sześciomiesięczny cykl finansowy otwarty w lutym i pokazuje ci konkretnie, ile za siebie bierzesz i za co. Neptun retro w Baranie w twoim trzecim domu odsłania w tym samym oknie iluzje w komunikacji, więc twoje rozmowy w sierpniu stają się bardziej precyzyjne i mniej zmiękczane. Wenus w Wadze od 3 sierpnia w twoim dziewiątym domu daje ci uroku w rozmowach z ludźmi spoza twojego kręgu, więc twoja nowa wersja siebie może się pojawić przez kontakt z zupełnie nowym środowiskiem. Kobieta-Wodnik często oddawała siebie związkom albo grupom, a sierpień 2026 uczy cię brać siebie z powrotem. To najsilniejsza karmiczna zmiana w twoim życiu w tej dekadzie.</p><h2>Ryby. Czas na zamknięcie rozdziału</h2><p>Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje w twoim pierwszym domu, więc dokładnie na tobie, twoim ciele, twojej tożsamości i tym, jak wchodzisz do świata. Nów w Rybach 17 lutego 2026 roku zapisał u ciebie intencję dokładnie w tym samym miejscu, więc cokolwiek postawiłaś sobie pół roku temu jako cel, w ostatnich dniach sierpnia osiąga swoją realną kulminację. To nie jest tylko emocjonalna pełnia, ale strukturalne domknięcie rozdziału, który zaczął się na początku roku, więc od pierwszych dni września wchodzisz w zupełnie inną wersję siebie. Neptun retro w Baranie w twoim drugim domu odsłania jednocześnie finansowe iluzje, więc pełnia i Neptun razem pokazują ci konkretnie, gdzie w ostatnich miesiącach za mało bierzesz za siebie. Wenus w Wadze od 3 sierpnia w twoim ósmym domu intymności aktywuje w drugiej połowie miesiąca temat wspólnych z partnerem zasobów, więc twoja transformacja jest osobista, ale ma też skutki dla twojej relacji. Kobieta-Ryba w sierpniu 2026 zamyka rozdział, w którym była tłem cudzych emocji, i zaczyna być głównym bohaterem swojej własnej historii. Astrolodzy podkreślają, że pełnia w twoim własnym znaku zawsze jest największym punktem tożsamości w roku, a ta konkretna wypada w wyjątkowo silnej konfiguracji.</p><h2>Kluczowe dni dla twojej transformacji. Zapisz sobie te trzy okna</h2><p>12 sierpnia to Nów w Lwie, więc naturalny moment na zapisanie konkretnej intencji dotyczącej siebie na kolejne sześć miesięcy. Wieczór tego dnia dobrze spędzić w spokoju z notesem, bo cokolwiek zapiszesz, ma szansę procentować aż do Pełni w Lwie w lutym 2027 roku. 22 sierpnia to wejście Słońca do Panny, więc zmiana sezonu z ognistego na ziemski. To naturalne przejście w spokojniejsze tempo. 27 sierpnia to Pełnia w Rybach, wieczór na uczciwe podsumowanie tego, co się w tobie zamyka i co bierzesz ze sobą w jesień. Warto zapisać te trzy daty w kalendarzu i potraktować jako naturalne punkty transformacyjne.</p><h2>Jak przeżyć transformację? Nie wszystko od razu</h2><p>Sierpień 2026 przynosi trzem znakom zodiaku strukturalną zmianę, ale astrolodzy zgodnie podkreślają, że nie chodzi o miesiąc, w którym trzeba wszystko wywrócić do góry nogami. Chodzi o to, aby wyznaczyć kierunek na kolejne półtora roku, a potem po prostu iść w tym kierunku dzień po dniu. Węzły księżycowe działają subtelnie i pokazują ci swoje lekcje w wydarzeniach, ludziach i wyborach, które przychodzą stopniowo przez osiemnaście miesięcy. Owszem, pierwsze zmiany będą widoczne w tym miesiącu, ale pełny obraz dopiero za rok. Lew, Wodnik i Ryby są w tym miesiącu w astrologicznym reflektorze, ale nawet inne znaki mogą poczuć, że coś w ich życiu się przetasowuje. Twoja stara wersja siebie się zamyka, a nowa dopiero zaczyna, i to jest naturalny rytm, którego nie da się przyspieszyć siłą.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/niebezpieczna-fascynacja-bogata-pracodawczynia-zamienia-sie-w-toksyczna-obsesje-nowy-dreszczowiec-psychologiczny-juz-w-polsce/</id>
    <title><![CDATA[Niebezpieczna fascynacja bogatą pracodawczynią zamienia się w toksyczną obsesję. Nowy dreszczowiec psychologiczny już w Polsce]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Młoda sprzątaczka zaczyna pracować u bogatej, charyzmatycznej bizneswoman i powoli wchodzi w świat, o jakim mogła tylko marzyć. Ta fascynacja szybko zamienia się jednak w niebezpieczną, psychologiczną grę. „Zaproszona” (The Guest) to czteroodcinkowy brytyjski thriller z Eve Myles i Gabrielle Creevy, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/niebezpieczna-fascynacja-bogata-pracodawczynia-zamienia-sie-w-toksyczna-obsesje-nowy-dreszczowiec-psychologiczny-juz-w-polsce/"/>
    <updated>2026-08-01T07:01:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2ffff9f381fcd0745427992df4444d91956aed9c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Wystarczyła jedna oferta pracy, żeby życie dwóch kobiet zmieniło się nie do poznania. „Zaproszona” zaczyna się niewinnie, od sprzątania w luksusowym domu, a kończy jako gęsty od napięcia thriller psychologiczny, w którym trudno wskazać, kto tak naprawdę pociąga za sznurki. To brytyjska produkcja BBC, którą polscy widzowie zobaczą na kanale BBC First.</p><p>W centrum tej historii są dwie kobiety z zupełnie innych światów. Ria, grana przez Gabrielle Creevy, to skromna sprzątaczka, która zaczyna pracować u zamożnej, pewnej siebie Fran. W tej roli oglądamy Eve Myles, znaną z „Torchwood” i „Broadchurch”. Fran roztacza wokół siebie aurę sukcesu i swobody, a Ria daje się jej urokowi ponieść. Problem w tym, że im bliżej siebie są, tym mniej wiadomo, gdzie kończy się szczera przyjaźń, a zaczyna manipulacja.</p><h2>O czym jest „Zaproszona”?</h2><p>Sednem serialu jest relacja, która z pozoru wygląda na mentorską, a z odcinka na odcinek robi się coraz bardziej toksyczna. Jedna z rad Fran prowadzi do wydarzeń, które na zawsze zmieniają los obu bohaterek. Twórcy upakowali w czterech odcinkach sporo sekretów i zaskakujących odkryć, a napięcie budują tak, żeby widz do końca nie był pewny, komu może ufać.</p><h2>Klasa, władza i toksyczna relacja</h2><p>„Zaproszona” to nie tylko thriller, lecz także opowieść o pieniądzach, klasie i władzy, jaką jedna osoba może zyskać nad drugą. Kontrast między światem Fran, pełnym pięknych wnętrz i eleganckich przyjęć, a codziennością Rii napędza tę historię i nadaje jej drugie dno. To bardzo brytyjskie kino, w którym pod uprzejmą powierzchnią kryje się coś znacznie mroczniejszego.</p><h2>Co mówią widzowie?</h2><p>Serial zebrał ciekawe, choć niejednoznaczne reakcje. Wielu widzów chwaliło nieoczekiwane zwroty akcji i rolę Eve Myles, która sama przyznała, że po premierze obcy ludzie zaczepiali ją na ulicy, mówiąc, że się jej boją. Znaleźli się jednak i tacy, którym historia wydała się nierówna. „<em>Próbuje być wszystkim naraz, thrillerem, dramatem, nawet komedią, a wychodzi z tego koktajl, który smakuje jak rozwodniona herbata”</em> — napisał jeden z użytkowników portalu filmowego. Warto więc podejść do serialu bez nadmiernych oczekiwań, bo najlepiej sprawdza się jako sprawne, wciągające kino na wieczór.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Zaproszoną”?</h2><p>W Polsce serial jest dostępny na kanale BBC First oraz w usłudze BBC Player dla abonentów Canal+, od 24 lipca 2026 roku. Jeśli lubisz kameralne thrillery psychologiczne o skomplikowanych kobiecych relacjach, w których każda scena może wywrócić fabułę do góry nogami, „Zaproszona” da ci dokładnie ten rodzaj napięcia.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a703a03a4a8c1_17111241">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/mhvkrFAczoE" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2982a16625f3b3b757ced9c2f0c2f4aca910208a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2982a16625f3b3b757ced9c2f0c2f4aca910208a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2982a16625f3b3b757ced9c2f0c2f4aca910208a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2982a16625f3b3b757ced9c2f0c2f4aca910208a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/2982a16625f3b3b757ced9c2f0c2f4aca910208a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="zaproszona_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/ccad7336eb0690f1fa9e89a604cb3959e87cd940.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/ccad7336eb0690f1fa9e89a604cb3959e87cd940.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/ccad7336eb0690f1fa9e89a604cb3959e87cd940.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/ccad7336eb0690f1fa9e89a604cb3959e87cd940.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/ccad7336eb0690f1fa9e89a604cb3959e87cd940.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="zaproszona_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/39067e7c442116d79e40ec14226a06196b144f96.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/39067e7c442116d79e40ec14226a06196b144f96.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/39067e7c442116d79e40ec14226a06196b144f96.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/39067e7c442116d79e40ec14226a06196b144f96.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/39067e7c442116d79e40ec14226a06196b144f96.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="zaproszona_kadr_4"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/cf0bb6ff0a8183d173c843cde15b67c44494933d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/cf0bb6ff0a8183d173c843cde15b67c44494933d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/cf0bb6ff0a8183d173c843cde15b67c44494933d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/cf0bb6ff0a8183d173c843cde15b67c44494933d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/55/cf0bb6ff0a8183d173c843cde15b67c44494933d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="zaproszona_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/zakazany-romans-w-swiecie-haute-couture-lat-50-velvet-wciagnie-cie-na-caly-weekend/</id>
    <title><![CDATA[Zakazany romans w świecie haute couture lat 50. „Velvet” wciągnie cię na cały weekend]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Alberto dziedziczy Velvet, najbardziej prestiżowy dom mody w Madrycie, i od razu staje przed wyborem między obowiązkiem a sercem. Od dziecka jest bowiem zakochany w Anie, utalentowanej szwaczce pracującej w jego atelier, a dzieląca ich przepaść klasowa czyni to uczucie niemożliwym. „Velvet” to hiszpańska kostiumowa saga o miłości, modzie i lojalności.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/zakazany-romans-w-swiecie-haute-couture-lat-50-velvet-wciagnie-cie-na-caly-weekend/"/>
    <updated>2026-07-31T20:16:34+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b783a710cf7b3ee4e8573e95e76fd6a7fba7dcb6.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Akcja rozgrywa się w Madrycie przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, w luksusowym domu mody Velvet, gdzie powstają najpiękniejsze suknie dla hiszpańskiej elity. Kiedy umiera właściciel, cały interes przejmuje jego syn Alberto, młody, przystojny i zdolny, a przy okazji beznadziejnie zakochany w Anie, dziewczynie, która szyje w jego atelier. Ich uczucie sięga dzieciństwa, ale w świecie, w którym dziedzic i szwaczka należą do dwóch różnych światów, taka miłość nie ma prawa się udać. Wokół tej relacji twórcy budują opowieść o rodzinnych intrygach, ambicji i cenie, jaką bohaterowie płacą za wierność sobie.</p><h2>Zakazana miłość w świecie haute couture</h2><p>Sercem serialu jest napięcie między tym, czego bohaterowie pragną, a tym, na co pozwala im świat. Alberto ma poślubić kobietę z odpowiedniej rodziny, która wzmocni pozycję firmy, a Ana wie, że jako pracownica nigdy nie zostanie zaakceptowana przez jego bliskich. Do tego dochodzą knowania krewnych, walka o kontrolę nad domem mody i sekrety, które co rusz wychodzą na jaw. To klasyczna telenowela w najlepszym wydaniu, w której każdy odcinek kończy się tak, że natychmiast chce się włączyć kolejny.</p><h2>Moda, która gra pierwsze skrzypce</h2><p>Osobną bohaterką serialu jest sama moda, bo Velvet to prawdziwa uczta dla oka. Kreacje z epoki, dopracowane wnętrza atelier i eleganckie stroje bohaterów sprawiają, że ogląda się to trochę jak spacer po żywym muzeum stylu lat pięćdziesiątych. Dla widzek, które kochają vintage i wielkie kreacje, sam ten aspekt bywa wystarczającym powodem, żeby usiąść przed ekranem. Twórcy zadbali o detale, dzięki czemu każda sukienka i każdy fason niosą ze sobą kawałek opowieści o czasach, w których strój mówił o człowieku niemal wszystko.</p><h2>Od twórców „Grand Hotelu”</h2><p>„Velvet” wyszło ze studia Bambú Producciones, tego samego, które wcześniej stworzyło „Grand Hotel”, a później hiszpańskie hity Netfliksa. Widać tu ten sam przepis, czyli kostiumowy świat, wyrazistych bohaterów i intrygę, która trzyma w napięciu przez cztery sezony. W rolach głównych występują Paula Echevarría jako Ana oraz Miguel Ángel Silvestre jako Alberto, a chemia między nimi jest jednym z głównych powodów, dla których widzowie pokochali ten serial. Jeśli podobał ci się „Grand Hotel”, tutaj poczujesz się jak w domu.</p><h2>Opinie widzów</h2><p>Serial ma dobre opinie na portalach firmowych, a w komentarzach przewija się głównie zachwyt klimatem i stylem. <em>„Serial bardzo przyjemny dla oka, świetny klimat lat sześćdziesiątych”</em> — pisze jedna z widzek, a inna dodaje krótko, że to <em>„wspaniały serial, wspaniała gra idealnie dobranych do swoich ról aktorów”</em>. Nie brakuje jednak głosów krytycznych, bo część widzów uważa główny wątek za zbyt rozwleczony, a niektórzy narzekają, że serial stracił rozpęd, gdy z obsady zniknął Miguel Ángel Silvestre. Zdania są więc podzielone, ale wielbicielki kostiumowych romansów zwykle zostają przy tej historii do końca.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Velvet”?</h2><p>Wszystkie cztery sezony do niedawna jeszcze były dostępne Netfliksie w ramach abonamentu, a wcześniej serial był emitowany w Polsce także na kanale TVP Kobieta. Obecnie nie jest obecny w streamingu, ale warto śledzić portale, bo z pewnością niedługo pojawi się z powrotem. To idealna propozycja dla osób, które lubią kostiumowe sagi z rozmachem, w których miłość miesza się z rodzinną intrygą, a na dodatek jest na co popatrzeć. Warto zarezerwować sobie trochę czasu, bo przy tak wciągającej historii łatwo zostać przed ekranem znacznie dłużej, niż się planowało.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e362e3f749c69c62911952dc0ac5336dcfa62a43.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e362e3f749c69c62911952dc0ac5336dcfa62a43.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e362e3f749c69c62911952dc0ac5336dcfa62a43.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e362e3f749c69c62911952dc0ac5336dcfa62a43.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e362e3f749c69c62911952dc0ac5336dcfa62a43.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="velvet_kadr_2"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9432f8176af5f6f80cefb9e86c20d6382cd3e905.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9432f8176af5f6f80cefb9e86c20d6382cd3e905.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9432f8176af5f6f80cefb9e86c20d6382cd3e905.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9432f8176af5f6f80cefb9e86c20d6382cd3e905.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9432f8176af5f6f80cefb9e86c20d6382cd3e905.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="velvet_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5d7c46a7f92496480a3a8256848083360dc39b9d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5d7c46a7f92496480a3a8256848083360dc39b9d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5d7c46a7f92496480a3a8256848083360dc39b9d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5d7c46a7f92496480a3a8256848083360dc39b9d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5d7c46a7f92496480a3a8256848083360dc39b9d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="velvet_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/w-40-urodziny-traci-wszystko-i-musi-zbudowac-zycie-od-nowa-ten-serial-z-kozuchowska-oglada-sie-jednym-tchem/</id>
    <title><![CDATA[W 40. urodziny traci wszystko i musi zbudować życie od nowa. Ten serial z Kożuchowską ogląda się jednym tchem]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Monika Borecka ma wszystko, o czym można marzyć w świecie mediów: pieniądze, wpływy i pozycję jednej z najważniejszych producentek w kraju. W dniu czterdziestych urodzin jej życie rozpada się w kilka godzin, bo w wyniku intrygi trafia w kajdankach na komisariat, a potem na prace społeczne w szpitalu. „Druga szansa” z Małgorzatą Kożuchowską to opowieść o odbudowie po upadku. Sprawdź, gdzie obejrzeć. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/w-40-urodziny-traci-wszystko-i-musi-zbudowac-zycie-od-nowa-ten-serial-z-kozuchowska-oglada-sie-jednym-tchem/"/>
    <updated>2026-07-31T20:14:22+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/566bacd5c894accc8e1a82456a39c46131a07eff.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Monika jest kobietą sukcesu w każdym calu. Zarządza karierami gwiazd, obraca się w świecie blichtru i przywykła, że wszystko układa się po jej myśli. Dzień, który miał być hucznym świętowaniem okrągłej rocznicy, zamienia się w początek koszmaru, gdy zostaje aresztowana i z dnia na dzień traci pozycję, pieniądze oraz zaufanie ludzi, którzy jeszcze wczoraj się do niej uśmiechali. Sąd skazuje ją na prace społeczne w szpitalu, a to miejsce okazuje się zupełnie innym światem od tego, który znała. Tam, gdzie liczyły się dotąd znajomości i wizerunek, nagle trzeba zacząć od zera.</p><h2>Upadek, który staje się początkiem</h2><p>Największą siłą serialu jest sam pomysł na bohaterkę, która z pozycji nietykalnej gwiazdy spada na samo dno i musi nauczyć się żyć po nowemu. Monika nie od razu się zmienia, początkowo walczy, kombinuje i próbuje wrócić do dawnego życia, co czyni ją postacią wyrazistą, czasem irytującą, ale nigdy nudną. W szpitalu poznaje doktora Marcina Kryńskiego, chirurga, który patrzy na nią bez taryfy ulgowej. Ich relacja rozwija się powoli, a widz przez kolejne sezony kibicuje bohaterce w odzyskiwaniu tego, co naprawdę ważne.</p><h2>Kożuchowska na pierwszym planie</h2><p><a href="https://www.glamour.pl/tag/malgorzata-kozuchowska/">Małgorzata Kożuchowska</a> stworzyła jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w swojej telewizyjnej karierze. Jej Monika nie jest postacią jednoznaczną – potrafi budzić sympatię, ale nie unika też błędów i trudnych decyzji. U jej boku pojawiają się Bartłomiej Świderski jako doktor Kryński, Michał Żurawski, Rafał Królikowski, <a href="https://www.glamour.pl/tag/malgorzata-kozuchowska/">Maja Ostaszewska</a> w roli siostry głównej bohaterki oraz Magdalena Boczarska, wcielająca się w aktorkę Sarę. To właśnie dobrze dobrana obsada sprawia, że nawet poboczne wątki potrafią przyciągnąć uwagę.</p><h2>Jak produkcja wypadła w oczach widzów?</h2><p>Opinie o serialu są podzielone, co pokazuje średnia blisko 7/10 wystawiona przez kilkanaście tysięcy użytkowników na znanym serwisie filmowym. Część widzów z sympatią śledziła losy Moniki Boreckiej przez wszystkie pięć sezonów. <em>„Lubię ten serial” –</em> napisał po prostu jeden z nich. Nie zabrakło jednak również krytycznych ocen. W komentarzach powracają zarzuty dotyczące przewidywalnej fabuły, schematycznych bohaterów i mało wiarygodnych realiów. <em>„Kiepski, banalny scenariusz, stereotypowe postacie, odrealnione realia”</em> – ocenił jeden z internautów. Inny przyznał, że serial nie przekonał go już po pierwszym odcinku. Produkcja wzbudza skrajne emocje – dla jednych to lekka obyczajówka, do której chętnie wracają, dla innych kolejny serial oparty na dobrze znanych schematach.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Drugą szansę”?</h2><p>Wszystkie pięć sezonów serialu znajdziesz na Playerze w ramach abonamentu. Historia Moniki Boreckiej łączy rodzinny dramat z wątkami obyczajowymi i pokazuje, jak po życiowych ciosach próbować ułożyć sobie wszystko od nowa. Jeśli lubisz seriale o silnych bohaterkach i relacjach, które nie są czarno-białe, ta produkcja ma spore szanse przypaść ci do gustu. Zwiastun obejrzysz tutaj:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709332666dc2_60160322">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/JUSd50b8Zsw" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eedb22e5072c40212b609ba380ffe0e9ddcb9f54.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eedb22e5072c40212b609ba380ffe0e9ddcb9f54.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eedb22e5072c40212b609ba380ffe0e9ddcb9f54.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eedb22e5072c40212b609ba380ffe0e9ddcb9f54.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eedb22e5072c40212b609ba380ffe0e9ddcb9f54.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="druga_szansa_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d2d2d5f65610044c2de434059d93741ea107e00.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d2d2d5f65610044c2de434059d93741ea107e00.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d2d2d5f65610044c2de434059d93741ea107e00.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d2d2d5f65610044c2de434059d93741ea107e00.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d2d2d5f65610044c2de434059d93741ea107e00.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="druga_szansa_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/00bcf0a7f8d818b5572123c57dc6db6a19a3c059.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/00bcf0a7f8d818b5572123c57dc6db6a19a3c059.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/00bcf0a7f8d818b5572123c57dc6db6a19a3c059.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/00bcf0a7f8d818b5572123c57dc6db6a19a3c059.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/00bcf0a7f8d818b5572123c57dc6db6a19a3c059.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="druga_szansa_kadr_4"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c25e652adffa47e833db03341eccf24d18e22ef2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c25e652adffa47e833db03341eccf24d18e22ef2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c25e652adffa47e833db03341eccf24d18e22ef2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c25e652adffa47e833db03341eccf24d18e22ef2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c25e652adffa47e833db03341eccf24d18e22ef2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="druga_szansa_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/5-polskich-seriali-netfliksa-od-ktorych-nie-umiem-sie-odkleic-obejrzalam-je-drugi-raz-i-juz-wiem-ze-kiedys-odpale-trzeci/</id>
    <title><![CDATA[5 polskich seriali Netfliksa, od których nie umiem się odkleić. Obejrzałam je drugi raz i już wiem, że kiedyś odpalę trzeci]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Są takie seriale, do których wraca się jak do ulubionej książki, mimo że zna się już każdy zwrot akcji. Polski Netflix ma ich całkiem sporo, od szalonej komedii kostiumowej, przez mroczne kryminały, po dramaty oparte na faktach, które zostają w głowie na długo. Zebrałyśmy pięć rodzimych produkcji, które ogląda się jednym tchem, a potem chce wracać do nich raz za razem.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/5-polskich-seriali-netfliksa-od-ktorych-nie-umiem-sie-odkleic-obejrzalam-je-drugi-raz-i-juz-wiem-ze-kiedys-odpale-trzeci/"/>
    <updated>2026-07-31T16:54:31+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/704212d40df7595396f001d5092ca240b3df65bf.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Łączy je jedno: żadnej nie da się włączyć w tle. Każda wciąga na tyle mocno, że wieczór planowany na jeden odcinek kończy się o świcie, a po napisach końcowych zostaje ochota na powtórkę. Znajdziesz tu tytuły na różne nastroje, od takich, przy których boli brzuch od śmiechu, po te, które ściskają za gardło. Oto pięć polskich seriali Netfliksa, do których warto wracać.</p><h2>„1670”</h2><p>To jeden z tych seriali, które na stałe zapisały się w polskiej popkulturze. Jan Paweł Adamczewski to zadufany w sobie szlachcic z niewielkiej wsi, przekonany o własnej wyjątkowości i marzący o wielkich czynach. W rzeczywistości staje się uosobieniem wielu naszych narodowych przywar. Wokół niego przewija się cała galeria barwnych bohaterów – od cierpliwej żony, przez zbuntowaną córkę, po sprytnego księdza – a każdy odcinek z humorem punktuje polskie przyzwyczajenia, sarmacką mentalność i społeczne absurdy. <a href="https://www.glamour.pl/rozrywka/slugi-boze-to-swietny-ale-malo-znany-thriller-kryminalny-z-bartlomiejem-topa-w-ktorym-zbrodnia-splata-sie-z-religijna-tajemnica/">Bartłomiej Topa</a> stworzył jedną z najbardziej charakterystycznych ról w swojej karierze, a siłą serialu są błyskotliwe dialogi i humor, który nie traci na aktualności. To produkcja, do której wraca się nie tylko dla śmiechu, ale też dlatego, że wiele przedstawionych w niej sytuacji wciąż pozostaje zaskakująco aktualnych.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/026fd2a08ad66c177d2e081d765fed314e14c2ff.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/026fd2a08ad66c177d2e081d765fed314e14c2ff.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/026fd2a08ad66c177d2e081d765fed314e14c2ff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/026fd2a08ad66c177d2e081d765fed314e14c2ff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/026fd2a08ad66c177d2e081d765fed314e14c2ff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="netflix_alt_1670_obsada"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Rojst”</h2><p>Jeśli lubisz mroczne, atmosferyczne kryminały, to pozycja obowiązkowa. Akcja przenosi widzów do fikcyjnego miasta Gronto w czasach PRL, gdzie dwóch dziennikarzy, doświadczony Witold Wanycz i młody Piotr Zarzycki, próbuje rozwikłać sprawę tajemniczych śmierci. Im głębiej kopią, tym więcej brudu wychodzi na wierzch, a lokalne układy okazują się sięgać wyżej, niż ktokolwiek przypuszczał. Andrzej Seweryn i Dawid Ogrodnik tworzą duet, który elektryzuje, a gęsty klimat epoki czuć w każdej scenie. To serial, który zachwyca detalami, więc drugie oglądanie odsłania tropy i smaczki niewidoczne za pierwszym razem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dfcdd6585b21482b400e79e5fb0cb93e615998ce.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dfcdd6585b21482b400e79e5fb0cb93e615998ce.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dfcdd6585b21482b400e79e5fb0cb93e615998ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dfcdd6585b21482b400e79e5fb0cb93e615998ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dfcdd6585b21482b400e79e5fb0cb93e615998ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="netflix_alt_Rojst_Seweryn"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Wielka woda”</h2><p>Ten serial wraca do jednej z najbardziej dramatycznych kart w najnowszej historii Polski, czyli powodzi tysiąclecia z 1997 roku. W centrum wydarzeń stoi Jaśmina Tremer, hydrolożka, która wbrew urzędnikom i lokalnym władzom próbuje uratować Wrocław przed nadchodzącą falą. Walczy z żywiołem, z czasem i z ludzką bezmyślnością, a stawką są tysiące istnień. Agnieszka Żulewska buduje portret kobiety twardej i bezkompromisowej, a oparta na faktach historia trzyma w napięciu, nawet jeśli pamięta się, jak potoczyły się prawdziwe wydarzenia. Do tego dochodzą świetne zdjęcia i skala, jakiej w polskich serialach dawno nie było.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3b823bedc3f162f8367d0d51873af6fd32835aa5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3b823bedc3f162f8367d0d51873af6fd32835aa5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3b823bedc3f162f8367d0d51873af6fd32835aa5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3b823bedc3f162f8367d0d51873af6fd32835aa5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3b823bedc3f162f8367d0d51873af6fd32835aa5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="netflix_polskie_3_Wielka_woda"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Ołowiane dzieci”</h2><p>Najnowsza propozycja z tej listy i zarazem jedna z najbardziej poruszających. Serial przenosi widzów na industrialny Górny Śląsk lat 70. i opowiada historię młodej lekarki, która odkrywa, że dzieci z okolic huty masowo chorują na ołowicę. Walka o ich zdrowie oznacza starcie z potężnym przemysłem i komunistycznym aparatem, który woli zamieść problem pod dywan niż przyznać się do winy. W rolę odważnej doktor Jolanty Wadowskiej-Król wciela się <a href="https://www.glamour.pl/tag/joanna-kulig/">Joanna Kulig</a>, a towarzyszy jej Agata Kulesza jako profesor Krystyna Berger. To oparty na prawdziwych wydarzeniach dramat, który pokazuje, ile może zdziałać jedna zdeterminowana osoba.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/23c67e6a0c85e4993ad18c7ecf9a78db5c6f61ca.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/23c67e6a0c85e4993ad18c7ecf9a78db5c6f61ca.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/23c67e6a0c85e4993ad18c7ecf9a78db5c6f61ca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/23c67e6a0c85e4993ad18c7ecf9a78db5c6f61ca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/23c67e6a0c85e4993ad18c7ecf9a78db5c6f61ca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="netflix_alt_Olowiane_dzieci_Kulig"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„W głębi lasu”</h2><p>Miłośnicy zawiłych intryg poczują się tu jak w domu, bo serial powstał na podstawie powieści Harlana Cobena, mistrza fabularnych zwrotów. Prokurator Paweł Kopiński wciąż nie pogodził się z zaginięciem siostry, która przed laty przepadła podczas letniego obozu. Kiedy pojawia się trop mogący wyjaśnić tamtą sprawę, bohater rusza jego śladem, odkrywając kolejne warstwy kłamstw i skrywane sekrety z przeszłości. Grzegorz Damięcki i Agnieszka Grochowska prowadzą tę opowieść przez zaskakujące zwroty akcji, które zaskakują nawet przy powtórce. To klasyczny thriller, który każe oglądać kolejny odcinek wbrew zdrowemu rozsądkowi i porze snu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b5472f1603da48d6bdcbaa7e4569e9e17aedf9f0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b5472f1603da48d6bdcbaa7e4569e9e17aedf9f0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b5472f1603da48d6bdcbaa7e4569e9e17aedf9f0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b5472f1603da48d6bdcbaa7e4569e9e17aedf9f0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b5472f1603da48d6bdcbaa7e4569e9e17aedf9f0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="netflix_alt_W_glebi_lasu_obsada"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dlaczego warto do nich wracać?</h2><p>Te pięć tytułów pokazuje, jak różnorodne i dojrzałe potrafi być polskie kino serialowe. Każdy z nich opowiada zupełnie inną historię, a łączy je poziom, który sprawia, że nie żal poświęcić im wieczoru ani razu, ani drugi. Jeśli masz ochotę na coś rodzimego, co wciąga bez reszty, przy każdej z tych produkcji spędzisz długie godziny przed ekranem. A gdy skończysz, jest spora szansa, że po jakimś czasie wrócisz do nich raz jeszcze.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/gwiazdor-tego-lata-stalam-sie-piekna-zagral-w-horrorze-teraz-pokochacie-go-jeszcze-bardziej/</id>
    <title><![CDATA[Gwiazdor „Tego lata stałam się piękna” zagrał w horrorze. Teraz pokochacie go jeszcze bardziej]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeśli, tak jak my, czekacie na film „Tego lata stałam się piękna”, to mamy coś, co umili Wam ten czas. Gavin Casalegno, czyli Jeremiah, zagrał w nowym horrorze Prime Video, który już jest dostępny na platformie. Zobaczcie, co Gavin, Nico Hiraga i Tommi Rose opowiedzieli nam o pracy na planie!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/gwiazdor-tego-lata-stalam-sie-piekna-zagral-w-horrorze-teraz-pokochacie-go-jeszcze-bardziej/"/>
    <updated>2026-07-31T16:36:22+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/thumb_557595_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>O czym opowiada horror „Usta diabła”?</h2><p>Pięcioro przyjaciół wyrusza na ostatnią przygodę przed wkroczeniem w dorosłe życie, eksplorując system jaskiń „Usta Diabła” w Tajlandii. Wkrótce jednak odkrywają, że pod wodą poluje na nich coś… szybkiego, cichego i śmiertelnie niebezpiecznego. W duszącej ciemności wzajemne zaufanie się rozmywa i pojawia się panika, a każdy zły ruch staje się walką o przetrwanie. Zagrożenie z zewnątrz to jedno, ale czy w jego obliczu będą umieli pokonać własne słabości i… współpracować? Czasem największym wrogiem jesteśmy my sami.</p><h2>„Usta diabła”: obsada</h2><p>W obsadzie nowego, ekscytujące horroru Prime Video grają aktorzy, których znamy i kochamy. Na pierwszym plan wysuwa się oczywiście Gavin Casalegno, czyli Jeremiah z mega hitu „Tego lata stałam się piękna”. W wywiadzie dla GLAMOUR zdradził, że podczas był wymagających przygotowań był moment, gdy myślał, że umrze… Oprócz tego mamy Lanę Condor, czyli… Larę Jean z serii „Do wszystkich chłopców, których kochałam”. Obsadę uzupełnia Kathryn Newton, która ma na koncie role w takich produkcjach, jak „Society”, „Wielkie kłamstewka” czy „Ant-Man” i Osa: Kwantomania”. Jednocześnie dała się poznać jako królowa krzyku, grając w licznych horrorach („Paranormal Activity 4”, „Piękna i rzeźnik”, „Lisa Frankenstein” czy „Abigail”). A jakby tego wszystkiego było mało, to jest tutaj jeszcze Tayme Thapthimthong, a więc… Gaitoka z „Białego Lotosu”.</p><h2>Czy warto obejrzeć „Usta diabła”? Odpowiadamy!</h2><p>Mówiąc krótko: Prime Video zebrał aktorów z naszych ulubionych produkcji i zmusił ich, żeby zmierzyli się z krwiożerczymi rekinami. Efekt? Idealny horror na letni wieczór! Film o rekinach są dziś traktowane są jako osobny gatunek i mają gigantyczne grono fanów. „Usta diabła” mają wszystko to, czego oczekuje się po tego typu produkcjach – znane twarze, którym chce się kibicować, świetny soundtrack, groźnego przeciwnika i fabułę, która mocno przemawia do wyobraźni. W końcu bardzo łatwo to sobie wyobrazić. Jedziesz z przyjaciółmi na wakacje, gdy wtem… Film „Usta Diabła” jest dostępny na Prime Video.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709330642e14_09732245">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/3-AdyqBHXUQ" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709330642bb3_11683413"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DbLuhBkln6h/?hl=pl&amp;img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6e6b23f8b0aec0ab5a41f7f87c6e8a40f1bcfb53.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6e6b23f8b0aec0ab5a41f7f87c6e8a40f1bcfb53.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6e6b23f8b0aec0ab5a41f7f87c6e8a40f1bcfb53.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6e6b23f8b0aec0ab5a41f7f87c6e8a40f1bcfb53.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6e6b23f8b0aec0ab5a41f7f87c6e8a40f1bcfb53.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Usta Diabła"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. pras. Prime Video</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/ulubione-podklady-ksieznej-diany-ktore-daja-efekt-royal-glow-tak-lady-di-lansowala-trendy-w-latach-80/</id>
    <title><![CDATA[Ulubione podkłady Księżnej Diany, które dają efekt „royal glow”. Tak Lady Di lansowała trendy w latach 80.]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Zanim na Instagramie nastała era filtru no-makeup makeup, księżna Diana już w latach 80. nosiła go z królewską klasą. Gdy jako dwudziestolatka stawała przed fotoreporterami ogłaszającymi zaręczyny z Karolem, jej cera była po prostu nieskazitelna. Poznaj kosmetyczne wybory Lady Di, od budżetowych klasyków z drogerii po absolutny luksus z górnej półki.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/ulubione-podklady-ksieznej-diany-ktore-daja-efekt-royal-glow-tak-lady-di-lansowala-trendy-w-latach-80/"/>
    <updated>2026-07-31T16:10:30+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8d736360554d315c8a290536414b84d9824dff97.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Ulubione podkłady księżnej Diany. Od młodzieńczej świeżości po królewski szyk</h2><p>Sekret nienagannego wyglądu Lady Di leżał w subtelności. Księżna Diana unikała ciężkiego efektu maski, wybierając formuły, które skutecznie wyrównywały koloryt skóry, intensywnie nawilżały i nadawały jej naturalny blask. W trakcie swojego życia w świetle reflektorów pozostawała wierna kilku kultowym produktom i markom, które idealnie współgrały z jej wymagającą cerą.</p><h2>​Max Factor Miracle Touch, czyli ulubiony podkład młodej księżnej Diany</h2><p>Jako 20-latka, przygotowując się do oficjalnej sesji zaręczynowej z księciem Karolem, Diana zachwyciła świat naturalnym, promiennym makijażem. Jej wizażysta sięgnął wtedy po lekki, nawilżający hit z tamtych lat, Max Factor Sheer Genius w odcieniu Honey Touch. Gwarantował on świeży efekt (tak zwane „dworskie glow”), a jednocześnie skutecznie tuszował drobne zaczerwienienia, z którymi księżna zmagała się od młodości. Co ciekawe, w toaletce i torebce Diany często znajdował się również kultowy podkład w sztyfcie Max Factor Pan Stik, którym punktowo maskowała niedoskonałości przed szybkim wyjściem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 785; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/26a247aad0a8578badd60ece2ceb58b43fedd848.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="481"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/26a247aad0a8578badd60ece2ceb58b43fedd848.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="481"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/26a247aad0a8578badd60ece2ceb58b43fedd848.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="785"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/26a247aad0a8578badd60ece2ceb58b43fedd848.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="785"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/26a247aad0a8578badd60ece2ceb58b43fedd848.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="785"
                        alt="il_1588xN.7382106309_ip1s"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Choć tamte legendarne receptury to już przeszłość, marka stworzyła produkt, który idealnie naśladuje ten królewski efekt. Współczesnym odpowiednikiem jest Max Factor Miracle Touch Skin Perfecting Foundation. Ten unikalny podkład w kompakcie pod wpływem ciepła palców zmienia się w lekki fluid. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego oraz filtrowi SPF 30 nie tylko optycznie wymazuje pory i zaczerwienienia, ale też dba o wrażliwą cerę, dając jej dokładnie taki blask, jaki ponad cztery dekady temu zapoczątkowała Lady Di.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="3ff799bda052dd901dd56b486c1289e8"><script async="" data-id="3ff799bda052dd901dd56b486c1289e8" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>​Clarins Satin Finish, czyli ulubiony podkład księżnej Diany na co dzień</h2><p>Kosmetyki do pielęgnacji oraz makijażu marki Clarins stanowiły filar codziennej rutyny Diany. W chłodniejsze i bardziej wymagające dni księżna chętnie wybierała nawilżający podkład o satynowym wykończeniu. Produkt ten działał niczym lekki krem koloryzujący, subtelnie wyrównywał koloryt cery, nie podkreślał suchych skórek i zapewniał maksymalny komfort noszenia przez cały dzień. Choć oryginalna formuła Satin Finish została wycofana z rynku, marka Clarins stworzyła nowoczesne alternatywy, które idealnie odwzorowują ten kultowy, królewski efekt „drugiej skóry”. Bezpośredni spadkobierca lekkości oryginału to Skin Illusion SPF 15, czyli nawilżający podkład o konsystencji serum, który łączy w sobie działanie pielęgnacyjne z bardzo naturalnym, świetlistym wykończeniem. Idealnie ukrywa drobne zaczerwienienia bez efektu maski.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="dbab570cec2354afec425846a20cd800"><script async="" data-id="dbab570cec2354afec425846a20cd800" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p>Warto też zwrócić uwagę na Clarins Double Serum Foundation! To doskonały wybór na chłodniejsze dni i dla wymagającej cery. Ta hybryda makijażu i kultowego serum pielęgnacyjnego zapewnia głębokie nawilżenie, satynowy blask oraz barierę ochronną, którą tak bardzo ceniła księżna Diana w kosmetykach tej marki.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="5c6c0467a843ecd4f4d6c6400b3cb308"><script async="" data-id="5c6c0467a843ecd4f4d6c6400b3cb308" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Guerlain Tenue de Perfection, czyli ulubiony puder księżnej Diany na wielkie wyjścia</h2><p>Puder Guerlain, czyli królewski sposób na błysk fleszy! W latach 90. harmonogram Diany obfitował w wielogodzinne gale, podróże i sesje w świetle aparatów. Księżna panicznie bała się jednak efektu „świecenia się” twarzy pod wpływem mocnego oświetlenia. Aby temu zapobiec, jej wizażystka matowiła i dopracowywała makijaż prasowanym pudrem od Guerlain. Kosmetyk nakładała puszystym pędzlem wyłącznie na strefę T (czoło, nos, broda). Choć dawne kompakty odeszły do historii, marka stworzyła później produkt, który stał się synonimem makijażu na wielkie wyjścia w tym samym, wieczorowym stylu. Mowa o podkładzie Guerlain Tenue de Perfection! Łączy on przedłużoną trwałość z elegancją, zapewnia nienaganne krycie, a jednocześnie nie obciąża skóry.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="c33b57fba8ea1d7cf90550df08f8f8d9"><script async="" data-id="c33b57fba8ea1d7cf90550df08f8f8d9" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>​Jak makijażystka Diany aplikowała podkład?</h2><p>Mary Greenwell, wieloletnia wizażystka księżnej Diany, wypracowała unikalną technikę aplikacji podkładu, która bazowała na precyzji i podkreślaniu naturalnego blasku cery. Każdy makijaż Greenwell zaczynała od absolutnej podstawy, czyli intensywnego nawilżenia. Nigdy nie nakładała kosmetyków na suchą skórę, dlatego rytuał rozpoczynał się od starannego wmasowania w twarz odżywczego kremu oraz odrobiny olejku różanego. Tak przygotowana cera stanowiła idealną bazę pod podkład. Makijażystka wybierała dla Diany odcienie o tonacji ciepłego beżu, co pozwalało skutecznie zrównoważyć naturalne, chłodne tony w skórze księżnej. Sam podkład był aplikowany bardzo cienką warstwą, aby uniknąć efektu maski. Zamiast budować grube krycie na całej twarzy, Mary Greenwell stosowała metodę punktową, cienie pod oczami oraz delikatne naczynka tuszowała miejscowo za pomocą korektora. Na sam koniec makijaż był utrwalany sypkim, półprzezroczystym pudrem (wizażystka najchętniej sięgała po produkty marek Laura Mercier lub Elizabeth Arden). Puder aplikowano wyłącznie na strefę T, czyli czoło, nos i brodę. Dzięki temu policzki księżnej pozostawały nietknięte matem, zachowując swój naturalny, zdrowy i świetlisty wygląd.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/te-buty-do-biegania-zalozysz-do-sukienki-numer-1-to-ulubione-sneakersy-skandynawskich-it-girls/</id>
