Miesiącami przeglądasz magazyny i szukasz tej jedynej. Obserwujesz gwiazdy i ich wymyślne ślubne stylizacje? Hollywood kocha "efekty specjalne", ale niekoniecznie przepada za nimi Twoja ciotka z Opola. A więcej niż pewne, że w przyszłości Twoje bezlitosne dzieci będą miały z Ciebie niezły ubaw. Uważaj! Nie ulegaj ślubnym trendom! Pożałujesz prędzej niż myślisz. Teraz suknia może wydawać Ci się stylowa, ale co będzie za 5-10 lat? Przecież przysięgacie sobie miłość do grobowej deski, a nawet jeśli nie przetrwa małżeństwo, zdjęcia zostaną. Nawet jeśli bardzo postarasz się je ukryć...

Skórzana kurtka

Niby in fashion, niby na rockowo. Teraz może podobać Ci się ten pomysł, ale co będzie za kilka lat? Jak to sprawdzić? Zrób sobie zdjęcia w sukience solo i w narzuconej na wierzch ramonesce. Odczekaj kilka dni i spójrz obiektywnie. Jeśli dalej nie jesteś przekonana o tym, że ostry look nie jest odpowiedni na tą okazję, pokaż zdjęcia przyjaciółce. Najlepiej takiej, która zaliczyła modową wpadkę na własnym ślubie. Na pewno wybije Ci ten pomysł z głowy.

HI-low i ślubne szorty

Jeśli nie jesteś Olivią Palermo, powinnaś zdecydowanie o tym zapomnieć. Uważasz, że balowe suknie księżniczki, tzw. syrenki i te o linii A są nudne jak flaki z olejem? Pomyśl o tym, co przetrwa kolejną dekadę. Klasyki czy wariacje hi-low? Nie zastanawiaj się, po prostu odszukaj w internecie kolekcje sprzed 15 lat i znajdź punkty wspólne. W te fasony powinnaś inwestować.

Trend na oszczędzanie

Tak, tak... Założysz ją tylko raz więc nie warto wydawać fortuny. Jasne! To dobre podejście, ale zachowaj umiar. I tak krocie płacisz już za ceremonię, więc oszczędzanie na sukni (na którą zwrócone będą oczy wszystkich gości!) trochę mija się z celem. Jeśli oprócz pieniędzy chcesz zyskać trochę czasu na dopięcie ostatnich szczegółów i kupisz ją online- katastrofa gwarantowana! |nternet pęka w szwach od ślubnych kolaży z serii "na zdjęciu" i "w rzeczywistości". Różnice są dramatyczne!

Kolor

Teściowa docina Ci, że nie do końca zasługujesz na białą suknię? Nie bierz sobie tego do serca. Boom na ślubne kreacje w wersji kolorowej (szczególnie mowa o tych mocnych barwach) wraca od czasu do czasu- na szczęście zawsze na krótko. Pamiętaj w tym dniu liczy się tradycja. Niech nikt nie ma wątpliwości co to za okazja. Nawet na pierwszy rzut oka za pięćdziesiąt lat.

Ombre

Tu podobnie jak z kolorem. Efekt cieniowanej tkaniny? Jasne- gdy kupujesz poliestrową spódnicę z sieciówki za 69,90 na góra dwa sezony.

Bufiaste rękawy

Rozumiemy. To twój dzień, chcesz być księżniczką, chociaż ten jeden raz... Dla własnego dobra nie przesadź. Nie chcesz wyglądać infantylnie, tylko bosko! A bufki mogą co najwyżej upodobnić Cię do pastereczki.

Lata 80-te

Miały swoje dobre strony. Podkreślone ramiona, sportowe stroje w kolorach fluo, punkowy look. Wracają co sezon w kolekcjach projektantów, ale nie przypadkiem nigdy na wieczór. Zaszalej z nimi na klubowej imprezie albo w siłowni, w dniu ślubu unikaj jak ognia. No chyba że marzy Ci się look buntowniczej bezy.

Akcesoria

Ostrożnie! To niepewny grunt. Jeden fałszywy ruch i najpiękniejsza suknia straci wszelki urok. Największy wróg? Monstrualne, zdobione kapelusze. Myślisz, że są supereleganckie? Może na dworze królewskim. W prawdziwym świecie będziesz wyglądać delikatnie mówiąc jak ekscentryczka. A w dodatku zniszczą Ci fryzurę.

Tren

W bajkach może i wygląda dostojnie. Ale pomyśl o rzeczywistości! Po pierwsze nie da się w tym chodzić, po drugie jeśli nawet Ci się uda, po kilku krokach zmieni kolor na czarny... No i jest ryzyko, że któryś z zabawionych gości na niego nadepnie. Ktoś może nie wyjść z tego cało...

Wianek

Kwiaty to zawsze dobry pomysł, ale ogranicz się raczej do bukietu. Delikatny wianek jest OK na ślub plenerowy. W tym większym będziesz wygadać jak na własnej komunii. O to Ci chodzi? Raczej nie.

 

 

tekst: Kamila Wagner