Statystyki nie nastrajają optymistycznie – choć większość z nas pakuje do urlopowej walizki kremy z filtrem i deklaruje, że po nie sięga, każdego roku lekarze odnotowują 100 000 przypadków czerniaka. I chociaż poziom wiedzy i świadomości w temacie wzrasta, nie do końca przekłada się to na skuteczną profilaktykę.

Być może jednak jest światło w tunelu i wskazówka dla producentów preparatów z filtrem – może zamiast informacji należałoby pokazywać wielbicielom opalenizny zdjęcia, tak jak to zrobiła pewna Amerykanka, która wrzuciła do sieci drastyczne selfie wykonane w trakcie leczenia raka spowodowanego słońcem. Google na długo wcześniej i długo po viralowej akcji nie odnotował takiego ruchu na hasło „bezpieczne opalanie”.  No dobrze, kremy kremami, ale co jeszcze zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się komplikacji?

Oparzenie słoneczne zwiększają ryzyko wystąpienia raka skóry

Raz poparzona skóra jest zupełnie bezbronna, dlatego powtórna ekspozycja jest po stokroć bardziej niebezpieczna – i dotyczy to zarówno oparzeń posłonecznych, jak też tych spowodowanych solarium. Jeśli pojawi się nawet lekka wysypka czy zaczerwienienie, to jeśli następny dzień spędzacie na zewnątrz, koniecznie zaopatrzcie się w bawełnianą koszulkę z długim rękawem, kapelusz i parasol.

Alkohol zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry

Najnowsze badania dermatologiczne nie pozostawiają złudzeń: alkohol zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry. Z czego to wynika? Z tego, że niszczy antyoksydanty zapewniające naturalną ochronę, a poza tym powiedzmy sobie szczerze – pamiętacie chociaż jeden raz, kiedy po kilku drinkach pamiętaliście o tym, żeby zastosować krem z filtrem?

Parasolka nie chroni przed poparzeniem

Pozostawianie w cieniu bierzemy niesłusznie za dobrą wymówkę do tego, by nie sięgnąć po filtr. Tymczasem parasolka, pod którą się chowamy nie chroni od słońca - chociaż daje ulgę w upale, nie stanowi bariery ochronnej przed szkodliwym promieniowaniem. Może za taką posłużyć jedynie w parze z odpowiednio wysokim filtrem SPF.

Znamiona – lepiej ograniczyć opalanie

Jeśli wasza skóra pokryta jest pieprzykami, powinniście być szczególnie ostrożne ze słońcem – to wiadomość przede wszystkim do dziewczyn, bo to właśnie nasza płeć jest bardziej narażona na kancerogenne działanie promieniowania UV.  

Przy obniżonej odporności zrezygnujmy z opalania

Ci o obniżonej odporności są w drugiej kolejności narażeni na wystąpienie zmian pod wpływem słońca, także tych złośliwych. Promienie UV to poważny wróg i jeśli organizm nie ma siły stawić mu czoła, bo np. jest po chorobie (albo wciąż trawi nadmiar alkoholu) , to lepiej w ogóle nie podejmować tej walki – jest z góry skazana na porażkę.