    <title><![CDATA[Te buty do biegania założysz do sukienki. Numer 1 to ulubione sneakersy skandynawskich it-girls]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeśli miałabyś kupić tylko jedną parę sneakersów – takich, w których nie tylko można biegać, ale i chodzić po mieście, postaw na jedną z tych 5 par. Tak jak robią to Dunki, Francuzki i Koreanki. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/te-buty-do-biegania-zalozysz-do-sukienki-numer-1-to-ulubione-sneakersy-skandynawskich-it-girls/"/>
    <updated>2026-07-31T15:09:07+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ef9212322d383c5f92d039e2062435d559597684.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Choć trudno w to dziś uwierzyć, pamiętam czasy, kiedy branża mody z niechęcią patrzyła w stronę sneakersów (jeśli w ogóle). Na przestrzeni ostatnich 15 lat (odkąd jestem redaktorką mody), sporo się w tej kwestii zmieniło. Nawet najwięksi sceptycy (patrz Karl Lagerfeld) przekonali się do sportowych butów i do noszenia ich na co dzień. Nie tylko na jogging czy na siłownie, ale i do miejskich stylizacji. W tych także zestawów eleganckich i do pracy. A dzięki kopenhaskim it-girls, które toporne „buty po tacie” zaczęły nosić do obszernych maksi z bufkami i/lub falbankami, przekonałyśmy się, że sneakersy to doskonały (bo najwygodniejszy!) wybór do sukienki. Chcecie pójść w ich ślady? Wskazujemy buty do biegania, w których nie tylko zrobisz codzienny trening, ale i założysz do ulubionej sukienki na lato. To właśnie one są teraz najbardziej HOT. I nie mamy wątpliwości, że zostaną z nami na dłużej. W końcu łączą w sobie komfort i świetny styl!</p><h2>Buty do biegania New Balance to ulubione sneakersy do sukienki według Dunek</h2><p>Sneakersy, które (po chwili zapomnienia) znów cieszą się wzmożoną popularnością? Sportowe buty New Balance. Szczególnie te w srebrnym (lub szarym) wydaniu. Uszyte nie tylko ze skóry, ale i oddychającej siatki. Najlepszy przykład? Model U530, którego kariera rozpoczęła się na bieżni i rozwijała na siłowni. Dziś, jak zapewnia producent, to buty, które świetnie odnajdują się w „codziennym multitaskingu” – szczególnie w dni o zawrotnym tempie – słyną z doskonałej amortyzacji. Inne modele, które na ulicach Kopenhagi cieszą się popularnością? M1906REE i kultowe już New Balance 530. Niezależnie od tego, które wybierzesz, śmiało możesz nosić je do sukienki.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4e5503e67a1f9a3257294a3d6a819c36674ef54.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4e5503e67a1f9a3257294a3d6a819c36674ef54.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4e5503e67a1f9a3257294a3d6a819c36674ef54.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4e5503e67a1f9a3257294a3d6a819c36674ef54.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4e5503e67a1f9a3257294a3d6a819c36674ef54.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Street Style - 3daysofdesign Festival In Copenhagen"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / raimonda Kulikauskiene</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Sneakersy Nike o doskonałej przyczepności</h2><p>Sneakersom New Balance po piętach depczą najki, utrzymane zresztą w zbliżonej estetyce. Do biegania (i do sukienki) szczególnie warto polecić model Vomero 5 o doskonałej przyczepności. Dostępny w kilku wariantach kolorystycznych do wybory, dzięki czemu bez trudu można dopasować je do ulubionej kolorystyki ubrań. Równie dobry wybór? Air Maxy Moto 2K.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/db4209731e95481901e8a7c606384d5a243ac421.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/db4209731e95481901e8a7c606384d5a243ac421.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/db4209731e95481901e8a7c606384d5a243ac421.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/db4209731e95481901e8a7c606384d5a243ac421.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/db4209731e95481901e8a7c606384d5a243ac421.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Fashion Photo Session In Paris - May 2026"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / Edward Berthelot</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Nowość wśród butów do biegania? Model Cloudboom Volt PAF marki On</h2><p>Wybierając buty do biegania, warto zaufać też Szwajcarom. Konkretnie marce On, która właśnie wypuściła na rynek model <span data-contrast="auto">Cloudboom Volt PAF, zaprojektowany wspólnie z koreńską marką POST ARCHIVE FACTION (PAF). Futurystyczny design tych butów do biegania zainspirowany został momentem, w którym ćma wydostaje się z kokonu. Są więc tak charakterystyczne, że nie przejdziesz w nich niezauważona (nieprzypadkowo skradły serca najbardziej stylowych Koreanek). Dzięki siateczkowym wstawkom buty zapewniają przewiewność, z kolei środkowa podeszwa wykonana z pianki</span><span data-contrast="auto"> Helion™ to gwarancja dobrej amortyzacji. Model dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych: White/Gale (biały) oraz Ember/Pebble (szary), pasuje więc niemalże do wszystkiego. A oprócz niego na rynku debiutuje też stworzona we współpracy obu marek awangardowa </span><span data-contrast="auto">kolekcja technicznej odzieży i akcesoriów do biegania: kurtki, T-shirty, spodenki czy skarpetki. Jej elementy również śmiało można przemycić w codziennych stylizacjach.</span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 359; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/02742282f33da5ad0d284739abeae7dd72f6aae3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="220"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/02742282f33da5ad0d284739abeae7dd72f6aae3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="220"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/02742282f33da5ad0d284739abeae7dd72f6aae3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="359"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/02742282f33da5ad0d284739abeae7dd72f6aae3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="359"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/02742282f33da5ad0d284739abeae7dd72f6aae3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="359"
                        alt="ss26-on_x_paf-pad-head_to_toe_still-rgb-01"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. materiały prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Sneakersy Asics to od kilku sezonów ulubieniec influencerek</h2><p>Kolejne buty do biegania, które dziewczyny z branży mody równie chętnie noszą do sukienek? Sneakersy marki Asics. Na przykład Gel Venture, Gel-1130 albo Novablast. Ich znakiem rozpoznawczym są kontrastowe zestawienia kolorów. Także w wersji metalic.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c2ee9a9f2d17a22dac06dd8a166f8cf9b9101cad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c2ee9a9f2d17a22dac06dd8a166f8cf9b9101cad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c2ee9a9f2d17a22dac06dd8a166f8cf9b9101cad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c2ee9a9f2d17a22dac06dd8a166f8cf9b9101cad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c2ee9a9f2d17a22dac06dd8a166f8cf9b9101cad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Street Style - LFW September 2019"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / Edward Berthelot</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Coraz większa popularnością wśród it-girls popularnością cieszą się także Salomony!</h2><p>Kolejny sezon z rzędu hitem wśród influencerek i innych dziewczyn z branży mody są sneakersy marki Salomon. Do modeli, które równie dobrze sprawdzą się do biegania, jak i w miejskich stylizacjach na bazie sukienki, należą: Speedcross, Szlak czy AERO Blaze. Wyróżnikiem Salomonów są ściągacze oprócz sznurówek, które nadają butom trekkingowy sznyt. It-girls je także uwielbiają! Widzieliśmy na ulicach Paryża, Londynu i Kopenhagi.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/58c77b500c1691acff7b4743e48b766505639240.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/58c77b500c1691acff7b4743e48b766505639240.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/58c77b500c1691acff7b4743e48b766505639240.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/58c77b500c1691acff7b4743e48b766505639240.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/58c77b500c1691acff7b4743e48b766505639240.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="RHS Chelsea Flower Show 2026 - Press Preview"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / Kirstin Sinclair</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/polska-rezyserka-corek-dancingu-wraca-z-futurystycznym-thrillerem-w-roli-glownej-gwiazda-swiatowego-kina/</id>
    <title><![CDATA[Polska reżyserka „Córek dancingu” wraca z futurystycznym thrillerem. W roli głównej gwiazda światowego kina]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Agnieszka Smoczyńska, reżyserka kultowych „Córek dańcingu”, ma na koncie kolejny mocny tytuł. „Hot Spot”, jej nowy futurystyczny thriller z Noomi Rapace w obsadzie, zdobył już pierwszą nagrodę na festiwalu w Montrealu, a we wrześniu powalczy o Złote Lwy w Gdyni. Polska widownia zobaczy go na dużym ekranie jeszcze tej jesieni, a wszystko wskazuje na to, że będzie o nim głośno.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/polska-rezyserka-corek-dancingu-wraca-z-futurystycznym-thrillerem-w-roli-glownej-gwiazda-swiatowego-kina/"/>
    <updated>2026-07-31T13:42:03+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ef34eaa51f6f56b2f87ed3427fb902080d6dccaa.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Agnieszka Smoczyńska od lat udowadnia, że polskie kino może być odważne, oryginalne i bez kompleksów konkurować z zagranicznymi produkcjami. Po znakomicie przyjętych „Córkach dancingu”, „Fudze” i „Cichej bliźniaczce” reżyserka po raz pierwszy sięga po pełnoprawne science fiction. „Hot Spot” to futurystyczny thriller z międzynarodową obsadą, nakręcony po angielsku z myślą o widzach na całym świecie. Już pierwsze pokazy festiwalowe pokazują, że nowy film Smoczyńskiej ma szansę stać się jednym z najgłośniejszych polskich tytułów tego roku.</p><h2>O czym opowiada „Hot Spot”?</h2><p>Akcja filmu przenosi widzów do niedalekiej przyszłości, w której codzienne życie kontrolowane jest przez świadomą sztuczną inteligencję. System nadzoruje społeczeństwo, analizuje zachowania obywateli i sprawia, że granica między bezpieczeństwem a całkowitą utratą prywatności praktycznie przestaje istnieć. W takich realiach prywatny detektyw rozpoczyna śledztwo w sprawie tajemniczego morderstwa. Szybko odkrywa jednak, że zbrodnia jest jedynie początkiem znacznie większej historii, prowadzącej do grupy rebeliantów próbujących zniszczyć cyfrowy porządek świata. Jedną z najważniejszych postaci jest Rana, w którą wciela się Noomi Rapace. Bohaterka należy do tajemniczej religijnej sekty i budzi strach nawet wśród swoich zwolenników. Według krążących plotek potrafi włamać się do systemu kontrolowanego przez sztuczną inteligencję, co mogłoby doprowadzić do całkowitego chaosu i upadku obowiązującego porządku.</p><h2>Międzynarodowa obsada i polscy twórcy</h2><p>Największą gwiazdą filmu jest Noomi Rapace, znana między innymi z serii „Millennium”, „Prometeusza” oraz wielu hollywoodzkich produkcji. Partneruje jej Andrzej Konopka, który wciela się w główną rolę detektywa, a w obsadzie znalazła się również japońska aktorka Reika Kirishima. Za scenariusz odpowiada Robert Bolesto, od lat współpracujący z Agnieszką Smoczyńską przy jej najważniejszych projektach. Zdjęcia przygotował Jakub Kijowski, a całość powstała jako polsko-grecka koprodukcja. Film został nakręcony w języku angielskim, dzięki czemu od początku planowano jego szeroką dystrybucję na międzynarodowych rynkach.</p><h2>Pierwsze sukcesy jeszcze przed premierą</h2><p>„Hot Spot” zdążył już zwrócić na siebie uwagę podczas festiwalu Fantasia w Montrealu. Jury przyznało produkcji Specjalne Wyróżnienie za zespół aktorski, podkreślając wysoki poziom gry całej obsady oraz wiarygodność wykreowanych postaci. To ważny sygnał, że film może liczyć na zainteresowanie nie tylko widzów, ale również krytyków. Dla Agnieszki Smoczyńskiej to kolejny międzynarodowy sukces i potwierdzenie, że jej nazwisko coraz częściej pojawia się w gronie najbardziej interesujących europejskich reżyserek.</p><h2>Walka o Złote Lwy</h2><p>Na tym festiwalowa droga „Hot Spot” się nie kończy. We wrześniu produkcja zostanie zaprezentowana podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie powalczy o Złote Lwy. To najważniejsze wydarzenie dla polskiego kina i jedno z miejsc, w których często rodzą się najgłośniejsze krajowe premiery. Udział w konkursie głównym oznacza, że nowy film Smoczyńskiej będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów tegorocznej edycji festiwalu.</p><h2>Kiedy „Hot Spot” trafi do kin?</h2><p>Na szczęście polscy widzowie nie będą musieli długo czekać na premierę. Film ma zadebiutować w kinach jeszcze we wrześniu, niedługo po pokazach w Gdyni. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jedna z najciekawszych rodzimych premier drugiej połowy roku. Futurystyczna wizja świata kontrolowanego przez sztuczną inteligencję, międzynarodowa obsada i charakterystyczny styl Agnieszki Smoczyńskiej sprawiają, że „Hot Spot” już teraz zapowiada się na produkcję, o której będzie głośno nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5b17265df7d6288e2774d30f1a01bb3a7925dbf7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5b17265df7d6288e2774d30f1a01bb3a7925dbf7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5b17265df7d6288e2774d30f1a01bb3a7925dbf7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5b17265df7d6288e2774d30f1a01bb3a7925dbf7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5b17265df7d6288e2774d30f1a01bb3a7925dbf7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="hot_spot_2_rana"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/511b8405e782b638f5e31e6670807bc22ba59fd9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/511b8405e782b638f5e31e6670807bc22ba59fd9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/511b8405e782b638f5e31e6670807bc22ba59fd9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/511b8405e782b638f5e31e6670807bc22ba59fd9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/511b8405e782b638f5e31e6670807bc22ba59fd9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="hot_spot_3_detektyw"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4003aee94c9f78d64f9ada39a13e271588105bb8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4003aee94c9f78d64f9ada39a13e271588105bb8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4003aee94c9f78d64f9ada39a13e271588105bb8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4003aee94c9f78d64f9ada39a13e271588105bb8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4003aee94c9f78d64f9ada39a13e271588105bb8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="hot_spot_1_rana_tygrys"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/to-polskie-miasteczko-wyglada-jak-toskanska-osada-nad-wisla-gotyckie-mury-szlak-winiarski-i-weekend-bez-tlumow/</id>
    <title><![CDATA[To polskie miasteczko wygląda jak toskańska osada nad Wisłą. Gotyckie mury, szlak winiarski i weekend bez tłumów]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sandomierz nie bez powodu nazywany jest polską Toskanią. Malowniczo położone nad Wisłą miasto zachwyca zabytkową starówką, malowniczymi wąwozami, okolicznymi winnicami i łagodnymi wzgórzami, które nadają okolicy wyjątkowy charakter. To świetny kierunek na spokojny weekend, zwłaszcza jeśli szukasz alternatywy dla Krakowa czy Kazimierza Dolnego.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/to-polskie-miasteczko-wyglada-jak-toskanska-osada-nad-wisla-gotyckie-mury-szlak-winiarski-i-weekend-bez-tlumow/"/>
    <updated>2026-07-31T13:36:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3dd0aa222e79e350193b68bb7b87864a487a62dd.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Sandomierz leży około 250 kilometrów na południowy wschód od Warszawy, na wysokiej skarpie nad Wisłą, w miejscu, gdzie rzeka przecina Wyżynę Sandomierską. Miasto liczy niewiele ponad 20 tysięcy mieszkańców i zachowało średniowieczny układ urbanistyczny z zabytkowym rynkiem, gotyckim ratuszem oraz fragmentami XIV-wiecznych murów obronnych. Nie bez powodu nazywane jest polską Toskanią – okolicę wyróżniają malownicze wąwozy, rozległe winnice i łagodne wzgórza, które nadają jej wyjątkowy krajobraz. To właśnie tutaj powstał pierwszy w Polsce oficjalny szlak enoturystyczny, skupiający kilkanaście winnic w promieniu około 30 kilometrów. Sprawdzamy, co warto zobaczyć w Sandomierzu, gdzie dobrze zjeść, kiedy zaplanować wyjazd i ile kosztuje weekend w tym niezwykłym mieście.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/945a49fb925e87c599cc97d2c762bd116f6899a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/945a49fb925e87c599cc97d2c762bd116f6899a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/945a49fb925e87c599cc97d2c762bd116f6899a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/945a49fb925e87c599cc97d2c762bd116f6899a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/945a49fb925e87c599cc97d2c762bd116f6899a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Aerial view on old town of Sandomierz at spring time."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Weekend w Sandomierzu: dlaczego nazywają go polską Toskanią?</h2><p>Określenie „polska Toskania” zaczęło funkcjonować na początku XXI wieku, gdy okolice Sandomierza ponownie odkryły swoje winiarskie tradycje. Miasto i jego okolice rzeczywiście mają wiele wspólnego z włoskim regionem – łagodne wzgórza, rozległe winnice i malownicze wąwozy tworzą krajobraz zupełnie inny niż w większości polskich miast. Spacer po starówce również robi ogromne wrażenie. Centralnym punktem jest rynek z XIV-wiecznym ratuszem ozdobionym renesansową attyką, otoczony kolorowymi kamienicami. Coraz większą popularnością cieszą się także lokalne winnice, w których uprawiane są m.in. odmiany Solaris, Johanniter i Riesling. To właśnie połączenie zabytków, natury i rozwijającej się kultury winiarskiej sprawia, że Sandomierz zyskał miano polskiej Toskanii.</p><h2>Weekend w Sandomierzu: co zobaczyć?</h2><p>Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Rynku, jednego z najpiękniejszych renesansowych placów w Polsce. Jego największą ozdobą jest XIV-wieczny ratusz z charakterystyczną renesansową attyką, w którym mieści się dziś Muzeum Okręgowe. Kilka kroków dalej znajduje się Podziemna Trasa Turystyczna prowadząca przez sieć dawnych kupieckich piwnic, gdzie można poznać historię miasta i legendę o Halinie Krępiance. Obowiązkowym punktem jest również Brama Opatowska – jedyna zachowana brama miejska z tarasem widokowym, z którego rozciąga się panorama Starego Miasta, Wisły i okolicznych wzgórz. Warto także wybrać się do Wąwozu Królowej Jadwigi, jednego z najbardziej charakterystycznych zakątków regionu, oraz odwiedzić gotycką bazylikę katedralną Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, słynącą z wyjątkowych fresków bizantyjsko-ruskich.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709324d99709_25630525"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/travelist.pl/p/DBS30aYJkqi/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Weekend w Sandomierzu: gdzie jeść i pić?</h2><p>Lokalna kuchnia łączy tradycyjne smaki regionu świętokrzyskiego z rosnącą kulturą winiarską. W restauracjach w centrum warto spróbować zalewajki świętokrzyskiej, pierogów z dziczyzną czy dań przygotowywanych z regionalnych produktów. Coraz więcej lokali oferuje także wina pochodzące z okolicznych winnic, dzięki czemu łatwo skosztować lokalnych odmian, takich jak Solaris czy Johanniter. Na kawę i domowe ciasto najlepiej zatrzymać się w jednej z kawiarni przy rynku, a wieczorem wybrać się na spacer bulwarem nad Wisłą, gdzie w sezonie działają ogródki z widokiem na zachód słońca.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709324d997a9_54098325"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reels/DVo_ALnDMqb/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Weekend w Sandomierzu: gdzie nocować?</h2><p>Sandomierz oferuje przede wszystkim kameralne hotele, pensjonaty i apartamenty zlokalizowane na Starym Mieście lub w jego pobliżu. Popularnym wyborem są historyczne obiekty mieszczące się w zabytkowych kamienicach, ale dużym zainteresowaniem cieszą się również apartamenty z widokiem na rynek lub Wisłę. Osoby szukające spokojniejszego wypoczynku mogą zatrzymać się w jednej z okolicznych winnic, które oferują noclegi połączone z degustacją lokalnych win. To świetna propozycja dla tych, którzy chcą poznać region z nieco innej perspektywy.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8e871fa0a5f125a9aec1f62b62721ed0defa03b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8e871fa0a5f125a9aec1f62b62721ed0defa03b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8e871fa0a5f125a9aec1f62b62721ed0defa03b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8e871fa0a5f125a9aec1f62b62721ed0defa03b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8e871fa0a5f125a9aec1f62b62721ed0defa03b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Sandomierz Town Hall at night"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Weekend w Sandomierzu: kiedy jechać?</h2><p>Najlepszym okresem na odwiedzenie Sandomierza jest czas od maja do października. Wiosną zachwycają zielone wąwozy i mniejszy ruch turystyczny, natomiast jesienią region przyciąga miłośników wina, ponieważ właśnie wtedy rozpoczyna się winobranie i organizowane są degustacje w lokalnych winnicach. Lipiec i sierpień to najcieplejsze miesiące, idealne na spacery po starówce i rejs po Wiśle, choć w weekendy można spodziewać się większej liczby turystów. Zimą miasto również ma swój urok – zabytkowy rynek jest znacznie spokojniejszy, a klimatyczne restauracje i winiarnie pozwalają odpocząć z dala od tłumów.</p><h2>Weekend w Sandomierzu: ile kosztuje?</h2><p>Sandomierz należy do najbardziej przystępnych cenowo kierunków na weekendowy wyjazd w Polsce. Podróż samochodem z Warszawy zajmuje około 3–3,5 godziny, a koszt paliwa w obie strony wynosi mniej więcej 200–250 zł. Można również dojechać pociągiem z przesiadką – ceny biletów zaczynają się od około 60 zł. Za dwie noce w hotelu lub apartamencie trzeba zapłacić średnio 400–600 zł za osobę, a noclegi w gospodarstwach winiarskich kosztują około 350–500 zł. Na wyżywienie warto przeznaczyć 200–300 zł, a na bilety do najważniejszych atrakcji i degustację win około 100–150 zł. Łącznie weekend w Sandomierzu można zorganizować za około 900–1300 zł na osobę.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/wloskie-perfumy-z-czarna-porzeczka-zdominuja-letnie-trendy-mediolanska-elegancja-zamknieta-w-amarantowym-flakonie/</id>
    <title><![CDATA[Włoskie perfumy z czarną porzeczką zdominują letnie trendy. Mediolańska elegancja zamknięta w amarantowym flakonie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Słodki syrop z czarnej porzeczki, promienny kwiat pomarańczy i otulające mleko neroli. Prada Beauty przedstawia zapach Paradoxe „Sweet Chemistry”, kompozycję, która gra na przeciwieństwach i nie daje się łatwo zaszufladkować. Wyjątkowy aromat zamknięto w ikonicznym, trójkątnym flakonie, a nową ambasadorką linii została Zendaya.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/wloskie-perfumy-z-czarna-porzeczka-zdominuja-letnie-trendy-mediolanska-elegancja-zamknieta-w-amarantowym-flakonie/"/>
    <updated>2026-07-31T13:32:16+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0d885f5f4e2926af6e31b21db3a7cd2d8cc048d8.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Linia Prada Paradoxe zadebiutowała w 2022 roku z myślą o ukazaniu wielowymiarowej natury współczesnych kobiet, stawiając od pierwszych chwil na przełamywanie konwencji, od zmysłowego połączenia neroli i ambry, po głośną kampanię z Emmą Watson. Z biegiem lat seria konsekwentnie ewoluowała, przechodząc przez głęboką, wieczorową wersję Intense oraz innowacyjny wariant<em> Virtual Flower,</em> stworzony z pomocą zaawansowanej technologii. Dziś, wraz z premierą<em> Sweet Chemistry</em> i dołączeniem Zendayi, linia pisze swój najnowszy rozdział, udowadniając, że w zaledwie kilka lat zyskała status współczesnego klasyka perfumiarstwa.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2f61e8c42bf3a10064dd70dbdf1eed195e3407d.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2f61e8c42bf3a10064dd70dbdf1eed195e3407d.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2f61e8c42bf3a10064dd70dbdf1eed195e3407d.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2f61e8c42bf3a10064dd70dbdf1eed195e3407d.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2f61e8c42bf3a10064dd70dbdf1eed195e3407d.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Bez nazwy – kopia – kopia - 2026-07-31T111600"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Zendaya twarzą kampanii Prada Paradoxe „Sweet Chemistry”</h2><p>Świat mody i urody właśnie zyskał duet doskonały. Prada Beauty officially ogłosiła Zendayę nową globalną ambasadorką kultowej linii zapachów Prada Paradoxe. Pierwszym owocem tej współpracy jest zmysłowa kampania najnowszej kompozycji marki, „Sweet Chemistry”. Prada od lat buduje swoją estetykę na kontraście, nieoczywistości i przełamywaniu schematów. Wybór Zendayi wydaje się więc absolutnie naturalny. Aktorka, ikona stylu i jedna z najbardziej wszechstronnych postaci współczesnego kina, idealnie ucieleśnia ideę złożoności, na której opiera się linia Paradoxe.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709323c9dd78_58100733"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DbZElE2kl6D/?igsh=MXN5djEzaDAzeHY5cA%3D%3D" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Wyjątkowy zapach i unikalna oprawa wymagały równie efektownej oprawy wizualnej. Za reżyserię kampanii odpowiada zdobywca Oscara Barry Jenkins (twórca m.in. filmu Moonlight). Krótkometrażowy materiał w artystyczny sposób oddaje dualizm nowoczesnej kobiecości, płynne przejście między siłą a delikatnością, pewnością siebie a wrażliwością: <em>„Uwielbiam to, jak Paradoxe celebruje złożoność, uchwyca zarówno siłę, jak i wrażliwość, nie próbując nikogo szufladkować ani definiować. Dołączenie do rodziny Prada było dla mnie naturalnym krokiem, zwłaszcza że Paradoxe był moim prywatnym ulubieńcem na długo przed rozpoczęciem rozmów o współpracy”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709323c9ded7_03979885"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DbYR3U7EdjX/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AmQpA3TToBSDZUP1lDuY4Pq" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>W czym tkwi wyjątkowość zapachu Prada Paradoxe „Sweet Chemistry”?</h2><p>Zapach<em> sweet chemistry</em> to intrygująca, owocowo-kwiatowa kompozycja, która gra na przeciwieństwach. W głowie zapachu kryje się słodki, głęboki syrop z czarnej porzeczki, połączony z rozświetlonym ekstraktem z kwiatu pomarańczy. Całość osadzona jest na miękkim, otulającym akordzie mleka neroli, który nadaje zapachowi kremowego, aksamitnego wykończenia. To kompozycja zmysłowa, a zarazem wizualny i zapachowy majstersztyk, nasycony amarantową barwą flakon na toaletce wygląda jak małe dzieło sztuki współczesnej. Nowa kampania z udziałem Zendayi trafiła już do mediów na całym świecie, a zapach Prada Paradoxe Sweet Chemistry jest dostępny w wyselekcjonowanych perfumeriach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f22f68d4fd8f2c28ad277e18eb4e5ee6723645ed.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f22f68d4fd8f2c28ad277e18eb4e5ee6723645ed.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f22f68d4fd8f2c28ad277e18eb4e5ee6723645ed.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f22f68d4fd8f2c28ad277e18eb4e5ee6723645ed.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f22f68d4fd8f2c28ad277e18eb4e5ee6723645ed.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Bez nazwy – kopia – kopia - 2026-07-31T110925"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Przyjrzyjcie się temu flakonowi, szklana bryła leży na boku, łamiąc tradycyjne zasady i składając hołd kultowemu trójkątowi Prady. W wersji <em>Sweet Chemistry</em> uwagę przyciąga mroczny, amarantowy odcień płynu. Głęboka barwa idealnie współgra z matową czernią i złotymi akcentami, zjawiskowo rozbłyskując w promieniach słońca.</p><p>Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="cbac5477436b730d5b1f3abd958448e5"><script async="" data-id="cbac5477436b730d5b1f3abd958448e5" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/najlepszy-tusz-do-rzes-dla-osob-z-opadajaca-powieka-ktory-odkrylam-w-2026-otwiera-oko-i-odmladza-spojrzenie/</id>
    <title><![CDATA[Najlepszy tusz do rzęs dla osób z opadającą powieką, który odkryłam w 2026. Otwiera oko i odmładza spojrzenie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Lubiłyście kiedyś jakiś kosmetyk do tego stopnia, że w obawie, że nagle się skończy, poleciałyście po kolejną sztukę? Ja tak, a moim „świętym Graalem” jest ten tusz do rzęs.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/najlepszy-tusz-do-rzes-dla-osob-z-opadajaca-powieka-ktory-odkrylam-w-2026-otwiera-oko-i-odmladza-spojrzenie/"/>
    <updated>2026-07-31T17:13:27+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/2d8c0344f45a5ee09fab9f75b3bbd5d6b3052e8f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Wybór tuszu do rzęs od zawsze był dla mnie swego rodzaju wyzwaniem.  Jeśli pasowała mi szczoteczka, to nie do końca lubiłam formułę, kiedy wszystko wydawało się w porządku, tusz zaczynał się odbijać lub osypywać. Gdy znalazłam (prawie) idealny, okazywało się, że jest tylko w wersji czarnej, a ja bardzo lubię, zwłaszcza wiosną i latem, używać brązowej maskary, więc byłoby super, gdyby występował także w tym odcieniu.</p><h2><a name="tusz-do-rzes-yves-saint-laurent-lash-clash-opis" class="article-table-of-content" id="tusz-do-rzes-yves-saint-laurent-lash-clash-opis">Tusz do rzęs Yves Saint Laurent Lash Clash – opis</a></h2><p><strong>Tusz do rzęs Yves Saint Laurent Lash Clash ma nadawać rzęsom ekstremalnej objętości.</strong> Maskara pozwala zbudować spektakularny efekt w zaledwie trzech pociągnięciach. Sekretem jej działania jest masywna szczoteczka o podwójnie stożkowej budowie. Aplikator stopniowo wydłuża i pogrubia rzęsy, gwarantując niebywałą objętość i trwałość. Dzięki swojej kremowej konsystencji tusz nie skleja i nie obciąża rzęs – innowacyjna formuła bez parabenów łączy się z zawartym w nim pigmentem i substancjami zapobiegającymi rozmazywaniu, aby zapewnić delikatnym włoskom ekstremalne wydłużenie oraz intensywny kolor.</p><p>Lash Clash jest całkowicie bezzapachowy, a dzięki dodatkowi ekstraktu z irysa florentyńskiego z ogrodów YSL Ourika dodatkowo chroni i pielęgnuje rzęsy.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="b56eb3d92b0a2d623db44cd78ca9becf"><script async="" data-id="b56eb3d92b0a2d623db44cd78ca9becf" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2><a name="tusz-do-rzes-yves-saint-laurent-lash-clash-recenzja" class="article-table-of-content" id="tusz-do-rzes-yves-saint-laurent-lash-clash-recenzja">Tusz do rzęs Yves Saint Laurent Lash Clash – recenzja</a></h2><p>Tusz idealny, czyli jaki? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mogę napisać wam za to, które cechy maskary dla mnie są szczególnie ważne.</p><p>Tusz powinien podkreślać piękno rzęs, a nie im je odbierać – wydłużać, podkręcać i dodawać objętości bez sklejania. Musi być trwały – nie rozmazywać się, nie osypywać i nie odbijać na górnej powiece (moja lekko opada, a więc o to nietrudno). Dla mnie ważne jest również, aby tusz był bezpieczny dla oczu i nie powodował podrażnień (noszę soczewki). And last but not least – jego szczoteczka musi być „wygodna”, np. w formie stożka, by aplikacja maskary była szybka i bezproblemowa. Tak, to wszystko ma mój ulubiony Lash Clash.</p><p><strong>Tusz do rzęs Yves Saint Laurent Lash Clash to świetny tusz dla osób, które szukają maskary „otwierającej oko”.</strong> <strong>Jest idealny dla osób z krótkimi włoskami. Przepięknie je wydłuża i dodaje objętości. </strong>Występuje w trzech kolorach – czarnym, brązowym oraz niebieskim i każdy wygląda na oku równie spektakularnie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 525 / 700; max-width: 525px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/b2123557dbbc71d524f979a85aafaa3aa69a0126.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/b2123557dbbc71d524f979a85aafaa3aa69a0126.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/b2123557dbbc71d524f979a85aafaa3aa69a0126.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="525"                      height="700"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/b2123557dbbc71d524f979a85aafaa3aa69a0126.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="525"                      height="700"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/b2123557dbbc71d524f979a85aafaa3aa69a0126.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="525"
                        height="700"
                        alt="467be67964285ad75331fb0a3109afbabcb2b507-a07068c"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">archiwum prywatne</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Na uwagę zasługuje też fakt, że widocznie i <strong>długotrwale unosi rzęsy</strong>. Z różnych względów nie używam zalotki, ale efekt, jaki pozwala uzyskać Lash Clash sprawia, że właściwie nie jest potrzebna.</p><h2><a name="tusz-do-rzes-yves-saint-laurent-lash-clash-opinie" class="article-table-of-content" id="tusz-do-rzes-yves-saint-laurent-lash-clash-opinie">Tusz do rzęs Yves Saint Laurent Lash Clash – opinie</a></h2><p>Internautki oraz internauci również kochają Lash Clash za to, jak niebywałą objętość pozwala uzyskać. Wiele osób podkreśla także, że zdecydowanie <strong>jest wart swojej ceny</strong>:</p><blockquote id="widget_id_1707235454344"><p><em><strong>Rewelacyjny tusz, najlepszy, jaki miałam! Pięknie unosi rzęsy i dodaje objętości.</strong> Mam już 3 opakowanie </em>– pisze na stronie polskiej Sephory użytkowniczka Magdarynka.</p></blockquote><blockquote id="widget_id_1707235451434"><p><em>Kupiłam ten tusz zachęcona reklamą, ale nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mi się spodoba! <strong>Naprawdę pogrubia i wydłuża rzęsy</strong>, wystarcza na długo i przypadnie do gustu niejednej osobie! </em>– chwali go na sephora.pl internautka Marta.</p></blockquote><blockquote id="widget_id_1707235448380"><p><em><strong>Jako jeden z nielicznych na rynku nie rozmazuje się i nie odbija po kilku godzinach. Wart swojej ceny. </strong>Pięknie wydłuża i podkreśla rzęsy</em> – zachwyca się osoba o nicku florka.</p></blockquote><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a703a00872434_71603945"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CwnX79wtEzj/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Spojrzenie będzie piękniejsze i bardziej wypoczęte, gdy do pielęgnacji wprowadzicie liftingujące płatki pod oczy:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="d0ad194ffffbf731fe8091e9b0d9f5ab"><script async="" data-id="d0ad194ffffbf731fe8091e9b0d9f5ab" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p><em>Pogrubiająco-wydłużające tusze do rzęs, na które również warto zwrócić uwagę:</em></p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="e49cfbe652b321cdccdb926a3abcdc4d"><script async="" data-id="e49cfbe652b321cdccdb926a3abcdc4d" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><div class="highlightbox-tag"><div class="content">                            Cień do powiek, dzięki któremu cały makijaż zajmuje mi minutę. Nie zliczę, ile osób zapytało, co mam na powiekach<p>Kolejny komplement na temat mojego makijażu utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę opisać i polecić wam ten cień do powiek. Jest po prostu najlepszy na świecie.                        </p></div><div class="image">                            <div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/80/964e6f4fb0665f9cfc16962252ffe57b2ed5e3c9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="392"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/80/964e6f4fb0665f9cfc16962252ffe57b2ed5e3c9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="392"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/80/964e6f4fb0665f9cfc16962252ffe57b2ed5e3c9.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/80/964e6f4fb0665f9cfc16962252ffe57b2ed5e3c9.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/80/964e6f4fb0665f9cfc16962252ffe57b2ed5e3c9.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="beauty"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
                        </div></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/7-zmyslowych-perfum-ktore-sa-tak-intensywne-ze-czuc-je-z-drugiego-pokoju-to-wyjatkowo-uwodzicielskie-zapachy/</id>
    <title><![CDATA[7 zmysłowych perfum, które są tak intensywne, że czuć je z drugiego pokoju. To wyjątkowo uwodzicielskie zapachy]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Intensywne perfumy to wybór dla tych, którzy cenią sobie wyraziste aromaty wyczuwalne z daleka. Ich siłę i charakter często sugeruje już sama nazwa.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/7-zmyslowych-perfum-ktore-sa-tak-intensywne-ze-czuc-je-z-drugiego-pokoju-to-wyjatkowo-uwodzicielskie-zapachy/"/>
