Znacie fidget spinner? Zabawkę, która w wielu krajach na całym świecie wywołuje spore kontrowersje. Jedni się nią zachwycają, ale są też tacy, którzy nazywają ją diaboliczną zabawką. Początkowo celem fidget spinnera składającego się z trzech połączonych ze sobą elementów miała być pomoc dzieciom z ADHD i autyzmem. Po kilkunastu latach FS stał się jedną z najpopularniejszych zabawek 2017 roku, na punkcie którego oszalały miliony.

Nic więc dziwnego, że marki starają się kuć żelazo póki gorące i wykorzystują zabawkę w celach marketingowych. 2 sierpnia w salonach Sephora pojawi się Glamspin, czyli skrzyżowanie fidget spinnera z balsamem do ust dostępnym w trzech smakach: brzoskwiniowym, truskawkowym i o smaku winogrona. Cena? 9,99$, czyli około 40 złotych. Idealny prezent na powrót do szkoły.