Reklama

Przez lata to skóra licowa uchodziła za najbardziej pożądany materiał, symbol „porządnej” torebki. Lśniąca, gładka, kojarzona z biznesową elegancją i ponadczasowym minimalizmem. Tymczasem współczesne tendencje pokazują wyraźnie, że to zamsz częściej jest głównym bohaterem kolekcji – zarówno luksusowych domów mody, jak i popularnych marek. Zamsz ma w sobie coś z vintage’owego uroku. Przywołuje skojarzenia z latami 70., francuską bohemą, włoskimi ulicami w słońcu i garderobą, która z roku na rok tylko zyskuje charakter. Właśnie dlatego projektanci coraz częściej stosują go w torebkach, które mają przypominać „stare ukochane modele”, choć dopiero co zeszły z taśmy. Skóra licowa bywa chłodna i formalna, zamsz natomiast od pierwszego dotyku wydaje się bliższy ciału: szlachetny, ale nie onieśmielający.

Torebki w odcieniach włoskiej kawy: beże i brązy, które zachwycają cały rok

Najmodniejsze zamszowe torebki oscylują dziś wokół palety kolorów, którą można opisać jednym hasłem: włoska kawiarnia. Jasne cappuccino, kremowe latte, ciepłe macchiato, głębokie espresso, a nawet niemal czarne ristretto – od beżów po jasne i ciemne brązy każdy odcień przywodzi na myśl mleczną piankę, palone ziarna i chłodne filiżanki na marmurowym blacie. Ta gama barw ma ogromną przewagę nad intensywnymi kolorami sezonu: nie męczy, nie wychodzi z mody po kilku miesiącach, pozwala komponować szafę jak dobrze zaplanowane menu.

fot. Moritz Scholz / Getty Images
fot. Moritz Scholz / Getty Images

Latem zamszowa torebka w kolorze jasnego latte świetnie współgra z lnianymi sukienkami, bielą, seledynem, błękitami i rozbielonym różem. Delikatnie ociepla cały look, jak promień słońca na skórze. Jesienią te same odcienie płynnie przechodzą do stylizacji z wełnianymi płaszczami, grubymi swetrami i ciemniejszym denimem, zamieniając się w naturalne uzupełnienie palety liści, mokrego chodnika i kawiarni schowanych przed deszczem. Głębsze brązy z kolei potrafią zastąpić czerń – są równie uniwersalne, a jednocześnie subtelnie rozjaśniają sylwetkę.

fot. Moritz Scholz / Getty Images
fot. Moritz Scholz / Getty Images

Zamszowa torebka to must-have lata

Letnie dodatki bardzo często kojarzą się z plecionką, sznurkiem i płótnem. Zamszowa torebka w jasnym, kawowym odcieniu nie wymaga dopasowania do konkretnej estetyki – równie dobrze wygląda na ramieniu osób w sandałach i lnianych spodniach, jak i w zestawieniu z lekką jedwabną sukienką midi czy minimalistycznym zestawem: biały t‑shirt i jeansy.

16066710700-e1
fot. Materiały prasowe / Zara

W upalne dni największe znaczenie ma to, jak dodatek współgra z całą stylizacją. Zamsz nie błyszczy, nie odbija słońca, nie konkuruje z biżuterią czy mocnym kolorem ust. Jest wspraciem dla reszty garderoby. Przy sandałach w naturalnych barwach albo delikatnych złotych klapkach wygląda jak część tej samej historii, przy białych sneakersach dodaje odrobiny szlachetności sportowym zestawom. To właśnie ta umiejętność dopasowania się do kontekstu sprawia, że zamszowa torebka jest jednym z najbezpieczniejszych, a jednocześnie najbardziej efektownych wyborów na lato.

Ta sama torebka jesienią: płynne przejście między sezonami

Charakter zamszu ujawnia się jednak w pełni wtedy, gdy kończy się sezon urlopowy, a garderoba powoli zmienia się w kierunku jesieni. Zamszowa torebka, która latem towarzyszyła sukienkom i słomkowym kapeluszom, jesienią naturalnie odnajduje się przy trenczu, skórzanej kurtce czy wełnianym płaszczu. Jej faktura harmonizuje z grubszymi tkaninami: z dzianiną, flauszem, tweedem, pozostając w tej samej „rodzinie” materiałów, które lubią być dotykane.

Brązowe i beżowe odcienie szczególnie dobrze prezentują się na tle jesiennej palety: rudości, zgaszonej zieleni, musztardowego żółtego czy granatu. Zamszowa torebka w kolorze espresso potrafi nadać wyrazu beżowemu płaszczowi, a model w odcieniu cappuccino lekko ociepli czarny total look, nie rozbijając go ostrym kontrastem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...