Reklama

Skórzane mokasyny nadają sukienkom, szortom i lekkim spodniom bardziej wyrazisty charakter, ale jednocześnie wcale nie zabierają im wakacyjnego luzu, jeśli odpowiednio dobiorę resztę. Mokasyny kojarzą mi się z francuską Riwierą, lnianymi bermudami i kamizelką w surowej kolorystyce, z subtelnymi złotymi detalami i typowym wakacyjnym klimatem. Nie mogło ich zabraknąć w tym sezonie w mojej szafie.

TOP 3 skórzane mokasyny na lato, które będę nosiła również jesienią!

Skórzane mokasyny z H&M

Mają bardziej klasyczny, gładki fason, który wygląda trochę jak minimalistyczna wersja butów z garderoby dobrze ubranego studenta z lat 90. Zachwyca w nich smukły kształt, lekko zaokrąglony nosek i elegancka cholewka bez zbędnych ozdób z subtelnym przeszyciem. Kiedy je zobaczyłam, od razu pomyślałam o letniej wersji „campus look” przeniesionej w śródziemnomorski klimat. Noszę je z białymi, lnianymi szortami, które kończą się kilka centymetrów nad kolanem i błękitną koszulą w paski, lekko oversize, z mankietami podwiniętymi do łokcia. Na ramię zarzucam skórzaną torebkę w ciepłym, karmelowym odcieniu i okulary w stylu retro.

Skórzane mokasyny z Reserved

Drugi model, skórzane mokasyny z Reserved, to już inna historia. One mają w sobie więcej energii – solidniejszą podeszwę, mocniejszą formę, wyglądają jak buty, które spokojnie udźwigną miejskie chodniki, długi dzień za biurkiem i spontaniczny wieczór. Zakładam do nich jasne, beżowe spodnie z prostą nogawką, najlepiej z lnu albo cienkiej bawełny, które kończą się tuż nad kostką. Do tego dopasowana, ale wygodna biała bluzka bez rękawów – coś pomiędzy topem a koszulką, co ładnie podkreśla ramiona, ale nie wygląda jak sportowy t-shirt. Na wierzch zarzucam cienką, rozpiętą marynarkę w zbliżonym, piaskowym kolorze.

Skórzane mokasyny z Zary

Trzeci model to skórzane mokasyny z Zary z chwostami – klasyka w preppy wydaniu. Te buty wyglądają jak wyjęte z garderoby brytyjskiego dżentelmena, ale ja od razu zobaczyłam je w bardzo letnim, kobiecym zestawie. Są lekko matowe, efektownie prezentują skórę, a chwosty nadają im odrobinę swobody i ruchu przy każdym kroku. Zakładam do nich zwiewną, białą sukienkę koszulową o długości przed kolano albo tuż za – taką, która ma prosty krój, delikatny kołnierzyk i mankiety, które można podwinąć. W talii przewiązuję cienki pasek, żeby podkreślić sylwetkę. Do tego na ramię zarzucam plecioną torbę z beżowej rafii, a na nadgarstek zakładam zegarek na brązowym, skórzanym pasku. Mokasyny z chwostami sprawiają, że ta z pozoru „niewinna” sukienka zyskuje bardziej miejski charakter.

fot. Materiały prasowe / Zara
fot. Materiały prasowe / Zara
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...