5 wiosennych trendów, które łączą millenialsów i pokolenie Z. Jest też coś dla „przejściowych” roczników
Powszechnie panuje przekonanie, że między każdym pokoleniem jest ogromna przepaść pod każdym możliwym względem. Współczesny świat mody dosłownie ściga się w projektach, które zadowolą zarówno millenialsów, jak i generację Z, co nie zawsze jest możliwe. Jeszcze trudniej mają zillenialsi, którzy urodzili się na przełomie obu pokoleń i trudno im czasem w pełni identyfikować się z konkretną grupą. Jednak przeglądając obecne kolekcje na wiosnę 2026, wydaje mi się, że znalazłam złoty środek, który najbardziej ucieszy pokolenie analogowo-cyfrowe.

Ktoś może powiedzieć, że łatwo mi to pisać. Jestem stuprocentowym millenialsem, choć jako redaktorka mody potrafię też przyjąć perspektywę młodszej generacji. Na początku tego roku pojawił się dość ciekawy mikrotrend, w którym w social mediach porównywano współczesną modę do tej sprzed 10 lat. Co takiego w nim zobaczyłam? Możliwość pogodzenia przynajmniej dwóch pokoleń i „łagodne” przejście trendów dla zillenialsów. Po pierwsze typowi millenialsi z zachwytem sięgają po projekty w duchu drugiej dekady XXI wieku i to niekiedy do szafy (wiem coś o tym), a nie zawsze do sklepu. Po drugie gen Z 10 lat temu mogła mieć dopiero zbudowany modowy zalążek tamtych trendów. Na sam koniec zostawiłam sobie zillenialsów, którzy byli w samym epicentrum „zawieszeni” między pokoleniami. Te wszystkie trzy grupy łączą trendy z 2016 roku i każda będzie nosiła je w zupełnie inny sposób.
„Ice blue”
To już nie tylko nazwa dla pastelowego błękitu, ale pełnoprawny powrót do estetyki sprzed 10 lat. Wszystkie pokolenia wręcz pragną koloru niebieskiego, ale każde wróci do niego inaczej. Millenialsi postawią na błękitne swetry i marynarki, które połączą z zamszowymi brązowymi spodniami, z kolei gen Z wybierze oversizowe dłuższe koszule, które połączy również z zamszem, tylko tym razem pod postacią kowbojek lub masywnych loafersów. Zillenialsi pójdą w błękitny total look!

Total denim
My millenialsi lubimy przyzwyczajać się… praktycznie do wszystkiego. Więc jeżeli w naszej szafie znajdują się te same jeansy od 10 lat, to nie widzimy powodu do tego, by wymienić je na nowsze modele. Gen Z ma w sobie dużo więcej odwagi w modowym eksperymentowaniu, ale jedno co nas na pewno może połączyć to jeans! Millenialsi będą go nosić „po swojemu”, Gen Z w każdy możliwy sposób, również ten zainspirowany starszym pokoleniem – no może poza jeansowymi rurkami. Zillenialsi wybiorą współczesne trendy i zostawią je sobie na dłużej.

Koronkowy poetcore
Wiktoriańska estetyka „dotknęła” oba pokolenia. Millenialsi mieli wcześniej styczność z koronką, która towarzyszyła mi jako modowy akcent, głównie na bieliźnianych topach czy prążkowanych dopasowanych longsleevach subtelnie wykończonych koronką przy dekolcie. To raczej się nie zmieni. Gen Z podchodzi do tego trendu w zgodzie z maksymalistyczną ideą. Koronkowe spódnice do ziemi czy falbaniaste koszule z rękawami z koronki. Błagam zillenialsi idźcie tą tamą drogą co zetki!

Guziki i inne detale
Nowa era maksymalizmu w modzie przyniosła trochę transformacji wokół detali. Zamiast klasycznych guzików projektanci często stawiają na kokardy lub nietypowe zatrzaski. Gen Z będzie wprost zachwycona takimi rozwiązaniami, millenialsi niekoniecznie. Wolimy chyba bardziej klasyczne zapięcia i jesteśmy w stanie wybrać dosłownie tę samą kurtkę czy żakiet to młodsza generacja, ale… na własnych zasadach. Zillenialsi, by połączyć jedno z drugim, mogą postawić na nietypowe guziki, jednak bez kokardek.

Spodnie capri
Kontrowersje na temat tego modelu zdają się nie kończyć. Zupełnie nie rozumiem dlaczego! Uwielbiałam spodnie capri i jestem wręcz zachwycona, że wracają do mody. Zamierzam nosić je w zupełnie nowej odsłonie, tak jak Zetki, które dopiero odkrywają ten model. To jest ten element garderoby, który może nas połączyć. Założymy do niego sandały lub klapki na obcasie w bardzo subtelnej wersji i białą klasyczną koszulę lub taką z okazałym kołnierzem! Wszystkie trzy pokolenia.
