Myszka Miki to postać wykreowana przez „Fabrykę Snów” Disney’a, która zdobyła popularność porównywalną do Marylin Monroe czy Elvisa Presley'a. I tak jak powyższe ikony popkultury żyje w świadomości ludzi na całym świecie do dziś.

Myszka Miki wniosła nową jakość do przemysłu filmowego, nie tylko za sprawą swojego uroku.

 

Pewnego dnia, na biurko Walta Disney’a wskoczyła mała mysz. W krótkim czasie stała się nie tylko przyjaciółką twórcy bajek, ale i jego muzą. W czasach kryzysu, kiedy w 1928 r. odebrano mu prawa do stworzonej przez niego postaci - królika Oswalda, pomysł na stworzenie z myszki nowego bohatera okazał się całkiem mądry. Dla artysty, był to moment nieustających przygotowań oraz badań psychofizyki myszy. W maju, postać była już gotowa do debiutu w jej pierwszym filmie. Mysz dostała imię Miki (eng. Mickey) od Michael. "Plane Crazy" jako nieme dzieło Disney’a z udziałem Myszki Miki od razu zdobyło uznanie w branży i popularność wsród szerokiej publiczności, dlatego Miki pojawił się ponownie w listopadzie w nagrodzonym Oscarem filmie „Parowiec Willie”. Szybko stało się jasne, że czarnobiała mysz osiągnęła sukces na gruzach wytwórni Disney’a, na nowo budującej swoją wysoką pozycję w Hollywood. Myszka Miki wniosła nową jakość do przemysłu filmowego, nie tylko za sprawą swojego uroku. Pojawiła się dokładnie w tym samym czasie, w którym Walt Disney wprowadził udźwiękowienie do filmu animowanego. Zrobił to jednak, w porównaniu do poprzednich prób, za pomocą orkiestry, która akompaniowała na przykład ruchy piłki bądź postaci tworząc zabawne gagi. Niedługo potem Miki i jego przyjaciele nabrali barw dzięki przełomowej dla animacji technice Technicolor.  Myszka Miki jest więc bohaterem najważniejszych przemian w historii animacji. 

 

Amerykanie kochają ikony

 

Jedną z nich była Shirley Temple, której popularność przypadła na czasy jej dzieciństwa. Dobrze nam znanym tworem popkultury była również Marylin Monroe, która do dziś pozostaje właścicielką najbardziej charakterystycznego, kobiecego seksapilu. Na stałe do historii największych przemian w amerykańskiej popkulturze wpisał się Andy Warhol. Do tego zacnego grona można dodać Myszkę Miki, która mimo, iż fizycznie nie istniała, żyła w świadomości milionów ludzi. To właśnie ona dostała około 800 tysięcy listów od fanów. Myszka Miki przeszła liczne transformacje i dziś może pochwalić się dorobkiem kilkuset (!) odcinków i filmów z jej udziałem. Po fenomenalnej karierze w Hollywood, ulubiona postać Disney’a stała się atrakcją w parkach rozrywki Disneyland na całym świecie, a wizerunek czarnobiałej myszy w czerwonych spodniach i żółtych butach przeniósł się na stałe do mody.

Stworzona przez Walta Disney’a postać stała się główną inspiracją (całej!) kolekcji na wiosnę-lato 2011 Moschino, ale Jeremy Scott, czyli późniejszy dyrektor kreatywny tego domu mody, upatrzył sobie Myszkę Miki już wcześniej. W kolekcji na jesień-zimę 2009/2010 umieścił charakterystyczne dla wizerunku legendarnej myszy Disney’a kolory: czarny, czerwony i biały. A na tkaniny przyszył charakterystyczne koła. To właśnie te koła podbiły serca ludzi na całym świecie, pojawiając się zarówno przy czapkach, jak i przy okularach. Po inspiracje Myszką Miki sięgały zarówno Rihanna jak i Lady Gaga. Do klasyki współczesnej mody już dawno przeszła bluza z wizerunkiem Mikiego

"Wszyscy na świecie, bez względu na wiek, mają słabość do klasycznych elementów. Myszka Miki promieniuje zabawną i pozytywną energią, dzięki czemu jest idealną muzą wielu projektantów. To także ich sposób na połączenie nostalgii związanej ze swoim ulubionym bohaterem Disney'a i konsumpcyjnej odzieży sportowej."- mówi Divya Maben, stylistka.

Jednak to nie Jeremy Scott był pierwszy. W myśl idei umieszczenia ulubionych postaci Disney’a na ubraniach z kolekcji ready-to-wear swoje propozycje przedstawiły wcześniej takie domy mody jak Dolce&Gabbana, Givenchy, Marc Jacobs, H&M, Elie Saab, Forever21, IZZUE, Vans, NEFF czy COACH. Fascynacja Myszką Miki nie powinna nikogo dziwić, w końcu Disney to kawał historii wszystkich milenialsów, co czyni go idealnym trendem, do którego można wracać i wracać. Projektanci serwują nam jednak dorosłe wersje klasyków z dzieciństwa, w końcu „dorośli są po prostu dorosłymi dziećmi”

Kolekcja Disney by Apart

Na naszym polskim podwórku o krok dalej poszła biżuteryjna marka Apart, która wizerunek Myszki Miki umieściła na swojej biżuterii. Kolekcja „Disney by Apart” to hołd dla złotej ery Hollywood i nostalgia za dzieciństwem, jednak w „dorosłym” wydaniu. W kolekcji znajdziemy kolczyki, naszyjniki i zawieszki z połączenia srebra i cyrkonii. Tu i ówdzie pojawia się perła czy emalia. Jednak główne role grają tutaj nasze ulubione postacie Disney’a: Myszka Miki i Minnie w typowych dla siebie kolorach: czarnym, białym i czerwonym. 

Tekst: Wojciech Szczot

Materiał promocyjny