Reklama

Historia romansu tenisa z modą sięga początków XX wieku, gdy na kortach pojawiały się pierwsze białe sukienki i spódnice, stworzone z myślą o wygodzie, ale też o tym, by wyróżniać się elegancją. Biały kolor miał gwarantować świeżość i podkreślać ruch ciała, plisowania dodawały lekkości i swobody przy każdym kroku. Z czasem na kort wchodziły ikony, które redefiniowały pojęcie sportowego szyku – od Suzanne Lenglen po siostry Williams. Dziś inspiracje nie kończą się na klubowych kortach i elitarnych turniejach. Tenisowe stylizacje trafiają do popkultury, seriali, kampanii reklamowych, a wreszcie – na ulice. Finały najważniejszych turniejów oglądane są jak spektakle, gdzie stroje zawodniczek komentuje się na równi z ich grą. Tenniscore to zderzenie sportowej tradycji, aspiracji do luksusu i nostalgii za minionymi dekadami, kiedy tenisowe kluby były tłem dla towarzyskiego życia.

Biała plisowana mini – ikona tenniscore

W centrum tej estetyki stoi biała plisowana mini, od razu kojarzona z klasyczną spódniczką tenisową. Prosta, geometryczna, z wachlarzem drobnych plis, rozwija się przy każdym ruchu jak rekwizyt tańca, jednocześnie pozostając funkcjonalnym elementem garderoby. W tradycji tenisowej kojarzy się z wymagającym dress code’em Wimbledonu, gdzie biel nie jest opcją, ale regułą.

fot. Claudio Lavenia / Getty Images
fot. Claudio Lavenia / Getty Images

Współczesne interpretacje wprowadziły ją do codzienności. Zamiast technicznych tkanin pojawiają się bawełniane mieszanki, przyjemne w dotyku materiały, a także wersje inspirowane stylem college – wprost z amerykańskiego kampusu. Ten jeden element garderoby łączy sportowy rodowód z miejską nonszalancją, zostając czymś więcej niż kostiumem na kort.

fot. Jeremy Moeller / Getty Images
fot. Jeremy Moeller / Getty Images

Tenniscore w modzie ulicznej

Tenniscore, choć narodził się z wyspecjalizowanego sportu, wyjątkowo dobrze odnajduje się w miejskim krajobrazie. Biała plisowana mini przejęła role, które dawniej należały do dżinsowych szortów czy klasycznych mini spódnic. W połączeniu z białymi sneakersami przypomina stroje zawodniczek rozgrzewających się przed meczem, ale wystarczy dodać oversize’ową bomberkę lub skórzaną kurtkę, by całość przeniosła się w świat streetwearu.

fot. Stephane Cardinale - Corbis / Getty Images
fot. Stephane Cardinale - Corbis / Getty Images

Na ulicach dużych miast biała tenisowa mini doskonale prezentuje się w duecie z bluzami z kapturem, topami na ramiączkach i krótkimi kardiganami. Dodaje lekkości nawet cięższym sylwetkom stylizacji – masywne buty czy pokaźna biżuteria przestają przytłaczać, gdy u podstawy pojawiają się plisy poruszająca się przy każdym kroku. Na Instagramie i TikToku tenniscore przenika się z estetyką coquette czy old money, co widać zwłaszcza w połączeniach białej spódniczki z pastelowymi koszulkami polo i sweterkami przewieszonymi przez ramiona.

fot. Materiały prasowe / Guess
fot. Materiały prasowe / Guess

Od kortu do szafy – jak biała plisowana mini trafiła do sieciówek

Gdy projektanci zaczęli pokazywać na wybiegach sportowe inspiracje, szybko okazało się, że tenis ma w sobie ogromny potencjał wizualny. Kolekcje nawiązujące do klubowych uniformów, przeskalowane koszulki polo, sukienki w stylu tennis dress i oczywiście białe plisowane mini pojawiały się zarówno u marek luksusowych, jak i w młodszych brandach streetwearowych.

fot. Materiały prasowe / Adidas
fot. Materiały prasowe / Adidas

Sieciówki szybko podchwyciły temat. Białe mini z plisami zaczęły wypełniać wieszaki obok dresów i basicowych t-shirtów. Często dostępne są w wersjach z elastyczną talią, wygodnymi podszewkami czy wbudowanymi szortami inspirowanymi oryginalnymi spódnico-spodniami tenisowymi. Dzięki temu tenniscore nie jest tylko estetyką z Instagrama, ale realną propozycją do codziennego noszenia – od spaceru po mieście, przez letnie festiwale, aż po weekendowe wyjazdy.

W miejskim kontekście biała plisowana mini przyjmuje różne twarze. Może przypominać szkolną spódnicę, jeśli połączy się ją z marynarką i koszulą, lub typowo sportowy element, kiedy towarzyszą jej topy inspirowane strojem na siłownię. Kluczowy pozostaje jednak tenisowy rodowód, który dodaje jej lekko elitarnego, ale wciąż przystępnego charakteru.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...