Na widok tego koloru lodowce topnieją. Zamiast „ice blue” latem będziemy nosić „aquamarine”!
Wyobraź sobie swoje najlepsze wakacje na rajskiej plaży. Biały gorący piasek, który lśni w otoczeniu turkusowej wody. Jej wszystkie tony, które przeplatają ze sobą: błękit i zieleń, były jedną z inspiracji dla współczesnych projektantów. Turkus po dłuższej nieobecności ponownie pojawił się w modzie, z nadzieją, że płynne z sezonu wiosennego przejdzie w letnie trendy. Dużo na to wskazuje. Zamiast „ice blue” będziemy nosić „aquamarine”.

Jest jak powiew ciepłego powietrza znad Morza Śródziemnego i jednocześnie łyk chłodnej wody w upalne popołudnie. Kolor turkusowy, łączący błękitem z zielenią, latem będzie najważniejszym kolorem w modowej talii kart. Po kilku latach dominacji pudrowych pasteli projektanci znów zwracają się ku barwie, która jednocześnie koi i przyciąga spojrzenia. Latem będziemy zachwycać się oceanicznymi tonami koloru „aquamarine”, który pod wpływem światła ma za każdym razem zupełnie inne oblicze. Moda kocha takie barwy!
„Aquamarine” – wakacyjne marzenie w stylizacjach
Turkus jest bardzo „falującą” barwą. Raz znika pod powierzchnią trendów, by po chwili powrócić w wielkim stylu. W latach 60. i 70. był symbolem swobody i artystycznej bohemy. Później kojarzył się głównie z letnimi kurortami, biżuterią i wakacyjnym stylem. Wyraźny moment triumfu przyniósł rok 2010, kiedy Instytut Pantone ogłosił turkus kolorem roku. Wtedy pojawił się masowo zarówno w modzie, jak i designie. Kolejna fala przyszła nie tak dawno, bo w 2022 roku, gdy świat mody otworzył się na odważniejsze operowanie barwą także poza jej sezonowym kontekstem. W efekcie w 2024 roku turkus niespodziewanie wkroczył do kolekcji jesiennych – w satynowych koszulach, długich płaszczach i total lookach zestawianych z kozakami do kolan.

Kolor turkusowy w kolekcjach projektantów na wiosnę-lato 2026
Podczas pokazów wiosennych kolekcji, turkus, pojawił się na wybiegach u najważniejszych projektantów. Designerzy zdecydowali się na dwa kierunki. Ten wyrazisty, którego zdecydowanie nie da się przeoczyć i eteryczny, lekki. Widziałam go na spódnicach do kolan u Prady, na efektownych płaszczach Burberry czy w bardzo okazałej formie u Stelli McCartney, która pokazała turkus w formie pomponiastych sukienek.

Zachwycił mnie też w marynistycznej niemalże „syrenkowej” wersji. Jonathan Anderson dla Diora zaprojektował zwiewne sukienki z „odciętymi” dołami, które wyglądały jak syreni ogon. Bez wątpienia Arielka była tu jedną ważniejszych inspiracji. Zwróciłam też uwagę na kolekcję Coach, gdzie turkus został zaprezentowany pod postacią transparentnych materiałów, przypominających rybią łuskę lub mieniącą się w wodzie rybacką sieć.

Jak nosić kolor turkusowy latem 2026?
W codziennych stylizacjach turkus najpiękniej wybrzmiewa w towarzystwie bieli, która podkreśla jego świeżość i tworzy wrażenie lekkości. Lniane spodnie zestawione z turkusową koszulą czy sukienka w odcieniu laguny noszona z jasnymi sandałami budują obraz lata zamkniętego w miejskiej przestrzeni. Z kolei w wydaniu bardziej odważnym projektanci proponują łączenie go z intensywnym różem, fioletem lub słoneczną żółcią, tworząc kompozycje pełne energii i kontrastu. Takie zestawienia nie pozostają niezauważone i pokazują, że turkus potrafi być równie ekspresyjny jak najbardziej nasycone barwy z palety.

W eleganckiej odsłonie doskonale współgra z czernią, która nadaje mu wyrafinowania i podkreśla głębię koloru. Kluczem jest zachowanie proporcji, tak aby to turkus pozostał centralnym punktem stylizacji, a czerń stanowiła dla niego tło. Jesienią natomiast wyjątkowo szlachetnie prezentuje się w duecie z brązem. Skórzana spódnica w odcieniu czekolady połączona z jedwabistą turkusową koszulą tworzy zestaw, który udowadnia, że kolor kojarzony z latem może z powodzeniem funkcjonować także w chłodniejszych miesiącach.

Siła turkusu tkwi w jego niejednoznaczności. To barwa powstająca z połączenia błękitu i zieleni, ale proporcje tych tonów mogą się znacząco różnić. Czasem jest niemal rozbielony i subtelny, przypominający niebo nad wybrzeżem. Innym razem nabiera głębi oceanu i staje się nasycony i hipnotyzujący. Klasyczny „aquamarine” pozostaje wyrazisty, dzięki czemu łatwo go stylizować zarówno w wersji romantycznej, jak i bardziej nowoczesnej czy wieczorowej. Znalazłam dla was kilka turkusowych perełek!