    <updated>2026-07-31T13:26:39+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/35/99d43120b79cf50bf44af967da4f1de5b32c0548.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Dobre perfumy to coś więcej niż piękny zapach. Znaczenie ma także ich trwałość czy wyrazista woń. Z tego powodu wiele znanych zapachów doczekało się wersji <strong>„Intense”</strong>, a więc takiej o <strong>dużej mocy</strong>. Każdy z nich to propozycja dla osób, które nie chcą zatrzymywać wybranych przez siebie perfum wyłącznie dla ludzi z bardzo bliskiego otoczenia, ale chcą, żeby było je dobrze czuć wszędzie, gdzie się pojawią. Na szczęście możliwości, żeby wywołać taki efekt, jest mnóstwo. Każdy może zatem znaleźć przyjemny dla siebie <strong>zapach, który będzie czuć z daleka</strong>. Tego typu <strong>intensywne perfumy</strong> z dopiskiem „Intense” w nazwie czekają w wersji kwiatowej, owocowej, orientalnej, szyprowej i każdej innej. <strong>Mocny zapach</strong> jest zatem tylko dodatkiem do kompozycji, która po prostu musi naprawdę się podobać.</p><h2><a name="chloe-nomade-jasmin-naturel-intense" class="article-table-of-content" id="chloe-nomade-jasmin-naturel-intense">Chloé Nomade Jasmin Naturel Intense</a></h2><p>Woda perfumowana <strong>Chloé Nomade Jasmin Naturel Intense</strong> to mocne perfumy dla podróżniczek, które każdego dnia chcą być gotowe na odkrycie nieznanego. <strong>Wyrazisty zapach</strong> będzie nie tylko wsparciem dla noszących go osób, ale również oznajmi o ich wyborze wszystkim wokół. Kompozycja, która jest inspirowana krajobrazem, gdzie pustynia graniczy z pasmem gór, w nutach głowy jest wypełniona <strong>esencją jaśminu</strong>. To właśnie ten akord nadaje mocy całym perfumom już na starcie. W sercu zapachu do głosu dochodzi słodki aromat <strong>daktyli</strong> oparty na <strong>esencji davany</strong> i <strong>cynamonu</strong>. Całość bazuje na ciepłej <strong>paczuli</strong>. Właśnie ona najdłużej utrzymuje się na skórze i godzina po godzinie daje o sobie znać.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="97b79b9de02bb3163dd7c67874c4ae94"><script async="" data-id="97b79b9de02bb3163dd7c67874c4ae94" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><div class="highlightbox-tag"><div class="content">                            <a href="https://www.glamour.pl/uroda/zmyslowe-perfumy-5-sensualnych-zapachow-ktore-trafiaja-przez-nos-do-serca/"><br><span class="heading-02">Zmysłowe perfumy. 5 sensualnych zapachów, które trafiają przez nos do serca</span><br></a><p>Wybraliśmy pociągające zapachy, którym nie sposób się oprzeć. Zmysłowe perfumy mają po prostu to COŚ, co kusi, przyciąga i uwodzi. Wystarcza jedna nuta zapachowa, która przez nos trafia prosto do serca.                        </p></div><div class="image">                            <div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/66/adaee4d4e4e58e1561429a281bcfc30a77de47ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/66/adaee4d4e4e58e1561429a281bcfc30a77de47ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/66/adaee4d4e4e58e1561429a281bcfc30a77de47ae.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/66/adaee4d4e4e58e1561429a281bcfc30a77de47ae.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/66/adaee4d4e4e58e1561429a281bcfc30a77de47ae.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
                        </div></div><h2><a name="yves-saint-laurent-libre-intense" class="article-table-of-content" id="yves-saint-laurent-libre-intense">Yves Saint Laurent Libre Intense</a></h2><p>Kwiatowa i niezwykle intensywna woda perfumowana <strong>Yves Saint Laurent Libre Intense</strong> to zapach, który ma być wyrazem wolności. W jej przypadku nie ma mowy o kompromisach. Efekt pozwalają uzyskać francuskie i marokańskie kwiaty, które wypełniają serce zapachu. Zanim jednak do nich dojdziemy, to czeka nas owocowe wprowadzenie. Nuty głowy wypełniają bowiem <strong>mandarynka</strong> i <strong>bergamotka</strong>. Następnie <strong>lawenda z Prowansji</strong> i bujny absolut <strong>kwiatu pomarańczy z Maroka</strong> łączą się z <strong>orchideą oculatą</strong>. Dopełnienie płynącej z nich mocy należy do <strong>dębowej ambry</strong> i <strong>fasoli tonka</strong>. Marka podkreśla, że zapach wolności nigdy wcześniej nie był tak intensywny.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="bfb9de6cbb5366c007da22909f03c975"><script async="" data-id="bfb9de6cbb5366c007da22909f03c975" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2><a name="valentino-born-in-roma-intense-donna" class="article-table-of-content" id="valentino-born-in-roma-intense-donna">Valentino Born in Roma Intense Donna</a></h2><p>Zapach <strong>Valentino Born in Roma Intense Donna</strong> powstał z myślą o wszystkich, którzy chcą intensywnie wyrazić siebie. Inspiracją dla kompozycji jest Wieczne Miasto i towarzyszące mu kontrasty. Poszczególne nuty pozwalają zbudować to na bazie zestawień jak dzień i noc. Wprowadzenie należy do maksymalnie intensywnej <strong>wanilii</strong>. Jej obecność podkreślają nuty <strong>bergamotki</strong> i <strong>porzeczki</strong>. Otwarcie nie jest określone w typowy sposób. Nie są to bowiem nuty głowy, a <strong>kolorowe nuty</strong>. Potem też czeka zaskoczenie. Typowa nuta serca to bowiem <strong>nuta ekstrawagancka</strong>. Mowa tu o ciepłych nutach<strong> żywicy benzoesowej</strong>. Baza też nie jest typowa. Nazywa się tu bowiem <strong>nutą nowoczesności</strong>. W tej roli wykorzystano tu zestawienie <strong>trzech odmian jaśminu</strong>.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="faaaa71ac21922699ade6781b6e520d4"><script async="" data-id="faaaa71ac21922699ade6781b6e520d4" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2><a name="giorgio-armani-si-intense" class="article-table-of-content" id="giorgio-armani-si-intense">Giorgio Armani Si Intense</a></h2><p>Intensywna interpretacja wody perfumowanej Si to zapach dla wszystkich osób, które lubią wyraziste perfumy. <em>Powiedz TAK nowym emocjom. Powiedz TAK nowym doznaniom</em> – takie przesłanie niesie kompozycja. <strong>Giorgio Armani Si Intense</strong> powstała 10 lat po premierze tej najbardziej klasycznej wersji zapachu. W nutach głowy pojawia się akord charakterystyczny dla całej linii – <strong>czarna porzeczka</strong>. Tu jest dodatkowo wzbogacony <strong>czarną herbatą</strong>. W sercu zapachu mamy kolejny duet. Tam bowiem <strong>róża</strong> z tureckiej prowincji określanej jako miasto róż łączy się z <strong>ziołami Davana</strong>. Podstawę intensywnej kompozycji zapachowej tworzą <strong>wanilia</strong> i <strong>olejek z paczuli</strong>. Oba akordy tylko dodają mocy i sprawiają, że to <a href="https://www.glamour.pl/uroda/perfumy-z-ogonem-7-trwalych-i-wyrazistych-zapachow-ktore-zostawiaja-slad-po-noszacych-je-osobach/"><strong>perfumy z ogonem</strong></a>.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="d5036eea5524c1c82bb829f35fa5b55b"><script async="" data-id="d5036eea5524c1c82bb829f35fa5b55b" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2><a name="givenchy-l-interdit-intense" class="article-table-of-content" id="givenchy-l-interdit-intense">Givenchy L'Interdit Intense</a></h2><p>Zapach, który z ogromną mocą łamie zasady i umyka panującym zasadom, to woda perfumowana <strong>Givenchy L'Interdit Intense</strong>. Intensywna kompozycja ma przynosić dreszcz emocji płynący z przekraczania barier. Głęboki i zmysłowy zapach, który ma taką moc, otwierają<strong> kwiat pomarańczy</strong> i <strong>tuberoza</strong>. Na kolejnym etapie kompozycja się rozwija i tylko wzmaga swoje działanie. Służą temu zamknięte w jej sercu <strong>wetiweria</strong> i <strong>paczuli</strong>. To jednak wciąż nie wszystko, co ma do zaoferowania Givenchy L'Interdit Intense. <strong>Wanilia</strong> i <strong>czarny sezam</strong> na finiszu dodają mu nie tylko mocy, ale również tajemnicy. Dzięki temu to nie tylko intensywne, ale jeszcze <a href="https://www.glamour.pl/uroda/hipnotyzujace-perfumy-ktore-wrecz-wprowadzaja-w-trans-6-zmyslowych-zapachow-ktore-nigdy-sie-nie-znudza/"><strong>hipnotyzujące perfumy</strong></a>.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="98b15b49340befbf0937e00eeecbd68a"><script async="" data-id="98b15b49340befbf0937e00eeecbd68a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2><a name="prada-paradoxe-intense" class="article-table-of-content" id="prada-paradoxe-intense">Prada Paradoxe Intense</a></h2><p><strong>Prada Paradoxe Intense</strong> to intensywne perfumy, które odkrywają <strong>siłę w delikatności</strong>. Bazują na mocy kolejnych paradoksów. Ten główny polega na tym, że moc czerpią nie ze składników, które się z nią kojarzą, ale wręcz odwrotnie – z akordów, które uznaje się za miękkie, lekkie i delikatne. Z tego powodu woda perfumowana jest wyjątkowa i wyróżnia się na tle innych. Nuty głowy to <strong>bergamotka</strong>, <strong>neroli</strong> i <strong>gruszka</strong>. Serce zapachu Prada Paradoxe Intense tworzą <strong>neroli</strong>,<strong> jaśmin</strong> oraz <strong>mech</strong>. Dopełnieniem, na którym bazuje cała kompozycja, są nuty <strong>bursztynu</strong>, <strong>wanilii</strong> i <strong>białego piżma</strong>. Nie są to zatem oczywiste wybory i połączenia, ale efekt jest taki, że w perfumeriach zbierają najwyższe oceny.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="ceaf11f078ae2f99d587d799e9496b83"><script async="" data-id="ceaf11f078ae2f99d587d799e9496b83" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2><a name="gucci-bloom-intense" class="article-table-of-content" id="gucci-bloom-intense">Gucci Bloom Intense</a></h2><p>Seria Gucci Bloom to kompozycje, w których zamknięto całe kwitnące ogrody. Do wyboru jest kilka wariantów. <strong>Gucci Bloom Intense</strong> to natomiast najbardziej wyrazisty zapach z całej rodziny. W tych <a href="https://www.glamour.pl/uroda/wiecej-znaczy-wiecej-czyli-bogate-perfumy-7-zapachow-w-ktorych-kazda-nuta-jest-na-swoim-miejscu/"><strong>bogatych perfumach</strong></a> za taki efekt odpowiada wiele nut. Otwarcie należy do <strong>gruszki</strong>, <strong>esencji imbirowej</strong> oraz <strong>mandarynki</strong>. Serce zapachu tworzą absolut <strong>jaśminu sambac</strong> oraz absolut <strong>kwiatu pomarańczy</strong>. Podstawa, która podbija walory całej kompozycji i przedłuża trwałość, to <strong>esencja paczuli</strong>, <strong>kokos</strong> oraz <strong>krystaliczny mech</strong>.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="5cb7ae3ef1f34a1a95d5067ec675e29a"><script async="" data-id="5cb7ae3ef1f34a1a95d5067ec675e29a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p>Intensywne perfumy to oczywiście nie tylko zapachy, które mają zawarte w nazwie słowo „Intense”. Przykładem może być woda perfumowana <a href="https://www.cocolita.pl/armani-code"><strong>Armani Code</strong></a>. Pomimo że jej nazwa nie wskazuje jasno, że to kompozycja o wyjątkowej mocy, to komentarze już potwierdzają, że we flakonie znajdziemy intensywną woń.</p><p>Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej, to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/ten-bawelniany-obrus-z-duki-w-srodziemnomorskim-stylu-pokochaly-polki-teraz-jest-w-promocyjnej-cenie/</id>
    <title><![CDATA[Ten bawełniany obrus z DUKI w śródziemnomorskim stylu pokochały Polki. Teraz jest w promocyjnej cenie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Wystarczy jedno spojrzenie na zdjęcia z Saint-Tropez, by zauważyć powtarzający się motyw: wąskie uliczki, pastelowe fasady, stoliki wystawione przed restauracje i charakterystyczne biało-niebieskie obrusy. Ten śródziemnomorski klimat od lat inspiruje miłośników wnętrz i letnich aranżacji. Jeśli chcesz odtworzyć go na własnym balkonie, tarasie lub w ogrodzie, nie musisz wydawać fortuny. W kolekcji NORD marki Duka znajdziesz obrus REMMAR JAQUARD w klasyczne niebieskie paski za 249 zł.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/ten-bawelniany-obrus-z-duki-w-srodziemnomorskim-stylu-pokochaly-polki-teraz-jest-w-promocyjnej-cenie/"/>
    <updated>2026-07-31T11:22:03+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5fd4dcf37c3de463a7515b7fb4da36dcd88846a7.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Obrus w niebieskie paski żakardowe z Duki kosztuje obecnie 249 zł zamiast 299 zł. Ma wymiary 250 × 150 cm, został wykonany w 100 proc. z bawełny i bez problemu mieści nakrycie dla sześciu do ośmiu osób. W ofercie dostępny jest również większy wariant o wymiarach 320 × 170 cm za 349 zł oraz serwety w tym samym wzorze. To prosty sposób, aby zwykły stół zyskał śródziemnomorski charakter kojarzący się z restauracjami na Lazurowym Wybrzeżu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2c8c6859b1dd565f0224cc82f8c31f679f0f68e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2c8c6859b1dd565f0224cc82f8c31f679f0f68e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2c8c6859b1dd565f0224cc82f8c31f679f0f68e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2c8c6859b1dd565f0224cc82f8c31f679f0f68e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e2c8c6859b1dd565f0224cc82f8c31f679f0f68e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="obrus-04"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Duka.com.pl</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Skąd wraca fascynacja niebieskimi paskami na stołach?</h2><p>Biało-niebieskie paski od lat kojarzą się z francuskim i włoskim stylem życia. Ich popularność wywodzi się z bretońskiej koszulki marinière, która z czasem stała się ikoną mody dzięki Coco Chanel, Brigitte Bardot i Jeanowi Paulowi Gaultierowi. Ten sam motyw od dekad pojawia się na leżakach nad Lazurowym Wybrzeżem oraz obrusach w nadmorskich trattoriach we Włoszech. W sezonie 2026 trend powrócił ze zdwojoną siłą za sprawą mody na francuską Riwierę i wnętrza inspirowane wakacyjnym stylem życia. Coraz więcej osób próbuje odtworzyć ten klimat we własnym domu, na tarasie lub balkonie, a obrus w niebieskie paski stał się jednym z najprostszych sposobów na osiągnięcie takiego efektu.</p><h2>Co dokładnie dostajesz za 249 zł?</h2><p>Model REMMAR JAQUARD został wykonany techniką żakardową, dzięki czemu paski są wplecione w strukturę tkaniny, a nie naniesione w formie nadruku. Wzór pozostaje wyraźny po obu stronach materiału i jest znacznie bardziej odporny na wielokrotne pranie. Obrus uszyto w całości z bawełny, ma starannie wykończone krawędzie i przyjemną w dotyku fakturę. Odcień pasków przypomina stonowany denim, dlatego dobrze komponuje się zarówno z wnętrzami skandynawskimi, jak i prowansalskimi czy inspirowanymi stylem marynistycznym. Wymiary 250 × 150 cm sprawdzą się przy stole dla sześciu do ośmiu osób, natomiast większy wariant będzie lepszym wyborem na rodzinne przyjęcia lub spotkania w ogrodzie. Do kompletu można dokupić serwety utrzymane w tej samej stylistyce.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/af0d7fe49fe5985869477c5977921f9f79498d6c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/af0d7fe49fe5985869477c5977921f9f79498d6c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/af0d7fe49fe5985869477c5977921f9f79498d6c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/af0d7fe49fe5985869477c5977921f9f79498d6c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/af0d7fe49fe5985869477c5977921f9f79498d6c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="obrus-03"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Duka.com.pl</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ile kosztuje podobny obrus w innych sklepach?</h2><p>Na tle konkurencji oferta Duki prezentuje się bardzo korzystnie. Podobny obrus marki Serena &amp; Lily kosztuje około 600 zł, a modele z kolekcji Zara Home są również wyraźnie droższe. Tańsze propozycje znajdziemy w Homli i Sinsayu, jednak najczęściej są to modele z nadrukowanym wzorem i cieńszego materiału. Duka plasuje się pomiędzy segmentem budżetowym a premium, oferując jakość charakterystyczną dla żakardu w cenie znacznie niższej niż marki z wyższej półki. Nawet po doliczeniu serwet, świec i zastawy przygotowanie stołu w śródziemnomorskim stylu będzie zdecydowanie tańsze niż w przypadku zakupów w zagranicznych markach.</p><h2>Jak zestawić obrus w niebieskie paski?</h2><p>Najlepszy efekt osiągniesz wtedy, gdy obrus pozostanie głównym elementem aranżacji. Warto postawić na białą lub kremową zastawę, proste szklane kieliszki oraz sztućce z drewnianymi lub mosiężnymi elementami. Dekoracje powinny być oszczędne – wystarczy niewielki wazon z lawendą, gałązką eukaliptusa albo misa wypełniona cytrynami. Do takiego stołu idealnie pasują lekkie dania kuchni śródziemnomorskiej, takie jak caprese, tapenada czy tarta cytrynowa, a całość świetnie uzupełni kieliszek schłodzonego białego wina lub różowego z Prowansji. Lepiej unikać intensywnych kolorów dodatków, ponieważ mogą przytłoczyć klasyczny wzór pasków.</p><h2>Gdzie kupić obrus i kiedy warto zamówić?</h2><p>Obrus REMMAR JAQUARD można kupić w sklepie internetowym Duki oraz w wybranych salonach stacjonarnych marki. Obecnie kosztuje 249 zł zamiast regularnych 299 zł, jednak sezonowe promocje w ofercie Duki zmieniają się dość często. Jeśli planujesz letnie przyjęcie, rodzinny obiad lub chcesz odświeżyć wystrój jadalni przed końcem wakacji, nie warto zwlekać z zakupem, ponieważ po zakończeniu sezonu cena może wrócić do regularnego poziomu lub produkt zniknie z bieżącej kolekcji.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38df10546c953f16d75e920ac801a88f3bf42595.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38df10546c953f16d75e920ac801a88f3bf42595.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38df10546c953f16d75e920ac801a88f3bf42595.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38df10546c953f16d75e920ac801a88f3bf42595.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38df10546c953f16d75e920ac801a88f3bf42595.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="obrus-01-nobg"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Duka.com.pl</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f40aa6d7c2c0a4080e37a7ac66d73c7cf9cdc90.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f40aa6d7c2c0a4080e37a7ac66d73c7cf9cdc90.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f40aa6d7c2c0a4080e37a7ac66d73c7cf9cdc90.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f40aa6d7c2c0a4080e37a7ac66d73c7cf9cdc90.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f40aa6d7c2c0a4080e37a7ac66d73c7cf9cdc90.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="obrus-02"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Duka.com.pl</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/nowy-melodramat-z-agata-kulesza-o-milosci-i-kulcie-mlodosci-poruszajaca-polska-premiera-o-ktorej-mowia-teraz-wszyscy/</id>
    <title><![CDATA[Nowy melodramat z Agatą Kuleszą o miłości i kulcie młodości. Poruszająca polska premiera, o której mówią teraz wszyscy]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Co by było, gdyby można było raz na zawsze zatrzymać upływ czasu i nigdy się nie zestarzeć? Wokół tego pytania zbudowano „Czas, który nie nadszedł”, nowy polski film z Agatą Kuleszą w roli głównej. To dystopijny melodramat o miłości, wyborach i cenie, jaką płacimy za obsesję na punkcie młodości. Właśnie pojawił się pierwszy plakat produkcji, a premiera kinowa już 16 października.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/nowy-melodramat-z-agata-kulesza-o-milosci-i-kulcie-mlodosci-poruszajaca-polska-premiera-o-ktorej-mowia-teraz-wszyscy/"/>
    <updated>2026-07-31T11:03:57+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bfe366fb24fbffe1e4be60b114a488c4f2d71795.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Akcja filmu rozgrywa się w rzeczywistości, w której przełomowa terapia pozwala zatrzymać proces starzenia i zachować młodość na zawsze. W centrum opowieści znajdują się Sara i Oskar – para, której życie zmienia się po pojawieniu się tej możliwości. Oskar decyduje się poddać zabiegowi, natomiast Sara świadomie go odrzuca. Jej wybór okazuje się brzemienny w skutki. Kobieta trafia do zamkniętego ośrodka izolacji, a gdy po latach odzyskuje wolność i ponownie spotyka Oskara, przekonuje się, że dawną miłość bezpowrotnie zniszczyły decyzje sprzed lat.</p><h2>Film, który dotyka współczesnych lęków</h2><p>Choć historia ma dystopijny charakter, porusza problemy doskonale znane z codzienności. Twórcy przyglądają się obsesji młodości, presji idealnego wyglądu i potrzebie kontrolowania upływu czasu, pokazując, do czego mogłyby doprowadzić w skrajnej formie. Zamiast widowiskowego kina science fiction otrzymujemy kameralny dramat o miłości, przemijaniu i wyborach, których konsekwencji nie da się odwrócić. To opowieść skłaniająca do refleksji nad tym, ile bylibyśmy gotowi poświęcić, by zatrzymać czas.</p><h2>Agata Kulesza na czele obsady</h2><p>Główną rolę gra Agata Kulesza, która wciela się w kobietę świadomie rezygnującą z możliwości zachowania wiecznej młodości. Jej ekranowym partnerem jest Dobromir Dymecki. W obsadzie znaleźli się również Michalina Łabacz, Bartosz Bielenia, Vanessa Aleksander i Maciej Musiał. Reżyserką filmu jest Julia Rogowska, dla której „Czas, który nie nadszedł” stanowi pełnometrażowy debiut fabularny. Intrygujący temat i mocna obsada sprawiają, że produkcja zapowiada się jako jedna z najciekawszych polskich premier tej jesieni.</p><h2>Kiedy premiera „Czasu, który nie nadszedł”?</h2><p>Film trafi do polskich kin 16 października, a za jego dystrybucję odpowiada Next Film. Twórcy pokazali już pierwszy plakat, na którym <a href="https://www.glamour.pl/tag/agata-kulesza/">Agata Kulesza</a> spogląda na swoje młodsze odbicie, dobrze oddając motyw przewodni całej historii. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jedna z tych produkcji, które zostają z widzem na długo po zakończeniu seansu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 892; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/85dd1944a0b1b055c64a5eaefb3d46005019ee34.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="547"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/85dd1944a0b1b055c64a5eaefb3d46005019ee34.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="547"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/85dd1944a0b1b055c64a5eaefb3d46005019ee34.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="892"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/85dd1944a0b1b055c64a5eaefb3d46005019ee34.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="892"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/85dd1944a0b1b055c64a5eaefb3d46005019ee34.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="892"
                        alt="czas_ktory_nie_nadszedl_plakat"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7414db9ae22bf3df65a27008f042c9e952f953a6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="254"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7414db9ae22bf3df65a27008f042c9e952f953a6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="254"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7414db9ae22bf3df65a27008f042c9e952f953a6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7414db9ae22bf3df65a27008f042c9e952f953a6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7414db9ae22bf3df65a27008f042c9e952f953a6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Czas, który nie nadszedł | Film | 2026"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Czas, który nie nadszedł | Film | 2026</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/377002a2b985a2eb5694e3e4ec87b5a9f5cac63d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/377002a2b985a2eb5694e3e4ec87b5a9f5cac63d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/377002a2b985a2eb5694e3e4ec87b5a9f5cac63d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/377002a2b985a2eb5694e3e4ec87b5a9f5cac63d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/377002a2b985a2eb5694e3e4ec87b5a9f5cac63d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="imageCzas, który nie nadszedł | Film | 2026s (3)"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Czas, który nie nadszedł | Film | 2026</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/najpiekniejsze-perfumy-z-czerwonym-pieprzem-dla-ktorych-hiszpanki-stracily-glowe-sa-definicja-la-vida-nocturna/</id>
    <title><![CDATA[Najpiękniejsze perfumy z czerwonym pieprzem, dla których Hiszpanki straciły głowę. Są definicją „la vida nocturna”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Kiedy Hiszpanki rzucają się w wir „la vida nocturna”, ich zapach musi iść krok przed nimi. Być głośny, uwodzicielski i nie do przeoczenia na parkiecie. Sekret ich imprezowego szyku? Perfumy z czerwonym pieprzem. Poznaj 3 ikoniczne kompozycje, w których elektryzujący, pikantny akcent idealnie przełamuje gęstą słodycz. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/najpiekniejsze-perfumy-z-czerwonym-pieprzem-dla-ktorych-hiszpanki-stracily-glowe-sa-definicja-la-vida-nocturna/"/>
    <updated>2026-07-31T10:12:13+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/ab12c15e83de04951eae9d32cb82231c7c5349f7.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Mogłoby się wydawać, że idealny zapach na wieczór wymaga wyłącznie przewidywalnej, intymnej słodyczy: gęstego akordu kakao, esencjonalnej, niemal gęstej kawy, otulającej wanilii czy szlachetnych, głębokich nut drzewnych.  Jednak kompozycje, które królują podczas nocnych wyjść i za którymi wszyscy oglądają się na ulicy, potrzebują sekretnego składnika. Czegoś, co przełamie ciężkie nuty i doda im prawdziwego, niebanalnego charakteru​ Tym „czymś” jest czerwony pieprz. ​Doskonale wiedzą o tym Hiszpanki, dla których <em>la vida nocturna, </em>kultowe nocne życie pełne tańca, spotkań i barwnej energii do samego świtu, to nie zwykła okazja, ale wręcz styl życia. Kiedy rzucają się w wir imprezy pod szyldem disco, sięgają po zapachy, które mają w sobie temperament, ogień i wyrazisty, musujący „ogon”. Czerwony pieprz w nutach głowy działa jak elektryzująca iskra, wnosi pikantny, zadziorny pazur, który natychmiast rozbudza zmysły i sprawia, że kompozycja wręcz tętni energią w tanecznym tłumie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0aa5956037bd193667088f54bbd7eee7fde51f62.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0aa5956037bd193667088f54bbd7eee7fde51f62.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0aa5956037bd193667088f54bbd7eee7fde51f62.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0aa5956037bd193667088f54bbd7eee7fde51f62.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0aa5956037bd193667088f54bbd7eee7fde51f62.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Elegant woman in a black dress under red light with veil and dramatic double exposure"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">getty images/darya komarova</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Historia czerwonego pieprzu. Od botanicznego rarytasu do... gwiazdy flakonów!</h2><p>W przeciwieństwie do czarnego czy zielonego prawdziwy czerwony pieprz, czyli w pełni dojrzałe, zbierane w ostatnim momencie owoce krzewu <em>Piper nigrum,</em> przez wieki był w perfumiarstwie absolutnym rarytasem. Ze względu na trudność w pozyskiwaniu i szybką utratę aromatu, mistrzowie zapachu długo nie mogli w pełni wykorzystać jego potencjału. Przełom nastąpił wraz z rozwojem nowoczesnych technologii ekstrakcji, które pozwoliły zamknąć we flakonie jego niezwykłą dynamikę. Czerwony pieprz przyniósł do świata zapachów zupełnie nową jakość: połączył klasyczną, ostro-wytrawną pikantność ze słodkawym akcentem. Perfumiarze szybko odkryli, że to genialny sposób na przełamanie gęstych, cięższych kompozycji i dodanie im szlachetnej zadziorności. Oto trzy ikoniczne zapachy, w których czerwony pieprz odgrywa absolutnie kluczową rolę.</p><h2>​Carolina Herrera Good Girl, czyli perfumeryjna broń w kształcie szpilki</h2><p>​Mówi się, że odpowiednie buty mogą zmienić życie kobiety. A co, jeśli zamknięto w nich najgłębsze, perfumeryjne pragnienia? Granatowa szpilka od Caroliny Herrery skrywa zapach, obok którego po prostu nie da się przejść obojętnie. Wszystko zaczyna się od uderzenia pewności siebie, to zasługa czerwonego pieprzu, który wita nas już na samym otwarciu. Ta pikantna, rześka nuta działa jak elektryzujący impuls. Pilnuje, aby zapach nie stał się mdły ani zbyt ciężki. Genialnie rozświetla kompozycję i dodaje jej nowoczesnego, drapieżnego pazura. Dopiero po chwili ten ostry start łagodnieje, robiąc miejsce dla kremowej, ultrakobiecej tuberozy. Razem tworzą duet idealny, który gładko przechodzi w gęstą, hipnotyzującą bazę z aromatycznego kakao i prażonej kawy.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="fdcbbff69c1cb98a3c339cdb2f936aab"><script async="" data-id="fdcbbff69c1cb98a3c339cdb2f936aab" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Yves Saint Laurent Black Opium, czyli rockowy glam w brokatowym wydaniu</h2><p>To już prawdziwy klasyk gatunku i stały punkt na półkach miłośniczek słodkich, gourmandowych akordów. Sam flakon, mroczny, pokryty czarnym, rockowym brokatem, zapowiada, że w środku kryje się coś... magnetycznego. Co daje tej kompozycji tak ogromną dynamikę, idealnie pasującą do mieniących się w ciemności drobin? Tajemnica tkwi w czerwonym pieprzu. To właśnie on odpowiada za elektryzujący, ostry wstęp. Pikantny akcent genialnie przełamuje głęboką słodycz. Gdy ten drapieżny impuls subtelnie łagodnieje, do głosu dochodzi legendarne serce, czyli ciemna, mocna kawa spowita zmysłową wanilią.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="dac82fe8284cd804b70e2b3910e79379"><script async="" data-id="dac82fe8284cd804b70e2b3910e79379" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Hugo Boss The Scent Elixir to burgundowa obietnica luksusu</h2><p>Masz ochotę na zapach o ekstremalnej sile rażenia? Ta odsłona to czysta definicja luksusowego uwodzenia. Już sam flakon z głębokiego, burgundowego szkła wysyła jasny sygnał, w środku kryje się eliksir o ogromnej gęstości i hipnotyzującej mocy. Kompozycja pulsuje wokół bogatych nut drzewnych i eleganckich akordów kwiatowych. Prawdziwym reżyserem tego spektaklu jest jednak czerwony pieprz. Zapomnij o subtelnym, ulotnym starcie, tutaj pikantny akcent działa jak rozżarzona iskra, która natychmiast podkręca temperaturę i przenika każdą kolejną warstwę. To właśnie on sprawia, że ciężkie, drzewne serce nabiera drapieżnego szlifu, zmysłowo wibruje na skórze i nie pozwala o sobie zapomnieć przez długie godziny.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="856a86df650a507b51b08210dc8e2b9f"><script async="" data-id="856a86df650a507b51b08210dc8e2b9f" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-milosny-na-sierpien-2026-dla-wszystkich-znakow-zodiaku-jednych-czeka-wielka-milosc-innych-koniec-zwiazku/</id>
    <title><![CDATA[Horoskop miłosny na sierpień 2026 dla wszystkich znaków zodiaku. Jednych czeka wielka miłość, innych koniec związku]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Horoskop miłosny na sierpień 2026 zapowiada miesiąc pełen emocji i ważnych zmian w życiu uczuciowym. Już 3 sierpnia Wenus wkracza do Wagi, sprzyjając nowym znajomościom i poprawie relacji. Nów w Lwie 12 sierpnia otworzy nowy etap w miłości, a pełnia w Rybach 27 sierpnia pomoże definitywnie zamknąć to, co od dawna nie działało. Dla jednych znaków będzie to czas nowych początków, dla innych – ostatecznych pożegnań. Sprawdź, co sierpień 2026 przyniesie twojemu znakowi zodiaku.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-milosny-na-sierpien-2026-dla-wszystkich-znakow-zodiaku-jednych-czeka-wielka-milosc-innych-koniec-zwiazku/"/>
    <updated>2026-07-31T10:03:52+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3c578562954460f9309b0fee54ee7c790a18b72c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Horoskop miłosny na sierpień 2026 zapowiada miesiąc pełen emocji i ważnych zmian w życiu uczuciowym. Już 3 sierpnia Wenus wkracza do Wagi, sprzyjając nowym znajomościom i poprawie relacji. Nów w Lwie 12 sierpnia otworzy nowy etap w miłości, a pełnia w Rybach 27 sierpnia pomoże definitywnie zamknąć to, co od dawna nie działało. Dla jednych znaków będzie to czas nowych początków, a dla innych ostatecznych pożegnań. Sprawdź, co sierpień 2026 przyniesie twojemu znakowi zodiaku.</p><h2>Dlaczego sierpień 2026 będzie wyjątkowym miesiącem w miłości?</h2><p>Sierpień przyniesie kilka ważnych wydarzeń astrologicznych, które mogą wpłynąć na relacje i życie uczuciowe wszystkich znaków zodiaku. Od 3 do 27 sierpnia Wenus będzie przebywać w Wadze, sprzyjając budowaniu bliskości, nowym znajomościom i poprawie komunikacji w związkach. Nów w Lwie 12 sierpnia zachęci do otwierania nowego rozdziału w miłości i odważniejszego okazywania uczuć, natomiast pełnia w Rybach 27 sierpnia pomoże zamknąć sprawy, które od miesięcy pozostawały nierozwiązane. Dodatkowo Neptun w ruchu wstecznym może sprawić, że wiele osób spojrzy na swoje relacje bardziej realistycznie i bez złudzeń.</p><h3>Baran</h3><p>Wenus od 3 sierpnia aktywuje strefę partnerstwa, dlatego życie uczuciowe nabierze tempa. Samotne Barany mogą poznać kogoś, kto od początku wzbudzi ich zainteresowanie, natomiast osoby w związkach będą miały okazję odbudować wzajemne zaufanie. Nów w Lwie sprzyja nowym początkom, ale Neptun przypomina, by nie idealizować partnera i uważnie obserwować rozwój wydarzeń.</p><h3>Byk</h3><p>Sierpień pokaże, że to codzienność buduje trwałe relacje. Wenus, która jest planetą opiekującą się Bykiem, zachęci do większej troski o partnera i wspólnego spędzania czasu. Nawet drobne gesty mogą mieć teraz większe znaczenie niż wielkie deklaracje. Pod koniec miesiąca pełnia pomoże uporządkować relacje z otoczeniem i oddzielić własne potrzeby od oczekiwań innych.</p><h3>Bliźnięta</h3><p>Nowe znajomości mogą rozpocząć się od zwykłej rozmowy, wiadomości lub przypadkowego spotkania. Wenus doda uroku osobistego i sprawi, że łatwiej będzie przyciągać ludzi. W drugiej połowie miesiąca konieczne może być jednak pogodzenie życia zawodowego z rozwijającą się relacją.</p><h3>Rak</h3><p>Miłość będzie w sierpniu nierozerwalnie związana z poczuciem bezpieczeństwa. Wenus sprzyja rozmowom o wspólnej przyszłości, domu i rodzinie. Pełnia w Rybach może przynieść znajomość z kimś pochodzącym z innego miasta lub kraju albo skłonić do spojrzenia na relację z zupełnie nowej perspektywy.</p><h3>Lew</h3><p>To jeden z najważniejszych miesięcy w roku dla Lwów. Nów w ich znaku otworzy nowy etap w życiu uczuciowym i zachęci do odważnych decyzji. Wenus ułatwi rozmowy, a sierpień może przynieść spotkanie osoby, która dostrzeże prawdziwe cechy Lwa, a nie tylko jego charyzmę.</p><h3>Panna</h3><p>W sierpniu większego znaczenia nabiorą kwestie wspólnych finansów i planów na przyszłość. Wenus pomoże uporządkować sprawy materialne w związku, a Mars doda odwagi do rozmów o oczekiwaniach i granicach. Pod koniec miesiąca część Panien podejmie decyzję o zakończeniu relacji, która przestała dawać poczucie równowagi.</p><h3>Waga</h3><p>To zdecydowanie jeden z najlepszych miesięcy w roku dla Wag. Wenus w ich znaku zwiększy pewność siebie, atrakcyjność i otwartość na nowe znajomości. Samotne osoby mogą poznać kogoś podczas spotkania ze znajomymi lub wydarzenia towarzyskiego, natomiast będący w związkach odzyskają więcej harmonii i wzajemnego zrozumienia.</p><h3>Skorpion</h3><p>Do życia Skorpionów może niespodziewanie wrócić osoba z przeszłości. Wenus skłoni do refleksji nad dawnymi uczuciami, ale jednocześnie sierpień będzie sprzyjał nowym znajomościom związanym z pracą lub obowiązkami zawodowymi. Pod koniec miesiąca wiele spraw stanie się jasnych i łatwiej będzie podjąć właściwą decyzję.</p><h3>Strzelec</h3><p>Nowe uczucie może pojawić się dzięki wspólnym znajomym, wyjazdowi lub wydarzeniu towarzyskiemu. Wenus sprzyja budowaniu relacji opartych na podobnych zainteresowaniach, a nów w Lwie zachęca do otwierania się na ludzi spoza dotychczasowego otoczenia. Końcówka miesiąca przypomni jednak o znaczeniu domu i rodziny.</p><h3>Koziorożec</h3><p>Miłość może niespodziewanie połączyć się z życiem zawodowym. Wenus sprzyja poznawaniu nowych osób podczas projektów, konferencji czy spotkań służbowych. Osoby pozostające w związkach będą częściej rozmawiać o wspólnych finansach, mieszkaniu lub dalszych planach na przyszłość.</p><h3>Wodnik</h3><p>Sierpień może przynieść relację z kimś, kto pochodzi z innego środowiska, kraju lub kultury. Wenus sprzyja nowym doświadczeniom i wychodzeniu poza utarte schematy. Nów otworzy nowy etap w partnerstwie, a pełnia pomoże uporządkować kwestie finansowe, które do tej pory budziły niepewność.</p><h3>Ryby</h3><p>Pełnia w znaku Ryb będzie jednym z najważniejszych momentów całego miesiąca. To czas podsumowań i odpowiedzi na pytania, które pojawiały się od początku roku. Wenus zachęci do szczerych rozmów o emocjach, bliskości i wspólnej przyszłości. Wiele Ryb przekona się, że prawdziwa relacja nie wymaga udawania ani ukrywania własnych uczuć.</p><h2>Najważniejsze daty sierpnia 2026</h2><p>Jeśli interesujesz się astrologią, warto zapamiętać trzy daty. <strong>3 sierpnia</strong> Wenus wchodzi do Wagi i sprzyja nowym znajomościom oraz poprawie relacji. <strong>12 sierpnia</strong> nów w Lwie będzie dobrym momentem na rozpoczęcie nowego etapu w życiu uczuciowym i wyznaczenie intencji na kolejne miesiące. <strong>27 sierpnia</strong> pełnia w Rybach pomoże zamknąć sprawy z przeszłości i spojrzeć na miłość z większą dojrzałością. Dla jednych znaków będzie to początek nowej relacji, dla innych ważna lekcja i definitywne zakończenie rozdziału, który już dawno przestał przynosić szczęście.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/4-ksiazki-kucharskie-z-ktorymi-bedziesz-wymiatac-w-kuchni-nawet-jesli-twoj-talent-kulinarny-to-wielkie-zero/</id>
    <title><![CDATA[4 książki kucharskie, z którymi będziesz wymiatać w kuchni. Nawet jeśli twój talent kulinarny to wielkie zero]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jedzenie to najstarszy na świecie pretekst, żeby usiąść razem. Oto twój zestaw startowy do roli gospodyni, o jakiej marzysz.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/4-ksiazki-kucharskie-z-ktorymi-bedziesz-wymiatac-w-kuchni-nawet-jesli-twoj-talent-kulinarny-to-wielkie-zero/"/>
    <updated>2026-07-30T15:25:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/69d0b708fb6eec3f7bc5c5efdd4bc809764dfca9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Bo najlepsze kolacje nie rodzą się z popisów szefa kuchni, tylko z atmosfery: zapachu, który wita w drzwiach, kieliszka wciśniętego gościom do ręki, wspólnego siekania czegoś przy blacie i tego momentu, kiedy wszyscy nakładają sobie z jednego półmiska. Oto <strong>cztery książki kucharskie</strong>, które ułatwią gotowanie dla gości początkującym: <strong>„Ottolenghi. Kojąco”</strong> (comfort food), <strong>„Zielonym do góry!”</strong> Bartka Kieżuna (wege śródziemnomorskie), <strong>„Grill”</strong> Jamiego Olivera (dania z rusztu) oraz <strong>„Wiejski stół”</strong> Juliusa Robertsa (proste, sezonowe gotowanie).</p><h2>Dla przytulnych kolacji we czwórkę: comfort food z klasą</h2><h3><strong>„Ottolenghi Kojąco” Yotam Ottolenghi (i Helen Goh, Verena Lochmüller, Tara Wigley)</strong></h3><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 850; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c3cdeb2b8de13122d2023db23a7a29cf8eb1ec25.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="521"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c3cdeb2b8de13122d2023db23a7a29cf8eb1ec25.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="521"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c3cdeb2b8de13122d2023db23a7a29cf8eb1ec25.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="850"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c3cdeb2b8de13122d2023db23a7a29cf8eb1ec25.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="850"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c3cdeb2b8de13122d2023db23a7a29cf8eb1ec25.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="850"
                        alt="Okładka książki kucharskiej „Ottolenghi. Kojąco”"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot.: materiały prasowe </span><span class="image-description"></span></div>
