Reklama

Moda od kilku sezonów z czułością spogląda wstecz. W dobie szybko zmieniających się trendów coraz więcej osób szuka przedmiotów z historią, albo przynajmniej takich, które ją sugerują. W tym przypadku modową cegiełkę dokłada też grandmacore, zapraszający do świadomego czerpania z dawnych fasonów, dzianin i faktur. Liczy się autentyczność, jakość i komfort. „Teddy vest” idealnie wpisuje się w tę narrację. Mięsista wełna (często merino), lekko oversize’owy krój, naturalna paleta barw: ecru, karmel, czekolada, szarość. Z jednej strony kamizelka wygląda jak wyjęta właśnie z szafy babci, z drugiej idealnie uzupełnia nowoczesną garderobę. Nie można jej nie pokochać!

„Teddy vest” – najmodniejsza kamizelka, nie tylko na zimę

Ta kamizelka potrafi być prawdziwym kameleonem w świecie mody. Co więcej, można ją nosić przez większość roku, zmieniając jedynie pozostałą garderobę. Doskonale odnajduje się w warstwowych stylizacjach, które właśnie są w szczycie swojej popularności. Można założyć ją na lub pod trencz, na płaszcz, ale też na klasyczny t-shirt. Oprócz tego, że świetnie wygląda to… daje naprawdę dużo ciepła. A przecież o to nam właśnie chodzi! Oczywiście najlepiej sprawdzają się w tym przypadku kamizelki wykonane w wełny merino, która jest lekka, oddychająca i naturalnie termoregulująca. Zimą pełni rolę dodatkowej warstwy pod płaszczem, wczesną wiosną zastępuje kardigan, a w chłodne letnie wieczory może być nonszalancko narzucona na top czy sukienkę. Wielosezonowość to jej największy atut.

fot. Edward Berthelot / Getty Images
fot. Edward Berthelot / Getty Images

Jak nosić „teddy vest” zimą i wiosną?

Gdy zrobi się ciepło noś ją na białym t-shircie i zestaw z szerokimi spodniami z wysokim stanem. Do tego wystarczą białe sneakersy albo masywne loafersy. Proporcje oversize przełamują bardzo określony charakter dzianiny. Kamizelkę teddy załóż na koszulę. Ja wybrałabym model w pionowe cienkie paski lub z bufiastymi romantycznymi rękawami. Do tego sprawdzą się eleganckie spodnie lub jeansy o prostych nogawkach.

Ta kamizelka może być też gwiazdą estetyki apres-ski, która dzięki wciąż trwającej w pełnej krasie zimie, znacznie bardziej uwidoczniła się w tym sezonie niż w poprzednich. Możesz założyć sztruksowe spodnie, trekkingowe buty i kamizelkę w naturalnym odcieniu, by stworzyć zestaw zainspirowany estetyką alpejskich kurortów. W mieście wystarczy dodać minimalistyczną torebkę, by całość nabrała bardziej współczesnego charakteru.

Wielki powrót faktury „teddy”

Pamiętam jak w 2022 roku w zimowym sezonie po raz pierwszy od dłuższego czasu, pojawiła się faktura zainspirowana futerkiem misia. Wówczas w sklepach widziałam krótkie puchate kurtki i długie płaszcze nawiązujące kolorem do umaszczenia niedźwiedzi. Potem ten trend nieco złagodniał i miałam wrażenie, że całkowicie się wyciszył. Ale już ubiegłej jesieni zauważyłam w sieciówkach powrót do „misia” na bluzach, polarach czy właśnie bezrękawnikach. I w mojej opinii na tych ostatnich prezentuje się najlepiej. Jeśli tej zimy (i wiosny) miałabym zainwestować w jedną rzecz, to nie byłby to kaszmirowy sweter, a puszysta kamizelka „teddy”.

Reklama
Reklama
Reklama