Nowa wiosenna kolekcja Zary zachwyca! Te 5 modeli butów to modowe perełki wpisujące się w trendy 2026!
Uwielbiam moment, w którym po miesiącach ciężkich botków i kozaków mogę wreszcie wybrać buty w wiosennym klimacie. W tym sezonie postawiłam na pięć modeli z nowej kolekcji Zary – każdy inny, ale wszystkie idealnie wpisujące się w aktualne trendy. Od minimalistycznych modeli, po te, które chwyciły mnie za moje modowe serce. Oto moje wybory i powody, dla których już wiem, że będę w nich chodzić przez cały sezon.

Nie da się ukryć. Zara to prawdziwa kopalnia trendów, dlatego tak chętnie sięgam do kolekcji hiszpańskiej sieciówki, która w odwzorowywaniu mody z wybiegów osiągnęła prawdziwe mistrzostwo. Najbardziej ekscytuje mnie ten moment w roku, w którym za każdym razem, gdy odwiedzę sklep, widzę coś nowego. Nie inaczej było tym razem. Postanowiłam sprawdzić, jakie nowości znalazły się w butach. Nie zawiodłam się! Wybrałam prawdziwe perełki, które mogłyby zostać na zawsze w mojej garderobie.
Klapki na wysokim obcasie
To model, który od razu zwrócił moją uwagę. Zdecydowanie wpisuje się w trend minimalistycznej elegancji lat 90., który wciąż dominuje na wybiegach. Najchętniej założę je do szerokich spodni z wysokim stanem albo prostej, dzianinowej sukienki midi.

Balerinki z plecionką
To zdecydowanie ukłon w stronę trendu na faktury i rzemieślnicze detale. Pleciona struktura nadaje klasycznym balerinom nowy, bardziej wyrafinowany charakter – coś pomiędzy francuską nonszalancją a estetyką quiet luxury. Bezapelacyjnie kojarzą mi się z modelami Bottegi Venety, więc od razu skradły moje serce. Założę je do prostych jeansów i oversize’owej koszuli albo do lnianych spodni i topu na ramiączkach. Świetnie dopasują się też do mniej formalnego garnituru.

Mokasyny z dwoiny skórzanej z frędzlami
Ten model od razu przywołał mi na myśl estetykę retro college, która znów mocno wraca do łask. Zamszowa faktura (dwoina) i subtelne frędzle nadały butom miękkości i luzu, dzięki czemu nie są tak „sztywne”, jak klasyczne loafersy. Najlepiej wyglądają w duecie z prostymi jeansami i paskiem w tym samym odcieniu albo z krótką spódnicą i cienkim swetrem narzuconym na ramiona. To buty idealne na przejściową pogodę. Lubię w nich to, że łączą dziewczęcość z lekką nutą preppy.

Skórzane sneakersy z metalicznym efektem
Jeśli wiosną mam postawić na jeden mocniejszy akcent, wybieram metaliczny połysk. Sneakersy z delikatnym, świetlistym wykończeniem wpisują się w trend futurystycznych detali, który coraz częściej pojawia się w codziennych stylizacjach. Świetnie wyglądają z prostym total lokiem: białe spodnie i t-shirt, denimowy komplet albo minimalistyczna sukienka. Lubię ten kontrast: sportowa forma i lekko „biżuteryjny” efekt. To model, który ożywia najprostszy zestaw i sprawia, że całość nabiera modowego charakteru.

Czerwone baleriny v-neck
Są takie buty, które potrafią całkowicie zmienić ton stylizacji. Dla mnie tej wiosny to właśnie czerwone baleriny z wycięciem w kształcie litery V. Cholewka tego typu optycznie wydłuża stopę i sprawia, że klasyczna forma baleriny wygląda nowocześniej. To detal subtelny, ale niezwykle efektowny. Założę je do szerokich spodni z podwiniętą nogawką, do satynowej spódnicy midi albo do garnituru w odcieniu szarości. Czerwień przełamuje zachowawcze kolory i dodaje stylizacji pewności siebie. To model, który udowadnia, że płaskie buty mogą być równie spektakularne, jak szpilki – tylko w bardziej współczesnym wydaniu.
