Joanna Jędrzejczyk, bizneswoman i najsłynniejsza polska zawodniczka MMA, muay thai, kickboxingu i boksu, była w Nowym Jorku tak wiele razy, że ciężko to zliczyć. Najczęściej z powodów zawodowych, jak chociażby wtedy, gdy broniła mistrzowskiego tytułu. Zdążyła jednak pokochać to miasto za jego energię i atmosferę. Jak sama mówi, wiąże też z nim wiele osobistych, sportowych i biznesowych wspomnień. Dla niej to miasto różnorodności i możliwości.

Mówi się, że jak uda ci się w Nowym Jorku, to uda ci się wszędzie. Jest w tym coś pięknego - dodaje Joanna.

Tym razem nasza mistrzyni organizacji MMA Ultimate Fighting Championship przyleciała do Nowego Jorku na pokaz marki PUMA, której jest ambasadorką. W międzyczasie robiła to, co lubi najbardziej – chłonęła miasto całą sobą. Przy okazji zabrała nas na wycieczkę po swoich ulubionych miejscach w Nowym Jorku.

Materiały prasowe

Spacer przez Brooklyn Bridge, czyli Most Brookliński

To jedna z turystycznych atrakcji, którą warto zaliczyć. Po raz pierwszy przeszłam tym mostem całkiem niedawno, a byłam tutaj tak wiele razy! Walczyłam przecież na Brooklynie w Barclays Center, ale zwykle tylko tędy przejeżdżałam. Lubię ten widok, bo stąd można zobaczyć niektóre wyspy, z których składa się Nowy Jork. Sama woda daje mi energię, a gdy patrzę na widoczną w oddali Statuę Wolności, myślę o tych wszystkich ludziach, którzy znaleźli tutaj kiedyś schronienie. Mam też takie poczucie, że warto w życiu się starać, że ten amerykański sen faktycznie istnieje, że wszystko jest możliwe – mówi Joanna.

Notatka z historii:

Most Brookliński to pierwszy stalowy wiszący most na świecie. Jego budowę ukończono w 1883 roku, łącznie trwała 14 lat. Według danych jeszcze z 2018 roku dziennie trasę mostu pokonuje ponad 116 tysięcy samochodów, 30 tysięcy pieszych i ok. 3 tysiące rowerzystów.

Panorama Dolnego Manhattanu z DUMBO

Nowy Jork zawsze kojarzyć mi się będzie z moim snem o Ameryce, który stał się tutaj rzeczywistością. Gdy byłam małą dziewczyną, marzyłam o podróży do Stanów. Zawsze też wierzyłam, że jestem stworzona do rzeczy wielkich. Kiedy zamykałam oczy, widziałam panoramę Manhattanu – tę, na którą teraz patrzymy ze strony Brooklynu. Jak o tym mówię, o tym spełnionym marzeniu, to aż uciska mnie w klatce. Jestem rocznikiem 87' i kiedy Polska odbudowywała się po komunizmie, wydawało mi się niemożliwe, że mogę kiedyś gdzieś tak daleko polecieć – przyznaje sportsmenka.

Notatka z historii:

DUMBO to skrót od Down Under the Manhattan Bridge Overpass. Tak więc określeniem tym opisuje się obszar wokół Manhattan Bridge i Brooklyn Bridge po stronie Brooklynu. Stąd rozciąga się piękny widok na oba mosty oraz panoramę Dolnego Manhattanu.

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Zobacz także:

Times Square

Choć uważam, że swój własny amerykański sen spełniłam w Polsce (bo tam zaczęła się moja przygoda), to jednak wisienką na torcie, takim dopełnieniem, było na pewno pojawienie się mojej twarzy na Times Square. Niektórzy pewnie powiedzą, że to przereklamowane miejsce, ale ja mam do niego ogromny sentyment. Lubię też ten ruch, chociaż nie przepadam za ściskiem (śmiech) – zdradza Jaonna Jędrzejczak.

Notatka z historii:

Jedno z najbardziej turystycznych miejsc w Nowym Jorku. Słynie z ogromnej ilości wielkich reklam i multimedialnych billboardów. Wokół Times Square znajdują się najważniejsze teatry na świecie składające się na słynny Broadway.

Madison Square Garden

Mekka sztuk walki! Tu chociażby odbyła się walka stulecia Joe Frazier vs. Muhammad Ali. Dziś to także centrum show-biznesu, gdzie koncerty dają największe gwiazdy. Ja z kolei w MSG broniłam tytułu mistrzowskiego w 2016 roku i byłam częścią pierwszej gali MMA w mieście. To jedno z najważniejszych dla mnie sportowych miejsc. I naprawdę panuje tutaj zupełnie inna atmosfera – przyznaje Joanna.

Notatka z historii:

MSG to najstarsza tego typu hala widowiskowo-sportowa w Nowym Jorku. Odbywają się tutaj mecze m.in. hokeja, koszykówki oraz walki bokserskie, mieszanych sztuk walk czy wrestlingu. MSG jest domem dla drużyny NHL New York Rangers oraz New York Knicks z NBA.

Materiały prasowe

Bajgle i pizza

Kocham Nowy Jork za charakterystyczny zapach, za bajgle, kawę, za to, że można być tutaj incognito, wtopić się w tłum. Dlatego uwielbiam odwiedzać tutaj kawiarnie i miejsca, gdzie mogę zjeść pyszne bajgle. To punkt obowiązkowy każdej wizyty! Zawsze wcześniej wyszykuję lokalizacje, ale niekoniecznie te, które są megapopularne. Wolę te bardziej autentyczne, z charakterem. I oczywiście kocham NYC za pizzę! Nie ma co ukrywać, jest wyjątkowa – zdradza sportsmenka.

