Reklama

Potwierdzają to także najnowsze badania. W sondażu pracowni Elabe dla „La Tribune Dimanche” Île de Ré już drugi rok z rzędu została uznana za ulubiony nadmorski kierunek wypoczynku Francuzów, wyprzedzając Biarritz oraz pobliską Île d'Oléron. Trudno się temu dziwić. To miejsce, które zamiast spektakularnych atrakcji oferuje coś znacznie cenniejszego – autentyczność.

Wyspa, która od wieków żyje w rytmie oceanu

Île de Ré leży na Atlantyku, zaledwie kilka kilometrów od La Rochelle, z którą od końca lat 80. łączy ją most. Mimo łatwego dojazdu wyspa zachowała swój kameralny charakter. Przez stulecia jej mieszkańcy żyli z rybołówstwa, produkcji soli i uprawy winorośli, a ślady tej historii widać do dziś. Białe saliny nadal są jednym z symboli wyspy, podobnie jak niewielkie porty rybackie i targi, na których królują świeże ostrygi oraz lokalna fleur de sel.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Jednym z najważniejszych punktów na mapie jest Saint-Martin-de-Ré – urokliwe portowe miasteczko otoczone XVII-wiecznymi fortyfikacjami zaprojektowanymi przez Sébastiena Le Prestre de Vaubana. System umocnień, wpisany na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, przypomina o strategicznym znaczeniu wyspy w czasach Ludwika XIV, a dziś stanowi malownicze tło dla kawiarni, galerii i niewielkich butików.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Nie sposób pominąć także Ars-en-Ré, uznawanego za jedną z najpiękniejszych miejscowości we Francji. Wąskie uliczki pełne kwiatów prowadzą tu do charakterystycznej czarno-białej wieży kościoła, która przez wieki pomagała żeglarzom odnaleźć drogę do portu. Kilka kilometrów dalej znajduje się Phare des Baleines – jedna z najbardziej znanych latarni morskich na francuskim wybrzeżu, z której rozciąga się panorama na Atlantyk i niekończące się plaże.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Najlepszym sposobem na odkrywanie Île de Ré pozostaje jednak rower. Wyspa oferuje ponad sto kilometrów tras prowadzących przez sosnowe lasy, wydmy, winnice i nadmorskie miasteczka. To właśnie z perspektywy dwóch kółek najlepiej czuć jej spokojny, niespieszny charakter.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

To tutaj francuski styl wygląda najbardziej naturalnie

Na Île de Ré moda wygląda zupełnie inaczej niż w Paryzu. Nikt nie wydaje się ubierać po to, by zostać sfotografowanym. Styl mieszkańców jest prosty, funkcjonalny i niezwykle autentyczny. Lniane koszule noszone z podwiniętymi rękawami, bawełniane sukienki poruszające się na wietrze, szerokie spodnie, kosze z rafii i skórzane sandały wyglądają tutaj bardziej jak element codzienności niż wakacyjna stylizacja. To właśnie w takich miejscach najłatwiej zrozumieć fenomen francuskiej elegancji. Nie opiera się ona na logotypach ani sezonowych trendach, ale na ubraniach, które dobrze się starzeją i z każdym kolejnym latem wyglądają jeszcze lepiej. To estetyka, którą określamy mianem „quiet luxury”, choć na Île de Ré funkcjonowała na długo przed tym, zanim stała się jednym z najczęściej powtarzanych haseł w świecie mody.

Projektanci od lat wracają do estetyki takich miejsc

Nieprzypadkowo właśnie ten sposób ubierania coraz częściej pojawia się na wybiegach. W ostatnich sezonach Chloé zachwycało kolekcjami pełnymi zwiewnych sukienek, naturalnych tkanin i odcieni piasku, masła oraz kości słoniowej. Podobny kierunek obrały The Row, Toteme czy Loro Piana, pokazując garderobę opartą na jakości, prostych fasonach i stonowanej kolorystyce. Patrząc na codzienne życie na Île de Ré, trudno oprzeć się wrażeniu, że projektanci od lat czerpią inspirację właśnie z takich miejsc. Zamiast spektakularnych sylwetek proponują ubrania, które mają współgrać z otoczeniem – lekkie, wygodne i ponadczasowe.

Co spakować na Île de Ré?

Walizka na tę wyspę nie potrzebuje wielu rzeczy. Najlepiej sprawdzą się ubrania wykonane z lnu i bawełny, które pięknie układają się na wietrze i dobrze znoszą letnie upały. Biała koszula oversize, szerokie lniane spodnie, długa sukienka w odcieniu ecru czy granatowy sweter przewieszony przez ramiona doskonale wpisują się w miejscowy klimat. Zamiast ciężkiej torebki warto zabrać pleciony kosz z rafii, a zamiast wysokich obcasów – skórzane sandały lub espadryle. Na chłodniejsze wieczory wystarczy lekka marynarka albo cienki kaszmirowy kardigan. Styl na Île de Ré nie polega na imponowaniu. Chodzi raczej o ubrania, które pozwalają cieszyć się długimi spacerami po plaży, wizytą na lokalnym targu czy kolacją w porcie, nie tracąc przy tym charakterystycznej francuskiej lekkości.

Miejsce, które inspiruje bardziej niż niejeden wybieg

Île de Ré udowadnia, że najpiękniejsze podróże nie zawsze prowadzą do najbardziej oczywistych miejsc. To wyspa, która zachwyca historią, krajobrazem i spokojem, ale także przypomina, że prawdziwy styl nie rodzi się wyłącznie na wybiegach. Czasem wystarczy poranny targ, przejażdżka rowerem wzdłuż oceanu i lniana koszula poruszana przez wiatr, by zrozumieć, skąd bierze się słynna francuska elegancja. Być może właśnie dlatego Île de Ré od lat pozostaje ulubionym wakacyjnym adresem Francuzów – i jednym z tych miejsc, do których chce się wracać nie tylko dla widoków, ale także dla niezwykłej atmosfery.

Majestic Phare des Baleines lighthouse illuminating the coastline of Île de Ré, a picturesque island off the western coast of France
fot. Getty Images
fot. Getty Images
fot. Getty Images
fot. Getty Images
fot. Getty Images
fot. Getty Images
fot. Getty Images
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...