Valeriya Musina, dyrektor kreatywna CCC w wywiadzie z GLAMOUR o drodze na szczyt

Niezależnie od tego, za co się zabierze, zamienia to w sukces. Najpierw triumfowała na boisku koszykówki, teraz z powodzeniem zarządza zespołem kreatywnym topowej marki obuwniczej CCC. Jak ona to robi? Postanowiliśmy ją o to zapytać. Valeriya Musina opowiedziała nam o swojej drodze na szczyt. Zdradzając przy okazji kilka tipów, które mogą się przydać innym kobietom, które marzą o spektakularnej karierze – nie tylko w branży mody. 

Magdalena Zawadzka, Glamour.pl: Zanim weszłaś do świata mody, zawodowo grałaś w koszykówkę. Czy umiejętności, które zdobyłaś na boisku pomagają ci w zarządzaniu zespołem?
Valeriya Musina: Oczywiście, że tak. Nic tak nie napędza do działania jak uczucie zwycięstwa po wygranym meczu w sytuacji, kiedy zostawiło się całe serce na parkiecie. Podobnie jest w biznesie. Na co dzień rywalizujemy z innymi markami, ale konsekwentnie brniemy do przodu. W sporcie, jak i w biznesie, pragniemy adrenaliny i sukcesów.

Skąd zwrot w twojej karierze? Kiedy pierwszy raz pomyślałaś, że chcesz pracować w modzie?
Pasja do sportu w bardzo naturalny sposób przerodziła się w pasję do mody oraz biznesu. Od zawsze czułam chęć kreowania i tworzenia czegoś nowego. Mam to szczęście, że moja praca to nie tylko obowiązki, ale również możliwość rozwijania największej pasji.

Valeriya Musina / fot. Jakub Pleśniarski

Jak to się stało, że zostałaś dyrektor kreatywną tak dużej marki jak CCC? Jak wyglądały twoje początki w firmie?​
Z marką CCC współpracuję już ponad 10 lat. Początkowo jako zawodniczka drużyny CCC Polkowice, w której grałam prawie 6 lat. Następnie objęłam stanowisko General Managera CCC Polkowice, w ramach którego zarządzałam drużyną, wygrywając m.in. Puchar Polski w 2019 roku oraz tytuł Mistrza Polski w sezonach 2017/18 i 2018/19. Natomiast od czerwca 2019 jestem Dyrektor Kreatywną marki CCC.  Muszę przyznać, że początki wcale nie były łatwe. Moi współpracownicy kojarzyli mnie głównie ze sportem i to właśnie na tym polu odnosiłam sukcesy. Bardzo zależało mi, aby zdobyć zaufanie mojego zespołu i udowodnić im, że jestem odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku. Zadanie to wymagało ode mnie dużo pracy, ale się udało. Obecnie tworzymy zgrany zespół, który się wspiera, motywuje i inspiruje.

Na czym polegają twoje codzienne obowiązki. Jak wygląda twój zwykły dzień?
Ciężko mi opisać mój typowy dzień w pracy, ponieważ nie są to standardowe obowiązki, które wykonuję przez osiem godzin dziennie. Mam wrażenie, że moja praca nigdy się nie kończy, ponieważ dobre pomysły powstają w najmniej oczekiwanym momencie.  Codziennie realizujemy inny temat, znajdujemy nowe inspiracje, nowe projekty. Jednocześnie starając się uaktualniać już istniejące.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Przede wszystkim to, że mogę się w niej rozwijać! Codziennie uczę się nowych rzeczy, tworzę nowe projekty, kolekcje. Ponadto uwielbiam pracę z moim zespołem. Mam ogromne szczęście, ponieważ otaczają mnie szalenie kreatywni ludzie, a praca z pasjonatami uskrzydla.

Czy moda odgrywa ważną rolę także w twoim życiu prywatnym? Śledzisz trendy czy może stawiasz na komfort i po godzinach wolisz chodzić w bluzie?
Moda to nie tylko praca, ale również część mojego życia. Oczywiście śledzę na bieżąco wszystkie najnowsze trendy i inspiruję się nimi – nie tylko w pracy, ale również w sferze prywatnej. Mój styl to tzw. casual chic. Uwielbiam łączyć style, trendy oraz bawić się modą. Jednak w codziennych stylizacjach stawiam na wygodę i minimalizm. Cenię estetykę Isabel Marant, Saint Laurent i klasykę Chanel oraz Hermès.

Wolisz sneakersy czy szpilki? Jakie buty zawsze masz w swojej szafie?
W mojej szafie królują zarówno szpilki, jak i sneakersy. Na co dzień preferuję wygodę, ale czasem lubię założyć wysokie szpilki i elegancką sukienkę. Wszystko zależy od okazji.

Valeriya Musina / fot. Jakub Pleśniarski

Podkreślasz, że w twoim życiu ważna jest rodzina. Jak udaje ci się godzić pracę zawodową z życiem rodzinnym?
Po pierwsze ustaliłam swoją osobistą listę priorytetów, na czele której jest moja rodzina. To oni są dla mnie najważniejsi, dlatego zawsze znajdę dla nich czas. Bardzo ważna jest również efektywna organizacja czasu pracy. Najważniejsze to dobrze zaplanować dzień, wtedy dużo łatwiej o harmonię i znalezienie przestrzeni dla najbliższych.

Masz jeszcze czas, by realizować swoje pasje?
Oczywiście! Przede wszystkim dlatego, że moja praca stała się moją pasją. Mam to szczęście, że robię to, co kocham.

Jak doładowujesz akumulatory? Wypoczywasz aktywnie czy wolisz słodkie lenistwo?
Cenię aktywny relaks, wycisza mnie joga – trenuję regularnie 5 dni w tygodniu. W weekendy często wyruszam także na długie wyprawy rowerowe oraz chodzę na basen.

Co poradziłabyś kobietom, które marzą o karierze takiej jak twoja? Jaki jest przepis na sukces?
Nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na sukces. Ale jest kilka składników, dzięki którym ten przepis może się udać. Moim zdaniem są to: wiara we własne możliwości, upór oraz samodyscyplina. Najważniejsze to poznać swoją wartość i codziennie realizować zadania, które się zaplanowało. Nigdy nie można odpuszczać.

Jakie masz plany na przyszłość? Co jeszcze chciałabyś osiągnąć w życiu zawodowym?
Pomimo tego, że naprawdę jestem szczęśliwą i spełnioną kobietą, mam poczucie, że nadal mam dużo do zrobienia. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym stać w miejscu. Dlatego intensywnie pracuję nad nowym projektem i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła się nim z wami podzielić.