Latem 2026 będziemy nosić sandały z kwiatami. Wybrałam 6 najpiękniejszych modeli z sieciówek, które skradną wasze serca!
Sandały z kwiatowymi aplikacjami to buty, które śnią mi się po nocach. Płynnie z wybiegów „zeszły” do sieciowych kolekcji, gdzie zachwycają kolorem, formą i fakturą. Kwiaty na butach w tym sezonie wyglądają jak małe rzeźby. Są trójwymiarowe, zmysłowe, czasem delikatne i subtelne. Postanowiłam wybrać najmodniejsze modele i skonfrontować je z moją garderobą. Bardziej romantycznego trendu w tym sezonie nie znajdziecie. Zobaczcie moje top 6!

Kiedy oglądałam pokazy na sezon wiosna-lato 2026, zauważyłam, że kwiaty pełną niezwykle istotną rolę. Na sukienkach – dramatyczne róże, na torebkach – drobne pąki, w biżuterii – metalowe płatki, a na butach… prawdziwe małe dzieła sztuki. U Valentino, Simone Rocha czy Magdy Butrym kwiaty stały się pełnoprawnymi detalami stylizacji. Z kolei Prada, Loewe czy Schiaparelli postrzegają je w futurystyczny sposób, ale wciąż zostają przy jednym założeniu: kwiat ma być wyrazisty i trójwymiarowy.
Jak nosić sandały z kwiatami w 2026 roku?
Kiedy tylko zobaczyłam, ile pięknych modeli kwiatowych sandałów pojawiło się w sklepach, wiedziałam, że to będzie mój sezon. Nie mam wątpliwości: sandały z aplikacjami w kształcie kwiatów to jeden z najprzyjemniejszych trendów, jakie testuję w ostatnich latach. Mam kilka prostych zasad, którymi się kieruję. Jeśli buty mają kwiaty, to właśnie one opowiadają całą historię: reszta stylizacji jest spokojniejsza – gładkie tkaniny, prostsze fasony, neutralne kolory. Lubię też kontrast – delikatne sandały z aplikacją łączę z czymś bardziej „codziennym”: klasyczne dżinsy, lniane spodnie, prosta koszula. Wtedy kwiat pięknie się wybija i nie ginie w stylizacyjnym nadmiarze. Pilnuję też długości – przy większych kwiatach sięgam po spódnice midi z rozcięciem, szorty albo spodnie 7/8, żeby aplikacja była widoczna i miała swoją przestrzeń.

TOP 6 sandałów z kwiatami – na lato 2026
Kiedy patrzę na obowiązujące trendy, doskonale rozumiem, dlaczego kwiatowe formy tak eskalowały. Mamy właśnie nową erę maksymalizmu, który jest jednym jeden z najpiękniejszych sposobów do zaprezentowania kwiatów. Sandały z kwiatowymi aplikacjami dodają stylizacjom lekkości, romantyzmu i odrobiny ekstrawagancji, ale w bardzo współczesnej wersji.
H&M: kremowe sandały z delikatnymi kwiatami – romantyzm w pięknej odsłonie
Kremowe sandały z H&M z aplikacją w formie subtelnych kwiatów na przodzie były jedną z pierwszych par, które wpadły do mojego koszyka. Moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne: kwiaty wyglądały elegancko, a sam materiał ma przyjemną fakturę. Na nodze wyglądają bardzo lekko. Kremowy kolor świetnie gra z moją letnią garderobą: z lnianymi sukienkami, białymi spodniami, ale też z klasycznym denimem. Założę je do jasnej sukienki midi z lnu albo bawełny, kiedy mam ochotę na lekko romantyczny, dzienny look. Kiedy chcę dodać im bardziej miejskiego charakteru, połączę je z prostymi, granatowymi dżinsami i białą koszulą oversize.
Zara: płaskie sandały z dużym kwiatem – mój wakacyjny must-have
Płaskie sandały z dużym, rzeźbiarskim kwiatem z Zary to buty, które od razu zobaczyłam w mojej letniej garderobie. Na zdjęciach wyglądały jak małe dzieła sztuki i cieszę się, że na żywo absolutnie dotrzymały obietnicy. Kwiat jest duży, trójwymiarowy, pięknie wyprofilowany. Prosta, płaska podeszwa i minimalistyczne paski idealnie go „trzymają w ryzach”, dzięki czemu całość wygląda bardzo nowocześnie. Kiedy je założyłam, miałam wrażenie, że każdy, nawet najprostszy zestaw, nagle nabiera charakteru. Dżinsowe szorty, biały tank top, lniana koszula zarzucona na ramiona – i do tego te sandały.

