Cinque Terre, czyli 5 włoskich miasteczek wykutych w skale, które oszukały grawitację. Wiszą nad przepaścią
Choć wszystkie pięć miasteczek nawleczone jest na jedną linię kolejową niczym koraliki w naszyjniku, każde z nich to zupełnie inna bajka, inna energia i inna odsłona włoskiego geniuszu architektonicznego. Gdy pociąg Cinque Terre Express mknie tunelami wykutymi w skałach, z każdym wyjściem na peron trafiamy do nowej bajkowej krainy...

Nasza przygoda nabrała tempa, gdy razem z chłopakiem zostawiliśmy za sobą Krzywą Wieżę w Pizie i ruszyliśmy pociągiem na północ. Trasa doprowadziła nas prosto do La Spezi, portowej bramy i idealnej bazy wypadowej do Cinque Terre. Kluczem do naszego bezstresowego zwiedzania okazała się Cinque Terre Card. Ta karta gwarantuje nielimitowane przejazdy pociągami Cinque Terre Express, darmowy wstęp na szlaki oraz do lokalnych eko-busów. Stacjonarne kasy w La Spezia przeżywają jednak oblężenie, a gigantyczne kolejki potrafią skutecznie ostudzić zapał. Aby oszczędzić czas, kupiliśmy karty online jeszcze przed podróżą. Dzięki cyfrowym kodom w telefonach ominęliśmy cały dworcowy chaos i od razu ruszyliśmy na peron, by zacząć naszą randkę w Cinque Terre!
Riomaggiore, czyli spektakularny wybieg mody wykuty w wulkanicznej skale
To tutaj wszystko się zaczęło. Przyjechałam do Cinque Terre z jednym konkretnym obrazem w głowie, tym, który chwilę wcześniej bez pamięci zachwycił mnie na TikToku. Algorytm miał rację: to miejsce natychmiast skradło moje serce i stało się moim absolutnym numerem jeden całego wyjazdu!

Riomaggiore, jako pierwsza stacja od strony La Spezia, dosłownie rzuca wyzwanie grawitacji. Miasteczko jest wciśnięte w wąską dolinę rzeki Rivus Major i charakteryzuje się niesamowicie stromą, wręcz pionową zabudową. Kolorowe domy-wieże skrywają fascynującą tajemnicę: mają wejścia z dwóch różnych poziomów (jedno od frontu ulicy, drugie z tyłu, z wyższego zaułka), co w przeszłości ułatwiało mieszkańcom ucieczkę przed piratami.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Schodząc w dół, docierasz do miniaturowej, skalistej mariny, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej wśród tradycyjnych drewnianych łodzi (gozzi). To tutaj surowość wulkanicznego kamienia i głęboki turkus morza tworzą niesamowity kontrast z feerią barw włoskich domostw. Dla mnie to miejsce stało się żywą, idealną scenografią, w której rodzą się najbardziej spektakularne, pełne kontrastu kadry oraz odważne modowe stylizacje. Jeśli szukasz definicji dolce vita w pełnym wymiarze, odnajdziesz ją właśnie tutaj, siedząc na rozgrzanych słońcem skałach i chłonąc widok na ten malowniczy, architektoniczny amfiteatr.

Monterosso al Mare, czyli kurort z nutą retro
Monterosso, najbardziej wysunięte na północ, to król liguryjskiego relaksu i jedyne miasteczko z prawdziwego zdarzenia. Szeroka, piaszczysta plaża Fegina, usiana rzędami kultowych zielono-pomarańczowych parasoli i leżaków, przywodzi na myśl złote lata włoskich wakacji z filmów retro!

