To koniec marki Rihanny?! Po dwóch latach Fenty kończy działalność

Jej pojawienie się na rynku – w maju 2019 roku – było jednym z głośniejszych wydarzeń w świecie mody. I to z kilku powodów. Po pierwsze, na czele stał nie kto inny lecz Rihanna – jedna z najjaśniejszych gwiazd muzyki z 8. nagrodami Grammy na koncie, po drugie – markę Barbadoski pod swoją pieczę wziął jeden z najsłynniejszych koncernów luksusowych LVMH, właściciel Diora, Louis Vuitton, Fendi, Givenchy, Celine czy Marca Jacobsa. Co więcej, Fenty – bo właśnie pod tą nazwą (od nazwiska artystki) miał działać dom mody Rihanny, był drugim stworzonym przez LVMH od podstaw (po Christian Lacroix założonym w roku 1987) i pierwszym stworzonym od podstaw przez kobietę. I to kobietę czarnoskórą, co także jest precedensem w historii koncernu. 

„To dowód na to, że nie ma rzeczy niemożliwych” – powiedziała wówczas Rihanna, dziękując prezesowi LVMH, Bernardowi Arnaultowi za szansę i zaufanie. A w jednym z wywiadów, które ukazały się po wprowadzeniu marki Fenty na rynek, dodała także: „Naprawdę doceniam to, że LVMH jest na tyle elastyczny, że pozwala mi mieć inne spojrzenie na tworzenie ubrań. Pan Arnault nie jest idiotą, jest bystry i otwarty”. 

No coż, dziś trochę niezręcznie nam przytaczać te słowa, bo świat obiegła właśnie wiadomość, że dom mody Rihanny po niecałych dwóch latach od głośnej premiery postanowił zaprzestać działalności. Wspólną decyzją Barbadoski i koncernu LVMH na razie nie powstaną żadne nowe kolekcje. Od stycznia na Instagramie marki nie pojawiają się także nowe posty, a ostatnia minikolekcja wyszła w listopadzie ubiegłego roku. Teraz już wiemy, dlaczego. W ciągu najbliższych tygodni zniknąć ma także sklep online marki. 

Czy to oznacza koniec marki Rihanny? Nie jest to jeszcze przesądzone. Bo choć LVMH postanowił zawiesić działalność domu mody Rihanny, nie zdecydował się jeszcze na jej całkowite zamknięcie. Chce poczekać na „lepsze czasy”. Bo niewątpliwie na decyzję o zaprzestaniu działalności Fenty wpływ miała pandemia koronawirusa, która odbiła się na wynikach sprzedaży (a raczej nie-sprzedaży). Ale to nie jedyny powód, dla którego marka okazała się pomyłką

Marka Rihanny Fenty zawiesza działalność – Dlaczego?

Marka Fenty powstała na założeniu, że na czele domu modu wcale nie musi stać projektant. Wystarczy znane nazwisko, zamiłowanie do mody i własny charakterystyczny styl. Jak się jednak okazuje, to za mało. Porażka Rihanny wyraźnie pokazała, że potrzebny jest fach w ręku i znajomość zasad tradycyjnego rzemiosła (co mnie osobiście bardzo cieszy i daje nadzieje na przyszłość). Błędne okazało się też założenie, że od tradycyjnego harmonogramu tworzenia kolekcji, którego rytm wyznaczają organizowane co pół roku pokazy, lepsze są liczne dropy i bezpośrednia komunikacja z klientami – między innymi za pomocą social mediów, bo właśnie na takim modelu opierało się funkcjonowanie domu mody Fenty. 

Rihanna ma sobowtóra! Ta kilkuletnia dziewczynka wygląda identycznie jak piosenkarka >>>

Winę za kiepskie wyniki sprzedaży przypisuje się też samym ubraniom, które nie miały w sobie nic odkrywczego. Rihanna jakby nie mogła się zdecydować, czy odważnie eksponować ciało, stawiając na ultradopasowane kroje czy też chować je pod fasonami oversize. Przede wszystkim jednak nie zaproponowała nic nowatorskiego. Ona sama lubi zaszaleć – nawet jeśli zdarzy jej się popełnić stylowe faux pas, jest „jakaś”. Jej ubraniom tego zabrakło. Nie różniły się znacząco od rzeczy, jakie można znaleźć w popularnych sieciówkach. A skoro tak, trudno wytłumaczyć, dlaczego kosztowały o wiele, wiele więcej – ceny wynosiły po kilkaset dolarów!

Co z innymi markami Rihanny: Fenty Beauty, Fenty Skin i Savage x Fenty?

Co z pozostałymi markami Rihanny: kosmetycznymi Fenty Beauty i Fenty Skin oraz bieliźniarską Savage x Fenty? One zostaną! Kosmetyki spotkały się z bardzo ciepłym odbiorem – zwłaszcza w Ameryce. Podobnie zresztą bielizna, która stanowi przeciwwagę dla nieprzystających już do współczesnych czasów projektów Victoria's Secret wyłącznie w małych rozmiarach, a tym samym pomijających rzesze kobiet. O tym, że jest potrzebna, świadczą wyniki sprzedaży – o 200% większe niż w roku ubiegłym. Tak duże nie tylko ze względu na popyt, ale i bardziej przystępne ceny.