W tym roku większość z nas spędzi wakacje w Polsce, wybierzemy urokliwe nadmorskie klimaty, będziemy odkrywać Mazury, uciekniemy w Bieszczady lub zaszyjemy się w jakimś uroczym miejscu z dala od miejskiego zgiełku. Niezależnie od tego, jaką destynację wybierzemy, musimy pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej. Często jest tak, że dopiero w pierwsze cieplejsze dni, kiedy częściej przebywamy na słońcu, łapiemy się na tym, że może wypadałoby się jakoś przed tym promieniowaniem zabezpieczyć. Im szybciej zdamy sobie z tego sprawę, tym lepiej. Jednak często szybkość działania może nijak mieść się do efektów. Nie chodzi bowiem o to, by kupić pierwszy lepszy krem z filtrem SPF, ale krem z odpowiednim filtrem, który sprosta nie tylko naszym wymaganiom, czyli w jakim stopniu chcemy się przed słońcem uchronić, ale przede wszystkim dopasuje się do wymagań naszej skóry i nie zrobi jej krzywdy. Bo właśnie od tego, jaki typ cery posiadamy, powinniśmy zacząć wybór filtra.

Filtr chemiczny czy mineralny – który z nich jest lepszy?

Filtr to filtr? No, nie do końca. Zanim przejdziemy do faktorów, czyli 15, 30 czy 50 (tak, to faktory ochorny przeciwsłonecznej, a nie filtry!), musimy zdecydować, w jakiej postaci chcemy je aplikować. Czyli, czy wolimy filtry chemiczne czy filtry fizyczne (nazywane również mineralnymi). Bywa, że dostaniemy je też w połączeniu. Łatwo się w tym wszystkim pogubić, dlatego poniżej wyjaśniamy, czym różnią się filtry chemiczne i mineralne i które będą lepsze dla Twojego rodzaju skóry.  Nie można jednoznacznie stwierdzić, który filtr przeciwsłoneczny jest lepszy, ponieważ każdy z nich ma inne właściwości i nadaje się do różnych typów cery. Należy po prostu dowiedzieć się, czym się charakteryzują i który bardziej odpowiada Twojego rodzajowi skóry.

Czy wysoki filtr SPF w kremie nawilżającym zapewnia wystarczającą ochronę?

Filtry chemiczne – wady i zalety

Filtry chemiczne to związki organiczne, których działanie polega na pochłanianiu promieni słonecznych. A jeszcze inaczej – wnikają one w wierzchnie warstwy naskórka i absorbują promieniowanie UV. To, co najbardziej istotne, to świadomość, że wyróżnia się filtry chemiczne bezpieczne i filtry chemiczne przenikające. Do tej pierwszej grupy zaliczają się m.in. Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Ethylhexyl Triazone, Ethylhexyl Salicylate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Diethylhexyl Butamido Triazone, Drometrizole Trisiloxane, >Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Disodium Phenyl Dibenzimidazole Tetrasulfonate, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Octocrylene i Butyl Methoxydibenzoylmethane. Zdajemy sobie sprawę z tego, że trudno przyswoić te nazwy, dlatego może łatwiej będzie mieć świadomość, które filtry chemiczne są niebezpieczne i należy ich unikać. Do takich z pewnością należą Ethylhexyl Methoxycinnamate, Benzophenone-3, Benzophenone-4, 4-Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA oraz Homosalate.

Zalety filtrów chemicznych? Długo utrzymują się skórze, mają lekką, nietłustą konsystencję, dlatego świetnie nadają się pod makijaż i współgrają z innymi kosmetykami. Łatwo się rozprowadzają – jesteśmy w stanie równomiernie pokryć skórę kremem z filtrem chemicznym. Skutecznie chronią przed promieniowaniem UVB i UVA. Jeśli chodzi o wady, to niestety filtry chemiczne lubią powodować uczulenia oraz podrażnienia skóry i mają mniejszą fotostabilność (zdolność cząsteczki filtru do utrzymania swych właściwości ochronnych w stanie niezmienionym przez określony przedział czasu, podczas którego jest on poddany działaniu promieni słonecznych). Warto jeszcze pamiętać o tym, że filtry chemiczne powinno nakładać się 30 minut przed ekspozycją na słońce, a w ciągu opalania co 2-3 godziny nakładać kolejną i co naprawdę ważne – grubą warstwę kremu. Dodatkowo, filtry chemiczne mogą „zapychać”, czyli zatykać pory i prowadzić do niepożądanych stanów zapalnych, a także zaogniać trądzik różowaty, dlatego osoby, które go mają, powinny unikać tego typu filtrów.