Mohito: żółte sandały na szpilce z kwiatem – ideał na letnie przyjęcia
Sandały z Mohito od razu skojarzyły mi się z letnimi przyjęciami i sezonem weselnym. Kwiat jest wyraźny, dekoracyjny, ale zachowuje elegancję. Kiedy je przymierzyłam, zobaczyłam w lustrze dokładnie to, czego oczekiwałam – noga wyglądała smukło, kwiat pięknie akcentował przód stopy, a całość miała nowoczesny romantyczny charakter. Zwróciłam uwagę na to, jak dobrze paski trzymają stopę. Dla mnie to kluczowe, bo buty na obcasie muszą gwarantować komfort na tyle, żebym nie myślała o nich co pięć minut. W tym modelu czuję się stabilnie, a jednocześnie bardzo kobieco. Połączę je z gładkimi sukienkami midi na co dzień. Na wesele wybiorę delikatny kolor sukienki i pozwolę, by to kwiat na butach był najmocniejszym elementem.
Wittchen: czerwone sandały z kwiatami – spektakularne piękno
Czerwone sandały z kwiatowymi aplikacjami z Wittchen mają w sobie coś niezwykle filmowego. Od razu przywodzą mi na myśl kadry z włoskich produkcji, w których bohaterka wychodzi wieczorem na miasto w swoich ulubionych, czerwonych butach. Tutaj kolor gra pierwsze skrzypce, a kwiat dodaje mu jeszcze więcej charakteru. Na nodze prezentują się bardzo efektownie. Czerwień pięknie podkreśla stylizację, a kwiatowa aplikacja pełni rolę biżuterii. Najbardziej lubię je w dwóch odsłonach. Pierwsza to wieczór: mała czarna, czerwone usta, delikatna biżuteria i właśnie te sandały, które spinają wszystko w całość. Druga to „włoskie” dzienne stylizacje: białe spodnie 7/8, koszula w paski, duża wiklinowa torba. Czerwone kwiaty na stopie dodają całemu zestawowi wakacyjnej energii.

Vanda Novak: mule Alia Alabaster White – najbardziej efektowne dzieło sztuki
Mule od Vandy Novak to buty, które od razu wywołały u mnie efekt „wow”. Kiedy je zobaczyłam, miałam skojarzenie z bardzo efektowną kolekcją couture, Alabastrowa biel, rzeźbiarski kwiat na przodzie, odsłonięta pięta i smukły obcas – wszystko tutaj tworzy niezwykle spójną, delikatnie oniryczną całość. Na nodze wyglądają jeszcze piękniej niż na zdjęciach. Kwiat jest subtelny, ale wyrazisty, jakby wyryty z delikatnego kamienia. Założę je do satynowej sukienki midi w neutralnym kolorze na wieczorne wyjścia, ale też do prostych, jasnych dżinsów i jedwabnej koszuli na ważne spotkania czy randkę.
L37: sandały z kwiatem – romantyczna elegancja
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam sandały L37, od razu poczułam, że to kwintesencja trendu na kwiatowe buty. Smukłe paski elegancko układają się na stopie, a trójwymiarowy kwiat wygląda jak mała rzeźba. Nowoczesny, graficzny motyw wygląda, jakby spokojnie mógł przejść po wybiegu Simone Rocha albo Magdy Butrym. Na nodze prezentują się spektakularnie. Ja widzę je przede wszystkim w połączeniu z satynową sukienką czy garniturowymi spodniami.
