Nie oznacza to, oczywiście, że wcześniej niemiecki serial nie istniał. Przywołać wystarczy kultowy już Tatort, produkowany nieprzerwanie od 1970 roku i liczący w tej chwili już ponad 1000 odcinków. Jego osobliwość polega na tym, że kolejne odsłony powstają nie tylko w Niemczech, ale też w Austrii czy Szwajcarii, a widzowie nigdy nie są pewni, dokąd przeniesie ich akcja. Poniżej skupimy się jednak na nowszych i zdecydowanie krótszych serialach wartych obejrzenia.

Najlepsze niemieckie seriale – Dark (2017)

fot. materiały prasowe

Wspomniany na początku Dark, dostępny na platformie Netflix, rozpoczyna właściwie każdy ranking niemieckich seriali. To mroczna opowieść z elementami science-fiction porównywana często do takich kultowych tytułów jak Miasteczko Twin Peaks czy Stranger Things. Obraz podbił serca publiczności na całym świecie.

Akcja Dark rozpoczyna się w 2019 roku od historii zaginionego dziecka oraz pozostawionej przez pewnego samobójcę koperty z napisem "Nie otwierać przed 4 listopada 2019 o godzinie 22:13". To tylko początek wielu pytań bez odpowiedzi i zagadkowych wydarzeń. W serialu istnieje kilka planów czasowych: widz przeniesie się między innymi do 1953 i 1986 roku. Ta ostatnia data nie jest zresztą przypadkowa, gdyż dla twórców mocną inspiracją były wydarzenia z Czarnobyla.


Najlepsze niemieckie seriale – Ku’damm 56 (2016)

fot. materiały prasowe

Filmy i seriale niemieckie bardzo często sięgają do stosunkowo nowej historii powojennej. Przykładem bardzo udanego obrazu tego typu jest Ku’damm 56 dostępny na platformie HBO. Często wymienia się go na liście tytułów sprawdzających się jako niemieckie seriale do nauki niemieckiego. To opowieść o losach trzech dziewcząt wychowywanych w konserwatywnej rodzinie w domu przy tytułowej  Ku’damm, czyli Kürfürstendamm  jednej z najelegantszych i najbardziej reprezentacyjnych ulic Berlina.

Ten trzyodcinkowy miniserial znakomicie portretuje społeczną niejednorodność powojennych Niemiec. Z jednej strony konserwatyzm i seksizm spod znaku Kinder, Küche, Kirche, czyli dzieci, kuchni i kościoła, z drugiej zaś – młodość, bunt i pragnienie wolności. Oba bieguny stają się źródłem napięć.


Najlepsze niemieckie seriale – Unorthodox (2020)

fot. materiały prasowe

Unorthodox to niemiecki serial obyczajowy oparty na książce Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów autorstwa Deborah Feldman. Tytuł dostępny jest na platformie Netflix. Główna bohaterka serialu to Esther Shapiro, młoda dziewczyna, która pomimo nowojorskiego adresu funkcjonuje za nieprzepuszczalną ścianą tradycji. Choć zaaranżowane małżeństwo z synem rabina jest dla niej ogromną nobilitacją, gdy orientuje się, że jest w ciąży, postanawia zawalczyć o inną przyszłość dla swojego dziecka. Wyjeżdża do matki do Berlina, gdzie mierzyć się będzie z nową rzeczywistością.

Często podkreślane atuty tego serialu to: spory ładunek emocjonalny i fantastycznie zaprezentowana obyczajowość chasydzkiej społeczności. Wiele kwestii związanych z poszczególnymi obrzędami, jak choćby ceremonią zaślubin, zostało tu pieczołowicie wyjaśnionych, co oznacza, że to serial obyczajowy z naprawdę górnej półki.


Najlepsze niemieckie seriale – Der Tatortreiniger (2011)

fot. materiały prasowe

Czas na mniej znany tytuł, czyli Der Tatortreiniger – niemiecki serial komediowy składający się z 31 odcinków. Fabuła nie jest skomplikowana: w każdej odsłonie Heiko Schotte idzie do pracy, czyli na miejsce zbrodni. Mężczyzna to tytułowy Tatortreiniger, czyli osoba sprzątająca ślady przestępstw. Nie ma on kontaktu ze śledczymi, często spotyka jednak członków rodziny denata, co potrafi dostarczyć wielu powodów do śmiechu.

Serial Der Tatortreiniger powinien spodobać się przede wszystkim miłośnikom kuriozalnych rozwiązań i nieoczywistych zwrotów akcji. Odcinki są krótkie i oszczędne w formie, ale ich twórcy zaskakują kreatywnością. Fani tego tytułu często wskazują na żywe, bardzo życiowe, a jednocześnie absurdalnie zabawne dialogi.


Najlepsze niemieckie seriale – Freud (2020)

fot. materiały prasowe

Na koniec mocny akcent, czyli niemiecki serial kryminalny Freud. Wbrew wcześniejszym, przedpremierowym zapowiedziom nie jest to opowieść o lekarzu pomagającym policji w tropieniu morderców. To całkowicie fikcyjna historia luźno nawiązująca do biografii ojca psychoanalizy. Zygmunt Freud znajduje się właśnie w trudnym momencie swej kariery: jego teorie nie cieszą się uznaniem, a życie prywatne także nie dostarcza powodów do radości. Wtedy właśnie dostaje zaproszenie na seans spirytystyczny odbywający się w posiadłości węgierskich arystokratów.

Freud wprowadza widza w świat pełen morderstw i intryg, jest to jednak serial o szczególnej konstrukcji. Twórcy już w trzecim odcinku wyjawiają sedno zagadki, nie chodzi tu bowiem o samą tajemnicę, a o klimat opowieści, scenografię, piękne kostiumy oraz miejsca. Nic dziwnego zresztą: zdjęcia do serialu kręcono między innymi w Pradze, Libercu i Wiedniu.