<p>Jeśli boisz się gotowania dla ludzi, zacznij od książki, która sama nazywa się „Kojąco”. To ponad 100 przepisów na comfort food z całego świata — dania, które mają cię (i twoich gości) rozgrzać, a nie zestresować. Czterech autorów zebrało tu jedzenie, które celebruje bycie razem: receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie, smaki z dzieciństwa ubrane w charakterystyczny, odrobinę zaskakujący styl Ottolenghiego. Największa zaleta <strong>dla początkujących?</strong> Tu nie chodzi o technikę, tylko o „bomby smaku” — jeden dobry sos, pikle czy posypka potrafią zamienić prostą potrawę w coś, po czym goście proszą o dokładkę. Idealne na kameralną kolację we czwórkę, przy świeczce i butelce wina.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 823; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8ed8a87857cb9e40f6714b1883135c89f08330f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="505"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8ed8a87857cb9e40f6714b1883135c89f08330f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="505"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8ed8a87857cb9e40f6714b1883135c89f08330f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="823"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8ed8a87857cb9e40f6714b1883135c89f08330f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="823"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b8ed8a87857cb9e40f6714b1883135c89f08330f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="823"
                        alt="Ottholengi Londyn"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Zawsze kiedy jestem w Londynie nie mogę się oprzeć aby nie wpaśc do knajpki  Ottolenghiego. </span><span class="image-description"></span></div>
<p>Zawsze, kiedy jestem w Londynie, nie mogę się oprzeć pokusie, aby nie wpaść do knajpki Ottolenghiego.</p><div class="highlightbox-tag"><div class="content"><p><span class="heading-02">FOOD SPOILER ALERT: Fasola maślana z pieczonymi pomidorkami koktajlowymi</span><br>Najprostszy dowód, że mało znaczy dużo. Pomidorki koktajlowe pieczesz z oliwą, aż zmiękną i puszczą soki, a dużą, kremową fasolę maślaną dusisz z czosnkiem i ziołami, aż zrobi się aksamitna. Całość skrapiasz oliwą, kruszysz na wierzch fetę albo dorzucasz oliwki — i masz danie, które wygląda jak z restauracji, a wymaga jednej patelni i zero talentu. Świetne jako część mezze albo samodzielnie, z chlebem do wymaczania sosu.            </p></div></div><h2>Dla kolorowych, roślinnych stołów: śródziemnomorskie wege bez mięsa i bez nudy</h2><h3><strong>„</strong>Zielonym do góry! Dania wegetariańskie z krajów śródziemnomorskich. W kuchni z Kieżunem” Bartek Kieżun</h3><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 767; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4975f42f813a81af6118772104254c13b61bdeeb.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="470"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4975f42f813a81af6118772104254c13b61bdeeb.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="470"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4975f42f813a81af6118772104254c13b61bdeeb.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="767"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4975f42f813a81af6118772104254c13b61bdeeb.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="767"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4975f42f813a81af6118772104254c13b61bdeeb.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="767"
                        alt="Okładka książki „Zielonym do góry!” Bartka Kieżuna"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot.: materiały prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Masz gościa na diecie roślinnej albo po prostu chcesz, żeby stół wyglądał jak z południowego targu? BartekKieżun — podróżnikk, fotograf i jeden z najbardziej lubianych polskich dziennikarzy kulinarnych — zebrał tu wegetariańskie dania z Włoch, Grecji, Turcji, Hiszpanii i Portugalii. To kuchnia słońca: dużo warzyw, oliwy, ziół i koloru, a przy tym przepisy pisane z myślą o tym, żebyś sama je ugotowała, a nie tylko oglądała. Ogromny plus przy goszczeniu: warzywne dania śródziemnomorskie robi się w dużych blachach i garnkach, stawia na środku stołu i pozwala gościom nakładać sobie samym — mniej biegania, więcej biesiadowania.</p><div class="highlightbox-tag"><div class="content"><p><span class="heading-02">FOOD SPOILER ALERT: Briam, czyli greckie pieczone warzywa</span><br>Wersja dla tych, które „nie umieją gotować”, a chcą efektu wow. Cukinię, ziemniaki, paprykę i pomidory kroisz w plastry, układasz w blaszce, hojnie zalewasz oliwą, dorzucasz czosnek i oregano — i wstawiasz do piekarnika, aż się skarmelizują na brzegach. Cała robota to krojenie; resztę załatwia piekarnik. Podane z fetą i chlebem robi za pełnoprawną kolację, a pachnie jak wakacje na Cykladach.            </p></div></div><h2>Na letnią imprezę w ogrodzie: grill, który to nie tylko kiełbaski</h2><h3><strong>„</strong>Grill. Łatwe grillowanie, pełnia smaku” Jamie Oliver</h3><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 791; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dc2518ec1dbc364b9ab7c5f5c99eb5b18c4a81d9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="485"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dc2518ec1dbc364b9ab7c5f5c99eb5b18c4a81d9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="485"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dc2518ec1dbc364b9ab7c5f5c99eb5b18c4a81d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="791"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dc2518ec1dbc364b9ab7c5f5c99eb5b18c4a81d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="791"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/dc2518ec1dbc364b9ab7c5f5c99eb5b18c4a81d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="791"
                        alt="Okładka książki „Grill” Jamiego Olivera"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot.: materiały prasowe </span><span class="image-description"></span></div>
<p>Nic nie łączy ludzi tak jak dym z grilla i talerz krążący z ręki do ręki. JamieOliver — króll przystępnego gotowania — zebrał tu 90 łatwych przepisów, które udowadniają, że grill to znacznie więcej niż przypalona karkówka. Od marynat i mieszanek przypraw po panowanie nad żarem: dostajesz nie tylko dania, ale i pewność siebie przy ruszcie. To książka pomyślana wprost pod ucztowanie na świeżym powietrzu w gronie rodziny i przyjaciół — czyli dokładnie ten scenariusz, w którym chcesz błyszczeć jako gospodyni, a nie panikować nad węglem. Z takim przewodnikiem obsłużysz grilla jak zawodowiec już za pierwszym razem.</p><div class="highlightbox-tag"><div class="content"><p><span class="heading-02">FOOD SPOILER ALERT: Kolorowe szaszłyki warzywne z jogurtowym dipem</span><br>Bezpieczny hit na start. Cukinię, paprykę, cebulę i pomidorki nabijasz na patyki, skrapiasz oliwą z czosnkiem i ziołami i grillujesz, obracając, aż złapią rumiane, dymne brzegi. Do tego dip: gęsty jogurt, cytryna, szczypta czosnku i mięta. Wygląda odświętnie, je się palcami, a udaje się nawet osobie, która pierwszy raz w życiu podeszła do grilla. Idealne na przystawkę, zanim reszta się dopiecze.            </p></div></div><h2>Na powolny, sielski weekend: gotowanie jak dobre życie</h2><h3><strong>„</strong>Wiejski stół. O prostym gotowaniu i dobrym życiu” Julius Roberts</h3><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 787; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5537691d8ad2bc699bf50684ac4a91a078a29982.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="482"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5537691d8ad2bc699bf50684ac4a91a078a29982.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="482"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5537691d8ad2bc699bf50684ac4a91a078a29982.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="787"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5537691d8ad2bc699bf50684ac4a91a078a29982.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="787"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/5537691d8ad2bc699bf50684ac4a91a078a29982.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="787"
                        alt="Okładka książki „Wiejski stół” Juliusa Robertsa"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot.: materiały prasowe </span><span class="image-description"></span></div>
<p>Ta książka to coś więcej niż przepisy — to cała filozofia. Julius Roberts, kucharz, który rzucił Londyn i przeniósł się na farmę w Dorset, opowiada o gotowaniu w rytmie pór roku i z szacunkiem dla kilku dobrych składników. Rozdziały ułożone są według sezonów, adania — odd pieczonej dyni z mozzarellą i szałwią po letni makaron z cukinią — są proste, nieskomplikowane, a przy tym efektowne. To idealny wybór na leniwy weekend, kiedy gotowanie ma być przyjemnością, a nie wyścigiem: zapraszasz kilka osób, wszyscy kręcą się po kuchni, coś powoli dochodzi w piekarniku, a wy po prostu jesteście razem. Do tego zdjęcia tak piękne, że książkę chce się mieć nawet dla samego patrzenia.</p><div class="highlightbox-tag"><div class="content"><p><span class="heading-02">FOOD SPOILER ALERT: Letni makaron z cukinią</span><br>Dowód, że „proste” znaczy „genialne”. Cukinię dusisz powoli na oliwie z czosnkiem, aż zrobi się miękka i słodka, prawie kremowa, i łączysz z ugotowanym makaronem, odrobiną wody spod niego, parmezanem i garścią bazylii albo mięty. Pięć składników, jedna patelnia, kwadrans — a smakuje jak włoskie wakacje. Danie, które wygląda skromnie, a znika ze stołu pierwsze.            </p></div></div><p>Więc jeśli zastanawiasz się <a href="https://www.glamour.pl/rozrywka/co-czytac-w-wakacje-lista-5-cudownie-lekkich-lektur-na-plaze-w-chorwacji-do-berlina-na-sycylie-i-w-glab-azji/">co czytać w wakacje,</a> już wiesz. Albo je swojemu chłopakowi. Bo każda z tych książek to też świetny prezent, zwłaszcza dla kogoś, kto „chciałby gotować, ale nie wie, od czego zacząć”. Bo wspólne stanie przy blacie, obieranie, próbowanie i śmianie się nad rozlaną oliwą zbliża bardziej niż niejedna randka. A jeśli dzięki „Grillowi” przejmie w końcu pałeczkę przy ruszcie — tym lepiej dla ciebie.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/najbardziej-stylowy-polski-serial-netfliksa-przenosi-widza-do-sopotu-lat-70-a-magdalena-poplawska-zachwyca/</id>
    <title><![CDATA[Najbardziej stylowy polski serial Netfliksa. Przenosi widza do Sopotu lat 70., a Magdalena Popławska zachwyca]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sopot, rok 1976, słońce, plaża i świat, w którym kobietom wolno naprawdę niewiele. „Brokat” to polski serial Netfliksa o trzech bohaterkach, które za wszelką cenę walczą o niezależność, pieniądze i miłość w rzeczywistości PRL-u. W roli głównej Magdalena Popławska, a całość utrzymana jest w stylu, który zachwycił nawet krytyków tej produkcji.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/najbardziej-stylowy-polski-serial-netfliksa-przenosi-widza-do-sopotu-lat-70-a-magdalena-poplawska-zachwyca/"/>
    <updated>2026-07-30T14:52:32+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/092d7897995a8d7113fc3f3ea3399a53e270f61e.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Akcja serialu rozgrywa się w nadmorskim Sopocie w połowie lat 70., gdy kurort uchodził za symbol zachodniego świata i namiastkę luksusu. W centrum opowieści znajdują się trzy kobiety w różnym wieku, które mimo odmiennych doświadczeń łączy jedno – pragnienie samodzielnego decydowania o własnym życiu. W czasach, gdy finansowa niezależność kobiet wciąż była rzadkością, każda z nich próbuje znaleźć sposób na wolność, wykorzystując możliwości, jakie daje jej rzeczywistość. Ich decyzje niosą jednak konsekwencje, a droga do niezależności okazuje się znacznie trudniejsza, niż mogły przypuszczać.</p><h2>Sopot lat 70., jakiego nie znamy</h2><p>To, co w serialu robi największe wrażenie, to jego strona wizualna. Twórcy odtworzyli PRL-owski kurort z ogromną pieczołowitością, od wnętrz i tapet, przez fryzury i kreacje, po samochody i muzykę. Każdy kadr wygląda jak stylizowana pocztówka z epoki, a operatorskie decyzje sprawiają, że ogląda się to niemal jak film kinowy. Właśnie za tę oprawę serial chwalą nawet ci widzowie, którym mniej podszedł scenariusz. Dla miłośników mody i estetyki lat 70. to prawdziwa uczta dla oka.</p><h2>Rola, która przyciąga uwagę</h2><p>Na pierwszy plan wysuwa się Magdalena Popławska, która stworzyła jedną z najbardziej wyrazistych postaci w serialu. Jej bohaterka jest charyzmatyczna, twardo stąpa po ziemi i doskonale odnajduje się w świecie, w którym przyszło jej funkcjonować, choć sama nie pozostaje wobec niego obojętna. U jej boku występują Wiktoria Filus i Matylda Giegżno, wcielające się w dwie pozostałe główne bohaterki. W obsadzie znaleźli się również <a href="https://www.glamour.pl/news/bartlomiej-topa-o-stracie-syna-to-byl-krzyk-ktory-rodzi-sie-z-rozpaczy-aktor-szczerze-o-bolu-i-powrocie-do-zycia/">Bartłomiej Topa</a>, Łukasz Simlat oraz Andrzej Seweryn. To właśnie rola Magdaleny Popławskiej najczęściej była wymieniana jako jeden z najmocniejszych punktów całej produkcji.</p><h2>Opinie widzów</h2><p>Opinie widzów są mocno podzielone. Wielu chwali przede wszystkim klimat i warstwę wizualną serialu. <em>„Urzekł mnie widok Polski z tamtych lat, mimo wielu uchybień oglądało mi się świetnie”</em> – napisał jeden z komentujących. Pojawiają się też bardzo entuzjastyczne oceny. „<em>Najlepszy polski serial ostatnich lat, za zdjęcia daję dziesiątkę”</em> – czytamy w jednej z recenzji. Nie brakuje jednak krytycznych głosów, które dotyczą głównie scenariusza. Jeden z widzów stwierdził, że <em>„aż sześć osób pisało ten scenariusz, a wyszła rzecz zaskakująco mdła”.</em></p><h2>Gdzie obejrzeć „Brokat”?</h2><p>Wszystkie osiem odcinków obejrzysz na Netfliksie w ramach abonamentu. To propozycja dla widzów, którzy lubią kostiumowe produkcje z mocnymi kobiecymi bohaterkami i dobrze odrobioną stroną wizualną. Trzeba tylko pamiętać, że to opowieść dla dorosłych, poruszająca trudne i niejednoznaczne tematy. Jeśli szukasz czegoś stylowego, osadzonego w PRL-owskich realiach, ta historia z pewnością przyciągnie twoją uwagę.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a6dd18209876310f8b17a9212a2c428e9bf6f4ec.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a6dd18209876310f8b17a9212a2c428e9bf6f4ec.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a6dd18209876310f8b17a9212a2c428e9bf6f4ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a6dd18209876310f8b17a9212a2c428e9bf6f4ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a6dd18209876310f8b17a9212a2c428e9bf6f4ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="brokat_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras. </span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df82b78cb03217e248ae2d315d71440727489610.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df82b78cb03217e248ae2d315d71440727489610.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df82b78cb03217e248ae2d315d71440727489610.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df82b78cb03217e248ae2d315d71440727489610.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/df82b78cb03217e248ae2d315d71440727489610.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="brokat_kadr_4"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras. </span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9eec2dd960994ecf29fdc3c92678288fe1d4ae05.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9eec2dd960994ecf29fdc3c92678288fe1d4ae05.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9eec2dd960994ecf29fdc3c92678288fe1d4ae05.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9eec2dd960994ecf29fdc3c92678288fe1d4ae05.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9eec2dd960994ecf29fdc3c92678288fe1d4ae05.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="brokat_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras. </span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/63af40b8061ac297b35f1e9950bca38fb1022dbf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/63af40b8061ac297b35f1e9950bca38fb1022dbf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/63af40b8061ac297b35f1e9950bca38fb1022dbf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/63af40b8061ac297b35f1e9950bca38fb1022dbf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/63af40b8061ac297b35f1e9950bca38fb1022dbf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="brokat_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras. </span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-polski-serial-to-kostiumowy-kryminal-z-rozmachem-w-rolach-glownych-malaszynski-cielecka-i-lubaszenko/</id>
    <title><![CDATA[Ten polski serial to kostiumowy kryminał z rozmachem. W rolach głównych Małaszyński, Cielecka i Lubaszenko]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Kraków 1908 roku, czasy rozkwitu sztuki i nauki, a jednocześnie tło serii brutalnych morderstw. Do miasta wraca Jan Edigey-Korycki, żeby rozwikłać zagadkę śmierci swojej matki, a przy okazji trafia na trop kolejnych tajemniczych zbrodni. „Belle Epoque” to kostiumowy kryminał z Pawłem Małaszyńskim, który wciąż można obejrzeć na Playerze.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/ten-polski-serial-to-kostiumowy-kryminal-z-rozmachem-w-rolach-glownych-malaszynski-cielecka-i-lubaszenko/"/>
    <updated>2026-07-30T14:47:30+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4d3d9fcfeb53abdbf29a654118e6c44a1131442c.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Akcja serialu rozgrywa się w Krakowie na początku XX wieku. Wśród secesyjnych kamienic, eleganckich kawiarni i salonów towarzyskich dochodzi do zbrodni, których rozwiązaniem zajmuje się Jan Edigey-Korycki. Po latach wraca do rodzinnego miasta, by odkryć prawdę o śmierci swojej matki, jednak prywatne śledztwo szybko prowadzi go do kolejnych tajemnic. Każdy odcinek przynosi nową kryminalną zagadkę osadzoną w realiach epoki, a scenariusz czerpie inspirację z autentycznych zbrodni, do których dochodziło na przełomie XIX i XX wieku.</p><h2>Kryminalistyka w czasach, gdy dopiero raczkowała</h2><p>Ciekawym pomysłem twórców jest pokazanie początków kryminalistyki. Bohater współpracuje z przyjacielem Henrykiem Skarżyńskim i jego siostrą Weroniką, którzy prowadzą pierwsze w Galicji laboratorium kryminalistyczne. Dziś metody rodem z epoki wyglądają jak muzealne ciekawostki, ale wtedy były prawdziwą rewolucją w tropieniu morderców. Ten wątek nadaje serialowi rys trochę detektywistyczny, trochę edukacyjny, a przy okazji pozwala zajrzeć w świat, w którym nauka dopiero uczyła się rozwiązywać zbrodnie.</p><h2>Rozmach, kostiumy i mocna obsada</h2><p>Największym atutem produkcji jest jej strona wizualna. Kostiumy, scenografia i zdjęcia oddają klimat pięknej epoki z dużą dbałością o detal, a Kraków sprzed ponad stu lat wygląda tu naprawdę efektownie. W głównej roli występuje <a href="https://www.glamour.pl/news/pawel-malaszynski-pochwalil-sie-zdjeciem-ze-studniowki-syna-internauci-skora-zdjeta-z-mamy/">Paweł Małaszyński</a>, a towarzyszą mu między innymi Magdalena Cielecka, Olaf Lubaszenko, Anna Próchniak, Eryk Lubos oraz Weronika Rosati. To nazwiska, które przyciągają uwagę, nawet jeśli sam serial nie wszystkich przekonał.</p><h2>Czy widzowie byli zachwyceni?</h2><p>Oceny serialu nie należą do najwyższych. Średnia 4,4/10, wystawiona przez kilkanaście tysięcy użytkowników na jednym z portali filmowych, pokazuje, że „Belle Epoque” nie spełniła oczekiwań wielu widzów. W recenzjach najczęściej powraca zarzut, że efektowna oprawa wizualna nie idzie w parze z fabułą. <em>„Poza kostiumami i scenografią nie dostajemy absolutnie nic”</em> – napisał jeden z internautów. Inny określił serial jako <em>„pomieszanie różnych stylów ze słabą grą aktorską”</em>. Mimo krytycznych opinii nie zabrakło także głosów doceniających samą próbę stworzenia kostiumowego kryminału w polskiej telewizji. <em>„Bardzo dobrze, że taka produkcja powstała”</em> – przyznała jedna z widzek.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Belle Epoque”?</h2><p>Serial obejrzysz na Playerze w ramach abonamentu. To propozycja dla miłośników kina kostiumowego i kryminalnych zagadek, którzy nad wartką akcję przedkładają klimat i dbałość o szczegóły. Jeśli lubisz zanurzyć się w innej epoce i przy okazji pobawić w śledztwo, dziesięć odcinków Belle Epoque da ci tę okazję. Nastaw się tylko na wolniejsze tempo i traktuj warstwę wizualną jako największy atut.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4f6957a9bae1d8343bb8289a620ba6a9239e734c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4f6957a9bae1d8343bb8289a620ba6a9239e734c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4f6957a9bae1d8343bb8289a620ba6a9239e734c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4f6957a9bae1d8343bb8289a620ba6a9239e734c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4f6957a9bae1d8343bb8289a620ba6a9239e734c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="belle_epoque_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/461f806160de18dad602e9a71b07f86bd09b70f6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/461f806160de18dad602e9a71b07f86bd09b70f6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/461f806160de18dad602e9a71b07f86bd09b70f6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/461f806160de18dad602e9a71b07f86bd09b70f6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/461f806160de18dad602e9a71b07f86bd09b70f6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="belle_epoque_kadr_2"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1dd67a4b38be5b26922cace3ea05b968de26ab9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1dd67a4b38be5b26922cace3ea05b968de26ab9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1dd67a4b38be5b26922cace3ea05b968de26ab9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1dd67a4b38be5b26922cace3ea05b968de26ab9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1dd67a4b38be5b26922cace3ea05b968de26ab9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="belle_epoque_kadr_4"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3376ac6beb1fec1fb7018f6efb34bc9f42f1e4ed.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3376ac6beb1fec1fb7018f6efb34bc9f42f1e4ed.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3376ac6beb1fec1fb7018f6efb34bc9f42f1e4ed.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3376ac6beb1fec1fb7018f6efb34bc9f42f1e4ed.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3376ac6beb1fec1fb7018f6efb34bc9f42f1e4ed.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="belle_epoque_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/wybudza-sie-ze-spiaczki-i-odkrywa-ze-maz-zaplanowal-jej-wypadek-deep-revenge-to-serial-ktory-wciaga-bez-reszty/</id>
    <title><![CDATA[Wybudza się ze śpiączki i odkrywa, że mąż zaplanował jej wypadek. „Deep Revenge” to serial, który wciąga bez reszty]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Młoda kobieta budzi się ze śpiączki po czterech latach i dowiaduje się, że straciła dziecko, a jej mąż zdążył się rozwieść i ożenić ponownie. Kiedy odkrywa, że jej wypadek wcale nie był przypadkiem, postanawia się zemścić i wraca do dawnego domu z nową twarzą, jako gosposia. „Deep Revenge” to japoński thriller, który od 3 lipca obejrzysz na HBO Max.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/wybudza-sie-ze-spiaczki-i-odkrywa-ze-maz-zaplanowal-jej-wypadek-deep-revenge-to-serial-ktory-wciaga-bez-reszty/"/>
    <updated>2026-07-30T14:38:33+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/37026a000d74bd17ba51fe7995c30612ea9f12e8.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nozomi jest w ciąży i szczęśliwa, gdy jej życie przecina tragiczny wypadek samochodowy. Zapada w śpiączkę, a kiedy się z niej wybudza, świat, który znała, już nie istnieje. Minęły cztery lata, dziecko, które nosiła, nie przeżyło, a mąż Ryoichi w tym czasie rozwiódł się z nią i poślubił Erikę, córkę wpływowego przedsiębiorcy. Najgorsze przychodzi jednak później, gdy bohaterka odkrywa, że wypadek nie był dziełem losu, tylko starannie zaplanowaną próbą pozbycia się jej. Od tego momentu myśli już tylko o jednym, czyli o zemście.</p><h2>Zemsta w przebraniu gosposi</h2><p>Pomysł, na którym opiera się cała intryga, jest tyleż makabryczny, co wciągający. Nozomi decyduje się na operację plastyczną, porzuca dawną twarz i tożsamość, po czym pod zupełnie nowym nazwiskiem zatrudnia się jako gosposia w domu byłego męża i jego nowej żony. Codziennie krząta się wśród ludzi, którzy chcieli ją zabić, poznaje ich sekrety od środka i powoli buduje plan odwetu. To sytuacja, w której najbardziej niepozorna osoba w domu jest jednocześnie największym zagrożeniem, a napięcie bierze się z tego, że w każdej chwili ktoś może ją rozpoznać.</p><h2>Japoński thriller, który stawia na atmosferę</h2><p>„Deep Revenge” to produkcja japońska, oryginalnie emitowana wiosną 2026 roku, licząca jedenaście odcinków. To klasyczny przykład azjatyckiego dreszczowca, w którym siłą nie są brutalne sceny, tylko powoli zaciskająca się pętla i psychologiczna gra między bohaterami. Fabuła prowadzona jest jako jedna, ciągła historia, więc odcinki najlepiej oglądać po kolei, bo każdy dokłada kolejny element do układanki. W rolach głównych występują Miona Hori jako Nozomi i jej nowe wcielenie, Hiroki Iijima jako Ryoichi oraz Ren Ishikawa jako Erika.</p><h2>Dla kogo jest ten serial?</h2><p>To propozycja przede wszystkim dla fanów historii o zemście i azjatyckich thrillerów, które budują napięcie na drobnych gestach i niedopowiedzeniach, a nie na akcji. Jeśli lubisz seriale, w których bohaterka gra o wysoką stawkę tuż pod nosem swoich wrogów, a widz cały czas boi się, że lada moment zostanie zdemaskowana, poczujesz się jak u siebie. To także dobry wybór dla osób, które chcą sprawdzić japońskie kino telewizyjne poza największymi tytułami, bo motyw podwójnej tożsamości i odwetu poprowadzony jest tu z dużą konsekwencją.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Deep Revenge”?</h2><p>Serial jest dostępny na HBO Max od 3 lipca, w ramach abonamentu i z polskimi napisami. To dobra propozycja na wieczór, kiedy masz ochotę na coś mrocznego i wciągającego, przy czym warto zarezerwować sobie trochę czasu, bo przy tego typu historii łatwo o klasyczne jeszcze jeden odcinek. Jeśli szukasz thrillera, który trzyma w napięciu do samego końca i nie zdradza zbyt wcześnie swoich kart, ta japońska opowieść o zemście może cię pozytywnie zaskoczyć.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/818c24e0a15d3d57e9417b2ca3976d13e89a04e5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/818c24e0a15d3d57e9417b2ca3976d13e89a04e5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/818c24e0a15d3d57e9417b2ca3976d13e89a04e5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/818c24e0a15d3d57e9417b2ca3976d13e89a04e5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/818c24e0a15d3d57e9417b2ca3976d13e89a04e5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="deep_revenge_kadr_1"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a7169c76eec0944bb0218fc0d5fb798c8a884e32.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a7169c76eec0944bb0218fc0d5fb798c8a884e32.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a7169c76eec0944bb0218fc0d5fb798c8a884e32.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a7169c76eec0944bb0218fc0d5fb798c8a884e32.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a7169c76eec0944bb0218fc0d5fb798c8a884e32.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="deep_revenge_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/to-slowenskie-miasteczko-zachwyca-pastelowymi-kamieniczkami-nad-adriatykiem-wyglada-jak-mala-wenecja-a-weekend-zamkniesz-w-1000-zl/</id>
    <title><![CDATA[To słoweńskie miasteczko zachwyca pastelowymi kamieniczkami nad Adriatykiem. Wygląda jak mała Wenecja, a weekend zamkniesz w 1000 zł]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Piran zachwyca pastelowymi kamienicami wtulonymi między turkusowe wody Adriatyku a wzgórze z górującą nad miastem barokową katedrą. Nie bez powodu nazywany jest „małą Wenecją” – przez blisko pięć stuleci pozostawał pod panowaniem Republiki Weneckiej, co do dziś widać w jego architekturze i niepowtarzalnym klimacie. To jedno z najbardziej urokliwych miejsc na słoweńskim wybrzeżu, a jednocześnie świetny pomysł na przedłużony weekend nad morzem. Dobrą wiadomością jest to, że taki wyjazd wcale nie musi oznaczać dużych wydatków – całość można zorganizować, mieszcząc się w budżecie około 1000 zł.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/to-slowenskie-miasteczko-zachwyca-pastelowymi-kamieniczkami-nad-adriatykiem-wyglada-jak-mala-wenecja-a-weekend-zamkniesz-w-1000-zl/"/>
    <updated>2026-07-30T14:34:52+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9eeb1bee05cbaf0b849eb5c618ebdf29c60ea8bf.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Piran leży na krańcu niewielkiego półwyspu w słoweńskiej części Istrii, zaledwie 5 kilometrów od granicy z Chorwacją. To niewielkie miasteczko zamieszkuje około czterech tysięcy osób, a jego serce stanowi marmurowy plac Tartiniego, otoczony wąskimi uliczkami i pastelowymi kamienicami. Nazwę zawdzięcza słynnemu skrzypkowi Giuseppe Tartiniemu, który właśnie tutaj przyszedł na świat. Weneckie dziedzictwo widać niemal na każdym kroku – od kolorowych fasad i marmurowej nawierzchni rynku po XVI-wieczne mury obronne otaczające miasto od strony lądu. Dodatkowym atutem jest położenie. Z jednej strony znajdują się plaże Portoroža i historyczne solniska Sečoveljske Soline, z drugiej łagodne wzgórza słoweńskiej Istrii pokryte winnicami. Sprawdzamy, co warto zobaczyć w Piranie, gdzie dobrze zjeść, kiedy zaplanować wyjazd i ile kosztuje weekend w jednym z najpiękniejszych miasteczek nad Adriatykiem.</p><h2>Weekend w Piranie: dlaczego wygląda jak mała Wenecja?</h2><p>Przez blisko pięć stuleci, od XIII do końca XVIII wieku, Piran należał do Republiki Weneckiej i był jednym z najważniejszych ośrodków handlu solą nad Adriatykiem. To właśnie z tego okresu pochodzi większość zabytków, które dziś nadają miastu wyjątkowy charakter. Nad wejściem do XV-wiecznego ratusza wciąż widnieje skrzydlaty lew św. Marka – symbol Wenecji, a plac Tartiniego otaczają eleganckie kamienice z arkadami utrzymane w ciepłych odcieniach różu i brzoskwini. Nad starówką góruje dzwonnica katedry św. Jerzego, która wyraźnie nawiązuje do słynnego Campanile z placu św. Marka w Wenecji. W wielu budynkach zachowały się gotyckie okna i detale architektoniczne charakterystyczne dla weneckiego stylu. Do dziś można tu usłyszeć również lokalny dialekt istriański, a kuchnia regionu pozostaje silnie związana z rybami, owocami morza i daniami inspirowanymi tradycją włoską. Co ważne, całą starówkę można zwiedzić pieszo w kilka godzin, bez potrzeby korzystania z samochodu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 453; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9e0825b2545cc617f5ea57a998ccef7ddda886ad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="278"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9e0825b2545cc617f5ea57a998ccef7ddda886ad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="278"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9e0825b2545cc617f5ea57a998ccef7ddda886ad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="453"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9e0825b2545cc617f5ea57a998ccef7ddda886ad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="453"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9e0825b2545cc617f5ea57a998ccef7ddda886ad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="453"
                        alt="Piran"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Weekend w Piranie: co zobaczyć?</h2><p>Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od placu Tartiniego, który jest najbardziej rozpoznawalnym miejscem w mieście. W jego centrum stoi pomnik Giuseppe Tartiniego, a wokół rozciągają się charakterystyczne pastelowe kamienice z arkadami. Stąd warto wspiąć się na wzgórze do barokowej katedry św. Jerzego. Z wieży rozciąga się panorama na dachy Piranu, Adriatyk i, przy dobrej pogodzie, włoski Triest. Kolejnym obowiązkowym punktem są średniowieczne mury miejskie z zachowanymi wieżami widokowymi, z których można podziwiać całe wybrzeże. Warto również odwiedzić park krajobrazowy Sečoveljske Soline, czyli historyczne solniska działające od XIII wieku. To jedno z nielicznych miejsc nad Adriatykiem, gdzie sól nadal pozyskiwana jest w tradycyjny sposób. Spacer po terenie parku zajmuje około dwóch godzin, a bilet wstępu kosztuje 7 euro, czyli około 30 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e60211e49479010c6c6866a48f66b52d041469e7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="254"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e60211e49479010c6c6866a48f66b52d041469e7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="254"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e60211e49479010c6c6866a48f66b52d041469e7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e60211e49479010c6c6866a48f66b52d041469e7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e60211e49479010c6c6866a48f66b52d041469e7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Beautiful evening view of Tartini Square in old town Piran, Slovenia, Europe."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Piran is a amazing resort city on Slovenia’s Adriatic coast, known for its medieval Venetian architecture.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Weekend w Piranie: gdzie jeść i pić?</h2><p>Położenie nad Adriatykiem sprawia, że lokalna kuchnia opiera się przede wszystkim na świeżych rybach i owocach morza. Jednym z najbardziej charakterystycznych dań jest brodet piranski – aromatyczny gulasz z różnych gatunków ryb i owoców morza podawany z polentą. W restauracjach przy placu Tartiniego za taką potrawę zapłacimy zwykle od 15 do 20 euro. Popularnym miejscem jest także Fritolin pri Cantini, gdzie można spróbować prostych dań z ryb i owoców morza w przystępnych cenach. Wieczorem warto zamówić bakalar – pastę z suszonego dorsza podawaną na pieczywie – oraz kieliszek lokalnej Malvazji. Spacerując promenadą Prešernovo nabrežje, bez trudu znajdziemy kawiarnie i bary z widokiem na morze, gdzie kieliszek Prosecco kosztuje około 3–4 euro, a Aperol Spritz około 5 euro.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/62231323fe67442039fc43a96743581d3a80043d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/62231323fe67442039fc43a96743581d3a80043d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/62231323fe67442039fc43a96743581d3a80043d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/62231323fe67442039fc43a96743581d3a80043d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/62231323fe67442039fc43a96743581d3a80043d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Seafood broth soup - Traditional Slovenian cuisine"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Traditional Slovenian food</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Weekend w Piranie: gdzie nocować?</h2><p>Piran słynie przede wszystkim z kameralnych hoteli i pensjonatów mieszczących się w historycznych kamienicach. Jednym z najbardziej znanych obiektów jest Hotel Piran położony tuż nad morzem, natomiast osoby chcące zatrzymać się przy samym placu Tartiniego mogą wybrać Hotel Tartini. Dobrym rozwiązaniem są również apartamenty wynajmowane przez Airbnb, których ceny zaczynają się od około 60–90 euro za noc. Tańszą alternatywą pozostaje oddalony o trzy kilometry Portorož, gdzie bez problemu można znaleźć pensjonaty od 40–50 euro za dobę. To także dobre miejsce dla osób szukających hoteli z zapleczem spa i basenami.</p><h2>Weekend w Piranie: kiedy jechać?</h2><p>Najlepszy czas na odwiedzenie Piranu przypada od maja do października. Latem temperatury powietrza wynoszą od 20 do 28 stopni, a Adriatyk nagrzewa się do 22–25 stopni. Największy ruch turystyczny przypada na lipiec i sierpień, jednak nawet wtedy Piran pozostaje spokojniejszy niż wiele popularnych kurortów w Chorwacji. Wielu podróżników za najlepszy termin uważa wrzesień i początek października, kiedy nadal można liczyć na ciepłą pogodę i przyjemną temperaturę morza, a jednocześnie łatwiej znaleźć noclegi w niższych cenach. W czerwcu odbywa się natomiast Tartini Festival – wydarzenie poświęcone muzyce klasycznej, którego koncerty organizowane są na placu Tartiniego.</p><h2>Weekend w Piranie: ile kosztuje?</h2><p>Najwygodniejszym sposobem dotarcia do Piranu jest lot z Warszawy do Lublany, skąd do miasta można dojechać samochodem lub autobusem w około dwie godziny. Bilety lotnicze w obie strony kosztują zazwyczaj od 350 do 500 zł, choć poza sezonem zdarzają się tańsze promocje. Wynajem samochodu to wydatek około 30–40 euro dziennie, natomiast przejazd autobusem kosztuje 15–20 euro w jedną stronę. Za dwie noce w apartamencie lub pensjonacie trzeba zapłacić około 400–600 zł, a budżet na wyżywienie wynosi średnio 250–350 zł na osobę. W efekcie weekendowy wyjazd do Piranu można zorganizować za około 900–1200 zł od osoby, co sprawia, że pod względem kosztów jest porównywalny z długim weekendem w wielu popularnych polskich kurortach nad Bałtykiem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/99eb3f292b545e8a2abbea64536c7b6984bd8ea3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/99eb3f292b545e8a2abbea64536c7b6984bd8ea3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/99eb3f292b545e8a2abbea64536c7b6984bd8ea3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/99eb3f292b545e8a2abbea64536c7b6984bd8ea3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/99eb3f292b545e8a2abbea64536c7b6984bd8ea3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="View from above of the old town"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/supermodelki-lat-90-maskowaly-nim-nieprzespane-noce-slynny-sen-w-plynie-powraca-by-usunac-85-zmeczenia-w-jedna-noc/</id>
    <title><![CDATA[Supermodelki lat 90. maskowały nim nieprzespane noce. Słynny „sen w płynie” powraca, by usunąć 85% zmęczenia w jedną noc]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Osiem godzin snu zamknięte w jedenym kosmetyku? To możliwe. Legendarny sekret modelek z lat 90., który ratował ich cerę między pokazami a sesjami zdjęciowymi, właśnie wraca na półki drogerii. Nowa odsłona kultowego Midnight Secret od Guerlain zyskała ulepszoną formułę z miodem czarnych pszczół, dzięki czemu usuwa aż 85% oznak zmęczenia. Odkrywamy tajemnicę rewolucyjnego powrotu kosmetyku, który gwarantuje skórze efekt „dodatkowych 4 godzin głębokiego snu”.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/supermodelki-lat-90-maskowaly-nim-nieprzespane-noce-slynny-sen-w-plynie-powraca-by-usunac-85-zmeczenia-w-jedna-noc/"/>
    <updated>2026-07-30T14:28:31+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cfaf0e8af52dfe6ea7bfe2de93072e16715a097.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>To serum było sekretem supermodelek z lat 90. Po latach wraca w odświeżonej wersji</h2><p>W złotej erze wybiegów, kiedy na pokazach królowały Naomi Campbell, Kate Moss i Cindy Crawford, grafik był bezlitosny. Nieprzespane noce, ciągłe podróże i wielogodzinne sesje zdjęciowe wymagały błyskawicznego ratunku dla skóry. Wtedy w kulisach pokazów mody krążył jeden kosmetyczny pewniak, charakterystyczny, granatowy flakon ze złotym korkiem, który gwarantował efekt „8 godzin snu w kilka minut”. Po latach kultowa formuła Guerlain Issima Midnight Secret powraca w nowej odsłonie, przypominając o czasach, gdy była pilnie strzeżonym sekretem topmodelek.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 427; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/03500fa01256c50c2b38cff81dec66e434151fbd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="262"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/03500fa01256c50c2b38cff81dec66e434151fbd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="262"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/03500fa01256c50c2b38cff81dec66e434151fbd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="427"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/03500fa01256c50c2b38cff81dec66e434151fbd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="427"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/03500fa01256c50c2b38cff81dec66e434151fbd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="427"
