Reklama

Maślany żółty wciąż jest kolor lata!

Maślany żółty to pierwszy odcień, który zaczęłam zauważać dosłownie wszędzie (i to już kolejny sezon!). Nie jest neonowy ani cytrusowy, tylko kremowy, jak topione masło na ciepłej grzance. Na wybiegach przypominał mi kolekcje Jacquemus’a z jego miłością do słonecznych pól i skróconych marynarek, ale też spokojniejsze sylwetki od Max Mary, które w tym kolorze nagle nabrały letniej lekkości. W wersji high fashion pojawił się w garniturach Stelli McCartney, a w sieciówkach widzę go na satynowych spódnicach i oversize’owych koszulach. Ja noszę maślany żółty zamiast beżu. Fantastycznie wygląda z bielą, złotą biżuterią i delikatnym denimem, ale równie dobrze „dogaduje się” z pudrowym różem albo lilią.

„Ice blue” to wakacyjna nowość, która zdominowała sieciówki

Pastelowy niebieski w tym sezonie mniej przypomina „baby blue”, a bardziej rozbielony odcień letniego nieba nad morzem. Projektanci traktują go jak kolor spokoju w środku maksymalizmu: w kolekcjach Prady czy Miu Miu pojawił się na krótkich, garniturowych kompletach i koszulowych sukienkach, które wyglądają, jakby ktoś wziął klasyczny męski t-shirt i zanurzył go w błękicie. Pastelowy niebieski widzę głównie w formie lekkich marynarek, topów bez ramiączek i satynowych sukienek na ramiączkach, które proszą się o połączenie z białymi sneakersami albo metalicznymi sandałami. Lubię łączyć ten kolor z szałwią i lilią – powstaje paleta jak z akwareli, idealna, jeśli boicie się jeszcze naprawdę krzykliwych zestawień.

Liliowe tony w pełnym rozkwicie na lato 2026

Liliowy, czyli lekko rozcieńczona lawenda, wraca co kilka sezonów, ale w 2026 wygląda zachwycająco. Jest mniej „cukierkowy”, bardziej wyrafinowany – bliżej mu do odcieni, które pokazywała kiedyś Rodarte w swoich onirycznych kolekcjach. Lilię widziałam na wieczorowych sukniach u Elie Saaba, w przezroczystych warstwach u Valentino i w dzianinowych kompletach, które reinterpretują romantyczny knitwear. W sieciówkach możecie szukać liliowych slip dresses, lekkich kardiganów i torebek w tym kolorze. Noszę lilię na dwa sposoby: totalnie romantycznie, z satyną, koronką i perłami albo w kontrze – z cięższymi butami, jak loafersy czy chunky, żeby przełamać jej „grzeczny” charakter.

Szałwiowa zieleń to najpiękniejszy kolor na lato 2026

Szałwiowy, czyli przygaszona zieleń z domieszką szarości, wyrósł na nowy ulubiony kolor wszystkich, którzy jeszcze niedawno nie mogli rozstać się z beżem. To trochę „zielony odpowiednik nude” – spokojny, ale wyraźnie obecny. Na wybiegach pojawia się w garniturach The Row, prostych sukienkach Loewe i letnich płaszczach, które wyglądają, jakby zostały uszyte z szlachetnie spranego płótna. W sieciówkach szałwia króluje na spodniach typu wide leg, koszulach i lnianych gładkich sukienkach. Uwielbiam zestawiać ją z maślanym żółtym i pastelowym błękitem – wtedy całość ma klimat śródziemnomorskich willi i słońca przesączającego się przez oliwne gałęzie. Jeśli wolicie coś ostrzejszego, szałwia świetnie wycisza soczystą pomarańczę, gdy pojawia się w dodatkach.

Pastelowy różowy to modny kolor na lato 2026

Pudrowy róż w 2026 to już nie tylko efekt barbiecore, który rozlał się po świecie razem z filmem, ale raczej jego dojrzała kontynuacja. Mniej landrynkowych tonów, więcej spokojnego odcieniu, jaki można znaleźć w paletach różu do policzków. Maison Margiela czy Chloé pokazują pudrowy róż w formie lekkich sukienek i rozkloszowanych spódnic, które kojarzą się z romantycznym Paryżem, ale w wersji bardziej nowoczesnej. W sieciówkach widzę go na garniturowych kamizelkach, satynowych kompletnych setach i sukienkach typu babydoll. Nosi się go zaskakująco dobrze z bakłażanowym fioletem – to zestawienie wygląda jak wieczorne niebo nad miastem – albo z czerwienią dla odważnych.

Bakłażanowy fioletowy – mocny kolorystyczny akcent na lato 2026

Bakłażanowy fiolet to moja ulubiona ciemna barwa tego lata. Jest głęboki, lekko tajemniczy, z domieszką czerwieni, przez co nie wygląda ciężko jak klasyczna czerń. Na wybiegach tego typu odcień pokazywał Saint Laurent w swoich dopasowanych sukienkach i smokingowych marynarkach, ale pojawiał się też w bardziej artystycznych projektach, choćby u Driesa Van Notena. W sieciówkach łatwo znaleźć bakłażanowe slip dresses, satynowe koszule i spodnie z lejącej tkaniny. To idealny kolor na wieczór, jeśli chcecie czegoś innego niż czarne mini, ale nadal w klimacie glamour. Świetnie łączy się z maślanym żółtym, tworząc bardzo modny kontrast, i z pudrowym różem, gdy szukam czegoś bardziej romantycznego, ale nadal wyrazistego.

Soczysty pomarańczowy – cytrusowe tony w trendach na lato 2026

Soczysta pomarańcza to już czysty maksymalizm. Nie ma w niej nic zachowawczego: to barwa dojrzałych owoców na greckim bazarze, słońca tuż przed zachodem, neonowych szyldów. Projektanci proponują ją na krótkich sukienkach, obcisłych topach i marynarkach, które same w sobie robią całą stylizację. Widziałam ją u Versace w formie mikro‑sukienek, u Ferragamo w prostych, rzeźbiarskich fasonach i u Acne Studios w formie dzianinowych setów. W sieciówkach pomarańcza opanowała wszystko: od bikini po lniane garnitury i kopertowe sukienki. Noszę ją na dwa sposoby: albo solo, w total looku z delikatnym złotem i opaloną skórą, albo w zderzeniu z pastelami, szczególnie z błękitem i szałwią.

Maksymalizm nie musi oznaczać chaosu. Kolory nabierają znaczenia, opowiadają historie, wychodzą z roli „dodatku” do kroju. Projektanci – od Iris van Herpen po Jacquemusa, od Prady po Miu Miu – bawią się paletą, ale robią to z wyczuciem, a sieciówki błyskawicznie przekładają te pomysły na codzienne ubrania. Jeśli miałabym podsumować ten sezon jednym zdaniem, powiedziałabym: wybierz kolor, który sprawia, że czujesz się dobrze i noś go nawet do najprostszych jeansów. W erze maksymalizmu szafa nie ma być neutralna. Ma być widoczna.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...