Jest lipiec 2016. Na platformie Netflix pojawia się nowa serialowa produkcja. Stoją za nią zafiksowani na punkcie lat 80. bracia Matt i Ross Duffer, a w głównych bohaterów wcielają się kilkunastoletni aktorzy, o których raczej mało kto wcześniej nie słyszał. W mgnieniu oka zdobywają jednak serca widzów na całym świecie. „Stranger Things” staje się hitem, a grające w nim nastolatki, nowymi idolami swoich rówieśników. Na ich czele stoi Millie Bobby Brown, która do roli Jedenastki musiała ogolić głowę. Miała wtedy zaledwie 12 lat. „Golenie głowy jest inspirujące. Nie potrzebujesz włosów, aby być piękną. Jesteś piękna niezależnie od tego, czy masz włosy, czy nie” - pisała później na swoim Instagramie, gdzie obecnie obserwuje ją 30 milionów followersów.

Zanim trafiła na plan „Stranger Things”, zagrała gościnnie w „Agentach NCIS”, „Chirurgach”, „Współczesnej rodzinie” i „One Upon a Time in Wonderland”. Od najmłodszych lat wykazywała aktorski talent, w co w końcu na poważnie postanowili zainwestować jej rodzice Opłaciło się. Już z nieco bujniejszą fryzurą, ciągle będąc oczywiście gwiazdą Netflixa, została też twarzą Calvina Kleina i muzą Rafa Simonsa, a potem Nicolasa Ghesquière’a z Louis Vuitton. Zaczęła trafiać na okładki najbardziej prestiżowych magazynów i jako najmłodsza w historii w 2018 roku znalazła się na liście najbardziej wpływowych osobowości magazynu „Time”.

Aktywistka, która nie boi się hejtu

Brylowanie na salonach w kreacjach od największych projektantów sprawiało i nadal sprawia jej sporo frajdy. Ale swoją pozycję jednej z najpopularniejszych nastoletnich gwiazd chodzących po globie postanowiła wykorzystać także w inny sposób. Millie została najmłodszą Ambasadorką Dobrej Woli UNICEF.- Dzieci są ludźmi. Ludźmi, którzy mają swoje zdanie. Ludźmi, których nie powinno się nigdy uciszać. Dzieci powinny mieć prawo do tego, aby wyrażać swoje opinie. Wszyscy, a zwłaszcza głowy państw, powinni zrozumieć, że dzieci mają głos. I są wyjątkowo bystre - mówiła w wywiadzie dla Teen Vogue. W brytyjskiej edycji GLAMOUR wyznała z kolei, że wie, co czują dzisiaj wszystkie prześladowane nastolatki, bo sama tego doświadczyła i zmuszona była zmieniać z tego powodu szkołę, mieszkając w UK. Z hejtem zmaga się cały czas i świetnie zdaje sobie sprawę, że takie są "uroki" bycia znaną i lubianą. Znalazła jednak na to swój sposób. - Będąc w tej branży, stałam się świadoma negatywnego nastawienia, a to sprawiło, że o wiele bardziej zaczęłam doceniać miłość.

Nie ukrywa, że jej idolką jest starsza o rok Greta Thunberg. Swoją aktywistyczną postawą zachwyciła podczas rozdania nagród Kid’s Choice Awards w 2018 roku, gdzie pochyliła się nad tematem na temat ograniczenia dostępu do broni. Millie wystąpiła wówczas w koszulce, na której nadrukowane były nazwiska 17 ofiar strzelaniny w Douglas High School w Parkland na początku lutego poprzedniego roku.

Producentka i projektantka 

To, że pojawi się w zapowiedzianym czwartym sezonie „Stranger Things” jest więcej niż pewne. Dwukrotnie nominowana to nagród Emmy 15-latka wyprodukuje również inny serial dla Netflixa, „A Lost Page” i to razem z siostrą, Paige. Ma to być opowieść o przyjaźni, rodzinie i pokonywaniu przeszkód. Zostanie również filmową siostrą Henry’ego Cavilla w filmie o przygodach Sherlocka Holmesa i jego siostry, Enoli w adaptacja serii popularnych powieści autorstwa Nancy Springer, oraz kolejna jej rola na dużym ekranie po obrazie „Godzilla II: Król potworów”. Oprócz pracy nad tymi wszystkimi produkcjami, nastolatka znajduje również czas na tworzenie własnych kolekcji. Zaprojektowała linię dla Converse i stworzyła własny urodowy brand, Florence by Mills. To wegańskie i nietestowane na zwierzętach produkty do pielęgnacji i makijażu przeznaczone dedykowane młodym kobietom.

Być jak Millie Bobby Brown

Niedawno zadebiutowała także jako ambasadorka marki Pandora i twarz kolekcji Pandora Me, którą promuje w kampanii autorstwa Cass Bird. Linia Pandora Me to delikatne zawieszki, bransoletki, pojedyncze kolczyki oraz broszki, które można dowolnie spersonalizować. Jak wyznała podczas Pandora Me Charm Academy w Londynie, czyli spotkaniu z fanami, influencerami i dziennikarzami, jej ulubiony element to zawieszka z jednorożcem - ten symbol kojarzy się jej z młodszą siostrą, Avą. Według Millie, biżuteria również może nieść ważne przesłanie, dużo mówić o nas samych i dodawać pewności. A także zmieniać się, tak jak zmienia się jej właścicielka. Dlaczego zdecydowała się na współpracę z duńskim brandem? Bo zachęca do bycia sobą i podkreślania tego, że jesteśmy jedyne w swoim rodzaju. Czyli jak Millie Bobby Brown.