                        alt="supermodelki"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty images/Rose Hartman</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Guerlain Issima Midnight Secret, czyli serum, które przeszło do historii</h2><p>Lata 90. w branży beauty miały swoje własne, niepisane zasady. Zamiast rozbudowanych, kilkustopniowych rytuałów pielęgnacyjnych liczył się natychmiastowy i zauważalny rezultat. To właśnie w tej dekadzie marka Guerlain zaprezentowała światu kosmetyk, który z miejsca zyskał status kultowego: Issima Midnight Secret. Nie było to zwykłe serum na noc. W kuluarach światowych tygodni mody mówiono o nim jak o „tajnej broni” na zmęczenie. Supermodelki, wokalistki i wizażyści używali go zawsze wtedy, gdy szara, pozbawiona blasku cera potrzebowała natychmiastowego pobudzenia. Produkt zyskał przydomek „sen w płynie”, potrafił zamaskować skutki największego zmęczenia i przywrócić skórze wypoczęty wygląd tuż przed wyjściem na wybieg.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4bef437c45550718bfb6ce516173bf9476a67d27.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4bef437c45550718bfb6ce516173bf9476a67d27.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4bef437c45550718bfb6ce516173bf9476a67d27.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4bef437c45550718bfb6ce516173bf9476a67d27.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/4bef437c45550718bfb6ce516173bf9476a67d27.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Bez nazwy – kopia – kopia - 2026-07-30T132354"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ikona zza kulis. Kosmetyk, który ratował zmęczone twarze supermodelek</h2><p>W tamtych latach zmycie ciężkiego, wybiegowego makijażu o trzeciej nad ranem i powrót na backstage już o szóstej rano było standardem. Wizażyści nie mieli czasu na maseczki czy skomplikowane zabiegi. Szukali preparatu, który zadziała jak natychmiastowy „reset”. Midnight Secret stygmatyzował ten okres jako symbol podręcznej apteczki piękna, stał się tak samo ikoniczny, jak mała czarna czy skórzana ramoneska.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 872; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/181c83bc86bd4550e635c0ea07ec2071249efd1b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="534"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/181c83bc86bd4550e635c0ea07ec2071249efd1b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="534"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/181c83bc86bd4550e635c0ea07ec2071249efd1b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="872"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/181c83bc86bd4550e635c0ea07ec2071249efd1b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="872"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/181c83bc86bd4550e635c0ea07ec2071249efd1b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="872"
                        alt="Second Annual Revlon&#039;s Unforgettable Women Contest - Winner Annoucement"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Ron Galella, Ltd./Ron Galella Collection via Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dlaczego wszyscy znów mówią o kultowym serum Issima Midnight Secret marki Guerlain?</h2><p>Nostalgia za estetyką lat 90. zatacza coraz szersze kręgi, a rynek kosmetyczny wyraźnie spogląda w stronę sprawdzonych klasyków. Powrót tak ikonicznego produktu to odpowiedź na współczesny, wciąż intensywny styl życia. Dzisiejsze tempo pracy i ciągły kontakt z ekranami sprawiają, że nasza skóra zmaga się z podobnymi wyzwaniami, co ikony mody sprzed dekad. Odświeżona wersja legendarnej receptury łączy to, co najlepsze w oryginale, z nowoczesnymi osiągnięciami kosmetologii. Działa jak regeneracyjny zastrzyk, ponieważ składniki aktywne stymulują mikrokrążenie i wspomagają naturalne procesy odnowy komórkowej zachodzące w nocy. Serum redukuje także wszelkie oznaki zmęczenia: usuwa efekt „poduszkowych” zagnieceń, wygładza teksturę skóry i przywraca jej zdrowy blask. Do tego charakterystyczna, otulająca konsystencja i relaksujący zapach sprawiają, że wieczorna aplikacja staje się uspokajającym rytuałem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3c5cfc2fd6d5e792a69203a212b584235da08776.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3c5cfc2fd6d5e792a69203a212b584235da08776.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3c5cfc2fd6d5e792a69203a212b584235da08776.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3c5cfc2fd6d5e792a69203a212b584235da08776.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3c5cfc2fd6d5e792a69203a212b584235da08776.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Bez nazwy – kopia – kopia - 2026-07-30T133029"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jakie składniki zawiera Abeille Royale Midnight Secret od marki Guerlain? ​Nowa era legendarnego serum!</h2><p>Współczesna odsłona preparatu opiera się na 97% składników pochodzenia naturalnego i czerpie to, co najlepsze z naukowej wiedzy Guerlain o pszczołach oraz kosmetologii estetycznej. ​Sercem odnowionej kompozycji jest ekskluzywny miód od czarnych pszczół z wyspy Ouessant (wybrany spośród aż 300 rodzajów miodu), który stymuluje ekspresję markerów powiązanych z naturalnym rytmem dobowym skóry. W ten sposób optymalizuje procesy naprawcze dokładnie wtedy, kiedy śpimy. ​Towarzyszy mu synergiczny potrójny kompleks składników typu dermo-flash oraz napinająca technologia Face-Taping:</p><ul><li>nawilżający i wypełniający kwas hialuronowy - przywraca skórze jędrność i właściwy poziom nawodnienia;</li><li>witamina Cg (pochodna witaminy C)  - rozjaśnia cerę i wspomaga aktywację kluczowego enzymu chroniącego komórki;</li><li>kofeina - zapewnia skórze szybki zastrzyk witalności, zwalczając oznaki zmęczenia;</li><li>Technologia Face-Taping - widocznie napina i wygładza skórę.</li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c86639be2bf42f7af9a4b9a4cfd675ef1966e549.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c86639be2bf42f7af9a4b9a4cfd675ef1966e549.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c86639be2bf42f7af9a4b9a4cfd675ef1966e549.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c86639be2bf42f7af9a4b9a4cfd675ef1966e549.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/c86639be2bf42f7af9a4b9a4cfd675ef1966e549.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Bez nazwy – kopia – kopia - 2026-07-30T132855"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Badania kliniczne Guerlain! Jak serum Abeille Royale Midnight Secret maskuje objawy zmęczenia?</h2><p>Badania Guerlain wskazują, że w dzisiejszym tempie życia ponad jedna trzecia z nas regularnie się nie wysypia, a oznaki zmęczenia (cienie, opuchlizna, utrata blasku) skupiają się głównie w środkowej części twarzy. ​Wyniki badań klinicznych dla nowego Abeille Royale Midnight Secret mówią jednak same za siebie, formuła potrafi usunąć aż 85% objawów zmęczenia:</p><ul><li>​rysy twarzy wyglądają na 4× bardziej wypoczęte,</li><li>​okolice oczu są 3× mniej opuchnięte,</li><li>skóra staje się 2× bardziej promienna i 2× bardziej jędrna,</li><li>po przebudzeniu cera wygląda na zregenerowaną tak, jak po dodatkowych 4 godzinach głębokiego snu.</li></ul><p>Współczesna kosmetologia wie o śnie o wiele więcej niż trzy dekady temu. W noce, kiedy sypiamy krótko lub nieregularnie, mikrokrążenie w skórze gwałtownie spada, a proces wygładzania i mikronaprawy komórkowej zostaje zaburzony. Reaktywowana formuła Guerlain sprytnie oszukuje ten mechanizm. Działa jak synchroniczny stymulator, który daje komórkom sygnał do intensywnej regeneracji dokładnie wtedy, gdy organizm powienien znajdować się w fazie najgłębszego snu. Dzięki temu po przebudzeniu cera wygląda nie na zmęczoną, lecz na dogłębnie zresetowaną.</p><p>Jeśli ten produkt nie przypadł ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="98dc9f7e61d8de7a51e21954c01edafd"><script async="" data-id="98dc9f7e61d8de7a51e21954c01edafd" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/zachwycajaca-botaniczna-kolekcja-z-homli-w-estetyce-cottagecore-ceny-promocyjne-zaczynaja-sie-juz-od-8-zl/</id>
    <title><![CDATA[Zachwycająca botaniczna kolekcja z Homli w estetyce cottagecore. Ceny promocyjne zaczynają się już od 8 zł]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Homla przygotowała na ten sezon kolekcję MEADOW FLOWERS, która idealnie wpisuje się w popularny styl cottagecore. W serii znalazły się kremowa porcelana z kwiatowymi motywami, tekstylia oraz dekoracje inspirowane polnymi łąkami, a klientki błyskawicznie zwróciły na nią uwagę. Ceny promocyjne zaczynają się już od 8 zł za sztuczny bukiet kwiatów MONTA. Filiżanka MINA z ozdobną falbanką i złotym wykończeniem kosztuje 30 zł, natomiast pościel PRIMA z akwarelowym wzorem polnych kwiatów można kupić za 89 zł. Cała kolekcja obejmuje kilkadziesiąt produktów utrzymanych w spójnej, romantycznej estetyce inspirowanej naturą.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/zachwycajaca-botaniczna-kolekcja-z-homli-w-estetyce-cottagecore-ceny-promocyjne-zaczynaja-sie-juz-od-8-zl/"/>
    <updated>2026-07-30T14:19:36+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/463240ee26ffc425ad5d19f7c974fd497e6d1cc6.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Homla przygotowała na ten sezon kolekcję MEADOW FLOWERS, która zachwyca kremową porcelaną, tekstyliami i dekoracjami inspirowanymi polnymi łąkami. Nowa seria szybko przyciągnęła uwagę klientek i wiele wskazuje na to, że może powtórzyć sukces najgłośniejszych wnętrzarskich hitów ostatnich sezonów. Ceny promocyjne zaczynają się już od 8 zł za bukiet sztucznych kwiatów MONTA. Filiżanka MINA z ozdobną falbanką i złotą krawędzią kosztuje 30 zł, natomiast pościel PRIMA z akwarelowym motywem polnych kwiatów została wyceniona na 89 zł. Cała kolekcja obejmuje kilkadziesiąt produktów utrzymanych w spójnej estetyce cottagecore.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d0a4380cac26e350b9d744bd1231cbfb3bcf547.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d0a4380cac26e350b9d744bd1231cbfb3bcf547.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d0a4380cac26e350b9d744bd1231cbfb3bcf547.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d0a4380cac26e350b9d744bd1231cbfb3bcf547.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d0a4380cac26e350b9d744bd1231cbfb3bcf547.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="szklanka-seco"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Homla</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dlaczego cottagecore wraca na polskie stoły?</h2><p>Cottagecore od kilku lat pozostaje jednym z najważniejszych trendów we wnętrzach. Estetyka, która narodziła się w mediach społecznościowych, początkowo na Tumblrze, a później zdobyła ogromną popularność na TikToku podczas pandemii, dziś na dobre zadomowiła się również w Polsce. Jej znaki rozpoznawcze to inspiracje naturą, rękodziełem i spokojnym życiem blisko przyrody. We wnętrzach oznacza to porcelanę ozdobioną kwiatowymi motywami, lniane obrusy, wiklinowe dodatki, świeże lub dekoracyjne bukiety polnych kwiatów oraz tekstylia utrzymane w delikatnej, botanicznej stylistyce. Po sezonie zdominowanym przez motyw wisienek coraz większą popularność zdobywają wzory nawiązujące do polnych łąk, a kolekcja MEADOW FLOWERS doskonale wpisuje się w ten kierunek.</p><p>Homla od lipca ma w swojej stałej ofercie kolekcję ozdobioną ilustracjami autorstwa polskiej artystki Gabi Nikolov. Na porcelanie i tekstyliach pojawiają się rumianki, maki, mniszki, tulipany oraz subtelne listki eukaliptusa utrzymane w spokojnej palecie beżu, ecru, koralu, pudrowego różu, musztardowej żółci i oliwkowej zieleni. Dzięki temu całość wygląda elegancko i ponadczasowo, zachowując jednocześnie przystępny charakter typowy dla oferty popularnej sieci wnętrzarskiej.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/765665d2b573a5437b852031077371a560229633.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/765665d2b573a5437b852031077371a560229633.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/765665d2b573a5437b852031077371a560229633.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/765665d2b573a5437b852031077371a560229633.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/765665d2b573a5437b852031077371a560229633.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="galazka-flos"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Homla</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Co dokładnie znajdziesz w kolekcji MEADOW FLOWERS?</h2><p>Kolekcja liczy kilkadziesiąt produktów podzielonych na kilka linii. Seria PRIMA obejmuje tekstylia kuchenne i pościel, CASSIAR to dekoracyjne szkło, EMRA i FLOS skupiają się na sztucznych kwiatach oraz wieńcach, JUNNE i BELLY oferują wazony, VERBEN dekoracyjne gałązki, ARTEZA szklanki z kwiatowymi motywami, a BLOMSTER żakardowe poszewki. Wszystkie elementy utrzymano w tej samej kolorystyce i estetyce, dlatego można je swobodnie ze sobą łączyć. Jednym z najbardziej charakterystycznych produktów jest filiżanka MINA ze spodkiem. Burgundowa wersja z dekoracyjną falbanką i złotą krawędzią kosztuje obecnie 30 zł zamiast 40 zł. Równie dużym zainteresowaniem cieszą się szklanki SECO z podwójną ścianką i kwiatowym nadrukiem, które w promocji kosztują 17 zł zamiast 33 zł. W kolekcji znalazły się również szklanki ARTEZA z dekoracyjnym motywem róży wewnątrz szkła dostępne za 10 zł zamiast 35 zł.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fabb0b8728f7da0565e81f3158b8b6d7a11d7ea.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fabb0b8728f7da0565e81f3158b8b6d7a11d7ea.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fabb0b8728f7da0565e81f3158b8b6d7a11d7ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fabb0b8728f7da0565e81f3158b8b6d7a11d7ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9fabb0b8728f7da0565e81f3158b8b6d7a11d7ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="poscielec-prima"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Homla</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ile kosztuje urządzenie wnętrza w stylu MEADOW FLOWERS?</h2><p>Urządzenie kuchni i salonu z wykorzystaniem najpopularniejszych produktów z kolekcji nie wymaga dużego budżetu. Pościel PRIMA kosztuje 89 zł, filiżanka MINA 30 zł, komplet czterech szklanek SECO około 68 zł, wieniec FLOS 37 zł, dwa bukiety MONTA 16 zł, bieżnik PRIMA 27 zł, poszewka BLOMSTER 13 zł, a szklany wazon BELLY 10 zł. Oznacza to, że za około 300 zł można stworzyć spójną aranżację utrzymaną w modnym stylu cottagecore. Na tle zagranicznych marek ceny Homli wypadają bardzo konkurencyjnie. Produkty o podobnej estetyce w kolekcjach premium potrafią kosztować kilkukrotnie więcej, dlatego polska marka zwraca uwagę osób szukających efektownych dodatków w rozsądnych cenach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/658170f1197ebb2495b5b2720a6eac32a5f3f938.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/658170f1197ebb2495b5b2720a6eac32a5f3f938.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/658170f1197ebb2495b5b2720a6eac32a5f3f938.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/658170f1197ebb2495b5b2720a6eac32a5f3f938.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/658170f1197ebb2495b5b2720a6eac32a5f3f938.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="filizanka-mina-01"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Homla</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dlaczego MEADOW FLOWERS jest jednym z hitów sezonu?</h2><p>Popularność kolekcji nie jest przypadkowa. Coraz więcej osób odchodzi od surowego minimalizmu na rzecz wnętrz bardziej przytulnych i inspirowanych naturą. Kwiatowe motywy, kremowa porcelana i subtelne złote detale pozwalają ocieplić przestrzeń bez wprowadzania przesadnie dekoracyjnego charakteru. Ilustracje Gabi Nikolov są lekkie, delikatne i nowoczesne, dzięki czemu kolekcja zachowuje elegancję, a jednocześnie nawiązuje do sielskiego klimatu. Na popularność wpływa również rosnące zainteresowanie celebrowaniem codzienności w domu. Coraz więcej osób przykłada większą wagę do estetyki stołu, wspólnych śniadań czy spokojnych wieczorów przy kawie. W takim otoczeniu nawet niewielkie dodatki, takie jak filiżanka czy dekoracyjna szklanka, potrafią całkowicie odmienić charakter wnętrza.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d17f99e4f8ba1683cff87653fb9a7b1785385b42.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d17f99e4f8ba1683cff87653fb9a7b1785385b42.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d17f99e4f8ba1683cff87653fb9a7b1785385b42.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d17f99e4f8ba1683cff87653fb9a7b1785385b42.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d17f99e4f8ba1683cff87653fb9a7b1785385b42.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="wieniec-flos"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Homla</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jak zestawić kolekcję MEADOW FLOWERS?</h2><p>Najlepszy efekt uzyskamy, trzymając się naturalnej palety kolorystycznej. Do porcelany z kolekcji dobrze pasują lniane obrusy w odcieniach ecru, beżu lub bieli, drewniane deski do serwowania oraz proste szklane wazony. Kwiatowe wzory świetnie komponują się również ze świeżymi polnymi bukietami i doniczkowymi ziołami ustawionymi na kuchennym blacie. Warto zrezygnować z bardzo intensywnych kolorów i błyszczących dodatków, które mogłyby zaburzyć spokojny charakter aranżacji. W sypialni pościel PRIMA najlepiej prezentuje się w połączeniu z drewnianymi meblami lub tapicerowanym zagłówkiem w naturalnych odcieniach. Jasne poduszki dekoracyjne w kolorze ecru, szałwii, pudrowego różu lub musztardy podkreślą charakter wnętrza. Całość dobrze uzupełnią szklane wazony z dekoracyjnymi gałązkami oraz ciepłe oświetlenie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e769956de009653a6fa221cb75b11bf67a8187b9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e769956de009653a6fa221cb75b11bf67a8187b9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e769956de009653a6fa221cb75b11bf67a8187b9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e769956de009653a6fa221cb75b11bf67a8187b9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e769956de009653a6fa221cb75b11bf67a8187b9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="galazka-blossa"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Homla</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Gdzie kupić kolekcję Homla MEADOW FLOWERS?</h2><p>Kolekcja jest dostępna zarówno w sklepie internetowym Homla, jak i w sklepach stacjonarnych marki. Wiele produktów objęto promocjami sięgającymi od 20 do 60 proc., dlatego najpopularniejsze modele szybko znikają z oferty. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się szklanki SECO, szklanki ARTEZA oraz filiżanki MINA, dlatego osoby planujące zakup całego zestawu nie powinny zbyt długo zwlekać.</p><p>Co dokładnie kupisz?</p><ul><li>Filiżanka ze spodkiem MINA 0,25 l – 30 zł</li><li>Szklanka SECO z podwójną ścianką 0,25 l – 17 zł</li><li>Szklanka ARTEZA z różą wewnątrz 0,4 l – 10 zł</li><li>Kieliszek CASSIAR 0,22 l – 15 zł</li><li>Kubek SHILLA 0,4 l – 30 zł</li><li>Wazon JUNNE – 28 zł</li><li>Wazon BELLY – 10 zł</li><li>Wieniec FLOS – 37 zł</li><li>Pościel PRIMA 160 × 200 cm – 89 zł</li><li>Poszewka BLOMSTER – 13 zł</li><li>Bieżnik PRIMA – 27 zł</li><li>Fartuch kuchenny PRIMA – 35 zł</li><li>Zestaw dwóch ścierek PRIMA – 20 zł</li><li>Firanka EUCALIPTO – 27 zł</li><li>Bukiet sztucznych kwiatów MONTA – 8 zł</li><li>Gałązka BLOSSA – 10 zł</li><li>Świecznik DALY – 20 zł</li></ul><p><em>Ceny podano według oferty z 30 lipca 2026 roku i mogą się zmieniać w zależności od aktualnych promocji oraz dostępności produktów.</em></p><p>Botaniczne motywy od kilku sezonów utrzymują się w czołówce wnętrzarskich trendów, jednak kolekcja MEADOW FLOWERS pokazuje, że modne dodatki nie muszą kosztować fortuny. Dzięki szerokiemu wyborowi produktów i spójnej stylistyce można niewielkim kosztem urządzić wnętrze inspirowane estetyką cottagecore, a przy okazji stworzyć aranżację, która będzie wyglądała ponadczasowo także po zakończeniu sezonu.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/mlodzi-zakochani-i-rzuceni-prosto-w-pieklo-powstanczej-warszawy-ten-polski-film-oglada-sie-z-gula-w-gardle/</id>
    <title><![CDATA[Młodzi, zakochani i rzuceni prosto w piekło powstańczej Warszawy. Ten polski film ogląda się z gulą w gardle]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Miasto 44” to jeden z najgłośniejszych polskich filmów ostatnich lat, mocna i emocjonalna opowieść o pokoleniu, które dorastało w cieniu powstania warszawskiego. Jan Komasa pokazuje wojnę oczami zakochanych nastolatków, dla których pierwsze uczucie splata się z codziennym strachem o życie. To seans, który zostaje w głowie na długo, a teraz obejrzysz go za darmo w TVP VOD.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/mlodzi-zakochani-i-rzuceni-prosto-w-pieklo-powstanczej-warszawy-ten-polski-film-oglada-sie-z-gula-w-gardle/"/>
    <updated>2026-07-30T14:00:16+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/452daa649f0967837f448c126f2a8b151cf8aa76.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Bohaterami filmu są młodzi warszawiacy, którzy w 1944 roku wkraczają w dorosłość w cieniu wojny. Stefan zakochuje się w dwóch zupełnie różnych dziewczynach – spokojnej i wrażliwej Ali oraz odważnej, niezależnej Kamie. Ich uczucia rodzą się w chwili, gdy wybucha Powstanie Warszawskie i całkowicie zmienia ich życie. Zamiast planować przyszłość, bohaterowie chwytają za broń i każdego dnia walczą o przetrwanie w ruinach miasta. <a href="https://www.glamour.pl/tag/jan-komasa/">Jan Komasa</a> pokazuje zarówno entuzjazm pierwszych dni powstania, jak i brutalną rzeczywistość, która szybko odbiera młodym ludziom złudzenia.</p><h2>Powstanie Warszawskie z perspektywy młodego pokolenia</h2><p>„Miasto 44” nie jest typowym filmem wojennym ani klasyczną lekcją historii. Reżyser skupia się przede wszystkim na emocjach swoich bohaterów – ich pierwszych miłościach, marzeniach, lękach i nadziejach. Dzięki temu wydarzenia historyczne oglądamy oczami ludzi, którzy jeszcze chwilę wcześniej myśleli o przyszłości, a nagle musieli zmierzyć się z wojennym koszmarem. To właśnie ta perspektywa sprawia, że film trafia również do młodszych widzów i pozwala spojrzeć na Powstanie Warszawskie z bardziej osobistej strony.</p><h2>Jedno z największych przedsięwzięć w historii polskiego kina</h2><p>Produkcja zachwyca rozmachem realizacyjnym. Odtworzona z ogromną dbałością zniszczona Warszawa, widowiskowe sceny walk oraz efekty specjalne do dziś robią duże wrażenie i są często wskazywane jako jedne z najlepszych w polskim kinie historycznym. W głównych rolach wystąpili Józef Pawłowski, Zofia Wichłacz i Anna Próchniak, dla których był to przełomowy moment kariery. Młoda obsada nadała bohaterom autentyczności, dzięki czemu łatwo przeżywać razem z nimi kolejne dramatyczne wydarzenia.</p><h2>Jak widzowie ocenili „Miasto 44”?</h2><p>Film od lat wywołuje wiele dyskusji. W znanym filmowym serwisie ma średnią 6,4/10 przy ponad 170 tysiącach ocen, co pokazuje, że wzbudza bardzo różne emocje. Wielu widzów podkreśla, że to niezwykle poruszający obraz.</p><blockquote><p>Rewelacyjny, tragiczny, smutny, straszny”<span class="blockquote-autor">napisał jeden z oceniających</span></p></blockquote><p>Inni uznają go za jeden z najlepszych polskich filmów wojennych ostatnich lat. Pojawiają się jednak również krytyczne opinie. Część widzów uważa, że efektowna forma momentami dominuje nad historią, a niektóre rozwiązania stylistyczne nie wszystkim przypadły do gustu. Mimo tych zastrzeżeń większość zgadza się, że „Miasto 44” należy do tych produkcji, które trudno obejrzeć obojętnie i które na długo pozostają w pamięci.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Miasto 44”?</h2><p>Film można obejrzeć bezpłatnie w TVP VOD oraz w ramach abonamentu CANAL+. To propozycja dla widzów, którzy szukają mocnego, emocjonalnego kina historycznego i chcą zobaczyć Powstanie Warszawskie z perspektywy młodych ludzi, którym wojna odebrała szansę na normalne życie. Zwiastun obejrzysz tutaj:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7093154d3b24_17751869">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/KEA76l3tLzM" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eadc90bf13c03873dd2611bfd14916ff868f87a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eadc90bf13c03873dd2611bfd14916ff868f87a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eadc90bf13c03873dd2611bfd14916ff868f87a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eadc90bf13c03873dd2611bfd14916ff868f87a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/eadc90bf13c03873dd2611bfd14916ff868f87a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="miasto_44_kadr_2"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4f42c4a09c590efd91f72bc24df545c376eb1c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4f42c4a09c590efd91f72bc24df545c376eb1c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4f42c4a09c590efd91f72bc24df545c376eb1c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4f42c4a09c590efd91f72bc24df545c376eb1c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/e4f42c4a09c590efd91f72bc24df545c376eb1c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="miasto_44_kadr_3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36b7d29175c29003862f0d19e6d0b91daaa4df9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36b7d29175c29003862f0d19e6d0b91daaa4df9a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36b7d29175c29003862f0d19e6d0b91daaa4df9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36b7d29175c29003862f0d19e6d0b91daaa4df9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/36b7d29175c29003862f0d19e6d0b91daaa4df9a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="miasto_44_kadr_4"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b3b70ca71d16ca581cd58e491811f5813762794e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b3b70ca71d16ca581cd58e491811f5813762794e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b3b70ca71d16ca581cd58e491811f5813762794e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b3b70ca71d16ca581cd58e491811f5813762794e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b3b70ca71d16ca581cd58e491811f5813762794e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="miasto_44_kadr_5"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/nie-znam-drugich-takich-perfum-ich-luksusowy-zapach-uwodzi-od-pierwszej-sekundy-i-jest-nie-do-zdarcia/</id>
    <title><![CDATA[Nie znam drugich takich perfum. Ich luksusowy zapach uwodzi od pierwszej sekundy i jest nie do zdarcia]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Niektóre zapachy mają tę niezwykłą moc przyciągania uwagi i pozostają z nami na dłużej – dosłownie i w przenośni. Czasem wystarczy kilka minut w danym pomieszczeniu, by ich aromat uniósł się w powietrzu i utrzymał się jeszcze długo po naszym wyjściu. Efekt? Niewidzialna, ale wyczuwalna obecność, która fascynuje i przyciąga spojrzenia. Te perfumy są po prostu zniewalające!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/nie-znam-drugich-takich-perfum-ich-luksusowy-zapach-uwodzi-od-pierwszej-sekundy-i-jest-nie-do-zdarcia/"/>
    <updated>2026-07-30T13:28:21+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/44/dde2ce6dac560ade286f97700177ad0681a61335.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>To <a href="https://www.glamour.pl/uroda/te-tanie-arabskie-perfumy-robia-furore-to-odpowiednik-kultowego-zapachu-z-wysokiej-polki-ktore-sa-synonimem-luksusu-240812115036/">perfumy</a>, które wyróżniają się <strong>trwałością i głębią. </strong>Ich zapach buduje atmosferę i nie znika przez długie godziny. Wyjątkowa kompozycja sprawia, że zapadają w pamięć i stają się nieodłącznym elementem osobistego stylu. Przekonaj się, co sprawia, że te konkretne perfumy <strong>zyskały miano absolutnego hitu</strong> i przyciągają uwagę wszystkich wokół.</p><h2><a name="cacharel-yes-i-am-glorious-woda-perfumowana" class="article-table-of-content" id="cacharel-yes-i-am-glorious-woda-perfumowana">Cacharel Yes I Am Glorious – woda perfumowana</a></h2><p><strong>Yes I Am Glorious od Cacharel,</strong> bo właśnie o tym <a href="https://www.glamour.pl/uroda/te-owocowe-perfumy-sa-tak-trwale-ze-pachna-nawet-po-calonocnej-imprezie-zostawiaja-wymowny-ogon-241008075913/">zapachu</a> mowa, został stworzony z myślą o kobietach, które pragną przyciągać uwagę <strong>naturalnym blaskiem i pozytywną energią</strong>. Wśród wielu kompozycji marki Yes I Am to właśnie <em>Glorious</em> wyróżnia się subtelnością, a zarazem wyjątkową trwałością.<strong> Idealny na dzień i wieczór</strong>. Zapach ten od lat podkreśla kobiecość i pewność siebie noszących go przedstawicielek płci pięknej. Każda nuta zapachowa rozwija się na skórze i pozostaje wyczuwalna w pomieszczeniu długo po wyjściu osoby, która go nosi.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="9f4d308701b370d47bfe32c24bafae5c"><script async="" data-id="9f4d308701b370d47bfe32c24bafae5c" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h3>Kwiatowo-owocowa elegancja – wyjątkowe nuty zapachowe Cacharel Yes I Am Glorious</h3><p>Yes I Am Glorious łączy w sobie <strong>delikatne nuty białej brzoskwini i magnolii</strong>, które nadają zapachowi świeżości i lekkości. W bazie wyczuwalne są również <strong>akcenty mleczne</strong>, charakterystyczne dla całej kolekcji Yes I Am, które nadają kompozycji <strong>kremową łagodność</strong>. Ta wyjątkowa mieszanka sprawia, że zapach nie jest ani zbyt słodki, ani przytłaczający, dzięki czemu świetnie sprawdza się na co dzień i podczas specjalnych okazji.</p><h3>Stylowy flakon, który przyciąga wzrok</h3><p><strong>Design flakonu Yes I Am Glorious</strong> idealnie oddaje charakter zapachu. Jego <strong>kultowy kształt szminki</strong> w eleganckim, półprzezroczystym winogronowym odcieniu z połyskiem przyciąga wzrok i ozdobi każdą toaletkę. Wybór tak odważnej formy jest nieprzypadkowy – Cacharel celuje w kobiety pewne siebie, które lubią otaczać się pięknymi przedmiotami.</p><div class="highlightbox-tag"><div class="content">                            <a href="https://www.glamour.pl/uroda/to-wlasnie-te-perfumy-pachna-na-ulicach-florencji-5-uwodzicielskich-zapachow-w-ktorych-wyczuwa-sie-ducha-toskanii-240404085850/"><br><span class="heading-02">To właśnie te perfumy pachną na ulicach Florencji. 5 uwodzicielskich zapachów gorących jak słońce Toskanii</span><br></a><p>Świeże i soczyste jak dojrzewające na słońcu owoce, słodkie niczym najlepsze włoskie desery, a przy tym wyrafinowane niczym sztuka renesansu. Takie są perfumy, które pachną na ulicach Florencji. Uwodzą i intrygują.                        </p></div><div class="image">                            <div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--format-default-small"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 11 / 10;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/82/73252339ff3ffd0efd7be1d41af409863940a1cc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/82/73252339ff3ffd0efd7be1d41af409863940a1cc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/82/73252339ff3ffd0efd7be1d41af409863940a1cc.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="220"                      height="200"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/82/73252339ff3ffd0efd7be1d41af409863940a1cc.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="220"                      height="200"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/82/73252339ff3ffd0efd7be1d41af409863940a1cc.jpg?width=220&amp;height=200&amp;aspect_ratio=11%3A10&amp;quality=90&amp;crop_gravity=north"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="220"
                        height="200"
                        alt="To właśnie te perfumy pachną na ulicach Florencji. 5 uwodzicielskich zapachów gorących jak słońce Toskanii"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
                        </div></div><h2><a name="opinie-uzytkowniczek-co-zachwyca-je-w-zapachu-yes-i-am-glorious" class="article-table-of-content" id="opinie-uzytkowniczek-co-zachwyca-je-w-zapachu-yes-i-am-glorious">Opinie użytkowniczek – co zachwyca je w zapachu Yes I Am Glorious?</a></h2><p>Perfumy <strong>Cacharel Yes I Am Glorious</strong> zdobyły rzeszę wiernych fanek, które chwalą je za niepowtarzalny zapach i trwałość. Jak pisze użytkowniczka @fgremil na stronie perfumerii Sephora:</p><blockquote><p><em>Pachną tak dobrze! <strong>Uwielbiam je nosić i często otrzymuję komplementy.</strong> Butelka jest urocza, więc ozdabia moją toaletkę. To zapach, który nie jest przytłaczający, co rzadko się zdarza.</em></p></blockquote><p>Podobne zdanie ma internautka @clarkm29:</p><blockquote><p><em>Zapach jest bardzo <strong>lekki i orzeźwiający</strong>, trochę kwiatowy, trochę owocowy, niemal brzoskwiniowy. <strong>Utrzymuje się przez długi czas</strong> i odświeżam go jedynie po długim dniu. Polecam!</em></p></blockquote><p>Recenzentki na stronie KWC serwisu Wizaz.pl podkreślają przede wszystkim subtelność zapachu. Użytkowniczka @jawe123 dzieli się swoimi odczuciami:</p><blockquote><p><em>Jest świeży, pełen energii i zdecydowanie poprawia mi nastrój. <strong>Po kilku godzinach czuję się tak, jakbym dopiero co się nim spryskała</strong>.</em></p></blockquote><p>Z kolei recenzentka @mimkak zwraca uwagę na atrakcyjny design flakonu:</p><blockquote><p><em>Kocham, jak wygląda na mojej toaletce! <strong>To nie tylko perfumy, to także piękna ozdoba</strong>.</em></p></blockquote><h2><a name="yes-i-am-glorious-wiecej-niz-woda-perfumowana" class="article-table-of-content" id="yes-i-am-glorious-wiecej-niz-woda-perfumowana"> Yes I Am Glorious – więcej niż woda perfumowana</a></h2><p>Opinie użytkowniczek potwierdzają, że <strong>Yes I Am Glorious to więcej niż zapach</strong> — to emocje, które towarzyszą w codziennym życiu. Trwałość i lekkość tej kompozycji zapachowej sprawiają, że jest doskonałym wyborem dla tych, którzy pragną dodać sobie energii i uroku. <strong>Cacharel Yes I Am Glorious</strong> to niewątpliwie <strong>hit wśród perfum</strong>, które wprowadzają wyjątkową atmosferę i pozostają w pomieszczeniu nawet długo po naszym wyjściu. Jeśli poszukujesz innych zapachów, które równie mocno zapiszą się w pamięci i otoczeniu, polecamy zwrócić uwagę na takie kompozycje jak:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="942457af4fba21d2efc01fe241859308"><script async="" data-id="942457af4fba21d2efc01fe241859308" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/nowe-perfumy-valentino-vendetta-rozpalaja-zmysly-do-czerwonosci-dakota-johnson-i-alexander-skarsgard-jako-zmyslowi-kochankowie/</id>
    <title><![CDATA[Nowe perfumy Valentino Vendetta rozpalają zmysły do czerwoności. Dakota Johnson i Alexander Skarsgård jako zmysłowi kochankowie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    W sieci wrze po publikacji najnowszych zdjęć z udziałem Dakoty Johnson i Alexandra Skarsgårda. Gwiazda „Pięćdziesięciu twarzy Greya” i przystojny aktor znany z „Sukcesji” wcielili się w rolę uciekających kochanków. Ta magnetyczna, pełna napięcia i mrocznego romantyzmu historia to oprawa dla najważniejszej premiery w świecie luksusu, nowego duetu perfum Valentino Vendetta!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/nowe-perfumy-valentino-vendetta-rozpalaja-zmysly-do-czerwonosci-dakota-johnson-i-alexander-skarsgard-jako-zmyslowi-kochankowie/"/>
    <updated>2026-07-30T11:49:12+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/39d07e1b40739c115bcd57a6fa0027d9bbc9a7ca.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Valentino przerywa 6 lat milczenia. Zmysłowa rewolucja i wielki powrót legendy z lat 90.</h2><p>W świecie luksusowych perfum powrót do legendarnej nazwy sprzed lat wymaga ogromnej odwagi i wizji. Valentino Beauty właśnie podjęło to ryzyko, prezentując Vendetta,  swoją pierwszą od sześciu lat, całkowicie nową franczyzę zapachową. Zmysłowy duet Vendetta Donna oraz Vendetta Uomo to bezpośredni ukłon w stronę kultowej kompozycji z 1991 roku, stworzonej przez samego mistrza Valentino Garavaniego. Zapomnijcie jednak o ciężkim stylu retro. Nowa odsłona zyskuje całkowicie nowoczesny, drapieżny wymiar, który idealnie wpisuje się w dzisiejsze trendy. Koniecznie zapiszcie w kalendarzu datę 24 sierpnia 2026 roku. To właśnie wtedy odbędzie się oficjalny, globalny debiut zapachów.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 708; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ab1f4e074186b4b5aa6cc8016e0c5d159bd571b2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="434"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ab1f4e074186b4b5aa6cc8016e0c5d159bd571b2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="434"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ab1f4e074186b4b5aa6cc8016e0c5d159bd571b2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="708"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ab1f4e074186b4b5aa6cc8016e0c5d159bd571b2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="708"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ab1f4e074186b4b5aa6cc8016e0c5d159bd571b2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="708"
                        alt="o.154836"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Partners in crime! Dakota Johnson i Alexander Skarsgård w zmysłowej ucieczce</h2><p>Kampania wizerunkowa linii Valentino Vendetta całkowicie zrywa z dotychczasowymi schematami reklam perfum. Zamiast cukierkowego romansu, twórcy postawili na motyw autentycznej bliskości, surowych emocji i absolutnej niezależności. Za obiektywem stanął legendarny duet fotografów Inez &amp; Vinoodh, który stworzył magnetyczny portret dwojga ludzi połączonych niebezpieczną więzią. Dakota Johnson i Alexander Skarsgård nie grają tu zwykłych modeli, to zgrana para nowoczesnych wspólników (partners in crime), którzy rzucają wyzwanie całemu światu. Ten sam magnetyzm i dwoistość natury zamknięto we flakonach. Oba zapachy zostały zaprojektowane przez najwybitniejszych mistrzów perfumiarstwa jako kompozycje, które wzajemnie się dopełniają. Kiedy ich nuty mieszają się w powietrzu, tworzą idealną, olfaktoryczną jedność, dokładnie tak, jak filmowa para kochanków...</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f34366454568a5009b68389d8caafb051708fbd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f34366454568a5009b68389d8caafb051708fbd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f34366454568a5009b68389d8caafb051708fbd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f34366454568a5009b68389d8caafb051708fbd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9f34366454568a5009b68389d8caafb051708fbd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="090784_r0_1320"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Vendetta Donna, czyli perfumy z sycylijską krwistą pomarańczą</h2><p>Kompozycja stworzona przez Dominique’a Ropiona oraz Andrew Everetta to esencja rodziny kwiatowo-gourmand, osadzona na ciepłej, drzewnej bazie. Zapach otwiera się soczystym nektarem ze słodkiej, sycylijskiej krwistej pomarańczy odmiany Tarocco Rosso, którego naturalną słodycz intrygująco przełamuje delikatny, mineralny akord soli. W sercu zapachu pulsuje unikalny składnik Tuberose Osmobloomm, to świetlisty ekstrakt z pąków tuberozy, zbieranych wyłącznie o świcie, aby ocalić ich najbardziej promienny, świeży aromat. Całość zamyka i otula kremowe drewno sandałowe, które nadaje kompozycji wyjątkową trwałość, głębię oraz niezwykle zmysłowy finisz.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 600 / 600; max-width: 600px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1943ec137db62ed152fc1aa45542fddc01a2ad42.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1943ec137db62ed152fc1aa45542fddc01a2ad42.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1943ec137db62ed152fc1aa45542fddc01a2ad42.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="600"                      height="600"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1943ec137db62ed152fc1aa45542fddc01a2ad42.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="600"                      height="600"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1943ec137db62ed152fc1aa45542fddc01a2ad42.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="600"
                        height="600"
