Reklama

Choć moda ma zmienną naturę, niektóre rzeczy pozostają w trendach znacznie dłużej niż inne. Po prostu tak je lubimy, że nie chcemy się z nimi rozstawać. Przykład? Czekoladowy brąz – apetyczny odcień, który jest tak elegancki, że stał się alternatywą dla czerni i który hitem pozostaje kolejny sezon z rzędu (choć wiosną 2026 roku coraz częściej sięgać będziemy po inne modne kolory). Podobnie jest zresztą z burgundem – jego także nie mamy jeszcze dosyć. Ale teoria ta dotyczy nie tylko barw. By nie być gołosłowną, wskażę 3 trendy, które królowały w 2025 roku, ale nie stracą na popularności także w roku 2026. Jeśli pokochałyście je tak jak ja, jestem pewna, że – tak jak ja – także nie zamierzacie się z nimi rozstawać.

Moda na koronkę przechodzi na kolejny rok

Numer 1? Koronka. Najlepiej pod postacią transparentnych spódnic albo chust tak dużych, że spokojnie można je nosić zamiast spódnicy. Tym bardziej, że wzorem kopenhaskich it-girls, koronkowe doły warto nosić w duecie z ulubionymi jeansami. To doskonały patent na modną stylizację na zimę, by wiosną, gdy zrobi się cieplej, odważnie odsłonić nogi (body albo T-shirt na tyle długi, by przysłaniać pośladki powinien załatwić sprawę). Ale w 2026 roku koronkowe bedziemy nosić także chusty na głowie, bluzki, sukienki w tym tylko wykończone koronką slip dresses.

Zwierzęce wzory najlepiej wyglądają na dodatkach

W 2026 roku wciąż modne będą także zwierzęce wzory: lamparcie cętki, paski zebry, skóra węża, a najlepiej bambi print, czyli białe kropeczki, stanowiące umaszczenie ochronne nowo narodzonych jelonków. Bo zwierzęce wzory, podobnie jak w zeszłym roku, wcale nie muszą być drapieżne. Łagodne krowie łaty (czy właśnie bambi print) są tego najlepszym przykładem. Ja uwielbiam je pod postacią dodatków – butów albo torebek (choć efekt wow pozwoli zrobić choćby pasek!).

W 2026 roku wciąż będziemy nosić duże brązowe torebki

A skoro jesteśmy przy torebkach, koniecznie muszę wspomnieć o dużych torebkach tote albo shopperkach, z którymi w 2026 roku również nie zamierzamy się rozstawać. Zwłaszcza tymi w brązowym kolorze i uszytymi z zamszu. To trend, który nie tylko znów lansowany był na wybiegach, ale i nie stacił „szacunku ludzi ulicy”. Nic dziwnego, łaczy przyjemne z pożytecznym. Takie torebki nie tylko są piękne, ale i bardzo praktyczne, bo potrafią pomieścić wszystko, co potrzebne w ciągu (aktywnego) dnia – z laptopem włącznie!

Reklama
Reklama
Reklama