Kill tygodni temu świat obiegło zdjęcie Kim Kardashian pozującej nago. Pomimo tego, że na Instagramie to zdjęcie pojawiło się z czarnym paskiem na piersiach, a także w dolnej części ciała i tak wywołało kontrowersje wśród internautów. Tym razem Kim do zdjęcia zaprosiła Emily Ratajkowski. W jakim celu?

KIM KARDASHIAN POZUJE ZUPEŁNIE NAGO >>>

Wybór Emily Ratajkowski na partnerkę do tego zdjęcia nie był przypadkowy. Modelka znana jest z tego, że nie wstydzi się nagości i bardzo często pokazuje swoje ciało - w kampaniach reklamowych bądź na oficjalnym koncie na Instagramie. Ma do siebie dystans i akceptuje siebie taką jaką jest, a w szczególności swoje ciało, o które dba.

EMILY RARAJKOWSKI NIE WSTYDZI SIĘ NAGOŚCI >>>

Dlaczego zatem nie ma prawa do jego pokazywania? Co tak naprawdę oburza internautów, że wylewają pod nagimi/topless zdjęciami setki hejtujących komentarzy?

Tym razem Kim Kardashian i Emily Ratajkowski wspólnie postanowiły walczyć o prawa do możliwości pokazywania swojej seksualności na platformach społecznościowych. Na Instagramie Kim i na Twitterze Emily pojawiło się ich wspólne zdjęcie, na którym pozują topless z   charakterystycznym gestem środkowego palca. 

Podpis pod zdjęciem Kim brzmi następująco: "When we're like...we both have nothing to wear LOL @emrata", a Emily postanowiła rozwinąć przekaz wspólnego pozowania z Kim i dodała: "However sexual our bodies may be, we need to hve the freedom as women to choose whn & how we express our sexuality."

Czy zgadzacie się, że to kobiety powinny decydować kiedy i gdzie chcą pokazywać swoją seksualność?