Reklama

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam sukienkę „Liv Azure” od Talya, przyciągnął mnie właśnie kolor. Niebieski to w tym sezonie jedna z najsilniejszych barw lata – widziałam go na wybiegach u Versace, w bardziej cukierkowej wersji u Blumarine, w chłodniejszych tonach u Stelli McCartney. Gdy znalazłam sukienkę Talya pomyślałam od razu o Santorini – o kontrastach bieli i błękitu, o wietrze od morza i o sukience, która wygląda, jakby była stworzona po to, żeby przechadzać się w niej po wąskich uliczkach Oia.

Niebieska sukienka Talya skradła moje serce

Sukienka ma długość przed kolano, która u mnie sprawdza się najlepiej – to ta bezpieczna strefa między wakacyjną swobodą a poczuciem, że w razie potrzeby mogę w niej wejść do lepszej restauracji. Krój sukienki jest dość prosty, ale sprytnie wymodelowany: góra lekko podkreśla talię, dół delikatnie się rozszerza, dzięki czemu całość porusza się przy każdym kroku (dla mnie to ważne, bo lubię, kiedy sukienka robi wrażenie). Dekolt jest niezwykle kobiecy, ale nie przesadzony. Materiał jest lekki, zwiewny, typowo letni.

fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn
fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn

Sukienka została uszyta w Polsce z bawełny, wiskozy i lnu. Niebieski odcień naprawdę zachwyca: jest intensywny, ale nie przytłacza, kojarzy mi się z greckimi kopułami kościołów, tymi z pocztówek z Santorini, które w naszych nastoletnich latach były tapetą na ekranach komputerów. Talya jako marka ma bardzo ciekawą filozofię. To polski brand, który lubi łączyć wakacyjne marzenia z codziennością. W ich projektach widzę wpływy śródziemnomorskich klimatów, ale pokazane w taki sposób, że równie dobrze sprawdzają się na spacerze po mieście. Nie są to „jednorazowe” rzeczy na urlop, tylko ubrania, które realnie wchodzą do garderoby.

fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn
fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn

Dlaczego niebieska sukienka to hit tego lata i jak ja ją noszę na co dzień?

Niebieski ma w modzie długą historię – od marynistycznych klimatów w stylu Ralpha Laurena, przez aquamarine kojarzone z disneyowskimi syrenkami, po ice blue, który kilka sezonów temu podbił Instagram. Tego lata niebieski nawiązuje do odcieni związanych właśnie z Morzem Śródziemnym: azure, Capri blue, Santorini blue. Na wybiegach ten kolor często łączony jest z bielą i metalicznymi dodatkami, a w modzie ulicznej widzę go w total lookach, na lnianych kompletach i sukienkach właśnie takich jak „Liv Azure”.

IMG_6609
fot. Materiały prywatne / Katarzyna Martyn

Jak ja stylizuję swoją niebieską sukienkę Talya? Na „grecki poranek” zakładam do niej proste, płaskie sandały w brązowym kolorze, duży koszyk i cienką, złotą biżuterię. Ten zestaw świetnie sprawdza się też na wakacyjny city break, kiedy chodzę całymi dniami po mieście, a wieczorem chcę w tej samej sukience wejść gdzieś na kolację. Latem w mieście lubię dodać jej trochę bardziej modowego charakteru. Wtedy zamieniam sandały na białe sneakersy, dorzucam oversize’ową jeansową kurtkę i mniejszą torebkę na ramię – bardzo podoba mi się to nieoczywiste połączenie błękitu z denimem (w mojej garderobie znajduje się jeansowa torebka Off-White). Ten kolor naprawdę lubi warstwy i dodatki: przy złocie wygląda śródziemnomorsko, przy bieli bardzo świeżo.

Niebieskie sukienki na lato w sieciówkach

Jeśli chodzi o inne modele niebieskich sukienek, często szukam inspiracji także w sieciówkach. Widziałam bardzo udane błękitne kopertowe sukienki w Reserved, lniane midi w H&M i bardziej minimalistyczne fasony w Zarze, które aż proszą się o połączenie z espadrylami i koszykiem. Jestem pewna, że niebieskie sukienki, szczególnie w takiej śródziemnomorskiej odsłonie, jeszcze długo nie wyjdą z mody – a „Liv Azure” zostanie ze mną zdecydowanie na dłużej niż jeden sezon. Zobaczcie jakie inne niebieskie sukienki znalazłam!

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...