Jak debiutować, to tylko w takim stylu, choć wydawałoby się, że Tommy Hilfiger ma to już dawno za sobą. Swoją markę projektant założył w 1985 roku i wczoraj wieczorem udowodnił, że nawet po 30 latach obecności w branży można całkowicie zmienić dobrze znany kierunek i spróbować czegoś po raz pierwszy. Tak więc Tommy Hifiger zadebiutował w Paryżu i takiego pokazu w historii jego marki jeszcze nie było. W dużej mierze to zasługa pewnej 22-latki, która... od niedawna jest globalną ambasadorką brandu i właśnie stworzyła z projektantem pierwszą wspólną kolekcję.
 

Zendaya dla marki Tommy Hilfiger

Kiedy jesienią 2018 roku oficjalnie ogłoszono, że to Zendaya zastąpi Gigi Hadid i jako kolejna młoda gwiazda zaprojektuje swoją kolekcję wspólnie z Tommy'm Hilfigerem, nie wiadomo do końca było, czego można się spodziewać. Aktorka w wywiadach nie ukrywała, że ogromnie cieszy się z tego wyróżnienia, że to dla niej wielki zaszczyt, ale i że doskonale wie, czego oczekuje po tej współpracy. Od razu dało się wyczuć, że postawiła tu twarde warunki.

W rozmowie z WWD powiedziała, że niezwykle ważne przy tej współpracy było dla niej to, by stworzyć kolekcję dostępną dla wszystkich, która nie wyklucza nikogo ze względu na rozmiar. „Jeżeli kobiety z mojej rodziny nie mogłyby jej założyć w całości, nie zgodziłabym się na tę współpracę”. Tommy Hilfiger nigdy przedtem nie pracował jednak z modelkami o pełniejszych kształtach, czy w ogóle plus size. W tym temacie dał jej więc wolną rękę mówiąc: „Rób to, co uważasz za słuszne”. I Zendaya zrobiła tak, jak czuła. Zupełnie po swojemu.

Zendaya nową ambasadorką marki Tommy Hilfiger
 

Kolekcja TommyxZendaya, czyli pochwała różnorodności

To był pokaz inny niż wszystkie. Nie tylko dlatego, że Tommy Hilfiger po raz pierwszy pokazał swoją kolekcję w Paryżu. Na wybiegu pojawiły się niemalże same ciemnoskóre modelki o chyba wszystkich możliwych odcieniach skóry. W oczy rzucała się także niesamowita różnorodność pod względem figury i wagi, a także wieku. Wiele modelek zaprezentowało się w swoich naturalnych włosach, bez dodatkowej stylizacji, a jedna z nich wystąpiła w hidżabie. Razem z Jourdan Dunn pokaz otworzyła chorująca na bielactwo Winnie Harlow, związana z marką Tommy Hilfiger od wielu lat, a w castingu znalazły się także dziewczyny będące przedstawicielkami nowej fali modelingu: Anita Marshall o pełniejszych kształtach, albinoska Thais Borges i Clarissa Pinkson o absolutnie nietuzinkowej urodzie.

Wiz Khalifa i Winnie Harlow są parą!

Ubrane od stóp do głów w projekty z kolekcji TommyxZendaya były dopełnieniem optymistycznego przesłania marki, która na wiosnę 2019 podkreśla kobiecą siłę i proponuje świetnie skrojone garnitury w ręcznie malowane wzory, dzianiny i sukienki dodające pewności siebie, luksusowe skóry i seksowny jeans. Wszystko utrzymane w duchu wolności lat 70. I do kupienia jeszcze w trakcie pokazu, dzięki konceptowi TOMMYNOW „See Now, Buy Now”. W dodatku w dwóch wersjach rozmiarowych! Standardowej oraz dla osób o pełniejszych kształtach.


