O gotowaniu, odczarowywaniu smaków i prostych przyjemnościach rozmawia Jagna Niedzielska z Ulą Dębską
W najnowszym odcinku z cyklu "Poznajmy się od kuchni", gościem Jagny Niedzielskiej była Ula Dębska – aktorka, fotografka i jedna z najbardziej autentycznych głosów w polskim show-biznesie. Panie wspólnie odczarowały... brukselkę. A jak wiadomo, podczas gotowania też najlepiej się rozmawia i to nie tylko na te lekkie i przyjemne tematy, ale też te ważne społecznie.
Tym razem na talerzach wylądował ryż gotowany z masłem i sosem sojowym, który nabiera głębokiego, umamicznego smaku, oraz pieczona brukselka w paście teriyaki – warzywo, które przez lata miało złą reputację, a tu zostaje całkowicie „odczarowane”. Brukselka jest chrupiąca, lekko orzechowa i idealnie łączy się z aromatycznym ryżem. To proste, ale zaskakująco wyrafinowane danie, które – jak pokazuje odcinek – nie wymaga ani kulinarnego doświadczenia, ani stresu.
Technologia, która zostawia przestrzeń na to, co ważne
Także w tym odcinku, inteligentne funkcje urządzeń Samsung oraz aplikacji SmartThings dyskretnie wspierała rozmówczynie. Jagna dzięki aplikacji SmartThings sprawdziła, co ma w lodówce bez otwierania jej drzwi – idealne rozwiązanie, gdy planowanie gotowania zaczyna się jeszcze poza domem. To mały detal, który pokazuje, jak technologia może realnie ułatwiać życie i zostawiać więcej przestrzeni na rozmowę, smak i uważność.

A tematów nie brakowało.
„Nie wszystko musi z nami zostać” – o próbowaniu i wybieraniu siebie
Ula wprost opowiedziała o tym, że próbowała wielu aktywności, nie wszystkie zostały, ale ona się tym nie frustruje. Wybiera to, co z nią rezonuje, a resztę traktuje jak doświadczenie. Warto czegoś próbować, bo nawet jeśli to nie będzie naszą pasją, to pozostawi w nas doświadczenie i wiedzę o nas samych.
Ula opowiada też o decyzji odejścia z serialu po 13 latach jako o momencie, kiedy musiała sobie powiedzieć: „to mnie nie definiuje”. Pada ważny mechanizm znany wielu osobom: tkwienie w czymś przez lata nie dlatego, że jest dobre, tylko dlatego, że przeraża myśl, co będzie potem.
Depresja to nie chandra. Dlaczego warto reagować wcześniej?
Ula Dębska poruszyła także niezwykle ważny temat depresji, z którą się mierzyła. Podkreśliła, że bardzo ważny jest moment rozpoznania sygnałów: że jeśli objawy trwają ponad dwa tygodnie i nakłada się ich kilka, to nie jest „chandra”, tylko warto to sprawdzić. Dlaczego bohaterka tego odcinka o tym mówi? Bo po drugiej stronie może być ktoś, kto dopiero dzięki temu zorientuje się, że powinien poprosić o pomoc.
Ula zauważa też, że przez to, że o tym mówi, zaczęli pisać do niej mężczyźni (często starsi), którzy czują się nierozumiani przez rodzinę i szukają wsparcia. To ważne, bo poszerza temat: zdrowie psychiczne nie jest „kobiecą sprawą”, tylko ludzką.
Panie wspominają też dzieciństwo Uli, do którego inspiruje je zdjęcie rodziców gwiazdy sprzed 40 lat!
Podczas gotowania jednego dania, bez przeszkód można poruszyć naprawdę ważne tematy. A to wszystko w spokoju, bo o jakość potraw dbają sprzęty marki Samsung.

Zobaczcie w naszym materiale, o czym jeszcze Jagna Niedzielska rozmawiała z Ulą Dębską... i jaki trik na brukselkę zdradziła.
Materiał promocyjny marki Samsung.