                        alt="ven-donna"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Vendetta Uomo, czyli perfumy z rozgrzewającym peruwiańskim imbirem</h2><p>Męski odpowiednik zapachu, zaprojektowany przez Marie Salamagne, zachwyca głęboką, przyprawowo-drzewną strukturą o niezwykle magnetycznym charakterze. Kompozycja intryguje od pierwszych chwil, otwierając się wyrazistym, ostrym ekstraktem z peruwiańskiego imbiru, pozyskiwanym nowoczesną metodą nadkrytyczną, który zyskuje rześkość dzięki towarzystwu włoskiej bergamotki. W sercu zapachu pulsuje gęsty, rozgrzewający akord likieru cynamonowego, przełamany bogatą mieszanką korzennych przypraw. Tę zmysłową opowieść wieńczy baza oparta na esencji czystej paczuli, która w połączeniu z nowoczesnymi nutami bursztynowo-drzewnymi nadaje całości wyjątkową trwałość, elegancję i surową głębię.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9d26759835423294305cf4144d5898310bfd6994.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9d26759835423294305cf4144d5898310bfd6994.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9d26759835423294305cf4144d5898310bfd6994.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9d26759835423294305cf4144d5898310bfd6994.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/9d26759835423294305cf4144d5898310bfd6994.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="valentino-vendetta-uomo-2048x1365"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Design inspirowany Haute Couture</h2><p>Flakony nowej linii Vendetta to prawdziwe rzeźbiarskie arcydzieła, które przenoszą krawieckie dziedzictwo domu mody Valentino w wymiar sztuki użytkowej. Masywne, przezroczyste szkło zostało ozdobione głęboko rzeźbionym, monumentalnym motywem litery V, który spektakularnie załamuje światło i eksponuje szlachetną barwę zamkniętych wewnątrz esencji. Całość wieńczy unikalna nakrętka o drobno plisowanej strukturze. To bezpośrednie odniesienie do misterne układanych fal tkanin i rzemieślniczych plis, z których słyną kolekcje haute couture rzymskiego atelier, co czyni z każdego flakonu luksusowy obiekt pożądania.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 785; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/610b2955e002a6567f718ee8f829ec523b9c826e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="481"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/610b2955e002a6567f718ee8f829ec523b9c826e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="481"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/610b2955e002a6567f718ee8f829ec523b9c826e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="785"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/610b2955e002a6567f718ee8f829ec523b9c826e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="785"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/610b2955e002a6567f718ee8f829ec523b9c826e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="785"
                        alt="o.154832"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Jeśli szukasz najlepszych zapachów na lato, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="4387bb873f2570a8920f233c436bf4c5"><script async="" data-id="4387bb873f2570a8920f233c436bf4c5" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/tego-lata-to-wlasnie-one-zastapia-biale-i-niebieskie-jeansy-idealny-model-znalazlam-w-zarze/</id>
    <title><![CDATA[Tego lata to właśnie one zastąpią białe i niebieskie jeansy. Idealny model znalazłam w Zarze]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Różówe jeansy. To właśnie one latem 2026 są najmodniejszą alternatywą dla popularnych o tej porze roku denimowych spodni w białym (lub jasnoniebieskim) kolorze. Influencerki już je noszą. I ja także wkrótce będę. Czekam tylko, aż przyjdzie moje zamówienie z Zary.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/tego-lata-to-wlasnie-one-zastapia-biale-i-niebieskie-jeansy-idealny-model-znalazlam-w-zarze/"/>
    <updated>2026-07-30T10:05:18+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0002/47/58b78821d743f85a57322df6f82eb5e16010f964.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nie sądziłam, że kiedykolwiek kupię takie spodnie. Tym bardziej, mając 40-stkę na karku! Ale nie potrafiłam oprzeć się ich urokowi. Tym bardziej, że to doskonały wybór na lato. Ich jasny odcień odpędzi zbyt śmiałe promienie słoneczne, a luźny fason zapewni wygodę. <strong>Różowe jeansy</strong>, bo właśnie o nich mowa, to <strong>najmodniejsza alternatywa dla białych jeansów</strong>, szczególnie popularnych w ciepłe miesiące. A także dla niebieskich klasyków. Dlatego nie zwlekałam zbyt długo z zakupem, kiedy idealny model znalazłam w Zarze. Tym bardziej że w moim rozmiarze w sklepie online zostały już ostatnie sztuki.</p><h2>Różowe jeansy na lato 2026</h2><p>Jeśli, jak ja, na bieżąco śledzicie trendy, na pewno doskonale wiecie, że najmodniejszym kolorem na wiosnę i lato 2026 jest <a href="https://www.glamour.pl/moda/to-najmodniejszy-kolor-na-wiosne-i-lato-2025-wedlug-it-girls-i-projektantow-mody-swietnie-wyglada-nie-tylko-w-polaczeniu-z-jeansami/" target="_blank" rel="noopener">pudrowy róż</a> (z ang. <em>powder pink</em>) – rozbielony, ale w przybrudzonym wydaniu. Na wybiegach lansowali go m.in.: Loewe, Miu Miu, Ganni czy Anna Sui. Pod postacią sukienek, bluzek, torebek czy choćby chust na głowę. Kolor pojawił się zresztą także na spodniach. Kwestią czasu było więc tylko pojawienie się różowych jeansów, które na fali trendu momentalnie pojawiły się w sieciówkach – nie tylko w Zarze, ale także w H&amp;M albo Reserved. Na <strong>różowe jeansy z metką tej ostatniej sieciówki postawiła ostatnio Natalia Klimas</strong>, która stylizacją na ich bazie pochwaliła się na Instagramie – w rolce z lookami stworzonymi z ubrań (i dodatków) Reserved. Do różowych jeansów założyła koszulkę z kołnierzykiem z ażurowej dzianiny, siatkowe baleriny z kwiatowym motywem i okulary przeciwsłoneczne. I trzeba przyznać, że wyglądała super. Najlepiej zresztą zobaczcie same i sami:</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7039e7b5f7e8_44405790"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DIgAEUPoy7-/?utm_source=ig_web_copy_link&amp;igsh=MzRlODBiNWFlZA==" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="c985b98feec0d293d60aef5df65f9560"><script async="" data-id="c985b98feec0d293d60aef5df65f9560" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Różowe jeansy Zara</h2><p>Pozazdrościłam jej wtedy trochę tych różowych jeansów i sama zaczęłam poszukiwania. Traf  chciał (czy może raczej algorytm), że <strong>parę idealną dla siebie znalazłam w Zarze</strong>. To kolejna różowa rzecz z hiszpańskiej sieciówki, jakiej nie potrafiłam się oprzeć w ostatnim czasie, po tym, jak kupiłam tam także <a href="https://www.glamour.pl/moda/albo-sie-je-kocha-albo-nienawidzi-ja-musialam-je-miec-wymarzone-sneakeriny-kupilam-w-zarze/" target="_blank" rel="noopener">sneakeriny</a>. Jeansy spodobały mi się nie tylko ze względu na mój ulubiony krój – wide-leg (a więc z szerokimi nogawkami), ale także ze względu na odcień. Różowy, więc najmodniejszy, ale nie przesłodzony – spodnie wyglądają, jakby były lekko znoszone, co idealnie wpisuje się w estetykę <a href="https://www.glamour.pl/moda/zarywacie-noce-dla-yellowstone-pokochacie-westerncore-estetyke-cowgirl-lansuja-beyonce-i-bella-hadid-240227084518/" target="_blank" rel="noopener">westerncore</a>, do której miałam słabość jeszcze zanim stała się modna. <strong>Różowe jeansy z Zary będę więc nosić do mojej zamszowej kurtki z frędzlami</strong> (tę akurat mam z Reserved).</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/fb13016611dbedb120d370a80bf3af2d429af965.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/fb13016611dbedb120d370a80bf3af2d429af965.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/fb13016611dbedb120d370a80bf3af2d429af965.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/fb13016611dbedb120d370a80bf3af2d429af965.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/fb13016611dbedb120d370a80bf3af2d429af965.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="różowe jeansy zara"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. zara.com</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Jeśli wam także spodnie się podobają, dodam, że mają średni stan i wyposażone są w praktyczne kieszenie. Zachęcająca jest również cena. Różowe jeansy z Zary kosztują 149 zł.<br><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/bb1f799aa8775afc3a884872ca62ebb01bc788d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/bb1f799aa8775afc3a884872ca62ebb01bc788d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/bb1f799aa8775afc3a884872ca62ebb01bc788d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/bb1f799aa8775afc3a884872ca62ebb01bc788d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/bb1f799aa8775afc3a884872ca62ebb01bc788d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="różowe jeansy zara 2"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. zara.com</span><span class="image-description"></span></div>
</p><h2>Jak nosić różowe jeansy [stylizacje]?</h2><p><strong>Sprawdzą się nie tylko w połączeniu z ubraniami z zamszu</strong>. Gdy zrobi się cieplej, wystarczy biały tank top albo po prostu klasyczny T-shirt. Różowe jeansy śmiało można nosić również w bardziej romantycznym wydaniu, zwłaszcza że wyglądają, jakby były do tego stworzone. Influencerki łączą je z bluzkami w równie modne kwiatowe wzory. Albo bluzkami w stylu boho zdobionymi falbanami. <strong>Różowe jeansy świetnie będą wyglądać także w połączeniu z denimem w innych kolorach</strong> – białym albo indygo. Warto więc włożyć do nich także obszerną katanę albo jeansową koszulę – na przykład z retrokołnierzykiem. Delikatne baleriny, ale i ciężkie kowbojki. Możliwości jest naprawdę sporo!</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 923; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/45efe5e84c87c3533a53451a78e3f52506ce713a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="565"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/45efe5e84c87c3533a53451a78e3f52506ce713a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="565"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/45efe5e84c87c3533a53451a78e3f52506ce713a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="923"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/45efe5e84c87c3533a53451a78e3f52506ce713a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="923"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0005/44/45efe5e84c87c3533a53451a78e3f52506ce713a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="923"
                        alt="GettyImages-2203687141 Christian Vierig"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images / Christian Vierig</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/te-3-perfumy-z-czarna-herbata-otwieraja-sie-jak-parujacy-napar-w-porcelanowej-filizance-od-dymnych-samowarow-po-brytyjski-earl-grey/</id>
    <title><![CDATA[Te 3 perfumy z czarną herbatą otwierają się jak parujący napar w porcelanowej filiżance. Od dymnych samowarów po brytyjski Earl Grey]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Szukasz zapachowej odskoczni od klasycznych, przewidywalnych cytrusów? Choć świeże nuty owocowe mają swój urok, bywają powtarzalne. Perfumy z akordem czarnej herbaty to dla nich idealna, niezwykle szykowna alternatywa. Są stonowane, a zarazem hipnotyzujące, zamiast przytłaczać otoczenie, roztaczają wokół noszącej je osoby aurę tajemnicy, głębi i niewymuszonego szyku. Sprawdzamy, dlaczego to właśnie te kompozycje stają się największym hitem wśród miłośniczek estetyki „quiet luxury”.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/te-3-perfumy-z-czarna-herbata-otwieraja-sie-jak-parujacy-napar-w-porcelanowej-filizance-od-dymnych-samowarow-po-brytyjski-earl-grey/"/>
    <updated>2026-07-30T09:58:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b05e776cf843a14e3d6c9552b3463df82eb5dd50.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Gdybym miała wybrać jeden składnik, który potrafi zamienić zwykły zapach w arcydzieło wyrafinowania, bez wahania wskazałabym czarną herbatę. W świecie współczesnej perfumerii to właśnie ten akord odpowiada za tak pożądaną elegancję. Czarna herbata zamknięta we flakonie to nie zwykły napar to wielowarstwowa historia o dymnym cieniu, liściach suszonych na słońcu i otulającym zmysłowym ogonie.</p><h2>Jak naprawdę pachnie czarna herbata w perfumach?</h2><p>Czym właściwie wyróżnia się ten niezwykły, esencjonalny akord? Dobrze skonstruowana kompozycja herbaciana otwiera się niczym parujący napar serwowany w cieniutkich, porcelanowych filiżankach, wypełniony nutami szlachetnego Earl Greya lub dymnego Lapsang Souchong. Na samym początku czujemy ożywczą, wręcz strzelającą w nosie wytrawną cierpkość połączoną z rześką cytrusową nutą bergamotki, która natychmiast wyostrza zmysły. Z czasem jednak zapach przechodzi metamorfozę, a chłodny start ustępuje miejsca gęstszym akcentom i głębokim, liściastym tonom, które przywodzą na myśl dotyk aksamitnego zamszu.</p><h2>Krótka historia herbacianego akordu! Od carskich dworów po nowojorski niszowy boom</h2><p>Choć dziś nuty herbaciane kojarzą nam się z dyskretnym luksusem i nowoczesną perfumerią niszową, ich historia we flakonach jest fascynującą podróżą przez stulecia. Co ciekawe, ma dwa zupełnie różne oblicza. Pierwsze z nich narodziło się na carskich dworach XIX-wiecznej Europy Wschodniej, gdzie wędzone w samowarach liście i aromat spalanego drewna brzozowego złożyły się na legendarny, skórzano-dymny akord Cuir de Russie. Dopiero jednak lata 90. XX wieku przyniosły prawdziwą rewolucję i spojrzenie na herbatę z perspektywy rześkiej, brytyjskiej elegancji oraz azjatyckiego minimalizmu. To wtedy mistrzowie perfumiarstwa dostrzegli, że absolut czarnej herbaty potrafi idealnie zbalansować ciężkie, korzenne nuty i nadać im aksamitnego, niezwykle wyrafinowanego szlifu. Dziś czarna herbata powraca na salon z potrójną siłą, jako idealna, dojrzała odpowiedź na przejedzenie słodkimi i klasycznymi, cytrusowymi kompozycjami.</p><h2>TOP 3 perfumy z czarną herbatą, które zachwycają głębią aromatów</h2><p>​Czarna herbata fantastycznie komponuje się z cennymi żywicami, korzennymi przyprawami czy miękkim drewnem. W finale niemal stapia się z naturą naszej skóry, zostawiając po sobie przytulny, żywiczny ślad z przebijającym się ciepłem bursztynu. To idealny wybór dla osób poszukujących unikatowego zapachu podpisowego (signature scent), który intryguje, ale nigdy nie męczy otoczenia. Oto top 3 zapachy, które musisz poznać:</p><h2>L'Artisan Parfumeur Tea for Two</h2><p>Prawdziwym poematem herbacianym w świecie perfum jest bez wątpienia uwielbiany przez znawczynie zapachów L'Artisan Parfumeur Tea for Two. To niezwykle ciepła, dymna i otulająca kompozycja, która snuje opowieść o mocnym, esencjonalnym naparze czarnej herbaty słodzonej złocistym miodem, z dodatkiem korzennego imbiru, cynamonu oraz subtelnego akcentu tytoniowego dymu.​</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="b057692dcfadb8090e3911f52c2ceacd"><script async="" data-id="b057692dcfadb8090e3911f52c2ceacd" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Escentric Molecules Molecule 01 + Black Tea</h2><p>Z kolei dla fanek czystej, nowoczesnej formy stworzono kultową kompozycję Escentric Molecules Molecule 01 + Black Tea. Ta minimalistyczna propozycja genialnie łączy miękką, aksamitną molekułę Iso E Super z czystym absolutem czarnej herbaty, dzięki czemu z niezwykłą precyzją odtwarza aromat surowych, suszonych liści Camellia sinensis i tworzy na skórze lekką, wytrawną oraz elegancko gorzkawą chmurę.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="75e8317f243d69877f2c5776c8885599"><script async="" data-id="75e8317f243d69877f2c5776c8885599" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Demeter Fragrance Black Tea</h2><p>​Jeśli szukacie czystego realizmu, idealnym wyborem będzie Demeter Fragrance Black Tea. To surowy, bardzo dosłowny i zupełnie niesłodki zapach czarnej herbaty. Pachnie jak mocny, liściasty napar, który zbyt długo parzył się w ceramicznym czajniczku. Zachwyca swoją autentycznością i prostą formą, która nie zmienia się nawet z upływem czasu.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="fa76b379fdef2381deb6365649db41f9"><script async="" data-id="fa76b379fdef2381deb6365649db41f9" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/nowy-polski-serial-medyczny-tvp-zabierze-nas-na-szpitalny-oddzial-ratunkowy-w-roli-glownej-ireneusz-czop/</id>
    <title><![CDATA[Nowy polski serial medyczny TVP zabierze nas na szpitalny oddział ratunkowy. W roli głównej Ireneusz Czop]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Telewizja Polska pracuje nad nowym serialem medycznym zatytułowanym „SOR”, którego akcja rozegra się na szpitalnym oddziale ratunkowym. Za produkcję odpowiada Tadeusz Lampka, nazwisko znane z takich hitów jak „M jak miłość” i „Na dobre i na złe”, a w obsadzie znaleźli się między innymi Dominika Kluźniak i Ireneusz Czop. Zdjęcia do serialu już trwają.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/nowy-polski-serial-medyczny-tvp-zabierze-nas-na-szpitalny-oddzial-ratunkowy-w-roli-glownej-ireneusz-czop/"/>
    <updated>2026-07-30T09:04:26+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/2d39066f639da41c2660d3ea16e9f2f5393ab56f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Na polskim rynku serialowym szykuje się kolejna duża produkcja medyczna, bo Telewizja Polska pracuje nad nowym serialem zatytułowanym „SOR”. Tytuł nie pozostawia złudzeń co do tematu, bo akcja rozegra się na szpitalnym oddziale ratunkowym, czyli w miejscu, gdzie każdego dnia toczy się walka o życie, a decyzje trzeba podejmować w ułamku sekundy. To scenografia, która w telewizji sprawdza się od lat, bo łączy medyczne emocje z osobistymi dramatami lekarzy i pacjentów.</p><h2>O czym będzie nowy serial medyczny „SOR”?</h2><p>Fabuła serialu skupi się na codziennym życiu szpitalnego oddziału ratunkowego, z jego chaosem, presją czasu i dramatycznymi przypadkami. To sprawdzony przepis na wciągającą opowieść, w której medyczne case'y przeplatają się z historiami samych bohaterów, ich relacjami i tajemnicami. Twórcy najwyraźniej celują w widzów, którzy pokochali polskie i zagraniczne seriale medyczne, od „Na dobre i na złe” po „Ostry dyżur”.</p><h2>Kto stoi za serialem „SOR” i kto w nim zagra?</h2><p>Za projektem stoi Tadeusz Lampka, doświadczony producent związany z największymi serialowymi hitami TVP, takimi jak „M jak miłość” czy „Na dobre i na złe”, co od razu ustawia „SOR” w gronie produkcji z dużymi ambicjami. W obsadzie znaleźli się między innymi Dominika Kluźniak, Ireneusz Czop, Piotr Jankowski, Sonia Mietielica oraz Mary Pawłowska. Co ciekawe, serial powstaje we współpracy z jednym z serwisów streamingowych, więc jest szansa, że trafi nie tylko na antenę, ale i do świata VOD.</p><h2>Kiedy premiera nowego serialu medycznego „SOR”?</h2><p>Na razie zdjęcia do serialu dopiero trwają, a stacja nie ogłosiła jeszcze oficjalnej daty premiery ani platformy, na której produkcja zadebiutuje. Wygląda jednak na to, że TVP poważnie szykuje się do walki o widzów spragnionych medycznych emocji. Więcej szczegółów, w tym termin premiery i pierwsze materiały z planu, powinniśmy poznać w kolejnych miesiącach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 350; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c07d29793fca069f2239afe5d5c2c1a34310a50a.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="215"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c07d29793fca069f2239afe5d5c2c1a34310a50a.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="215"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c07d29793fca069f2239afe5d5c2c1a34310a50a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="350"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c07d29793fca069f2239afe5d5c2c1a34310a50a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="350"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/c07d29793fca069f2239afe5d5c2c1a34310a50a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="350"
                        alt="Ireneusz Czop"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Ireneusz Czop</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/news/defender-salt-wave-festival-juz-w-ten-weekend-20-koncertow-i-2-niezapomniane-dni-w-jastarni/</id>
    <title><![CDATA[Defender Salt Wave Festival już w ten weekend! 20 koncertów i 2 niezapomniane dni w Jastarni]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Wciąż zastanawiasz się, gdzie spędzić ostatni weekend lipca? Marzysz o morskiej bryzie i niezapomnianych koncertowych emocjach o zachodzie słońca? 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/news/defender-salt-wave-festival-juz-w-ten-weekend-20-koncertow-i-2-niezapomniane-dni-w-jastarni/"/>
    <updated>2026-07-30T08:33:34+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0dbe3ed5075f9b696d7b422e0e1fbf4d77a1e977.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>A może masz ochotę na dawkę szaleństwa przy klubowych rytmach? To wszystko i znacznie więcej, znajdziesz na Defender Salt Wave Festival w Jastarni. Siódma edycja festiwalu już 31 lipca i 1 sierpnia. Bilety jednodniowe i karnety oraz informacje o bazie noclegowej na terenie festiwalu <a href="https://saltwave.pl/">są dostępne tutaj.</a></p><p>Nie zwlekaj i zaplanuj najbliższy weekend odwiedzając jeden z najbardziej urokliwych festiwali w Polsce - Defender Salt Wave Festival nad Zatoką Pucką to dwie sceny, z których jedna zlokalizowana jest w wodzie, międzynarodowe i krajowe gwiazdy muzyki oraz ten niepowtarzalny nadmorski klimat. Dwa dni koncertowych emocji zapewni 20 artystów i artystek, którzy rozgoszczą się na Main Stage i Defender Stage.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29dffbcb29aa6484c506a0151d7221e6a4a725cd.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29dffbcb29aa6484c506a0151d7221e6a4a725cd.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29dffbcb29aa6484c506a0151d7221e6a4a725cd.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29dffbcb29aa6484c506a0151d7221e6a4a725cd.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/29dffbcb29aa6484c506a0151d7221e6a4a725cd.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="1080x1080_SW_CRYSTAL-FIGHTERS_02"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe SaltWave</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Za sprawą przebojów Crystal Fighters będzie klimatycznie i tanecznie, Grandson i Salvatore Ganacci zaproszą do nieskrępowanej, szalonej zabawy, której finał poznają wyłącznie uczestnicy i uczestniczki festiwalu, Sokół i Jan-rapowanie pokażą, co w polskim rapie mamy najlepszego, a Vito Bambino i Zalia zadbają o dozę nostalgii i niemniej tanecznego repertuaru. Wśród tegorocznej plejady artystów są też Livka, czyli najpopularniejsza ruda w kraju, Kukon i Budka Surfera by Unda. Oprócz tego pełna niespodzianek i zawierającego dech w piersiach Defender Stage z aż 10 setami DJskimi. O najpiękniejsze wspomnienia przy zachodzie słońca i z piaskiem pod stopami zadbają: Helkind, Uncledoug, Maxs, Weber, Bart Sucharski, którzy zagrają 31 lipca oraz Dawid x Dominika Płonka, Blik &amp; Polkomtel, PLUS2, Primadoma, Wookie, którzy wystąpią 1 sierpnia. Harmonogram koncertów można znaleźć na www.saltwave.pl lub odwiedzają profile festiwalu na Instagramie i Facebooku.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a4240389f486cb6625b33041caa515dffd2f9b04.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a4240389f486cb6625b33041caa515dffd2f9b04.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a4240389f486cb6625b33041caa515dffd2f9b04.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a4240389f486cb6625b33041caa515dffd2f9b04.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a4240389f486cb6625b33041caa515dffd2f9b04.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="1080x1080_SW_VITO-BAMBINO_02"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe SaltWave</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Do tanga trzeba dwojga, czyli pole namiotowe z prawdziwego zdarzenia</h2><p>Czym byłby Defender Salt Wave Festival bez rozwijającej się rok rocznie bazy noclegowej, czyli pola namiotowego? W tym roku dla uczestników festiwalu przygotowano miejsca dla namiotów, kamperów oraz w glampingach, a wśród atrakcji są sportowe rywalizacje z Jitsa oraz umili, którzy 31 lipca zapraszają na konkurs na najdłuższy ślizg na torze skimboardowym. Oprócz tego będzie można zagrać w koszykówkę, zrelaksować się w strefie chillu i odpowiedzieć strefę Peroni, a także podładować sprzęt dzięki dostępności HelloCharge.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f6d074268247d0ab6ab57b2b2c18c4ee7e29f6c4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f6d074268247d0ab6ab57b2b2c18c4ee7e29f6c4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f6d074268247d0ab6ab57b2b2c18c4ee7e29f6c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f6d074268247d0ab6ab57b2b2c18c4ee7e29f6c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f6d074268247d0ab6ab57b2b2c18c4ee7e29f6c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="SaltWave2023_HubertGrygielewicz_DSC_7712"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe SaltWave</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Salty waves i magic moments, czyli strefy sponsorów i partnerów</h2><p>Nieodzownym elementem festiwalu są strefy sponsorów i partnerów, którzy rok rocznie starają się sprawić, żeby muzyczne doświadczenia przeplatały się z tymi lifestylowymi. W tym roku o dodatkowe wrażenia zadba sponsor tytularny, marka Defender, która obok koncertów na scenie na wodzie zaprasza do chilli w strefie Defendera, Allegro, sponsor główny festiwalu, który zaprosi do swojej strefy z prawdziwym morskim akcentem oraz Airwaves, sponsor festiwalu, który przygotował orzeźwiające atrakcje, fotobudkę AI, strefę chillu i niecodzienne atrakcje z bryzą w tle.</p><p>W tym roku Defender Salt Wave Festival nawiązał wyjątkową współpracę z marką Kubota, która we współpracy z festiwalem przygotowała wyjątkowy, limitowany merch festiwalowy. W ofercie - dostępnej online, ale również na terenie festiwalu - są T-shirty, bluzy, przeciwdeszczowe parki, skarpety, polarowa torba czy kultowe klapki Kuboty. Wszystkie produkty można obejrzeć tutaj. Dodatkowo, po raz drugi, powstał festiwalowy polar we współpracy z Polasy Crew. On również jest dostępny w sprzedaży online oraz będzie go można kupić na festiwalu.</p><p>Będą też strefy partnerów, czyli kosmetyczne niespodzianki od Kimoco i Neboa, włoski twist od marki Peroni, możliwość degustacji festiwalowych dań z ulubionym majonezem dekoracyjnym Winiary, okazja do jazdy testowej skuterów Vespa oraz strefa przyjemności od marki Lubella, która zadba też o festiwalowe looki.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 412; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd818f49eae407d449009e0088f7c00c806f91ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd818f49eae407d449009e0088f7c00c806f91ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd818f49eae407d449009e0088f7c00c806f91ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="412"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd818f49eae407d449009e0088f7c00c806f91ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="412"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd818f49eae407d449009e0088f7c00c806f91ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="412"
                        alt="Salt Wave 2023_fot Hubert Grygielewicz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe SaltWave</span><span class="image-description"></span></div>
<p>A dla tych, którym 20 koncertów na dwóch scenach nie wystarcza, są strefy muzyczne - Stage No. 7 z setami DJskimi od Mazi, Gigi, Weikum, Zuzka, Sincz, Korenberg oraz Truly Unique Zone z wstępami Bazgrov, Felipe, Urmate, Toha, Agent Noz, Mushin, Awaraa.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-na-sierpien-2026-pelnia-w-rybach-mocno-namiesza-w-zyciu-tych-3-znakow-zodiaku/</id>
    <title><![CDATA[Horoskop na sierpień 2026. Pełnia w Rybach mocno namiesza w życiu tych 3 znaków zodiaku]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sierpień 2026 nie będzie dla wszystkich znaków zodiaku miesiącem lekkiego lata. Pełnia w Rybach 27 sierpnia tworzy z Neptunem retro w Baranie napięcie na osi znaków zmiennych, więc trzy konkretne znaki dostają w sierpniu więcej wyzwań niż większość zodiaku. Astrolodzy wskazują Bliźnięta, Strzelca i Ryby jako te znaki, u których niebo prosi o szczególną uważność, świadomość i cierpliwość. Nie chodzi o katastrofy ani o strach, tylko o konkretne obszary życia, w których łatwo w tym miesiącu podjąć pochopną decyzję. Sprawdź, czy jesteś na tej liście i o co konkretnie warto zadbać.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/horoskop-na-sierpien-2026-pelnia-w-rybach-mocno-namiesza-w-zyciu-tych-3-znakow-zodiaku/"/>
    <updated>2026-07-30T07:37:19+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/aee17a74adf1dce4eef91d3aa938f51404953470.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Horoskop na sierpień 2026 dla znaków, które muszą uważać, obraca się wokół dwóch tranzytów: Pełni w Rybach 27 sierpnia i Neptuna, który stacjonuje wstecznie w Baranie od 7 lipca. Pełnia w Rybach zamyka sześciomiesięczny cykl otwarty w lutym 2026 roku, a jednocześnie tworzy kwadraturę do znaków zmiennych, czyli do Bliźniąt, Strzelca i Panny, plus stawia intensywność bezpośrednio w Rybach. Neptun retro odsłania jednocześnie iluzje, w których każdy z tych znaków się zamykał od jesieni, więc pełnia i Neptun spotykają się w oknie ostatnich dni sierpnia i mogą wywołać konkretne, wyraźne decyzje. Trzy znaki, o których astrolodzy mówią wprost, że muszą w tym miesiącu szczególnie uważać, to Bliźnięta, Strzelec i Ryby. Dla każdego z nich pułapka jest inna, więc warto wiedzieć, na co konkretnie się przygotować.</p><h2>Dlaczego akurat te trzy znaki? Kwadratura do Ryb tworzy T-krzyż na znakach zmiennych</h2><p>Pełnia w Rybach 27 sierpnia tworzy w astrologii tak zwany T-krzyż, czyli kwadraturę do znaków zmiennych: Bliźniąt, Panny i Strzelca. Kwadratura to napięcie astrologiczne, które wymaga od danego znaku konkretnej reakcji, a jeśli reakcja jest niekonsekwentna, przynosi konkretną trudność. Ryby jednocześnie dostają Pełnię w swoim własnym znaku, więc kulminacja emocji, snów i wewnętrznego świata jest u nich najsilniejsza z całego zodiaku. Neptun retro w Baranie od 7 lipca dodaje do tego warstwę odsłaniania iluzji, więc rzeczy, w które te znaki uparcie chciały wierzyć, w sierpniu pokazują się w prawdziwym świetle. Astrolodzy podkreślają, że to nie jest miesiąc na wielkie ostateczne decyzje pod wpływem chwili, tylko na uważne obserwowanie tego, co się w tobie i wokół ciebie faktycznie dzieje.</p><h2>Bliźnięta, Pełnia w Rybach uderza w twoją karierę. Uważaj na pochopne słowa</h2><p>Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje u ciebie w dziesiątym domu, czyli w samym środku twojej strefy kariery i publicznej pozycji. Może to być wieczór, w którym zamyka się jakiś projekt, kończy się współpraca albo wyjaśnia się temat, o którym mówiło się od lutego. Problem polega na tym, że kwadratura z Neptunem retro w Baranie sprawia, że pełnia może pokazać cię w niesprzyjającym świetle, więc słowa wypowiedziane bez zastanowienia mogą do ciebie wracać jeszcze przez tygodnie. Sezon Lwa aktywuje twój trzeci dom komunikacji do 22 sierpnia, więc pierwsza połowa miesiąca jest głośna i publiczna, ale ostatnie dni sierpnia proszą cię o ciszę i uważność. Merkury, twój władca, wchodzi do Panny około 10 sierpnia i idzie do Wagi 30 sierpnia, więc twoja komunikacja w drugiej połowie miesiąca jest precyzyjna i uporządkowana, ale musi być podana bez emocji. Kobieta-Bliźnięta w sierpniu 2026 nie powinna reagować pierwsza w konfliktach zawodowych, tylko dać sobie dobę przed odpowiedzią.</p><h2>Strzelec, Pełnia w Rybach dotyka twojego domu. Rodzinny temat wychodzi na wierzch</h2><p>Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje u ciebie w czwartym domu, czyli w strefie domu, rodziny, korzeni i emocjonalnego bezpieczeństwa. Może to być wieczór, w którym w rodzinie wybrzmiewa temat, który wszyscy chowaliście po kątach od jesieni. Neptun retro w Baranie w twoim piątym domu jednocześnie odsłania iluzje w romansie, więc jeśli w ostatnich miesiącach idealizowałaś kogoś, ta pełnia pokazuje ci go w prawdziwym świetle. Sezon Lwa aktywuje twój dziewiąty dom do 22 sierpnia, więc pierwsze trzy tygodnie zachęcają cię do wyjazdów, filozofowania, otwierania nowych horyzontów, ale koniec miesiąca prosi cię o zejście z powrotem do konkretów domu i relacji. Strzelec zwykle ucieka od rodzinnych rozmów w kolejne plany podróżne, a sierpień 2026 mówi ci wprost, że tym razem warto zostać na miejscu i posłuchać. Nie próbuj też w tym miesiącu zmieniać mieszkania ani wyprowadzać się pod wpływem impulsu, bo Neptun robi wszystko, żeby fantazja przesłoniła ci realne warunki.</p><h2>Ryby, Pełnia w twoim znaku jest wyjątkowo intensywna. Nie próbuj wszystkiego rozwiązać jednego wieczora</h2><p>Pełnia w Rybach 27 sierpnia ląduje w twoim pierwszym domu, więc dokładnie na tobie, twoim ciele, twojej tożsamości i tym, jak wchodzisz do świata. Cokolwiek postawiłaś sobie na Nowu w Rybach 17 lutego 2026 roku, teraz osiąga swoją kulminację, ale ta kulminacja przychodzi w formie bardzo silnego emocjonalnego poruszenia. Neptun retro w Baranie w twoim drugim domu jednocześnie odsłania finansowe iluzje, więc pełnia i Neptun razem pokazują ci, gdzie w ostatnich miesiącach za mało bierzesz za siebie. Ryba w tej pełni ma naturalną skłonność do wchodzenia w wewnętrzny świat tak głęboko, że traci kontakt z realną codziennością, więc warto tego wieczora nie podejmować żadnej decyzji na gorąco. Wenus w Wadze od 3 sierpnia w twoim ósmym domu aktywuje intymność i wspólne zasoby, więc twoja relacja z partnerem finansowa i emocjonalna wymaga w drugiej połowie miesiąca dużo uczciwości. Kobieta-Ryba w sierpniu 2026 powinna mieć przy łóżku notes i zapisywać sny, bo dużo informacji przychodzi do ciebie właśnie przez sen, a nie przez słowa innych ludzi.</p><h2>Kluczowe dni sierpnia 2026, w których warto szczególnie uważać</h2><p>27 sierpnia to Pełnia w Rybach, więc jest centralnym dniem całego miesiąca dla tych trzech znaków. Warto ten wieczór spędzić w spokoju, nie prowadzić trudnych rozmów pod presją i nie podpisywać niczego pod wpływem emocji. 22-24 sierpnia to trzy dni przed pełnią, w których napięcie już rośnie, więc nie warto w tym oknie planować konfrontacyjnych spotkań ani ostatecznych deklaracji. Pierwsze trzy dni po pełni, czyli 28-30 sierpnia, są nadal jej częścią, więc realny obraz sytuacji wyłania się dopiero w ostatni weekend miesiąca. Neptun retro trwa aż do grudnia, więc iluzje odsłaniają się stopniowo i nie musisz w sierpniu zmieniać wszystkiego naraz.</p><h2>Jak najlepiej przeżyć trudny sierpień 2026? Uważność, nie strach</h2><p>Astrolodzy podkreślają, że sierpień 2026 dla Bliźniąt, Strzelca i Ryb nie jest miesiącem katastroficznym, tylko wymagającym większej niż zwykle uważności. Kwadratura do Pełni w Rybach uczy tych trzech znaków, że nie każda emocja z ostatnich sześciu miesięcy zasługuje na natychmiastową reakcję, a Neptun retro pomaga w tym samym oknie zobaczyć, gdzie sami sobie coś tłumaczyliśmy. Warto w tym miesiącu robić więcej rzeczy w ciszy, zapisywać, obserwować i pytać samą siebie przed reagowaniem. Kobieta pod jednym z tych znaków w sierpniu 2026 wyjdzie z tego miesiąca dużo mądrzejsza, o ile pozwoli sobie na spokojne przetrawienie tego, co się w niej domyka. Astrolodzy zgodnie mówią, że trudne miesiące astrologiczne są jednocześnie miesiącami największej wewnętrznej pracy, a to jest wartość, której nie da się kupić w łatwych sezonach.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/jysk-ujawnia-nowa-dunska-kolekcje-w-stylu-nordic-mood-poznaj-inny-wymiar-skandynawii/</id>
    <title><![CDATA[​JYSK ujawnia nową duńską kolekcję w stylu Nordic Mood. Odkryj inny wymiar Skandynawii]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    JYSK po raz kolejny udowadnia, że nie trzeba wydawać fortuny, by odświeżyć wnętrze zgodnie z najnowszymi trendami. Duńska sieć zaprezentowała letnią odsłonę swojej autorskiej kolekcji Nordic Mood, w której dominują naturalne materiały, stonowane kolory i dodatki inspirowane skandynawskim stylem. Wśród nowości znalazły się między innymi kamionkowe talerze, dekoracyjne poduszki, wełniane koce, szklane naczynia i wiklinowe kosze. Ceny zaczynają się już od 18,50 zł, a cała kolekcja trafiła do polskich sklepów JYSK 16 lipca 2026 roku.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/jysk-ujawnia-nowa-dunska-kolekcje-w-stylu-nordic-mood-poznaj-inny-wymiar-skandynawii/"/>
