Reklama

Bycie singielką albo singlem potrafi dawać dużo spokoju i wolności - i często warto przeżyć taki etap, żeby lepiej poznać siebie, swoje granice i potrzeby. Ale jeśli z czasem zaczynasz czuć brak bliskości, marzy ci się relacja i budowanie związku, łatwo wpaść w myślenie: „co jest ze mną nie tak?” albo „gdzie ja mam kogoś poznać?”. Powodów, dla których do tej pory się nie udało, może być wiele. I nie wszystkie zależą od ciebie.

Czy internet to dobre miejsce na znalezienie miłości?

Sposobów na poznanie kogoś, kto też myśli o relacji, jest dziś naprawdę dużo. Dla wielu osób naturalnym startem są rozmowy online: aplikacje, portale i komunikatory, które najpierw pozwalają się „wyczuć”, a dopiero potem umówić na spotkanie. Aplikacje randkowe stały się popularne nie tylko wśród młodszych - coraz częściej korzystają z nich również osoby z większym doświadczeniem życiowym. I tak, mnóstwo par zaczynało właśnie w sieci. Wirtualny kontakt ma jednak swoje minusy. Po pierwsze, potrafi wypierać klasyczne poznawanie się twarzą w twarz - a nic nie zastąpi chemii i rozmowy na żywo. Po drugie, w internecie łatwiej o naciąganie prawdy: ktoś może podawać nieprawdziwe informacje o sobie, a ty dopiero po czasie poczujesz rozczarowanie. Zdarza się też, że na spotkaniu wychodzi na jaw, iż druga strona szuka czegoś zupełnie innego niż deklarowała w wiadomościach.

Co działa w aplikacjach, zwłaszcza gdy trudno ci zrobić pierwszy krok?

Mimo zagrożeń randkowanie online bywa dużym ułatwieniem, szczególnie dla osób nieśmiałych albo takich, którym trudno zagadać „w realu”. W sieci łatwiej rozpocząć rozmowę, sprawdzić, czy macie podobne wartości i dopiero potem zdecydować o spotkaniu. Jeśli chcesz podejść do tego rozsądnie, pomagają proste zasady:

  • wybieraj pierwsze spotkania w publicznych miejscach,
  • jasno komunikuj, czego szukasz,
  • nie ignoruj niespójności w opowieściach i faktach,
  • daj sobie prawo do rezygnacji, gdy coś nie gra.

Imprezy, wyjścia ze znajomymi i miejsca, gdzie łatwiej o naturalną rozmowę

Jeśli lepiej czujesz się w świecie offline, dobrą opcją może być poznawanie ludzi na imprezach: w klubach, na domówkach czy podczas wyjść w większym gronie. Takie okoliczności sprzyjają rozmowie, bo atmosfera jest luźniejsza, a pretekst do zagadania pojawia się sam. Często nie chodzi o „polowanie na miłość”, tylko o bycie wśród ludzi, z którymi dobrze się czujesz - a reszta dzieje się przy okazji.

Są też wydarzenia stworzone specjalnie po to, by poznawać nowych ludzi. Najbardziej znany format to „szybkie randki” (speed dating), czyli seria krótkich rozmów w ustalonych ramach czasowych. Gdy pojawia się iskra i obie osoby chcą kontynuować, mogą przerwać „rundę” i spędzić czas już bez limitu. W takim układzie liczy się pierwsze wrażenie oraz to, czy w kilku zdaniach potrafisz pokazać, kim jesteś. W większych miastach podobnych eventów bywa znacznie więcej.

Nastawienie robi różnicę: jak ułatwić sobie start rozmowy

Pierwszy krok da się zrobić praktycznie wszędzie - w pracy, na uczelni, na spotkaniu ze znajomymi czy nawet w kolejce po kawę. Jeśli wolisz, żeby to druga osoba zainicjowała kontakt, zadbaj o sygnały, którą wskażą komuś, że jesteś otwarta/y: spokojna postawa, kontakt wzrokowy, życzliwość. Uśmiech pomaga, ale tylko wtedy, gdy jest naturalny i masz na niego ochotę. Chodzi bardziej o dostępność niż o udawanie kogoś, kim nie jesteś. Czasem trudność nie leży w braku okazji, tylko w doświadczeniach z przeszłości. Po nieudanym związku albo bolesnym rozstaniu łatwo o wewnętrzny hamulec: lęk przed odrzuceniem, nieufność, napięcie przy zbliżeniu. W takiej sytuacji warto zrobić porządny rachunek sumienia, nazwać to, co zabolało, i domknąć temat w głowie. Nie zawsze da się to przepracować w pojedynkę - czasem potrzebna jest pomoc specjalisty, który przeprowadzi przez proces i pomoże wrócić do poczucia bezpieczeństwa.

Nie wyznaczaj sobie deadline'u na miłość

Ważne jest też, by nie kręcić całego życia wyłącznie wokół poszukiwań. Kiedy skupiasz się tylko na celu, że musisz kogoś znaleźć, łatwiej przegapić osoby naprawdę warte uwagi. Przy okazji można wypaść na zdesperowaną/ego lub monotematyczną/ego. Lepiej działa podejście małych kroków: jeśli ktoś ci się podoba, poznaj go/ją spokojnie, bez presji natychmiastowej deklaracji. Daj czas sobie i drugiej stronie, żeby zobaczyć, czy to ma sens. Kiedy robisz rzeczy, które cię cieszą, i spędzasz czas z ludźmi, przy których czujesz się dobrze, rośnie pewność siebie. A ona realnie pomaga w nowych znajomościach: łatwiej zagadać, łatwiej postawić granicę, łatwiej być sobą. W praktyce to też zwiększa szanse na spotkanie kogoś, kto ma podobne zainteresowania - bo pasje często prowadzą do miejsc i środowisk, gdzie naturalnie trafiają podobni ludzie. I pamiętaj: wszystko w swoim czasie...

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...