Julia Wieniawa to bez wątpienia jedna z najbardziej wszechstronnych gwiazd polskiego show-biznesu. Gra w filmach, serialach i na deskach teatru, prowadzi kilka własnych biznesów, mocno udziela się w mediach społecznościowych, występuje w programach telewizyjnych, tańczy oraz śpiewa. Choć w ostatnim czasie artystka w dużej mierze skupiła się przede wszystkim na swojej karierze aktorskiej (m.in. główne role w filmach „W lesie dziś nie zaśnie nikt” i „Wszyscy moi przyjaciele nie żyją”), to wcale nie porzuciła marzeń o wydaniu studyjnej płyty. 22-latka ujawniła właśnie, że jej debiutancki album jest już niemal gotowy i zdradziła, czego możemy się na nim spodziewać.

Julia Wieniawa ma w planach... co najmniej dwie płyty!

Choć niektórym może być trudno w to uwierzyć, to od momentu, w którym Julia Wieniawa wypuściła swój pierwszy singiel pt. „Co mi jest” mija wkrótce już sześć lat. Od tego czasu gwiazda średnio parę razy w roku raczyła nas pojedynczymi utworami, co rusz przekładając wydanie longplaya. Nie jest tajemnicą, że w sporej mierze spowodowane było to jej zaangażowaniem w inne projekty zawodowe. Okres zastoju w branży rozrywkowej w czasie pandemii koronawirusa pozwolił jednak jej w końcu przeznaczyć znacznie więcej czasu na tworzenie muzyki.

Jak dowiadujemy się z wywiadu, którego Julia Wieniawa udzieliła ostatnio Żurnaliście, na jej debiutanckim albumie pojawią się zarówno ballady o dużym ładunku emocjonalnym w stylu „Zabierz tę miłość” jak i żywsze, dance'owe kawałki. Co ciekawe, przy okazji wyznała, że ma już pomysł na kolejną płytę, która ma być o wiele bardziej eksperymentalna.

Ja w ogóle bardzo chciałam zrobić taką superalternatywną płytę. I wiem, że druga taka będzie na pewno. Pierwsza jest taką mieszaniną. (...) Pół płyty to takie sensualno-emocjonalne ballady. Druga połowa to taneczne utwory, ale one są fajne - ujawniła.

Julia Wieniawa podkreśla, że nie zależy jej na tym, aby tworzyć muzykę, która będzie grana w radiach i trafi na listy przebojów.

Są tam też może ze dwie takie typowe „radiówki”, ale one są mimo wszystko na poziomie. Nigdy nie chciałam robić takiego prostego popu. Natomiast już wiem, że drugą płytę chcę zupełnie inną. Taką totalnie nie pod radio i nie pod masy. Nawet jak miałoby być 10 wyświetleń, to chcę to zrobić dla siebie, bo nie potrzebuję rozgłosu. Raczej w drugą stronę – mając te rozgłos, mogę przemycać wartościowe treści, bo każde moje słowo ma siłę, więc mogę powiedzieć coś czasem ważnego lub takiego, co nie jest takie popularne - wyjaśniła swoje podejście.

Wiemy już także, że na płycie Julii Wieniawy znajdą się piosenki, które nagrała z wieloma różnymi artystami i producentami. Pojawią się tam m.in. utwory stworzone przez Wojtka Urbańskiego („Nie muszę”, „SMRC”), Mikołaja Dobbera (znany ze współpracy z m.in. Brodką). Gwiazda otwarcie przyznaje, że sama nie pisze tekstów swoich piosenek. Za warstwę liryczną jej płyty w sporej mierze odpowiedzialny jest Arek Kłusowski („Na darmo”).

Ja tylko wymyślam tematy i mówię, co chciałabym przekazać - tłumaczy Julka.

 

Kiedy premiera płyty Julii Wieniawy?

Julia Wieniawa powiedziała, że prace nad jej debiutanckim krążkiem są już praktycznie na finiszu. Premiera albumu zaplanowana jest na luty 2022 roku.

My już nie możemy się doczekać debiutanckiej płyty Julii Wieniawy. A wy?