Reklama

Z pewnością nie tylko ja na hasło „japonki na koturnie” od razu widzę looki z wczesnych lat 2000. W tamtym czasie grube piankowe podeszwy, jaskrawe kolory i nadruki kojarzyły się z kulturą surf, MTV i filmami o wakacyjnych romansach. Japonki były lekkie, tanie, idealne do wrzucenia do plażowej torby – nikt nie oczekiwał od nich elegancji. Potem nagle wypadły z łask, spychane na margines przez minimalistyczne skórzane klapki, birkenstockowe inspiracje i gładkie sandały. Obecnie wracają w odmienionej, bardziej wyrafinowanej formie. Zamiast pianki pojawia się gładka, nierzadko lakierowana skóra, zamiast neonów – paleta złamanych beży, czekoladowych brązów i klasycznej czerni. Koturn zyskał niemalże rzeźbiarski charakter, a pasek między palcami stał się subtelniejszy.

Japonki na koturnie to nowa sylwetka lata

Japonki na koturnie w aktualnym wydaniu bardzo wyraźnie zmieniają sylwetkę. Podnoszą stopę, wysmuklają łydkę, ale nie mają tej „sztywności” klasycznych szpilek. Koturn rozkłada ciężar równomiernie, dzięki czemu buty wygodny i niewymagający obcas. W połączeniu z odkrytymi palcami i charakterystycznym paskiem między nimi całość nabiera lekko wakacyjnego charakteru, ale w znacznie bardziej komfortowej odsłonie.

fot. Jeremy Moeller / Getty Images
fot. Jeremy Moeller / Getty Images

Nowe japonki na koturnie świetnie współgrają z letnimi proporcjami ubrań. Przy szerokich, swobodnie opadających nogawkach spodni od razu wysuwają się na pierwszy plan. Przy długości midi odsłaniają kostkę i rysują zgrabną linię łydki, co w tak lekkim, odkrytym modelu obuwia ma znaczenie szczególnie duże.

fot. Jeremy Moeller / Getty Images
fot. Jeremy Moeller / Getty Images

Jak nosić japonki na koturnie w mieście?

W miejskim wydaniu japonki na koturnie wyjątkowo dobrze odnajdują się w towarzystwie przeskalowanych, chłodnych form. Obszerne lniane spodnie, garniturowa kamizelka, prosta koszulowa sukienka – to elementy, które równoważą lekką, odrobinę plażową naturę butów. Ciekawie wygląda połączenie japonek na koturnie z szerokimi dżinsami o długości odsłaniającej kostkę i prostym, prążkowanym topem. Ten duet ma w sobie coś z estetyki wczesnych 2000., ale w zupełnie nowej odsłonie. Zamiast nadmiaru dodatków wystarczy jedna wyrazista torba i ciemne okulary.

Na wakacjach japonki na koturnie niemal naturalnie przejmują rolę głównych butów na dzień i wieczór. W zestawieniu z lnianymi sukienkami, pareo przewiązanym na biodrach czy krótkimi szortami z wysokim stanem tworzą nową odsłonę kurortowej elegancji. Idealne zamiast klasycznych rzymianek czy płaskich klapków. Niezwykle efektownie wyglądają w połączeniu z białą, koszulową sukienką midi i plecioną torebką. Taki zestaw łączy w sobie lekkość plażowego dnia z bardziej wyrafinowanym, wieczornym charakterem. Koturn dodaje kilka centymetrów, sprawiając, że sylwetka nabiera smukłości nawet w bardzo swobodnych, powłóczystych krojach.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...