Reklama

Zacznijmy od początku. Polène to francuska marka, która udowodniła, że w świecie zdominowanym przez rozpoznawalne domy mody, wciąż można znaleźć się w centrum uwagi. Marka powstała w Paryżu w 2016 roku i od początku stawiała na wyważone formy, architektoniczne konstrukcje oraz wysokiej jakości skórę. Filozofia marki opiera się na dialogu między designem a rzemiosłem. Torebki powstają we współpracy z doświadczonymi kaletnikami, a każdy model przechodzi przez etap precyzyjnego modelowania formy. Polène właśnie dzięki swoim oryginalnym projektom bardzo szybko stała się symbolem cichego luksusu.

Cyme – torebka Polène, która jest it-bag tej dekady!

Wśród wszystkich projektów marki to właśnie Cyme zdobyła status tej najbardziej rozpoznawalnej. Jej znakiem rozpoznawczym jest forma. Miękko układająca się „bryła” z charakterystycznie wyprofilowanymi bokami, które nadają całości dynamiczny, niemal rzeźbiarski charakter. To nie jest klasyczna shopperka ani typowa tote. Cyme wyróżnia się subtelną konstrukcją, która zmienia się w zależności od sposobu noszenia.

2_bf0ee9fb-c849-4c72-bc0d-86dc72b27227
fot. Materiały prasowe

Model zaprojektowano tak, by nie tylko świetnie wyglądał, ale też był praktyczny. Dłuższe uchwyty pozwalają swobodnie zarzucić ją na ramię, a pojemne wnętrze sprawia, że sprawdza się na co dzień. Występuje w kilku rozmiarach i w szerokiej gamie kolorystycznej: od klasycznych beży i czerni po sezonowe odcienie karmelu czy głębokiej zieleni.

fot. Materiały prasowe
fot. Materiały prasowe

Torebki z sieciówek zainspirowane modelem Cyme

Nie da się ukryć, że torebka Cyme jest jedną z bardziej charakterystycznych. To właśnie jej forma zainspirowała sieciówkowych gigantów, do stworzenia geometrycznych modeli z pogranicza estetyki Polène. Przeglądając topowe sklepy, znalazłam trzy torebki, które idealnie wpisują się w charakter Cyme.

Torebka shopper z H&M

Jest piękna i minimalistyczna, i zdecydowanie zwróciła moją uwagę. Znalazłam w niej coś więcej niż w modelu Polène. Faktycznie jest zainspirowana Cyme, ale wykonana z imitacji zamszu w kolorze jasnego brązu. To zdecydowanie torebka, którą będę mogła nosić przez cały rok. Zarówno z trenczem, jak i ze skórzaną kurtką.

Shopperka Puccini

Ten model bez wątpienia kojarzy mi się z torebką Cyme, natomiast jest „płytsza”, przez co podkreśla jeszcze bardziej architektoniczną formę. Zdecydowanie jest pojemna i ma dłuższe rączki jak typowa shopperka. Doskonale odzwierciedla model na co dzień. Marka informuje, że w jej wnętrzu znajdziemy saszetkę na drobiazgi, która pozwala uporządkować całość. Świetnie będzie wyglądała z denimowym zestawem.

fot. Materiały prasowe
fot. Materiały prasowe

Duża shopperka Ochnik

To świetna alternatywa dla osób, które naprawdę zakochały się w tym modelu. Nie jest dosłowna i ma swój charakter, ale zdecydowanie odzwierciedla styl Polène. W ofercie Ochnik znalazłam w ją w kolorze czarnym i w odcieniu beżu. Torebka ma dwie możliwości noszenia, zarówno za krótsze rączki, jak i te długie na ramię. Ta torebka jest nowym wcieleniem ponadczasowej klasyki, która w garderobie zostanie na dłużej.

Reklama
Reklama
Reklama