Jak się ubrać do teatru? Jakie są zasady?

Jak się ubrać do teatru – odpowiedź na to pytanie bywa problematyczna. Wyjście do teatru to dla większości z nas wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. Z powodu braku pieniędzy, czasu albo odpowiednich wzorców rodzinnych czy środowiskowych, Polacy rzadko korzystają z takiej formy aktywności kulturalnej. Nie do końca zatem wiemy, jak powinniśmy się ubrać na tę okazję. Niewiedza może się z kolei przyczynić do zwiększenia stresu i osłabienia radości z samego uczestnictwa w wydarzeniu.

Dobra wiadomość jest taka, że teatralny dress code pozostaje bez zmian od wielu dekad. Jeśli zdołamy go opanować przy pierwszej nadarzającej się sposobności, kolejne wyjścia przestaną przysparzać nam już problemów. Warto zatem zatrzymać się nad tym zagadnieniem nieco dłużej. Pamiętajmy ponadto, że uwagi w kwestii ubioru teatralnego odnoszą się w znakomitej większości także do opery. Można ewentualnie powiedzieć, że realia operowe cechuje jeszcze większy stopień sformalizowania. 

Cętki znów są modne! Łatwo jednak o wpadkę. Jak nosić ubrania w panterkę, aby nie wyglądać tandetnie? >>> 

Pierwsza i najważniejsza reguła brzmi: należy ubrać się elegancko. W wielu miejscach i środowiskach zasady dotyczące ubioru uległy w minionych latach daleko idącej liberalizacji, trend ten nie objął jednak gmachów teatru. Nadal pozostają one tym, czym były na przykład sto lat temu – świątyniami sztuki. A do świątyni mało kto wybiera się w podartym dresie.

Warto zresztą zauważyć, że wydarzenia teatralne również bywają niejednorodne pod względem swojego znaczenia i prestiżu. Inaczej należy się ubrać na ważną premierę, inaczej zaś na „zwykły” spektakl dzienny w towarzystwie szkolnej młodzieży. W gąszczu owych zasad nietrudno się zagubić.

Ubranie do teatru: warianty

Jak się ubrać do teatru, informują nas często już sami organizatorzy poważnych imprez. Na zaproszeniach pojawia się często adnotacja, że obowiązkowy jest black tie albo po prostu „uroczysty strój”. W przypadku mężczyzn może to oznaczać ni mniej, ni więcej, tylko dobrej jakości garnitur. Kobiety natomiast muszą się wykazać nieco bardziej rozbudzoną wyobraźnią. Największym powodzeniem cieszą się długie suknie (zaopatrzone często w niewielki tren), efektowna biżuteria oraz mała torebeczka.

Kreacje wieczorowe dobrze jest nosić w powszechnie akceptowanych kolorach: bordowym, szmaragdowym, czarnym czy écru. Wskazana będzie także etola bądź długi szal. Okrycie szyi w okresie zimowym posiada ponadto tę zaletę, że ochroni nas przed chłodem – płaszcz pozostawimy przecież w szatni, a w trakcie antraktu może się nam zrobić zimno.

Sama kwestia szatni również może nastręczać pewnych wątpliwości osobom, które do teatru chodzą rzadko (albo są w nim w ogóle po raz pierwszy). W okresie zimowym szatnia jest absolutnie obowiązkowa we wszystkich teatrach. W innych porach roku nie stanowi to już bezwzględnej reguły, choć trudno zaprzeczyć, iż napis „Szatnia obowiązkowa” zobaczymy w instytucjach kultury dość często.. Zdecydowanie odradza się odwiedzanie teatru w ciężkich, puchowych kurtkach – znacznie korzystniej będziemy wyglądać w dłuższym płaszczu albo sztucznym futerku.

W kwestii obuwia panuje jednomyślność: kobieta powinna mieć na nogach szpilki. Zimą może się to okazać dość uciążliwe, zwłaszcza jeśli planujemy wybrać się do teatru komunikacją miejską. Dlatego też na uroczyste premiery dobrze jest wziąć własny samochód albo wynająć taksówkę. 

Czy sukienka do teatru może zostać zastąpiona przez spodnie? Tak, jeśli będą wystarczająco odświętne. Na uroczystych premierach dopuszczalna jest obecność kobiet w cygaretkach i gustownych bluzkach wiązanych z boku na szarfę. Najlepiej, aby były wykonane z najwyższej jakości materiału, w rodzaju tafty lub jedwabiu. Niektórzy twierdzą wręcz, że do cygaretek pasuje nawet zwykła koszula. 