    <updated>2026-07-29T15:03:29+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1079f163b3159c54b331b74820cbdf01b727df6a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>JYSK po raz kolejny udowadnia, że modne dodatki do domu nie muszą kosztować majątku. Do polskich sklepów trafiła właśnie letnia odsłona autorskiej kolekcji Nordic Mood, inspirowanej współczesnym skandynawskim wzornictwem. Tym razem duńska marka odchodzi od wszechobecnego beżu i stawia na przygaszoną zieleń, musztardową żółć oraz subtelny fiolet. W kolekcji znalazły się kamionkowe naczynia, dekoracyjne szkło, wiklinowe kosze i tekstylia, a ceny zaczynają się już od 18,50 zł.</p><h2>Skandynawski minimalizm nabiera kolorów</h2><p>Przez ostatnie kilkanaście lat skandynawski styl opierał się przede wszystkim na bieli, szarościach, jasnym drewnie i beżach. Kolor pojawiał się jedynie w dodatkach, a wnętrza miały być maksymalnie spokojne i neutralne. Dziś coraz częściej mówi się jednak o zjawisku określanym jako „beżowe zmęczenie". Domy i mieszkania urządzone według tych samych zasad zaczęły wyglądać niemal identycznie, dlatego projektanci coraz odważniej sięgają po kolor. Trend ten od kilku sezonów jest widoczny w duńskim wzornictwie, gdzie marki takie jak Ferm Living, Frama czy Broste Copenhagen stawiają na oliwkową zieleń, musztardowe żółcie, śliwkowe fiolety i głębokie odcienie bordo. Letnia kolekcja Nordic Mood pokazuje, że ten kierunek trafia również do znacznie bardziej przystępnego cenowo segmentu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f5be2213d73a3ed3d1d9876f43baff2628160f01.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f5be2213d73a3ed3d1d9876f43baff2628160f01.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f5be2213d73a3ed3d1d9876f43baff2628160f01.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f5be2213d73a3ed3d1d9876f43baff2628160f01.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f5be2213d73a3ed3d1d9876f43baff2628160f01.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="03-jysk-nordic-mood-isak-kieliszki"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Jysk</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Co znajdziemy w kolekcji Nordic Mood?</h2><p>Sercem nowej kolekcji jest kamionkowa zastawa MALIK dostępna w kolorach jasnego khaki, musztardowej żółci i przygaszonego fioletu. Talerz o średnicy 21 cm kosztuje 30 zł i nadaje się do mycia w zmywarce, a uzupełniają go miski NOR utrzymane w tej samej stylistyce. W kolekcji pojawiły się także efektowne szklanki i kieliszki ISAK z bursztynowym korpusem oraz zielonkawą nóżką, szklane słoje DAHL z matowymi pokrywkami, wiklinowe kosze FILIP, ceramiczna donica MANFRED i chromowany świecznik VIGNIR. Ofertę uzupełniają tekstylia – zielony wełniany koc REINFANN za 139 zł oraz poduszki dekoracyjne POPPEL dostępne od 18,50 zł w kilku wariantach kolorystycznych.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d4405fc51b26e2876483cbf0c78855573d3d4872.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d4405fc51b26e2876483cbf0c78855573d3d4872.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d4405fc51b26e2876483cbf0c78855573d3d4872.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d4405fc51b26e2876483cbf0c78855573d3d4872.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/d4405fc51b26e2876483cbf0c78855573d3d4872.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="02-jysk-nordic-mood-nor-miska-fiolet"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Jysk</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ile trzeba wydać?</h2><p>Skompletowanie podstawowego zestawu z talerzem, miską, szklanką i poduszką dekoracyjną to wydatek około 100–130 zł. Z kolei przygotowanie podobnego kompletu dla czterech osób kosztuje około 400–500 zł, co nadal pozostaje znacznie niższą kwotą niż w wielu markach oferujących designerskie wyposażenie wnętrz. Najdroższym produktem w kolekcji jest wełniany koc REINFANN za 139 zł, jednak podobne produkty w duńskich markach premium potrafią kosztować nawet kilkaset złotych więcej.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1079f163b3159c54b331b74820cbdf01b727df6a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1079f163b3159c54b331b74820cbdf01b727df6a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1079f163b3159c54b331b74820cbdf01b727df6a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1079f163b3159c54b331b74820cbdf01b727df6a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1079f163b3159c54b331b74820cbdf01b727df6a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="01-jysk-nordic-mood-hero-stol"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jak wykorzystać nowe dodatki?</h2><p>Projektanci radzą, by nie łączyć wszystkich kolorów jednocześnie. Najlepiej wybrać jeden dominujący akcent – zieleń, fiolet albo musztardową żółć – i zestawić go z naturalną bazą w postaci drewna, lnu, beżów czy jasnej ceramiki. Dzięki temu kolor staje się ciekawym uzupełnieniem aranżacji, a nie jej głównym bohaterem. Wszystkie odcienie zastosowane w kolekcji Nordic Mood są celowo stonowane, dlatego dobrze komponują się z wnętrzami urządzonymi w stylu skandynawskim, japandi czy modern organic.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38dade667e445b5dd3c6009aee94cd68e1b14ba1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38dade667e445b5dd3c6009aee94cd68e1b14ba1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38dade667e445b5dd3c6009aee94cd68e1b14ba1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38dade667e445b5dd3c6009aee94cd68e1b14ba1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/38dade667e445b5dd3c6009aee94cd68e1b14ba1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="04-jysk-nordic-mood-dahl-sloje"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Jysk</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dlaczego duński design wciąż inspiruje?</h2><p>Duńskie wzornictwo od lat opiera się na prostocie, funkcjonalności i wysokiej jakości materiałach. Projektanci stawiają na ponadczasowe formy oraz spokojne kolory, które dobrze współgrają z naturalnym światłem i nie wychodzą z mody po jednym sezonie. Przez długi czas również JYSK stawiał głównie na bezpieczne beże i szarości, jednak najnowsza odsłona Nordic Mood pokazuje wyraźny zwrot w stronę bardziej odważnych, choć nadal eleganckich barw. To propozycja dla osób, które chcą odświeżyć wnętrze bez przeprowadzania kosztownego remontu.</p><h2>Gdzie kupić kolekcję?</h2><p>Letnia kolekcja Nordic Mood trafiła do polskich sklepów JYSK 16 lipca 2026 roku i jest dostępna zarówno stacjonarnie, jak i online. Sprzedaż potrwa do wyczerpania zapasów, dlatego osoby zainteresowane konkretnymi kolorami lub całymi kompletami nie powinny zwlekać z zakupem. Największym zainteresowaniem cieszą się obecnie miski NOR w przygaszonym fiolecie oraz szklanki ISAK z zielonym trzonem.</p><p>Najciekawsze produkty z kolekcji:</p><ul><li>Talerz MALIK 21 cm (kamionka) – 30 zł</li><li>Poduszka POPPEL 45 × 45 cm – od 18,50 zł</li><li>Koc REINFANN 130 × 170 cm – 139 zł</li><li>Miski NOR</li><li>Szklanki i kieliszki ISAK</li><li>Słoje DAHL</li><li>Kosze FILIP</li><li>Donica MANFRED</li><li>Świecznik VIGNIR</li></ul><p>Ceny obowiązują na dzień 29 lipca 2026 roku i mogą ulec zmianie w zależności od dostępności produktów oraz aktualnych promocji.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2762db3239310a4a3a986862e7ae4e857abe97db.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2762db3239310a4a3a986862e7ae4e857abe97db.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2762db3239310a4a3a986862e7ae4e857abe97db.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2762db3239310a4a3a986862e7ae4e857abe97db.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2762db3239310a4a3a986862e7ae4e857abe97db.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="05-jysk-nordic-mood-detal"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Jysk</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/news/dolina-krzemowa-czyta-wladce-pierscieni-i-podkrada-mu-imiona-firmy-nazywaja-sie-jak-elfy-a-robia-drony-genialny-i-niepokojacy-trik/</id>
    <title><![CDATA[Dolina Krzemowa czyta „Władcę Pierścieni” i podkrada mu imiona. Firmy nazywają się jak elfy, a robią drony. Genialny (i niepokojący) trik]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Palantír, Andúril, Mithril, Rivendell. Brzmi jak spis lektur na letni weekend. W rzeczywistości to nazwy firm, które przetwarzają twoje dane, budują drony bojowe i obracają miliardami dolarów. I nie jest to przypadek, tylko strategia.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/news/dolina-krzemowa-czyta-wladce-pierscieni-i-podkrada-mu-imiona-firmy-nazywaja-sie-jak-elfy-a-robia-drony-genialny-i-niepokojacy-trik/"/>
    <updated>2026-07-29T13:53:25+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ab63cbe267c2ae758513d8502c9c66551e7c508d.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Wszyscy znamy ten odruch. Widzimy w sklepie coś, co "nazywa się" jak nasze dzieciństwo i ręka sama sięga na półkę. Marketing od dekad żeruje na <strong>nostalgii:</strong> reaktywowane batoniki, <a href="https://www.glamour.pl/uroda/te-kultowe-perfumy-pachna-jak-kasztany-zatopione-w-otulajacej-wanilii-odkrylam-hit-na-chlodniejsze-letnie-wieczory/">kultowe perfumy</a> „powracające na życzenie fanek”, kolekcje ubrań z bohaterami kreskówek, na których wychowało się całe pokolenie. Dolina Krzemowa opanowała ten trik do perfekcji, tyle że sięgnęła po tekst znacznie poważniejszy, bo sięgnęła po Śródziemie.</p><h2>Palantir, Anduril, Mithril: dlaczego firmy technologiczne przebierają się za bohaterów Tolkiena</h2><p>Najgłośniejszy przykład to <strong>Palantir Technologies</strong> - firma zajmująca się analizą ogromnych zbiorów danych, kojarzona przede wszystkim z inwigilacją. U J.R.R. Tolkiena <strong>palantíry</strong> to magiczne kamienie widzenia: pozwalają porozumiewać się na odległość i podglądać, co dzieje się po drugiej stronie świata. Trudno o bardziej dosłowną metaforę firmy, która patrzy wszystkim przez ramię. Rzecz w tym, że w książce te same kamienie były narzędziem, przez które zło sączyło się do głów bohaterów - ale tę część fabuły marketing już zgrabnie pomija.<br>Za <strong>Palantirem</strong> stoi miliarder Peter Thiel, człowiek najwyraźniej szczerze zakochany w Tolkienie: jego kolejne fundusze i spółki inwestycyjne noszą nazwy <strong>Mithril Capital,</strong> <strong>Valar Ventures</strong>, <strong>Rivendell</strong> i <strong>Lembas LLC.</strong> Mithril to bajecznie cenny kruszec, Valarowie to boskie potęgi czuwające nad światem, Rivendell to elfia dolina-schronienie, a lembas - magiczny chleb tych łagodnych stworzeń. Ładny zestaw skojarzeń dla kogoś, kto zarządza cudzymi pieniędzmi: rzadki, potężny, opiekuńczy, pożywny. Nikt nie nazwie funduszu „Mordor Capital”, choć - jak sądzę nieco złośliwie, czasem byłoby uczciwiej.</p><h2>Miecz Aragorna reklamuje drony</h2><p>Tu robi się mniej uroczo. Startup <strong>Anduril</strong> produkuje drony i oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji, a niedawno podpisał z Pentagonem kontrakt wart 20 miliardów dolarów. Andúril - „Płomień Zachodu” - to w powieści miecz Aragorna, prawowitego króla, oręż jednoznacznie po stronie dobra. Firmowanie technologii wojskowej imieniem tego akurat miecza wywołało reakcję środowisk tolkienowskich: prezes Niemieckiego Towarzystwa Tolkiena otwarcie nazwał to nadużyciem, argumentując, że podpieranie się bronią prawego bohatera przy działaniach budzących wątpliwości moralne mija się z sensem oryginału.</p><blockquote><p>I właśnie o to chodzi w całej tej zabawie w nazewnictwo. Kiedy firma nazywa się jak elfy, krasnoludy i hobbici, automatycznie ustawia się po jasnej stronie mocy, a wszystkich, którzy ją krytykują, spycha gdzieś w stronę orków i goblinów.</p></blockquote><p>To sprytny chwyt retoryczny: zanim zdążysz zadać pytanie „czekaj, a czy to jest w porządku?”, już zostałaś obsadzona w roli przeciwnika sił dobra.</p><h2>Największa ironia? Tolkien nie znosił tego, co reprezentują</h2><p>Najzabawniejsze jest to, że cała ta korporacyjna miłość do Śródziemia stoi w poprzek temu, co pisarz właściwie chciał powiedzieć. Tolkien był głęboko nieufny wobec bezmyślnego postępu i uprzemysłowienia. W jego świecie symbolem zła jest <strong>Isengard</strong>: kraina, którą czarodziej Saruman błyskawicznie industrializuje, wycinając lasy, kopcąc dymem i zamieniając żywą naturę w fabrykę wojny. Saruman przechodzi na stronę zła dokładnie w chwili, gdy zaczyna wierzyć, że „rozwój” usprawiedliwia zniszczenie tego, co żywe. Innymi słowy: firmy technologiczne przebierają się dziś za Aragorna i elfy, podczas gdy w logice samej powieści bliżej im bywa do Sarumana wpatrzonego w swoje koła zębate. Autor, który tworzył Śródziemie po części jako przestrogę przed cywilizacją mielącą naturę na miazgę, stał się nieświadomym patronem branży, która tę cywilizację napędza.</p><h2>Dolina Krzemowa czyta „Władcę Pierścieni” i podkrada mu imiona. Wiesz już, po co?</h2><p>Można wzruszyć ramionami: podniosłe nazwy, marketingowy teatrzyk, nic nowego. Ale ta historia jest ciekawa właśnie dlatego, że pokazuje, jak działa na nas opowieść. Nie kupujemy usług tylko kupujemy poczucie, że stoimy po właściwej stronie. Marki od dawna to wiedzą i sprzedają nam nie krem, tylko pewność siebie; nie telefon, tylko przynależność; nie fundusz inwestycyjny, tylko rolę bohaterki w micie, który znamy z dzieciństwa.<br>Śródziemie jest tu tylko szczególnie eleganckim przykładem, bo Tolkien dał nam gotowy, czytelny podział na dobro i zło, a korporacje po prostu ustawiły się z właściwej strony i liczą, że nie doczytamy do końca.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/podklad-francuskiej-marki-ktory-nie-sciera-sie-przez-12-godzin-to-ideal-ze-skwalanem-i-witamina-e/</id>
    <title><![CDATA[Podkład francuskiej marki, który nie ściera się przez 12 godzin. To ideał ze skwalanem i witaminą E]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    W upały podkład ma trudne zadanie, bo musi wyrównać cerę, ale nie może wyglądać ciężko po kilku godzinach. Ten podkład w sztyfcie od Lancôme działa jak mały kosmetyczny multitasker, bo kryje, koryguje i pozwala szybko wymodelować twarz bez dokładania kolejnych produktów.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/podklad-francuskiej-marki-ktory-nie-sciera-sie-przez-12-godzin-to-ideal-ze-skwalanem-i-witamina-e/"/>
    <updated>2026-07-29T14:36:40+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/57/8601b2535151adb6a303c3f7d2793469c3965749.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Dobry podkład do twarzy na lato powinien robić kilka rzeczy naraz. Ma wyrównywać koloryt, dobrze trzymać się skóry, nie podkreślać suchych skórek i nie tworzyć ciężkiej warstwy, która po kilku godzinach wygląda nieświeżo. Lancôme Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation wpisuje się właśnie w ten typ kosmetyku, który można wrzucić do torebki i używać wtedy, kiedy cera potrzebuje szybkiej poprawki.</p><h2>Lekki podkład do twarzy w sztyfcie z Lancôme - właściwości i cena</h2><p>Lancôme Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation to wielofunkcyjny podkład w sztyfcie o kremowej konsystencji. Produkt zapewnia średnie do pełnego krycia, ale nie daje wrażenia ciężkiej maski. Formuła została opracowana tak, aby dobrze stapiała się ze skórą i zostawiała efekt drugiej skóry. Cera po aplikacji wygląda na bardziej gładką, wyrównaną i promienną.</p><p>Producent podkreśla trwałość do 24 godzin, dlatego ten podkład do twarzy w sztyfcie może być dobrym wyborem na długie dni, podróże, wyjścia po pracy i letnie temperatury. W codziennym makijażu ważne jest też to, że kosmetyk nie powinien się łatwo warzyć ani zbierać w suchych miejscach, o ile nakładamy go cienkimi warstwami i dobrze przygotujemy cerę.</p><p>W składzie znalazły się skwalan oraz witamina E. Skwalan pomaga dbać o komfort skóry i zmniejsza uczucie suchości, a witamina E jest ceniona w kosmetykach za właściwości pielęgnujące. To ważne, bo podkład o większej trwałości nie musi oznaczać przesuszonej, ściągniętej cery. Lancôme Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation jest dostępny w 13 odcieniach. Cena wynosi około 225 zł, w zależności od perfumerii i aktualnych promocji.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="f2dc1fb6f89e23feaee609d40a40f030"><script async="" data-id="f2dc1fb6f89e23feaee609d40a40f030" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Jak stosować podkład do twarzy Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation?</h2><p>Podkład do twarzy w sztyfcie najlepiej nakładać cienkimi warstwami. Przed aplikacją warto dobrze nawilżyć skórę, a przy cerze mieszanej lub tłustej można dodatkowo użyć lekkiej bazy wygładzającej albo matującej tylko w strefie T. Najprostszy sposób to przeciągnąć sztyftem po środku czoła, policzkach, nosie i brodzie, a potem rozblendować produkt pędzlem, gąbeczką lub palcami. Jeśli zależy nam na naturalnym efekcie, lepiej zacząć od małej ilości i dołożyć podkład tylko tam, gdzie cera potrzebuje większego krycia.</p><p>Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation można też stosować punktowo. Wystarczy nałożyć odrobinę produktu na przebarwienia, zaczerwienienia lub drobne niedoskonałości, a potem delikatnie wklepać go opuszką palca. To dobry trik, kiedy nie chcemy robić pełnego makijażu, ale zależy nam na świeższym wyglądzie. Ciemniejszy odcień sprawdzi się również do konturowania. Można nałożyć go pod kości policzkowe, przy linii żuchwy i na boki czoła, a potem dokładnie rozetrzeć granice. Efekt będzie bardziej miękki niż przy klasycznych produktach do konturowania w kremie.</p><h2>Lancôme Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation - wady i zalety</h2><p>Największą zaletą podkładu Lancôme jest jego praktyczna forma. Sztyft nie zajmuje dużo miejsca, nie wylewa się w kosmetyczce i pozwala szybko poprawić makijaż bez używania wielu produktów. Docenią go osoby, które lubią kosmetyki wielozadaniowe i chcą mieć kontrolę nad poziomem krycia. Plusem jest także możliwość budowania efektu. Ten podkład do twarzy w sztyfcie może wyglądać lekko i naturalnie, ale da się go dołożyć tam, gdzie potrzebujemy mocniejszego krycia. Dzięki temu sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i przy makijażu na większe wyjście.</p><p>Wadą może być cena, bo około 225 zł to wydatek z wyższej półki. Przy bardzo suchej skórze konieczne będzie też staranne przygotowanie cery, aby produkt nie podkreślał skórek. Osoby, które lubią bardzo wodniste i niewyczuwalne formuły, mogą potrzebować chwili, żeby przyzwyczaić się do kremowej konsystencji sztyftu. Mimo to Lancôme Teint Idole Ultra Wear Shape Sticks Foundation to ciekawa propozycja dla tych, które szukają trwałego, wygodnego i eleganckiego podkładu do twarzy. Szczególnie latem, kiedy makijaż musi być szybki, odporny i łatwy do poprawienia w ciągu dnia.</p><p>Kiedy chcemy, aby każdy nasz makijaż wyglądał perfekcyjnie, nawet podczas największych upałów, warto zadbać o spray utrwalający. To także idealny sprzymierzeniec przy aktywnościach na świeżym powietrzu oraz wszelkiego rodzaju celebracjach, jak śluby plenerowe. Ten spray utrwalający <strong>Infaillible 3-second setting mist</strong> <strong>od L'Oreal </strong>sprawia, że makijaż nie pozostaje na białych ubraniach, ani nie rozmazuje się. Wystarczy spryskać nim twarz przez 3 sekundy, a trwałość make-upu przedłużamy do 36 godzin. To świetne i praktyczne rozwiązanie, które nigdy nie zawodzi.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="929cec0fece3524983e929bd6737facb"><script async="" data-id="929cec0fece3524983e929bd6737facb" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p>Poniżej znajdziesz też inne podkłady do twarzy na lato, które warto poznać:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="56ae967cd43e49dbbf9e92076c7f1b1a"><script async="" data-id="56ae967cd43e49dbbf9e92076c7f1b1a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><p><span data-teams="true">Pierwotną wersję artykułu przygotowała redaktorka Paulina Brzozowska. Aktualizację treści na potrzeby redakcyjne opracowała redaktorka Sylwia Kazimierczuk</span></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/te-cytrusowe-perfumy-do-wlosow-kosztuja-3499-zl-a-pachna-jak-poranek-po-sycylijskim-deszczu-hit-od-neboa/</id>
    <title><![CDATA[Te cytrusowe perfumy do włosów kosztują 34,99 zł, a pachną jak poranek po sycylijskim deszczu. Hit od Neboa]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Eksplozja cytrusowej świeżości na twoich włosach! Poznaj Neboa Citrus Aura, perfumy, które uwalniają rześki zapach z każdym twoim krokiem. Lekka formuła dodaje fryzurze blasku i energii bez obciążania. Szukaj w Rossmannie za jedyne 34,99 zł!
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/te-cytrusowe-perfumy-do-wlosow-kosztuja-3499-zl-a-pachna-jak-poranek-po-sycylijskim-deszczu-hit-od-neboa/"/>
    <updated>2026-07-29T13:45:37+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/48/e9a26cdb443b8555f12651aa65e53f9cca37b657.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Neboa to polska marka, która szturmem zdobyła serca miłośniczek świadomej pielęgnacji włosów. Słynie nie tylko z naturalnych, wegańskich formuł tworzonych w duchu <em>clean beauty</em> i kultowych opakowań z recyklingu, ale także z ogromnego serca i realnego zaangażowania społecznego. O marce zrobiło się niesamowicie głośno, kiedy bez wahania dołączyła do głośnej, rekordowej zbiórki charytatywnej influencera Łatwoganga, zasilając jej konto gigantycznymi kwotami... To brand, który udowadnia, że piękno i dobro idą w parze!</p><h2>Nowe perfumy do włosów Neboa Citrus Aura, czyli cytrusowy zawrót głowy</h2><p>Pierwsze skrzypce grają tu soczysta mandarynka oraz energetyzująca limonka, które wprowadzają natychmiastowe, pobudzające odświeżenie. Chwilę później do głosu dochodzi bazylia, wzbogacająca całość o subtelną, ziołową lekkość. Całość spina i wygładza akord zielonej herbaty, który podkreśla czysty i naturalny charakter kompozycji. Efekt bezbłędnie przywodzi na myśl jasny, pełen energii poranek tuż po deszczu...</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/48/a03639a6e5ac1749f0120deaaf1cd38700dafc8a.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/48/a03639a6e5ac1749f0120deaaf1cd38700dafc8a.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/48/a03639a6e5ac1749f0120deaaf1cd38700dafc8a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/48/a03639a6e5ac1749f0120deaaf1cd38700dafc8a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/48/a03639a6e5ac1749f0120deaaf1cd38700dafc8a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Bez nazwy – kopia – kopia – kopia"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Cytrusowe perfumy do włosów, które uwalniają zapach przy każdym ruchu</h2><p>Jedną z największych zalet perfum Neboa Citrus Aura jest ich formuła, która aktywuje się dynamicznie przy każdym ruchu włosów. Dzięki temu subtelny aromat uwalnia się stopniowo w ciągu dnia, za każdym razem, gdy pasma poruszają się na wietrze lub przy geście poprawiania fryzury. Co istotne, produkt został stworzony z myślą o delikatnej strukturze włosa. W przeciwieństwie do tradycyjnych perfum na bazie mocnego alkoholu, mgiełka od Neboa nie obciąża pasm i nie powoduje ich przesuszenia, dzięki czemu jest całkowicie bezpieczna w codziennym stosowaniu!</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a7039dc3857a4_78199205"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DYMICD3iKvR/?igsh=aXRiYXNwOHg4NHJn" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Nowe perfumy do włosów Neboa przypominają niszowy luksusowy zapach od Guerlain!</h2><p>Fanki luksusowych aromatów szybko dostrzegą tu wyraźną inspirację kultową wodą toaletową Aqua Allegoria Mandarine Basilic od domu mody Guerlain. To legendarne, niszowe pachnidło od lat uchodzi za synonim luksusowego orzeźwienia i letniej elegancji. Choć wersja od Guerlain to wydatek rzędu kilkuset złotych, Neboa Citrus Aura pozwala cieszyć się tym samym, niezwykle szlachetnym profilem aromatycznym za ułamek tej kwoty. Oba zapachy łączy mistrzowskie zbalansowanie słodyczy dojrzałej w słońcu mandarynki z pikantnym, lekko wytrawnym akordem świeżej bazylii. Neboa idzie jednak o krok dalej i adaptuje ten luksusowy miks na potrzeby pielęgnacji włosów, oferując bezpieczną dla pasm formułę.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="3e3b32d3b22ce7938c8ed94103341ad5"><script async="" data-id="3e3b32d3b22ce7938c8ed94103341ad5" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/ranking-najlepiej-sprzedajacych-sie-ksiazek-swiata-kilka-miejsc-moze-was-zaskoczyc/</id>
    <title><![CDATA[Ranking najlepiej sprzedających się książek świata. Jedna z nich pobiła rekord wszech czasów]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Niektóre książki sprzedają się w milionach, a są i takie, które biją rekordy tak wysokie, że aż trudno je sobie wyobrazić. Zebrałyśmy najlepiej sprzedające się książki wszech czasów, od klasyków, które zna każdy, po tytuł, którego wynik wydaje się absolutnie nie do pobicia. Kilka miejsc w tym zestawieniu może was naprawdę zaskoczyć.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/ranking-najlepiej-sprzedajacych-sie-ksiazek-swiata-kilka-miejsc-moze-was-zaskoczyc/"/>
    <updated>2026-07-29T12:58:12+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/58fecb05e063b8867051bdae0c5ca3e312b5d214.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Gdy mowa o bestsellerach, najczęściej myślimy o książkach, które przez kilka tygodni królują na listach sprzedaży. W rzeczywistości istnieją tytuły, których wyniki są tak ogromne, że trudno je sobie wyobrazić. Mowa o setkach milionów, a nawet miliardach sprzedanych egzemplarzy. Niektóre z tych książek mają za sobą kilkaset lat historii, inne powstały stosunkowo niedawno, ale wszystkie na trwałe zapisały się w historii światowej literatury. Oto książki, które sprzedały się najlepiej na świecie.</p><h2>Numer jeden, którego nikt nie jest w stanie dogonić</h2><p>Na pierwszym miejscu od lat pozostaje Biblia i nic nie wskazuje na to, by jakakolwiek inna publikacja mogła zagrozić jej pozycji. Według szacunków przywoływanych przez Księgę rekordów Guinnessa do 2021 roku rozeszła się w liczbie od pięciu do siedmiu miliardów egzemplarzy. Co roku na całym świecie drukowanych jest około 80 milionów kolejnych egzemplarzy, a ogromna część z nich trafia do odbiorców bezpłatnie lub po kosztach dzięki działalności towarzystw biblijnych. Skala jej oddziaływania jest bezprecedensowa również pod względem językowym. Całe Pismo Święte zostało przetłumaczone na blisko 800 języków, natomiast sam Nowy Testament dostępny jest w ponad 1800 przekładach. Żadna inna książka w historii nie może pochwalić się podobnym zasięgiem ani tak imponującą liczbą egzemplarzy.</p><h2>„Don Kichot” pozostaje królem powieści</h2><p>Jeśli z zestawienia wyłączymy książki religijne i polityczne, pierwsze miejsce zajmuje „Don Kichot” Miguela de Cervantesa. Powieść wydana na początku XVII wieku do dziś uznawana jest za najlepiej sprzedającą się książkę beletrystyczną w historii. Dokładnych danych nie da się ustalić, jednak większość szacunków mówi o około 500 milionach sprzedanych egzemplarzy. Historia idealisty walczącego z wiatrakami od ponad czterystu lat nie znika z księgarń, bibliotek ani szkolnych lektur i wciąż ukazuje się w kolejnych wydaniach na całym świecie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 282 / 400; max-width: 282px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b832997ff0674614c018a68a2dd8e762d284a4c7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b832997ff0674614c018a68a2dd8e762d284a4c7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b832997ff0674614c018a68a2dd8e762d284a4c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b832997ff0674614c018a68a2dd8e762d284a4c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/b832997ff0674614c018a68a2dd8e762d284a4c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="282"
                        height="400"
                        alt="ksiazka_1_don_kichot"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Klasyki, które podbiły świat</h2><p>W ścisłej czołówce znajdują się również inne tytuły, które od dawna należą do światowego kanonu literatury. „Opowieść o dwóch miastach” Charlesa Dickensa, osadzona w realiach rewolucji francuskiej, sprzedała się w około 200 milionach egzemplarzy i jest uznawana za najlepiej sprzedającą się pojedynczą powieść wydaną w epoce nowożytnej. Tuż za nią plasuje się „Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkiena, którego sprzedaż przekroczyła 150 milionów egzemplarzy. Ogromny sukces książki przełożył się również na popularność filmów, seriali, gier i całego uniwersum Śródziemia. Niezwykły wynik osiągnął także „Mały Książę” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Ta niepozorna opowieść sprzedała się w ponad 140 milionach egzemplarzy i została przetłumaczona na setki języków, trafiając do czytelników niemal na każdym kontynencie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 282 / 400; max-width: 282px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f716696a07bb6c5b0067191eca01b7d9bb5886aa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f716696a07bb6c5b0067191eca01b7d9bb5886aa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f716696a07bb6c5b0067191eca01b7d9bb5886aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f716696a07bb6c5b0067191eca01b7d9bb5886aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f716696a07bb6c5b0067191eca01b7d9bb5886aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="282"
                        height="400"
                        alt="ksiazka_4_maly_ksiaze"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Harry Potter udowodnił, że współczesne książki też mogą przejść do historii</h2><p>Na tle wielowiekowych klasyków imponująco prezentuje się seria o Harrym Potterze autorstwa J.K. Rowling. Sam pierwszy tom, „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, sprzedał się w ponad 120 milionach egzemplarzy, a cała siedmioczęściowa saga przekroczyła już 600 milionów sprzedanych książek. To jeden z największych sukcesów wydawniczych współczesnych czasów i dowód na to, że nawet w erze platform streamingowych, mediów społecznościowych i cyfrowej rozrywki literatura wciąż potrafi podbić świat. Przygody młodego czarodzieja wychowały całe pokolenia czytelników, a kolejne wydania, ekranizacje i nowe publikacje związane z uniwersum Harry'ego Pottera sprawiają, że zainteresowanie serią nie słabnie mimo upływu lat.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 282 / 400; max-width: 282px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/09ed4eada19a53623cf319e17195c66253707562.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/09ed4eada19a53623cf319e17195c66253707562.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/09ed4eada19a53623cf319e17195c66253707562.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/09ed4eada19a53623cf319e17195c66253707562.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/09ed4eada19a53623cf319e17195c66253707562.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="282"
                        height="400"
                        alt="ksiazka_5_harry_potter"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jakie książki jeszcze znalazły się w światowej czołówce?</h2><p>Do grona największych bestsellerów wszech czasów zaliczane są również takie tytuły jak „I wtedy nie było już nikogo” Agathy Christie, „Sen czerwonego pawilonu” Cao Xueqina, „Lew, czarownica i stara szafa” C.S. Lewisa czy „Hobbit” J.R.R. Tolkiena. Każda z tych książek sprzedała się w dziesiątkach, a często ponad stu milionach egzemplarzy. Choć różnią się gatunkiem, epoką i grupą odbiorców, łączy je jedno – od lat znajdują nowych czytelników, dzięki czemu ich sprzedaż stale rośnie. To pokazuje, że prawdziwe literackie klasyki potrafią przetrwać próbę czasu i zdobywać kolejne pokolenia odbiorców niezależnie od zmieniających się trendów.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 282 / 400; max-width: 282px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2eba00da53f5084058132502e5bc0d2c1303ba2e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2eba00da53f5084058132502e5bc0d2c1303ba2e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2eba00da53f5084058132502e5bc0d2c1303ba2e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="282"                      height="400"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2eba00da53f5084058132502e5bc0d2c1303ba2e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="282"                      height="400"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/2eba00da53f5084058132502e5bc0d2c1303ba2e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="282"
                        height="400"
                        alt="ksiazka_2_opowiesc_o_dwoch_miastach"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/jesli-tesknisz-za-yellowstone-ten-romantyczny-serial-netflixa-jest-dla-ciebie-czy-bedzie-3-sezon/</id>
    <title><![CDATA[Jeśli tęsknisz za „Yellowstone”, ten romantyczny serial Netflixa jest dla ciebie. Czy będzie 3. sezon?]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Ransom Canyon” błyskawicznie wrócił na listy najchętniej oglądanych seriali Netfliksa i znów rozkochał w sobie fanów romantycznych historii z westernowym klimatem. Drugi sezon zadebiutował 23 lipca i niemal od razu wspiął się na szczyt rankingów oglądalności, dlatego wielu widzów zadaje sobie już jedno pytanie: czy platforma zamówi 3. sezon? Choć oficjalnej decyzji jeszcze nie ma, twórcy nie ukrywają, że mają już pomysł na kontynuację, a wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Ransom Canyon nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/jesli-tesknisz-za-yellowstone-ten-romantyczny-serial-netflixa-jest-dla-ciebie-czy-bedzie-3-sezon/"/>
    <updated>2026-07-29T12:48:20+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0d51e3f458a8fe04ce0b1a2e879f891ae99ed940.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>„Ransom Canyon”, romantyczna saga o teksańskich ranczerach nazywana odpowiedzią Netfliksa na „Yellowstone”, ponownie podbiła serwis. Drugi sezon zadebiutował 23 lipca i błyskawicznie trafił do czołówki najchętniej oglądanych produkcji – w Stanach Zjednoczonych wspiął się na pierwsze miejsce, a w Polsce również znalazł się w ścisłej czołówce. Nic więc dziwnego, że widzowie już pytają o dalszy ciąg historii. Czy „Ransom Canyon” doczeka się trzeciego sezonu i kiedy nowe odcinki mogłyby trafić na Netfliksa?</p><h2>Czy powstanie 3. sezon „Ransom Canyon”?</h2><p>Na razie Netflix nie ogłosił oficjalnie przedłużenia serialu na trzeci sezon. To jednak nie oznacza, że produkcja jest zagrożona. Wręcz przeciwnie – showrunnerka April Blair zdradziła w wywiadach, że scenarzyści pracują już nad kolejnymi odcinkami i mają gotowy plan na dalszy rozwój historii. Twórczyni potwierdziła również, że ewentualny trzeci sezon miałby liczyć osiem odcinków, podobnie jak druga odsłona serialu.</p><h2>Wszystko wskazuje na to, że historia będzie kontynuowana</h2><p>Finał drugiego sezonu pozostawił kilka ważnych wątków otwartych, co wyraźnie sugeruje, że twórcy od początku zakładali dalszy ciąg opowieści. W rozmowach z mediami April Blair przyznała, że ma już pomysły na rozwinięcie losów głównych bohaterów i nie zamierza powtarzać rozwiązania z dużym przeskokiem czasowym między sezonami. W kolejnych odcinkach widzowie mogliby zobaczyć nowe konflikty, rozwój relacji oraz pojawienie się kolejnych postaci, które mają namieszać w życiu mieszkańców Ransom Canyon.</p><h2>Kiedy premiera 3. sezonu?</h2><p>Choć oficjalnej daty premiery jeszcze nie ma, wiele wskazuje na to, że jeśli Netflix szybko zamówi kolejną serię, nowe odcinki mogłyby pojawić się w 2027 roku. Pierwszy sezon zadebiutował w kwietniu 2025 roku, a drugi trafił do serwisu w lipcu 2026 roku, dlatego podobny harmonogram wydaje się najbardziej prawdopodobny. Ostateczny termin będzie jednak zależał od momentu oficjalnego zamówienia serialu przez platformę oraz przebiegu prac produkcyjnych.</p><h2>Kto może wrócić w nowych odcinkach?</h2><p>Jeśli powstanie trzeci sezon, niemal na pewno ponownie zobaczymy Minkę Kelly jako Quinn O'Grady oraz Josha Duhamela w roli Statena Kirklanda. Powrotu można spodziewać się również po Jakobie Schumacherze, Marianly Tejadzie, Lizzy Greene, Garrettcie Wareingu i pozostałych bohaterach, których historie nie zostały definitywnie zakończone. Twórcy zapowiadają jednocześnie pojawienie się nowych postaci, które mają jeszcze bardziej skomplikować relacje między mieszkańcami miasteczka.</p><h2>Fani mają powody do optymizmu</h2><p>Choć Netflix wciąż nie wydał oficjalnego komunikatu dotyczącego trzeciego sezonu, sygnały płynące od twórców są bardzo obiecujące. Ogromna oglądalność drugiej serii, pozytywne recenzje i fakt, że scenarzyści już pracują nad kolejnymi odcinkami, sprawiają, że przyszłość „Ransom Canyon” wygląda naprawdę dobrze. Jeśli zainteresowanie widzów utrzyma się na obecnym poziomie, formalne ogłoszenie 3. sezonu wydaje się raczej kwestią czasu niż pytaniem o to, czy w ogóle do niego dojdzie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8f7e1f510f6610eac88b1a13f04d60c4d76df5cd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8f7e1f510f6610eac88b1a13f04d60c4d76df5cd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8f7e1f510f6610eac88b1a13f04d60c4d76df5cd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8f7e1f510f6610eac88b1a13f04d60c4d76df5cd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/8f7e1f510f6610eac88b1a13f04d60c4d76df5cd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ransom_canyon_1_duhamel_kelly"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0a3bb6a17fd9c284ee25e8de2aa297c7722dcad4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0a3bb6a17fd9c284ee25e8de2aa297c7722dcad4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0a3bb6a17fd9c284ee25e8de2aa297c7722dcad4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0a3bb6a17fd9c284ee25e8de2aa297c7722dcad4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0a3bb6a17fd9c284ee25e8de2aa297c7722dcad4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ransom_canyon_2_obsada"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd2974664aa3bc97e535a18e2bf901d32faee44c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd2974664aa3bc97e535a18e2bf901d32faee44c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd2974664aa3bc97e535a18e2bf901d32faee44c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd2974664aa3bc97e535a18e2bf901d32faee44c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bd2974664aa3bc97e535a18e2bf901d32faee44c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ransom_canyon_4_josh_duhamel"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6fed5679a5925ad31baef36dd95f47e6539966ab.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6fed5679a5925ad31baef36dd95f47e6539966ab.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6fed5679a5925ad31baef36dd95f47e6539966ab.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6fed5679a5925ad31baef36dd95f47e6539966ab.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6fed5679a5925ad31baef36dd95f47e6539966ab.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ransom_canyon_5_mloda_para"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/jesienia-bedziesz-potrzebowac-tylko-tej-torby-shopper-z-reserved-spakujesz-sie-w-nia-do-pracy-i-na-wypad-z-przyjaciolkami/</id>
    <title><![CDATA[Jesienią będziesz potrzebować tylko tej torby shopper z Reserved. Spakujesz się w nią do pracy i na wypad z przyjaciółkami]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jesienią 2026 pojemne torby ponownie wysuwają się na pierwszy plan. Brązowa shopperka z Reserved łączy modny efekt zamszu, prostą formę i rozmiar, który sprawdzi się zarówno w pracy, jak i podczas intensywnego dnia w mieście.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/jesienia-bedziesz-potrzebowac-tylko-tej-torby-shopper-z-reserved-spakujesz-sie-w-nia-do-pracy-i-na-wypad-z-przyjaciolkami/"/>
    <updated>2026-07-29T12:27:40+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/955e99064ef63f151bf17d7965abcd86be382437.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p data-start="417" data-end="965">Torby shopper od kilku sezonów zajmują ważne miejsce w codziennych stylizacjach. Są praktyczne, wygodne i mieszczą znacznie więcej niż najmodniejsze mikrotorebki. Jesienią 2026 szczególnie interesująco prezentują się modele utrzymane w ciepłych odcieniach brązu, koniaku, kawy i karmelu. Kolory te świetnie współgrają z jesienną garderobą, a jednocześnie wyglądają bardziej miękko niż klasyczna czerń. Jeśli szukasz dodatku, który połączysz z trenczem, marynarką, dzianinową sukienką i ulubionymi jeansami, warto zwrócić uwagę na nowość z Reserved.</p><h2 data-section-id="1se1jqx" data-start="967" data-end="1025">Modna zamszowa, brązowa torba na jesień 2026 z Reserved</h2><p data-start="1027" data-end="1422">Brązowa torba shopper z Reserved przyciąga uwagę prostą, ale dopracowaną formą. Model ma szeroki, lekko trapezowy kształt, dzięki któremu wygląda elegancko, a jednocześnie zachowuje swobodny charakter. Torebkę wykonano z imitacji zamszu. Materiał ma delikatnie matową, miękką wizualnie powierzchnię, która pasuje do jesiennych płaszczy, grubych swetrów, wełnianych marynarek i skórzanych kurtek.</p><p data-start="1424" data-end="1836">Dużą zaletą modelu jest jego uniwersalny odcień. Stonowany brąz nie dominuje stylizacji, ale dodaje jej głębi i szlachetnego wykończenia. Torebka może więc z powodzeniem zastąpić czarną shopperkę, szczególnie jeśli w twojej szafie przeważają beże, kremy, granaty, szarości lub oliwkowa zieleń. Brąz będzie również dobrze prezentował się w towarzystwie modnego bordo, maślanego żółtego oraz przygaszonego błękitu.</p><p data-start="1838" data-end="2227">Shopperka z Reserved ma dwa długie uchwyty, które pozwalają wygodnie nosić ją na ramieniu. Jej prosta forma została urozmaicona ozdobnym paskiem z niewielką klamrą. Ten detal sprawia, że torba wygląda bardziej elegancko i może pasować nie tylko do codziennych, ale również do biurowych zestawów. Górna część jest zapinana na magnes, co ułatwia szybkie sięganie po najpotrzebniejsze rzeczy.</p><p data-start="2229" data-end="2666">Wymiary brązowej torby shopper wynoszą 27 na 53 na 14 cm. To pojemny model, do którego zmieszczą się portfel, kosmetyczka, kalendarz, butelka wody, składany parasol i kilka innych drobiazgów. Szeroka forma sprawdzi się zwłaszcza w dni, kiedy wychodzimy rano i wracamy do domu dopiero wieczorem. Zamszowa torba shopper z Reserved kosztuje 149,99 zł. Warto jedynie pamiętać, że została wykonana z imitacji zamszu, a nie z naturalnej skóry.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="2a254b29739d7d01ae5a89459b390b52"><script async="" data-id="2a254b29739d7d01ae5a89459b390b52" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2 data-section-id="at1vsk" data-start="2668" data-end="2717">Jak stylizować brązową torbę shopper jesienią?</h2><p data-start="2719" data-end="3096">Brązowa torba shopper daje wiele możliwości stylizacyjnych. Najprostszy zestaw na co dzień stworzy z jasnymi jeansami o szerokiej nogawce, białym topem i beżowym trenczem. W chłodniejszy dzień top można zastąpić kremowym golfem, a do całości dobrać brązowe mokasyny lub zamszowe botki. Torebka połączy wszystkie elementy i sprawi, że nawet prosty strój będzie wyglądał spójnie.</p><p data-start="3098" data-end="3477">Do pracy shopperkę z Reserved warto nosić z oversize’ową marynarką, spodniami z szeroką nogawką i minimalistycznymi półbutami. Nie trzeba dopasowywać koloru torby dokładnie do obuwia. Znacznie nowocześniej wygląda połączenie kilku odcieni brązu, od jasnego cappuccino po ciemną czekoladę. Do takiej stylizacji pasować będzie także błękitna koszula albo bluzka w kremowym kolorze.</p><p data-start="3479" data-end="3853">Brązowa zamszowa torba dobrze odnajdzie się również w bardziej kobiecych zestawach. Można połączyć ją z dzianinową sukienką midi, długim płaszczem i kozakami. Jesienią 2026 warto zestawić ją także ze spódnicą w kratę, miękkim kardiganem i wysokimi botkami. Dzięki dużemu rozmiarowi shopperka równoważy luźniejsze fasony ubrań i nie ginie na tle obszernych okryć wierzchnich.</p><p data-start="3855" data-end="4218">Ciekawy efekt da też połączenie brązu z denimem. Jeansowa koszula, ciemne spodnie i zamszowa shopperka stworzą prostą stylizację inspirowaną estetyką lat 70. Można dodać do niej pasek z metalową klamrą albo okulary w szylkretowych oprawkach. Jeśli natomiast zależy ci na bardziej miejskim charakterze, noś torbę z kurtką bomberką, prostymi jeansami i sneakersami.</p><p data-start="4220" data-end="4500">Shopperka z Reserved może stać się jednym z najbardziej praktycznych dodatków na jesień 2026. Jest pojemna, ma uniwersalny kolor i pasuje zarówno do eleganckich płaszczy, jak i swobodnych kurtek. To propozycja dla kobiet, które nie chcą wybierać pomiędzy modnym wyglądem a wygodą.</p><p data-start="4220" data-end="4500">Poniżej znajdziesz też propozycje innych modnych torebek na jesień:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="fb97fd125d9b3c94eb5b0bf4af831dd4"><script async="" data-id="fb97fd125d9b3c94eb5b0bf4af831dd4" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/loewe-zamknelo-zapach-madryckiej-laki-we-flakonie-to-najbardziej-nieoczywiste-perfumy-lata/</id>
