Phoebe Philo wraca do projektowania!

Kiedy ponad 12 lat temu obejmowała stanowisko dyrektor artystycznej w Celine (wtedy jeszcze Céline), francuski dom mody nie wzbudzał zbyt wiele emocji, borykał się raczej z częstymi zmianami głównych projektantów, poszukując nowego, własnego stylu. To był strzał w dziesiątkę! Phoebe Philo praktycznie od razu po objęciu sterów w Celine sprawiła, że dom mody wypłynął na szerokie wody, stając się nie tylko rozpoznawalny, ale wręcz kultowy. Kiedy wszyscy nosili rurki, ona odważyła się pokazać szerokie spodnie, odrzuciła ultrapopularne wówczas kryształki Swarovskiego i inne świecidełka na rzecz minimalizmu, szpilki zamieniła na czółenka na klocku (albo swoje ulubione sneakersy – model Adidas Stan Smith), a dopasowane do ciała kroje zastąpiła fasonami oversize. Przekonała, że kobieta wcale nie musi wyglądać sexy (w tradycyjnym rozumieniu tego słowa), aby być atrakcyjna. Postawiła na ascetyczne formy, wysoką jakość i wygodę. I za to ją pokochałyśmy! Zresztą nie tylko my, ale i miliony kobiet na świecie. Tym większe było rozczarowanie, gdy dwa lata temu Phoebe Philo zrezygnowała z prestiżowej posady, by więcej czasu spędzać z rodziną (wcześniej kursowała między Paryżem, siedzibą firmy, a Londynem, w którym mieszkała, co na dłuższą metę okazało się być zbyt wyczerpujące). W internecie zawrzało. Na Instagramie pojawił się nawet profil @oldceline,stworzony po to, by oddać hołd oszczędnemu stylowi Céline, wykreowanemu przez projektantkę. I pewnie nie będzie dla was zaskoczeniem, że obserwuje go ponad 300 000 osób. Szczególnie dla nich mamy więc dobrą wiadomość –  Phoebe Philo powraca do projektowania!

Phoebe Philo będzie mieć własną markę. Już pracuje nad pierwszą kolekcją

Jak podają „różne źródła po obu stronach Atlantyku” Phoebe Philo zakłada własną markę. I podobno pracuje już nad pierwszą kolekcją. Co w niej znajdziemy? Nietrudno zgadnąć – basiki, czyli wszystko to, co stanowi podstawę codziennej garderoby. Projektantka pozostaje wierna swoim ideałom. Stawiać będzie zresztą nie tylko na uniwersalność i ponadczasowość ubrań oraz ich praktyczny charakter, ale i na... ekologię. Spodziewamy się więc, że projekty będą nie tylko doskonałej jakości, która pomoże im przetrwać lata, ale i uszyte z przyjaznych środowisku tkanin (i w etyczny sposób). Podobno projektantka poszukuje już projektantów do swojego zespołu. Mówi się także, że jest szansa, by podjęła współpracę z marką Azzedine Alaïa, w której miałaby współtworzyć linię couture. Mogą być to jednak tylko plotki – w końcu krążą już od jakiegoś czasu. W ciągu ostatnich dwóch lat mówiło się także, że Phoebe Philo zostanie główną projektantką Burberry oraz Chanel. Ona jednak stawiała na niezależność. I najwyraźniej jej się trzyma. Własna marka brzmi więc jak marzenie. Czekamy Phoebe Philo!

 

Hedi Slimane w Céline! Francuski dom mody ma nowego dyrektora kreatywnego >>>