Wszystkie powyższe uwagi dotyczyły sytuacji bardzo uroczystych, takich jak wielkie premiery sceniczne w Teatrze Narodowym albo rozdanie ważnych nagród. Należy jednak uczciwie przyznać, że udział w podobnych imprezach staje się zaszczytem niewielu spośród nas. Tak zwani zwykli ludzie stają z kolei często przed innym wyzwaniem: w co się ubrać do teatru na „normalny” spektakl albo np. na przedstawienie dla szkół? Czy obowiązują nas te same zasady nienagannej elegancji?

Wydaje się, że akurat w takim wypadku należałoby zachować pewien umiar – głównie dlatego, że nigdy nie wiemy, jak zachowają się inni widzowie. Jeżeli zdecydujemy się na bardzo drogą stylizację, możemy się mocno wyróżniać na tle pozostałych, skromnie wyglądających osób. A nie każdy zaś lubi odstawać od reszty. Warto mieć to na uwadze.

Co zatem na siebie włożyć? Można się oczywiście pokusić o sukienkę, tyle że nieco skromniejszą. Zupełnie w porządku będzie także spódnica za kolano połączona z prostą, schludną bluzką. Nie zapominajmy również o uniwersalnych kostiumach, które na co dzień wkładamy do pracy. Sprawdzą się one także w teatrze, o ile uzupełnimy je jakimś efektownym dodatkiem w rodzaju gustownej broszki. 

Ubranie do teatru: jak się ubrać latem?

Jak się ubrać do teatru zimą, rozumiemy niemal wszyscy – zarówno elegancko, jak i ciepło. W lecie problem ciepła niemal zawsze znika. Na wyjścia do teatru poleca się w głównej mierze sukienki koktajlowe wykonane ze szlachetnych tkanin. Są one nie tylko eleganckie, ale też odpowiednie do lekkiego, letniego repertuaru.

Warto też zauważyć, że w lecie praktycznie nie istnieje problem okrycia wierzchniego. Gdyby się jednak zdarzyło, że spektakl potrwa do późnych godzin nocnych, lepiej zarzucić na siebie elegancki trencz niż zwykły rozpinany sweterek czy kurtkę. Nie zapomnijmy też o rzeczy tak prozaicznej jak parasol – nawet najlepsza, najbardziej gustowna letnia kreacja może nie wytrzymać konfrontacji z gwałtowną ulewą.

Ubranie do teatru: czy można iść w dżinsach?

Jak się ubrać do teatru, będąc z natury luzakiem? Jeśli chodzi o dress code teatr pozostaje jednym z ostatnich bastionów nienagannej elegancji – nie wszyscy goście są jednak gotowi poddać się owym sztywnym regułom. Oczywiście, nawet jeśli pojawimy się w odzieniu niezbyt pożądanym z punktu widzenia organizatorów imprezy, nikt nas z niej nie wyrzuci (pomijając sytuacje ekstremalne). Pozostaje pytanie, czy warto się narażać na jakiekolwiek zgrzyty z powodu ubrania. Może lepiej po prostu wybrać kino?

Nieco inną sprawą pozostają wspomniane już przedstawienia grupowe, przede wszystkim szkolne. Tutaj reguły ulegają lekkiemu rozluźnieniu z powodu wieku widzów. Nawet jeśli nauczycielka czy nauczyciel poprosi uczniów o „ładny” strój, nigdy nie można mieć pewności, jak młodzież przyjmie taką prośbę. Zresztą, sami twórcy na pewno bywają świadomi specyfiki występów dla młodej widowni, więc widok nastolatków w dżinsach nie powinien ich razić.

Gorzej, jeśli kiepsko ubrane przyjdzie samo grono pedagogiczne. Opiekunowie grup nie powinni popełniać żadnych rażących błędów z zakresu dress code'u, bo to właśnie na nich spoczywa obowiązek przekazywania młodemu pokoleniu dobrych nawyków w życiu kulturalnym. Smutna prawda jest przecież taka, że niewiele polskich dzieci chadza do teatru z rodzicami. Dobre wzorce może im zaszczepić wyłącznie pani czy pan od przedmiotów humanistycznych. 

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o pewnym mniej oczywistym rodzaju teatru, jakim jest teatr muzyczny. Tutaj reguły w kwestii stroju bywają już nieco mniej rygorystyczne niż w „zwykłym” teatrze, więc nawet dżinsy nie zasieją w nikim zgorszenia. Z drugiej strony, warto się zastanowić, czy udział w takim przedstawieniu nie będzie dla nas świetną okazją do przetestowania nowych stylizacji. Jeśli zdecydujemy się na eksperymenty, weźmy mimo wszystko pod uwagę, że pozostali widzowie pragną podziwiać głównie spektakl, a nie nas.