 

Kolekcja TommyxZendaya, czyli szalone lata 70. i słynna Bitwa o Wersal

Kolekcja Americans in Paris to hołd złożony latom 70. Jej główną inspiracją jest historyczna Bitwa o Wersal. I bynajmniej nie ma to nic wspólnego z wojną ani konfliktami zbrojnymi, choć niewątpliwie należy zdać sobie sprawę z powagi ówczesnej sytuacji. Jest rok 1973, Paryż. Do „Miasta świateł” zjeżdżają się amerykańscy projektanci, którzy z francuskimi kolegami po fachu stają do pojedynku na kolekcje. Walczą o to, kto tak naprawdę jest mistrzem krawiectwa. Dziesięciu twórców, 700 gości, a wśród nich nawet Andy Warhol. Na wybiegu? Niespotykana dotąd reprezentacja czarnoskórych modelek. Jedenaście charyzmatycznych kobiet pomogło wtedy zmienić bieg historii mody, wprowadziło amerykański styl na europejskie wybiegi i stworzyło podwaliny pod to, co wczoraj wieczorem zaprezentował Tommy Hilfiger. A pokazał przede wszystkim, że moda jest i powinna być różnorodna.

By jeszcze mocniej podkreślić motyw przewodni projektant do udziału w pokazie zaprosił legendarne modelki, które właśnie wtedy, podczas Bitwy o Wersal, przetarły szlaki swoim koleżankom i zrewolucjonizowały świat mody. Wśród nich absolutna legenda, pierwsza ciemnoskóra supermodelka Pat Clevland, pierwsza Afroamerykanka na okładce amerykańskiego Vogue, czyli Beverly Johnson, a także jej imienniczka Beverly Peele, doceniona na ponad 250 okładkach modelka i aktorka. A to nie koniec! Na wybiegu pojawiły się także Veronica Webb, pierwsza Afroamerykanka z kontraktem kosmetycznej firmy Revlon oraz inne supermodelki lat. 90: Chrystele Saint Louis Augustin, Debra Shaw i Brandi Quinones. Pokaz zamknęła (serio, to mogło wydarzyć się tylko tutaj!) Grace Jones we własnej osobie! 70-letnia królowa disco, ikona muzyki, symbol popkultury lat 80. okazała się piękną klamrą spinającą ten pozytywny przekaz o równości, tolerancji i różnorodności.


 

Redaktor naczelna Glamour na żywo z Paryża

Na miejscu pokaz oglądała redaktor naczelna Glamour Poland, Katarzyna Dąbrowska, która na gorąco napisała nam tak:

„Sobotni pokaz kolekcji TommyxZendaya był nie tylko świętem mody. Paryski Théâtre des Champs-Élysée przemienił się w... dyskotekę. Już przy samym wejściu poczułam, że zmieniłam i klimat, i czas. W jednej chwili znalazłam się na retrodyskotece, gdzie ubrane w cekiny i kolorowe futra tancerki zachęcały do poruszania się w rytm klubowej muzyki lat 70. Na scenie siedemdziesięciu tancerzy na wrotkach rozgrzewało przed pokazem zgromadzoną publiczność. Otworzyły go Jourdan Dunn i Winnie Harlow. Na wybiegu zobaczyliśmy mocne inspiracje latami 70., wspaniałe printy, podkreślające kobiece kształty sukienki, kombinezony i garnitury, w energetycznym wydaniu, tak charakterystycznym dla mody Tommy’ego Hilfigera. Projektant po raz kolejny udowodnił, że moda jest dla wszystkich kobiet – do prezentowania swojej najnowszej kolekcji zaprosił modelki w każdym rozmiarze, m.in. Anitę Marshall. Brawa wybuchły ze zdwojoną siłą, gdy na scenie pojawiła się Pat Cleveland, pierwsza ciemnoskóra supermodelka świata, która zatańczyła na wybiegu prezentując cudowną asymetryczną sukienkę, mieniącą się w świetle reflektorów. Théâtre des Champs-Élysées kompletnie oszalał, kiedy na wybieg wyszła ikona popkultury lat 80. Grace Jones. 70-letnia gwiazda ubrana w body i długie kozaki udowodniła, że seksapil i kobieca energia nie mają wieku. Tuż po Grace na scenę wbiegł szczęśliwy Tommy prowadząc za rękę Zendayę, ambasadorkę tej kolekcji. Widownia była zachwycona – siedząca w pierwszym rzędzie Gigi Hadid na zmianę wstawała z wrażenia, biła brawo i machała do koleżanek z wybiegu. Kilka z nich posyłało jej całusy. Social media też oszalały – Tommy zdobył Paryż.”

Zobacz także: Body-shaming w najgorszej postaci. Ten post stał się viralem i doskonale pokazuje, że poniżanie innych z powodu wyglądu nigdy nie było i nie będzie ok