O 18-letniej Emmie Raducanu można było usłyszeć podczas rozgrywającego się na przełomie czerwca i lipca Wimbledonu. Ale takiej historii w tenisie jeszcze nie było. 18-latka, o której jeszcze trzy miesiące temu nikt nie słyszał wróciła do swojego domu Wielkiej Brytanii z wygraną w US Open. Z 338. miejsca w rankingu WTA (największej organizacji kobiecego tenisa), na którym była, zakwalifikowana na początku swojej kariery przed turniejem w Anglii, przeskoczyła na najwyższą pozycję w rankingu singlowym –  23. Kim jest nastoletnia Emma Raducanu, która szturmem podbiła światowego tenisa?

Emma Raducanu powaliła wszystkich występami na Wimbledonie i US Open

Emma Raducanu podjęła decyzję o wycofaniu się z, i tak już bardzo prestiżowej, czwartej rundy Wimbledonu w grze pojedynczej kobiet z powodu trudności z oddychaniem i zawrotów głowy. To jeden z czterech turniejów wielkoszlemowych (obok międzynarodowych mistrzostw Australii, Francji i Stanów Zjednoczonych). Pojawiła się wówczas w sesji dla brytyjskiego „Vogue”. Jej zaskakujący, bo przynoszący wielką wygraną powrót, podczas trwającego od końca sierpnia do 12 września US Open, zachwycił nie tylko koneserów tenisa. Młoda sportsmenka nie straciła ani jednego seta. W finale pokonała 19-letnią Leylę Fernandez 6:4, 6:3. Według jej trenera, Matta Jamesa, Emma urodziła się, by być gwiazdą kortu.

Emma Raducanu – droga na szczyt

Emma urodziła się w Kanadzie w 2002 roku, ale jej rodzina pochodzi z Rumunii i Chin. Gdy miała dwa latka wraz z rodzicami przeprowadziła się do Londynu. Od tamtej pory „zasypiała” z rakietą do tenisa w ręce i marzeniami o wygranej w największych, światowych turniejach tenisowych.

Najlepszą rzeczą, jaką można mieć, to wyobraźnia. Wizje, podczas których wygrywałam, wizje samego momentu zwycięstwa i celebrowania go z drużyną w boksie miałam w głowie przez wiele nocy. Zasypiałam z właśnie z taką sceną przed oczami – wyznała po wygranej tenisistka.

Rodzice Emmy nie przylecieli z nią na turniej, kibicowali jej ze Stanów, oglądając ją w telewizji. Ojciec tenisistki przyznał, że była lepsza niż myślał. Raducanu po wygranej powiedziała, że jej tatę trudno zadowolić, z czego zdała sobie sprawę właśnie tego dnia. Blask zwycięstwa potrafi przyćmić cienie trudnych wyrzeczeń, niezaspokojonych ambicji, skomplikowanych relacji z bliskimi, arcyciężkiej pracy i hektolitrów potu. A to wszystko w imię sportu. Przez duże „S”.

Emma Raducanu – uczennica sięga po trofeum US Open

Młoda tenisistka dopiero co zdała egzaminy maturalne, a już do domu wróciła z potężną nagrodą w wysokości 2,5 miliona dolarów.

Nie uwierzyłabym w to, ponieważ dopiero zaczynałam sezon na kortach trawiastych, dopiero co byłam po egzaminach. Trenowałam przez trzy tygodnie przed pierwszym turniejem. Budowałam się z każdym meczem, każdym zwycięstwem - powiedziała.

Jak sama przyznaje, podstawą jej sukcesu było skupienie. Dzięki niemu grała tak szybko, intensywnie i zarazem swobodnie. Akcja, zmiany kierunków, powtarzalność techniki uderzeń piłki – to tylko niektóre z elementów, które można było podziwiać podczas tej emocjonującej rozgrywki. Specjaliści zauważają, że w ten sposób młoda tenisistka ominęła wiele szczebli kariery i wspięła się od razu na sam szczyt. Emma wyznała, że teraz pora, by nie patrzeć przez chwilę w przyszłość i grafik, tylko cieszyć się życiem.

Największe brytyjskie osobistości gratulują Emmie Raducanu

Gratulacje dla 18-latki spłynęły z całego świata. Począwszy od Królowej Elżbiety II, jej syna Karola i wnuka Williama i jego żony, księżnej Kate, przez premiera Borisa Johnsona, Brytyjski Komitet Olimpijski, piłkarską reprezentację Anglii, tenisistów Grega Rusedski’ego i Tima Henmana, po zespół Spice Girls! Do gratulacji dołączamy się również my! A ostatnie słowo i tak należy do Emmy:

Byłam bardzo nieśmiałą dziewczynką, która nie mówiła za wiele. Dzięki uprawianiu sportu stałam się odważna, nieustraszona i waleczna. To daje mi siłę. Jeśli ją masz, możesz osiągnąć, co tylko chcesz.

Warto też wspomnieć, że Emma pojawiła się na Met Gali 2021! Zobaczcie w galerii Emmę na czerwonym dywanie i na korcie.