Olejek Intymny Your Kaya – Opinie

„Najlepszy olejek, jakiego używałam”, „Sprawdził się bardzo dobrze”, „Jest wszechstronny”, „Totalny hit” czy wreszcie – „Perfekcja w czystej postaci” – to właśnie takie opinie na jego temat można przeczytać w internecie (sprawdźcie na portalu Wizaz.pl, a także w komentarzach na stronie internetowej marki). Olejek intymny polskiej marki Your Kaya (specjalizującej się właśnie w produktach do higieny i pielęgnacji intymnej) choć na rynku pojawił się stosunkowo niedawno, szybko stał się absolutnym fenomenem. Nie bez przyczyny. Naprawdę można go używać na wiele sposobów, na które pewnie same zresztą byśmy nie wpadły, gdyby nie podpowiedzi internautek. Co warto o nim wiedzieć? Będziecie zaskoczone, co potrafi! 

Olejek Intymny Your Kaya – Zastosowanie 

Olejek intymny Your Kaya został stworzony głównie po to, by koić podrażnienia po goleniu czy depilacji, zapobiegając tym samym pojawianiu się czerwonych krostek (nierzadko bolesnych). To zasługa zawartych w nim naturalnych składników (z których składa się aż w 95-procentach): łagodzącego aloesu, przeciwdziałającym powstawaniu krostek konopiom oraz nagietkowi, który doskonale się sprawdza także w łagodzeniu podrażnień po stosunku (to kolejne zastosowanie produktu). Ale to jeszcze nie wszystko. Potrafi znacznie więcej. Dzięki olejowi ze słodkich migdałów kosmetyk także doskonale nawilża, odżywia i uelastycznia skórę. To właśnie dlatego olejek intymny Your Kaya polecany jest kobietom w ciąży do masowania krocza na 2-3 miesiące przed porodem (by zapobiec jego pęknięciu i uniknąć zabiegu nacinania). Ale ze względu na nawilżająco-ujędrniające właściwości, działanie olejku nie ogranicza się wyłącznie do miejsc intymnych. Z powodzeniem można używać go także do pielęgnacji całego ciała: łydek, brzucha, piersi, a nawet twarzy czy włosów! To właśnie na tym polega jego fenomen. Nie bez przyczyny jest bestsellerem marki (obok płynu do higieny intymnej)

Zadowolone klientki podkreślają, że w olejek intymny Your Kaya warto zainwestować szczególnie latem, bo pomaga także ukoić skórę spaloną na słońcu (w tym także na twarzy) – natychmiastowo natłuszcza, zapobiegając łuszczeniu się naskórka. Poza tym oczywiście, że to najczęściej w gorące miesiące skóra po depilacji szczególnie narażona jest na podrażnienia – zwłaszcza, że brak nam cierpliwości, by odczekać wystarczająco długo, by po goleniu wybrać się na plażę. Dziewczyny chwalą go także za łatwość w aplikacji, wydajność, a także to, że się nie klei, dzięki czemu nie brudzi ubrań ani nie zapycha skóry. Pomaga także pozbyć się infekcji intymnych. A wady? Dotychczas nie stwierdzono. Najlepiej przekonać się zresztą na własnej skórze.