Filtry mineralne (fizyczne) – wady i zalety

Filtry fizyczne, bądź jak kto woli mineralne, to z kolei związki osadzające się na powierzchni skóry. Tworzą one warstwę ochronną rozpraszającą promienie zarówno UVA jak i UVB. Choć w porównaniu z filtrami chemicznymi są krócej utrzymują się na skórze, to z pewnością ta o wiele lepiej je toleruje, ponieważ nie wchodzą z nią w reakcje.Najczęściej stosowane filtry mineralne to dwutlenek tytanu(Titanium Dioxide), chroniący przede wszystkim przed promieniowaniem UVB oraz tlenek cynku (Zinc Oxide), który chroni przed promieniami UVA i w niewielkim stopniu UVB.

Filtry mineralne rzadko stosowane są samodzielnie, dlatego najczęściej łączy się je z bezpiecznymi filtrami chemicznymi. I właśnie takie połączenie jest najbardziej rekomendowane. To, czym filtry mineralne różnią się od filtrów chemicznych to fakt, że chronią od razu po nałożeniu. Są również polecane osobom z cerą podatną na podrażnienia i zaczerwienienia, czyli dla skóry wrażliwej – są łagodne i nawilżają suchą skórę. Ale nadają się także dla z niedoskonałościami, ponieważ raczej nie zapychają porów. Filtry mineralne muszą być o wiele częściej nakładane niż filtry chemiczne. Niestety dla wielu osób zdecydowaną wadą jest bielenie skóry w wyniku stosowania fizycznych. A także gęsta, trudno rozprowadzająca się równomiernie konsystencja. Filtry mineralne o wiele gorzej zachowują się pod makijażem ze względu na bogatszą formułę.

Mineralny czy chemiczny – który wybrać? Rodzaj filtra a typ cery

Najgorzej mają posiadaczki skóry problematycznej, czyli np. trądzikowej. Oferta kremów, które spełnią oczekiwania ich wymagającej skóry jest dość wąska, co jednak nie oznacza, że nie da się trafić na godny wypróbowania produkt. Autorki serwisu PiggyPEG, polecające kosmetyki z dobrymi składami, rekomendują np. krem Original Sprout Inc, Face and Body Sunscreen SPF 27, Be The Sky Girl Lady Sunshine SPF 25, krem co ciała i twarzy Madara Plant Stem Cell Antioxidant SPF 30, Juice Beauty Oil-free Moisturizer SPF 30, Babo Botanicals Daily Sheer For Face SPF 40 czy naturalny mineralny filtr przeciwsłoneczny John Masters Organics SPF 30.

Skóra problematyczna, czyli często wrażliwa polubi się tylko i wyłącznie z filtrami mineralnymi, które tak jak już wspomnieliśmy, nie powoduje podrażnień, ponieważ nie przenikają do skóry. To samo w przypadku skóry tłustej. Tutaj rekomendowane są także pokłady oraz pudry mineralne zawierające tlenek cynku, który nie tylko absorbuje nadmiar sebum, ale również zapewnia ochronę przeciwsłoneczną. Jeśli jednak jesteście posiadaczkami skóry suchej, powinnyście sięgnąć po filtry chemiczne, ponieważ nie wysuszają one skóry tak jak te fizyczne.

Ochrona przed słońcem w pigułce. Odpowiadamy na pytanie, jak chronić się przed słońcem? Dlaczego promieniowanie jest szkodliwe, jakie są najlepsze kosmetyki do opalania z filtrem oraz co oznacza skrót SPF?

Jaki SPF wybrać?

Skoro już wiecie już, jaki filtr będzie dla Was najlepszy, czas na wybór SPF, czyli wskaźnika ochrony przeciwsłonecznej (Sun Protective Factor). Co to właściwie jest? SPF to stosunek ilości promieniowania UV, powodującego oparzenie podczas opalania się przy użyciu filtra do ilości promieniowania, które powoduje takie samo oparzenie, ale bez stosowania filtra. A jeszcze prościej, jeśli sięgniemy po SPF 30 to oznacza to, że do oparzenia dojdzie po 30-krotnie dłuższym czasie, niż gdybyście nie zastosowały filtra. Daliśmy za przykład właśnie trzydziestkę, ponieważ według American Academy od Dermatology od tego kremu z takim faktorem powinno się zaczynać przygodę z filtrami.

Ale znajdą się też eksperci, którzy nie mają nic przeciwko 15 SPF, uznając to za minimalną wartość, jakiej należy używać, by chronić skórę przed słońcem. I ten fakt z pewnością przemówi do wielu z Was, ponieważ krem z filtrem SPF 15 będzie o wiele lżejszy w konsystencji niż SPF 30, nie wspominając już o SPF 50. Dlatego wybór należy tylko i wyłącznie do Was. Co więcej, z technicznego punktu widzenia procentowa różnica między SPF 15, a SPF 50 wcale nie jest taka duża, ponieważ SPF 50 powinien dać Wam ochronę w 98%, natomiast SPF 15 - 93,3%.