Notatka z historii:

Pizza w nowojorskim stylu to ta sprzedawana na kawałki. Ta tradycyjna (nazywana tutaj „regular” lub po prostu „cheese”) zrobiona jest na cienkim, chrupiącym spodzie, wypełniona sosem pomidorowym i serem mozzarella. Warto zjeść ją w kultowym miejscu np. Joe's Pizza, gdzie na slice'a wpadają gwiazdy, a w pierwszym filmie o Spider-Manie pracował tutaj jako pizza boy sam Peter Parker. Po bajgle warto zajrzeć do m.in. Russ & Daughters.

Materiały prasowe

Central Park i High Line

Joanna Jędrzejczak stroni od dużych miast. Otwarcie mówi:

Na co dzień mieszkam pod Olsztynem, blisko jeziora i w bardzo spokojnym miejscu, a mimo to, co wydaje się dosyć skrajne, lubię Nowy Jork - choć jest jedną z największych aglomeracji na świecie. Może dzięki temu, że jest tutaj łatwy dostęp do natury, która jest dla mnie ważna. Jest np. mój ulubiony Central Park czy High Line zawieszony na starych torach kolejowych, gdzie możesz się wyciszyć, choć znajdujesz się tuż nad ulicami, które ciągle buzują.

Przez ostatnie dni codziennie biegałam tutaj, po wybrzeżu Dolnego Manhattanu, i to połączenie wielkich budynków, a z drugiej strony wody i zieleni jest dla mnie niesamowite i piękne. Możesz poczuć się jak nad jeziorem na Mazurach.

Niedaleko miejsca, gdzie codziennie biegałam odbył się też pokaz PUMA FUTROGRADE, który był moim pierwszym pokazem w życiu! Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w New York Fashion Week, było to dla mnie nie lada przeżycie. Szczególnie, że z marką PUMA związana jestem od dwóch lat, ale podziwiam ją znacznie dłużej. Duże pokłony dla całego zespołu marki, bo show wyróżniało się kreatywnością na światowym poziomie, kolekcja była bardzo zróżnicowana (te kolory i design!), a do tego Usain Bolt na wybiegu w dresowym smokingu PUMA. Wow! Oprócz samego wybiegu interesował mnie też proces przygotowania takiego wielkiego wydarzenia, może to ze względu na sport, gdzie to również wymaga sporo czasu oraz pracy wielu osób. Teraz Nowy Jork ma też specjalne miejsce w moich modowych wspomnieniach.

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Materiały prasowe

Notatka z historii:

Central Park jest najczęściej filmowaną w lokalizacją na świecie. To oaza zieleni w samym centrum Manhattanu, która nie jest jednak naturalnym obszarem Nowego Jorku. Park został zaprojektowany i zbudowany w okresie od 1857 do 1876 roku.

Materiały prasowe

Wieżowce

Uwielbiam wdrapywać się na wysokie budynki jak Rockefeller czy Empire State. Samo wjechanie na górę i spojrzenie na miasto aż po horyzont daje ci poczucie tych spełnionych starań, ale też możliwości. To bardzo otwiera głowę. Niektórzy dziwią się, jak można, mówiąc kolokwialnie, jarać się wysokimi budynkami. Można! Dla mnie to jest coś niesamowitego, ta architektura zawsze robi na mnie wrażenie – twierdzi.

Notatka z historii:

Zarówno Empire State Building jak i Rockefeller Center, czyli cały kompleks budynków w stylu Art Deco, to wizytówki Nowego Jorku. Pierwszy z nich możecie kojarzyć z m.in. „King Konga”, „Elfa” czy „Bezsenności w Seattle”, drugi natomiast u swoich stóp co roku gości choinkę bożonarodzeniową znaną z m.in. filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”.

... ale Nowy Jork najbardziej kocham za ludzi! Ta różnorodność, tolerancja, że możesz być tym, kim chcesz. Nieważny jest kolor skóry, pochodzenie, orientacja, płeć czy wyznanie. Możesz być po prostu sobą w tym mieście i to mi się podoba. Ludzie są tutaj naprawdę fajni. Możesz spotkać Stinga, ale też zobaczyć pana, który siedzi na stróżówce i uśmiecha się do ciebie, jak w jakimś amerykańskim filmie, i zaraża cię pozytywną energią. Doceniam tę otwartość. Niektórzy pewnie powiedzą, że to witanie się w stylu Amerykanów jest bardzo sztuczne. Ja jednak bardzo lubię kontakt z ludźmi, szybko przełamywać bariery i nie przeszkadza mi w ogóle, jak ktoś pyta „how are you?”. Może to jest w ich naturze, może nie, ale jest to po prostu bardzo miłe. Sama zawsze jestem uśmiechnięta, staram się zarażać innych uśmiechem. Teraz jak ktoś mnie zna, to zwykle sam się uśmiecha, ale kiedy jeszcze nie byłam rozpoznawalna i uśmiechałam się do ludzi, niektórzy dziwnie się patrzyli, jakbym coś od nich chciała. Myślę jednak, że takim czymś pomagamy sobie nawzajem, że czasem wystarczy mały uśmiech, by poprawić komuś dzień. I to jest super. Właśnie taka jest dla mnie Ameryka – dodaje Joanna Jędrzejczyk.