Kołnierzyk Piotrusia Pana wraca do trendów w nowej formie. Będziemy go nosić nie tylko na koszulach, ale również na płaszczach
Wiosną 2026 odkryjemy, że sezonowa moda uwielbia wyrażać się poprzez detale. Z nostalgicznym wdziękiem i nowoczesną pewnością siebie do trendów wraca kołnierzyk Piotrusia Pana. Wiem, że kojarzycie go z pierwszej dekady tego stulecia, jednak moda postanowiła zaprezentować go w nieco mniej infantylnej wersji. Delikatny, zaokrąglony i niepozorny, dziś staje się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów współczesnych stylizacji.

To może być „cichy wygrany” współczesnych trendów. Zamiast przeskalowanych wyrazistych kształtów subtelnie zmienia proporcje, zmiękcza formy i nadaje ubraniom lekkości. Kołnierzyk Piotrusia Pana w żadnym wypadku nie nawiązuje do stylu sprzed dekady czy dwóch. Jest elegancki i świetnie łączy się z innymi trendami. To świetny moment, by pokochać go na nowo. Co więcej, kołnierzyk Piotrusia Pana doskonale wpisuje się w szerszy trend redefiniowania klasyki. Współczesna moda coraz częściej szuka równowagi między nostalgią a funkcjonalnością, a kołnierzyk odpowiada na te potrzeby. Jest wygodny, estetyczny i łatwy do interpretacji.
Kołnierzyk Piotrusia Pana, od teatralnej formy do dziecięcej garderoby
Historia tego fasonu sięga początków XX wieku i teatru, a nie, jak mogłoby się wydawać, animacji Disneya. Charakterystyczny kołnierzyk pojawił się w kostiumie Maude Adams, która w 1905 roku wcielała się w Piotrusia Pana na Broadwayu. Jego miękka linia i płaska forma szybko znalazły uznanie poza sceną, trafiając do codziennej garderoby kobiet, a zwłaszcza dzieci. Na przestrzeni dekad zmieniał swoje znaczenie. Bywał symbolem skromnej elegancji, elementem młodzieżowego buntu, a później znakiem rozpoznawczym estetyki indie. Dziś jednak wraca w bardzo lekkiej formie, pozbawionej nieco dziecięcego uroku. Jest też świetnym kontrastem do przerysowanych kołnierzy, które w ostatnim czasie serwowała nam moda.

Projektanci tworzą w bajkowym stylu
W sezonie 2026 kołnierzyk Piotrusia Pana wyraźnie zaznacza swoją obecność w kolekcjach największych domów mody. Chanel, Prada, czy Miu Miu interpretują go na nowo, zestawiając z czystymi liniami, nowoczesnymi tkaninami i minimalistyczną paletą kolorów. Dzięki temu klasyczny detal nabiera świeżości i przestaje być oczywistym wyborem. Na wybiegach pojawia się zarówno w wersjach niemal ascetycznych, jak i bogato zdobionych z haftami, kontrastowymi obszyciami czy w powiększonej skali, do której byliśmy jeszcze jakiś czas temu przyzwyczajeni. Projektanci wykorzystują go jako element równoważący nowoczesne sylwetki, dodający im miękkości i lekkości.

Wracamy do mody z kołnierzykiem Piotrusia Pana w roli głównej
Dzisiejszy kołnierzyk Piotrusia Pana nie jest już przypisany do jednego stylu. Wręcz przeciwnie, projektanci widzą go w dość uniwersalnej formie. Może być częścią romantycznej sukienki, ale równie dobrze odnajduje się w zestawach inspirowanych modą męską, minimalizmem czy estetyką preppy. Coraz częściej funkcjonuje jako osobny element garderoby, który można dowolnie stylizować. Noszony pod cienkim swetrem, narzucony na t-shirt czy zestawiony z marynarką, pozwala budować warstwowe, nieoczywiste looki. Szczególnie efektownie wygląda w połączeniu z kontrastami, gdzie styliści komponują go z „ciężkimi” technicznymi materiałami.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
W 2026 roku, gdzie detal gra naprawdę pierwsze skrzypce, kołnierzyk Piotrusia Pana subtelnie podkreśla charakter każdej stylizacji. Być może ma szansę zostać z nami na dłużej. Znalazłam go w Sinsay, Reserved i H&M w różnych modowych wersjach.