    <title><![CDATA[Loewe zamknęło zapach madryckiej łąki we flakonie. To najbardziej nieoczywiste perfumy lata]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeśli latem zamiast słodkich, wakacyjnych kompozycji wybierasz zapachy świeże, zielone i nieoczywiste, ta nowość może cię zainteresować. Ziołowe perfumy Loewe łączą rumianek i szałwię z soczystymi owocami, tworząc elegancką kompozycję unisex inspirowaną Madrytem.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/loewe-zamknelo-zapach-madryckiej-laki-we-flakonie-to-najbardziej-nieoczywiste-perfumy-lata/"/>
    <updated>2026-07-29T12:20:43+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/070b51c3e98f8063b758e518236f922763824e8c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Ziołowe perfumy na lato 2026 od Loewe</h2><p>Lato kojarzy się przede wszystkim z perfumami cytrusowymi, kokosowymi i kwiatowymi. W sezonie 2026 coraz częściej zwracamy jednak uwagę również na bardziej naturalne, zielone kompozycje, które pachną ziołami, trawą i rozgrzanymi słońcem liśćmi. Loewe Un Paseo Por Madrid Prado wpisują się w ten kierunek, ale interpretują go w elegancki i nowoczesny sposób.</p><p>Ziołowe perfumy Loewe są częścią kolekcji Un Paseo Por Madrid. Cała linia została zainspirowana życiem, kulturą i różnorodnymi zakątkami stolicy Hiszpanii. Każda kompozycja ma przywoływać inne miejsce lub chwilę spędzoną w Madrycie. Un Paseo Por Madrid Prado zabiera nas w okolice słynnego Muzeum Prado, w którym można oglądać dzieła klasycznej sztuki europejskiej.</p><p>Nazwa zapachu ma jednak jeszcze jedno znaczenie. Hiszpańskie słowo „prado” oznacza łąkę, dlatego perfumy odwołują się zarówno do muzealnych galerii, jak i do natury. To połączenie dobrze oddaje charakter kompozycji. Z jednej strony jest ona dopracowana, elegancka i wyrazista, z drugiej pachnie swobodnie, zielono i świeżo.</p><p>Loewe Un Paseo Por Madrid Prado to perfumy unisex, które nie opierają się na tradycyjnym podziale na zapachy damskie i męskie. Ich aromatyczny charakter może spodobać się każdemu, kto lubi kompozycje ziołowe, drzewne i bursztynowe. Latem warto sięgać po nie w ciągu dnia, na przykład do pracy, na spotkanie lub spacer po mieście. Wieczorem będą natomiast ciekawą alternatywą dla intensywnych, słodkich perfum.</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="b3a538961d1dbb83f57f2d47414b1f7c"><script async="" data-id="b3a538961d1dbb83f57f2d47414b1f7c" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div><h2>Nuty zapachowe lekkich perfum, Un Paseo Por Madrid Prado</h2><p>Najważniejsze nuty zapachowe Loewe Un Paseo Por Madrid Prado to rumianek, szałwia muszkatołowa, czarna porzeczka, liczi oraz firmowy akord Loewe. Takie zestawienie sprawia, że zapach nie jest typowo ziołowy ani wyłącznie owocowy. Obie strony kompozycji wzajemnie się uzupełniają i tworzą wielowymiarową całość.</p><p>Rumianek nadaje perfumom łagodny, aromatyczny charakter. Jego zapach może przywodzić na myśl suszone kwiaty, ziołowy napar i delikatną, miodową słodycz. Nie jest jednak ciężki ani przesadnie słodki. W połączeniu z szałwią muszkatołową staje się bardziej zielony, świeży i lekko wytrawny. To właśnie te dwa składniki odpowiadają za najbardziej charakterystyczną część kompozycji.</p><p>Ziołowe nuty zostały przełamane owocami. Czarna porzeczka wnosi soczystość, odrobinę kwaskowatości i ciemniejszy akcent. Liczi jest subtelniejsze, bardziej świetliste i lekko wodne. Dzięki niemu kompozycja zyskuje świeżość, która szczególnie dobrze pasuje do lekkich perfum na lato 2026.</p><p>Całość dopełnia Loewe Accord, czyli firmowy akord marki. Nadaje kompozycji głębi oraz łączy jej aromatyczne, owocowe, drzewne i bursztynowe elementy. Un Paseo Por Madrid Prado nie pachną jak prosty bukiet świeżo zerwanych ziół. To nowoczesne perfumy z rumiankiem i szałwią, w których naturalne inspiracje spotykają się z bardziej eleganckim, perfumeryjnym wykończeniem.</p><p>Tak skomponowany zapach powinien zainteresować osoby, które szukają alternatywy dla popularnych waniliowych gourmandów oraz klasycznych kwiatowych perfum. Ziołowe Loewe mogą dobrze współgrać z lnianymi ubraniami, minimalistycznymi stylizacjami i neutralnymi kolorami, ale nie są zarezerwowane wyłącznie na dzień. Ich drzewne i bursztynowe tło pozwala nosić je również podczas letnich wieczorów.</p><h2>Gdzie i za ile kupisz ziołowe perfumy Loewe, Un Paseo Por Madrid Prado?</h2><p>Loewe Un Paseo Por Madrid Prado są dostępne w pojemności 100 mililitrów. W chwili publikacji ich regularna cena wynosi 1229 zł. Ziołowe perfumy można kupić między innymi w perfumerii internetowej Sephora, a dostępność w sklepach stacjonarnych warto sprawdzić przed wizytą.</p><p>To zapach z luksusowej półki, dlatego przed zakupem pełnowymiarowego flakonu najlepiej przetestować go bezpośrednio na skórze. Rumianek i szałwia muszkatołowa są nutami oryginalnymi, które na każdej osobie mogą rozwijać się nieco inaczej. Warto dać perfumom kilkadziesiąt minut i sprawdzić, jak ziołowe otwarcie łączy się z czarną porzeczką, liczi oraz cieplejszym tłem.</p><p>Loewe Un Paseo Por Madrid Prado to propozycja dla osób, które chcą pachnieć świeżo, ale nie przewidywalnie. Ziołowa kompozycja inspirowana Muzeum Prado wyróżnia się na tle typowych letnich perfum i pokazuje, że rumianek może być równie elegancką nutą zapachową jak róża, jaśmin czy wanilia.</p><p>Poniżej znajdziesz też inne perfumy z ziołowymi nutami, które mogą ci się spodobać:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="6595258bae6518762d3f7d37b5301f95"><script async="" data-id="6595258bae6518762d3f7d37b5301f95" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/turysci-wybrali-najlepsze-miasto-swiata-2026-wygralo-z-paryzem-i-rzymem-zachwyca-rozowa-katedra-i-kolonialnymi-uliczkami/</id>
    <title><![CDATA[Turyści wybrali najlepsze miasto świata 2026. Wygrało z Paryżem i Rzymem! Zachwyca różową katedrą i kolonialnymi uliczkami]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Travel + Leisure ogłosiło właśnie doroczny ranking World's Best Awards 2026 i pierwsze miejsce trafiło do miejsca, którego nikt się nie spodziewał. Zwyciężyło niewielkie kolonialne miasteczko w środkowym Meksyku, które wyprzedziło Paryż, Rzym i japońskie Kioto. To idealny kierunek dla każdego, kto szuka czegoś zupełnie innego niż europejska klasyka.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/turysci-wybrali-najlepsze-miasto-swiata-2026-wygralo-z-paryzem-i-rzymem-zachwyca-rozowa-katedra-i-kolonialnymi-uliczkami/"/>
    <updated>2026-07-29T12:09:02+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7253c4fe4d772357c63cf5c4da961bb6a8ab65c8.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>San Miguel de Allende położone jest w meksykańskim stanie Guanajuato, około trzech godzin drogi od Ciudad de México, na wysokości blisko 1900 m n.p.m. Całe historyczne centrum miasta od 2008 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, a jego najbardziej rozpoznawalnym symbolem jest różowa neogotycka parafia San Miguel Arcángel. Choć mieszka tu zaledwie 75 tys. osób, w ostatnich latach miasto przyciągnęło liczne grono artystów i emigrantów z USA, dzięki czemu zyskało renomowane galerie, świetne restauracje i bogaty kalendarz wydarzeń kulturalnych. Przez cały rok panuje tu łagodny klimat – dni są ciepłe nawet zimą, a noce pozostają przyjemnie chłodne. Sprawdzamy, dlaczego czytelnicy Travel + Leisure uznali San Miguel de Allende za najlepsze miasto świata, co warto tu zobaczyć, gdzie się zatrzymać i ile kosztuje taki wyjazd.</p><h2>San Miguel de Allende: dlaczego wygrało ranking Travel + Leisure 2026?</h2><p>San Miguel de Allende nie trafiło na szczyt rankingu World's Best Awards 2026 przypadkiem. Miasto od kilku lat regularnie zajmuje czołowe miejsca w plebiscycie organizowanym przez magazyn Travel + Leisure. Czytelnicy oceniają destynacje pod względem zabytków, kultury, gościnności, gastronomii i ogólnej atmosfery. To właśnie połączenie kolonialnej architektury, tętniącej życiem sceny artystycznej i spokojnego tempa życia sprawia, że San Miguel de Allende zdobywa tak wysokie noty. W tegorocznym zestawieniu wyprzedziło między innymi Kioto i Chiang Mai, a takie miasta jak Paryż, Rzym, Barcelona czy Nowy Jork nie znalazły się nawet w pierwszej dziesiątce.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 412; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/264da86034a7d4865a7a07a9d57e62f1af735052.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/264da86034a7d4865a7a07a9d57e62f1af735052.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/264da86034a7d4865a7a07a9d57e62f1af735052.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="412"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/264da86034a7d4865a7a07a9d57e62f1af735052.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="412"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/264da86034a7d4865a7a07a9d57e62f1af735052.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="412"
                        alt="CATHEDRAL AND CITY AT DUSK SAN MIGUEL DE ALLENDE, MEXICO"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>San Miguel de Allende: co zobaczyć?</h2><p>Najbardziej charakterystycznym zabytkiem miasta jest parafia San Miguel Arcángel. Jej obecną, różową neogotycką fasadę pod koniec XIX wieku zaprojektował lokalny samouk Zeferino Gutiérrez, inspirując się pocztówkami przedstawiającymi europejskie katedry. Efektem jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych świątyń w Meksyku i najczęściej fotografowany symbol miasta. Tuż obok znajduje się Jardín Allende – główny plac otoczony kawiarniami i restauracjami, gdzie wieczorami rozbrzmiewa muzyka mariachi, a uliczni sprzedawcy serwują elote, czyli kukurydzę z limonką i chili. Warto odwiedzić również Fábrica La Aurora – dawną fabrykę tekstyliów z 1902 roku, która dziś mieści galerie sztuki, pracownie projektowe i antykwariaty. Miłośnicy przyrody powinni zajrzeć do ogrodu botanicznego El Charco del Ingenio z imponującą kolekcją kaktusów i widokiem na kanion. Dobrym pomysłem jest także wycieczka do pobliskiego Guanajuato, słynącego z zabytkowych kopalni srebra i również wpisanego na listę UNESCO.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/68b92068fbb1c09861274c653c83054210d2b812.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/68b92068fbb1c09861274c653c83054210d2b812.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/68b92068fbb1c09861274c653c83054210d2b812.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/68b92068fbb1c09861274c653c83054210d2b812.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/68b92068fbb1c09861274c653c83054210d2b812.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Parroquia De San Miguel Archangel Church Tower"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>San Miguel de Allende: gdzie jeść i pić?</h2><p>Kuchnia San Miguel de Allende łączy tradycje stanu Guanajuato z nowoczesnym podejściem szefów kuchni, którzy osiedlili się tu z różnych części świata. Regionalnym klasykiem są enchiladas mineras – tortille w sosie z suszonych papryczek guajillo, nadziewane serem i podawane z ziemniakami oraz marchewką w słodko-kwaśnej zalewie. Nazwa dania nawiązuje do górników pracujących niegdyś w okolicznych kopalniach srebra. W lokalnych fondach takie danie kosztuje około 120 pesos (ok. 25 zł), natomiast bardziej wyrafinowane wersje serwują restauracje Áperi i Quince, gdzie kolacja z winem to wydatek rzędu 900–1400 pesos (ok. 180–280 zł). Wieczorami życie przenosi się na dachy budynków. Największą popularnością cieszy się Luna Rooftop w hotelu Rosewood, z którego rozciąga się widok na różową sylwetkę parafii. Kieliszek mezcalu kosztuje tam około 180 pesos (ok. 35 zł). Miłośnicy tequili powinni odwiedzić również Casa Dragones, gdzie godzinna degustacja prowadzona przez sommeliera kosztuje około 800 pesos (ok. 160 zł).</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cdf7984c2f411c452854c7b7ea12b1cf6d87fdf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cdf7984c2f411c452854c7b7ea12b1cf6d87fdf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cdf7984c2f411c452854c7b7ea12b1cf6d87fdf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cdf7984c2f411c452854c7b7ea12b1cf6d87fdf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/1cdf7984c2f411c452854c7b7ea12b1cf6d87fdf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="enchiladas mineras"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>San Miguel de Allende: gdzie nocować?</h2><p>Miasto zachowało swój kolonialny charakter, dlatego nie znajdziemy tu wysokich hoteli należących do największych światowych sieci. Wśród najbardziej luksusowych obiektów wyróżnia się Belmond Casa de Sierra Nevada, zajmujący sześć XVI-wiecznych budynków skupionych wokół klimatycznych patio. Ceny pokoi zaczynają się od około 550 dolarów (ok. 2200 zł) za noc. Podobny standard oferuje Rosewood San Miguel de Allende, znany z jednego z najpiękniejszych rooftopów w mieście. Bardziej przystępne cenowo, a jednocześnie bardzo klimatyczne są butikowe hotele Casa 1810 i Nena Hotel, gdzie nocleg dla dwóch osób kosztuje od 1500 do 2500 pesos (ok. 300–500 zł). Osoby szukające jeszcze tańszej opcji mogą wybrać apartamenty Airbnb w okolicach Fábrica La Aurora. Ceny zaczynają się od około 800 pesos (ok. 160 zł) za noc.</p><h2>San Miguel de Allende: kiedy jechać?</h2><p>Najlepszy czas na podróż przypada od października do maja, kiedy trwa pora sucha. W ciągu dnia temperatury utrzymują się zwykle między 20 a 25 stopniami, a słoneczna pogoda sprzyja zwiedzaniu. Od czerwca do sierpnia występuje pora deszczowa – opady są intensywne, ale zazwyczaj krótkotrwałe i pojawiają się głównie po południu. Warto zaplanować wyjazd w czasie jednego z lokalnych wydarzeń. We wrześniu odbywają się obchody Fiestas Patrias, w listopadzie ulicami miasta przechodzą procesje z okazji Día de los Muertos, a grudzień upływa pod znakiem świątecznych posadas. Luty i marzec to z kolei okres festiwali sztuki oraz San Miguel Writers' Conference, dlatego noclegi najlepiej rezerwować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.</p><h2>San Miguel de Allende: ile kosztuje wyjazd?</h2><p>Podróż do San Miguel de Allende wymaga lotu długodystansowego. Z Warszawy najczęściej lecimy z przesiadką w Amsterdamie, Frankfurcie lub Madrycie. Cała podróż trwa około 15–17 godzin, a ceny biletów w obie strony zaczynają się od 3500–4500 zł. W sezonie mogą wzrosnąć nawet do 5500–6500 zł. Z lotniska w Ciudad de México do San Miguel najwygodniej dojechać autobusem klasy premium ETN lub Primera Plus. Bilet kosztuje około 700 pesos (ok. 140 zł), natomiast przejazd taksówką to wydatek rzędu 3500 pesos (ok. 700 zł). Na miejscu ceny są już znacznie bardziej przystępne niż w wielu europejskich miastach. Pięć noclegów w hotelu butikowym ze śniadaniami, dwiema kolacjami w dobrych restauracjach i degustacją mezcalu kosztuje około 4500–6500 zł. Na pięcio- lub siedmiodniowy pobyt warto przeznaczyć od 8500 do 12 000 zł na osobę.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fabea957ae442e6c56c08540f672a6e7d3732fac.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fabea957ae442e6c56c08540f672a6e7d3732fac.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fabea957ae442e6c56c08540f672a6e7d3732fac.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fabea957ae442e6c56c08540f672a6e7d3732fac.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/fabea957ae442e6c56c08540f672a6e7d3732fac.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Musicians playing in mariachi band, San Miguel de Allende, Guanajuato, Mexico"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/moda/ten-maslanozolty-komplet-z-zary-to-gotowa-stylizacja-na-upaly-jest-lekki-wygodny-i-bardzo-modny/</id>
    <title><![CDATA[Ten maślanożółty komplet z Zary to gotowa stylizacja na upały. Jest lekki, wygodny i bardzo modny]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    W najgorętsze dni chętnie wybieramy ubrania, które są lekkie, przewiewne i nie wymagają długiego zastanawiania się nad stylizacją. Maślanożółty komplet z Zary spełnia wszystkie te warunki, a przy tym wpisuje się w jeden z najważniejszych trendów kolorystycznych lata 2026.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/moda/ten-maslanozolty-komplet-z-zary-to-gotowa-stylizacja-na-upaly-jest-lekki-wygodny-i-bardzo-modny/"/>
    <updated>2026-07-29T11:47:01+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f32679ce6cb32dc02ef0e640421d778645fb7008.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2 data-section-id="1usd8h4" data-start="472" data-end="517">Przewiewny komplet koszula i szorty z Zary</h2><p data-start="519" data-end="873">Maślanożółty komplet z Zary składa się z luźnej koszuli z krótkim rękawem i wygodnych szortów. Obie części tworzą spójną stylizację, którą można założyć na plażę, spacer po nadmorskim kurorcie, letni wyjazd czy niezobowiązujące spotkanie w mieście. Zestaw wygląda modnie, a jego prosty krój sprawia, że nie powinien szybko zniknąć z wakacyjnej garderoby.</p><p data-start="875" data-end="1285">Koszula została wykonana w 82 procentach z modalu. To włókno cenione za miękkość, lekkość i przyjemne wykończenie. Materiał dobrze układa się na sylwetce i daje poczucie komfortu, co ma szczególne znaczenie podczas wysokich temperatur. Koszula ma kołnierzyk z klapami, krótkie rękawy z podwinięciem oraz zapięcie na guziki z przodu. Rozcięcia po bokach dodają jej swobody i sprawiają, że fason nie opina ciała.</p><p data-start="1287" data-end="1480">Luźny krój pozwala nosić koszulę na kilka sposobów. Można ją zapiąć, częściowo wsunąć za pasek szortów lub potraktować jak lekką narzutkę na top czy strój kąpielowy. Cena koszuli wynosi 109 zł.</p><p data-start="1482" data-end="1882">Dół kompletu stanowią szorty ze średnim stanem i elastyczną gumką w pasie. Taki fason zapewnia wygodę i nie ogranicza ruchów. Model ma praktyczne kieszenie z przodu oraz naszywaną kieszeń z tyłu. Luźniejsze nogawki nadają szortom swobodny charakter i mogą sprawdzić się nawet podczas najbardziej upalnych dni. Kosztują 99,90 zł, co oznacza, że za cały maślanożółty komplet z Zary zapłacimy 208,90 zł.</p><p data-start="1884" data-end="2307">Koszula oraz szorty są dostępne w rozmiarach od XS do XL. W kolekcji znalazły się także dwa inne warianty kolorystyczne, czekoladowy i czerwony. Brąz będzie dobrym wyborem dla miłośniczek stonowanych barw i stylu inspirowanego latami 90. Czerwień przypadnie natomiast do gustu osobom, które latem lubią wyraziste kolory. To jednak maślanożółty wariant najlepiej oddaje lekki charakter sezonu i pięknie podkreśla opaleniznę.</p><p data-start="2309" data-end="2618">Pastelowa żółć pozostaje jednym z najmodniejszych kolorów lata 2026. Jest delikatniejsza od intensywnej cytryny, dzięki czemu łatwiej połączyć ją z neutralnymi dodatkami. Maślanożółty komplet z modalu może być ciekawą alternatywą dla białych i beżowych zestawów, które zwykle dominują w wakacyjnych walizkach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d30c4d23910808206949fac7dddd18fd1f7f3dd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d30c4d23910808206949fac7dddd18fd1f7f3dd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d30c4d23910808206949fac7dddd18fd1f7f3dd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d30c4d23910808206949fac7dddd18fd1f7f3dd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6d30c4d23910808206949fac7dddd18fd1f7f3dd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Maślanożółty komplet z modalu"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2 data-section-id="ksisy2" data-start="2620" data-end="2668">Jak stylizować maślanożółty komplet na upały?</h2><p data-start="2670" data-end="2977">Najprostszy sposób na noszenie tego zestawu to połączenie obu części z płaskimi klapkami lub skórzanymi japonkami. Wystarczy dodać plecioną torebkę, okulary przeciwsłoneczne i delikatną złotą biżuterię. Powstanie wygodna stylizacja na wakacyjny spacer, śniadanie na tarasie lub popołudnie spędzone nad wodą.</p><p data-start="2979" data-end="3359">Koszulę można nosić rozpiętą na gładkie bikini, prosty top bandeau albo biały podkoszulek na cienkich ramiączkach. Taki zestaw dobrze sprawdzi się jako strój na plażę, a po dodaniu szortów i sandałów będzie odpowiedni również na lunch w nadmorskiej restauracji. Jeśli zależy nam na podkreśleniu talii, wystarczy zawiązać dół koszuli lub wsunąć jej jeden fragment za gumkę szortów.</p><p data-start="3361" data-end="3702">Maślanożółty komplet z Zary pasuje także do dodatków w stylu marynarskim. Granatowa czapka z daszkiem, torba z płótna i sandały w koniakowym kolorze nadadzą mu bardziej sportowy charakter. Z kolei czerwone akcenty, na przykład niewielka torebka, okulary w kolorowych oprawkach czy lakier do paznokci, stworzą modne i energetyczne połączenie.</p><p data-start="3704" data-end="4060">Obie części można oczywiście nosić osobno. Maślanożółta koszula będzie dobrze wyglądać z białymi jeansami, spodniami z lnu albo długą satynową spódnicą. Szorty można zestawić z prostym topem, koszulą w paski lub dopasowanym body. Dzięki temu jeden komplet pozwala stworzyć wiele letnich stylizacji i może okazać się praktycznym wyborem na wakacyjny wyjazd. Na wieczór wystarczy zamienić płaskie klapki na sandały na niewysokim obcasie, dodać niewielką torebkę i większe kolczyki. Maślanożółty komplet nadal będzie wyglądał lekko, ale zyska bardziej elegancki charakter.</p><p data-start="3704" data-end="4060">Poniżej znajdziesz też inne komplety, które sprawdzą się w gorące dni:</p><div class="ecomm" contenteditable="false" data-id="e766bce900de8d554cc12a8bdeee526a"><script async="" data-id="e766bce900de8d554cc12a8bdeee526a" src="https://burdaffi.burdamedia.pl/script/init.js" data-force-show="1"></script></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/lifestyle/red-lipstick-monster-mowili-ze-wojtek-jest-przykrywka-ze-gra-mojego-meza/</id>
    <title><![CDATA[Red Lipstick Monster: „Mówili, że Wojtek jest przykrywką, że gra mojego męża”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Tworzą w sieci, mają setki obserwujących i są najlepszymi przyjaciółkami. W nowym Double Trouble Red Lipstick Monster oraz Martyna Kaczmarek odpowiadają na pytania dotyczące miłości, kobiecości, działalności internetowej czy podwójnych standardów, jakich zdarzało im się doświadczać. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/lifestyle/red-lipstick-monster-mowili-ze-wojtek-jest-przykrywka-ze-gra-mojego-meza/"/>
    <updated>2026-08-03T15:10:29+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/thumb_557241_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>„Najbardziej przykre są komentarze w stylu: Jak on może z nią wytrzymać?”.</h2><p>Bycie kobietą nie jest łatwe. Każdego dnia mierzymy się z podwójny standardami, nierealistycznymi standardami, absurdami patriarchatu i naszą własną głową. Ciężko nie zwariować, gdy włączasz Instagrama, a wszyscy wygląda zupełnie inaczej, niż osoba, którą widzisz na co dzień w lustrze. Na szczęście istnieją twórczynie, które z tym walczą. Do tego grona właśnie należą Red Lipstick Monster oraz Martyna Kaczmarek, które regularnie rozbijają młotkiem wszystkie idiotyczne stereotypy. W nowym Double Trouble zdradziły, jaka jest najgorsza plotka bądź najgorszy stereotyp, z jakim się zmierzyły.</p><blockquote><p>Kiedyś była plotka, że Wojtek jest przykrywką i że pewnie nie jestem z nim w związku. Że gra mojego męża. Jakieś takie rzeczy<span class="blockquote-autor">powiedziała Red Lipstick Monster w wywiadzie dla GLAMOUR.</span></p></blockquote><p>Red Lipstick Monster zapytała Martynę Kaczmarek o jej doświadczenia. Czy ktoś kiedyś zarzucił jej, że Robert nie istnieje? <em>„Często podważa się, że dziewczyna jest w spoko relacji. Zarzuca się nam, że zmyślamy i że ta osoba nie jest prawdziwa”</em> – dopowiedziała. W odpowiedzi Martyna zdradziła, jakie komentarze są dla niej najbardziej przykre i bolesne.<em> „Najtrudniejsze i najbardziej przykre są komentarze w stylu: Jak on może z nią wytrzymać? Bo to jest trochę o poczuciu, że ktoś uważa, że jesteś osobą niegodną miłości, dobrej relacji. A to zawsze raniące i przykre”</em> – oceniła Martyna Kaczmarek.</p><h2>Double Trouble: Popularne duety opowiadają o swojej relacji w Glamour</h2><p>Double Trouble to format wideo, w którym znane pary i duety opowiadają o swojej relacji. Wywiad jest podzielony na dwie części. Pierwsza to „Pytania od serca”, podczas której gościnie oraz goście mają szansę spojrzeć nieco inaczej na to, co ich łączy. Z kolei w drugiej części przeprowadzamy bezkompromisowy „Test zgodności”. Sprawdźcie, jak poradzili sobie z nim goście najnowszego odcinka. Materiał jest dostępny w całości na <a href="https://www.youtube.com/watch?v=TTy1jgw-uuI&amp;list=PLBiL3f6dBevXgfGIodfNo5xJeUprYkfOM">kanale Glamour Polska na YouTube.</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 826; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c7fb29edcf3139d4faaf135646865cb0615d80d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="506"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c7fb29edcf3139d4faaf135646865cb0615d80d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="506"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c7fb29edcf3139d4faaf135646865cb0615d80d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="826"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c7fb29edcf3139d4faaf135646865cb0615d80d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="826"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7c7fb29edcf3139d4faaf135646865cb0615d80d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="826"
                        alt="Red Lipstick Monster i Martyna Kaczmarek"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Monika Kurek</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cbbd2bba527a4f4a3e1657c19c653b947b94b1b9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cbbd2bba527a4f4a3e1657c19c653b947b94b1b9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cbbd2bba527a4f4a3e1657c19c653b947b94b1b9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cbbd2bba527a4f4a3e1657c19c653b947b94b1b9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cbbd2bba527a4f4a3e1657c19c653b947b94b1b9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="Red Lipstick Monster"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">instagram.com/redlipstickmonster</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/rozrywka/kobieta-po-40-rozwodzi-sie-i-zaczyna-nowe-zycie-ten-turecki-serial-hbo-max-wciaga-od-pierwszego-odcinka/</id>
    <title><![CDATA[Kobieta po 40. rozwodzi się i zaczyna nowe życie… Ten turecki serial HBO Max wciąga od pierwszego odcinka]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Wystarczyło jedno słowo, żeby jej życie rozpadło się na kawałki. „Mira: Życie po rozwodzie” to turecki serial HBO Max, w którym tytułowa bohaterka po dziesięciu latach małżeństwa słyszy od męża „rozwód” i musi na nowo poukładać wszystko, co dotąd znała. To opowieść o odzyskiwaniu siebie, która trafia w czuły punkt wielu widzek. Jeśli lubicie tureckie produkcje z emocjami i charakterem, „Mira: Życie po rozwodzie” gdzie obejrzeć to pytanie na najbliższy wieczór.
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/rozrywka/kobieta-po-40-rozwodzi-sie-i-zaczyna-nowe-zycie-ten-turecki-serial-hbo-max-wciaga-od-pierwszego-odcinka/"/>
    <updated>2026-07-29T10:40:15+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6ccd506ca33d72b93cc20b789b77520b2d89aa9f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tureckie seriale od lat cieszą się ogromną popularnością w Polsce, ale „Mira: Życie po rozwodzie” nie opowiada kolejnej historii o wielkiej miłości i rodzinnych intrygach. Tym razem twórcy skupiają się na kobiecie, która z dnia na dzień traci wszystko, co przez lata budowała, i musi na nowo odnaleźć swoje miejsce w świecie. To opowieść o rozstaniu, które zamiast końca okazuje się początkiem zupełnie nowego etapu życia. Nie brakuje tu emocji, trudnych decyzji i wzruszających momentów, ale równie dużo jest nadziei, humoru i przekonania, że nawet po największym kryzysie można zacząć od nowa.</p><h2>O czym opowiada „Mira: Życie po rozwodzie”?</h2><p>Mira przez dziesięć lat prowadzi spokojne, poukładane życie. Ma stabilne małżeństwo, dom i poczucie bezpieczeństwa, które wydaje się nie do podważenia. Wszystko zmienia się w chwili, gdy jej mąż niespodziewanie oznajmia, że chce rozwodu. Jedno krótkie zdanie sprawia, że świat bohaterki rozsypuje się jak domek z kart. Kobieta musi zmierzyć się nie tylko z bólem po rozstaniu, ale również z pytaniem, kim właściwie jest poza rolą żony. Początkowo nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, jednak z czasem zaczyna odzyskiwać kontrolę nad własnym życiem. Wraca do dawnych pasji, odbudowuje relacje z bliskimi, poznaje nowych ludzi i stopniowo odzyskuje pewność siebie. Serial pokazuje, że proces podnoszenia się po życiowym kryzysie nie przebiega prostą drogą – pełno w nim zwątpienia, potknięć i trudnych emocji, ale właśnie dzięki temu historia wydaje się tak autentyczna. W tytułową Mirę wciela się Nehir Erdoğan, która tworzy niezwykle wiarygodny portret kobiety próbującej odnaleźć samą siebie. Na ekranie partnerują jej Yiğit Özşener oraz Nezaket Erden, a ważnym bohaterem pozostaje również sam Stambuł. Miasto ze swoimi zatłoczonymi ulicami, nadmorskimi promenadami i klimatycznymi dzielnicami doskonale podkreśla melancholijny, ale jednocześnie pełen nadziei charakter całej opowieści.</p><h2>Dlaczego warto obejrzeć ten serial?</h2><p>Choć akcja rozgrywa się w Turcji, historia Miry jest zaskakująco uniwersalna. Opowiada o doświadczeniach, z którymi mierzy się wiele kobiet – utracie poczucia bezpieczeństwa, konieczności rozpoczęcia wszystkiego od nowa i stopniowym odzyskiwaniu wiary we własne możliwości. Twórcy unikają prostych ocen i moralizowania, zamiast tego pokazują bohaterkę z jej słabościami, lękami i chwilami zwątpienia. Dzięki temu łatwo się z nią utożsamić, nawet jeśli widz nigdy nie przeżył rozwodu. Serial porusza również temat relacji rodzinnych, przyjaźni i społecznych oczekiwań wobec kobiet po rozstaniu, nie zapominając przy tym o lekkich, momentami zabawnych scenach, które równoważą bardziej dramatyczne wydarzenia. To właśnie ta mieszanka emocji sprawia, że kolejne odcinki ogląda się z dużym zaangażowaniem, chcąc przekonać się, czy Mira odnajdzie szczęście na własnych zasadach.</p><h2>Gdzie obejrzeć „Mirę: Życie po rozwodzie”?</h2><p>Serial liczy osiem odcinków, dlatego bez problemu można obejrzeć go w jeden weekend. To zamknięta historia, która nie wymaga śledzenia kilku sezonów ani dziesiątek pobocznych wątków. Wszystkie odcinki są już dostępne na platformie HBO Max. Jeśli szukacie tureckiej produkcji, która zamiast wielkich rodzinnych konfliktów i niekończących się romansów stawia na emocjonalną historię o odnajdywaniu siebie po życiowym przełomie, „Mira: Życie po rozwodzie” może okazać się jedną z ciekawszych propozycji na najbliższy seans.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a709307443608_50661673">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/tq9eKuhJBIE" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ee1a45c0b350794bf6f74e8f21f75e7718ae6f1d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ee1a45c0b350794bf6f74e8f21f75e7718ae6f1d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ee1a45c0b350794bf6f74e8f21f75e7718ae6f1d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ee1a45c0b350794bf6f74e8f21f75e7718ae6f1d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/ee1a45c0b350794bf6f74e8f21f75e7718ae6f1d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="mira_2_mira"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bae83c72de8988ac9e2f67bab2cb074be883c5e0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bae83c72de8988ac9e2f67bab2cb074be883c5e0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bae83c72de8988ac9e2f67bab2cb074be883c5e0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bae83c72de8988ac9e2f67bab2cb074be883c5e0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/bae83c72de8988ac9e2f67bab2cb074be883c5e0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="mira_4_nowy_rozdzial"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6ccd506ca33d72b93cc20b789b77520b2d89aa9f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6ccd506ca33d72b93cc20b789b77520b2d89aa9f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6ccd506ca33d72b93cc20b789b77520b2d89aa9f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6ccd506ca33d72b93cc20b789b77520b2d89aa9f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/6ccd506ca33d72b93cc20b789b77520b2d89aa9f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="mira_5_stambul"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42b5f1707aa3587180b3726e4aa1e00b7c5aed4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42b5f1707aa3587180b3726e4aa1e00b7c5aed4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42b5f1707aa3587180b3726e4aa1e00b7c5aed4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42b5f1707aa3587180b3726e4aa1e00b7c5aed4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/f42b5f1707aa3587180b3726e4aa1e00b7c5aed4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="ojciec_mojej_corki_1_rodzina"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. mat. pras.</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://www.glamour.pl/uroda/znajdz-swoje-idealne-lip-combo-z-nyx-professional-makeup/</id>
    <title><![CDATA[Znajdź swoje idealne lip combo z NYX Professional Makeup]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Makijaż ust najlepiej wygląda wtedy, gdy odpowiada twoim potrzebom. Czasem liczy się maksymalny połysk, innym razem komfort noszenia, intensywne nawilżenie lub subtelne podkreślenie konturu. NYX Professional Makeup przedstawia trzy sprawdzone duety produktów, które pozwolą stworzyć efekt dopasowany do każdej okazji. 
]]></summary>
    <link href="https://www.glamour.pl/uroda/znajdz-swoje-idealne-lip-combo-z-nyx-professional-makeup/"/>
    <updated>2026-07-31T10:29:50+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/7ebf6e237cf3bdbd199fb7a326250a3de6106824.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <ol><li><strong><span data-contrast="none"> LipLinergie+ Jelly Job – kontur i efekt szklanych ust</span></strong><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></li></ol><p><span data-contrast="none">Połączenie kredki Lip Linergie z błyszczykiem Jelly Job to propozycja dla osób, które uwielbiają błyszczące wykończenie. Kredka pomaga precyzyjnie zdefiniować kontur i optycznie powiększyć usta, a Jelly Job – m.in. w odcieniu Honey, It's Jelly – dodaje im wielowymiarowego, lustrzanego blasku bez efektu klejenia. Ten duet doskonale uzupełni zarówno delikatny makijaż dzienny, jak i bardziej wyrazisty look.</span><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a9b477ea9757882e3e1450fc808d00d84396332a.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a9b477ea9757882e3e1450fc808d00d84396332a.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a9b477ea9757882e3e1450fc808d00d84396332a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a9b477ea9757882e3e1450fc808d00d84396332a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/a9b477ea9757882e3e1450fc808d00d84396332a.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<ol start="2"><li><strong><span data-contrast="none">SlideOn Lip Pencil + Fat Oil – soczysty kolor i pielęgnacja </span></strong><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></li></ol><p><span data-contrast="none">Jeżeli szukasz produktu, który łączy kolor z pielęgnacją, wypróbuj zestaw Slide On Lip Pencil i Fat Oil Lip Drip. Kredka podkreśla kształt ust oraz zwiększa trwałość makijażu, natomiast Fat Oil dzięki zawartości pielęgnujących olejków pozostawia usta miękkie, odżywione i pełne zdrowego blasku. To prosty sposób na świeży, naturalny efekt.</span><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cacd1d05fe5c96892bd4037519237f809e03ad2b.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cacd1d05fe5c96892bd4037519237f809e03ad2b.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cacd1d05fe5c96892bd4037519237f809e03ad2b.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cacd1d05fe5c96892bd4037519237f809e03ad2b.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/cacd1d05fe5c96892bd4037519237f809e03ad2b.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<ol start="3"><li><strong><span data-contrast="none"> SOSSmushy+ Lip Linergie – sekret gładkich i pełniejszych ust</span></strong><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335559740":240}'> </span></li></ol><p><span data-contrast="none">Lip Linergie oraz maska do ust SOS Smushy tworzą duet idealny dla osób, które stawiają na nawilżenie i wygładzenie. Kredka delikatnie akcentuje kontur ust, a SOS Smushy – dostępna m.in. w odcieniu Peachy Pamper – intensywnie pielęgnuje, wygładza i optycznie zwiększa objętość ust. Świetnie sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i jako baza pod makijaż.</span><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f8284a88614e93bf3646e9730667af1f50b8304.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f8284a88614e93bf3646e9730667af1f50b8304.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f8284a88614e93bf3646e9730667af1f50b8304.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f8284a88614e93bf3646e9730667af1f50b8304.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/3f8284a88614e93bf3646e9730667af1f50b8304.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p><span data-contrast="none">Trzy zestawy, trzy różne efekty i wiele możliwości. Lip combo od NYX Professional Makeup można dowolnie łączyć, tworząc makijaż dopasowany do własnego stylu – od naturalnego i pielęgnacyjnego po pełen blasku i wyrazistości.</span><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></p><p><span data-contrast="none">If You NYX You Know!</span><span data-ccp-props='{"134233117":true,"134233118":true,"201341983":0,"335551550":6,"335551620":6,"335559740":240}'> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c2417c50b121d17a669899ee3a4a991b6d130fb.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c2417c50b121d17a669899ee3a4a991b6d130fb.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c2417c50b121d17a669899ee3a4a991b6d130fb.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c2417c50b121d17a669899ee3a4a991b6d130fb.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0006/58/0c2417c50b121d17a669899ee3a4a991b6d130fb.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p><span data-ccp-props='{"335551550":6,"335551620":6}'> </span>Materiał promocyjny marki NYX Professional Makeup</p>
]]></content>
  </entry>
</feed>
