Reklama

LEBRAND x Reserved to limitowana, wakacyjna kapsuła, która łączy miejską modę z plażowym vibem. Ta kolekcja zakłada, że jednego dnia pijesz kawę w centrum miasta, kilka godzin później siedzisz na piasku, a wieczorem oglądasz zachód słońca i to bez zmieniania outfitu. W premierowej kolekcji marki opowiedziały historię kobiety, którą (szczerze) bardzo w sobie rozpoznaję: świadomej, przywiązanej do jakości, ale żyjącej w ruchu. To piękna opowieść o relacji między elegancją a swobodą, miastem a wakacjami, porankiem a nocą. Z jednej strony mamy więc charakterystyczną dla LEBRAND dbałość z drugiej – Reserved dorzuca skalę, dostępność i doświadczenie w tworzeniu kolekcji, które po prostu… się nosi. Do tego dochodzi sycylijska kampania, słońce odbijające się od limonkowych akcentów, brąz nawiązujący do włoskiego espresso i khaki, które ponownie jest wielkim trendem.

Co dokładnie znajduje się w kolekcji LEBRAND x Reserved?

W damskiej części kolekcji widzę przede wszystkim lekkość: przewiewne topy, sukienki, które pozwalają sylwetce oddychać. Jedną z pierwszych rzeczy, które zwróciły moją uwagę, była limonkowa mini w formie tuniki w wersji, która ma w sobie nowoczesność i zmysłowość. Obok niej pojawia się brązowa, dłuższa sukienka z dekoltem, który układa się w nieregularną falę.

fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED
fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED

W tej kapsule najbardziej zachwyciła mnie struktura. Mamy ażurowe dzianiny, które od razu przywołują na myśl estetykę poetcore i minimalistyczne plażowe looki oraz autorską interpretację wzoru paisley – charakterystycznego dla LEBRAND. Ten motyw pojawia się w formie nadruków i trójwymiarowych wzorów na tkaninach.

fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED
fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED

Fanki LEBRAND na pewno rozpoznają w kolekcji asymetryczne topy – to reinterpretacja dobrze znanego projektu marki, który teraz wchodzi do sieciowej garderoby. Ja od razu widzę je z luźnymi lnianymi spodniami, sandałami na płaskiej podeszwie i dużą torbą na ramię. To taki zestaw, który spokojnie założę do biura latem, a potem po prostu zsunę sandały i pójdę boso po piasku.

fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED
fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED

Oczywiście w kolekcji dostępne są też akcesoria, czyli część, od której zwykle zaczynam przyglądanie się takim współpracom. Duży shopper bag, który poleci z wami na plażę, a następnego dnia pojedzie do pracy z laptopem i dokumentami. Chusty, które można zawiązać jako pareo, top albo opaskę na włosy. Dwustronne bikini i plażowe poncho z reliefowym paisley.

fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED
fot. Materiały prasowe / LEBRAND x RESERVED

Perełki, jakie znalazłam w kolekcji LEBRAND x Reserved

Muszę wam powiedzieć, że na współpracę LEBRAND x Reserved naprawdę czekałam – i nie zawiodłam się. Dla mnie to przykład, jak polskie marki potrafią opowiedzieć wspólną letnią historię, która nie jest jedynie sezonową ciekawostką, ale realną propozycją do naszych szaf. Jestem pewna, że jeśli dacie tej kapsule szansę, znajdziecie w niej przynajmniej jeden element, który zostanie z wami na dłużej niż jedno lato.

Duża apaszka z autorskim nadrukiem LEBRAND x Reserved

Zacznę od chusty, która według mnie najlepiej przedstawia tę współpracę. Duża apaszka z autorskim nadrukiem to najbardziej charakterystyczny przedmiot kolekcji. Nadruk wyraźnie nawiązuje do estetyki LEBRAND: przemyślany, graficzny, ale jednocześnie z letnią lekkością.

Crochetowa sukienka w autorski wzór

Ta sukienka to mój osobisty ukłon w stronę trendu na „letnie dzianiny”, ale w zdecydowanie bardziej przemyślanej odsłonie niż te, które pamiętam z pierwszych fast fashion’owych podejść do tematu. Tutaj dzianina jest gęsta tam, gdzie powinna, i bardziej ażurowa tam, gdzie można pozwolić sobie na odrobinę odsłoniętej skóry. Taka sukienka pięknie wpisuje się w vibe poetcore i nadmorskiej bohemy.

Sukienka z dekoltem przypominającym falę

Z kolei ta sukienka przywołała mi na myśl kino z przełomu lat 90. i 2000., ale w dużo bardziej współczesnej wersji. Głęboki brąz, który wybrały marki, to dla mnie alternatywa dla klasycznej czerni – nadal elegancki, ale łagodniejszy dla skóry, szczególnie latem. Dekolt układa się efektownie, podkreślając obojczyki i ramiona. To jest dokładnie ta sukienka, która może okazać się bohaterką wakacji. Założę ją na kolację przy plaży, do sandałów na obcasie, a potem bez wahania połączę z klapkami i dużą torbą na miasto.

Top na jedno ramię – asymetria w praktyce

To dla mnie kwintesencja LEBRAND w przepięknym wydaniu. Asymetria od razu dodaje nowoczesności, ale forma pozostaje bardzo prosta. To jest ten element garderoby, który zastępuje zwykły t-shirt w codziennych i wieczorowych zestawach. Ja połączę go z szerokimi lnianymi spodniami i skórzanymi klapkami, dorzucę złote kolczyki i gotowe.

Z czym łączyć kolekcję LEBRAND x Reserved?

Zdecydowanie z wakacyjną biżuterią. Złote kaskadowe łańcuszki, kwiatowe przeskalowane kolczyki, perły, perły i jeszcze raz perły, w każdej możliwej postaci. Duże pierścionki przypominające znalezione na plaży kamienie, naturalne surowce, biżuterię przypominającą rafę koralową, długie wiszące kolczyki i wszystko to, co odzwierciedla wakacyjny klimat. Zobaczcie, co znalazłam!

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...