Reklama

„Chartreuse” To odcień trudny do jednoznacznego zdefiniowania i właśnie w tym tkwi jego siła. Z jednej strony ma w sobie cytrynową jasność, z drugiej elektryzującą, niemal neonową zieleń. Nazwa pochodzi od francuskiego likieru w tym kolorze i nie tak łatwo ją zapamiętać. W języku polskim „chartreuse” wymawiamy: „szar-truz”, co wcale nie brzmi łatwiej. „Chartreuse” to bardzo specyficzny kolor, który nie jest „ładny” w klasycznym rozumieniu. Jest wyrazisty, niepokorny, momentami wręcz prowokujący. I właśnie dlatego projektanci tak chętnie po niego sięgają, by całkowicie zmienić bieg modowej historii.

„Chartreuse” w kolekcjach wiosenno-letnich

W kolekcjach na 2026 rok kolor „chartreuse” pojawił się w propozycjach największych domów mody. Prada wykorzystała go w minimalistycznych, niemal surowych sylwetkach, podkreślając jego nowoczesny charakter. U Valentino nabrał bardziej romantycznego wymiaru, kontrastując z miękkimi formami i lekkimi tkaninami. Z kolei Balenciaga postawił na jego futurystyczny potencjał – zestawiając go z ostrymi liniami i technicznymi materiałami. Podczas pokazów mody, nie dało się go nie zauważyć!

fot. Spotlight / Prada
fot. Spotlight / Prada

Choć może wydawać się wymagający, „chartreuse” potrafi zaskakująco dobrze współpracować z urodą i garderobą. Kluczem jest dobranie odpowiedniego odcienia: bardziej zielonkawy („acid green”) świetnie podkreśla chłodne typy urody, z kolei bardziej żółty wariant rozświetla cerę o ciepłych tonach.

fot. Spotlight / Valentino
fot. Spotlight / Valentino

Jak nosić „chartreuse”?

Jednym z najbardziej wyrafinowanych połączeń sezonu będzie to z ciemnymi tonami czekolady. Głęboki brąz tonuje intensywność „chartreuse”, nadając mu elegancji. Szerokie spodnie w odcieniu espresso i jedwabista koszula w tym kolorze to zestaw idealny. Świetnie sprawdzi się też z „ice blue”, tworząc piękny letni zestaw. To idealna propozycja dla fanek kolor-blockingu. Błękitne tony można zastąpić też intensywnym fioletem, który będzie pozytywnie rywalizował z limonkową żółcią. „Chartreuse” można też nosić solo, uzupełniając go jedynie efektowną biżuterią. Dla osób, które wolą spokojniejszą paletę barw, dobrze sprawdzi się też z beżem, jednak decydując się już na tak mocny kolor wiodący, warto dać mu zaistnieć.

fot 305pics / GCImages
fot 305pics / GCImages

„Chartreuse” to najmodniejszy kolor lata 2026!

„Chartreuse” kolor, który nie tylko przyciąga wzrok, ale też komunikuje pewność siebie i modową świadomość. Jest pełen energii, wyrazistości i pasji. W letnich zestawach będzie prawdziwym zwycięzcą. Znalazłam w moich ulubionych sieciówkach garderobę w tym kolorze, wierzę, że was zainspiruje!

Reklama
Reklama
Reklama