Nad brzegiem dumnie pręży się potężna rzeźba Neptuna (Il Gigante), dźwigająca na ramionach taras widokowy. Po przejściu przez tunel łączący nową część z historycznym centrum trafiamy w głąb średniowiecznych caruggi, wąskich uliczek pachnących świeżym pesto, gdzie nad głowami suszy się pranie, a w cieniu kryją się małe butiki z lokalnym rzemiosłem i cytrynowym likierem limoncino.
W tej karminowej sukience z Bershki czułam się jak Marilyn Monroe...
Tę czerwoną sukienkę z Bershki kupiłam specjalnie z myślą o tym wyjeździe. Od zawsze miałam bzika na punkcie czerwonego i wiedziałam, że ten kolor idealnie wpisze się w klimat każdego z pięciu miasteczek Cinque Terre. Szczerze? Gdy tylko ją założyłam, poczułam się w niej niczym współczesna Marilyn Monroe. Ma w sobie tę samą magnetyczną, hollywoodzką kobiecość, która przyciąga spojrzenia. Ten konkretny model to sukienka mini z bengaliny o kultowym, balonowym kroju. Genialnie łączy w sobie dziewczęcy urok z nutą nowoczesnego streetstyle'u.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Góra z głębokim dekoltem w serek typu halter zmysłowo eksponuje ramiona oraz plecy, dokładnie w stylu kultowych kreacji Marilyn. Elastyczna tkanina świetnie dopasowuje się do sylwetki, gwarantując wygodę podczas całego dnia zwiedzania. Prawdziwym hitem jest jednak obniżona, mocno marszczona spódnica typu bombka (balloon skirt), która nadaje całości lekkości i pięknie pracuje przy każdym ruchu. Przenosząc ten look do Monterosso al Mare, zyskujemy zupełnie nową, filmową dynamikę. Wyobraź sobie tę ognistą kreację na tle kultowych, zielono-pomarańczowych parasoli i jasnego piasku plaży Fegina. Wyrazisty karmin, podkręcony czerwoną szminką i perfekcyjnym manicure, tworzy elektryzujący kontrast z głębokim błękitem morza. Natychmiast przywołuje klimat ekskluzywnego, włoskiego kurortu z lat 60. Spójrzcie na moją stylizację i sami oceńcie!

Vernazza to szlachecka perła w koronie
Przez wielu uznawana za najbardziej fotogeniczną i najelegantszą z całej piątki. Vernazza, jako jedyna, posiadała w przeszłości ufortyfikowany port i status bogatej, szlacheckiej wioski. Ślady tej historii widać na każdym kroku: w eleganckich portalach domów, arkadach i monumentalnym zamku Doria, z którego okrągłej wieży strażniczej roztacza się pocztówkowy widok na całe wybrzeże. Sercem miasteczka jest tętniący życiem plac Piazza Marconi, otwierający się wprost na naturalną zatokę. To tutaj, tuż obok zabytkowego kościoła Santa Margherita di Antiochia, którego dzwonnica wyrasta niemal z fal, mieszkańcy i podróżnicy spotykają się na wieczorne aperitivo.

Manarola, czyli pastelowa symfonia i kraina wina
Manarola to ucieleśnienie romantycznej wizji Włoch i absolutne królestwo tutejszych winiarzy. Miasteczko rozciąga się wzdłuż stromej doliny, a jego wielobarwne domy-wieże wydają się dosłownie wyrastać z ciemnych, wulkanicznych skał.

Aby w pełni zrozumieć jej fenomen, trzeba wspiąć się wyżej, na otaczające ją, tarasowe wzgórza. To tam, na nasyconych słońcem stokach, uprawia się winogrona na legendarne, słodkie wino Sciacchetrà. Widok z góry zapiera dech w piersiach: stoisz pośród bujnej, zielonej roślinności i uprawnych tarasów, a u twoich stóp kaskada pastelowych budynków spływa wprost do głębokiej, morskiej toni. Wokół tutejszego małego portu nie ma plaży, ale skaliste wybrzeże przyciąga miłośników słońca i skoków do wody. Największą magię miasteczko uwalnia tuż przed zmierzchem, gdy gasnące słońce oblewa fasady domów ciepłym, złotym blaskiem, tworząc idealny, kontrastowy kadr dla odważnych stylizacji.

Corniglia, cyzli cicha strażniczka na klifie
Corniglia to jedyne miasteczko w Cinque Terre, które zbuntowało się przeciwko morzu i zamiast schodzić do wody, dumnie usadowiło się na szczycie skalistego cypla, około 100 metrów powyżej fal. Aby zdobyć to miejsce z poziomu stacji kolejowej, trzeba podjąć wyzwanie i pokonać Lardarinę, monumentalne, ceglane schody liczące aż 382 stopnie. Ta niedostępność sprawia jednak, że Corniglia zachowała najbardziej kameralny, autentyczny charakter. Miasteczko tętni rytmem rolniczym, a nie rybackim. Labirynt chłodnych, kamiennych korytarzy prowadzi na taras widokowy Santa Maria, skąd można podziwiać zapierającą dech w piersiach panoramę na wszystkie cztery pozostałe miejscowości jednocześnie, otoczone misternie ułożonymi tarasami winorośli.
