W bogatej serialowej ofercie Netflixa nie brakuje również hiszpańskich produkcji. A zdecydowanie największą popularnością nie tylko w Europie cieszy się Dom z papieru. Obraz, którego pomysłodawcą jest Álex Pina opowiada historię Profesora (Álvaro Morte), który zamierza obrabować hiszpańską mennicę, a do wykonania tego planu rekrutuje skrajnie różne osobowości, którym nadaje pseudonimy będące nazwami znanych miast, każde nosić czerwone kombinezony oraz maski z podobizną Salvadora Dalego. W planie doskonałym Profesora oczywiście pojawia się kilka nieoczekiwanych przez niego samego zwrotów akcji, a jednej z nich staje się punktem zapalnym przeprowadzenia kolejnego napadu, tym razem na Bank Hiszpanii. Ciągle nie wiemy, jak zakończy się ta misja, ponieważ póki co Dom z papieru doczekał się 4. sezonów, a ostatni zostawia otwartą furtkę dla kontynuacji. Oprócz Alvaro Morte w La casa de papel w rolach głównych oglądamy Úrsulę Corberó (Tokio), Albę Flores (Nairobi), Darko Perica (Helsinki), Itziar Ituño (Lizbona), Enrique Arce (Arturo), Esther Acebo (Sztokholm), Miguela Herrána (Rio) czy Jaime Lorente (Denver).

„Unorthodox” to nowy serial Netflixa, którego nie będziecie mogli zapomnieć. Powstał na podstawie poruszającej książki >>>

Tych dwóch ostatnich mogliśmy oglądać także w innym hiszpańskim serialu Netflixa Szkoła dla elity. To już nieco inny klimat, choć nie brakuje w nim trzymających w napięciu zwrotów akcji jak w Domu z papieru. Jaime Lorente wciela się w Nano, brata Samuela (Itzan Escamilla), który razem z Christianem (Miguel Herrán) oraz Nadią (Mina El Hammani) trafia do Las Encinas, szkoły dla bogatych dzieciaków. Różnice klasowe szybko rodzą konflikty, ale cała fabuła kręci się wokół zabójstwa Mariny (María Pedraza, prywatnie partnerka Jaime Lorente), jednej z lepiej urodzonych bohaterek serialu. Jej brat Guzman (Miguel Bernardeu) nie ma wątpliwości, że za śmierć Mariny odpowiedzialny jest Nano. Początkowo tak też uważa policja. Poźniej jednak okazuje się, że wiedzę, kto naprawdę zabił dziewczynę, mogą posiadać jej dawni znajomi - Polo (Alvaro Rico), Ander (Arón Piper) i Carla (Ester Exposito). Zanim Szkoła dla elity pojawiła się na platformie Netflix zajawiana była jako kolejna Plotkara. Ale oprócz szkolnych mundurków i miłosnych intryg wspólnych mianowników jest raczej niewiele. Niemniej jednak Élite obejrzeć warto, a do tej pory powstały 3 sezony tej produkcji.

„Szkoła dla elity”, fot. Netflix

Seriale hiszpańskie na Netflix – co warto obejrzeć? 

To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o seriale rodem z Półwyspu Iberyjskiego na Netflix. W katalogu „seriale hiszpańskie” na platformie znajdziecie znacznie więcej tytułów. A my wybraliśmy te najciekawsze, którym naszym zdaniem zasługują na zainteresowanie.

Uwięzione (Vis a vis

Uwięzione to kolejny serial, za który odpowiedzialny jest Álex Pina. A na ekranie zobaczymy Albę Flores (Dom z papieru), Najwę Nimri (Dom z papieru) oraz Maggie Civantos (Telefonistki). To historia naiwnej dziewczyny, którą chłopak wrobił w defraudację dużych pieniędzy, w wyniku czego trafia do więzienia i musi szybko nauczyć się brutalnych reguł panujących za kratami. 

„Uwięzione”, fot. Netflix

Telefonistki (Las chicas del cable)

Madryt, lata 20. Cztery kobiety z krajowej centrali telefonicznej uczą się pracy w nowoczesnym miejscu, wiodąc przy tym burzliwe życie prywatne.

„Telefonistki”, fot. Netflix

 

Toy Boy 

Tancerz erotyczny zostaje oskarżony o zabicie męża swojej kochanki. Mężczyzna z pomocą młodej prawniczki próbuje ustalić, kto chce go wrobić w morderstwo.  W jednej z głównych ról znana z Domu z papieru i Szkoły dla elity María Pedraza. 

„Toy Boy”, fot. Netflix

Życie bez pozwolenia (Vivir sin permiso)

Chory na Alzheimera baron narkotykowy z hiszpańskiej Galicji chce przejść na emeryturę. Jego zastępca planuje jednak wyrwać imperium z rąk spadkobierców.

„Życie bez pozwolenia”, fot. Netflix

Hokeistki (Les de l'hoquei)

Pełne pasji zawodniczki z drużyny hokeja na rolkach walczą o zwycięstwo na boisku, a jednocześnie próbują znaleźć czas na naukę, rodzinę i romanse.

„Hokeistki”, fot. Netflix