Aleksandra Jóźwiak, redaktorka Glamour.pl

Odkąd pamiętam sceptycznie podchodziłam do produktów pielęgnacyjnych, dostępnych w drogeriach kosmetycznych. Wydawało mi się, że składy nie są dość dobre i zazwyczaj niestety miałam rację. Miło jest być pozytywnie zaskoczonym i tak było w przypadku linii Soraya Naturalnie. Mam bardzo wymagającą skórę, która jest sucha i wrażliwa, a także skłonna do podrażnień i alergii. Dlatego to niesamowite, że wszystkie cztery produkty, jakie miałam okazję testować, zdały egzamin i na pewno zostaną ze mną na dłużej.

Nie umiem wybrać jednego ulubionego produktu z linii Soraya Naturalnie, mam co najmniej dwóch mocnych faworytów. Pierwszym z nich jest żel do mycia twarzy, który nie tylko bez problemu usuwa makijaż dzięki zawartości roślinnych substancji myjących, ale jednocześnie łagodzi skórę za pomocą rumianku i pantenolu. Kolejną nowością, która skradła moje serce, jest krem Naturalnie przeznaczony do cery wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Ma kojące właściwości, bardzo szybko się wchłania i nie obciąża skóry, a lekka formuła sprawia, że nadaje się pod makijaż. Polubiłam również krem nawilżający, który ma bardziej bogatą konsystencję i pozostawia skórę miękką. Podobnie jak krem pod oczy z olejkiem z pestek winogron i wyciągiem z winorośli, chroniąc skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i rozjaśniając cienie pod oczami. Podsumowując, jeśli chcecie zadbać o prawidłową pielęgnację swojej skóry, szczerze polecam Wam linię Soraya Naturalnie, której 99% to składniki pochodzenia naturalnego.

Kinga Nowicka, redaktorka Glamour.pl

Nie ma drugiej marki, która w ostatnim czasie zaskoczyła mnie równie pozytywnie, co Soraya! Ponieważ od kilku miesięcy stosuję tylko kosmetyki oparte na naturalnych składnikach, nie mogłam przejść obojętnie obok linii Soraya Naturalnie. A ta okazała się genialna! Ma nie tylko skład na szóstkę (aż 99% składników pochodzenia naturalnego), co docenią nie tylko wszystkie kosmetyczne ekofreaki i weganie, ale również przepiękne, estetyczne opakowania. Pierwszy produkt, jaki wpadł w moje ręce, to Naturalnie nawilżający krem pod oczy. Byłam ciekawa, jak poradzi sobie z moją skórą pod oczami, która w ostatnim czasie była wyjątkowo sucha. Okazało się, że krem ma tak bogatą formułę, zawiera m.in. olej z pestek winogron oraz wyciąg z winorośli, że działa błyskawicznie. Skóra po nim staje się przyjemnie miękka i wygładzona. Mój kolejny hit z serii Soraya Naturalnie to żel myjący do twarzy. Miałam do czynienia z wieloma tego typu produktami i niestety, rezultaty były różne. Mimo bardo dobrych składów, produkty te przesuszały moją skórę, a niektóre nawet lekko podrażniały. W przypadku żelu Naturalnie o takiej sytuacji nie ma mowy! Nie dość, że zawiera wyciąg z rumianu, to jeszcze panthenol. W moim przypadku duet ten okazał się strzałem w dziesiątkę! Na stałe na mojej półce w łazience zagoszczą też na pewno kremy Naturalnie - zarówno ten Kojący, jak i Nawilżający. Stosunkowo niedawno zdałam sobie sprawę, jak w przypadku skóry mieszanej, jakiej jestem posiadaczką, ważne jest odpowiednie nawodnienie, by hamować nadmierną produkcję sebum. A krem Naturalnie Nawilżający na dzień to kolejna perełka, jaka wpadła w moje ręce. Ma świetną konsystencję, szybko się wchłania i sprawdza się nadaje się pod makijaż (w moim przypadku mineralny).

Ismena Dąbrowska, redaktor prowadząca Glamour.pl

Nie jestem w stanie policzyć, ile kosmetyków mam w swojej łazience. Ani – ile nowości testuję każdego tygodnia. Za to jestem w stanie powiedzieć Wam, które kosmetyki są ze mną od lat i które są moimi absolutnymi hitami. Rzadko je zmieniam, raczej robię przerwy, by sprawdzić nowe produkty podesłane do redakcji. Ale zawsze do nich wracam.

Dziś jednak obok mojego ulubionego żelu do twarzy od tygodnia stoi nowy i wszystko na to wygląda, że tak już zostanie. W ramach redakcyjnego testu dostałam do domu delikatny żel do mycia twarzy z linii Soraya Naturalnie, o którego zaletach (99% naturalnych składników, piękne opakowania itp.) pisały już moje redakcyjne koleżanki. Ja dodam od siebie, że przy bardzo wrażliwej skórze, skłonnej do alergii, nieprzyjemnych uczuleń, nie miałam żadnych problemów z regularnym stosowaniem produktu. Nie podrażnia, ma delikatną konsystencję, ładnie się rozprowadza (nie pieni) i sprawnie zmywa zanieczyszczenia z twarzy, pozostawiając ją świeżą i czystą. Warto też zwrócić uwagę na drugi produkt z tej linii – krem nawilżający na dzień. Tego typu kremy testuję zawsze w jeden sposób, sprawdzając jak długo nawilżają twarz i jak zachowują się pod podkładem. Z tym od Soraya Naturalnie polubiliśmy się, bo jest idealną bazą pod makijaż dla mnie. Zapewnia odpowiednią pielęgnację, skóra się nie przesusza, jest wciąż przyjemna w dotyku. Podobnie zresztą jest z kremem kojącym na dzień z tej samej linii. Obydwa sprawdzone i godne polecenia. Kwestia wyboru, co kto lubi. Fajny jest też krem pod oczy, chociaż żaden nie jest w stanie ukryć mojego zmęczenia. Ten fajnie nawilża delikatną skórę, idealny kompres na noc bardziej niż na dzień, bo formuła jest bardzo bogata i gęsta, więc roluje się pod makijażem.

Doceniam, że tak popularne marki jak Soraya idą za głosem konsumentów i proponują kosmetyki tym z nich, którzy cenią sobie składniki pochodzenia roślinnego i wegańskie produkty. W dodatku w drogeryjnych cenach, a to wcale nie jest często spotykane.