Grace Kelly słynęła z tych sukienek. Teraz wróciły do mody i można je znaleźć w praktycznie każdej sieciówce
Rozkloszowane sukienki midi z dopasowaną górą przypominającą gorset mają w sobie coś, co natychmiast przenosi wyobraźnię do dawnego Hollywood. Wystarczy jedno spojrzenie i przed oczami pojawia się Grace Kelly na schodach księstwa Monaco, bohaterki filmów Hitchcocka w idealnie skrojonych kreacjach, włoskie nadmorskie miasteczka z lat 50. i delikatnie unoszące się spódnice midi. Ten fason wrócił latem nie jako kostium z epoki, a jako bardzo współczesna odpowiedź na potrzebę romantyzmu, struktury i efektowności w codziennej garderobie.

Historia rozkloszowanych sukienek midi z dopasowaną górą zaczęła się w 1947 roku, kiedy Christian Dior pokazał światu swój słynny „New Look”. Po latach wojennej oszczędności, skróconych spódnic i surowych krojów projektant zaproponował sylwetkę o bardzo wyraźnym kształcie klepsydry: wąska, niemal gorsetowa talia, mocno rozkloszowana spódnica do połowy łydki, zaokrąglone ramiona. Dior opisywał tę linię jako powrót do kobiecości.
Grace Kelly – najważniejsza prekursorka rozkloszowanych sukienek w historii mody
Ten fason bardzo szybko przeniknął z wybiegów do życia codziennego, a pomostem między światem mody a masową wyobraźnią stało się kino. Rozkloszowane sukienki midi pokochały gwiazdy: Audrey Hepburn, Sophia Loren, a przede wszystkim Grace Kelly. W filmach „Okno na podwórze” i „Złodziej w hotelu” aktorka nosi kreacje, które dziś uchodzą za ikony stylu: dopasowane gorsety, szerokie spódnice z dużą ilością materiału, perfekcyjnie zaznaczona talia. Te kostiumy projektowały m.in. Edith Head – jedna z najsłynniejszych hollywoodzkich kostiumolożek, wielokrotna laureatka Oscara, która przyczyniła się do tego, jak wyobrażamy sobie „idealną” elegancję lat 50.

Ciekawostką jest, że pod takimi spódnicami często kryły się całe konstrukcje: halki z tiulu, bawełniane warstwy, a czasem nawet lekkie stelaże inspirowane dawnymi krynolinami. To one nadawały sukienkom objętość, którą dziś próbujemy odtworzyć za pomocą kroju i rodzaju tkaniny, a nie sztywnych konstrukcji. Wbrew pozorom ten romantyczny fason był w swoich czasach bardzo nowoczesny: dawał kobietom swobodę ruchu (w porównaniu z ołówkowymi spódnicami) i pozwalał czuć się elegancko od rana do wieczora.

Dlaczego rozkloszowane midi wróciły i co mówią o naszej modowej wyobraźni?
W 2026 roku rozkloszowane sukienki midi z gorsetową górą wróciły jako odpowiedź na kilka równoległych zjawisk. Z jednej strony rośnie fascynacja estetykami takimi jak „old money”, „coastal grandma” czy po prostu retro elegancją – szukamy odniesień do garderoby arystokratek, klasycznych filmów, starych zdjęć z wakacji na Riwierze Francuskiej. Z drugiej strony, po latach dominacji oversize’u i dresów wiele osób ma ochotę na fason, który wyraźnie rysuje sylwetkę, ale nie wymusza obcasów ani wieczorowego scenariusza.

Najnowsze kolekcje pokazują, że projektanci chętnie reinterpretują sylwetkę à la Grace Kelly. Na wybiegach widać sukienki midi z dopasowanymi górami, które wizualnie przypominają gorsety, ale są konstruowane tak, by zapewniać komfort: mają wszyte panele modelujące, usztywniane miseczki, ale nie są tak restrykcyjne jak historyczne gorsety. Rozkloszowane spódnice sięgają za kolano lub do połowy łydki, poruszają się przy każdym kroku, przywodząc na myśl zdjęcia księżnej Monako z lat 50. i 60.

Co ciekawe, ten fason idealnie wpisuje się również w estetykę „poetcore” i współczesną wersję romantyzmu. Gorsetowa góra nawiązująca do sukien z epoki wiktoriańskiej, ale pozbawiona ciężkiej konstrukcji, w duecie z lekko falującą spódnicą midi tworzy sylwetkę, która równie dobrze pasowałaby do bohaterki powieści Jane Austen.

Jak dziś nosimy rozkloszowane sukienki midi w stylu Grace Kelly?
Współczesne interpretacje rozkloszowanych sukienek midi zachowują ich najbardziej charakterystyczne cechy: dopasowaną górę, zaznaczoną talię i spódnicę rozszerzającą się ku dołowi. To właśnie połączenie tworzy efekt, który znamy z filmów z Grace Kelly. Na co dzień takie sukienki świetnie wchodzą w dialog z prostymi dodatkami. Wystarczy wyobrazić sobie klasyczną, gładką wersję midi zestawioną z płaskimi sandałami, delikatną biżuterią i dużą torbą W chłodniejsze dni rozkloszowana sukienka z gorsetową górą bardzo lubi towarzystwo krótkich żakietów i kardiganów, które kończą się w okolicach talii. Taka długość podkreśla proporcje i nawiązuje do dawnych kompletów kostiumowych, w których wyspecjalizowała się sama Grace Kelly.