Karin Ann zdobyła się na gest, którego nie odważył się dotąd wykonać żaden polski artysta. W środę rano podczas swojego debiutanckiego występu w Telewizji Polskiej utalentowana piosenkarka wyciągnęła niespodziewanie z kieszeni tęczową flagę i zwróciła się bezpośrednio do zamieszkujących Polskę przedstawicieli mniejszości seksualnych.

Tęczowa flaga w „Pytaniu na śniadanie”

Występ Karin Ann z jej jak na razie największym hitem pt. babyboy początkowo nie różnił się niczym od standardowych muzycznych wystąpień, jakie regularnie można oglądać w Pytaniu na śniadanie. Artystka spokojnie wykonywała swój utwór na skromnej scenie w towarzystwie swojego gitarzysty, a jej popisom jak zwykle przyglądali się prowadzący poranne pasmo TVP2, którymi tego dnia byli Małgorzata Tomaszewska i Aleksander Sikora.

Przed ostatnim refrenem wydarzyło się jednak coś niespodziewanego. Piosenkarka rozwinęła schowaną wcześniej flagę z sześcioma kolorowymi pasami – symbolem ruchu na rzecz równouprawnienia mniejszości seksualnych.

Chciałabym dzisiaj zadedykować tę piosenkę dla osób LGBTQIA z Polski, bo wiem, że nie macie tutaj łatwo - powiedziała prosto do kamery.

Zasługujecie na miłość, zasługujecie na to, by czuć się bezpiecznie. Jestem z wami i kocham was. Dacie radę. Bądźcie silni - dodała.

Kim jest Karin Ann?

Karin Ann urodziła się 10 maja 2002 roku. Pochodzi ze Słowacji. Choć piosenkarka może się pochwalić już pierwszymi sukcesami i współpracą z uznanymi producentami (m.in. Matt Schwartz, który tworzył piosenki z Halsey, Yungbludem i Massive Attack) to wciąż jest jeszcze na samym początku swojej muzycznej drogi. W tym roku ukazał się jej debiutancki minialbum. Na EP-ce zatytułowanej lonely together znalazło się siedem utworów, w tym singiel sociopathic z gościnnym udziałem pochodzącego z Anglii wokalisty, Macca Wilesa.

O Karin Ann zaczęło się mówić w polskich mediach za sprawą odbywającej się właśnie ogólnopolskiej trasy koncertowej Sanah o nazwie #Nosory Tour, na której Słowaczka występuje w roli supportu przed główną gwiazdą wieczoru.

Sanah jest przemiłą i twardo stąpającą po ziemi osobą. Zdążyłyśmy się poznać, zaśpiewać razem na jednej scenie i czuję do tej cudownej dziewczyny ogrom sympatii. Nie wiem jeszcze, czy będzie nam dane pracować nad wspólnymi utworami, ale nie ukrywam, że byłoby wspaniale móc zrobić coś razem. Jestem bardzo wdzięczna Sanah za zaproszenie mnie i mojego zespołu do udziału w trasie koncertowej - wyznała w rozmowie z serwisem Gala.pl.

Podczas występów Karin Ann na trasie z autorką hitów Szampan i Ale jazz! scena ozdobiona jest gigantyczną flagą równości. Artystka podkreśla, że głośne poruszanie takich tematów jak walka z hejtem czy prawa kobiet i społeczności LGBT+ to istotny element jej twórczości.

Myślę, że moje pokolenie ma dość widoku wylewającej się zewsząd nienawiści. Media społecznościowe dają nam dostęp do informacji z każdego zakątka świata. Dzięki temu widać, jak podobni wszyscy jesteśmy - to znaczy wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy w tym samym czasie zamieszkujemy jedną, wspaniałą planetę. Młodzież na całym świecie ma podobne marzenia i wszyscy suma summarum chcemy być szczęśliwi, żyć godnie i w spokoju. Dlatego warto się zastanowić, dlaczego na siłę szukamy różnic - interesujemy się tym jak ktoś wygląda, kogo kocha, jakiego jest wyznania i koncentrujemy się na różnicach, czyniąc z nich źródło nienawiści. Skoncentrujmy się na tym, co dobre. Na tym, że wszyscy jesteśmy równi. Myślę, że im więcej będzie się o tym mówić, tym większe są szanse na to, że z kiedyś, z czasem wygramy z nienawiścią - wyjaśniła powód swojego zaangażowania.

Fragment głośnego występy Karin Ann w Pytaniu na śniadanie możecie obejrzeć poniżej.